bebiak
20.11.09, 22:26
Chciałam donieść, żem właśnie wróciła z fantastycznego Dnia Grecji, który
obchodzony był w Pruszkowie - miasto pod Warszawą; jeździ taka kolejka jak to
ateńskie proastiako czy jakoś mu tak...
Świetna impreza od 18-tej: najpierw prezentacja gości, potem całkiem
sympatyczne wystąpienie Ambasadora Grecji w Polsce, który ciekawie opowiedział
o trzech okresach w dziejach Grecji (antyk, czasy bizantyjskie i czasu po
wyzwoleniu się spod okupacji ottomańskiej czyli i obecne) oraz o wszelakich
kontaktach na linii naszych krajów, o podobieństwach, przeciwnościach itp.,
potem koncert zespołu Georgiosa Kissasa, który grał wszelakie tańce od Tracji
po wyspy Morza Egejskiego ubarwiane występami grupy tanecznej Towarzystwa
Przyjaciół Grecji (moje chasapiko też było, i ikariotiko, i sirtos, i cała
masa innych), a potem co?
A potem na dużym ekranie pokaz filmu pt. "Polonia helleńska" - mówi Wam to
coś? Już ten film oglądałam chyba na wiosnę jakoś w TV - pamiętacie go? Chyba
nawet tutaj o nim rozmawiałyśmy. No i moje Polki: przeniosłam się do Was, do
Aten, bo film pokazuje Polonię w Atenach i tylko w Atenach - i byłam strasznie
dumna, że wszystkie kąty takie jakieś mi znajome, że wszystko to takie bliskie...
I widziałam tam kogoś - w żółtej bluzce ha ha ha, w okularach.. Taka
dziewuszka z krótkimi włosami, co to nawet chyba powiedziała, że ma córeczkę,
5-letnią bodaj...
I zrobiłam zdjęcia ekranu, zdjęcia tej sympatycznej buźce, co to o swojej
pracy w Atenach opowiadała - musiałam zrobić zdjęcia, musiałam!!
I ta sympatyczna dziewuszka dziś nie pracuje już w Atenach, a i z tą 5-letnią
córeczką i tylko córeczką też już nie do końca prawda...
I ciekawe czy wiecie, o kim piszę, czy zainteresowana wie, że to o Niej
... musiałam Wam o tym napisać, musiałam...
... a potem była baklawa i czerwone greckie wino..
Taki Dzień Grecji w Pruszkowie
I ja tam byłam,
Wina nie piłam,*
A co widziałam,
Wam napisałam
---------
* - bo nie pijam czerwonego wina a białego nie było