flisvos
07.06.06, 22:53
bylam dzis na zakupach,o tej porze roku pelno tu turystow w tym z polski
ktozy po prostu dobijaja mnie na kazdym kroku. powiedzcie jak to jest, ze za
kazdym razem jak slysze cos po polsku to tylko ze jest drogo czy obgadywanie
przechodzacych osob. nie wspomne o tym ze polacy swoje euro trzymaja zawsze w
tym plastikowym pojemniczku po filmie do aparatu, tragedia!
wieczorem ide do baru z kolezankam, z tylu slysze(oczywiscie po polsku) jaka
to ze mnie idiotka,ze zwiedzam na obcasach i w taaakiej blusce! czasem brak
mi sil, czasem wstyd ze ja tez polka...