Fotografowanie dzieci....

06.07.08, 23:03
Ostatnio u nas w dzielnicy na placach zabaw kreca sie rozne typki
(Pakistan itp) i fotografuja dzieci.Policja nawet takich zlapala,ale
wypuscila od razu ,bo w aparacie i komorce nie znalezli zadnych
zdjec...karte z aparatu latwo wymienic a zdjecia z komorki podobno
przesylaja dalej i kasuja.

W okolicy panuje poploch wsrod mam i rozne historie sie slyszy do
czego im niby te zdjecia potrzebne,a policja podobno nic nie moze
zrobic .

Zaczynam sie bac ,ale nie moge chodzic za 5-cio letnim dzieckiem
caly czas za reke albo w ogole nie wychodzic z domu.

Spotkalyscie sie z czyms takim?

    • ana_mama_patrycji Re: Fotografowanie dzieci.... 07.07.08, 13:34
      Wyprowadziłam się z centrum z nadzieją, że na peryferiach moje
      dziecko będzie miało więcej luzu. A tu prosze smycz chyba pasowałoby
      kupić i krótko trzymać. Dosadnie ale prawdziwie. Tragedia co sie
      dzieje.
      • mal_gosia_w_gr Re: Fotografowanie dzieci.... 09.07.08, 17:10
        Gościłam wczoraj chłopaka ze Stanów i mówił, że takie smycze są tam popularne wink
Pełna wersja