Jesli nie Grecja to co???

24.03.06, 21:20
Na innym forum, ktore niestety juz zamkniete byla kiedys ciekawa dyskusja na
temat wymarzonego kraju.
Czy Grecja jest dla Was takim wymarzonym, docelowym krajem?
Czy kiedys myslalyscie "o, jak fajnie byloby zamieszkac w Grecji" a potem to
sie Wam udalo?
Czy los za Was zadecydowal?
Gdzie ewentualnie czujecie, ze jest Wasz raj?

Moim marzeniem nigdy nie bylo mieszkac w Grecji. Gdyby 10 lat temu ktos mi
tak powiedzial to popukalabym sie w glowe. A jednak... Zanim zwiazalam sie z
moim mezem to nawet nie bylam w Grecji ani mnie tutaj nie ciagnelo.
Hiszpania, Portugalia, Wlochy- tak ale Grecja jakos nieszczegolnie.
Na poczatku naszych wspolnych polsko-greckich planow uwazalismy, ze
sprawiedliwie bedzie osiedlic sie w kraju neutralnym np w Anglii gdzie sie
poznalismy, zwlaszcza, ze oboje mamy w zyciorysie edukacje po angielsku a
nawet wlasne lokum. Potem probowalismy zainwestowac w Polsce ale nie wyszlo-
rosyjska mafia w zydowskiej dzielnicy Krakowa nas skutecznie przegonila. No i
wyladowalismy tutaj. W tym roku piata roczniac osiedlenia sie.
Z perspektywy czasu a zwlaszcza w kontekscie dziecinnym uwazam, ze to
rozwiazanie jest najlepsze. Choc sa tego dobre i zle strony- patrz watek o
czasie annieliki...
Chyba nie znioslabym zycia w ukochanym Krakowie z wiecznie niezadowolonym
Poludniowcem, ktory pewnie nie mial by nawet swojego forum "Grecy w Polsce" ;-
))))

Ciekawa jestem Waszych marzen geograficznych.
    • annielika Re: Jesli nie Grecja to co??? 25.03.06, 00:11
      Hmmm swietny temat... moim marzeniem byla zawsze Toskania... kiedys obejrzalam
      jakis film i od tamtej pory zawsze sobie marzylam, ze kiedys... No coz, kontakty
      z Toskania zawarlam, uczylam sie jezyka, znalazlam wielu znajomych, jezdzilam na
      cale dwa miesiace wakacji i takie tam. W ostatnie wakacje, tuz przed poznaniem
      Nicka wydalam nawet tam za maz moja przyjaciolke!! Wyszla za mojego przyjaciela
      (nie jakiegos ex, tylko normalnego, do ktorego ja nigdy uczuc nie mialam, ale
      super sie rozumielismy). Wiec teraz ona jest tam, w miejscu moich marzen. A
      teraz skrycie planuje, ze gdy bedziemy bogaci, to domek kupimy... i takie tam,
      wiecie.


      Jesli chodzi o Grecje, to nigdy przenigdy o niej nie marzylam, nawet nie bylo to
      wymarzone miejsce na wakacje, tak jak bachula slonce znaczylo raczej Wlochy. Na
      poczatku naszej znajomosci snulismy plany o jakims trzecim kraju...
      sprawiedliwie, bowiem Szwecja zimna. Wtedy bylam jeszcze zadna przygod
      stwierdzilam, ze jednak dobrze byloby w Grecji, ze wzgledu na rodzine, moja jest
      juz i tak w roznych miejscach. I tak przyjechalam. I tak tu jestem.
    • sylwialew Re: Jesli nie Grecja to co??? 25.03.06, 22:32
      Jesli nie Grecja to POLSKA POLSKA POLSKA moze zabrzmi kto okrutnie ale gdybym
      mogla cofnac czas nigdy nie wyjechalabym zagranice ani do Grecji ani do Chin ani
      ani ani..........
      • annielika Re: Jesli nie Grecja to co??? 27.03.06, 16:49
        mmm, dlaczego okrutnie? ja za to do polski juz bym powrocic nie potrafila. przez
        dlugi czas po moim wyjezdzie dziwilam sie, dlaczego moi znajomi w polsce tak sie
        zmienili, dopiero ktos madry mi uswiadomil, ze to ja sie zmienilam...!!ops, ale
        to byl dla mnie szok. niestety, teraz jest mi latwiej sie przystosowac do
        innosci innego kraju, niz znow przestawic sie na polskie myslenie. oczywiscie,
        wiele w czlowieku pozostaje i to czym sie nasiaklo za mlodu (wiem wiem nie
        jestem staruszka), znaczy sie dziecinstwie to pozostanie na zawsze... ale mimo
        wszystko zmiana jest. nieodwracalna zmiana, a to z tego powodu, ze to kim jestem
        dzis bardzo mi sie podoba.

        pozdr.
        • sylwialew Re: Jesli nie Grecja to co??? 01.04.06, 22:10
          annielika napisała:

          > mmm, dlaczego okrutnie?
          Poprostu ktos moze to zle zrozumiec bo gdybym tu nie przyjechala to nigdy nie
          mialabym moich kochanych dzieci dobrego meza.Nie chce narzekac ale poprostu nie
          moge sie tu odnalezc.I masz racje ja tez jak jade do Polski to wydaje ze wszyscy
          sie zmienili a ja zostalam 1992 kiedy tu przyjechalam.I zaczytuje tu slowa
          piosenki greckiego wykonawcy;Θελω να γυρισω στα παλια χρωνια τωρα θελω τη παλια
          μου γειτονια για μια ωρα..............Ale sie rozkleilam
    • bachula_gr Re: Jesli nie Grecja to co??? 30.03.06, 15:27
      Ej.. ej... no nie wierze, ze marzylyscie tylko i wylacznie o GRECJI i juz Was
      nigdzie nie ciagnie albo przynajmnije nie ciagnelo.
      Ja Was pociagne za jezyk, przyznawac sie wink
    • chiara76 bachulo:) 30.03.06, 19:18
      bachulo, przepraszam, że się wtrącam, ale czy nasze forum Masz na myśli?
      Tak, forum jest zamknięte, ale nie znaczy, że nie działa. Można pisać. Jesteś
      wpisana na listę. Pozdrawiamwink
      • bachula_gr Re: bachulo:)- chiaro ;-) 30.03.06, 21:52
        > bachulo, przepraszam, że się wtrącam, ale czy nasze forum Masz na myśli?

        owszem... NIE. Mamy dzieci dwujezycznych.

        > Tak, forum jest zamknięte, ale nie znaczy, że nie działa. Można pisać. Jesteś
        > wpisana na listę. Pozdrawiamwink

        Wiem, ze dziala i jak dziala wink Obiecuje, ze bede korzystac. Tez pozdrawiam.
        PA.
    • flisvos Re: Jesli nie Grecja to co??? 30.03.06, 19:52
      to pewnie bym teraz siedziala gdzies w europie, taka juz mam wedrowna dusze;
      jednak los tak sprawil ze poznalam mojego Aleko i teraz juz bez grecji zyc nie
      moge i bez niego oczywiscie!!! kocham ten kraj za to ze w srodku zimy pije
      polska herbate z cytryna ktora zerwalam w ogrodku, ze tylko jak mam ochote to
      do morza jest 10min(w polsce mieszkalam w centrum), ze jest cieplutko(za kilka
      chwil wrecz za cieplo) itp
      pisac o tym mozna godzinami, oczywiscie ze sa tez rzeczy ktore mnie strasznie
      irytuja, alepowiedzcie gdzie ich nie ma?!
      tak czuje,ze tu jest moj raj i nie zamienilabym go na rzaden inny!!!!
    • olna Re: Jesli nie Grecja to co??? 31.03.06, 15:13
      Przypadek.Szczerze mowiac nigdy przedtem nie myslalam,ze tu w ogole pojade
      nawet turystycznie,jakos tak mnie tu nie ciagnelo.W ogole po kilku latach
      spedzonych w dziecinstwie we Francji,nie sadzilam ,ze kiedykolwiek opuszcze
      Polske na dluzej,duszy podroznika tez nie mam.Ale los bywa przewrotny,znalazlam
      meza,nie dosc ze z greckimi korzeniami to jeszcze takiego,ktory z racji zawodu
      mial okazje pojezdzic po Europie,pomieszkac tu i tam,w sumie razem
      postanowilismy sprobowac szczescia tutaj.Wydawaloby sie,ze maz zna jezyk,ma
      obywatelstwo,rodzine wiec bedzie latwiej.I znow przewrotnosc losu bo nikt nie
      sadzil ,ze w jego greckich dokumentach jest taka seria pomylek.Tyle
      czasu,energii i pieniedzy poszlo w odkrecanie wszystkiego,ze teraz glupio
      byloby to rzucic i wyjechac.A ze malzonek to czlowiek uparty wiec uparl sie,ze
      o sprostuje i udalo sie.Tak wiec zostajemy smile
    • ewka2004 Re: Jesli nie Grecja to co??? 03.04.06, 08:15
      A ja z innej beczki: chcialabym mieszkac w kraju w ktorym znam jezyk. Rozumiec
      co sie mowi na ulicy, w telewizji, przeczytac sobie gazetke. No i zeby moja
      corka mogla sie porozumiec z innymi dziecmi na placu zabaw.
      Wyjechalam z Polski w 2000 roku, najpierw na Wegry. Nauczylam sie jako tako
      wegierskiego, wyjechalismy do Szwajcarii. Nauczylam sie francuskiego,
      przyjechalismy do Grecji. Ucze sie greckiego...itd.
      • bachula_gr Re: Jesli nie Grecja to co??? 03.04.06, 10:25
        ewka2004 napisała:

        > Nauczylam sie jako tako wegierskiego, wyjechalismy do Szwajcarii. Nauczylam
        sie francuskiego, przyjechalismy do Grecji. Ucze sie greckiego...itd.

        Ewa, nie kazdy na starosc ma szanse zostac poliglota, powinnas sie cieszyc ;-
        )))) I to nie zadne podstawowe jezyki tylko wegierski, grecki....

        PS - OT: dzieki za cudna fotke o poranku. Zrewanzuje sie wkrotce.
        • ewka2004 Re: Jesli nie Grecja to co??? 03.04.06, 10:41
          A moja mloda nawet sie podpisac nie umie tylko pisze TIMH wink))
          Na szczescie dzisiaj wywiadowka, to im powiem co o tym mysle...
      • annielika Re: Jesli nie Grecja to co??? 10.04.06, 17:34
        ojej, to rzeczywiscie. ja tez stwierdzilam, ze jak mam teraz gdzies wyjezdzac,
        to tylko tam, gdzie beda mowic w jezyku, ktory znam. ciagle sie uczyc od nowa...
        fajnie jest znac jezyki, ale z drugiej strony tez czlowiek chce normalnie
        funkcjonowac w kraju, w ktorym sie znajduje... a jezykow zawsze sie mozna uczyc...

        mmm... nic to. pozyjemy zobaczymy...
Pełna wersja