Zywienie dzieci w Grecji

28.02.07, 13:53
Tak jak w temacie smile Jestem po wizycie u pediatry. I jestem w szoku co tu
duzo mowic. Moj maly ma 6,5 msc. Mam mu dawac jablka, gruszki, kiwi, banana,
pomarancze. Mam wieczorem dawac jogurt naturalny (a co ze skaza bialkowa?),
uczuleniami. Szkoda, ze nie spytalam o gluten.
Malo tego do zupek warzywno miesnych mam dawac sok z cytryny dla smaczku. Aha
i mieso i warzywa gotowac razem. A co z uczulajacymi wlasciwosciami rosolkow?

Grazyna napisala,ze swojemu brzdacowi daje te pomarancze i, ze pediatrzy
wychdza z zalozenia lokalne warzywa i owoce nie szkodza dzieciom. No ok, u
nas tez wpierw podaje sie krajowe. Ale moj maly w Polsce rodzony wiec czy on
tutejszy czy polski smile) ? Jak Wy na to patrzycie? Jak Wy zywicie dzieci? I
przy okazji jak dlugo karmilyscie piersia?

Moj pierwsze pol roku tylko i wylacznie na piersi, bez odciagania, prosto z
cyca. a teraz wprowadzamy powoli polskie sloicziki Hipp i Gerber. Mamy za
soba zupke marchwiowa, kukurydze z ziemniaki, dynie z ziemniakami, jablko,
jablko winogrono i marchew, jablko i susozne sliwki i troszke soczku
jablkowego. I ja jednak bede sie trzymala polskiego kalendarza zywienia. Ale
chetnie poczytam jak Wy robilyscie i moze cos sciagne od Was smile
    • olna Re: Zywienie dzieci w Grecji 28.02.07, 14:52
      No tak,tu system zywienia jest troche inny...Szybko odstawiaja od piersi,owoce
      tak jak ci lekarz powiedzial,zupki(miesko,warzywa i koniecznie cebulka razem
      gotowane)a od 7-8 miesiaca juz po troche z "doroslego" talerza,czyli niech
      probuje wszystkiego i poznaje nowe smaki.I ja wlasciwie tak robilam.Na cycku
      pol roku a potem kaszki,owoce,zupki sama gotowalam i szybciutko zaczelam dawac
      malemu to co je reszta rodziny tylko zmiksowane.Zrobilam to z wygodnictwa,zeby
      osobno nie gotowac dla malego.Jogurt jak najbardziej od 6 miesiaca(tu sa nawet
      specjalne dla niemowlat).Tylko Ewce kupwalam kaszki bez glutenu bo byla
      wrazliwa a Antkowi normalne pszenne.Bardzo szybko zaczal jesc to co reszta
      rodzenstwa bo zawsze chcial probowac to co starsi jedza.Generalnie w sprawie
      zywienia dzieci wyluzowalam bo pamietam jak przy najstarszym strsznie sie
      przejmowalismy i nic nowego nie wzial do buzi bez zgody pediatrysmile
      Jedynie mi szkoda,ze tutaj nie ma soczkow typu Bobofrut i takich fajnych
      chrupek kukurdzianych

      babycool napisała:
      Ale moj maly w Polsce rodzony wiec czy on
      > tutejszy czy polski smile) ?
      Tez mam ten dylemat,hehe

    • sylwialew Re: Zywienie dzieci w Grecji 28.02.07, 15:10
      Moje zdanie jest takie sluchamuy lekarza do pewnego stopnia (moj zawsze na mnie
      krzyczy bo wie ze i tak zrobie po swojemy oczywiscie nie do przesady)Jezeli
      myslisz ze jeszcze wczesnie na owoce cytrusowe dla maluszka to nie dawaj, przez
      cale zycie bedzie mial czas na jedzenie pomaranczy i cytrynek winkJogurt czy ja
      wiem sprobuj a jak zobaczys ze maly nie chce albo ze mu szkodzi to tez nie dawaj
      i juz.My mamusie mamy instynkt ktorego sluchamy i mysle ze w wiekszosci sie nie
      mylimy Pozdrawiam
    • grazyna0501 Re: Zywienie dzieci w Grecji 28.02.07, 21:16
      babycool, u nas to bylo tak: starsza (obecnie 4.5 roku) urodzona w polsce, ale
      polki uroda nie przypomina... od 5tego miesiaca jadla owoce- wlasciwie
      wszystkie, od 6tego obiadki po 10 dniach juz z miesem, rowniez zoltko jajka, a
      od cyca ostawila sie sama w wieku 6 miesiecy. mleka modyfikowanego prawie nie
      pila (raz na dobe), za to zjadala jogurty (te od 6 mies), pila wode, czasami
      herbatke. kaszki glutenowe rowniez spozywala od 5tego miesiaca. zadnych
      problemow z jedzeniem nie bylo, tylko lokalnych greckich sloiczkow za nic w
      swiecie nie chciala, ale tu wyboru praktycznie nie ma.
      mlody (obecnie 6 miesiecy i 1 tydzien) od 6tego miesiaca je owoce (wlasciwie
      wszystkie) od dwoch tygodni warzywa (na razie tylko marchew, brokuly, seler i
      kalafior, ale rozszerzamy), ale jesli o warzywa idzie, to raczej mu je
      wmuszam... i jest mocno cycowy, butelki nie toleruje i nie pije nawet wody. z
      podaniem miesa jeszcze zaczekam, a o jajkach juz nawet nie wspominam. glutenu
      tez mu nie daje jeszcze. kazde dziecko jest inne. jesli widzisz, ze ariel ma
      ochote na jedzenie lyzeczka, to smialo podawaj pokarmy stale, tylko tyle, ze
      nie wiecej niz jedna nowosc na 3-4 dni, a jesli nie ma ochoty to odpusc i
      poczekaj troche z nowosciami.
      pozdrawiam serdecznie
    • moletx Re: Zywienie dzieci w Grecji 07.03.07, 18:43
      A wiec..tak...z tym żywieniem maluchów jest różnie...każdy robi i myśli inaczej.
      Ja mojego karmiłam piersią 9 miesięcy...inne produkty zaczęłam wprowadzać
      dopiero jak skończył 7m-cy....a może i 8-em.
      Co do jogurtów,jeżeli małemu nie szkodzą podawaj śmiało (moim zdaniem).Skaze
      białkowa jakby miał to byś na pewno o tym wiedziała,mój ja ma a z tego co wiem
      nie nabywa jej sie z czasem...
      I to prawda...słuchaj lekarzy a wybieraj tylko to co uważasz za najlepsze dla
      Twojego malucha.
Pełna wersja