bebiakk Ciasteczka zimowe imbirowe :) 06.12.14, 19:37 Hmm, widzę, że ich tu nie ma.. To moje odkrycie grudnia ubiegłego roku - przepis wynalazłam w internecie i piekę w grudniu na potegę, tak na zmianę z korzennymi świątecznymi Kto lubi imbirowy smak - będzie zadowolony: ja właśnie ciasteczka upiekłam, sporo już w moim brzuszku i .. mam się dobrze Składniki: - 2 szklanki mąki pszennej - szklanka cukru (białego lub brązowego - ja używam białego ) - 2 jajka - 2 łyżki drobniutko posiekanych orzechów włoskich (ja mielę w młynku) - 3/4 kostki miękkiego masła - 1/3 szklanki zmielonego imbiru (ja dodaję jeszcze dwie małe łyzeczki więcej bo lubię takie bardziej bardziej imbirowe) - płaska łyżeczka cynamonu - 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej - łyżeczka sody - szczypta soli - łyżeczka aromatu migdałowego lub waniliowego (u mnie migdalowy się przyjął). Sposób przygotowania: Mąkę pszenną mieszamy z imbirem, cynamonem, gałką, solą i sodą. Osobno ucieramy mikserem masło z cukrem i jajkami. Do masy dodajemy także aromat migdałowy. Wsypujemy mąkę z pozostałymi składnikami i miksujemy. Na końcu dodajemy orzechy włoskie. Na stole rozsypujemy trochę mąki, na niej możemy trochę rozwałkować ciasto. Za pomocą niewielkiego szklanego naczynia, np. cienkiej szklanki lub literatki, wykrawamy z placka kółka (lub inne kształty) i układamy je na blaszce, niezbyt blisko siebie. Blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Po kwadransie pierwsza tura jest gotowa. Ciastka z imbirem należy przestudzić i można konsumować Odpowiedz Link
bebiakk Żeberka pieczone z fetą i ziemniakami 15.01.15, 10:30 W ramach zimowych wakacji byłam teraz w Atenach i podpatrywałam jak moi znajomi Grecy przyrządzali takie żeberka z tym, że oni oczywiście jagnięce. Ja przedwczoraj chciałam zobaczyć czy w ogóle dam sobie z tym radę i zrobiłam z żeberek wieprzowych. Grecy jeszcze kiedy byłam w Atenach mówili, że z pewnością będzie to smaczne i istotnie: jest to do zjedzenia (na 5 z plusem ocenili koledzy w pracy, którym to dziś wyniosłam). Uznaję zatem, że mogę polecać i dodam, że w stosunku do oryginału ateńskiego ja: - użyłam żeberek wieprzowych a nie jagnięcych; - dodałam czosnku (moja Greczynka nie lubi stąd nie używają); - dodałam gałązki rozmarynu, za co Grecy bardzo mnie pochwalili. I ufam, że w ramach tego co spisałam - nic mi nie uciekło! Przygotować (na 4 porcje - do małej blaszki o wymiarach ok. 22 x 26 cm) : - ok 70 dag żeberek (ideałem są jagnięce oczywiście ale wieprzowe też są w porządku a myślę, że i karkówka też byłaby dobra - nie wszyscy lubią żeberka); - 5 dużych, naprawdę dużych ziemniaków; - 200 g fety (ja w Polsce kupuję firmy Mevgal: są w sprzedaży takie opakowania biało - niebieskie). Uwaga: do tej potrawy musi być feta a nie ser typu feta - to kolosalna różnica); - jedną zwykła cebulę, ząbek - dwa czosnku, niewielki (naprawdę niewielki) chlust czerwonego wytrawnego wina; - oliwę z oliwek; - przyprawę (odpowiednio) albo do jagnięciny albo do wieprzowiny. Ewentualnie taką własną mieszankę (drobno zmieloną) : utłuczona gorczyca + papryka słodka + czarny pieprz + chili + kminek + majeranek + suszony czosnek + kolendra + cząber + rozmaryn. - gałązki świeżego rozmarynu (jak nie ma to nie ma ale ja wielbię!) DZIEŃ WCZEŚNIEJ: umyć żeberka, pokroić w niewielkie kawałki (wieprzowe: maksymalnie z dwoma kostkami), wytaplać w przyprawach i poukładać w misce z oliwą. Przykryć, schować do lodówki - i spokój do następnego wieczoru W DZIEŃ WŁAŚCIWY CZYLI NASTĘPNY: Wyszorować ziemniaki, włożyć do sporego garnka, zalać wrzącą wodą, mocno (naprawdę mocno) posolić (woda ma być zupełnie słona bo inaczej ziemniaki nie będą ani trochę słone a są duże przecież oraz w łupinach) i podgotować - od zagotowania absolutnie nie więcej niż 15 minut (ziemniaki nie mogą być miękkie!). Następnie ziemniaki ostudzić i obrać/skrobać, po czym pokroić w grube plastry (ok 1,5 cm - 2 cm: lepiej grubiej niż cieniej). Na oliwie zesmażyć drobno pokrojoną cebulę oraz przepuszczony przez praskę czosnek. Pod koniec dodać mały chlust czerwonego wytrawnego wina, wymieszać i wyłożyć na dno blaszki. Żeberka wyjąć z lodówki i na oliwie usmażyć z każdej strony - odłożyć na talerz. Następnie podsmażyć na oliwie grube plastry ziemniaków (niech się lekko zrumienią) - odłożyć na talerz. Fetę pokroić w plastry ok 1 cm. Na blaszce (na tej cebulce) układać PIONOWO: ziemniak + żeberko + plaster fety + ziemniak + żeberko + plaster fety .... I tak długo jak tam nam wyjdzie. Polać wszystko oliwą podokładać nieco (przy ziemniakach) gałązek rozmarynu. Wszystko to przykryć folią aluminiową i piec w gorącym piekarniku około godziny. Po godzinie zdjąć folię, podlać nieco oliwy i piec kolejne pół godziny. Gotowe! Można podać z sałatką z rukoli i małych pomidorków, może podać bułkę do maczania w oliwie z upieczenia Smacznego! Nie umiem już tu dodawać zdjęć stąd zamieszczam link do Galerii potraw gdzie moje dwie fotki wrzuciłam: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,156246671.html Odpowiedz Link