espi29
09.03.09, 17:50
Witam,
Jestem nowa wśród Was, zatem tytułem wstępu – kilka słów o sobie
Mam 30 lat, 6 - letnią córeczkę i plany wyjazdowe związane z Grecją.
Moja mama przebywa od kilku lat na Andros, gdzie po pierwszym szoku
i chorobie emigracyjnej wsiąkła w miejscowe klimaty na dobre,
zarówno zawodowo jak i prywatnie.
Jestem w trakcie rozwodu i układania sobie życia totalnie od nowa.
Rozważałam wiele opcji. Dotąd prowadziłam własną firmę i nie chcę
już dłużej ciągnąć swojego biznesu ani w kraju ani poza nim – za
dużo nerwów, za dużo poświęconego czasu, za mało ładu, stabilizacji
i spokoju…
Nie zależy mi na tym, aby się dorabiać. Zależy mi na spokojnym życiu
(raczej z dala od Polski, przynajmniej przez kilka lat…

, bliskości
kogoś z rodziny i ciepłym klimacie.
Zdecydowałam się na wyjazd na stałe do Aten, gdzie jest polska
szkoła a prom na Andros płynie 2 godziny…
Zaczynam uczyć się języka i zastanawiać nad kwestią praktyczno –
techniczną…
Tu miałabym do Was kilka pytań i ogromną prośbę o rady i
spostrzeżenia, muszę bowiem poukładać sobie w głowie szczegóły i
wykorzystać produktywne czas, który mi pozostał do wyjazdu:
1 – praca, mam znajomą w Atenach, która doradziła mi początkowo
pracę fizyczną, sprzątanie, opieka itp. Wg niej możliwe zarobki to
500-2000 Euro, czyli rozstrzał ogromny. Wszystko podobno zależy od
tego gdzie i jak się pracuje. Moje pytanie do Was – jak to jest w
praktyce (pensje) i na ile da się ten rodzaj pracy pogodzić z
wychowaniem własnego dziecka…? Wiem, że z greckim jest już większe
pole do popisu, nie mniej jednak do czasu opanowania języka trzeba
jakoś przeżyć. Nie mam nic przeciwko pracy fizycznej, na swój sposób
miła odmiana po orce i stresie, jaką jest prowadzenie własnego
biznesu. Samej nie miałabym problemu – zaczepiłabym się u mamy na
Andros, ale musze myśleć o dziecku, jej potrzebach, edukacji, to
ogranicza pole manewru i winduje koszta… Myślałam na początek o
opiece nad 2-3 dzieci u siebie w domu, z posiłkami, w pełnymi
wymiarze godzin (mam ukończony specjalistyczny kurs poparty
certyfikatem), ale nie mam pojęcia czy ktokolwiek z Greków czy
polonii ma w zwyczaju korzystać z takiej formy opieki.
Oprócz tego posiadam sporo umiejętności z mojej branży - kwestie
kosmetyczne - przedłużam rzęsy i włosy, jestem instruktorką Belly
Dance - w PL mam swoją szkołę, i inne - nie wiem czy są szanse na
zatrudnienie w podobnej branzy w Grecji
2 – mieszkanie, znajomy mamy (Grek) znajdzie mi mieszkanie do
wynajęcia w dowolnej dzielnicy – moje pytanie brzmi – które
dzielnice są dobre i dlaczego i jak plasują się faktyczne koszta
najmu i kosztów utrzymania mieszkania miesięcznie. Rozważam opcję
kredytu i jego spłaty zamiast najmu, nie wiem jednak jak działa
polityka kredytowa wobec Polaków tam na miejscu. Jakie są realne
ceny małych mieszkań? Znalazłam ogłoszenia, gdzie ceny kawalerek
zaczynają się już od 22 tys. Euro, za 35 można kupić kawalerkę
niekoniecznie do remontu a za 50 tyś. względnie przyzwoite 1-2
pokoje. Oczywiście są i mieszkanka po 100, 200, 300 i więcej tyś.
Euro.
Jak jest w praktyce – to moje pytanie do dziewczyn z Aten
3 – polska szkoła. Sugerowano mi , aby jak tylko dziecko nauczy się
języka przenieść je do szkoły greckiej, bowiem polska ma podobno
dość niski poziom… Jakie macie spostrzeżenia na tym tle?
4 – niezbędne formalności, a zatem – od czego zacząć, o czym nie
zapomnieć i na czym skończyć przenosząc się do Grecji?
5 – wydatki, czyli wszystko co należy wziąć pod uwagę oraz koszta
takowych związanych z :
Mieszkanie - najem, czynsz, woda, prąd, czystość, coś jeszcze? Ile
to wszystko kosztuje?
Internet?
Telefon – koszt stacjonarnego, abonamenty, komórka ( tu raczej bez
szaleństwa)?
Szkoła…? (to prawda, ze busy obowiązkowe to koszt 100E/m-c?)
Bilety miesięczne?
Żywność – ile miesięcznie na 2 osoby?
Chemia?
Lekarze, leki, ubezpieczenie?
Drobne przyjemności – jakieś kino, słodycze, drink?
Odzież i obuwie – dla dziecka, dla mnie – niekoniecznie z wyższej
półki ?
Coś pominęłam?
Jeśli chodzi o różnice mentalne – nie boję się, całe życie spędzam
wśród obcokrajowców, a kilka lat przepracowałam z Arabami.
Nie sądzę, żeby coś jeszcze mogło mnie drastycznie zaskoczyć.
Wiem, że niezły elaborat mi wyszedł, ale zakładam, ze Wasze
odpowiedzi będą cenne dla wielu osób i z góry za nie gorąco
dziękuję
Espi