problem z szefem

24.02.10, 12:33
dziewczyny pewnie nie wyda wam sie to dziwne ale mam problem z
szefem.prawie 70 letni dziadek chciel ze mnie zrobic kochanke a gdy
sie nie zgodzilam zaczal mnie wykanczac psychicznie gdy nikt nie
slyszy bo wie ze tak szybko nie odejde z pracy,wiadomo,mam ti ike i
regularnie placa.moj problem wyglada tak ze chce odejsc z tad przed
swietami i mam pare pytac typu czy prawnie nalezy mi sie jeszce doro
za pashe i wakacje.slyszalam ze w atenach istnieje cos takiego jak
zwiazki zawodowe i ze dam moge sie wszystkiego dowiedziec i
ewentualnie zlozyc skarge ale problem w tym ze nie wiem gdzie to
jest.jak wiecie to mi pomozcie.goraco pozdrawiam.
    • graeca-aa Re: problem z szefem 24.02.10, 13:21
      A to dziadzio,
      nękając chce właśnie doprowadzić do odejścia z własnej woli. Proszę pamiętać o wcześniejszym, najlepiej pisemnym wypowiedzeniu, wspominam o tym ponieważ dziadzio może wcielić się w rolę biednego, nieszczęśliwego i jeszcze zarząda odszkodowania, gdzie to właśnie on powinien wypłacić odprawkę. wink

      Doro oczywiście należy się i powinno zostać wypłacone w terminie, więc zarówno przed świętami jak i wakacjami. W urzędzie nadzoru pracy zgłaszamy wszelkie nieprawidłowości, więc jeśli przyjdzie się tam wybrać to już z konkretami i tutaj polecam sprawdzić, czy wpłacane były odpowiednie składki ubezpieczeniowe, oraz czy wynagrodzenie (również za nadgodziny, dni wolne od pracy, itp.) jest zgodne z tymi ustawowymi.

      Zachowanie dziadka należy w jakiś sposób udowodnić, więc potrzebne są dowody, lub świadkowie – inaczej ciężko cokolwiek zdziałać. To tak króciutko, adresy pozbieram i jeszcze wkleję, dołączę również linki do przydatnych stron – troszkę później.

      pozdrawiam i wierzę w pomyślne zakończenie sprawy

      smile
      • asteraki13 Re: problem z szefem 25.02.10, 12:15
        pracuje tu od sierpnia i placa mi regularnie,na swieta bozego
        narodzenia doro dostalam,a gdy sprawdzalam w styczniu w ika to bylo
        wplacone ubezpieczenie za sierpien i wrzesien ale z tego co mi
        wiadomo to w ika to robia jakos kwartalnie.w mojej firmie pracuje
        tez 4 jego dzieci z czego jeden z synow wie o wszystkim a gdy
        poinformowalam o tym jego curke to nie byla zaskoczona,powiedziala
        mi ze poprzednia dziewczyna wlasnie z tego powodu odeszla gdyz szef
        postawil jej ultimatum;albo bedziesz moja kochanka albo
        odchodzisz.czy ewentualne nagrania na telefonie wystarcza za
        dowody.jeden pracownik tez o tym wie ale obawiam sie ze w takiej
        sytuacji bedzie udawal przyslowiowego greka.ewentualne wypowiedzenie
        musi byc zlozone na jaki okres przed odejsciem,i czy przy samowolnym
        odejsciu nalezy mi sie trzymiesieczna odprawka tak jak o tym
        slyszalam.z gory za wszystko dziekuje i goraco pozdrawiam.
        • graeca-aa Re: problem z szefem 26.02.10, 08:34
          Hej,
          wrócę tutaj wieczorkiem.

          pa
          smile
          • asteraki13 Re: problem z szefem,dylemat 26.02.10, 20:08
            jak powyzej wspominalam,mam problem z dziadziem(spodobal mi sie ten
            tekstsmile a teraz doszedl jeszcze jeden dylemat.wlasnie dostalam
            propozycje pracy na glifadzie gdzie szef jest polakiem,jutro jade na
            probe i jakby co to prace zaczela bym od poniedzialku ale o to
            chodzi ze jak mam sie zwolnic z dnia na dzien i nie miec problemow i
            odebrac nalezace mi sie pieniadze,przedewszystkim czy powinni mi
            wyplacic tez doro za pashe.czy moga mi narobic brudow w ika.problem
            w tym ze tam potrzebuja dziewczyny na gwalt i albo od poniedzialku
            do pracy albo wcale.prosze o szybka odpowiedz.
            • graeca-aa Re: problem z szefem,dylemat 26.02.10, 22:19
              Dobry wieczór,
              w związku z "zagadkowym" zniknięciem jednego z moich wątków, proszę o kontakt na priv.
              Będzie wtedy jasne gdzie mam odpisać i pewne że wiadomość dotrze.

              pzdr.
              • graeca-aa Re: problem z szefem,dylemat 27.02.10, 00:44
                By zdążyć,
                choć informacja uboga będzie w fakty.


                Dodatek wielkanocny, otrzymujemy przed samymi świętami - nie teraz, nawet kiedy odchodzimy z pracy.
                Brudów IKA, ale za co? nie nie – raczej odpada, prosze napisać co „gwiazdka” miała na myśli.

                Zmiana pracy może wiązać się z utratą odprawki, która przysługuje w momencie kiedy nie my sami, na własne życzenie odchodzimy z pracy, a zostajemy zwolenieni przez pracodawcę. Ewentualny spór rozstrzygnie po części „Epitheorisi Ergasias”, czyli Urząd Nadzoru Pracy, następnie jeśli będą nieprawidłowości np. w sprawie składek ubezpieczeniowych to wtedy w grę wchodzi IKA i wtedy dopiero sprawa może trafić do Sądu, o ile wcześniej nie dojdzie do ugody pomiędzy stronami.

                odnośnie wcześniejszego:

                To prawda,
                najczęściej ensima z trzech ostatnich miesięcy nie są jeszcze widoczne w systemie.

                Rodzina dziadzia nie pomoże,
                wiec nie można liczyć na ich zeznania przeciwko własnemu ojcu w sądzie i innych.

                Nagranie wideo, ewentualnie głosowe może nie okazać się przydatnym dowodem, ponieważ rozmowę można tak rozegrać, że dana osoba powie co zechcemy, stawiam na świadków i sms z wyraźnymi pogróżkami.

                mój Ty kochany szefunciu, będę Twoja – na zawsze,
                o tak, tak! zostań moja, dostaniesz podwyżkę, zostaniesz w pracy
                wink

                Odnośnie odprawki jeszcze, to po przepracowanych 6 miesiącach przysługuje nam równowartość jednego miesięcznego wynagrodzenia, może o sto więcej, a być może o sto mniej. Tutaj wiele zależy od wykonywanego zawodu, okresu zatrudnienia, itp. (mogę się wielce mylić, ale faktem będzie jeśli powiem, iż nie będzie to fortuna)

                Co zrobić?

                Proponuję w weekend odebrać to co jest do tej pory zapracowane, tłumacząc się np. nowymi, pilnymi do uregulowania rachunkami, itp. Można nie wspominać o odejściu, zmienić pracę jeśli propozycja faktycznie okaże się godna uwagi. Natępnie spokojnie poczekać na reakcję Pracodawcy, jeśli zażąda odszkodowania – wtedy pomyśleć co zrobić dalej i odbić piłeczkę. Tutaj ciężko o podpowiedź w sprawie „odbicia piłeczki” ponieważ nie jest mi znane stanowisko na jakim „gwiadeczka” pracowała, wysokość wynagrodzenia, oraz wynagrodzenia za pracę w dni wolne od pracy, święta, itp. Nie wiem też co z nadgodzinami, jak były one opłacone i czy odprowadzano za nie odpowiednie składki. W tym wszystkim chodzi też i o to, że jeśli trafiła się odpowiednia praca i warto będzie przejść do nowego pracodawcy, to szkoda będzie użerać się z dziadziem, ponieważ raz to nerwy, czas, a siedem wydatki na jakie często w takich przypadkach zostaje narażony człowiek i kórę mogą dorównać, a nawet przewyższyć wysokość zadośćuczynienia o jakie przyjdzie walczyć.

                To tyle co w tej chwili iskrzy w mej mózgownicy,
                powodzenia – pozdrawiam,
                pa.




                • asteraki13 Re: problem z szefem 28.02.10, 10:52
                  pracuje jak zreszta wiekszosc polek jako sprzataczka w dwoch
                  salonach samochodowych,pensje dostajemy co pol miesiaca a moje
                  wynagrodzenie to 750miesiecznie.w poniedzialek mamy wyplate ale ja
                  postanowilam ze przyjde w poniedzialek do pracy i z samego rana
                  poinformuje mojego szefa ze odchodze ze po pensje przyjade popoludniu
                  (bo z rana nie maja w kasie konkretnych gotowek)i spytam kiedy mam
                  przyjechac zeby podpisac papierek od ksiegowej o moim odejsciu i o
                  odebraniu naleznego wynagrodzenia tak jak to zrobila poprzednia
                  dziewczyna z tego co widzialam.w nowej pracy poinformowalam szefa o
                  moim problemie i oznajmil mi ze mam sie nie bac bo niczego mi nie
                  zrobia.oznajmil mi rowniez ze jesli ktos bedzie chcial cos zrobic
                  ktorejs z moich pracownic to bedzie mial przej..... bo moja zona
                  jest adwokatem.....a wiec teraz moja droga greca wszystko w rekach
                  Boga i o biegu wydarzen informuje cie jutro popoludniu.dziekuje za
                  wszystkie rady i za to przede wszystkim ze mnie wysluchalas a to
                  czasem wystarcza czlowiekowi by podniesc sie na duchu.pozdrawiamsmile
                  • graeca-aa problem z szefem 01.03.10, 07:55
                    Poranna wizytacja,
                    dziękuję za miłe słowa ...

                    Proszę przed podpisaniem dokumentu sprawdzić jego treść, szczególnie informację w temacie roszczeń, a dokładnie ich zaniechania. (jeśli podejmiesz decyzję i zgodzisz się na takie rozwiązanie, zwróć uwagę i poproś by podobna pisemna informacja dotyczyła również pracodawcy)

                    Dobrze będzie jak nie pojedziesz tam sama, a z wiarygodnym świadkiem - wściekły pracodawca gotowy jest na wszystko, najczęściej (ciężki charakteru osobnika przypadek) dokonuje zgłoszenia i oskarża o kradzież. Może skoro jest taka możliwość to zwróć się do nowego pracodawcy z prośbą o pomoc - jego żona może udzielić cennych rad i wskaże drogę.

                    To na tyle z porannych wiadomości i czarnych wersji zdarzeń,
                    będzie okiej - dziadzio wciąż szuka, niech szuka - pozdrawiam,

                    pa
                    wink
Pełna wersja