Dodaj do ulubionych

Choroba synka : odpływy pęcherzowo -moczowodowe

20.02.05, 01:35
Istnieją inne fora, ale moją intencją jest, aby miejsce tutaj znaleźli
wszyscy szukający wsparcia i informacji odnośnie wad układu moczowego ( nie
tylko z refluxem).

Poruszałam już historie pisaną nam przez życie (beata963) teraz postaram się
podsumować nasze spotkanie z chorobą synka.
Radość naszego życia urodziła się z obustronnym refluxem 4 i 5 stopnia
(odpływy pęch.-mocz.). Po urodzeniu synek miał wyłonioną przetokę pęcherzowo-
skórną. Dziecko miało wykonaną,,dziurę,, w brzuszku, poprzez którą
wprowadzono do pęcherza cewnik połączony z woreczkiem, do którego spływał
mocz.Vesicostomie założono w celu odbarczenia nerek (powracający mocz mógłby
je uszkodzić). Pierwszy rok życia nasza pociecha była na stałe połączona z
woreczkiem. Przeżywaliśmy ciągły strach, aby nie pociągnąć, zerwać
vesikostomii (trzyma się w pęcherzu za pomocą balona).Przez rok, dwa razy
dziennie
Za pomocą strzykawki płukaliśmy cewnik solą fizjologiczną, co 3 dni
wymanialiśmy woreczki a cały cewnik wymienialiśmy max, co 10 dni ( przez
dziurę,, w
brzuszku).Podczas wymiany cewnika synkowi płynął deszcz łez a jego krzyk
dźwięczy do dziś w moich uszach. Dwa razy Erykowi ostrzyknięto moczowody
teflonem (STING).Ostrzyknięcie pomogło zredukować reflux do 3 stopnia. W dni
02.11.04 R. przeszczepiono synkowi moczowody.

Moje wspomnienia z przeszczepu moczowodów.
Do szpitala zostaliśmy przyjęci jeden dzień wcześniej. Rutynowo wkłucie,
krew, mocz. Od 4 rano zakaz jedzenia.Mały dostawał kroplówkę.W naszym
przypadku operacja trwała 2 1/2 godziny ( całkowity czas od wejścia na sale
operacyjną do wywiezienia z niej).Można czekać na ławeczce pod drzwiami,ale
lepiej nie,bo czas wtedy wydaje się stanąć w miejscu. Po wywiezieniu z sali
operacyjnej synek był na kroplówce do około 19.Później tylko picie (herbata,
mleko)następnie kleik ryżowy. Powoli rozszerzano dietę o: pieczywo pszenne,
chrupki kukurydziane, biszkopty. Po operacji Eryk przez 10 dni miał założone
3 cewniki. Przez noc mocz płynął z krwią,ale tak miało być.Po przeszczepie
zostaje się na oddziale około 14 dni naszym szpitalu. Na szczęście w naszym
szpitalu są dobre warunki dla mamy i dziecka. Sale 2, 3 osobowe (łóżka
oddzielone pionowymi roletami), łóżko dla mamy (odpłatnie), w sali TV (na
monety),kuchnia(lodówka, mikrofala, czajnik)łazienka i prysznice. Po operacji
dziecko nie może chodzić przez kilka dni. Ważne, aby zabrać do szpitala bajki
do czytania, kolorowani itp., aby dziecko zabawiać na leżąco. Na oddziale
można mieć swój wózek ( wymyty), co bardzo pomaga.Woziłam synka po korytarzu -
zawsze to jakaś odmiana. Nasz syn nie miał żadnych komplikacji. Wyszliśmy do
domu po 10 dniach.Śladem po przeszczepie jest ładnie gojącą się bliznę na
około 10 cm. Po operacji pierwsze USG wykonaliśmy za 6 tygodni. USG nie
wykazało zastoju moczu JObecni czekamy na cystografie z(musi upłynąć 4 mc od
operacji). Nadal badamy mocz i,,zażywamy,, furagin.

Podsumowując synek był 4 razy pod narkozą, miał wykonywane wszystkie
Badania, mieszkaliśmy 5 razy w szpitalu przez pierwsze 6 m-c życia byliśmy,
co
7 dni na oddziale.


Dziewczyny jak jest źle to musi, musi, musi być już tylko lepiej!!!
Życzę Wam i sobie, aby to lepsze nastąpiło jak najszybciej.

Jeżeli masz jakieś pytanie chętnie podzielę się doświadczeniami.
Głowa do góry.
3majcie się.


Obserwuj wątek
    • wenus_a Re: Choroba synka : odpływy pęcherzowo -moczowodo 20.02.05, 17:20
      cześć . mojej koleżanki córka też miała operacje , w sumie teraz to już nawet
      nie wiem jaką ,ale do przed operacji zawsze chodziła w pampersie , teraz juz po
      jest cewnikowana co trzy godziny i tak juz zostanie , ta dziewczynka nigdy
      podkreślam nigdy nie będzie już sama normalnie sikać . jesli chcesz się coś
      więcej dowiedzieć napisz do mnie , a ja się jej zapytam dokładnie.
    • nikita333 Re: Choroba synka : odpływy pęcherzowo -moczowodo 20.02.05, 20:55
      Mój synek ma teraz roczek i też stwierdzono u niego refluks, jednostronny. Nie
      wiem dokładnie, który to stopień, bo lekarka nas nie uświadomiła, w każdym
      razie mocz cofa się aż do jednej nerki. Narazie leczymy go zachowawczo -
      podając furagin i badając mocz na posiew co miesiąc, no i oczywiście kontrole w
      poradni nefrologicznej. Jeśli nic się nie zmieni, za rok syncia pewnie też
      czeka operacja. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bardzo się tego boję.
      Wyjeździłam się z nim już po szpitalach zaraz po urodzeniu, z różnych powodów i
      naprawdę mam już dosyć... cóz, jeśli będzie trzeba, to oczywiście nie będzie
      wyjścia...

      Berem, tak sympatycznie piszesz o szpitalu, w którym byliście z synkiem, czy
      możesz zdradzić, który to szpital?

      pozdrawiam
    • ebelek Re: Choroba synka : odpływy pęcherzowo -moczowodo 25.02.05, 10:53
      cześć
      JA też polecam szpital żeromskiego konkretnie chirurgie dziecięcą i konkretnie
      panią ordynator dr Wieczorek-kobieta anioł :), inni lekarze też są mili.
      mój synek był jej pierwszym pacjenten z wodonerczen jednostronnym w tym
      szpitalu. Ponieważ od 1 stycznia dr Wieczorek została ordynatorem (przeszła z
      prokocimia - i tam do niej jeździliśmy jak byłam jeszcze w ciąży - wtedy
      wykryto wadę synka)a na przełomie stycznia i lutego miał wyłanianą przetokę.
      łzy się kręcą w oku jak sobie pomyślę ile z nim przeszliśmy ale warto było
      chłopczyk jest wspaniały :) i nas to też zmieniło na +

      pozdrowienia berem i zdrowia -może się nawet znamy z widzenia :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka