Przedszkola w Atenach

04.05.09, 17:30
wiem, ze byly watki na ten temat, ale dawno i zostaly zarchiwizowane.

Niebawem przed nami problem wyboru przeszkola dla cory. Z obserwacji
i opinii od spotkanych ludzi, wnioskuje ze to nie sa placowki
dydaktyczne, a raczej spelniaja role przechowalni. No i zal mi
troche, bo osobiscie swoje wspomnienia z przedszkola mam wspaniale i
bardzo chcialabym, aby i moja corcia do takiego trafila. Dobrze
zaplanowane zajecia - gimnastyka, muzyka, plastyka, prace reczne,
nawet gotowanie i pieczenie ciasteczek, wyjscia do teatrow, muzeum,
cotygodniowe koncerty muzyki powaznej w samym przedszkolu. I
bynajmniej, nie bylo to zadne prywatne przedszkole, ale zwykle
osiedlowe panstwowe. Czy w Grecji jest w ogole cos takiego mozliwe?
Gdzie szukac namiarow na dobre przedszkole? Kogo pytac? Nie mamy tu
duzo dzieciatych znajomych, wiec zglaszam sie do was.
    • ana_mama_patrycji Re: Przedszkola w Atenach 04.05.09, 19:40
      Moja Pati właśnie kończy polskie przedszkole. Nie będę robić jednemu konkretnemu
      reklamy wiec powiem tak: ogólnie faktem jest ze domowe i inne male przedszkola
      to sa przechowalnie dla dzieci. Są jednak 3 przedszkola polskie, ktore mają plan
      dydaktyczny i go realizują.
      1. MOTYL, 2. "Nutka" - Cezia, 3. Przedszkole Pani Aliny. Są to przedszkola na
      wzór polskich placówek. Dzieci tam maja zajęcia plastyczne, muzyczne, nauke
      literek. Moja konczy obecnie Motylka i jestesmy baaaaaardzo zadowolone obydwie.
    • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach 06.05.09, 09:50
      > Dobrze zaplanowane zajecia - gimnastyka, muzyka, plastyka, prace
      reczne, nawet gotowanie i pieczenie ciasteczek, wyjscia do teatrow,
      muzeum, cotygodniowe koncerty muzyki powaznej w samym przedszkolu.

      Takie rzeczy to tylko w Erze wink))))

      Generalnie wszystko rozbija sie o personel, chcacy i potrafiacy cos
      robic samemu albo to zorganizowac. Proponowalabym sie przejsc po
      okolicznych przedszkolach (jesli zalezy Ci na blisiej odleglosci od
      domu), w godzinach odbierania dzieci i zasiegniecia opinii wzrokowej
      sobiscie smile Czesto pierwsze wrazenie jest najwazniejsze. Wcale nie
      rzadko slyszy sie, ze nawet te najbardziej wypasione placowki,
      wyposazone we wszystkie gadzety dydaktyczno-zabawowe sa super na
      papierze czy kearnie kompa w rzeczywistosci wieje nuda i
      przechowalnia wlasnie. Zaplecze jest ale niewykorzystane.

      Trudna sprawa jak sie a wybor. My tu na wsi nie mamy, sa dwa
      przedszkola w jednym budynku i po sprawie.
      Jedno dziecko juz mi wyszlo z przedszkola po trzech latach, drugie
      konczy pierwszy rok tamze. Generalnie nie mam zastrzezen, ale rozne
      spostrzezenia dla odmiany. Np teraz trafila nam sie mila pani, ktora
      jednakowoz wychodzi z zalozenia, ze praca z trzylatkami w zakresie
      wycinania, klejenia, dziergania chyba ja przerasta i...sama wykonuje
      w trakcie zajec a glownie w domu rozne naprawde fajne rzeczy.
      Dekoracje okolicznosciowe, rozne plecione koszyczki, stroiki etc.
      Ale dzieci w to nie miesza! Z zewnatrz wyglada to super - widok
      dzieci wybiegajacych z przedszkola z roznymi wypasionymi "pracami
      plastycznymi" . Pozory myla?
      • jojer Re: Przedszkola w Atenach 13.05.09, 12:28
        Bachula,
        to co napisalam to nie sa moje wyobrazenia o przedszkolu, ale
        doswiadczenia jakie z niego wynioslam. Mialam to szczescie chodzic
        do doskonalego przedszkola i nie moja wina, ze tego samego
        chcialabym dla swojego dziecka.
        Napisalam posta, bo liczylam ze ktos moze cos mi doradzi, podpowie,
        zarekomenduje, ale widocznie nikt z formuek nie korzysta z
        tutejszych przedszkoli. Jedynie Ana-Mama-Patrycji napisala cos co na
        pewno wezme pod uwage i bardzo jej za to dziekuje.
        Mam na oku jedno przedszkole, tuz za plotem, ale... obserwuje je juz
        od jakiegos czasu i mam mieszane uczucia. Sa dni, ze przedszkole
        tetni zyciem, dzieciaki spiewaja, szaleja, smieja sie, a sa dni ze
        wieje stamtad nuda. No i te godziny otwarcia - od 8 do 14. No sorry,
        ale kto w takich godzinach pracuje? Bo rozumiem, ze przedzkola sa
        glownie dla dzieci pracujacych rodzicow...
        • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach 13.05.09, 19:06
          jojer napisała:
          > to co napisalam to nie sa moje wyobrazenia o przedszkolu, ale
          > doswiadczenia jakie z niego wynioslam. Mialam to szczescie chodzic
          > do doskonalego przedszkola i nie moja wina, ze tego samego
          > chcialabym dla swojego dziecka.

          Alez ja Cie doskonale rozumiem, tez bym tak chciala i tez mam
          wypasione smile wspomnienia z panstwowego przedszkola w Olkuszu.
          Z drugiej zas strony mam za soba czwarty rok w przedszkolu (no nie
          osobiscie ale via malolaty) i juz sie uziemilam na greckim gruncie ;-
          )

          Niestety konkretnej placowki Ci nie polece ze wzgledow terytorialno-
          oczywistych. Chcialam Cie tylko uczulic na pewne rzeczy, tak ogolnie.
          Z tego co sie orientuje z rozmow z rodzicami przedszkolakow w
          roznych miejscach w Grecji (sporo takich sie jednak przewija rocznie
          przez hotel) to pewne praktyki sa ogolnokrajowe i ponad wszelka
          dyskusje. Powtorze sie ale powiem, ze zdecydowana wiekszosc z ich
          dziwi tylko takich obcych jak ja. Kiedys pisalam o tym, jak te Greki
          za Chiny nie mogly zrozumiec o co mi chodzi z tym zmienianiem
          obuwia, zwlaszcza w zimie. No za pierona te kobietki nie mogly sobie
          wyobrazic czego ja od nich chce i mimo iz w koncu udalo mi sie w
          wywalczyc roczna "szatnie" to eksperyment umarl smiercia naturalna z
          chwila odejscia mojego dziecka z przedszkola. A zima w takim
          Metsovie to nie tylko w kalendarzu i nie wszystkie dzieci sa
          podwozone pod wrota placowki autami wiec perspektywa kilku godzin w
          ciezkim zimowym obuwiu, niejednokrotnie mokrym, w przegrzewanym
          notorycznie (wg moich standardow >25C to przesada) pomieszczeniu to
          dla mnie byla nie do pomyslenia. No ale jak sie okazalo, glownie dla
          mnie. A ja mialam zakodowana ta zmiane kapci, z przedszkola wlasnie
          i nie moja wina, ze tak chcialam dla swojego przedszkolaka.

          Podobnie nie moge sie nadziwic jak w podstawowce (naszej, nie wiem
          jak w innych) dzieci nie przebieraja sie na gimnastyke tylko wrecz
          maja przykazane aby w te konkretne dni, kiedy maja w-f przychodzily
          od razu w dresach i obuwiu sportowym. Wszystko by bylo fajnie, gdyby
          gimnastyka byla ostatnia lekcja. Ale nie jest....znow tylko ja sie
          wybilam na wywiadowce jako ta czepialska. Znow, takie mam
          wspomnienia ze szkoly i wydaja mi sie norma, higieniczna zwlaszcza.

          Wracajac do godzin otwarcia placowek panstwowych. Kochana, do 14 to
          najczesciej jest teoretycznie bo faktycznie do 14 jest dyrekcja i
          panie sprzatajace. U nas mamy zapowiedziane, ze maluchy odbiera sie
          po obiedzie czyli po 13 a praktycznie jak sie zjawiam punkt 13-ta to
          Krycha jest w najlepszym wypadku przedostatnim dzieckiem
          wyczekujacym w jadalni. A ze zal mi dziecka to karnie zjawiam sie
          12.45 np. choc teoretycznie wywieszka glosi, ze do 14.00......

          Moglabym tak dlugo. Mysle, ze diabel tkwi w szczegolach a dokladnie
          w roznym nastawieniu polskich i greckich rodzicow, rozbieznosciach w
          wymaganiach i oczekiwaniach. To sie nazywa roznice kulturowe? wink
    • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach - cd 13.05.09, 19:29
      Jeszcze mi sie przypomnialo.... w wielkich miastach (Ateny) oprocz
      opcji "full time do 13/14" jest jeszcze opcja "full wypas do 16" ale
      do takiej grupy starsznie trudno sie dostac bo ilosc miejsc bardzo
      ograniczona. Swego czasu z tematem zmagala sie Gocha (margarita6) -
      pogonie ja troche, moze mimo noworodka na stanie uda jej sie cos
      Tobie doradzic, podpowiedziec jako matka przedszkolaka tez.
      • jojer Re: Przedszkola w Atenach - cd 04.06.09, 16:00
        Bachula, jestes jak zwykle nieoceniona skarbnica informacji smile

        Pogonilam meza i sprawdzil kilka okolicznych przedszkoli. Wypytal i
        okazalo sie, ze i owszem jest jedno przedszkole prywatne, w ktorym
        mozna zostawic dziecie na dluzej, nawet do 20. Ale jest cholernie
        drogie, bo 300E/m-c + wpisowe + coroczna podwyzka 10%. Warunki dosc
        znosne, lista zajec dosc ciekawa.
        Panstwowe, maja zamknieta liste od zeszlego roku, wiec nie mamy
        szans upchnac do niego naszej corci. Jest jeszcze jedno organizowane
        przez kosciol, ale... osobiscie, nie chcialabym aby tam chodzila, bo
        dzieci caly dzien spedzaja w zamknieciu. Nie maja tam zadnego
        podworka. Wieje nuda.

        A co do tych butow. Osobiscie sie zgadzam ze dzieci powinny zmieniac
        buty. I nie raz mam ochote jakiejs greckiej mamusi zwrocic uwage, ze
        w kozaczkach i owszem chodzi sie, ale nie gdy temp na dworze blisko
        20C.
        • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach - cd 05.06.09, 08:52
          > Panstwowe, maja zamknieta liste od zeszlego roku, wiec nie mamy
          > szans upchnac do niego naszej corci.

          Panstwowe greckie????
          Jesli greckie, to nieprawda bo w tym roku oficjalne zapisy w calym
          kraju do 19 czerwca.

          A nawet jakby bylo juz po 19-tym to trzeba sie kazac dopisac bo
          listy sa weryfikowane we wrzesniu. Czesc osob z premedytacja
          zapisuje dzieci (bo sie nalezy) a potem z premedytacja nie korzysta
          z przedszkola. Najdalej w padzierniku jest sporo wolnych miejsc do
          wykozrsytania mimo oficjalnie zamknietych list.
          • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach - cd 18.06.09, 23:03
            I jak poszukiwania, jojer?
            Do jutra sa oficjalne zapisy (w panstwowych)- wiec tak mi sie
            skojarzylo z Toba.
            • jojer Re: Przedszkola w Atenach - cd 02.02.10, 10:47
              odkopuje watek...

              dzis cora poszla pierwszy raz do greckiego przedszkola. Niestety,
              nie do tego co chcialam, bo brak miejsc i czesne nie do
              przeskoczenia, ale do tego najgorszego z najgorszych, o ktorych
              pisalam wczesniej. Jest mi strasznie smutno. Nawet sie poplakalam na
              miejscu. Ale tatus sie uparl i zapisal corcie.

              Ja nie wiem, czy w Grecji obowiazuja jakies normy sanitarne, czy sa
              kontrole takich miejsc. No bo mi sie po prostu w glowie nie miesci,
              to co zobaczylam. A moze ja mam jakies wygorowane wymagania... i
              uprzedzona jestem?

              1. brudna wykladzina podlogowa, obdarta, postrzepiona
              2. dzieci biegajace w butach, kozakach - nie zmieniaja butow
              3. dzieci z wodnistym gutem do pasa, kaszlace
              4. toaleta cuchnaca chloryna, bez deski sedesowej, bez umywalki
              5. dzieci spiace za kotara w malenkich lozeczkach, po 2-3 razem, na
              golych materacach, bez poscieli
              6. zabawki poklejone tasma klejaca
              7. filar na srodku sali, niezabezpieczony, z ostrymi kantami
              8. na pytanie, czym zajmuja sie dzieci w ciagu dnia, jaki maja plan
              dnia, panie zrobily na mnie wielkie oczy ze zdziwienia - ZE CO, ZE
              JAK?
              i tak dalej...

              Wiem, wiem jak mi sie nie podoba, to nie powinnam sie zgodzic na to,
              aby moje dziecko tam chodzilo. Ale nie o to chodzi.

              Ja tylko chcialabym wiedziec, czy to normalne... bo moj maz
              twierdzi, ze i owszem, ze tak bylo zawsze i ze to dzieciom
              bynajmniej nie przeszkada. A jako przyklad podal dziecko, ktore tam
              chodzi, pani pracujacej w Polskiej Ambasadzie...

              Blagam was dziewczyny, pocieszcie mnie jakos. Bo mam dola takiego,
              ze mam ochote sie spakowac i wrocic do PL...
              • morita11 Re: Przedszkola w Atenach - cd 02.02.10, 14:41
                JA Cie nie pociesze bo sama bym nie chciala zeby moje dziecie chodzilo do
                takiego przybytku....
              • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach - cd 02.02.10, 15:48
                Jojer, wczoraj czytajac Twoje obawy przed debiutem corki pomyslalam,
                ze panikujesz i jestes uprzedzona do Grecji, greckich przedszkoli
                panstwowych, meza Greka etc ale dzis mi przeszlo to pierwsze
                wrazenie i...wspolczuje.

                Co do konkretnych punktow to:
                > 2. dzieci biegajace w butach, kozakach - nie zmieniaja butow

                No to jest raczej norma. Bylo kiedys na forum o tym z kilku zrodel.
                Ja kilka lat temu prowadzilam kampanie w przedszkolu (Zoski wtedy) i
                generalnie robilam za wielblada i kosmite bo o coz mi moglo chodzic
                z tym zmienianiem obuwia w zimie? W zimie, ktora w gorach bywa
                prawdziwa, ze sniegiem, deszczem, lodem.
                Temperatura w przedszkolu jest niedopuszczalnie (dla mnie) wysoka
                wiec polaczenie 4-5 godzin w oceplanych kozakach tudziez gumowych
                kaloszach w polaczeniu z +25 byla dla mnie nie do przyjecia. Udalo
                sie, przez rok dzieci mialy wygospodarowany kacik z pudelkami z
                pantoflami i zmienialy. Potem zmienila sie pani a mnie sie
                odechcialo walkowac tematu od nowa.
                Obecnie do przedszkola chodzi Krycha i jest jednym z dwoch dzieci w
                15 osobowej grupie, ktore w plecaczku ma tenisowki na zmiane.

                W podstawowce (Zoska w drugiej klasie) tez nie zmieniaja obuwia,
                ponadto dwa razy w tygodniu kiedy maja gimnastyke maja przykazane
                przychodzenie w dresach i obuwiu sportowym od rana. Na moje
                wspomnienie o strojach na w-f i kwestie przebierania sie wszyscy
                robia wielkie oczy bo coz to za problem, skoro gimnastyka zawsze na
                ostatniej lekcji wiec jak sie zgrzeja to sie w domu wykapia i
                przebiora. Ot, grecka logika.....

                > 3. dzieci z wodnistym gutem do pasa, kaszlace

                To akurat dziwne, bo od czasow najnowszej grypy zaostrzone sa
                przepisy ministerialne i dzieci pokaszlujace, smarkajace sa nie
                przyjmowane badz odsylane do domow z nakazem powrotu z
                zaswiadczeniem od pediatry, ze wyleczone i nie zarazajace.

                > 4. toaleta cuchnaca chloryna, bez deski sedesowej, bez umywalki


                Chloryna dobra na wszystko- nie od dzis a odkad na butelkach jak
                byk, ze zwlaszcza wirusa Ah1n1 lana bez umiaru sad Ponosc wg zalecen
                ministerstwa raz na tydzien wszystkie zabawki i plastikowe sprzety
                maja byc potraktowane chlorynka- wole sie nie dowiadywac czy aby
                przedszkole sie stosuje.

                Brak umywalki i niekompletne sedesy- bez komentarza. Problem tej
                konkretnej placowki.

                Z konkretnych plusow widze tu jedynie to, ze przedszkole w
                sasiedztwie domu. Pomijajac wzgledy logistyczno-komunikacyjne to
                mala ma realne szanse na umacnianie znajomosci poza przedszkolem. Z
                wlasnego doswiadczenia powiem, ze to bardzo wazne. Moje dziewczyny
                prowadza bogate zycie towarzyskie, spotykaja sie w roznych zestawach
                po przedszkolu i szkole. Zawsze latwiej wyjsc na spacer, plac zabaw,
                rower etc bo jest szansa spotkania kogos i wspolnej zabawy. To
                bardzo wazne, zwlaszcza w rodzinach "obcych" lub "mieszanych"-
                dziecko nie jest wyalienowane jak w przypadku uczeszczania do
                placowki na drugim koncu miasta.
                Juz wystarczy, ze matka jest kosmitka smile tak jak Ty, ja i wieszosc
                na tym forum......

                Trzymaj sie.
                • jojer Re: Przedszkola w Atenach - cd 03.02.10, 16:57
                  "Z konkretnych plusow widze tu jedynie to, ze przedszkole w
                  sasiedztwie domu. Pomijajac wzgledy logistyczno-komunikacyjne to
                  mala ma realne szanse na umacnianie znajomosci poza przedszkolem. Z
                  wlasnego doswiadczenia powiem, ze to bardzo wazne. Moje dziewczyny
                  prowadza bogate zycie towarzyskie, spotykaja sie w roznych zestawach
                  po przedszkolu i szkole. Zawsze latwiej wyjsc na spacer, plac zabaw,
                  rower etc bo jest szansa spotkania kogos i wspolnej zabawy."


                  tak sie sklada, ze Sima ma bardzo dobre kontakty z rowiesnikami na
                  podworku. Mieszkamy w dzielnicy, gdzie jest duzo obcokrajowcow
                  (glownie Albania, Bulgaria), czasem mam wrazenie ze jest ich wiecej,
                  niz rodzimych mieszkancow. A nie jest to centrum Aten smile Znamy
                  wszystkie okoliczne babcie i panie opiekujace sie dziecmi.
                  Przedszkole, do ktorego trafila Sima to ewenement w skali osiedla.
                  Wszyscy wiedza ze jest kiepskie, ale nikt nie interweniuje. Chodza
                  tu dzieci biedoty, to widac, slychac i czuc.

                  Rozmawialam dzis z mama chlopca, pracujaca w Ambasadzie. Posyla go
                  do tego przedszkola tylko ze wzgledow ekonomicznych. Maz stracil
                  prace, ona sama utrzymuje rodzine, wiec musieli z czegos
                  zrezygnowac. Wczesniej mlody chodzil do prywatnego przedszkola z
                  wypasem, za 400Euro. Nie jest zadowolona tak jak ja, ale nie
                  interewniuje, nie wychyla sie, bo nie ma wyjscia. Cieszy sie w ogole
                  ze ma z kim zostawic chlopca.

                  A ja do jutra musze podjac decyzje czy zostawiam w nim Sime, czy
                  nie. Bylam dzis dwa razy podejrzec czym zajmuja sie dzieci w ciagu
                  dnia. No i zalamka kompletna. To co zobaczylam, wstrzasnelo mna
                  doszczetnie. Dwojka dzieci lezy na podlodze i placze. Grupka stoi
                  nad nimi i kopie lub poszturchuje nogami. Zadnej interwencji ze
                  strony pan. Siedza na drugim koncu sali i gadaja. Trwalo to dobrych
                  kilka min. Po czym dzieci zorientowaly sie, ze je podgladam i
                  podskoczyly do okna z piskiem. Nie chcialam aby Sima mnie zobaczyla,
                  wiec odeszlam.

                  Drugim razem, juz z daleka obserwowalam. Dzieciaki przez dlugi czas
                  gapily sie smetnie przez okno, widac ze sie nudza. Potem chyba
                  zostaly zawolane przez pania, bo odeszly. To byla pora obiadowa.

                  W miedzy czasie widzialam co robi moja corcia. Chodzila smutna po
                  sali. Mimo iz maja kosze pelne zabawek nie wolno im ich ruszac, so
                  poza ich zasiegiem. Czemu? Mloda chciala dzis rysowac, panie nie
                  daly kredek. Wiec przydzwigala do okna krzeslo i tez zaczela sie
                  przez nie smetnie gapic. Myslalam, ze mi serce peknie.



                  I jeszcze telefon do meza od pan, po tym jak odebralam Sime. Ze im
                  sie nie podoba moj wyraz twarzy, nie moga zniesc mojego spojrzenia,
                  pelnego wyrzutu i smutku. Ze jak mi sie nie podoba, to mam zabierac
                  dziecko i fora ze dwora... Co gorsze, moj maz uwaza, ze to one maja
                  racje. Ze za takie pieniadze nie powinnam spodziewac sie niczego
                  wiecej, jak "opieki" coby dzieci sie nie pozabijaly.

                  A ja przeciez chce tak niewiele. Zeby te swiete krowy podniosly
                  tylki z krzesel i zajely sie dziecmi. Pobawily sie z nimi, zajely je
                  czyms pozytecznym, poczytaly, poopowiadaly, postawily zadania.

                  Tak wiem, mowcie mi matka kosmitka... ale tak bardzo kocham ta mala
                  dziewczynke, ze chce dla niej wszystkiego co najlepsze. Chyba
                  zabiore ja.

                  Pocieszam sie, ze niebawem wiosna, ze bedzie ladnie to i czesciej
                  bedziemy czas spedzac na spacerach... bo w tym przedszkolu na
                  spacery dzieci nie chadzaja, poniewaz nie maja podworka. I to nic,
                  ze po drugiej stronie ulicy jest przepiekny park, z fajnymi placami
                  zabaw. Bo to trzebaby ruszyc tylek, aby ubrac dzieciaki, przejsc
                  przez jezdnie i przespacerowac sie z 200m...

                  No to sie wyplakalam. Troche mi lzej. Dziekuje za wszystkie slowa
                  wsparcia smile
                  • annielika Re: Przedszkola w Atenach - cd 03.02.10, 17:56
                    Horror!!!
                  • gosha76 Re: Przedszkola w Atenach - cd 03.02.10, 17:59
                    Chryste Panie jojer, toz to zwykla przechowalnia a nie zadne
                    przedszkole!!! Zabieraj z tamtad mala i nigdy nie wracaj! Co za baby,
                    jeszcze im sie mina Twoja nie podoba???
                  • kalanitka Re: Przedszkola w Atenach - cd 03.02.10, 18:52
                    To że chodzą tam dzieci biedne, że płaci się za przedszkole niewiele
                    nie usprawiedliwia aby się nie zajmować dziećmi. Naprawdę niewiele
                    trzeba aby zainteresować dzieciaki, potrzeba trochę chęci. Szkoda że
                    nie ma więcej rodziców którzy zainterweniowaliby.
                    Jeśli masz możliwość znajdź inne przedszkole. Z doświadczenia (ponad
                    20 lat pracy w przedszkolu)wiem że nie ma nic gorszego jak nudzące
                    się dzieci. Przedszkole ma wspomagać rozwój dziecka a nie cofać go.
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia smile
        • igorieryk Re: Przedszkola w Atenach - cd 08.02.10, 22:39
          Witajci!jestem nowa na forum i własnie szukam tematów zwiazanych z przedszkolem
          a takze i szkoła ,poniewaz niebawem mam zamiar przeniesc sie ze spokojnej wyspy
          do Aten,dlatego ze chciałabym zeby moj starszy syn chodził do polskiej szkoły,a
          młodszego chciałabym wysłac do przedszkola po przeczytaniu waszych opowiesci
          jestem w szoku ze az tak zle dzieje sie w greckich przedszkolach!i zastanawiam
          sie czy wogole wysyłac mojego czterolatka do takiej placowki! mam pytanie czy
          jest jakies polskie przedszkole w atenach i czy warte jest zeby tam poslac
          dzieciaka? po przeprowadzce do Aten pewnie moje zyci stanie na głowie i niewiem
          czy podolam nowym wyzwaniom!juz sie boje!
          • graeca-aa RePrzedszkola w Atenach - cd 09.02.10, 01:22
            Spokojnie,
            zanim przyjdzie czas na ten b. ważny wybór pomyśl proszę o tym, by
            zamieszkać w jednej z dzielnic, gdzie będzie możliwość szybko
            połączyć się ze "ŚWIATEM". Tutaj możesz liczyć na pomoc ze strony
            Kolejki, ewentualnie Metra.

            Dobierz odpowiednie połączenie dla starszego Syna, Męża, oraz siebie,
            najmłodszy ma najmniejszy wybór (o ile nie będzie to właśnie greckie
            państwowe, czy też prywatne najbliższe przedszkole) Dzięki Bogu są
            już godne polecenia polskie "bawialnie", gdzie Dziecię pożytecznie
            czas spędzi, a i snu z oczu nikomu to nie spędzi. Zostaw Dziecię na
            dzień "tu", później "tam" - zobacz co powie. Obowiązkowo niech i
            rodzic zerknie co Pani ma w menu i w głowie.smile

            Piszę te wersy jako osoba szczególnie przewrażliwiona, Dziecię
            pokonało z uśmiechem przedszkolne zgrupowania, wciąż ma chęć tam
            powrócić - wie że szkoła to koniec nygusowania! Aklimatyzacji w nowym
            rewirze życzę, wierzę w pomyślność - pomyślności życzę!

            smile
            • igorieryk Re: RePrzedszkola w Atenach - cd 10.02.10, 00:24
              Dziekuje bardzo za rady!napewno wezme je pod uwage!Chciałabym jeszcze zadac pare
              pytań zwiazanych z codziennym zyciem w Atenach!niestety nie mam prawie zadnych
              znajomych w Atenach wiec start bedzie tym cieższy.powiedzcie mi jakie sa ceny
              mieszkan i czy moze znacie jakies zaufane biuro wynajmu.powiem szczerze ze
              liczylam ze uda mi sie znalesc jakies mieszkanko w okolicach szkoły polskiej
              ,ale nie mam pojecia jaki ta sa ceny i mozliwosci.pozatym jaki sa szanse na
              szybkie znalezienie pracy i jestem ciekawa jakie sa płace słyszałam od Grekow ze
              teraz z praca w Atenach jest kiepsko,a co wy na to?Mieszkam na wyspie Paros i
              powiem szczerze ze tu całkiem całkiem jest z praca i dobrze płaca choc moge tak
              mowic oczywiscie o pracy sezonowej bo w zimie juz nie jest tak kolorowo!ale zima
              mam zasiłek wiec tez jakos leci!Moge liczyc na Wasze wsparcie i opowiecie mi
              troszke o zyciu w Atenach i odpowiecie mi na pare pytan zanim sam nie odczuje
              "uroków"zycia w stolicy!z góry dziekuje!pozdrowionka
          • bachula_gr Re: Przedszkola w Atenach - cd 09.02.10, 09:39
            igorieryk napisała:
            > .....młodszego chciałabym wysłac do przedszkola po przeczytaniu
            waszych opowiesci jestem w szoku ze az tak zle dzieje sie w greckich
            przedszkolach

            Nie demonizujmy. To co opisala Jojer jest raczej dramatycznym
            wyjatkiem niz regula. Na forum jest wielu aktualnych i bylych (nie
            mowiac o przyszlych wink przedszkolakow...
            Z drugiej strony, afer z polskimi "przedszkolami" w Atenach tez sie
            cyklicznie pojawiaja, nie tylko w mediach.
            • jojer Re: Przedszkola w Atenach - cd 09.02.10, 10:14
              wszystko zalezy jakim budzetem sie dysponuje. Jesli stac cie na
              oplacanie przedszkola prywatnego za 300-400Euro, to masz w czym
              wybierac. Gorzej, jesli nie mozesz sobie pozwolic na taka kwote,
              wowczas wybor jest znacznie mniejszy i pozostaja ci placowki w
              stylu "przechowalnia" lub przy odrobinie szczescia przedszkola
              panstwowe.

              To co napisaly dziewczyny o dzielnicach, tez ma swoje racje. Sa
              dzielnice, gdzie przedszkola nawet te panstwowe sa na poziomie, bo i
              ludzie tam mieszkajacy sa na poziomie i sa bardziej wymagajacy. My
              niestety mieszkamy w biedniejszej czesci Aten i jest jak jest.

              Jesli moge cos podpowiedziec, przejdz sie teraz po przedszkolach,
              jesli mozesz, poogladaj jak wygladaja zajecia dzieci, jak wyglada
              otoczenie, pogadaj z Paniami. A potem po prostu zapisz dziecko na
              liste oczekujacych i tyle.

              My mloda zapisalismy juz do innego. Mam nadzieje, ze jesli zwolni
              sie miejsce, bardziej przypadnie jej do gustu.
    • koxanaki Re: Przedszkola w Atenach 04.02.10, 07:28
      jojer to jest straaaasznie przykre co piszesz. I przykro mi i za
      Twoja corcie i za Ciebie, zes w takiej sytuacji zostala postawiona
      sad
      I mam nadzieje, ze ja zabralas stamtad, a maz zrozumial, ze patrzysz
      przez pryzmat swoich doswiadczen i, ze mu opowiedzialas jak fajnie
      moze byc w przedszkolu i ze bedziecie teraz szukac tego samego.
      • jojer Re: Przedszkola w Atenach 04.02.10, 10:35
        pomimo mojego sprzeciwu, maz zadecydowal, ze corka tam zostaje i ze
        to ode mnie bedzie zalezalo, kiedy i na jak dlugo bedzie tam
        zostawac.

        Dzis corka kategorycznie odmowila zostania w przedszkolu. Byc moze
        ma kryzys nowego miejsca, a moze zbyt mocno dokucza jej tam halas
        dzieci. Przynajmniej tak tlumaczyla dzisiejsza niechec. Zostala na
        godzine. Instynktownie wrocilam i zastalam ja sina z placzu i z
        drgawkami. Panie oczywiscie zostawily ja w kacie sama i nie
        zadzwonily, ze dzieje sie cos nie tak. Natychmiast zabralam ja do
        domu.
        Teraz siedzi cichutko w pokoju i pieknie bawi sie sama.
        Zostawiamy to przedszkole jako rezerwe w naglych wypadkach. Bedzie
        tam chodzic tylko wtedy, kiedy wyrazi na to ochote i nie na dluzej
        niz 2-3h, a jak znajde cos rozsadniejszego to przepisze.
        • diza79 Re: Przedszkola w Atenach 23.02.10, 18:23
          Temat dla mnie wink
          Jestem na etapie poszukiwania przedszkola dla małej.
          Mam jedno upatrzone, bardzo dobra i czysta placówka, wiele znajomych dzieci tam
          się wychowało i wszyscy sobie je chwalą... ale ciężko się tam dostać...
          Wczoraj odwiedziłam jedno prywatne greckie przedszkole, małej się bardzo
          podobało, ale jak dla mnie higiena pozostawia sobie wiele do życzenia. Personel
          bardzo miły, a cena 350 miesięcznie z autokarem, czyli dość przystępnie.
          • igorieryk Re: Przedszkola w Atenach 23.02.10, 21:04
            droga dizo79 napisz mi jak mozesz gdzie to przedszkole znajduje sie!jedno i
            drugie!a moze wiesz cos o polskim przedszkolu?
            • diza79 Re: Przedszkola w Atenach 24.02.10, 14:48
              To pierwsze lepsze państwowo-prywatne jest niedaleko stacji metra SingruFix.
              Niestety nie ma swoich busów i dzieci trzeba samemu dowozić, ale warto.
              Drugie, któro ostatnio odwiedziłam jest na N.Smyrni, blisko Singru, koło
              kościółka Ag.Sosti. Jest to prywatne przedszkole z dowozem dzieci. Widziałam tam
              nawet maluszka chyba 4 miesięcznego wink Tu nie problemu z przyjęciami, bo jak
              pytałam, to nawet w środku roku mogą wziąć dziecko.
Pełna wersja