zoro333
13.09.08, 20:55
Grgor; który tu obwołuje sie pierwszym kadrowym antykomunistą
równocześnie wspiera prezia.
A to krótka historia powiązań.
W 2000 roku prezio po jednoosobowym opuszczeniu AWS /publicznie
nazywano to zdradą/ razem z klubem SLD tworzy nowy Zarząd Miasta i
staje na jego czele. Obsadza stołkami byłych komuchów jak leci.
Wiceprezydentem zostaje na długie 6 lat u boku prezia towarzysz
sekretarz KZ PZPR. Rady Nadzorcze spółek Miejskich aż puchną od
mianowanych przez prezia towarzyszy z PZPR I ZMS. M.in. w tych
radach zasiada dwóch byłych PRLowskich prezydentów miasta.
Od początku jednym z najbliższych współpracowników w Radzie jest
towarzysz sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR /wysoka szyszka
partyjna/ . Tak dobrze preziowi się współpracuje z tym towarzyszem,
że po pierwsze zatrudnia mu całą rodzinę w urzędzie a po drugie
zaprasza na wspólną listę w czasie wyborów 2006. Gregor twój boss i
ideał otacza się komuchami i to z tego starego „portfela”. Młode SLD
go nie rusza. PZPR I ZMS to jest dla niego coś!
Ostatnio ponownie powołał na członka RN obecnego szefa SLD notabene
byłego aparatczyka ZSPM. Szef SLD chodzi po tych radach choć nie
jest jakimkolwiek fachowcem z tych dziedzin. Jak siępół życia
spędziło w Domu Partii na frynie to co potrafi?
Brak miejsca i wątek stałby się nudny gdyby wymieniać ile starych
działaczy funkcyjnych PZPR odżyło w tym Mieście za czasów rządów
prezia.
Dlatego Gregor z cała stanowczością stwierdzam, że twój antykomunizm
jest fikcją i formą promocji swojej osoby.