wyjazd na Kretę -zaryzykowac?

03.09.09, 16:28
Witam Wszystkich serdecznie, jestem nowa przyjeta forumowiczka. W Grecji przebywam od ponad roku z kilkoma przerwami. Przebywalam tylko na polnocy Grecji, a konkretnie w okolicach Katerini,o prace na caly rok jest tu trudno, wiec postanowilam sprobowac wyjechac na najwieksza wyspe grecka. Czy warto? Czy z latwoscia znajde prace i mieszkanie? w jaki zakatek Krety warto pojechac? Nie chcialabym jechac zupelnie w ciemno, bo troche sie obawiam, dlatego tez wszelkie Wasze sugestie, doswiadczenia, kontakty bardzo by mi pomogly i bylabym za nie niezmiernie wdzieczna. Z gory dziekuje. Asia
    • annielika Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 03.09.09, 17:21
      Bedac w twojej sytuacji, gdzie nie masz nic do stracenia, w Grecji juz jestes to
      bym zaryzykowala. W innym wypadku nigdy Grecji bym nie wybrala smile
      • babycool Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 03.09.09, 18:44
        Anie, Ty to umiesz czlowiekowi dodac otuchy smilesmile

        Ale po prawdzie to faktycznie masz cos do stracenia wyjezdzajac?
        • annielika Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 03.09.09, 21:07
          No na moje optymistyczne slowa zawsze mozna liczyc babywink

          Ja nie wiem, ale Grecja nie wydaje mi sie wymarzonym krajem jesli sie poszukuje
          lepszego zycia... ale, jesli zna sie jezyk, albo zna kogos tutaj, albo jest sie
          bardzo odwaznym to dlaczego nie. Ja nie mowie, ze sie nie uda, bo mi sie udalo
          tu sobie zycie jako tako ulozyc... ale wiem, ze taki typ kraju nie jest dla
          kazdego. Pamietam sama jakie mialam wyobrazenia o Grecji i jak one sie zmienily,
          gdy pierwsza radosc opadla. Pozostalo zwykle szare zycie. I jedyne co pozostalo,
          to ladna pogoda i niebieskie morze. Niestety to nie zawsze wystarcza do zwyklego
          funkcjonowania.

          No i tak o. Kolezance pytajacej dalej radze, aby jechala. Sama Krete kocham,
          nasze plany emerytalne sa z nia zwiazane, wiec wiec. smile
          • bachula_gr Dlaczego wlasnie Kreta????????? 04.09.09, 09:46
            No wlasnie, dlaczego Kreta i Kreta? Wchodzac ostatnio na forum mam
            wrazenie, ze wszyscy sie wybieraja na Krete zyc smile Musza byc jakies
            powody tego zmasowanego ataku? Co takiego ma w sobie ta wyspa, ze
            pociaga ludzi na gleboka wode?

            Pytam powaznie, sama na Krecie nigdy nie bedac, nawet w celach
            turystycznych. Za daleko od naszej wsi smile a poza tym na mojej
            osobistej liscie miejsc do odwiedzenia w Grecji jest zdecydowanie ze
            sto innych przed ta konkretna wyspa.
            A moze jednak cos przeoczylam????

            Swego czasu na mojej liscie krajow ewentualnych do zamieszkania poza
            Polska nie bylo Grecji w ogole (!) a wyszlo...jak wyszlo.....
            • bogumila-live Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 04.09.09, 10:31
              Dlaczego właśnie Kreta? U mnie przeważają względy klimatyczne. zdecydowanie.
              Kryształowo czyste powietrze, cudne morze, słońce, ciepełko. Mam dość
              zadymionego Śląska, paskudnego klimatu pochmurnej Polski. Nie wiem, czy to jest
              moj ostatni przystanek, na kokosy finansowe chyba nie liczę, byle się utrzymać
              bo bardziej chodzi mi o takie baaaaardzo długie wakacje.
            • annielika Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 04.09.09, 11:22
              Bachula, dla mnie Kreta to nie Grecja, hehehehhehehe. Ale tak na
              serio to mam slabosc do wioski mojego N. Gdy tam pojechalam pierwszy
              raz, bylam w bardzo trudnym momencie zycia... i tam na te dwa
              tygodnie odetchnelam, oderwalam sie od codziennosci... na chwile
              ucieklam przed tym wszystkim, co bylo takie trudne. Komorka nie
              dzialala, telewizora w domku nie bylo, tylko ja, N., morze,
              jedzenie, przemili ludzie, ktorzy znaja cala rodzine N. (on stamtad
              niby pochodzi, niby to przeciez urodzil sie w Atenach, ale tam jest
              przypisany) i wspaniale mnie rowniez przyjeli. Poza tym mamy swoje
              oliwki tam, domy, planujemy budowe swojego co by bylo na emeryture
              gdzie mieszkac... i tak o. Kreta u mnie zawsze na tak.
              • babycool Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 05.09.09, 09:14
                Anie i te kobiety we wsi co upiekly te ciasteczka. Boze .... kiedy
                bedziesz miala dostawe?!!?!?!? juz mi slinka kapie wink
                • annielika Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 05.09.09, 09:49
                  Zobacze u tescia czy cos sie ostalo z tych od kobiet ze wsi. Narazie
                  do nich pojechal, wiec dostawa bedzie dopiero jak wroci.

                  Ja przywioze swoje drozdzowe z piekarni Svenssonakissmile
                  • babycool Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 06.09.09, 18:20
                    Przyjade bez obiadu!!!!! MNIAM!!! smilesmile
            • babycool Re: Dlaczego wlasnie Kreta????????? 05.09.09, 09:15
              a wiesz Baska, ze ja o malo co tez nie wyladowalam na Krecie? Nawet
              sie cieszylam z tego. Niestety ktos inny okazal sie duzo tanszy grrr
          • bogumila-live Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 04.09.09, 10:55
            Annieliko, użyłaś w swojej wypowiedzi stwierdzenia, że nie każdemu odpowiada
            taki typ kraju jakim jest Grecja. Napisz więc jakim typem kraju, Twoim zdaniem ,
            jest Grecja. Każdy ma pewnie inne spojrzenie, chcę poznać Twoje poglądy.
            • annielika Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 04.09.09, 11:33
              Taki, czyli chaotyczny. To przede wszystkim... ja nie lubie sobie
              utrudniac zycia i lubie zeby wszystko bylo obiektywne i
              sprawiedliwe. Tego mi brakuje. Po drugie niesamowity brud. Ale moze
              to bardziej Ateny i miasta, niz Kreta. Chociaz widzialam zapuszczone
              wioski. Wiec zero idylli. Jak pojechalam na wies, Evia, chcialam sie
              przejsc po polach i lakach to mi kazali nie zbaczac z drozki, bo
              moze jakis pilnowacz mnie ustrzeli. Wogole patrzyli jak na dziwaka,
              ze chce isc sie przejsc. A ladnie bylo na tych polachwink, wioska juz
              mniej ladna. No ale. Po trzecie, z pracy nie mam dobrych doswiadczen
              z Grekami... okej, sa mili i tak dalej, ale jesli chodzi o szefostwo
              to tragedia... ciagle nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednich
              stanowiskach, co jest w moich oczach notoryczna praktyka.

              ... no i wiecej takich kwiatkow.

              Ale, kazdy swojego miejsca powinien szukac sam. Zbieraj informacje,
              analizuj, ale pamietaj, ze twoja wizja Grecji po przyjezdzie moze
              sie z moja bardzo roznic. To jest bardzo subiektywne. Mam kolezanke
              w Egipcie... ona tam szczesliwa, ja najwyzej na wakacje bym tam
              pojechala. Nasze wyobrazenia zawsze sa weryfikowane przez
              rzeczywistosc... i zycie w Grecji w moich oczach raczej nie powinno
              byc traktowana jako przedluzenie wakacji, bo wtedy bardzo sie
              rozczarujesz. Oczywiscie pogoda jest fajna. Jedzenie tez. Ludzie
              czesto przemili, ale czesto doprowadza cie do szalu.

              No. Narazie to bedzie na tyle.
          • babycool Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 05.09.09, 09:11
            Ok, bede dzwonila jak bede miala dola tongue_out
    • bogumila-live Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 04.09.09, 10:38
      Witam, mam pytanie do Ciebie. Co do tej pory robiłaś tzn jakie miałaś zajęcie ?
      Ile można realnie zarobić? Jakie są stawki zarobkowe w Grecji dla Polaków?
    • tojoanna Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 04.09.09, 12:48
      dziekuje za odpowiedzi, chce wyjechac na Krete , bo slyszlam, iz tam mozna
      znalezc prace na caly rok. Jendka nie mam zadnych namiarow a boje sie jechac w
      ciemno, czy ktos moglby mi w jakis sposob pomoc, gdzie sie udac, moze znacie
      kogos kto moglby mi pomoc w znalezieniu pracy na Krecie... Bardzo mi na tym zalezy.
      • bogumila-live Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 05.09.09, 18:45
        Hej, odbierz maila, tojoanno. Pozdrawiam
    • orangewomen Re: wyjazd na Kretę -zaryzykowac? 06.09.09, 18:07

      Coz to sie ostatnio dzieje? Co wejede na forum, to znajduje nowe
      osoby zamierzajace wyprowadzac sie do Grecji - jakis zmasowany
      atak smile

      Kazdy z nas jest kowalem swego losu. Mnie sie wydaje, ze lepiej
      probowac a pozniej zalowac, anizeli nie robic nic. Kazdy z nas ma
      jakies marzenia i jakies nadzieje, wiec w miare mozliwosci trzeba
      probowac, bo zycie jest krotkie.

      No i moim zdaniem w dzisiejszych czasach, nie ma nigdzie eldorado,
      wszedzie jest ciezko, brakuje pracy, placa malo, trzeba sie
      nastarac, zeby wiesc fajne zycie. I ostatnio dochodze do wniosku, ze
      nigdy nie ma sie wszystkiego, zawsze jest jakies cos za cos.

      Zapytana po polrocznym pobycie w Grecji (Ateny - gdzie wygdaje mi
      sie jest wiecej mozliwosci, wiekszy wybor, wieksza dostepnosc
      wszystkiego), czy czuje sie rozczarowana - po namysle zdecydowanie
      odpowiedzialam, ze tak czuje sie rozczarowana. Po dwoch dosc
      ciezkich latach we Wloszech (tez problem ze znalezienm pracy)
      myslalam, ze wyjezdzjac do Aten, jakby nie bylo stolicy, bedzie
      latwiej. Ze przynajmniej moja polowa (Grek) cos znajdzie po 2 moze 3
      miesiacach, no i po cichu liczylam, ze moze i dla mnie szybciutko
      cos sie znajdzie – no, ale nadzieje to jedno a rzeczywistosc to
      drugie. A jakby nie bylo niestety wszystko sie kreci wokol pracy (no
      chyba, ze ktos z bogatej rodziny), tzn. wokol kasy, no a jak wiadomo
      pieniazki splywaja za prace. Teraz oboje pracujemy (kolejny uklon w
      strone pewnej forumowiczki), wiec sytuacja znacznie ulegla poprawie.
      Zmierzamy w dobrym kierunku.

      Coz wiecej, moge podsumowac, jest wiele rzeczy, ktore dziwia
      (staram sie nie krytykowac, odbieram wszystko jako inna kulture i
      juz), sa palmy, piekne morze, lato z prawdziwego zdarzenia I
      tesknota za bliskimi – choc nigdy bym sie o to nie podejrzewala. Jak
      napisalam cos za cos.

      I nikt Wam tutaj nie powie co jest dla Was dobre, kazdy z nas ma
      chyba zapisana jakas przyszlosc, to co Wam wewnetrzny glos doradza
      to robcie, a my mozemy pomoc rozwiazac sprawy techniczne, jak
      dojechac, co zabrac, itp. Nikt nie zapewni, ze znajdzie sie praca,i
      poczatki na pewno beda trudne, ale jak sie ma troche szczescia,
      checi i predyspozycji, to dlaczego w koncu nie mialoby sie ulozyc.
      No i na pewno w przypadku zalozycielki watku potrzebna odwaga - tak
      samemu w nieznane miejsce, wiec zycze Ci tej odwagi i powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja