Dodaj do ulubionych

no i koniec...

31.12.18, 10:22
A więc dojechaliśmy do końca roku ad.2018.
W zasadzie to więcej było minusów niż plusów ale to już historia!
Nie będę życzył nikomu niczego na Nowy 2019 Rok bo mówimy tutaj wyłącznie o 2018 roku.....
Piszmy zatem co dla kogo było cool...?
Jak dla mnie to afera KNF oraz patetyczna i nieciekawa gęba prezesa NBP w otoczeniu jego blond laseczek....
Nie bez znaczenia było również padnięcie pyskiem na twarz obecnej ekipy nocnej zmiany w sprawie SN!
Na razie na tyle.
Obserwuj wątek
    • fifik_rsl Re: no i koniec... 01.01.19, 23:39
      Fajny watek, ale ja postaram się skupić na naszym mieście...

      Dla mnie niekwestionowany nr One to karma dla Aleksandry Skowronek, za rozlepianie wyroku na Mejera w Bykowińskich klatkach schodowych.
      Karma dla Pietraszewskiej, która wzięła na listy Rafała Wypióra by pomógł wjechać do RM córeczce... efekt znamy.
      Wypierdzielenie na zbity pysk Dryji z RM :)
    • fifik_rsl Re: no i koniec... 02.01.19, 01:34
      Zmobilizował mnie Pan Panie Józku do napisania dłuższego wywodu...
      Rudzki 2018 rok....

      Sylwester to zawsze podsumowania, zestawienia, wspomnienia. Rozpatrywać go możemy w kategoriach: dla siebie, dla swojej Ojczyzny, tej małej (miasta) i tej dużej (kraju). Ja w dzisiejszym wpisie chciałbym sie skupić na mieście i takie moje, subiektywne podsumowanie Wam przedstawić. Na wstępie zaznaczam, tak pewnie było tysiące innych ważnych spraw, inwestycji, ale ja chcę Wam przedstawić te, które z mojej perspektywy są istotne.

      1. Oceanarium - czyli miało być, a nie ma. Telenowela pt. oceanarium ciągnęła się od dłuższego czasu. Teraz już wiadomo- nie powstanie. Od początku jak temat wypłynął sformalizowały sie dwa obozy: zwolenników i przeciwników. Pomimo faktu, że ważniejsze ustalenia i negocjacje z potencjalnym inwestorem toczyły się za zamkniętymi drzwiami, to czasem miałem wrażenie że jedni mądrzejsi od drugich. Ja od początku uważałem, że fajnie jakby inwestycja powstała, ale miasto nie może ponosić ryzyka finansowego jej ewentualnej klapy, jak było prawie dekadę temu z aqua.
      Kiedy Prezydent Mejer oficjalnie zapewnił że takiego ryzyka miasto nie weźmie na siebie, byłem spokojniejszy. Jak widać inwestor też chciał budować bezstresowo.... więc skończyło się na planach.
      2. Śmieci - Rudzkie neverending story czyli segregować nie, spalarnia nie, płacić więcej też nie.... to ku*****wa co, zatrudnijmy czarodziejów żeby ten problem rozwiązali.
      3. Żule - czyli bezradność miasta w najczystszej postaci. Mogą pić, rzygać, szczać , srać na skwerku, wyłudzać kasę pod sklepem, a od włodarzy usłyszysz "W tej kwestii to my właściwie jesteśmy bezradni" Po nagłośnieniu tematu, okazało się że Straż Miejska i Policja jednak mogą ruszyć dupska i po części spróbować zawalczyć.
      3. Rudzkie "bo nam się ku**a należy"- Czyli rudzkie eldorado: gdzie zastępca prezydenta miesięcznie zarabia dwukrotność pensji swojego szefa, a wszystkich przebija, dyrektor spółki miejskiej, która jest koleżanką zastępcy. I like it ;)
      4. NSka do kokota - otwarta przed terminem, kolejny etap rusza.... fajnie i oby tak dalej, trzymam kciuki.
      5. Piasowsko-Magazynowy horror drogowy - kto jeździ przez Rudę ten wie... Reszta odwiedza Krzysia Kuberka na Norwida ;)
      6. Autobusy i Tramwaje oraz dramat tego, co pod nowymi wiatami staje ;) Rozkład jazdy to dalej tylko delikatna sugestia dla kierowców.... A co do wiat, to krąży plota że ich montaż z charakterystyczną krzywizną miał być zobrazowaniem pewnego przeboju o naszym mieście. Odsyłam do Youtuba: www.youtube.com/watch?v=QghgWelm5k8
      7. Frustracja Pewnego Tłuściocha - Żałuję tylko że nie widziałem jego miny, w momencie gdy spływały wyniki. Została mu tylko lodówka.... Chciał decydować o losach ludzi, a po zwycięstwie GD co najwyżej może próbować panować nad swoimi zwieraczami.
      8 Wybory: tutaj w kilku podpunktach...
      a. Miał zebrać parę głosów na listę, by córeczka posłanki została radną. Córeczka pomimo jedyneczki i zacnego nazwiska musiała obejść się smakiem, a On zrobił trzeci wynik w mieście, a następnie pięknie odgryzł się tym którym miał "zebrać trochę głosów" Szapo ba Panie Wypiór. Tacy ludzie jak Ty są przyszłością tego miasta. Ino nam stąd nie wyjeżdżaj do warszafki ;)
      b. Nigdy nie byłem zagorzałym fanem K. Mejera, ale numer z rozklejaniem starego wyroku po klatkach na Bykowinie przez rudzki Pełowski establiszment był czystym kur****em, zważywszy że dokonany na mniej więcej 24h przed nastaniem ciszy wyborczej. Swoje zrobił, bo vicePrezydent mandatu nie zdobył (i bardzo dobrze lecz z innego powodu), ale pokłosiem tej akcji Rudzianie ocenili też odpowiednio PO wykopując Aleksandrę Skowronek z dogrywki. Karrrma wraca ;)
      c. Brak mandatu do K. Mejera, to zamknięcie szans na reelekcję W. Dryji, czyli kapusia, miłośnika sbeckich metod, który w odpowiedzi na krytykę, obdzwania pracodawców. Za to nawet ja bym się napił ;)
      d. Komedia pt. Rudzki POPiS, z osobistym udziałem Marszałka Województwa i R. Trzaskowskiego, który jak plota głosi poszukuje przedwojennych właścicieli naszych "familaków" :D

      Taki to był ten 2018 rok, nie najgorszy, nie rewelacyjny. Nowa-stara władza, szału nie zapowiada, ale z drugiej strony lepsze to, niż oddanie miasta PiSowi i utworzenie IV Rudzkiej Republiki Kaczystanu, z obowiązkową pielgrzymką do Mekki, tzn na Wawel ;)
      • aloes69 Re: no i koniec... 02.01.19, 06:12
        ad.1 Jaka telenowela, normalne negocjacje i jak widać zdrowy rozsądek nade wszystko :),
        ad.2 Rewelacyjnie to spuentowałeś,
        ad.3 Masz racje jak służby są konsekwentne to choć efekty nie zawsze są adekwatne do włożonej pracy to mimo wszystko szanse jakieś na rozwiązanie problemu się rysują,
        ad.4 NS - każda zakończona inwestycja przed czasem cieszy,
        ad.5 Jeżdżę i to często, aż tak tragicznie nie jest i nie było. Korki w godzinach szczytu były porównywalne z tymi jak tam nic nie robiono. W zasadzie prawie cały czas był utrzymywany przejazd przez robione rondo,
        ad 6, 7 bez komentarza,
        ad 8 - Lubię Pana Wypióra i pasuje mi jego neutralność ale uważam, że jeżeli ktoś startuje z czyjejś listy to zawiera pewne porozumienie, dla mnie nie jest normą start w wyborach pod czyimś szyldem, który ktoś traktuje wyłącznie jako deskę do podskoku w górę,
        - drobne sprostowanie: to nie wyrok wieszano, a jego fragment, który wprowadzał dezinformację, więc jak dla mnie rzecz niedopuszczalna i etyczne dno,
        - co do karmy to zawsze wraca. Bardzo podoba mi się stwierdzenie gwiazdy naszego kina "Jak nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie " wiec Fifiku nie pogrążaj dalej już tych co to ich tak obcesowo opisujesz, bo wygląda to jak nawracający afekt ;) :)

        P.S. Dla mnie rok 2018 był bardzo trudny, choć była jedna, no może dwie perełki, ale mam wokoło siebie fajnych ludzi, a i poznałam sporo nowych i tego się będę trzymać :)
        • fifik_rsl Re: no i koniec... 02.01.19, 11:56
          ad.1 Niby tak, ale obstawiam że gdyby nie pojawił się ów sceptycyzm wobec tej inwestycji wśród niemałej grupy Rudzian, to Viceprezydent mógłby być bardziej skłonny do ustępstw, a co za tym idzie do partycypowania w ryzyku tej inwestycji przez miasto. Fajnie że do tego nie doszło.
          ad.3 Tutaj takim optymistą bym nie był, ale zobaczymy od późnej wiosny przez lato. Ja z pewnością tematu nie odpuszczę.
          ad.5 Oj Aloesie, to chyba nie jeździłaś tam w czasie wahadła. Czasami stało się na nim przez dwie pełne zmiany świateł czyli 10-12 minut. Uwierz mi, to znacznie dłużej niż jest teraz, kiedy wahadło zniknęło i jest przejazd w obu kierunkach.
          ad.8 Mam chyba tę przewagę że znam Rafała osobiście. Słusznie piszesz że pewne porozumienia należy dotrzymywać, ale zapomniałaś dodać, że to dotyczy obydwu stron. Jeśli w czasie kampanii jedna strona łamie prawie wszystkie ustalenia z czasu porozumienia i podjęcia decyzji o kandydowaniu z ich list i na pytanie dlaczego, łamiecie ustalenia słyszy nieoficjalnie: O co ci młody chodzi, wzięliśmy cie przecież tylko po to byś nam zebrał trochę głosów na listę. To zebrał i zachował się tak jak oni wobec niego. Chociaż mógł gorzej, publikując kilka ciekawych kwiatków. Tego nie zrobił.
          Co do Dryji nazywaj jak chcesz, ale ten człowiek złamał wszelkie zasady przyzwoitości. Z wieloma osobami dyskutowałem, z wieloma się kłóciłem, z niektórymi na ostro, ale nigdy nie przyszło by mi na myśl, by wyszukać gdzie mój adwersarz pracuje i posługując się perfidnym kłamstwem, próbować go zdyskredytować w oczach dyrektora. Za to będzie się smażył w piekle, taką przynajmniej mam nadzieję. Ps i może to być nawet moim nawracającym afektem ;)

    • lewica_os Re: no i koniec... 02.01.19, 10:57
      No chyba przemawia zazdrość o "blond laseczki"?
      Ogólnie to nie ma czego świętować, mamy zepsute elity polityczne zarówno na górze jak i na dole! Honor nie istnieje, rób co chcesz byle dla siebie!
      Niby w Europie jesteśmy a standardów w polityce brak!
      2018 r. Zapamiętam przez jednego ciula z Żor, który idealnie podsumowuje całą polska politykę!
      • jozefosmenda Re: no i koniec... 06.01.19, 10:04
        Muszę podziękować lewicy_os za "nakierowanie" i przypomnienie zdarzenia z jedną kałużą z Żor czyli osobą,która oficjalnie najpierw przez panią poseł a później licznych "suwerenów, została nazwana ciulem! To jednak było zdecydowane apogeum roku 2018!
        A co do blond laseczek to ich nie zazdroszczę bo nawet gdybym takie chciał mieć do dyspozycji to niestety stan mojej kasy absolutnie wyklucza takowe zatrudnienie. Ale w sferze marzeń wolę jeszcze "gryfniejsze" bo "te" to raczej przeciętne są !
                • jozefosmenda Re: no i koniec... 17.01.19, 10:15
                  W nawiązaniu do tragicznej sprawy pana prezydenta Pawła Adamowicza możemy wszędzie wyczytać, że jest to skutkiem siania nienawiści,hejtu i opluwania i innych niegodziwych pociągnięć i świństw! Zeświniono nawet WOŚP do tego stopnia, że Jurek Owsiak zrezygnował z funkcji prezesa(?) Fundacji.
                  Zatem sprawdza się powiedzenie, że Polak potrafi!
                  Ale co zrobić i jak to zrobić by te"kałuże" różnego typu i rodzaju przewietrzyły swoje mózgi i umysły,podniosły poprzeczkę z swoim intelektem i mówiąc zwyczajnie zmądrzały na tyle by słowo KONIEC ciałem się stało?
                    • jozefosmenda Re: no i koniec... 24.04.19, 10:46
                      Szanowny Edo nad Edami!
                      Ja choćbym się "zesmolił" to i tak tobie nie dorównam.
                      Ale zasada w stosunku do chamów jest z mojej strony zawsze niezmienna! Jest to zasada wprost proporcjonalności bo tylko w taki sposób można po pierwsze chama "urazić" a po drugie należy liczyć, że zmądrzeje bo mu się w tym "kepele" 5-ta klepka odpowiednio ustawi (co jest jednak mało prawdopodobne). A w przypadku tego co produkuje beczki to jest wręcz niemożliwe ponieważ jemu się wtedy numeracja klepek pierniczy i pociska jeszcze większe "fleki"!
                      Na Śląsku mówi się też (czyli "godo"): MOŻESZ MI NA PUKEL SKOCZYĆ!....... I zapewniam cię, że to nie jest mowa nienawiści tylko podpowiedź co zainteresowany interlokutor może (ale nie musi) zrobić.
                      • jozefosmenda Re: no i koniec... 28.04.19, 11:02
                        No i niestety nie zdążyłem Eda przeczytać tego co napisałeś bo admin cię wyciął! Jeżeli "admin" to zrobił to zdaję sobie sprawę jak chamski,prymitywny i denny musiał być twój wpis na temat mojej osoby.Ale mnie to nie dziwi bo ty niereformowalny jesteś z powodu twojego stanu umysłu,który można określić jednym słowem "constans" (tak mają zresztą wyborcy pewnej nocnej i dojnej zmiany).
                        Zatem zgodnie z śląskim powiedzeniem, które mówi o skoczeniu mi na pukel pozdrawiam cię serdecznie i życzę miłego dnia. I jak wrócisz z Kościoła to nie zapomnij se chlapnąć jednego.Bo to pomaga na trawienie..........
                • jozefosmenda Re: no i koniec... 18.01.19, 10:26
                  To jest właśnie postawa typowego "kałuży"! My tu z apelami o jedność, zrozumienie,poszanowanie drugiego i wzajemne wybaczanie a tu taki dzban!
                  No ale czego żądać od prostaka, chama i debila skoro ani z domu za dużo nie wyniósł anie go go tam w tej szkole zawodowej gdzie chodził niczego nie nauczyli?
                  Zatem wprost proporcjonalnie: SAM SIĘ PIERDOLNIJ patrząc do lustra! Ale zrób to w taki sposób by nam wszystkim było dobrze.....
                        • jozefosmenda Re: no i koniec... 20.01.19, 10:49
                          Ja też skończyłem w normalny sposób!
                          Jak masz pretensje to sobie pisz do "aparatczyków" z różnych formacji bo nie tylko z PZPR byli "wysunięci robotnicy" na studia.Solidarność wysyłała swoich ludzi na KUL. Tam robili nawet doktoraty! Poziom żenujący!
                          Dobra zmiana też ryczała..."Wystarczy nie kraść" A wyszło tak jak zawsze na prawicy wychodzi czyli złodziejstwo, kumoterstwo,cwaniactwo i nepotyzm wg powiedzenia pani Szydło, że te pieniądze im się należały.....!
                          Czyli TKM......
                          • artdo67 Re: no i koniec... 20.01.19, 12:56
                            Hahaha, współczuję ci podwójnie. Jeżeli, ,wierzysz w to piszesz , to ok. Nie twoja wina. Byłeś wychowany w takiej nomeklaturze. Ale jeżeli piszesz, to z wyrachowwnia nadając, na prawicę? To już nie hola. Zapomniałeś jak za komuny, był tylko ocet na półkach? A dla wybranych kacyków partyjnynych było wszystko w specjalnych sklepach? A wracając do bliższej przeszłości, do afery platfusów? Hazardowa, Amber, mieszkaniowa w Warszawie. Także drogi panie, mniej hipokryzji.
                            • jozefosmenda Re: no i koniec... 21.01.19, 13:31
                              Dopisz jeszcze z bliższej przeszłości "osiągnięcia" nocnej zmiany by było sprawiedliwie i był pełny obraz!
                              A co do octu to nie dziwota, że jak wszyscy dookoła non stop strajkowali i niczego nie wytwarzali to ostał się"ino" ON na półkach! Chociaż w tamtych czasach jako klezmer grywałem na różnych imprezach i stoły zawsze się uginały od żarcia i picia (a gorzoła na kartki była) ......!? No i dzieci do szkoły głodne nie chodziły tak jak w n-tej RP! Więc zatem pytanie skąd się to brało jak był tylko ocet? ( no i zapałki jeszcze były....).
                                • artdo67 Re: no i koniec... 25.01.19, 12:37
                                  Taki urok czerwonego kraju . Co , to w ogóle było? Specjalne sklepy dla "specjalnych " ludzi! Tzn., partyjniakow, zomowcow, milcjantow! I to mamy pochwalać! ?!. ,Brak możliwości zakupu papiru toaletowego i mydła, to też wina ludzi którzy zastrajkowali przeciwko tym "prawom "?
                                    • jozefosmenda Re: no i koniec... 26.01.19, 11:16
                                      Czytając takie wypociny zawsze odnoszę wrażenie, że:
                                      -albo ktoś jest zafascynowany moja osobą ( i może być mi miło),
                                      -są to jaja jak przysłowiowe berety (kwadratowe),
                                      -ktoś jest na haju ale nie osiągnął jeszcze apogeum (ale ostatnia dawka zwala go z nóg,
                                      -piszący od zawsze miał problem z nauką a zatem i z historią (zatem urodzony tuman lub zwykły leń),
                                      -wchodzą w rachubę jeszcze różne inne czynniki( w ilości niepojętej).
                                      Szczerze jednak powiedziawszy mam to "gdzieś" jak zresztą większość wszystkich innych wpisów od osób made in incognito!
                                        • jozefosmenda Re: no i koniec... 30.01.19, 10:59
                                          Po wczorajszych komunikatach ("doniesieniach" GW na usta ciśnie się pytanie czy to wreszcie będzie koniec nocnej zmiany?
                                          Dla zamydlenia oczu dwa dni wcześniej ABW "sprzątnęła" co niektóre płotki ale "taśm" z nagranym panem prezesem w akcji z hasłem na ustach: "Do polityki nie idzie się dla pieniędzy".....zatrzymac się jednak nie dało.
                                          A ja zawsze twierdziłem i dalej tak czynię, że najwięksi "szpece" od kombinacji, malwersacji i obracania pieniędzmi (państwowymi) siedzą na prawicy! Życie znowu pokazało, że mam rację..........
                                          • jozefosmenda Re: no i koniec... 03.02.19, 10:08
                                            Postawienie zarzutów posłowi Niesiołowskiemu również dobitnie pokazuje, że skrajna prawica vel nocna zmiana złapie się wszystkiego byle by się tylko wybielić .......bazując na haśle, że Naród głupi wszystko kupi!
                                            • artdo67 Re: no i koniec... 03.02.19, 15:04
                                              Wspomniany powyżej poseł , zadenuncjował na sb swoją narzeczoną. Ale towarzysze wiedzą lepiej. Wszelka dyskusja z kodem mija się z obiektywizmem. Adios.
                                              • jozefosmenda Re: no i koniec... 05.02.19, 10:42
                                                Ależ oczywiście artdo67, że są tacy co wiedzą lepiej! Wystarczy posłuchać twojego posła idola i waszego marszałka(doktora!) i nie dziwota, że są propozycje (tak niektórzy internauci piszą) by Was na księżyc wysłać....... Czisss!
                                                • jozefosmenda Re: no i koniec... 18.02.19, 11:16
                                                  No i koniec oby nastąpił!
                                                  Taki wywołany, taki święty,taki uczciwy i jednocześnie taki biedny, że nawet musiał 200 tyś. pożyczyć na leczenie matki (której i tak to nic nie dało) bo jak nie miał konta to tez nie mógł mieć kasy na koncie?
                                                  Sięgając pamięcią do początków NASZEJ Solidarności dopiero teraz zrozumiałem dlaczego wtedy IM tak bardzo zależało, że w słowach nie przebierali, mózgi nam prali, że tak bardzo się starali (włączając w to także kk)? Dzisiaj już wiem, że to zasada TKM przyświecała ich prywacie a nie troska o szarego suwerena. Potwierdzeniem tego są np. NBP czy PKO.SA a nawet PKO.BP o SKOK nie mówiąc . Dalej to to spółki Skarbu Państwa,Zarządy, RN , różne Fundacje z Toruniem w tle (i inne) a także szereg różnych intratnych posad dla swoich i tylko i wyłącznie swoich pod hasłami: Bóg,Honor,Ojczyzna; Chwała bohaterom czy: Tak mi dopomóż Bóg! No cóż...... Jest takie powiedzenie, że każdy orze jak może! Zachodzi zatem pytanie czy jak się straciło dwie wieże to się tą partię szachów wygra czy jednak już się "orać" nie będzie? Może zatem jednak KONIEC?
                                                  • artdo67 Re: no i koniec... 19.02.19, 11:10
                                                    Najlepiej w temacie, przez siebie rozpoczętym podkulić ogon, uciec na inny! Co, ty masz za kompleks Patriotyzmu? ! Wiem, że za komuny kacyki partyjne miały wszystko dla siebie, czerwony telefon załatwiał wszystko. Te czasy Ne wrati. .. papapa
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 20.02.19, 10:57
                                                    Ty synek jesteś niereformowalny i niestety za tępy by z tobą poważnie dyskutować.
                                                    Zresztą nawet nie ma z kim bo ja osób piszących "incognito" i na dodatek piszących ciulstwa nie poważam.
                                                    Zatem zgodnie z powyższym możesz mi skoczyć na pukel!
                                                    A mimo wszystko zwracam uwagę (lub informuję), że w PRL-u nie byłem kacykiem partyjnym,nie korzystałem z "czerwonych" telefonów, nie byłem kapusiem ani TW , nie miałem się lepiej od innych,miałem tyle samo co mieli inni ale dawałem z siebie więcej niż inni!
                                                    Dyrektorem ZSG KWK"WAWEL" (1986 rok) zostałem wbrew woli miejskich władz PZPR bo się przestraszyli zdecydowanej postawy nauczycieli i uczniów szkoły w tej sprawie i w ostatniej chwili wycofali już przez nich namaszczonego na to stanowisko jakiegoś członka egzekutywy KM PZPR w Bytomiu. Mnie nie chcieli bo wcześniej byłem przewodniczącym NSZZ "Solidarnośc" i to im nie pasowało! Ale jednak pękli bo po stanie wojennym to już jednak były inne czasy!
                                                    Ale skąd ty to możesz wiedzieć jak w twojej głowie są tylko takie hasła jak: czerwona zaraza, komuniści, czerwone telefony, partyjne kacyki, złodzieje itp ciulstwa .A jak ci człowiek prawdę napisze z tymi wieżami w tle to ty z patriotycznym kompleksem wyjeżdżasz .....NIE IDŹ JARKU......(o pardon; miało być artdo67) ......TĄ DROGĄ! OJ NIE IDŹ!
                                                    No to z Panem Bogiem........
                                                  • artdo67 Re: no i koniec... 20.02.19, 15:35
                                                    Proszę się nie irytować szanowny panie. Tylko dyskutujemy. . Faktem jest,że nie jestem czerwony. Zdrówka życzę szanownemu panu, jak i pozostałym uczestnikom forum. Rzecz jasna i sobie. Ukłony.
                                                  • artdo67 Re: no i koniec... 20.02.19, 18:17
                                                    Nomen omen, jak nie masz racjonalnej odpowiedzi, to obrażasz ludzi. To już, chyba nie kwestia przynależności partyjnej, a raczej kultury osobistej. Czuwaj towarzyszu
                                                  • artdo67 Re: no i koniec... 20.02.19, 19:10
                                                    Jakbyś chciał , coś kwestionować, to nazwaleś mnie już debilem, tepakiem. ... erudykcja godna podziwu. A , ja z secem do pana. Życzę zdrówka. Jak mawiał pewien wiesscz, Litwo. ...
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 21.02.19, 10:44
                                                    Szanowny "artdo"!
                                                    Jak już wcześniej napisałem to staram się odnosić wprost proporcjonalnie.Mówiąc językiem prostym i typowym dla polskiego suwerena to w myśl ogólnie znanej zasady biblijnej czyli "oko za oko"...............
                                                    A skoro zabolało to znaczy, że mogę czuć się dowartościowany no bo cel został osiągnięty!
                                                    Ale tak przy okazji informuję jako stary Hanys, że na starym Śląsku (bo teraz to już jest inny Śląsk t.zw."kałużowy" i gorolski) tacy jak ty do takich jak ja, zwracali się w drugiej osobie czyli przez WY a do takich jak zmarły ostatnio reżyser Kazimierz Kutz czy były premier Jan Olszewski to już za troje czyli przez ONI !
                                                    Zatem Szczęść Boże!
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 22.02.19, 12:19
                                                    Szczęść Boże.
                                                    Jaruzelski na łożu śmierci też się nawrócił.
                                                    Na Pana też liczę?
                                                    Na razie odniosę się do tej wypowiedzi kolejnego "kałuży" podpisującego się "jezioroniagara"!
                                                    Otóż już samego nicka wynika,ze kpiarz albo nieuk jesteś? No bo mamy rzekę,mamy wodospad ale o jeziorze nie słyszałem.Ale jak już to dla mnie możesz być "kałużaniagara" i tez będzie o'key!
                                                    Zatem nie licz na mnie szanowny towarzyszu "niagara" bo ja obawiam się, że nie zdążę tego zrobić co Jaruzelski(nawet zresztą nie istnieje taka potrzeba). Dlatego już teraz przygotowuję sobie własną mowę pożegnalną,którą ktoś odczyta nad moim grobem. Oczywiście wszystkim takim jak TY i spółka "ta mowa" pójdzie w gacie ale przecież o to mi chodzi! Tępaków, karaluchów,kłamców,oszustów i zwykłe świnie należy obnażać,krytykować, ośmieszać i tępić przy każdej sposobności. Ja tak czynię przez całe moje dotychczasowe życie i już się to nie zmieni.
                                                    A co do drugiego wątku to jest to już poważniejsza sprawa i pochylę się nad tym prawdopodobnie w najbliższą niedzielę (w miarę wolnego czasu). Ja dalej jestem osobą publiczną bo sprawuję zgodnie z uosg funkcję przewodniczącego Rady Seniorów miasta Ruda Śląska a ty "niagara" nie tylko, że napisałeś nieprawdę i podałeś różne kłamliwe przykłady ale także dokonałeś czynności pomówienia osoby publicznej.A tak postępują tylko tchórzliwe gnoje!
                                                    Zatem pomyślimy bo na 300 zł. mnie emeryta jeszcze stać by wystąpić o pomówienie ale z drugiej strony gdybym się na to zdecydował to nie będę mógł sobie tutaj słownie pofolgować! No i po trzecie to czas, który biegnie................!
                                                    A nie będę ukrywał, że pisanie tutaj sprawia mi olbrzymia radochę jak mogę choć trochę zachowywać się tak ja ty i tobie podobni i pluć Wam w te obrzydliwe,zakłamane i pełne dziwnych frazesów i patosu gęby.Wprost proporcjonalnie zresztą...
                                                    Ale stwierdzam i zwracam uwagę, że napisałeś o mnie nieprawdę i pomówiłeś mnie o rzeczy ,których nigdy nie popełniłem i nie miały one miejsca! No ale przecież to takie polskie,chrześcijańskie no i na czasie przy dojnej zmianie!
                                                    Zatem do niebawem z dołowym pozdrowieniem: Szczęść Boże!
                                                  • jezioraniagara Re: no i koniec... 22.02.19, 17:41
                                                    Widzę ,że sie pan wkórzył.
                                                    Ja też się wkórzyłem na pana nowomowę.
                                                    Kiedy Pan bebla tak sobie to ma Pan takie prawo.
                                                    Ja też czasami mówie co sie nie powinno mówić.
                                                    Jednak kiedy atakuje pan ludzi którzy doznawali upokorzeń w czasie kiedy pan się pławił w dobrobycie i chce pan narzucac innym swoje poglądy to mi sie krew burzy.
                                                    Niech pana pamieta ,że nie wszsytkie krzywdy z czasów komuny zostały wyrównane.
                                                    Co do pomówień osoby publicznej to mówienie ,że był Pan w PZPR ,to nie jest kłamstwem i pomówieniem, że członkowie partii a szczególnie osoby na kierowniczych stanowiskach dostali prikas zapisac sie do Solidarności jest kierowane do grupy a nie do osoby.To czy pan zapisał sie do Solidarności sam czy dostał pan polecenie to już Pańska sprawa i sumienia.Oczywiscie bedą to wiedzieć Pańscy przyjaciele z ferajny jak i wrogowie.
                                                    Rozważania na ten temat sa tylko domysłem a nie twierdzeniem..
                                                    Pluć nikomu nie mam zamiaru.Nie mam czasu na głupoty.
                                                    ,, Oczywiście wszystkim takim jak TY i spółka "ta mowa" pójdzie w gacie ale przecież o to mi chodzi! Tępaków, karaluchów,kłamców,oszustów i zwykłe świnie należy obnażać,krytykować, ośmieszać i tępić przy każdej sposobności. Ja tak czynię przez całe moje dotychczasowe życie i już się to nie zmieni."
                                                    Ma Pan racje.
                                                    Ani przez chwilę nie miałem zamiaru Pana obrażać.
                                                    Za to panu obrażanie nieźle wychodzi.
                                                    To ,że zaproponowałem Panu pokazanie swojej teczki ,nie znaczy ,że był Pan kapusiem ani TW?
                                                    To byłby tylko znak ,że jest Pan święty.
                                                    Co do mojej osoby to mogę powiedzieć ,że nie dorównam Panu tupetu i złośliwości.
                                                    Życzę panu spokoju i odreagowania.
                                                    Nie jestem dla pana godnym przeciwnikiem.
                                                    Co do wież ,to mogę powiedzieć ,że są niepokojące.Nie jestem przy tym to nie wiem.czytam te same gazety co Pan.
                                                    ,,Towarzyszu Józefie Osmenda.
                                                    W Solidarności się Pan znalazł jak dostał Pan prikas z Komitetu PZPR zapisać się do Związku .
                                                    W dużym przedsiębiorstwie były takie nakazy dla rozbicia solidarności,zmiękczenia.Jak zwolnili przywódców Solidarności z pracy albo kazali im wyjechać za granicę został Pan przewodniczącym.
                                                    Takie ruchy Komitetów PZPR nakazujące sie zapisanie do Solidarności były chyba na wiosnę 1981 r ,aż do 13 grudnia."
                                                    To niestety nie twierdzenie a przypuszczenie bo tak zrobiła kadra kierownicza w dużych zakładach pracy.
                                                    Starsi to pamiętają .Ale jak ktoś ma słabą pamięć to pracownicy IPN-u to przypomną.
                                                    Kiedyś można było zawracać ,,Wisłę kijem"
                                                    Myslę ,że wyjaśniłem moje intencje a za wycieczkę do Pana osoby przepraszam.





                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 24.02.19, 15:11
                                                    Zacznę od tego wpisu:…. Myslę ,że wyjaśniłem moje intencje a za wycieczkę do Pana osoby przepraszam. …..
                                                    Dobre i to przeproszenie „niagara” ale nie zmienia to faktu pomówienia osoby publicznej i wygłaszania tu na Forum nieprawdziwych informacji na mój temat!
                                                    Zresztą odnoszę wrażenie, że „pętlisz się” również pod innymi nickami i myślisz, że będąc „incognito” możesz bez ponoszenia konsekwencji „pluć” co ci ślina na język przyniesie!
                                                    Śmiało stawisz swoje tezy obrzucając mnie błotem w myśl zasady, że zawsze się coś przyklei!
                                                    Pewne jednak rzeczy czy sprawy musimy sobie mimo wszystko zdecydowanie wyjaśnić.
                                                    Oświadczam zatem, że:
                                                    1.Pomówiłeś mnie, że i tu cytuję………”(miał Pan się lepiej dostał mieszkanie, samochody, wycieczki zagraniczne(150$ na wyjazd))miałem tyle samo co mieli inni( członkowie komitetu PZPR)ale dawałem z siebie więcej niż inni!.....
                                                    Otóż wyjaśnijmy sobie raz na zawsze, że za PRL-u byłem tylko raz na tygodniowej wycieczce zagranicznej a konkretnie w Budapeszcie na Węgrzech. Był to bodajże 1967 rok. Wyjechałem tam za SWOJE PIENIĄDZE, nie będąc członkiem PZPR i nie OTRZYMUJĄC 150$ jak napisałeś! TO JEST ZATEM POMÓWIENIE!.
                                                    Mieszkanie otrzymałem w 1975 roku z zasobów Rudzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej gdzie najpierw byłem dosyć długo członkiem oczekującym. Zatem nawet nie miałem mieszkania zakładowego w przeciwieństwie do innych, którzy je dostali (bo tak było taniej)! Pierwszy samochód kupiłem w 1984 roku i był to Polski Fiat 126P.Talon na niego niejako „wyżebrałem” u ówczesnego dyrektora kopalni Wawel ( za tym też chodziłem parę lat). Do tego czasu ci, którzy byli bliżej „żłoba” mieli już po kilka zrealizowanych przydziałów na samochody! TO JEST ZATEM KOLEJNE POMÓWIENIE!
                                                    2.Napisałeś:…… Jednak kiedy atakuje pan ludzi którzy doznawali upokorzeń w czasie kiedy pan się pławił w dobrobycie i chce pan narzucac innym swoje poglądy to mi sie krew burzy…...
                                                    Człowieku czy ty w ogóle wiesz co ty piszesz? Jako młody chłopak pracujący w górnictwie miałem w miesiącu dwie wolne niedziele! Reszta non stop w robocie i to wcale nie po 8 godzin lecz znacznie więcej. Po przejściu do pracy w szkolnictwie górniczym (gdzie zarobki były jednak kiepskie) by jakoś „lepiej żyć” naprawiałem ludziom pralki , telewizory i radia a potem zostałem muzycznym klezmerem i ponad 20 lat grałem w zespole kosztem czasu dla rodziny! Ciężko pracowałem po to by rodzina miała się dobrze ale jednak wyjaśnijmy sobie, że nie pławiłem się w „dobrobycie” bo czy tak można nazwać czasami nocne stanie w kolejce za mięsem lub nawet „pędzenie” bimbru nocą na aparaturze pożyczonej od sąsiada? Oświadczam również, ŻE NIGDY że korzystałem z jakiś uprzywilejowanych sklepów/punktów czy to przy parafiach czy przy komitetach różnej maści ani też nigdy nie narzucałem komukolwiek swoich poglądów ponieważ uznaję zasadę wolności światopoglądowej i tolerancji wobec innych! ZATEM KOLEJNE POMÓWIENIE!
                                                    4.To co napisałem o ZSG.KWK”Wawel” jest prawdą! Na pewno w archiwach powinny być protokoły z posiedzeń Rady Pedagogicznej z lutego/ marca 1986 roku gdzie RP zajęła stanowisko co do osoby przyszłego dyrektora tej szkoły. Wskutek tej petycji Komitet Miejski PZPR w Rudzie Śląskiej wezwał mnie przed swoje oblicze gdzieś w kwietniu/ maju 1986 licząc, że się z kandydowania wycofam bo oni mieli na to stanowisko niejakiego Janusza W. ,nauczyciela z TG „Szombierki”(bodajże członka egzekutywy KMPZPR w Bytomiu)! Nie wycofałem się pomimo maglowania mnie przez ponad dwie godziny i w efekcie od 1 września 1986 zostałem powołany na stanowisko dyrektora ZSG Wawel. Jednocześnie zwracam uwagę, że mojego poprzednika i dyrektorów w innych tego typu placówkach wprowadzano zawsze z wielką pompą w asyście wierchuszki i ,świty z górnej półki i prawie przy dźwiękach górniczej orkiestry. Mnie nie wprowadził nawet pies z kulawą nogą bo po swoją nominację musiałem sam jechać do MGiE d o Katowic gdzie jakiś niskiej rangi urzędnik otworzywszy szufladę biurka na siedząco wręczył mi ów akt podczas gdy ja stałem jak „ciul” przed nim (bo nawet krzesła nie było by usiąść)! Ale miałem to w doopie już wtedy jak i teraz mam tego typu sytuacje nadal! Powiązania czy przynależności polityczne albo kościelne mnie nie interesują! Zawsze byłem sobą a teraz to tym bardziej bo już emeryt jestem…..
                                                    Zatem nie BREDNIE szanowny „niagaro” jak napisałeś lecz PRAWDA oparta na faktach tylko napisana teraz w skrócie bo to jak mi wtedy rzucano kłody pod nogi to można by to spisać i wydać w formie książki!
                                                    5.Kolejne twoje dziwne stwierdzenie a zarazem pomówienie to (cytuję):…. Co do pomówień osoby publicznej to mówienie ,że był Pan w PZPR ,to nie jest kłamstwem i pomówieniem, że członkowie partii a szczególnie osoby na kierowniczych stanowiskach dostali prikas zapisac sie do Solidarności jest kierowane do grupy a nie do osoby.To czy pan zapisał sie do Solidarności sam czy dostał pan polecenie to już Pańska sprawa i sumienia…….
                                                    Otóż wyjaśniam, że być może były gdzieś w Polsce takie przypadki ale ja o takich wtedy nie słyszałem ani nie miałem z nimi do czynienia! Pomijając już niby „ową” przynależność do PZPR, oświadczam, że takiego „PRIKAZU” nie było! Nigdy to nie miało miejsca a na przewodniczącego Solidarności wybrali mnie przede wszystkim uczniowie ZSG.Wawel w drodze demokratycznych wyborów! (wtedy, w tamtych czasach, uczniowie byli członkami związku zawodowego). Tylko, że wtedy trzeba było mieć cywilną odwagę by wyrazić zgodę na kandydowanie do Solidarności będąc równocześnie wicedyrektorem szkoły! Nota bene mój szef wtedy i dyrektor tej szkoły takiej odwagi nie miał. Do dzisiaj mam na pamiątkę historyczne ogłoszenie wyników wyborów napisane odręcznie na arkuszu brystolu formatu A4, gdzie już wtedy ktoś moje nazwisko i imię z liczbą głosów przekreślił długopisem (bo ten komunikat wisiał w holu szkoły w otwartej gablotce)
                                                    ZATEM KOLEJNE POMÓWIENIE z tym prikazem w tle.
                                                    6.Moja teczka w IPN
                                                    Jeżeli ktoś ma „wąty” do tego czy byłem TW czy jakimś innym typem donosiciela czy współpracownika służb specjalnych to może sobie do IPN napisać. Od 1994 roku jestem osobą publiczną i podlegam ustawie lustracyjnej z dnia 18 października 2006 roku.
                                                    Oświadczenie w tej materii musiałem złożyć na piśmie, na specjalnym druku pod rygorem odpowiedzialności karnej i informuję, że w IPN mają mnie zanotowanego pod datą 27.09.2007 r.! Ale nawet w sytuacji gdzie mogę wszelkiej maści oszołomom patrzeć prosto w oczy to „świętym” (jak napisałeś) się nie czuję. Ale mogę im napluć w twarz za te wszystkie świństwa wobec mojej osoby!
                                                    ZATEM KOLEJNE PUDŁO I POMÓWIENIE!

                                                    Reasumując „niagara” chciałbym by do twojego umysłu dotarło, że nie jestem takim osobnikiem jakiego Ty chcesz tu ze mnie na siłę tu robić. Jednak i też nie pozwolę by KTOŚ mi pluł w gębę udając, że deszcz pada! Zawsze będę się przeciwstawiał jakimkolwiek formom zidiocenia oraz wszelkim kłamstwom i pomówieniom, które tylko pozornie nie mają większego znaczenia. Funkcjonuje przecież powiedzenie, że Naród głupi wszystko kupi!
                                                    Ale to nie jest dziki zachód a i czasy pojedynków już też się dawno skończyły (gdzie rewolwer i szpada załatwiały sprawę. (zresztą jako starszy to nie miałbym z tobą raczej szans pojedynkując się np. na szable, szpady czy inne badziewie!.
                                                    Pozostaje zatem droga sądowa ale ponieważ jednak umiałeś napisać, że (cytuję ponownie)….. Myślę ,że wyjaśniłem moje intencje a za wycieczkę do Pana osoby przepraszam. ………
                                                    to w pełni to przeproszenie przyjmuję!
                                                    I to by było na tyle!
                                                  • jezioraniagara Re: no i koniec... 25.02.19, 06:06
                                                    Ulżył Pan sobie.

                                                    Rzeczywiście nie mam podstaw,dowodów i za to przepraszam.


                                                    Mam inne doświadczenia z okresu Solidarności .
                                                    Działacze solidarności byli bici,internowani,wyrzucani z pracy.
                                                    Ale mieszkaliśmy w innych miastach,innych zakładach pracy na innych stanowiskach.

                                                    W moim zakładzie internowno 5 osób.Dwie osoby zmuszono do emigracji.Przez cały okres stanu wojennego opiekowaliśmy się rodzinami internowanych.
                                                    Osoby które były członkami Solidarności nigdy nie awansowały do 1989r.
                                                    Ale takie wiadomości maja tylko ci co byli w związku z własnego wyboru a nie prikazu z KM PZPR.Na naszym zakładzie wszyscy wiedzieli kto jest kto.
                                                    Jeśli dobrze pamiętam to w marcu 1981r nastąpił masowy napływ członków Solidarności .Wtedy z KM PZPR dostali prikaz mistrzowie,kierownicy zapisać się do związku.
                                                    Ale jak naprawdę było w określonym zakładzie pracy to może powiedzieć tylko ktoś kto tam pracował.
                                                    Niestety z powodu szybko mijającego czasu przywódcy naszej Solidarności albo nie żyją albo są w zakładach opieki.
                                                    Uogólnianie jak było, jest błędem jaki popełniłem w stosunku do Pana osoby.

                                                    Mój zakład był zakładem ,,zmilitaryzowanym"
                                                    Może w szkolnictwie było inaczej.
                                                    Nie pracowałem z Panem więc nie wiem jak było.
                                                    O Panu mogą mówić koledzy,podwładni czy przełożeni.

                                                  • jezioraniagara Re: no i koniec... 22.02.19, 03:15
                                                    Ty synek jesteś niereformowalny i niestety za tępy by z tobą poważnie dyskutować.
                                                    Zresztą nawet nie ma z kim bo ja osób piszących "incognito" i na dodatek piszących ciulstwa nie poważam.
                                                    Zatem zgodnie z powyższym możesz mi skoczyć na pukel!
                                                    A mimo wszystko zwracam uwagę (lub informuję), że w PRL-u nie byłem kacykiem partyjnym,nie korzystałem z "czerwonych" telefonów, nie byłem kapusiem ani TW ,
                                                    Może Pan przedstawi swoją teczkę z IPN-u?)

                                                    nie miałem się lepiej od innych,(miał Pan się lepiej dostał mieszkanie,samochody,wycieczki zagraniczne(150$ na wyjazd))miałem tyle samo co mieli inni( członkowie komitetu PZPR)ale dawałem z siebie więcej niż inni!
                                                    Coś Panu pamięć zawodzi.Rozumiem ,że to z wiekiem jest normalne.

                                                    Dyrektorem ZSG KWK"WAWEL" (1986 rok) zostałem wbrew woli miejskich władz PZPR bo się przestraszyli zdecydowanej postawy nauczycieli i uczniów szkoły w tej sprawie i w ostatniej chwili wycofali już przez nich namaszczonego na to stanowisko jakiegoś członka egzekutywy KM PZPR w Bytomiu. Mnie nie chcieli bo wcześniej byłem przewodniczącym NSZZ "Solidarnośc" i to im nie pasowało!(BREDNIE)

                                                    Towarzyszu Józefie Osmenda.
                                                    W Solidarności się Pan znalazł jak dostał Pan prikas z Komitetu PZPR zapisać się do Związku .
                                                    W dużym przedsiębiorstwie były takie nakazy dla rozbicia solidarności,zmiękczenia.Jak zwolnili przywódców Solidarności z pracy albo kazali im wyjechać za granicę został Pan przewodniczącym.
                                                    Takie ruchy Komitetów PZPR nakazujące sie zapisanie do Solidarności były chyba na wiosnę 1981 r ,aż do 13 grudnia.

                                                    Ale jednak pękli bo po stanie wojennym to już jednak były inne czasy!
                                                    Ale skąd ty to możesz wiedzieć jak w twojej głowie są tylko takie hasła jak: czerwona zaraza, komuniści, czerwone telefony, partyjne kacyki, złodzieje itp ciulstwa .A jak ci człowiek prawdę napisze z tymi wieżami w tle to ty z patriotycznym kompleksem wyjeżdżasz .....NIE IDŹ JARKU......(o pardon; miało być artdo67) ......TĄ DROGĄ! OJ NIE IDŹ!
                                                    No to z Panem Bogiem........
                                                    Panie Osmenda.
                                                    Ludzie pamietają.
                                                    Może za 10 -20 lat będzie Pan bohaterem Solidarności jak poumieramy.
                                                    Na razie jest Pan czerwony.
                                                  • lewica_os Re: no i koniec... 16.03.19, 10:28
                                                    Było, minęło, nie nam osądzać! To już 30 lat po komunie, więc szczerze jako 40 latek napiszę: mdli mnie jak słyszę o tym kto, co robił wtedy.
                                                    Trzeba patrzeć by żyło się lepiej, by rozwiązać problemy nierozwiązane!!!!
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 21.03.19, 10:14
                                                    Nie panie Niagara,prawdę należy pisać ale bez "dorabiania" nieprawdziwych i kłamliwych informacji czy pomówień.
                                                    Ale niestety w "tym " kraju jak na razie górą są ci, którzy swoją karierę polityczną budują na kłamstwie ,pomówieniach i pociskaniu fleków oraz także na obrazie uczuć religijnych - bo suweren durny jest! Jak mawiał prezes Kurski: Naród głupi wszystko kupi!
                                                    Ale Urban wygrał ostatnio w Sądzie Okręgowym swoje odwołanie być może , że z "Wiosną" to będzie pierwsza jaskółka do normalności! Jak jeszcze ten co na targu karpiom głowy gilotyną obcinał też wygra swoje odwołanie to może i jesień będzie
                                                    na miarę naszych nadziei? Oby.....
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 05.04.19, 10:43
                                                    No i zobaczymy czy ostatnio wypisywane w mediach społecznościowych informacje na temat marszałka Kuchcińskiego(ale dotyczące okresu jak jeszcze marszałkiem nie był) okażą się w przyszłości prawdziwe czy fałszywe? Jeżeli stanie się faktem to pierwsze to zakładam taki koniec jak nastąpił onegdaj z Samoobroną. Jeżeli fakty będą nieprawdziwe to co niektórzy pójdą siedzieć........?
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 17.05.19, 10:20
                                                    Napisałem już gdzieś wcześniej, że masz Eda hacharski język! Ten wpis to potwierdza bo "komuch" czyli "komunista" to dzisiaj taki osobnik co w kościele do komunii chodzi. A ty twierdzisz, że "oni" cię straszą......
                                                    Nie wypada Eda! Oj nie wypada!
                                                  • artdo67 Re: no i koniec... 19.05.19, 11:31
                                                    Ale, ździebko prawdy (delikatnie ) pisżąć jest , że nikt z Panem nie chce dyskutować. Warto się zastanowić dlaczego? ! Pan "ciepie" temat, a tu brak odpowiedzi. ...
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 21.05.19, 10:33
                                                    Od czasu do czasu ktoś tu coś napisze.To forum już dawno "zamarło" bo obecnie FB jest bezkonkurencyjny a jeszcze też jest NK i inne portale.Ale szczerze powiedziawszy mnie to zwisa i powiewa bo od czasu do czasu tu zaglądam i odpowiadam oczywiście w sposób taki by inni(malkontenci) mieli mnie dosyć lub by im w pięty poszło. Po pierwsze to prawda w oczy kole a po drugie bardzo lubię jak ktoś się piekli a w sumie może mi na "pukel" skoczyć!
                                                    No i po trzecie ŚMIECH TO ZDROWIE!
                                                    "I to by było na tyle"....... jak mawiał w radiowej trójce w PRL-u pewien profesor........
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 27.05.19, 11:07
                                                    No i już jesteśmy po wyborach do PE.Wygrało a jakże PiS bo jak wszędzie słyszę dookoła głupsi od PiS są tylko ich wyborcy!
                                                    Ale ja się z tym szanowny suwerenie nie zgadzam bo twierdzę, że są jeszcze głupsi niż ci w/w wymienieni! Do nich zaliczam te ponad 55% tych ,którzy swoje cztery litery znowu "gnietli" w domu i na wybory nie poszli! No i mamy jak się mamy......chociaż w Poznaniu czy nawet w Sosnowcu pokazali, że może być inaczej niż np.na Podkarpaciu czy ogółem na Śląsku.
                                                    I jak tu potem być abstynentem?
                                                  • jozefosmenda Re: no i koniec... 29.05.19, 10:24
                                                    I jeszcze muszę dodać, że ja jestem usatysfakcjonowany z tych wyborów bo mój kandydat na którego oddałem głos a konkretnie Marek Balt, został europosłem.Namawiałem tez innych by na niego głosowali no i wyszło o'key! Zatem dziękuję tym,którzy tak uczynili a reszta.......,reszta jest milczeniem chociaż powinna mi raczej dyndać! (wydarzenie mam na myśli a nie osoby)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka