smutne - wracam do PL - jak zorganizowac przeprowa

18.07.09, 18:28
po wydarzeniach ostatnich tygodni, podjelam decyzje - wracam z corka
do PL. I teraz mam pytanie, czy mozecie mi podpowiedziec jak
zorganizowac expresowo przeprowadzke (lot 29 lipca)? Bede leciec z
dzieckiem do PL, ale wiadomo na samolot mozna zabrac tylko
2x20kg+2x10kg=60kg rzeczy. A co z reszta? Jak to przewiezc? Moze
znacie jakies firmy, osoby prywatne ktore moglyby pomoc? I do tego
nie zedra ze mnie ostatniej koszuli. Z kasa stoje krucho wiec
wysylka poczta nie wchodzi w gre.

Jesli mozecie, piszcie na maila. Dziekuje za kazda rade.

Acha, trasa Ateny-Gdansk.
    • mamalal-ka Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 19.07.09, 19:15
      to smutne ,że nas opuszczasz...
      ...a rzeczy wyślij autobusem
      to raczej najtańszy sposób!
      No i wcale Ci nie zazdroszczę tej przeprowadzki
      a wręcz współczuję...
      ...jeszcze niezupełnie otrząsnęłam się po moim
      przeprowadzkowym zamieszaniu !ufffff ;-0
      • jojer Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 20.07.09, 07:48
        ja tez nie wiem jak sie z tego wszystkiego otrzasne.
        tyle spraw do zamkniecia - firma, niezaplacone podatki,
        ubezpieczenie TEBE i inne dlugi.
        Boje sie, ze co najmniej raz bede musiala tu przyjechac.

        I do tego maz zarzadal rozwodu - jak najszybciej. Czy ktos z was
        wie, jak to zalatwic na odleglosc? Czy w ogole to jest mozliwe? bo
        rozwod ma byc przed polskim sadem, a moj maz do PL nie przyjedzie na
        pewno.
    • irr00 Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 19.07.09, 23:22
      jojer - odbierz meila

      pozdrawiam
      • jojer Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 20.07.09, 07:42
        odebralam maila... dziekuje za propozycje.
    • jojer dla zainteresowanych w podobnej sytuacji 20.07.09, 22:05
      * nie przyjeli mi paczek na autokar, bo mial komplet pasazerow i do
      konca sezonu tak bedzie... koszt po 25-30euro za paczke, czyli 125-
      150euro za calosc smile
      * firmy przeprowadzkowe zazyczyly sobie 430euro za 5 kartonow/150kg
      * firmy busowe tez nie chca wziac od razu calego ladunku, bo wioza
      tez i pasazerow z bagazami
      * kurier, poczta poza zasiegiem finansowym

      czekam teraz tylko na wiesci od irr, moze on mial wiecej szczescia w
      poszukiwaniach...

      a jak nie, to od jutra biura podrozy z tranzytami
    • moletx Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 21.07.09, 18:53

      Szkoda, ze wyjezdzasz... sad
      Powodzenia, zycze aby wszystkie Twoje zmartwienia i klopoty zniknely
      albo same sie rozwiazaly!

    • bebiak Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 21.07.09, 22:40
      Niech Ci będzie lepiej, znacznie lepiej w tej naszej poczciwej Polsce - tu da
      się żyć: żywym dowodem na to jestemsmile
      Trzymam kciuki za powodzenie i za jakąś szybko osiągniętą stabilizację, bez
      złych wspomnień najlepiej.
      Pozdrawiam. B.
    • bachula_gr Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 29.07.09, 08:48
      Jola, powodzenia.
      Trzymaj sie na tej "nowej" drodze zycia.
      Spokojnej podrozy.
      • jojer Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 01.08.09, 20:06
        no to jestem juz w PL. Dziekuje wam wszystkim za cieple slowa. Duzo
        dalo mi wasze wsparcie.

        Jak sie teraz czuje? Dziwnie mi, bo... przed wyjazdem udalo nam sie
        z mezem jakos dogadac. Postanowilismy dac sobie jeszcze jedna
        szanse. Ale tymczasem musze uporzadkowac swoje sprawy. Szczegolnie
        uspokoic swoja psychike, ktora w ostatnich tygodniach mocno dostala
        popalic.

        Powiedzcie mi dziewczyny, czy wasza aklimatyzacja w Grecji tez byla
        taka burzliwa? dolujaca? Dla mnie tesknota za rodzina, za dawnym
        zyciem pelnym ludzi, wydarzen sprawila, ze stracilam calkowicie chec
        do zycia. Tylko poczucie obowiazku sprawia, ze wstaje rano, jem,
        zajmuje sie corka itd.
        • annielika Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 02.08.09, 12:12
          Witaj Jojer... dla mnie byla dosc ciezka. Po pierwszej radosci przyszla niestety
          szara rzeczywistosc... brak pracy, nieznajomosc jezyka, brak przyjaciol, a na
          dodatek niechec do Aten. Pamietam tez, ze jedna z najlepszych rad jakie
          otrzymalam to to, ze aklimatyzacja trwa mniej wiecej rok, i to ze nic mi sie
          tutaj nie podoba to jest jak najbardziej naturalna reakcja. Jestes w nowym
          kraju, kulturze i wszystko jest inne. Ludzie reaguja inaczej, zachowuja sie
          inaczej... to taki szok mozna powiedziec. Dzieki temu naukowemuwink podejsciu
          (dosc duzo na ten temat czytalam, poza tym studiowalam rowniez socjologie i
          psychologie) oswoilam swoja zlosc na Ateny, nie staralam sie ich zwalczyc, tylko
          po prostu akceptowac. Moj partner mi w tym pomagal.

          Dzisiaj, po czterech latach w Grecji moge powiedziec, ze znalazlam tutaj swoje
          miejsce. Aten nie polubilam, ludzie mnie czasem nadal zadziwiaja swoimi greckimi
          dziwnosciami, ale czuje, ze narazie moje zycie jest tutaj. Do niczego innego nie
          tesknie. Nigdy tez nie wiadomo, gdzie zycie mnie jeszcze zaprowadzi... wiec
          Grecje traktuje jako kolejny przystanek, ale jednoczesnie nie zyje na walizkach.
          Tylko tu i terazsmile

          Ty chyba przeszlas jeszcze jedna rewolucje w swoim zyciu, bo nie tylko zmienilas
          kraj, ale stalas sie mama. Wiec tym bardziej jest to trudne.

          Pamietaj, ze my ludzie mamy niesamowita zdolnosc przystosowawcza...
          przyzwyczaimy sie zarowno do tego dobrego, jak i zlego.

          Mam nadzieje, ze uda wam sie tym razem. Trzymam kciuki.
          • jojer Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 08.08.09, 18:53
            Annielinko, dzieki za te slowa... daja nadzieje, ze i ja sie kiedys
            przyzwyczaje.

            fakt. pierwsze schody zaczely sie od mojej niecheci do Aten.
            niecierpie ich. nie cierpie naszego mieszkania, chociaz mamy
            wspanialych sasiadow. mysle sobie, ze gdyby przyszlo mi mieszkac w
            mniejszej miescinie, albo nawet wiosce, byloby mi latwiej. w tej
            masie betonu dusze sie. nie pomagaja kwiaty na tarasie, czeste
            spacery po parku czy lasach parnithy. ten beton po prostu
            promieniuje dla mnie jakas zla energia. staram sie juz nie myslec
            jak przezyja te osiedla kolejne trzesienie ziemi. gdy przyjechalam,
            na dzien dobry zaliczylam kilka wstrzasow, ktore mocno mnie
            zestresowaly...

            niechec czuje takze w stosunku do wiekszosci grekow. do tej pory
            tylko kilku poznalam naprawde fajnych - uczciwych i cieplych. wkurza
            mnie ich beztroska, brak wyksztalcenia i logicznego myslenia, ze nie
            martwia sie o to jak bedzie wygladal ich kraj, gdy dorosna ich
            dzieci i wnuki. ze pozwalaja palic lasy, ze zasamiecaja je itd.
            wiem, jestem glupia idealistka. ale nie umiem przymykac oczu...

            jestem juz tydzien w PL. odpoczywam. a raczej wyrzywam sie w
            ogrodzie rodzicow - tne drzewa, krzaki, kopie ziemie, sadze,
            podlewam. rozmyslam i zastanawiam sie, za czym moglabym tesknic.
            Tesknie jedynie za cieplym czystym morzem, serem feta z beczki i
            suwlakami smile ciekawa jestem co dolaczy do listy za kilka tygodni...
            • roxy_84 Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 27.02.10, 17:24
              Tak sobie czytam ten watek i sobie przypominam, ze tez tak to przechodzilam. Wydawalo mi sie, ze to mieszkanie w ktorym mieszkamy jest przeklete i bardzo zle na mnie wplywa. Nie znalam tam nikogo procz kuzynki, ktora mieszkala z chlopakiem grekiem i dziewczyny z ktora mieszkalam, no i oczywiscie zapracowany maz. Czasem zalowalysmy z kolezanka, ze nie mieszkamy blizej polskiej dzielnicy bo zawsze by sie kogos nowego poznalo i mozna bylo by gdzies wyjsc na kawke czy pifffko.
              Wszyscy grecy byli dla mnie brudasami i tak jakby brakowalo im 5 klepkismile do tej pory mam takie wrazenie, ze sa niezaradni.. i czasem uposledzeni w tym co mowiasmile niektorzy nawet nie wiedza gdzie Polska lezy i ze mamy morze i gory!!!
              Jak tak ich sluchalam to niedobrze mi sie robilo i moze dlatego tak bardzo znienawidzilam ateny. Bardzo zle sie czulam, bardzo malo wychodzilam z domu. Po 2 m-cach siedzenia w domu kupilam psa i on troche mnie rozweselil i zaczelam wychodzic na dluzsze spacery, pozniej sprowadzilismy auto z PL i troche zaczelam zyc atenami,a jak poszlam do pracy to zylam tylko praca.
              Pozniej jak dowiedzialm sie o chorobie obwinialam oczywiscie grecje... ze to wszystko przez to siedzenie w domu i stresowanie sie.
              Mozna powiedziec, ze prawioe po rocznym pobycie dopiero zaczelam zyc "greckim zyciem" a po przeprowadzce na palio faliro czulam sie rewelacyjnie!!! nawet lepiej jak w domu w PL!!!
              Ale niestety czas bylo wracac do PLsad teraz dopiero wiem, ze to byl blad bo zaczynalam zyc atenami! ich kultura, calym jej biegiem!!!
              Teraz sie boje powrotu i nastepnego rozczarowania...
              A kolezanka mie ciagnie do Szwecji i tez sie boje, ze bede przechodzic to samo co w GR a to nie jest fajnesad
              • anka198906 Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 28.02.10, 13:15
                W takim razie zostań w Grecji jeśli się da smile
                dużo bym dała żeby tam wrócić
              • annielika Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 01.03.10, 13:06
                Szwecja jest zupelnie inna, niz Grecja. Samej nigdy nie mowie nigdy,
                moze kiedys tam wroce, ale tylko jesli bede musiala. To jest inny
                swiat. W Grecji wiesz, ze zyjesz, a tam wszystko jest takie
                plastikowe. Okej, ja wole, gdy swiat jest bardziej poukladany, ale
                naprawde wole Grekow, z ta ich mentalnoscia, niz snobistycznych
                Szwedow. Nawet Polacy sa tam inni, tacy jacys bardziej falszywi. Jak
                widac fanfar nie ma, czym sama sie dziwie, czytajac moje wlasne
                watki sprzed 5 lat. Tutaj ludzie sa tacy prawdziwi, mimo ze mnie
                czesto denerwuja, ale wiem, ze jesli sie usmiechaja to szczerze. I
                sa chetni do pomocy.

                No, to ode mnie tyle.


              • anitasz30 Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 01.03.10, 17:47
                A ja myslalam, ze w Atenach jest inaczej-jesli chodzi o ludzismile Ze latwiej jest
                ze wszystkim, ze Grecy maja mimo wszystko nieco inna mentalnosc niz na wyspach.
                Ale widze, ze chyba jest tak samosmile Ja generalnie uwielbiam wielkie miasta, zle
                natomiast czuje sie w malych miejscowosciach, gdzie wszyscy o wszystkich prawie
                wszystko wiedzasmile Tak bylo w Stalidzie na Krecie wlasnie. To taka wieksza
                turystyczna wioska, gdzie ploty sa na porzadku dziennym i kazdy usiluje wlezc z
                buciorami w twoje prywatne zycie (nawet jesli robi to w dobrej wierze to jest to
                mocno irytujacesmile )Dlatego Ateny, Saloniki czy nawet Heraklion wydawaly mi sie
                bardziej tolerancyjne, i gdzie ludzie maja troszle lepiej poukladane w glowachsmile
                Ja mimo moich nieciekawych doswiadczen z ludzmi (Grekami i nie tylkosmile) nadal
                chce wrocic na Krete...teskni mi sie za cieplym morzem, plaza, upalami,
                souvlakami, gyrosami itpsmile Fakt, zer ja pracowalam tylko sezonowo, nigdy nie
                odwazylam sie zostac caly rok. Ciekawe jakbym sobie poradzila - bedac
                praktycznie sama i nie wdajac sie w zadne "hocki-klocki" z napalonymi Grekamismile
                Ech...Roxy_84 - to wnioskuje, ze ty tez juz na dobre w PL? Jojer tez? Zycze Wam
                dziewczyny wszystkiego dobrego, duzo optymizmu - mimo szarosci dookola. Ja
                jestem niepoprawna optymistka i marzycielka i wierze, ze kiedys-nawet jesli uda
                mi sie to gdy bede miala ze 60 latsmile- znajde swoje miejsce w Grecjismile Filakia!!
                • roxy_84 Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 01.03.10, 19:21
                  Dzis rozmawialam z mezem na skype. Jezdzi on na tirach po europie ale baze ma w hiszpanii niedaleko valencji. Zaproponowal bym do niego pojechala i bedziemy tam wynajmowac mieszkanie. Plus jest taki, ze jest tam tez cieplo jak w grecji ale minusy, ze do morza jest 100km a i mieszkanie nie bedzie w miescie tylko w malej miescinie.... i to mnie niepokoi.. Polakow tam prawie w ogole nie ma wiec zastanawiam sie co ja bede tam robila??? gdyby mial miec takie warunki pracy w grecji to juz bym sie pakowalasmile ale niestety nie znalismy nikogo kto (nawet greka) moglby nam pomoc w znalezieniu pracy na tirach. No i teraz doszlo kolejne rozmyslanie.... gdzie wyjechacsad((
                  • jojer Re: smutne - wracam do PL - jak zorganizowac prze 02.03.10, 21:00
                    zdecydowanie Hiszpania!
                    Szwecja moze i fajna, ale zimna - doslownie i w przenosni
Pełna wersja