Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :-)

09.03.09, 17:50
Witam,
Jestem nowa wśród Was, zatem tytułem wstępu – kilka słów o sobie smile

Mam 30 lat, 6 - letnią córeczkę i plany wyjazdowe związane z Grecją.

Moja mama przebywa od kilku lat na Andros, gdzie po pierwszym szoku
i chorobie emigracyjnej wsiąkła w miejscowe klimaty na dobre,
zarówno zawodowo jak i prywatnie.

Jestem w trakcie rozwodu i układania sobie życia totalnie od nowa.
Rozważałam wiele opcji. Dotąd prowadziłam własną firmę i nie chcę
już dłużej ciągnąć swojego biznesu ani w kraju ani poza nim – za
dużo nerwów, za dużo poświęconego czasu, za mało ładu, stabilizacji
i spokoju…
Nie zależy mi na tym, aby się dorabiać. Zależy mi na spokojnym życiu
(raczej z dala od Polski, przynajmniej przez kilka lat…wink, bliskości
kogoś z rodziny i ciepłym klimacie.

Zdecydowałam się na wyjazd na stałe do Aten, gdzie jest polska
szkoła a prom na Andros płynie 2 godziny… smile

Zaczynam uczyć się języka i zastanawiać nad kwestią praktyczno –
techniczną…
Tu miałabym do Was kilka pytań i ogromną prośbę o rady i
spostrzeżenia, muszę bowiem poukładać sobie w głowie szczegóły i
wykorzystać produktywne czas, który mi pozostał do wyjazdu:

1 – praca, mam znajomą w Atenach, która doradziła mi początkowo
pracę fizyczną, sprzątanie, opieka itp. Wg niej możliwe zarobki to
500-2000 Euro, czyli rozstrzał ogromny. Wszystko podobno zależy od
tego gdzie i jak się pracuje. Moje pytanie do Was – jak to jest w
praktyce (pensje) i na ile da się ten rodzaj pracy pogodzić z
wychowaniem własnego dziecka…? Wiem, że z greckim jest już większe
pole do popisu, nie mniej jednak do czasu opanowania języka trzeba
jakoś przeżyć. Nie mam nic przeciwko pracy fizycznej, na swój sposób
miła odmiana po orce i stresie, jaką jest prowadzenie własnego
biznesu. Samej nie miałabym problemu – zaczepiłabym się u mamy na
Andros, ale musze myśleć o dziecku, jej potrzebach, edukacji, to
ogranicza pole manewru i winduje koszta… Myślałam na początek o
opiece nad 2-3 dzieci u siebie w domu, z posiłkami, w pełnymi
wymiarze godzin (mam ukończony specjalistyczny kurs poparty
certyfikatem), ale nie mam pojęcia czy ktokolwiek z Greków czy
polonii ma w zwyczaju korzystać z takiej formy opieki.
Oprócz tego posiadam sporo umiejętności z mojej branży - kwestie
kosmetyczne - przedłużam rzęsy i włosy, jestem instruktorką Belly
Dance - w PL mam swoją szkołę, i inne - nie wiem czy są szanse na
zatrudnienie w podobnej branzy w Grecji wink

2 – mieszkanie, znajomy mamy (Grek) znajdzie mi mieszkanie do
wynajęcia w dowolnej dzielnicy – moje pytanie brzmi – które
dzielnice są dobre i dlaczego i jak plasują się faktyczne koszta
najmu i kosztów utrzymania mieszkania miesięcznie. Rozważam opcję
kredytu i jego spłaty zamiast najmu, nie wiem jednak jak działa
polityka kredytowa wobec Polaków tam na miejscu. Jakie są realne
ceny małych mieszkań? Znalazłam ogłoszenia, gdzie ceny kawalerek
zaczynają się już od 22 tys. Euro, za 35 można kupić kawalerkę
niekoniecznie do remontu a za 50 tyś. względnie przyzwoite 1-2
pokoje. Oczywiście są i mieszkanka po 100, 200, 300 i więcej tyś.
Euro.
Jak jest w praktyce – to moje pytanie do dziewczyn z Aten smile

3 – polska szkoła. Sugerowano mi , aby jak tylko dziecko nauczy się
języka przenieść je do szkoły greckiej, bowiem polska ma podobno
dość niski poziom… Jakie macie spostrzeżenia na tym tle?

4 – niezbędne formalności, a zatem – od czego zacząć, o czym nie
zapomnieć i na czym skończyć przenosząc się do Grecji?

5 – wydatki, czyli wszystko co należy wziąć pod uwagę oraz koszta
takowych związanych z :

Mieszkanie - najem, czynsz, woda, prąd, czystość, coś jeszcze? Ile
to wszystko kosztuje?

Internet?

Telefon – koszt stacjonarnego, abonamenty, komórka ( tu raczej bez
szaleństwa)?

Szkoła…? (to prawda, ze busy obowiązkowe to koszt 100E/m-c?)

Bilety miesięczne?

Żywność – ile miesięcznie na 2 osoby?

Chemia?

Lekarze, leki, ubezpieczenie?

Drobne przyjemności – jakieś kino, słodycze, drink?

Odzież i obuwie – dla dziecka, dla mnie – niekoniecznie z wyższej
półki ?

Coś pominęłam? smile

Jeśli chodzi o różnice mentalne – nie boję się, całe życie spędzam
wśród obcokrajowców, a kilka lat przepracowałam z Arabami.
Nie sądzę, żeby coś jeszcze mogło mnie drastycznie zaskoczyć.

Wiem, że niezły elaborat mi wyszedł, ale zakładam, ze Wasze
odpowiedzi będą cenne dla wielu osób i z góry za nie gorąco
dziękuję smile

Espi

    • bebiak Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 09.03.09, 21:26
      Witaj na naszym forum - ja co prawda Polka_nie_w_Grecji ale
      zasiedziała tu jakoś... no, tak właśniesmile
      Pomóc Ci z powodu powyższego nie umiem, podpowiedzieć też raczej nie
      ale znalazłam Ci taki dość aktualny wątek - może coś wyczytasz dla
      siebie na początek, może coś Cię natchnie itp.
      Poczytaj tutaj - to w temacie kosztów utrzymania w Atenach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26121&w=87508354
      Pozdrawiam serdecznie. B.
    • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 13:19
      Witaj na forum.

      Jako, ze ja z greckiej prowincji, kilkaset km i przynajmniej jedna
      strefa klimatyczna smile od Aten wiec sie wypowiem na temat szkoly. Na
      swoje usprawiedliwienie mam, ze mam na stanie prawie siedmiolatke
      wiec i prawie roczne doswiadczenie ze szkola.

      Piszesz, ze chcesz sie "zatrzymac" w Grecji na dluzszy czas a
      dziecko ma 6 lat (rocznik 2003?). Na Twoim miejscu poslalabym od
      razu do greckiej szkoly. Na Andros albo w Atenach, w zaleznosci od
      tego jak Ci sie uloza sprawy zakupu/wynajmu mieszkania. Do polskiej
      poslalabym na zajecia uzupelniajace (zajecia weekendowe z jezyka
      polskiego, geografii i chyba WOSu). Wiem, ze dziecko nie mowi po
      grecku, ani Ty. A Babcia? Piszesz, ze zaaklimatyzowana prywatnie
      zawodowo wiec zakladam, ze jezykowo tez? Na poziome pierwszej klasy
      na pewno by pomogla w odrabianiu lekcji. A potem wnuczka ja
      przegoni, co do tego nie mam watpliowsci.

      Szesciolatka lepiej sie zaaklimatyzuje w nowej szkole (nawet nowej
      jezykowo i kulturowo) niz siedmio- czy osmiolatka. Nawet jesli
      kilkoro dzieci z klasy bedzie sie znalo wczesniej z przedszkola np
      to i tak generalnie pierwsza klasa to jedna wielka nowosc.

      Wejdz sobie na forum o wielojezycznosci w rodzinie i poszperaj- jest
      tam tyle roznych kombinacji jezykowo-geograficzno-rodzinnych, ze
      znajdzesz mnostwo przydatnych rzeczy dla siebie.
      Na naszym forum jest RENE, ktora ma meza Polaka a jej dziecko chodzi
      teraz do drugiej klasy greckiej podstawowki. Poszukaj jej postow na
      forum. Czasami wspolnymi silami odrabialismy na forum zadania domowe
      a teraz Mala radzi sobie chyba swietnie. Rene, update potrzebny!
      Jest tez IRR, ktory podniosl poprzeczke i wrzucil swoje dziecko na
      jeszcze glebsze wody. Corka poszla do gimnazjum czy nawet liceum,
      bez znajomosci greckiego tez raczej zyja smile

      Do klasy mojej Zoski, doszla po Bozym Narodzeniu dziewczynka nie
      owiaca po grecku (Albanka). Zostal jej przydzielony indywidulany tok
      nauczania i osobisty nauczyciel, ktory przez pierwsze dwie godziny
      lekcyjne przerabia z nia material od poczatku a na kolejne lekcje
      dziecko przychodzi do swojej nowej klasy i rysunki, matematyke robi
      z nimi. Wychowawczyni tez jej pomaga a inna dziewczynka (tez
      Albanka) tlumaczy jej kiedy potrzeba na albanski, aczkolwiek bardzo
      sporadycznie. Po dwoch miesiacach dziewczynka juz jest blizej niz
      dalej od swoich rowiesnikow. Da sie.
      • bachula_gr link do forum 10.03.09, 13:21
        zapomnialam wkleic powyzej.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
    • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 13:28
      > Myślałam na początek o opiece nad 2-3 dzieci u siebie w domu, z
      posiłkami, w pełnymi wymiarze godzin (mam ukończony specjalistyczny
      kurs poparty certyfikatem), ale nie mam pojęcia czy ktokolwiek z
      Greków czy polonii ma w zwyczaju korzystać z takiej formy opieki.

      Ja bym na cos takiego poszla smile ale czy inni? Polskie lub polsko-
      greckie rodziny byc moze rdzennie greckie? Watpie. Choc moze w
      szanownej stolicy ludzie maja inne podejscie niz na wsiach.
      Tutaj podejscie jest takie, ze lepsza
      schorowana/niedowidzaca/niedoslyszaca/....babinka niz "kseni" (obca)
      do wlasnych dzieci. Lepiej niech dziecko odrabia lekcje czy bawi sie
      pod stolem w rodzinnej tawernie czy innym hotelu niz siedzi u
      obcych. Inna rzecz, ze w kraju tak prorodzinnym i prodziecinnym jak
      Grecja dzieci nikomu nie wadza i sa mile widziane we wszystkich
      miejscach publicznych, a juz w knajpach, tawernach, kafenio etc
      to....smile) Mnie juz przestaly dziwic scenki pt dziecko odrabiajace
      lekcje w recepcji galerii sztuki czy za lada apteki.
      Pozdrawiam z greckiej wsi.
      • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 14:17
        W sumie... to też jest myśl...

        Mała ma 6 lat (styczeń 2003), do czasu wyjazdu mogłaby się pouczyć
        greckiego w PL prywatnie. W wakacje będziemy na Andros.
        Moje dziecko zapewne też czułoby się szczęśliwsze spędzając czas
        pozaszkolny w wiejskiej tawernie z widokiem na morze niż w centrum
        wielkiego miasta...

        Dałaś mi bardzo do myślenia smile))
        • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 14:38
          espi29 napisała:
          > Moje dziecko zapewne też czułoby się szczęśliwsze spędzając czas
          > pozaszkolny w wiejskiej tawernie z widokiem na morze niż w centrum
          > wielkiego miasta...

          Pewnie tak. Ja bym zastosowala wariant "grecka szkola w tygodniu +
          polska w weekend" takze w wielkim miescie. Tym bardziej po
          przeczytaniu, ze w wakacje bedziecie juz w Grecji wiec sie oslucha z
          jezykiem. A moze nawet pozna troche greckich dzieci?
          Dzieci ucza sie najszybciej kiedy maja w tym swoj wlasny interes (a
          zabawa takim jest na pewnosmile
    • synnefianka Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 19:19
      Ja tez napiszę od siebie "Witaj na forum" - ja , przyszła emigrantka
      (zostało mi jeszcze 36 dni, biurko w pracy właśnie sprzątam i jestem
      na etapie znoszenia do domu kartonów, i obmyślania planu jak, co
      przewiozę do Grecji smile).
      Co do tematów jakie warto jest załatwić przed wyjazdem to uważam
      m.in pobranie aktu urodzenia w wersji międzynarodowej.
      Osobny wątek poświęcony tej kwestii jest tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26121&w=74090486
      p.s. Jakiś czas temu, w napadzie paniki przedwyjazdowej obleciałam
      wszystkich lekarzy (od dentysty, przez ginekologa, po dermatologa)
      do tego zrobiłam komplet szczepień co najmniej jakbym leciała do
      kraju trzeciego świata - ale nie żebym to Tobie jakoś szczerze
      zalecała - to tylko przykład, tego jak można niepotrzebnie
      histeryzować wink.

      Pozdrawiam zza stosu kartonów - synnefiAnka smile



      • bebiak Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 19:57
        synnefianka napisała:

        > Jakiś czas temu, w napadzie paniki przedwyjazdowej obleciałam
        > wszystkich lekarzy (od dentysty, przez ginekologa, po dermatologa)
        > do tego zrobiłam komplet szczepień co najmniej jakbym leciała do
        > kraju trzeciego świata

        Ale się obśmiałam!!! Z sympatią weweos, z sympatią!
        Nie chciej abym Ci doniosła o moich doświadczeniach z publiczną
        służbą zdrowia w Warszawie po durnej stłuczce komunikacyjnej, które
        nabyłam ze 2 tygodnie temu tutaj nie korzystając chyba od 20 już
        lat...
        Porażka taka, że aż mój znajomy Grek rzekł: poleć Ty do Aten a
        opinię tamtego ortopedy muszą Ci tu honorować w ramach Unii.
        Który to kraj trzeciego świata bardziej Ania moy: tu czy tam?
        Filia. B.
        • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 20:37
          wink

          Ciekawi mnie jedno - po przyjeździe wystepować o pobyt czasowy do 6
          m-cy (wymagają do tego stanu konta czy innych kwestii?) i po
          uzyskaniu pracy legalnej wystapić o pobyt stały? Taka kolejność
          będzie ok? czy też siedzieć te 90 dni i starać się o stałą pracę i
          wtedy wystapić od razu o stały? Kiedy i na jakich zasadach powinnam
          zapisać dziecko do greckiej szkoły? Na Andros jest taka szkoła w
          Chora i przyjmują 6 latki...
          Czy mając IKA w Grecji i ciagnąc działalnośc gospodarczą (przy
          pomocy pelnomocnika) w PL jestem zwolniona z Zusu w PL?

          www.zus.pl/default.asp?p=7&id=105
          tak by wynikalo z powyższego, ale może sie mylę?

          i trochę zszokowała mnie wysokość składek w IKA - 40% pensji!!!?
          ok. 24 % płaci pracodawca, reszte pracownik? To sporo, nie...?
          • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 08:45
            < Kiedy i na jakich zasadach powinnam zapisać dziecko do greckiej
            szkoły? Na Andros jest taka szkoła w Chora i przyjmują 6 latki...

            Nie ma jakis wiekszych ceregieli, prawie, ze na gebe- jak to w
            Grecji wink
            Przyjmuja 6-latki bo podstawowka tutaj zaczyna sie w wlasnie w roku
            kalendarzowym, w ktorym dziecko ukonczylo 6 lat. Pamietam, ze
            bralismy jakas kartke z przedszkola i ksero ksiazeczki zdrowia
            dziecka (karta szczepien). Do tego w naszym nomosie (wojewodztwie)
            wymagali w zeszlym roku bada kotrolnych u okulisty, ale wiem, ze np
            w innych miejscach zamiast okulisty byl np dentysta.
            Bylo to jakos tuz przed latem dopiero. Dopiero w porownianiu z Pl,
            gdzie sa chyba sztywniejsze terminy zimowo-wiosenne.

            Na pewno trzeba bedzie sie postarac o tlumaczenie polskiej karty
            szczepien dziecka, bo sa roznice w tym co obowiazkowe a co
            dobrowolne/zalecane w PL i GR. W razie czego macie czas na
            doszczepienie.
            Wyslij Babcie pierwszoklasistki wrzesniowej do szkoly, niech
            zasiegnie jezyka.
      • alexandrula Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 23:35
        Synnefianka jak ja cie doskonale rozumie, jestem na tym samym
        etapie. Do wyjazdu zostalo mi 19 dni, ale zabki wyleczone
        wyczyszczone dermatolog ginekolog też juz zaliczony smile został mi
        tylko laryngolog tak na wszelki wypadek smile Oczywiscie kartony
        zaczelam zbierac nałogowo po nocach spac nie moge bo mysle jak ja
        sie zabiore. Ta histeria chyba mnie też dopadła.
        Pozdrawiam.
        • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 10.03.09, 23:58
          Dziewczyny - napiszcie coś więcej - gdzie, z kim i do jakiej pracy
          jedziecie, na jak dlugo i jak się z tym czujecie.

          Ja dziś rozmawiałam wstępnie z mamą. Powiedziała krótko - "pakujcie
          się i przyjedźcie przed sezonem, czyli już - jakaś praca w sezonie
          się znajdzie, a w tym czasie rozejrzymy się za stałą, obie
          podszkolicie język. Dużo wolnych mieszkań do wynajęcia jest po
          Albańczykach. Nie ma lepszego momentu".
          Sądzicie, że TAKA partyzantka moze się udać? A formalności wszelakie
          (no i rozwód)? A nasze rzeczy? A grecki? Na razie znam 5 zdań na
          krzyż! Da się to wszystko jakoś pogodzić....(?) wink
          • alexandrula Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 12:37
            > Dziewczyny - napiszcie coś więcej - gdzie, z kim i do jakiej pracy
            > jedziecie, na jak dlugo i jak się z tym czujecie.

            Ja jade tam do mojej drugiej połówki ( ty masz mame na miejscu która
            na pewno też bedzie cie wspierac) mieszkac bede w Atenach gdzie
            narazie wynajmujemy mieszkanie ( jeśli chodzi o koszty to wynajem
            wynosi 350e za 70m2, do tego dojda oplaty za wode gaz internet itd.)
            Pracuje w przemysle turystycznym dla polskiej firmy ale z delegacja
            w Grecji, wiec nie wiem jak wyglada szukanie pracy na greckim rynku.
            Myśle że to wszystsko możesz sprawdzić dopiero na miejscu, ale o
            prace w sezonie na pewno łatwiej. Podczas studiów co roku
            wyjeżdzalam na sezon na jakas wyspe i pracowalam na recepcji w
            hotelu jak znasz angielski to zawsze możesz się za takim czymś
            rozejrzeć. Dodam że nie znam greckiego tzn rozumie co do mnie ktoś
            mówi ale żeby odpowiedzieć poprawnie gramtycznie to ciężko smile
            Wyjeżdzam na stałe i jak się z tym czuję? Troche przerażona ale z
            przewagą na szcześliwa, nic nie trace a zawsze można wrócić do
            Polski. Pamiętaj że nie ty pierwsza i ostatnia decydujesz sie na
            taka "partyzantkę" smile)
            Pozdrawiam!
          • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 14:07
            espi29 napisała:
            > Sądzicie, że TAKA partyzantka moze się udać? A formalności
            wszelakie (no i rozwód)?

            Nie wiem w jakich ukladachjestes ze swoim jeszcze mezem ale upewnij
            sie zawczasu co on na taka partyzantke. W koncu chcesz wywiezc
            dziecko za granice i to na dluzej.
            Tak mi sie skojarzylo....
            • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 14:46
              Mój jeszcze mąż nie ma nic przeciwko, mało tego - wypycha mnie i
              bardzo dopinguje do podjęcia takiej a nie innej decyzji i to
              szybkiej.
              Uwielbia córkę i jest z nią bardzo zwiazany, ale przeciwko krajom UE
              nic nie ma i uwaza taki wariant jako korzystny dla córki.

              Dziwny z lekka jest ten jego pośpiech i upór, nie powiem, ale cieszy
              fakt, że facet nie rzuca mi tego typu kłód pod nogi...

              Tymczasem siedzę i dumam jak przy systemie pracy u Greków (mama
              pracuje 11-23 z przerwą na sjestę, 7 dni w tygodniu) pogodzić
              zarobkowanie z samotnym wychowaniem 6 - latki, czy skakać z marszu
              na tak głęboką wodę i jak ewentualnie zgrać to wszystko w miarę
              zgrabnie do kupy wink

          • synnefianka Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :-) 12.03.09, 00:09
            espi29 napisała:

            > Dziewczyny - napiszcie coś więcej - gdzie, z kim i do jakiej pracy
            > jedziecie, na jak dlugo i jak się z tym czujecie.
            >
            No ja to wulkanem spontaniczności chyba nie jestem, bo decyzję o
            przeprowadzce to podjęłam, wspólnie z moją grecką połówką, jakieś
            2,5 roku temu... i tak sobie ją trawiłam radośnie przez cały ten
            czas z przerwami na małe ataki paniki opisywane m.in w powyższym
            poście. Krzepiący jest jednak fakt, iż obecnie czuje tylko i
            wyłacznie wzrastający stan wysoce euforystyczny smile.
            Tak naprawde to okres ten starałam się wykorzystać w miarę
            sensownie. To znaczy zaczęłam m.in. intensywnie uczyć sie greckiego
            (2-letni kurs na uniwerku). Postawiłam na języki - w zeszłym roku
            zrobiłam sobie certyfikat z greckiego i niemieckiego biznesowego.
            Zaczęłam szukać informacji, czytać na bieżąco zapiski dziewczyn na
            tym forum..(kopalnia wiedzy to fakt) zestawiając z moimi
            doświadczeniami.
            Od tamtej chwili każdy mój wyjazd do Grecji to nie było juz
            beztroskie hasanie po plażach i wysepkach - wyszłam z roli turystki
            i zaczęłam uważniej "przyglądać" się Grekom i specyficznej
            rzeczywistości greckiej..
            Co do pracy to jestem (byłam) w PL dość mocno osadzona w ksiegowosci
            i kontroli wewnetrznej, zatem raczej niemożliwe jest abym to dalej
            realizowala na gruncie greckim. W GR na poczatku napewno będę
            pomagać w firmie mojego Wasyla, sprawa jest o tyle fajna, że
            specyfikę jego branży poznaję już od kilku lat (tzn. razem
            jeździlismy zawsze na targi miedzynarodwe, a zatem znam jego
            wszystkich dostawców zagranicznych, a oni znaja mnie - Włosi co roku
            pytają czy juz razem pracujemy smile).
            Kwestie kosztów cięzko mi porównywac do Twoich, bo ja przenoszę się
            nie do Aten, ale do Larisy. Po sąsiedzku będę z Magdakii (poznaną
            właśnie dzieki temu forum,) z którą już w zeszłym roku wypiłam
            pierwszą kawkę wypytując przy okazji o życie w tym miescie (i mam
            nadzieję Magduś na powtórkę po przyjeździe wink- tu puszczam do Niej
            oczko smile).

            Jak sama widzisz jestem tu troszkę innym "przypadkiem".

            P.S. Dziewczyny (przyszłe emigrantki smile)! - to my może wspólnie
            jakiegoś tira wynajmiemy z PL do GR do tych kartonów wink?






    • irr00 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 15:53
      Witaj espi (i cała reszta wink )


      (czuje sie troche wywołany do odpowiedzi, poprzez post Bachuli smile)))

      Dla uspokojenia - nie potrzebne nerwy - napewno się uda, a wiem co mówię. Ja przyjechałem do GR wraz z zoną, prawie "na pałe" bez specjalnego przygotowania (językowego i prawie bez znajomości). Poprostu zakochałem sie w GR, a dla zony to byl jedyny kraj w którym ewentualnie sie widziała poza PL.
      Dojechalismy zdezelowanym samochodem, z 2 psami i papugą. Dopiero na miejscu szukalismy mieszkania (pierwsze dni w hotelu) i pracy. Totalna partyzantka ...!

      ... i dalismy rade ...!

      Niedługo bedzie 2 lata od przyjazdu. Od tych wakacji jest z nami na stałe córka, którą bez jakiegokolwiek przygotowania zapisalismy do miejscowej greckiej szkoły. Dodatkowo na weekendy wozimy ją do polskiej szkoły na uzupełniającą naukę (uzupełniającą w stosunku do polskiego wykształcenia). Zależy nam bowiem, aby dziecku nie zamykać jej ewentualnych życiowych decyzji (sama sobie w dorosłości wybierze gdzie woli żyć), a dodatkowo szkoda nam było jej nauki w Polsce. Córka tutaj rozpoczęła nauke w gimnazjum, w Polsce ukończyła podstawówke. Jak do tej pory, to z nauką daje sobie rady - poczatki były ciężkie, wymagały od wszystkich wielu godzin nauki i wspólnego odrabiania lekcji. Teraz wciąż często wspólnie "walczymy" z szkołą, ale jest już lżej !!

      Sorrki, za sporą ilość prywaty w twoim poście, ale chcę aby Ci to posłużyło jako zachęta (dodatkowa wink ) oraz "środek uspokajający" na nerwowość sytuacji.


      Spoko, espi - bedzie dobrze.

      acha ..... osobiście polecam Ci aby dzieciaka zapisac do gr szkoly, dodatkowe nauki w polskiej i mieszkanie w dowolnie wybranym miejscu (a niekoniecznie zgiełk i hałas wielkiego miasta). Prowincjonalna Grecja - to jest coś pięknego - zwłaszcza dla ludzi, którzy nie marzą o pogoni za €.

      Grecja - najlepsze miejsce na spokojne zycie bez pośpiechu i finansowych "nacisków"

      Pozdrawiam wszystkich smile)))
      • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 20:44
        Lejesz balsam na moją spanikowaną duszę!!!!!

        Wszystko dzieje się za szybko - mama zaczęła już przygotowania, chce
        zmienić pracę by pomoc mi w opiece nad córką. Ot tak - natychmiast.

        Cykam, że hej, ale jednoczesnie nie opuszcza mnie dreszcz emocji.

        Tylko czy ewentualnie zdążę załatwić wszystko do weekendu
        majowego?????????

        To forum to kopalnia wiedzy - bardzo ciężko jest posklejać w
        wiarygodne dane rozstrzelone w necie.

        Powinniście wydać wspolnymi siłami jakiś przewodnik emigranta czy
        coś w tym stylu, takie pełen informacji, pisany z żartem - ku
        pokrzepieniu sercwink

        Czy 3 świnkom morskim trzeba wyrabiac paszport, robić szczepienia i
        czy mogą lecieć w kabinie (w transporterku) zamiast w luku
        bagażowym? wink
        • irr00 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 20:59
          espi29 napisała:
          Czy 3 świnkom morskim trzeba wyrabiac paszport, robić szczepienia i
          > czy mogą lecieć w kabinie (w transporterku) zamiast w luku
          > bagażowym? wink

          ... najpewniej będzie jezeli zadzwonidz do informacji do lini lotniczych i zapytasz - każda linia ma swoje wytyczne do przewozu zwierząt (paszporty raczej nie będą Ci potrzebne, byc moze jakies świadectwo zdrowia, ale dokładnie nie wiem)

          Pozdrawiam wink
          • mamalal-ka Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 22:19
            Niesamowite te Wasze przeprowadzki i związane z nimi emocje ...
            ...fajnie ,poznawać ludzi którzy mają odwagę podejmować takiego rodzaju
            decyzje...a wiadomo czasy trochę zakręcone wydawałoby się,że to okres cichego
            przeczekania kryzysu i całego tego zgiełku z nim związanego!
            Super,że podejmujecie tego typu wyzwania bo przecież w życiu o to chodzi aby
            mieć odwagę niezależnie od sytuacji w jakiej człowiek się znajduje!...trzeba
            próbować bo inaczej zawsze będziemy czegoś żałować i nie dowiemy się coby było
            gdyby...wink
            Bardzo Wam wszystkim przyszłym emigrantom kibicuję !
            USZY DO GÓRY! MUSI BYĆ DOBRZE! ...skoro tylu z nas się udało wtopić w ten
            krajobraz niech będzie nas jeszcze więcej!wink
            • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 22:29
              mamalal-ka napisała:
              > Niesamowite te Wasze przeprowadzki i związane z nimi emocje ...

              > Super,że podejmujecie tego typu wyzwania bo przecież w życiu o to
              chodzi aby mieć odwagę niezależnie od sytuacji w jakiej człowiek się
              znajduje!...

              A dla mnie najwiekszymi bohaterami sa ci, ktorzy maja odwage
              wrocic....bez owijania w bawelne i mydlenia oczu jak to nam super-
              hiper sie uklada w tej czy innej Hameryce.
              • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 11.03.09, 22:40
                Tak, to prawda. Wiele jeszcze zależy od tego, co rozumiemy
                przez 'super się układa" - jedni szukają Euro, inni nieco spokoju,
                nawet kosztem spadku standardu życia...
    • rene1231 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 19.03.09, 10:27
      Przyszedł czas i na moją wypowiedź:
      Otóż moja mała zaczeła edukacje pod koniec lutego mając 5,5 roku w przedszkolu
      .Zaraz były występy na 25 marca i piersze wierszyki,potem pascha i też
      występy.Nawet nie wiem kiedy zaczeła ona nawet dosyć fajnie pisać po grecku -no
      oczywiście dosyć często sie myląc.Troche zaczeła rozmawiać ,tylko problem był
      taki że ona sie wstydziła,ale w sumie poszło dobrze.W czerwcu zapisaliśmy ją do
      podstawówki też greckiej.Potrzebne było troche papierów,czyli:akt urodzenia z
      apostile i przetłumaczony tu w Grecji,oprócz niego akt urodzenia grecki bo ona
      tu sie rodziła,książeczka zdrowia,dowódy bądź paszporty rachunek za światło(my
      daliśmy umowe o mieszkanie i też starczyła)i jeszcze pozwolenie na
      pobyt.Dostaliśmy w szkole kartke żeby przed rozpoczęciem roku szkolnego iść z
      małą dolekarzy:laryngolog,ortopeda, okulista,pediatra.11 września było
      rozpoczęcie roku szkolnego ,dostaliśmy książki,oraz kartke ze spisem potrzebnych
      rzeczy do szkoły .Poszliśmy z kartką do księgarni i wszystko kupiliśmy.Pierwsze
      lęki były przy odrabianiu lekcji(uściski w kierunku naszych dziewczyn z
      forumsmile)Paulina moja bardzo ale to bardzo słabo rozmawiała po grecku ,my sie
      jakoś dogadujemy po grecku z mężem ale też czasami mamy problemy.Kiedyś sie
      mówiło -ja chcieć ty mieć a teraz już jest lepiej.Dla mnie pomogło dużo to że
      odrabiałam z Pauliną lekcje a potrzebny mi był do tego internet ze stroną Polki
      w Grecji i słowniki polsko-greckie.Jeszcze co to w pierwszej klasie Paulina
      chodziła do szkoły na 8 godzin,chociaż nauke kończyła o 12:25 to zostawała do 16
      na tak zwanej świetlicy.Chcieliśmy żeby szybciej podłapała języka.Na początku
      nie miała aż tak dużo koleżanek,przez nie znajomość języka.Ale w grudniu już
      wszystko sie zmieniło.Drzwi naszego domu sie nie zamykały,a zwłaszcza w piątki i
      soboty.Moje dziecie zaczeło trajkotać tak po grecku że czasami nie wiedziałam ja
      co ona mówi.Jeszcze jakiś czas prosiłam tu na forum o pomoc w lekcjach ,ale
      potem już nie musiałam.Teraz obecnie jest w drugiej klasie chodzi do szkoły
      tylko na lekcje znaczy sie od 8;15 do 12;25 nie zostaje już dłużej ,gada po
      grecku jak stara,teraz ja jak coś nie wiem to sie jej pytamsmile.Wczoraj właśnie
      byłam na zebraniu -pani ją bardzo chwaliła tylko jeszcze sie myli gdzie ma
      wpisać"d" a gdzie "nt"Mówiła pani że Paulina nawet pomaga innym dzieciom w
      lekcjach.Jest bardzo lubiana w klasie wybrali ją na kapitana drużyny,koleżanki
      zapraszają ją do siebie.Naprawde jestem mile zaskoczona że jej tak dobrze idzie
      w szkole.Oprócz szkoły chodzi trzy razy w tygodniu na angielski i też dobrze sie
      uczy.Ja że teraz nie mam do czynienia z grekami na codzień chodzi mi długie
      rozmowy to mówie że cofam sie z językiem,ale musze to zmienić bo chcemy tu
      mieszkać jeszcze długo.Nawet jeżeli kiedyś gdzieś przeniesiemy sie gdzie będzie
      szkoła polska to Pauline zapiszemy do greckiej a do polskiej będzie mogła
      chodzić w sobote.Dodam tak jeszcze na koniec że nie ma co czekać aż dziecko
      nauczy sie języka i dopiero dać do szkoły greckiej,poprostu dać je tam i na 100%
      szybciej sie nauczy greckiegoo w szkole między dziećmi niż w domu.
      • espi29 Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 19.03.09, 11:20
        Dziekuję Ci ogromnie za wypowiedź (i innym osobom także), jak wam
        cos wpadnie do głowy to oczywiście czekam na każdą radę czy uwagę.
        Dzięki Wam wszystkim ta szalona misja robi się bardziej oswojona" a
        cała sytuacja związana z rozwodem i przenosinami mniej traumatyczna.

        Wnioskuje, iz lekarze maja byc tuz przed wrzesniem? Chyba lepiej
        zatem tam w Grecji.
        Mała ma o tyle dobrze iż rodzina szefa mojej mamy to nauczyciele w
        tej szkole i zaproponowali małej lekcje greckiego w okresie wakacji.
        Do wrzesnia będę mieszkala u mamy i jej narzeczonego, potem wynajmę
        coś własnego, gdy już sezon będzie się kończył, bo niestety
        wczesniej niechetnie wynajmowane są długoterminowo lokale, za które
        od turystów mozna ściagnąć wielokrotność czynszu.
        Mam nadzieje, że do września będę miała pozwolenie na stały pobyt, a
        do tego legalna praca i IKA potrzebna, czyż nie?
        No, chyba, ze może być odnawialny pobyt czasowy 6 - m-cy.
        Mógłby być czy koniecznie stały?
        • bachula_gr Re: Powitanie i pytania przyszłej emigrantki :- 20.03.09, 08:27
          espi29 napisała:
          > Wnioskuje, iz lekarze maja byc tuz przed wrzesniem? Chyba lepiej
          > zatem tam w Grecji.

          Spokojnie. Poczekaj z tym do wrzesnia co najmniej. W Grecji wolnosc
          Tomku w swoim...nomosie. Poza tym kolosalne roznice w wymaganiach
          miedzy wielkim miastem (jak chocby opisywane przez Rene czy inne
          Atenianki) a wioskami. W wiosce wiele rzeczy jest na gebe, mniej
          sformalizowanych, takze lekarzy.

          Do tego, jak piszesz, masz potencjalnych znajomych w szkole wiec tym
          sie teraz nie przejmuj. Potem Cie pokieruja do konkretnego lekarza/-
          y, w zaleznosci od wymogow konkretnej szkoly.
Pełna wersja