oblicze kryzysu ? narzekajaco

09.10.09, 07:25

Ponoc kryzys jest. I tak sie zastanawiam czy to jeden z jego
objawow, ze w sasiedztwie mam 3(slownie:trzy) budowy w toku a
czwarta z doskoku. Latem mloty pneumatyczne na zmiane, teraz z
jednej strony buczy betoniarka, z drugiej stukaja, pukaja i zelazem
trzasaja, sprzatanie to syzyfowa praca, bo za pol godziny tony pylu
(no przesadzam oczywiscie, ale faktem jest, ze golym okiem juz po
pol godzinie efektow odkurzania nie widac), wiec ja osobiscie
dochodze do wniosku, ze kryzys to podpucha i go nie ma, a
przynajmniej nie w mojej dzielnicy.
Jak to wyglada u Was? Czy to moze na Krecie tylko takie budowanie na
potege oraz pospiech, bo nifi i gambros musza miec swoj nowy dom?
    • mamalal-ka Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 12:00
      jakiś tam kryzys pewnie jest ale zastał on
      niestety "przereklamowany",
      nastraszyli ludzi i tyle !
      A ludzie budują bo łapią okazję,
      różnego rodzaju promocje cenowe
      np na materiały budowlane...przecież przedsiębiorcy
      prześcigają się cenowo...wiem bo sama buduję (...od 2 lat zresztą)
      ci, którzy całe życie zbierali "do skarpety "
      kasę na dom dla swoich dzieci
      teraz inwestują bo wychodzą z założenia,
      że jak za chwilę nie będzie co włożyć do gara
      to niech chociaż schronienie przed słońcem i deszczem będzie !
      ...a moje schronienie utknęło w martwym punkcie
      czyli jestem ofiarą kryzysu hahaha
      tylko lotek mnie ratuje...
      • morita11 Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 13:54
        Jak dla amnie to to jest taki kryzys jak meski czlonek 8)
        • koxanaki Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 14:16
          morita rozwin prosze smile nie znam tego powiedzenia i tak siedze i
          dumam co to znaczy? ze generalnie kryzys jest i czasem rosnie ? big_grin

          • mamalal-ka Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 15:20
            o Wy brzydkie i sprośne forumowiczki !!!
            ...ja bym to odebrała, że niby taki wielki a jak przyjdzie
            co do czego to się okazuje,że dużo hałasu o nic !!!wink
            hehehe
    • bebiak Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 21:21
      Mój bark i szyja są dziś w strasznie złej kondycji (nawet w kinie koleżanka
      pomagała mi się ubrać buuuu) a Wy tu takie, że ja rżę niczym źrebak a nie mogę
      się tak śmiać, bo boli jeszcze bardziej jak się trzęsę ..
      A Wy niedobroty jedne... buuu

      .. hmmm, i o wyjaśnienie też poproszęwink
      • penteli Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 09.10.09, 21:28
        Ja proponuję nieśmiało, żeby nie wyjaśniać tylko uznać to za forumowy
        turniej na najtrafniejszą/najśmieszniejszą interpretację tego hasła.
        Póki co - Lal-ka...jesteś wielka... Pozdrawiam!
        • morita11 Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 12.10.09, 13:41
          Zinterpretowalam wlasne haslo i wymazalam.
          a feee...
          • mamalal-ka Re: oblicze kryzysu ? narzekajaco 12.10.09, 14:55
            morita11 napisała:

            > Zinterpretowalam wlasne haslo i wymazalam.
            > a feee...

            oj dawaj sami swoi!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja