"gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty"

29.05.06, 20:26
Bez takich fujar jak wy pracujący na kopalni i pociagjaćy za to za co pociąga
się żeby dźwięk z siebie wydobyć życie stałoby się nudniejsze. Tak w ten
sposób napisałby o was was szef.A i pozdorwienia dla panów na Kolei
rozciagającej się po drugiej strony granicy zwanej torem przejezdnym.
Gwiażdzistego nieba, niedojdy.
    • w36 Re: "gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty" 29.05.06, 23:52
      kagarro napisała:

      > Tak w ten
      > sposób napisałby o was was szef.A

      :o Kto zacz? Zresztą mniejsza o to ;)




      Z całkiem innej beczki. Twoją Rouge już oglądałem dwa lata temu na anime.com.pl.
      Masz może coś nowszego czego nie widziałem?

      • kapioh1 Re: "gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty" 30.05.06, 20:58
        Co to za pierdziny myślowe ? Jakie spusty ? Jakie gnojki ? Totalny bełkot.
        • w36 Re: "gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty" 30.05.06, 21:57
          kapioh1 napisał:

          > Co to za pierdziny myślowe ?


          Duszy artysty
          nie ogarniesz
          myślą swoją :[
        • kagarro Re: "gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty" 01.06.06, 19:33
          Tobie odpowiem pierwsza, bo poruszył mnie Twój myslowy post- nie mieszkasz u
          mnie ani pod jednym dachem ze mną, więc sam zadaj sobie swoje pytanie odnosnie
          Twojego postu napisanego.
          A zresztą - :)
    • kagarro Re: "gnojki z kopalni KWK pociagają za spusty" 01.06.06, 19:47
      Wytłumaczę zatem jak idiotka:
      ponieważ półtora roku temu zajrzałam na forum RŚL pytanie dotyczyło skąd
      pochodzę, z prawej czy lewej strony pasma autostradowego, wtedy niedobudownego,
      trudno rozgraniczyć dokładnie. Ponieważ zawisło na forum kilka wątków, do
      których dopisałam się- nie ważne.
      I jeszcze jedno, czy mój post poruszył sie do głebi, do nieprzepastnej głebi
      Twojego sumienia, że zdecydowałeś wydobyc z siebie zdeterminowany sprzeciw
      ukierunkowany przeciwko mojemu postowi po to, by zaznaczyć w tym wątku swoją
      obecność? Niekwestionowaną, za sprawą swojego postu, głebin myslowych. Dobrze
      wiedzieć jakie głebiny myślowe cechują forumowicza formuującego sprzeciw, -o
      ile można nazwac to sprzeciwem, nie wulagryzmem- w ten sposób, formuowanie
      mysli w ten sposób daje pole do dyskusji i podstawy do rozwijania tematu w
      dyskusji się uwidaczniającego. Ale nie będę pouczać osoby, której posty są
      sforumowane w sposób udawadniający- nie chcę się rozpisywać.
      Sprzeciw to ja mam głeboko zakorzenony przeciwko wszystkiemu, prawie, galerję
      może odnowię a może nie, nie widzę związku z tematem.
      BTW. Nie uważacie, że w tym poście jest nieco przesady?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja