koukla
30.11.09, 17:44
Czesc dziewczyny! Pragne sie z wami podzielic nowina-11 listopada o godz.15:30
urodzil sie nasz cudowny synek. Waga 3780,wzrost 53 cm (obecnie juz 4070gr i
55cm). Porod nastapil przez cc.
Niestety lekarz,ktory mnie prowadzil,zawiodl na calej linii i ogolnie z
greckiej prywatnej sluzby zdrowia nie jestem zbytnio zadowolona. Otoz na dzien
przed porodem mialam robione ktg,ktore zarejestrowalo 2 razy brak pulsu u
dziecka. Lekarz kazal powtorzyc badanie nastepnego dnia-to okazalo sie
prawidlowe,choc maluch nie byl zbyt ruchliwy. Juz wtedy bylo podejrzenie ze
maly byl owiniety pepowina,ale ginekolog zbagatelizowal ten fakt,usg nie
wykonal,tylko wyslal mnie do domu i ustalil wizyte za 5 dni(!!!). Jako ze
mieszkamy 30 km od miasta,w ktorym miesci sie jego gabinet,postanowilismy nie
jechac jeszcze do domu tylko polazic z mezem po sklepach. No i po polgodzinnym
spacerze odeszly mi wody. Szybciorem wrocilismy do lekarza,gdzie okazalo
sie,ze wody sa zielone,maly wydalil juz smolke (zapewne podduszony pepowina) i
nie ma co czekac. W ciagu 15 minut znalazlam sie na stole chirurgicznym.
Mialam ZZo,tak wiec bylam swiadoma tego co sie wokol mnie dzieje i widzialam
jak moje malenstwo przyszlo na swiat. Gdybysmy wtedy od razu po wizycie
wrocili do domu to moglibysmy nie zdazyc... No a lekarz ch... bo sam
przyznal,ze wiedzial o pepowinie i ze powinien mnie zatrzymac w szpitalu
chocby na obserwacji...Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo,ale uraz i
zal do lekarza pozostal,bo ryzykowal zyciem dziecka i moim...
No a pobyt w klinice tez do milych nie nalezal,ale to juz osobna historia.
Polozne na sile wmawialy mi,ze nie bede karmiac persia bo nie mam pokarmu ani
wypuklych sutkow. Wpadlam nieomal w depresje z tego powodu. Mialam tez
problemy z chodzeniem na skutek nieprawidlowo zalozonego cewnika,a kiedy
zglaszalam to poloznej to ta c*** twierdzila,ze szukam wymowki,aby nie wstawac
z lozka. Jasne...lezenie plackiem 24h/dobe bylo moim marzeniem. W koncu kiedy
maksymalnie wkurzona zrobilam awanture to przyszla i wtedy okazalo sie,ze
rzeczywiscie cewnik jest zle zalozony i ma prawo bolec!
Teraz karmie piersia (i pokarm mam,karmie przez oslonki silikonowe,wiec i
sutki maly mi ladnie wyciagnal) i teraz pozostaje mi sie tylko usmiechac z
dzika satysfakcja wspominajac slowa poloznych.