joasiaasienka
29.01.08, 08:46
W związku z zaległymi sprawami z polskim urzedem skarbowym musiałam
zjawić się znów w polsce. Jestem już kilka dni i zamiast coś
załatwiać to siedzę w ciepełku domowym , jak tylko wychylę nos poza
drzwi szybko wracam i nic mi się nie chce robić .Mam nadzieję ,że
się w końcu jakoś zorganizuję bo czas ucieka.
A tak na marginesie, nie życzę nikomu nikomu jakichkolwiek
problemów z naszym urzędem skarbowym .Za niedopełnienie w 2005 roku
obowiązku złożenia jakiegoś pitu ,teraz musze wypełniać stosy
pism ,tłumaczyć się na co, po co i dlaczego a i tak dowalili mi
takie odsetki ,że mi wlosy stanęły dęba. Niestety nieznajomość
przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności i nie ma tłumaczenia ,że
się o czymś nie wiedziało