Dodaj do ulubionych

mowicie po grecku?

15.03.06, 00:14
tak z ciekawosci? mowicie po grecku? ile czasu wam zajela nauka?chodzice do
szkol, czy tak z was male samouki?
ja juz zanam grecki w stopniu komunikatywnym, a uczylam sie sama, zajelo mi
to kilka miesiecy. mysle, ze to jezyk trudny do nauki, te ich akcenty, kazdy
w innym miejscu. potrafie czytac(powoli)wink i mysle,ze z pisaniem to dopiero
bedzie zabawa. pisalyscie gdzies,ze pomagacie swoim dzieciom w nauce, ja na
razie jakos tego nie widze, ale do dzieci jeszcze dluga droga przedemna wiec
poczekamy-zobaczymy.
Obserwuj wątek
    • pawelek1911 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 00:40
      Na początku sama w każdy możliwy sposób,ale później zaczęła mnie denerwować
      właśnie nieumiejętność pisania i udałam się na kursy.Potem korepetycje i
      egzamin na uniwersytecie w Atenach.Teraz choć nie tak intensywnie,ale
      przygotowuję się do D-poziomu.Trochę to trwało.Szkoda,że nie od razu mogłam
      pójść na takie kursy-trzeba było mieć zalegalizowany pobyt-i wiele błędów
      weszło w nawyk i trudno z nimi było walczyć.
      • flisvos Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 00:44
        widzisz u mnie jest ten problem, ze mieszkam na Korfu a tu nie ma zadnych kursow
        (z tego co sie orjetuje), a o wyjezdzie do stolicy nie ma mowy, no chyba,ze na
        zakupy wink
        ale ci zazdroszcze,a swoja droga to gratulacje!!!
    • annielika Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 00:57
      eh, ja sie ucze od 6 miesiecy. juz wiele rozumiem, o czym gdzies nawet pisalam.
      ale z mowieniem to jeszcze troszke, dalam sobie rok na opanowanie jezyka, wiec
      bedzie ok. przygotowywuje sie do poziomu b, a w wakacje dalej bede trenowac zeby
      c zdac. ucze sie na hau, wiec wszystkiego razem, czytania pisania...

      aga
    • ewka2004 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 08:58
      Ja mieszkam w Grecji dopiero od 5 miesiecy, wiec jeszcze nie moge sie pochwalic
      znajomoscia tego jezyka. Nauczycielka przychodzi do mnie 2 razy w tygodniu i
      probuje mi cos naklasc do glowy. Niestety nie mowi po angielsku, ani w zadnym
      innym jezyku oprocz greckiego, wytlumaczenie mi czegokolwiek jest bolesne i
      czasochlonne. Ale coz, to taka specjalna metoda wrzucania uczniow na gleboka
      wode. Nawet podrecznik jest tylko po grecku...
      Do tej pory wydawalo mi sie ze grecki jest w miare prosty, po prostu trzeba
      przysiasc i wkuc.
      Wczoraj wieczorem dokonalam przelomowego odkrycia. Pozyczylam od znajomego
      podrecznik do gramatyki greckiej napisany po angielsku. Zaczelam czytac, i juz
      nic nie jest takie proste. Rzeczowniki konczace sie na -s, wcale nie musza byc
      rodzaju meskiego, konczace sie na -a moga byc meskie, itd. Zalamalam sie
      kompletnie. Wszystko mi sie pomieszalo i nie wiem co dalej.
      Poza tym ciagle jeszcze ucze sie wegierskiego, wiec wszystko mi sie miesza.
      No i slyszalam ze najlepiej uczyc sie jezyka majac partnera mowiacego w danym
      jezyku. A moj maloznek Grekiem nie jest....
      • annielika Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 11:39
        mysle ze grecki partner jest dobra pomoca w greckim, ale nie mysle ze niezbedna.
        ulatwia zycie, powiedzmy, ale mozna sie nauczyc i bez niego. moj poprawia moja
        wymowe, ale gramatyki mi nie wytlumaczy tak jak nauczycielka. gdzie mieszkasz
        ewka2004? kiedys mialam znajomych z wegier, probowalam powtarzac slowa
        wegierskie, ale nawet nie potrafilam ich wymowic, czy to najprawde taki ciezki
        jezyk jak mi sie wydaje?

        pozdr.
        • ewka2004 Re: o wegierskim 16.03.06, 14:36
          Wegierski nie jest az tak trudny jak by sie mogly wydawac. Faktycznie wymowa
          sprawia klopoty, maja takie literki jak u, o, z roznymi przecinakmi i
          kropeczkami na gorze (niektore podobne do niemieckich). Poprawna wymowa tego
          sprawia mi klopoty, ale nie wieksze niz poprawne francuskie R. Gramatyka tez
          niezbyt trudna, po prostu trzeba przysiasc i tyle. Macie racje ze slowa nie sa
          zbyt podobne do innych, trzeba sie wszystkiego uczyc od nowa. Dlatego grecki
          idzie mi szybciej. A z drugiej strony w wegierskim obowiazuje ten sam alfabet
          co w polskim. Naturalnie jesli nie liczyc "s" i "sz" ktore dzial na odwot niz u
          nas.
          Wiec jakos musze sobie radzic jednoczesnie i z greckim i z wegierskim.
          Pozostaje sie cieszyc ze moj maz nie jest Chinczykiem wink))
      • olna Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 11:52
        Ewka,poszukaj podrecznika Malgorzaty Borowskiej"Barbajorgos"-ksiazka do nauki
        nowogreckiego.Powinien byc dostepny w ksiegarni internet.www.wiedza.pl
        Jest calkiem sensowny a gramatyka wytlumaczona tez niezle.
        Podziwiam,ze uczysz sie wegierskiego.Dla mnie ten jezyk wydaje sie kosmicznie
        trudny i niepodobny do zadnego innego ale to pewnie takie wrazenie po bardzo
        krotkim pobycie na Wegrzechsmile

        A wracajac do tematu to jestem kompletnym samoukiem,bardziej z osluchania bo z
        mezem mowimy jednak tylko po polsku.Ortografie szlifuje na wlasna reke i z
        synem a gramatyke juz jakos przyswoilam.Na kursy sie wybieram ale wlasciwie
        tylko po papierek bo bedzie mi potrzebny do pelnej nostryfikacji.Ale dopiero
        wtedy jak bede mogla znalezc opieke nad dziecmi.
        • pawelek1911 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 12:31
          masz rację olna,węgierski rzeczywiście jest niepodobny do żadnego innego
          języka europejskiego.dlaczego?należy do innej rodziny języków niż prawie
          wszystkie europejskie.ta większość to rodz.indoeuropejska,a węgierski i
          np.fiński,estoński to rodz.ugrofińska.

          warto też korzystać z Małej gramatyki nowogreckiej Manolisa A.Triandafillidisa
          w tłumaczeniu I.Szelągiewicz-Ellenikos,A.Maciejewskiej.Kupiłam ją w greckiej
          księgarni-została przetłumaczona na wiele języków.

          pozdr.
        • annielika Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 13:01
          barbajorgosa widzialam rowniez w ksiagarni polskiej przy kosciele. slowniki tez
          byly... a wlasnie, jesli o slownikach mowa... czy macie jakis dobry
          grecko-polski slownik? ten bialy z niebieskimi literami nie wydaje mi sie dobry,
          co i rusz to brakuje jakis slow! czy istnieje jakis inny, czy musze raczej
          przymierzyc sie do grecko-angielskiego?

          pozdr.
        • annielika Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 13:03
          a wlasnie olna, piszesz o nostryfikacji... czyli jesli mam dyplom uczelni, to
          musze go tutaj przetlumaczyc, i gdzies tam sie udac by mi go uznali... ale
          potrzebuje tez papierek na znajomosc greckiego??

          • grazyna0501 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 15:05
            dziewczyny, jesli o dyplom chodzi to nostryfikacje przeprowadza ΔΟΑΤΑΠ. jesli w
            twojej miejscowosci nie ma (a jest w atenach i w salonikach z tego co wiem i to
            na tyle) to idz do ΚΕΠ- informacji na temat tego co i jak udzielaja. trzeba
            calej sterty papierow, wlacznie z matura podsteplowana z polskim MSZ, lista
            wszystkich zdanych na studiach przedmiotow itd. i do tego chyba 120 euro na
            dziendobry. egzaminu z greckiego nie trzeba.
            co do nauki jezyka, to jeli ktos chce to moge przeslac barbajorgosa, ale moim
            zdaniem ksiazka jest srednio uzyteczna. lepsze sa ksiazeczki dla dzieci i
            gazety. ja zdalam poziom D po niecalych dwoch latach pobytu i bez zadnego
            kursu- egzamin naprawde nie jest trudny- moga sie pojawiac poszczegolne
            cwiczenia ktore wydaja sie trudne, ale ogolnie na bledy ortograficzne uwagi nie
            zwracaja i generalnie malo sie czepiaja. dodam dla wyjasnienia, ze pisac
            poprawnie nie umiem- co zdanie to ze trzy bledy co najmniej... a egzamin zdalam
            w maju 2005... wstyd wiem, ale zaciecia do nauki ortografii nie mam.
            pozdrawiam i zycze milej nauki
            grazyna
            • grazyna0501 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 15:12
              zapomnialam jeszcze dodac, ze zlozenie tych wszystkich papierkow, wcale nie
              oznacza nostryfinacji... po co najmniej 6 miesiacach (ale moze byc tez po
              latach) otrzymasz odpowiedz z lista przedmiotow, ktore musisz zdac (zaleznie od
              tego z jakiego uniwersytetu i wydzialu masz dyplom no i widzimisie urzednika).
              g
              • flisvos Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 18:11
                znalazlam forum o nauce greckiego, ale powiem wam,ze nie przypadlo mi do gustu,
                jakas tam dziwna atmosfera panuje, nie to co u nas smile

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12031
                zamieszczamadres jakby ktos chcial zobaczyc
                sorry, ale nie wiem jak trzeba zrobic zeby link byl aktywny
                  • agniecha313 Re: mowicie po grecku? 15.03.06, 20:39
                    Nie mieszkam w Grecji ale mowie po grecku bardzo dobrze,tak mowia grecy.W domu
                    rozmawiamy po grecku ,a do sklepu czesto przychodza Grecy i jak mowie ze jestem
                    Polka to trudno im w to uwierzyc.A nauka mi zajela 3 miesiace,jestem
                    samoukiem,nigdy nie mialam zadnego podrecznika do greckiego.Poprostu
                    przebywalam w towarzystwie grekow.Moj maz Dimitrios tez wiele mi pomogl w nauce.
              • olna nostryfikacja 15.03.06, 20:41
                Do tego co grazyna napisala o nostryfikacji musze dodac,ze nie kazdy przedmiot
                rozpatruje sie tak samo.Ani moj maz nie mial egzaminu ani ja nie bede miala ale
                zaswiadczenie o znajomosci jezyka jest podobno bardzo wskazane(inaczej moga cie
                wyslac na egzamin panstwowy-wszystko zalezy od widzimisie urzedasa)Teoretycznie
                jak zlozysz wszystkie potrzebne papierki to powinno potrwac pol roku.Jak w
                praktyce-to sie okaze.Z Polski koniecznie trzeba miec karte przebiegu studiow,
                dyplom,mature-wszystko z pieczatka Apostille z MSZ.Dodatkowo wszelkie inne
                zaswiadczenia typu,ze program studiow jest zgodny z unijnym,przynaleznosc do
                polskiej izby zawodowej,itp po grecku lub angielsku.Nie wiem czy karta adia
                paramoni jest konieczna,ja dolaczalam ale to glownie ze wzgledu na niesamowity
                balagan jaki powstal w naszych dokumentach.
                No i jeszcze jedno dziewczyny.Patrzcie tu kazdemu urzednikowi na
                rece.Wystarczy,ze przekreci jedna literke w nazwisku(a polskie czasem sa dosc
                trudne dla nich),nazwie miejscowosci itp a przez kilka lat bedziecie to
                odkrecac.
    • grazyna0501 Re: mowicie po grecku? 17.03.06, 22:04
      dziewczyny, kentro ellhnikhs glvssas wydalo egzaminy z poprzednich lat w formie
      ksiazeczek+ kaset z tekstem do sluchania- czesc cwiczen jest do uzupelnienia ze
      sluchu. zakupilam materialy dla 3 i 4 poziomow i czesc z nich przerobilam. nie
      wiem czy warto je kupowac- sa dosc drogie- 10 zeszycikow z cwiczeniami i
      odpowiedziami oraz tematami wypracowan+ 10 kaset -tasm magnetofonowych, ktorych
      nie mialam na czym odtworzyc... okolo 100 euro- nie pamietam dokladnie. jakby co
      to moge udostepnic te ktore mam, tylko chcialabym je potem odzyskac- moze
      jeszcze komus sie do czegos przydadza. jakby co to ktorejs z was moge przeslac-
      moze np sobie zrobic kopie i podac dalej, jesli chetnych byloby wiecej.
      pozdrawiam serdecznie z deszczowej kozani,
      grazyna
      • katerinaki Re: mowicie po grecku? 17.03.06, 22:35
        ja uczylam sie w szkole nowogreckiego dla cudzoziemcow przy Uniwersytecie w
        Salonikach. Zarowno na kursie miesiecznym ( organizowane w lutym i sierpniu)
        jak i na kursie rocznym i szczerze mowiac to ten miesieczny niezaduzo daje. To
        jest takie "lizniecie" jezyka, osfojenie sie znim. Przede wszystkim grupy sa b.
        liczne - ok. 25 osob i wiecej i czasami polowe zajec poswiecalismy na
        sprawdzenie jakis cwiczen itp. I pomimo, ze kurs jest bardzo intensywny -
        codziennie po 4 - 5 godzin, to jednak nie da sie w miesiac opanowac
        wszystkiego. Co innego kurs: roczny pazdziernik - maj( niestety juz go niema,
        na jego miesce wprowadzili 2 trzymiesieczne). Tam przychodzisz nieznajac
        zupelnie jezyka i konczysz z dobra lub b. dobra znajomoscia. Mozna wybrac
        wersje bardziej(codziennie) lub mniej( 2 razy w tygodniu) intensywna, w
        zaleznosci jakim czasem dysponujesz. Konczy sie go egzaminem, ale upowaznia Cie
        on tylko do studiowania na Uniwersytecie. Do pracy czy nostryfikacji potrzebny
        jest egzamin o jakim pisaly wczesnie dziewczyny.
        A pozatym jestem tu u Was nowa, od jakiegos czasu czytam to forum, ale dopiero
        teraz odwazylam sie cos napisac. Mieszkam w Salonikach juz od ladnych paru lat.
        Mam dwojke dzieci.
        kasia
          • katerinaki Re: mowicie po grecku? 19.03.06, 22:29
            Moje dzieci w czerwcu skoncza 4 lata - tak, mam blizniaki, dwoch chlopakow -
            Pawel i Jorgos. A mieszkam w samym centrum Salonik, co ma swoje dobrestrony -
            wszedzie blisko, ale niestety i te nienajlepsze - potrzbujemy codziennie ok. 45
            min, zeby znalezc parkingsad(((
            Jesli chodzi o mieszkanie w Salonikach, to po prawie 6 latach, zdazylam sie juz
            do wszystkiego przyzwyczaic. Ale generalnie lubie to miasto.
            kasia
    • koxanaki Re: mowicie po grecku? 16.10.06, 09:34
      Dziewczyny podłamałam się. Uczę się greckiego, żeby nie być bezradna jak już
      pojadę na Kretę. Jednak po sobotnich zajęcia...załamka. Zawsze podejrzewałam,
      że talentu do języków nie mam, angielski to po prostu łatwy język więc lata
      nauki z nim przyniosły jako taki efekt, ale grecki... żyłam w przekonaniu, że
      jak terner piłkarski się nauczył (oczywiscie nazwiska nie pamiętam, wiem tylko,
      że Polak, że trenował Greków i nazwisko krótkie ma), to co? to ja się nie
      nauczę?! ...ale w sobotę moja prywatna nauczycielka dała mi czytanka do
      przeczytania. Wydukałam, bo i to owszem potrafię. Dumna, że połowę tekstu
      zrozumiałam sama z siebie. I wtedy Olimpia mówi a teraz czytamy jeszcze raz z
      prawidłowymi akcentami. Czytałam czytankę cztery razy za każdym razem robiąc
      błędy w tych samych miejscach!!! Na dodatek słuchu nie mam i jak nie widzę
      tekstu to Olimpia powtarza trzy razy, ja wpatrzona w nią jak cielę we wrota i
      nic sad((
      zrobiłam sobie na pocieszenie ciasta marchewkowego annieliki, ale nie z masą
      serowa tylko z serem mascarpone - pychota, ale nie pomógł sad((
      • annielika Re: mowicie po grecku? 16.10.06, 11:24
        Na poczatku jest ciezko. Mi z czytaniem szlo caly czas opornie, wszyscy na
        kursie przechodzili tekst szybko, a ja dukalam dukalam i dukalam. Ale to jest
        tak na poczatku, kwestia praktyki. Nawet akcenty zalapiesz, zobaczysz! A
        najbardziej, jak bedziesz slyszala, jak mowia juz w Grecji.
      • bob75rob1 Re: mowicie po grecku? 16.10.06, 11:28
        Ten Pan to trener Gmoch. Szczerze Go podziwiam, że się nauczył, bo ma nazwijmy
        to nietypową budowę dolnej szczęki (wysunięta przed górną).
        My dajemy sobie zimę na opanowanie komunikatywne języka. Zdecydowanie więcej
        rozumiemy niż jesteśmy w stanie z siebie wykrztusić, ale to jest normalne w
        każdym języku. A Grecy przychodzą do kafenionu i się pytają czy już mówimy po
        grecku, bo chcieliby sie więcej dowiedzić o nas, naszym kraju, itd. Szczególnie
        Ci starsi, bo Bartek ma kilka wielbicielek (średnia wieku 70), a ja paru
        adoratorów (średnia wieku 75 lat).
        • koxanaki Re: mowicie po grecku? 16.10.06, 11:58
          Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Trzeba mi po prostu zakasać rękawy, to wiem,
          ale jak się trochę poużalałam i ponarzekałam, to mi ulżyło i z tym większa
          energią będę próbowała dorównać Panu Gmochowi.
          Gosiu rozbawiłaś mnie smile Czy Bartek nie jest zazdrosny? bo wiesz 70-latki to
          mają jeszcze zielono w głowie, ale 75-latkowie są bardziej stateczni i mogą
          mieć poważniejsze zamiary wink))
          • bob75rob1 Re: mowicie po grecku? 16.10.06, 14:06
            To raczej ja mogę być zazdrosna, bo jedna "babcia" podstawia się za każdym
            razem, gdy Bartek myje samochód, pytając, czy ją też może umyć wink Podczas
            wakacji przyjechał Bartka młodszy brat i pewnego razu wspólnie myli samochód
            (był upał, więc byli bez koszulek), "babcia" wyglądała jakby to był jej
            najszczęśliwszy dzień. Co do moich adoratorów, to jeden szuka żony (koniecznie
            z Polski lub Rosji) i ja mam mu w tym pomóc (!) lub mogę to być ja, jeśli się
            zdecyduję.
      • nagare Re: mowicie po grecku? 17.10.06, 14:12
        Dziewczyny ja sobie czytam to co piszecie i się uśmiecham. Trzy błędy w pisowni
        greckiej? Ja jestem na etapie, że rozszyfrowuję jeszcze te ichniejsze literki.
        Kupiłam sobie taką sprytną płytę z szybkim kursem greckiego dla turystów.
        Przesłuchałam raz i odrazu się załamałam. Po dwóch kolejnych razach
        stwierdziłam, że może jakieś pojedyncze słowa da radę. Z każdym razem jest już
        lepiej ale do sklecenia zdania to mi jeszcze hoooo hoooo. Na razie liczę do
        100, znam dni tygodnia, miesiące jakieś podstawowe zwroty i już jestem bardzo z
        siebie zadowolona =))) Daje sobie szansę, biorę pod uwagę, że "Grecki w
        weekend" to chyba jest opcja tylko dla cyborgów smile
        Pocieszam się jednak, że jak mi ukochany przeczytał kawałek Polskiej gazety to
        to było do niczego niepodobne smile))
        Teraz jadę do Ellady, to będę próbować się przezwyciężyć i coś odezwać po
        Greckiemu, zamiast w bezpiecznej angielszczyźnie wink
        Trzymajcie kciuki.
        • koukla Re: mowicie po grecku? 31.10.06, 14:29
          Nie mowie rewelacyjnie, ale staram sie. Zdaje sobie sprawe z moich brakow, bo
          najpierw uczylam sie "ze sluchu", a potem dopiero zaczelam sobie przyswajac
          gramatyke. Najwiecej daly mi rozmowy z moim facetem, jego rodzina i znajomymi,
          tym bardziej ze czesc z tych osob nie zna angielskiego, wiec chcac nie chcac
          zaczelam rozumiec a potem mowic.Zajelo mi to prawie 3 trzy lata a i tak jeszcze
          nie opanowalam biegle tego jezyka. Mimo to nie zniechecam sie. Jak juz ktos tu
          napisal na wszystko trzeba czasu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka