rene1231 02.04.08, 08:33 fakty.interia.pl/raport/jan_pawel_ii_rocznica mojpapiez.pl/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mikrula Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 02.04.08, 16:44 to była wyjątkowa osoba, jej się nie da zapomnieć. Tego dnia i godziny jego śmierci nigdy nie zapomnę... [*]... Odpowiedz Link
awch Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 02.04.08, 20:14 chyba nie ma takiej osoby która by o Papiezu nie pamiętała [*] 21:37 dzisiaj Odpowiedz Link
wilona11 Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 02.04.08, 22:23 Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.....[*] Odpowiedz Link
sylwialew Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 02.04.08, 21:48 Siedzę przy zapalonej [*] i smutno mi Odpowiedz Link
bebiak Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 03.04.08, 18:18 Wczoraj pod wieczór pojechałam na nasz Plac Piłsudskiego - tu odbywała się uroczystość rocznicowa. Niestety, nie dane mi było wysłuchać całego koncertu - zdołałam dotrzeć w zasadzie pod koniec. W godzinę odejścia zapalona została duża świeca - znajdowała się w szklanym jakby lampionie, który został zrobiony z przetopionego szkła zniczy pozostawionych na ulicach 3 lata temu. Wiecie pewnie, że wtedy, przynajmniej tutaj, a głównie chyba w Alei Jana Pawła II zapalaliśmy mnóstwo świec: taki szpaler po obu stronach tej wielkiej alei ale i wzdłuż torowiska tramwajowego.. na kwietnikach, wszędzie gdzie się dało. To zebrane wówczas szkło Odpowiedz Link
bebiak Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] cz. 2 03.04.08, 22:02 Oj, nie wiem dlaczego nie wkleiło mi się wszystko co napisałam Tutaj dalszy ciąg: To zebrane wówczas szkło przetopiono i zrobiono z niego ten wczorajszy znicz, który zapłonął wielkim żywym płomieniem dokładnie o 21.37. Nieco wcześniej na jednej ze ścian tzw "Domu bez kantów" ukazała się twarz naszego Papieża: twarz tę tworzyły światła reflektorów (zupełnie nie znam się na technice stąd może inaczej to zrobiono - ja widziałam to tak właśnie). Wokół tego dużego znicza mieszkańcy Warszawy zapalili mnóstwo swoich świeczek: ustawiali je na placu w taki sposób, że powstał wielki krzyż. Kilka takich krzyży zresztą się pojawiło, bo na uroczystość przybyło wg mnie dużo ludzi, choć nie podejmuję się określić ilości. Na wielkim telebimie mogliśmy oglądać Jego na zdjęciach z wielu podróży, takiego uśmiechniętego, z uniesioną ku górze ręką (takiego Go pewnie w większości zapamiętaliśmy) a potem, o 21.37 - z białym gołąbkiem... Pani Hanna Gronkiewicz - Waltz, Prezydent naszego miasta wspomniała w swoim przemówieniu, że toczą się dyskusje na temat usytuowania właśnie tu, na Placu Piłsudskiego - pomnika naszego Papieża, który to pomnik byłby wielkim symbolem. Nie wiem czy wiecie, ale swego czasu w czasie którejś (jednej z ostatnich a może ostatniej?) podróży do Polski tutaj właśnie Papież odprawił mszę. Wczoraj msza związana z obchodami rocznicowymi miała miejsce w Kościele Akademickim Św. Anny - to szczególny tutaj kościół, bardzo silnie związany z naszym Papieżem. W tym Kościele zresztą w chyba 1978 roku (a może 1979? nie pamiętam dokładnie) nasz Papież również odprawiał mszę, w której uczestniczyłam. Wczoraj na Placu Piłsudskiego... Jeszcze przed 21.30 było dość gwarno, a potem powoli nastawała cisza przerywana w zasadzie wyłącznie głosikami dzieci: dzieci zawsze mają wiele pytań w takich dziwnych dla nich sytuacjach. Mnóstwo ludzi przybyło całymi rodzinami, mnóstwo mimo później przecież pory i zimna przyprowadziło swoje dzieci, w tym również zupełnie malutkie, w wózkach. Skupienie na twarzach - to to, co w czasie około 21.37 można było uchwycić w ludzkich twarzach jeśli twarze te w ogóle można było dostrzec - z reguły widać było pochylone głowy. Na koniec chór ze sceny zaintonował "Barkę" - głosy setek, tysięcy pewnie ludzi uniosły się ku niebu a nasz Papież patrzył na to wszystko i z tego wielkiego telebimu mając za towarzysza białego gołąbka, i ze ściany "Domu bez kantów". Dziś rano jechałam Aleją Jana Pawła II - przypomnę, że to chyba jedyny taki przypadek w tym mieście, gdzie ulica/aleja nazwana została imieniem osoby żyjącej: od dobrych kilku lat mamy taką nazwę a wydaje mi się, że w ogóle prawo nie przewiduje takiej możliwości [zaszczytny wyjątek]. Po obu stronach Alei, jak wtedy, trzy lata temu, paliło się mnóstwo świeczek, podobnie wzdłuz torowiska, na kwietnikach, w różnych kątach, zupełnie jak wtedy... Nie pamiętam przy skrzyżowaniu z jaką ulicą ustawiono wielkie zdjęcie naszego Papieża, pod nim kwiaty, znicze.. Sporo osób zastanawia się czy zapalanie tych zniczy ma w ogóle sens, zastanawia się czemu ma to służyć, a dla mnie jest zwyczajnie takim prostym, spontanicznym dowodem pamięci w naszej kulturze, bo przecież my naprawdę PAMIĘTAMY i myślę, ze pamiętać będziemy. Bodajże wczoraj przeczytałam w gazecie (chyba w "Życiu Warszawy"), że po raz pierwszy odchodzimy od obchodzenia rocznicy odejścia w sposób żałobny, związany z czernią, głębokim smutkiem, że po raz pierwszy nie myślimy o Jego odejściu jako takim, a bardziej w związku z rocznicą odejścia skupiamy się na tym, co mówił, co chciał nam zwyczajnie przekazać. Ba, jak wyczytałam uroczystość miała się odbyć bez "Barki", ale jak sama doświadczyłam - w ostatniej chwili zrezygnowano z tego pomysłu. To przeżyłam wczoraj i tym chciałam się z Wami w tym wątku podzielić. B. Odpowiedz Link
irr00 Re: Pamiętajmy o Nim[*][*][*] 05.04.08, 21:49 ...... ....... ... to okrutne, ale niestety prawdziwe....zapomniałem.... .... jak mogłem...??? ... nie wiem..... zapomniałem... ...moze to troski dnia codziennego..., ...moze odwrotnie - lekkosc życia, czyli w koncu wytęskniona: ...normalnosc... ...nie ma usprawiedliwienia... ... zapomniałem... ... przepraszam Ciebie.... .... ... [*] Odpowiedz Link