mamalal-ka
05.03.10, 23:45
tak właśnie od dzisiaj jestem ofiarą włamywacza !
Dziewczyny ile się strachu najadłam nawet sobie nie wyobrażacie !
Około 5.15 rano obudziło nas dziwne stuknięcie,
Aki zerwał się i pobiegł do salonu po czym wydał niebywały krzyk
...a ja zdezorientowana i posikana ze strachu nie wiedziałam co mam robić... instynkt kazał mi biec ku dzieciom więc rzuciłam się co sił w tymże kierunku, przy okazji,orientując się po dalszych krzykach Akiego, że wrzeszczy za kimś i nic złego nikt mu nie robi.
Okazało się , że złodziej najpierw sprawdził wszystkie kuchenne okna dokładnie 8 sztuk i gdy się okazało, że są zamknięte bezczelnie wyłamał jeden okienny zamek. Następnie wsadził swoją przeklętą łapę i zgarnął ze stoliczka torebkę przypinaną w pasie
do której mój mąż wieczorkiem zapakował kaske na czynsz
opłaty bankowe i zakupy lokalowe razem około 1500 e + wszystkie jego dokumenty (dowód, karty, prawo j)!
...do tej pory nie mogę uwierzyć w to co nas spotkało
...a gdybyśmy go nie usłyszeli i nie wystraszyli
jakby wlaz do domu i straszył kogoś jakimś nożem !!!
NAWET NIE CHCE O TYM MYŚLEĆ !!!!
Teraz siedzę pozamykana jak królewna w wierzy wszystkie rolety
opuszczone...a jak sobie pomyśle, że latem spaliśmy przy otwartych oknach to mnie ciary przeszywają !
Proszę wyciągnijcie wnioski z mojej opowieści i zabezpieczajcie wasze chatki
bo tyle tego badziewia się porobiło do okoła ,że strach się bać...
...pal licho te pieniądze bo dziś są jutro ich nie ma
ale mogło się to skończyć dużo gorzej!
....aaaaaa i mój pies a raczej dwa psy !!! chyba śniły o wielkich tłustych kotletach
bo żaden nawet nie stęknął !!!
Postanowiłam kupić małego domowego szczeniaka który w razie czego narobi dużo szumu !
przerażona wiejska Kaśka
AMEN !