ana_mama_patrycji
16.01.09, 18:26
.... i zadziałało - rodzinka się powiększy poczatkiem sierpnia. Nie wiem co
bardziej winne mandarynki czy zarazenie sie od Margerity hihihi. Bardzo sie
cieszymy choc czeka nas mała rewolucja zyciowa. Wlanie wrocilam z USG i
dzidzia ma sie dobrze, łapkami macha i rosnie.