dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy...

01.06.09, 21:56
Dziewczyny, plizzzz....
moja cierpliwosc sie wykonczyla...naprawde nie wiem juz gdzie mam isc, a co
najlepsze z czym.
zaczne od poczatku:
pracowalam 05-09.2008, podpisalam umowe z ubezpiecz.
Majac dziwne przeczucia udalam sie do IKA w pazdzierniku chcac sprawdzic ile
mam ensim'ow. Odp.- 0!! Odeslana do ksiegowego.
Ksiegowy pyta sie - czemu nie mam numeru ubezpiecz.? (czemu nie zapytal sie
przy podpisywaniu umowy??)I ze wysylal moje skladki do IKA, ale widocznie
cyt."poszly w powietrze".
Po calej niezbednej formalnosciwink nadano mi w grudniu 08 numer ubezp., ktory
zanioslam do owego ksiegowego dostajac informacje ze w styczniu 09 wszystko
bedzie ok.(ensimy przechodza do IKA co kwartal??!).
Wizyta styczniowa w IKA - O. Ponowna u ksiegowego. Wizyta w IKA majowa-0.Jeden
mily pan z Ika stwierdzil, ze jak przyniose zaswiadczenia szczegolowe z
rozpisem poszczeg.skladek to bedzie ok. Przynioslam. (Na ich podstawie
wyrobilam potem ksiazeczki lek.) Niestety w tym dniu na okienku byla baaardzo
niesympatyczna puszysta pani greczynka..ktora odeslala mnie do ksiegowego!!!!
i ja sie teraz Was pytam- co ja mam zrobic zeby panie z ika widzialy w
systemie moje skladki?? bo same tego nie wiedza a ksiegowy twierdzi ze je
wyslal... i tak kolo sie zamyka...


    • bachula_gr Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 02.06.09, 07:03
      Wspolczuje- to raz.
      Jestem z innej bajki (TEBE) - to dwa ale...wzielabym ksiegowego pod
      reke i natychmiast udala sie z nim do IKA i nie wyszla dopoki
      obytroje wink nie zobaczycie rownoczesnie Twoich skladek.

      Powodzenia.
    • koxanaki Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 02.06.09, 10:31
      ja jestem inna bajka ubezpieczeniowa, ale moja szwagierka twierdzi,
      ze na biurokracje najlepsze jest zrobienie awantury. Ja z tych
      cichych i sie krepuje i mnie zazwyczaj tak ciagaja z papierami w te
      i z powrotem, ale ja faktycznie po awanturze z pocalowaniem w reke
      zalatwiaja smile

      a w ogole bachula madrze pisze - zaciagnac ksiegowego i obyscie we
      trojke ujrzeli Twoje skladki serdecznie zycze smile
      • flisvos Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 02.06.09, 12:43
        wspolczuje, tez jestem zdania, ze awantura bedzie najlepszym wjsciem-
        taki grecki system....
        ps
        nie wiem jak u was ale mi co misiac daja do podpisania papierek-
        poswiadczenie, ze placa skladke za dany miesciac-dlatego wiem ze na
        pewna ja placa
        • katerina_k Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 03.06.09, 19:59
          dzieki za wsparcie...ale fakt, moje zapasy cierpliwosci wyczerpaly sie. chyba
          potrzebuje tygodniowej co najmniejwink przerwy zeby tam wrocic i "walczyc"wink
          a ze ja raczej tez z tych cichych, wiecznie odsylanych i grzecznie
          przytakujacych to naprawde ciezko..
          co do awantury to zgadzam sie z wami- i tu w Grecji to jeszcze bardziej widoczne
          (co dla niektorych sluszne)i chyba nadszedl czas nauczyc sie tak rozwiazywania
          sprawwink) a co.., tak po grecku-he he..
          pozdrawiam goraco
    • katerina_k Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 22.07.09, 22:07
      nie uwierzycie...
      wzielam dzis repo, mysle-pojde rano do ika zobaczyc co slychacwinkpo ostatnich
      zapewnieniach ze po zakonczeniu II kwartalu wszystko bedzie ok...
      historia sie powtarza-pani w okienku ze nic nie widzi, pyta sie gdzie pracowalam
      itp. mowie jej ze miesiac temu zostawialam dokumentacje na podst. ktorej mieli
      przeksiegowac moje skladki pod moj nr ubezpiecz.
      a ona ze "sa one (te dokumenty) gdzies w fakielo i nie moze ich tak po prostu
      teraz odszukac i zebym przyniosla jeszcze raz te same"??!!
      i co najlepsze- "a po co ci to? ti to felis?"- to samo pytanie zadal mi ksiegowy
      pol godziny pozniej... czy ja jestem nienormalna ze po prostu chce zeby w ika w
      systemie widzieli ile mam ensimow??
      ksiegowy po telefonicznej konsultacji z ika probowal wpisac moj numer ubezp. do
      systemu (ensimy z tamtego roku) ale oczywiscie nie podolal temu twierdzac ze by
      mi to wyjasnil w komputerze ale ja przeciez nie moge odczytac greckiego!-no to
      to akurat potrafie i tak mnie zszokowal ze bedac gotowa na awanture zaniemowilam
      z wrazenia!! aha i przyszedl szef tego ksiegowego i mowi- to moze twoj obecny
      ksiegowy(zmienilam w tym roku szefa i prace)moze by to zrobil?? i czemu nie
      mialam wczesniej nadanego numeru?
      no to ja sie pytam czy ktos mi powiedzial ze mam to zrobic? nawet nie
      wiedzialam ze cos takiego istnieje..i czy to nie praca ksiegowego mnie o tym
      poinformowac spisujac umowe o prace?i jak on przeslal te skladki w systemie bez
      mojego numeru? no przeciez to nie moja wina!
      wiem, tu wszystko jest mozliwe wink ale bez przesady...
      mam czekac na telefon..
      wiec majac wolne...tak zaczal mi sie dzien.
      tak ze - dla nowych spisujacych umowe o prace z ika pamietajcie ze same musicie
      tam isc i nadac sobie nr ubezpiecz i podac go do ksiegowego, bo mozecie trafic
      do takiego jak ja i nie zycze nikomu!!!
      • morita11 Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 23.07.09, 09:50
        lo matulu!!!!!!!!!!!! to IKA to jest jednak temat bajka i rzeka zarazem....
      • annielika Re: dluuuuga droga pomiedzy Ika-ksiegowy... 23.07.09, 11:27
        No ja nie wiem... czy to tak trudne stwierdzic, ze ktos nie ma
        wyrobionego numeru i po prostu poinformowac? Zero inwencji. Jaz
        zwykle. Ehhh. Wspolczuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja