agat82
27.03.08, 08:01
Z Polski wrocilismy calo i zdrowo.Podroznik zachwycony,mimo przebojow w
podrozy (opoznienie pociagu-ponad 2-godzinne,brak potem sensownego polaczenia
z lotniskiem-strajki),byl ciagle usmiechniety.A w Polsce i naszym polskim
jedzeniu zakochany po uszy.Calej rodzinie zostal przedstawiony,cierpliwie
znosil wszelkie wizyty,siedzac i wysluchujac nasze szczz jak on to mowi....A
Grecja przywitala mnie brakiem sensownych ofert pracy na sezon.Sposrod
nadeslanych maili tylko jedna praca mnie zaciekawila.Ale jest na
Santorini.Lece jutro i pobede tam do konca pazdziernika.Obawiam sie jak tam mi
bedzie,ale bardziej chyba obawiam sie tej cholernej rozlaki.A moze moj Pan
przygrucha sobie inna,albo inna przygrucha jego

(((Kurcze,mam paskudny
nastroj,zle sie z tym czuje,ale nie dam rady przesiedziec kolejnych wakacji w
domu na czterech literach,nic nie robiac.
Alez sie rozpisalam,to tak ze zlosci chyba

Pozdrawiam i trzymajcie kciuki,chyba tylko to pozostalo.