Dodaj do ulubionych

z serii konkretnych - pobieranie siusiu na posiew.

20.02.05, 21:02
Robiłam to już kilka razy,ostatnio nawet z sukcesami, bo udawało mi się
złapać siuśki prosto na Uromedium, czyli na tę płytkę, na której bada się
mocz na posiew. Brałam synusia zaraz po obudzeniu, kładłam na przewijaku,
zabawiałam żeby się nie wiercił i czatowałam na fontannę... zwykle się
udawało, ale teraz mam problem. Zdawało mi się, że roczne dziecko nie
kontroluje jeszcze wypłuwu moczu, ale mój synuś zachowuje się tak, jakby już
to potrafił... czekam tradycyjnie z tym pojemniczkiem i nic... ile bym tak
nie czekała. A jak tylko zapnę pieluchę, to widzę, że siusia... nie wiem już,
co jest... będę musiała pobrać mocz do woreczka, ale obawiam się, że wtedy
wynik nie będzie tak miarodajny (synuś ma stulejkę i bakterie mogą być pod
skórką, więc jeśli wyjdą w posiewie, to nie ma pewności, czy to z pęcherza,
czy tylko z powodu tej stulejki). Czy ktoś z Was też miał taki problem? Jak
sobie radzicie w tych sprawach?

pozdrowionka
Obserwuj wątek
    • berem Re: wiadomość z linka 20.02.05, 22:07
      Wykonanie posiewu moczu

      Jest znacznie bardziej skomplikowane niż wykonanie badania ogólnego moczu. Mocz
      oddaje się do specjalnego wyjałowionego, a więc oczyszczonego ze wszystkich
      bakterii naczynka (plastikowego lub szklanego), które wcześniej należy pobrać w
      laboratorium, gdzie będziemy wykonywać badanie. Do badania wykorzystuje się
      mocz z tzw. środkowego strumienia, co oznacza, że pierwsze krople moczu oddaje
      się do toalety, następnie do jałowego naczynka, a resztę ponownie do toalety.
      Oddanie moczu powinno się poprzedzić umyciem zewnętrznych narządów płciowych
      ciepłą bieżącą wodą bez dodatku mydła po to, by uniknąć ryzyka zanieczyszczenia
      próbki bakteriami bytującymi na skórze.

      Jeszcze większe znaczenie ma w tym przypadku szybkie dostarczenie naczynka z
      moczem do laboratorium, gdyż przechowywanie go przez kilka godzin w
      temperaturze pokojowej grozi namnożeniem się bakterii i uzyskaniem fałszywie
      dodatniego wyniku. W sytuacjach wyjątkowych, gdy istnieje konieczność dłuższego
      przechowywania moczu w pojemniczku należy bezwzględnie umieścić go w lodówce.

      Posiew moczu powinno się pobierać w miarę możliwości przed zastosowaniem
      leczenia i w ok. 7 dni po jego zakończeniu dla potwierdzenia skuteczności
      zastosowanej terapii.

      Wynik badania stanowi nazwa bakterii odpowiedzialnej za rozwój zakażenia oraz
      jej stężenie w mililitrze moczu podane w postaci potęgi np. 102, 103, 105, itd.

      Do bakterii chorobotwórczych, które najczęściej spotkamy na wynikach posiewów
      moczu należą: Escherichia coli, Staphylococcus, Klebsiella, Enterokok, Proteus.

      Niezwykle istotną informacją dla lekarza jest dołączony do wyniku antybiogram,
      czyli ustalona w probówce wrażliwość bakterii wyhodowanej z moczu pacjenta na
      różne antybiotyki (inaczej podatność na leczenie). Antybiogram bardzo ułatwia
      dobór skutecznego leczenia spośród coraz większej ilości antybiotyków
      dostępnych na rynku farmaceutycznym.
    • berem Re: moja metoda 21.02.05, 00:00
      Odwieczny problem:(
      Woreczka absolutnie niestosuj.
      Ja robię tak:
      myję dokładnie miejsca intymne synka, wycieram ręcznikiem
      jednorazowym,przecieram gazikiem nasączonym rivanolem i czekam z jałowym
      pojemniczkiem ( czasami baaaaardzo długo)
      Jak nie daję rady lub wynik jest wątpliwy proszę lekarza o pobranie moczu za
      pomocą cewnika.Wiem ,że niektórzy lekarze pobierają także mocz poprzez nakłucie.
      Życzę udanych,,łowów,,
      Beata
      • nikita333 Re: moja metoda 21.02.05, 09:57
        Beatko! Cewnikiem to pobierają tylko w szpitalu, a u mojego synka nie pobiorą,
        bo ma stulejkę i każde cewnikowanie oznacza kolejne pęknięcie, a więc kolejną
        bliznę na siusiaczku, a to bardzo niewskazane. Nie zgodziłabym się nawet gdyby
        czcieli. A z tym długim czekaniem na siusiu, to wszystko się zgadza, tylko
        Filip nie jest z tych cierpliwych, a odkąd zaczął stać (a teraz stawiać
        pierwsze kroki) pozycja na plecach należy do najbardziej znienawidzonych. Nawet
        przewinąc go spokojnie jest trudno, bo się ciągle wierci, zabawianie nie na
        długo wystarcza...

        Zdziwiło mniej jeszcze jedno, co napisałaś o pobieraniu próbek na posiew. Otóz
        u mnie w szpitalnym laboratorium, gdzie badam mocz Filipa pan powiedział, że
        mogę pobrać mocz np. wieczorem i przywieźć rano, ale pod warunkiem, że go
        postawię w ciepłym miejscu! Broń Boże w lodówce. Nawet ostatnio tak zrobiłam, a
        wynik wyszedł dobry, mocz był jałowy.
        To jak to jest naprawdę?
        pozdrawiam
    • maniakow Re: moja metoda 22.02.05, 22:34
      Oczywiście możesz pobrać z wieczornego moczu :). Jednak mi nefrolog
      powiedziała, że najlepiej jeśli ten mocz troszkę sobie dłużej w
      organiźmie "posiedzi" więc jeśli nie rano to najlepiej po drzemce lub spacerze.
    • berem Re: z serii konkretnych - pobieranie siusiu na po 23.02.05, 22:13
      Ja należę do szczęściar i cewnik mam na telefon .
      Jedna z dziewczyn to już pisała, ale poprosiła o skasowanie.
      Jeżeli chcesz przechowywać mocz w ciepłym miejscu musi być pobrany do pojemnika
      uromedium tj.pojemnik z dwukolorową płytką na podłożu ,której rosną ewentualne
      bakterie.
      Beata
    • tygrysek30 Re: z serii konkretnych - pobieranie siusiu na po 11.03.05, 15:41
      Nie poradzilam sobie z tym problemem. Mocz ogolny ok., posiew 10do 4. Dziecie ma 3,5
      miesiaca, odchylanmie napletka bardzo ograniczone. Mamy skierowanie na cewnikowanie
      szpitalne lub naklucie bo maly juz mial jeden ZUM leczony, drugi prawdopodobny ZUM rowniez
      leczony, ale po tym leczeniu dalej jest bakteria. Niestety nie moge tego tak zostawic bo maly
      nie moze byc zaszczepiony i pójsc na czekaj?c? go operacje.
      • jusiagra Re: z serii konkretnych - pobieranie siusiu na po 11.03.05, 16:05
        mysle ze na decyzje o operacji jest dużo zawczesnie przeciez to jeszcze
        maluteńkie dziecko, napletek może sie jeszcze 100 razy odklejić, myśle ze
        potrzebny jest dobry antybiogram do posiewu i dobranie odpowiedniego
        antybiotyku, poproś o pomoc nefrologa bo pediatr nie zwasze jest w temacie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka