jakieś podobne, czyli wtórne..

27.12.08, 21:36
Przeglądając internet można trafić na jak zawsze oryginalne i jedyne
w swoim rodzaju marketingowe wizerunki, he he, miast. Nasz Pryzidynt
wywalił konkretny, znaczy ciężki szmal na zaprojektowane ekstra dla
Rudy Śląskiej kampanie promocyjne. Wystarczy popatrzeć:
www.odkryjrudeslaska.pl
Te twarze znanych ludzi, facet z rulonikiem, facet z piłeczką....
Można też spojrzeć tu:
www.eskadra.com.pl/ms/news/nasi_klienci
I poszukać hasła "wschodzący Białystok"
Popatrzeć i uruchomić filmik:
Te twarze znanych ludzi, facet z rulonikiem, facet z piłeczką....
Jak wiadomo Ruda Ślaska i Białystok to miasta bliźniacze :))
    • daniel.muc Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 29.12.08, 22:49
      Witam Pana,

      Akurat Eskadra to się od Rudy uczyła ;-) Zapraszam do przestudiowania dat.

      Pozdrawiam serdecznie
      • osi-ris Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 30.12.08, 07:29
        Panie Danielu
        A co było inspiracją ażeby w R-Śl. symbolem była wiewiórka?
        -gdzie fundamentem jest górnictwo, huty, handel i... kościoły?
      • kapioh1 Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 30.12.08, 10:03
        Ach, Pan Daniel Muc tu zawitał, więc witam! Wygląda na to, że
        oryginalna koncepcja promocji Rudy Śląskiej pasuje do każdego
        miasta, na co wielokrotnie zwracałem uwagę. Twarze "słynnych"
        mieszkańców Białegostoku są tak samo absolutnie nierozpoznawalne jak
        twarze "znanych" osób z Rudy Śląskiej. Jak to mówiono w pewnym
        kultowym filmie "z twarzy podobny absolutnie do nikogo". W zasadzie
        ci sami ludzie z piłeczkami i rulonikami mogliby pozować dla różnych
        miast :) Dowodem na miałkość pomysłu jest Pan Konieczny, który jak
        mi doniosły rude wewióry, w Rudzie nie mieszka i nie zamierza
        mieszkać, he he.
        • jankolodziej Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 30.12.08, 10:44
          Takie promocje odbijają się szerokim echem na całym świecie, hehehe...

          wiadomosci.onet.pl/1888014,11,kontrowersje_wokol_logo_promocja_wstrzymana,item.html
          Działania promocyjne z wykorzystaniem logo Białegostoku, bardzo podobnego do
          znaku jednej z amerykańskich organizacji społecznych, zostaną wstrzymane do
          momentu wyjaśnienia przez prawników, czy nie doszło do naruszenia praw
          autorskich przy jego tworzeniu.
          Poinformowały o tym we wspólnym komunikacie władze Białegostoku i Grupa Eskadra
          z Krakowa, która jest autorem nowego znaku promocyjnego miasta.

          Dzisiaj doszło do spotkania przedstawicieli władz Białegostoku i Eskadry, w
          związku z wątpliwościami co do oryginalności logo miasta.
          Chodzi o odkryte przez internautów i podnoszone przez media duże podobieństwo
          logo do znaku używanego przez organizację skupiającą m.in. homoseksualistów i
          biseksualistów z Nowego Jorku.
          (...)
          Zwrotu przez Eskadrę ponad 520 tys. zł wydanych przez magistrat na opracowanie
          logo i kampanii "Wschodzący Białystok" oraz ich promocję wśród mieszkańców, a
          także zerwanie z tą firmą umowy na opracowanie za ponad 2,7 mln zł w 2009 roku
          zewnętrznej kampanii promocyjnej - domaga się natomiast od prezydenta klub
          radnych Prawa i Sprawiedliwości w białostockiej Radzie Miejskiej.
          W piśmie złożonym w magistracie, radni PiS zarzucili Eskadrze "ośmieszanie
          miasta Białegostoku w mediach lokalnych i ogólnopolskich poprzez plagiat logotypu".
          Klub domaga się także od prezydenta podjęcia działań zmierzających do
          wyegzekwowania od Eskadry odszkodowania "za ośmieszenie miasta Białegostoku i
          jego mieszkańców". Zdaniem radnych, odszkodowanie to miałoby zostać przeznaczone
          na poprawę "tak mocno nadszarpniętego wizerunku" miasta.
    • jozefosmenda Hepik to niczego nie zmienia! 30.12.08, 21:10
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,6105423,B__wiceminister_rzadu_J__Kaczynskiego_podejrzany_o.html
      Pan Admin wyciął moją poprzednią informację na temat tego,że lewusy są i po prawej stronie! Przecież od zarania dziejów zawsze tam było ich najwięcej.Jako przykład podaję rozbiory Polski!
      • g-48 Re: Hepik to niczego nie zmienia! 30.12.08, 21:24
        Pan Admin wyciął moją poprzednią informację na temat tego,że lewusy
        są i po pra
        > wej stronie! Przecież od zarania dziejów zawsze tam było ich
        najwięcej.Jako prz
        > ykład podaję rozbiory Polski!
        O jakim rozbiorze mowisz o tym z 1945?
        • jozefosmenda Gregor to niczego nie zmienia! 31.12.08, 20:19
          Rozbiory Polski Gregor były tylko jedne ale podzielone na trzy razy!
          Dla przypomnienia pierwszy miał miejsce w 1772 roku!
          Wtedy byliśmy potęgą od morza do morza ale prawicowo-klerykalne- lewusowe złodzieje pokazali gdzie mają swoją Ojczyznę!
          I tak im już zostało po dzień dzisiejszy czego ty jesteś typowym przykładem.
          • g-48 Re: Jozek 31.12.08, 21:39
            Za duzo wypiles i znowu gledzisz od rzeczy.
    • mohrhardt Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 30.12.08, 22:22
      zły przykład. eskadra to od pewnego czasu zalatuje mocno plagiatem, więc śmiem
      podejrzewać, że mogło być odwrotnie. nie można jednak przesądzać, pomysł ze
      znanymi/nieznanymi twarzami któregokolwiek z miast jest raczej przewidywalny i
      mało oryginalny. zresztą samo logo eskadry to też dziwnie mi pachnie połączeniem
      supermana i spidermana. dla niewtajemniczonych powiem, że koncepcja graficzna
      żywcem ze słynnego znaku S, czcionka natomiast do spiderman. może fani komiksów?:)
      • daniel.muc Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 31.12.08, 09:28

        Osoby wykorzystane w Rudzie Śląskiej, jak i później w Białymstoku, nie są
        stricte celebrytami. Głównym celem nie było „świecenie ich odbitym światłem”.
        Oni poprzez swój wygląd i zawody, które wykonują mają budzić pewne pożądane
        skojarzenia.

        Oczywiste jest, że pomysł wykorzystania osób związanych z miastem (a nie
        mieszkańców, w żadnym miejscu nie mówiono, że są to mieszkańcy!) nie jest
        oryginalny. Ale w Polsce byliśmy jednymi z pierwszych, a projekty plakatów
        zostały ocenione przez fachowców, jako jedne z najlepszych w 2007 roku w
        wykonaniu samorządów.

        Przypominam, że niezależne grono ekspertów wyróżniło nasz projekt – a
        rywalizowaliśmy m.in. z Wrocławiem, Poznaniem, Warszawą.

        Co do wiewiórki – ona nie jest oficjalnym „symbolem miasta”. Wykorzystywana jest
        w głównej mierze w trakcie działań skierowanych do najmłodszych mieszkańców.

        Górnictwo, huty i kościoły są oczywiście elementami tożsamości miasta – ale nie
        jednymi. Pamiętajmy, że uzyskanie pożądanego wizerunku ma wspierać osiągnięcie
        strategicznych celów rozwoju miasta. Ma być połączeniem sytuacji obecnej z
        naszymi dążeniami. Kopalnie i huty nam tego nie ułatwią.

        Kapiohu, jeżeli kiedyś znajdziesz w sobie chociaż trochę cywilnej odwagi, w co
        szczerze wątpię, to zapraszam na osobistą rozmowę nt promocji JST. Chowanie się
        za pseudonimem naprawdę nie jest godne dorosłego mężczyzny/kobiety ;-)
        • kapioh1 Re: Oti, Panie Danielu :)) 31.12.08, 14:55
          Ach Panie Danielu! Nie wykluczam rozmowy z Panem w realu na temat
          promocji. Niestety, kiedy do niej dojdzie, nie będzie Pan świadomy,
          iż dyskutuje Pan z Kapiohem. Takie są zasady i zalety tego forum.
          Wracając do naszych wtórności, to strona graficzna była oczywiście
          bez zarzutu. Natomiast pokazanie z braku laku tych "związanych" z
          miastem.....uhmm, khe, khe. Strasznie naciągane. Jeśli taka osoba
          nie zamierza tutaj mieszkać a pojawia się niezwykle rzadko, to do
          czego ma przekonać? Że przypadkowo można się tutaj urodzić, bo
          miejsca narodzin nie wybieramy? Ale potem najlepiej spieprzać, by
          zrobić karierkę. Wątpliwe, Panie Danielu. Symbolem takiego myślenia
          jest oczywiście Oti. Proponuję podpisać billboard z jej podobizną
          miłym hasełkiem "Ruda Śląska- spływaj stąd by zrobić karierę"-
          oryginalnie mi wyszło, co nie?
        • jankolodziej Re: jakieś podobne, czyli wtórne.. 31.12.08, 15:02
          Daniel Muc napisał:

          "w żadnym miejscu nie mówiono, że są to mieszkańcy!)"

          Na stronie internetowej UM czytamy:

          "Rozpoczynająca się kampania promocyjna Rudy Śląskiej wykorzystująca oba te
          przekazy jest jedną z pierwszych kampanii, których głównym motywem są LUDZIE -
          mieszkańcy miasta, bądź osoby dla których Ruda stanowi ważny element ich życia.
          (...)
          Zdjęcia bohaterów, projekt oraz hasła, które na nich się znajdują opisują
          dzisiejszy charakter Rudy Śląskiej. Są to sportowcy, przedsiębiorcy, artyści…
          rudzianie."

          A teraz z innej beczułki:

          Kiedy gość przybywa do szeroko reklamowanego hotelu, a zastaje w nim brud,
          popękane ściany, w każdym kącie śmieci itp. to co robi? Ucieka do innego.
          Podobnie jest z naszym miastem. To w nim niektórzy nie musza przestrzegać prawa
          - a władza idzie im na rękę (przykład - brudzące drogi kopalnie. Zamiast wymagać
          od nich stosowania się do uchwał RM stawia się znak ... ograniczenia prędkości)
          Od pięciu lat walczymy o usunięcie śmieci z lasu. Odpowiedź władz: rocznie
          miasto wydaje na to 140 tysięcy! A śmieci jak leżały tak leżą, nawet ich przybywa.
          Mamy najgorsze i najbardziej brudne drogi w regionie. A radny Dryja dziwi się,
          że ludzie wolą jechać na Słowację i chce ich ściągnąć na "nasz przyszły nowy
          basen OTI". To kuriozalna jego wypowiedź z dziennika.
          Hojnie obdarowano klub sportowy dochodem z opłat targowych w Halembie.
          Codziennie, pod koniec dnia można tam podziwiać śmieci i brud, wieczorami nawet
          jakichś ćpunów. Za co więc handlowcy płacą?
          Można by napisać niezłą książkę na temat "co się mieszkańcom nie podoba".
          A nasza władza woli wszystkim mydlić oczy jakimiś niesamowitymi inwestycjami.
          Tymczasem nie jest w stanie nawet porządnie miasta pozamiatać i wywiązać się z
          podstawowych obowiązków.

          • kapioh1 Re: Grochówka II świeżości, Panie Muc? 02.01.09, 10:40
            Pan Daniel Muc pewnie świętuje, a tak się merytorycznie pisało.
            Chciałem zapytać, co sądzi o formie graficznej billboardów i
            wielkich plakacisk, które rozpanoszyły się w mieście. Widać na nich
            Andrzeja Stanię w otoczeniu tulących się do niego, jak do ojca,
            urzędników miejskich. Sama fota to absolutny szczyt. Wszyscy są
            jacyś nadnaturalni i zdeformowani. Ten po lewej z przodu wygląda jak
            wykrzywiony olbrzym! Za to Wódz sprawia wrażenie, że ręce trzyma na
            swoich pracownicach. Podchodząc bliżej zauważamy jednak, że to nie
            perwersja, tylko......oparcie skajowego fotelika!! Wszystko
            utrzymane w kolorystyce wojskowej grochówki II świeżości. Kto to
            wymyślił?
            • marynik Re: Grochówka II świeżości, Panie Muc? 02.01.09, 14:35
              Zgadzam się w pełni z moim przedmówcą. A tak w ogóle to te plakaty
              porozwieszane po mieście - mnie bardzo zdziwiły. Zrzumiałe dla mnie
              by było "rozplakatownie" ogłoszeń o otwarciu w Plazie R-Urzędu,
              podanie informacji w głównym holu urzędu, a sami mieszkańcy by
              zobaczyli to "stoisko" , bo przeciez do plazy chodzą. NO , ale cóż,
              taki plakat osobowy - to kolejny krok kampanii. NIe można się
              chwalić czymś, co jest wpisane w zakres obowiązków i czynności
              pracy. Udoskonalanie pracy magistratu, również pod kątem
              mieszkańców, to obowiązek. Tego nie można sobie przypisać jako
              zasługi, tak więc plakat był żenujący. No i oczywiście wyrzucone
              pieniądze z kasy miasta.
              Przy okazji odsyłam do artykuły w dzisiejszej Gazecie Wyborczej
              pt. "Burmistrz trenuje całe maisto do olimpiady" - o pracy
              burmistrza Aleksandrowa. Nie zapomniał, po co został wybrany i za co
              bierze pensję i komu ma służyć. Nie potrzeba mu również żadnej
              reklamy. Pieniądze wydaje na bardziej pożyteczne cele. Praca u
              podstaw - z dziećmi i młodzieżą - tego brakuje w naszym mieście.

              wyborcza.pl/1,75248,6115104,Burmistrz_trenuje_cale_miasto_do_olimpiady.html

Inne wątki na temat:
Pełna wersja