koxanaki
09.10.09, 07:25
Ponoc kryzys jest. I tak sie zastanawiam czy to jeden z jego
objawow, ze w sasiedztwie mam 3(slownie:trzy) budowy w toku a
czwarta z doskoku. Latem mloty pneumatyczne na zmiane, teraz z
jednej strony buczy betoniarka, z drugiej stukaja, pukaja i zelazem
trzasaja, sprzatanie to syzyfowa praca, bo za pol godziny tony pylu
(no przesadzam oczywiscie, ale faktem jest, ze golym okiem juz po
pol godzinie efektow odkurzania nie widac), wiec ja osobiscie
dochodze do wniosku, ze kryzys to podpucha i go nie ma, a
przynajmniej nie w mojej dzielnicy.
Jak to wyglada u Was? Czy to moze na Krecie tylko takie budowanie na
potege oraz pospiech, bo nifi i gambros musza miec swoj nowy dom?