Dodaj do ulubionych

Blondyni tez choruja na borelioze – moja historia

22.10.09, 01:31
No to zaczynamy...byl piekny czerwcowy weekend roku 2008...idealny
weekend zeby stracic zdrowie...

W lesie bylem moze 15 minut. Kleszcza znalazlem tego samego wieczora
wiec byl wkrecony max kilka godzin. Zostal ladnie wyjety, nastepnego
dnia zaczalem lykac summamed przez 6 dni, dostalem masc z
antybiotykiem i zapomnialem o temacie.

Jesienia przeszedlem dosc dlugie przeziebienie po ktorym kaszlalem
chyba jeszcze 2 tygodnie ale zawsze bylem chorowitym czlowiekiem w
tym okresie wiec specjalnie mnie to nie przejelo.Przyszla zima,
zaliczylem wyjazd narciarski bez zadnyc problemow.

W rejonach lutego zaczal sie problem z gardlem, ciagle uczucie
kluski i dyskomfortu, nawracajace przeziebienia, stara kontuzja
kolana sie odezwala przez tydzien mimo ze rezonans magnet.
czysciutki. Potem zaczelo przez pare dni bolec biodro. W tamtym
czasie dosc duzo cwiczylem, chodzilem na basem wiec tlumaczylem
sobie ze to przetrenowanie, przewialo mnie itd.

Marzec byl spokojny az pewego dnia obudzilem sie z dziwna afta w
ustach ktora zeszla po 2 dniach ale zaczely sie pojawiac kolejne,
zaczely krwawic dziasla, jakies stany ropne do tego biegunki i 37 st
itd.
Najpierw laryngolog – przewlekle zapalenie gardla, dal jakies
psikadla i 6 dni summamedu odeslal do domu. Gardlo przeszlo, dziwne
uczucie ciezkosci w klatce zniknelo. Potem zaczely sie dziwne stany
lekowe, depresyjne, brak koncentracji co dla mnie „czlowieka
imprezy” bylo czyms nowym.

Kolejna wizyta u lekarza...diagnoza po wywiadzie – depresja i
recepta na antydepresanty (recepty poszly w kubel).

Kwiecien minal pod znakiem dolow, wszechogarniajacego lenistwa i
temp ciala 35,9.
Maj przyniosl ze soba 2 tyg temp 37.2, ciaglego oslabienia i
powiekszonych wezlow na szyi, za uszami, czaszkowych, wysypek i
zmeczenia. Kolejny lekarz i badania na HIV, CMV, EBV, HCV,
HBV,HAV,Toxo, Kila, przy okazji rzerzaczka, Ctr, Mycoplasma
pn,Chlamydie pn, Chlamydie psitacci, Elisa na Borelioze, morfologia
i biochemia.
Z calego inwentarza wyszla dodatnia Mycoplasma w IGG i IGM, za
wysokie zelazo i za niski potas. Odetchnalem, dostalem 10 dni
Klarytro po 1g dziennie i depresanty (sic!).

W czerwcu straszne bole miesni udowych w nocy...pomagal dopiero
ketonal zapity alkoholem (tak wiem bardzo madre)

Przy klarytro mega depresja i oczywiscie musialo pojawic sie
zapalenie cewki, pecherza i grzybek, zmiana na Azyro 250 mg
dziennie. Na lydce pojawilo sie cos co wygladalo jak duze swedzace
ugryzienie komara zniklo po paru tyg. Abx zjadlem poczulem sie
bardzo dobrze ale po 2-3 tyg zaczely sie bole stawow kolanowych i
palcow u rak, pozniej bole jadra i calego „sprzetu” ktore czasem sie
pojawiaja do dzis, w dodatku znowu zaczely pojawiac sie afty i
dziwne pieczenie w nosie. Dla swietego spokoju HSV2 ujemne.

Pazdziernik przejazdzka do Poznania i po Citrosepcie PCRrt ujemny na
BB, Barto, Myco, Babesie i ujemny wymaz na wszystko z wymazu z cewki
(ctr, myco, ureo itd...). Dr W. I pelna diagnostyka. Pare dni temu
dostalem wyniki...Bartonella slabo dodatnia IGG, Myko pn wysoko
dodatnia w IGG i IGM, Borelioza WB dodatnia w IGM (+OspC B. Afzelii,
+ p41 i duzo +/- przy reszcie zwlaszcza p100), CPN slabo dodatnie w
IGM, Ctr niby ujemne IGG, IGA ale IGM -0.57 przy granicznym od 0.8
moze reakcja na CPN albo na odwrot) . Yersina Wb ujemna IGG i IGA,
Babesia ujemna IGG IGM, Odczyn Weila felixa ujemny, Anaplasma ujemna
IGG, IGM, Bruceloza ujemna, Tularemia ujemna, Toxo ujemna.

Na podstawie wczesniejszych wynikow i objawow dostalem podczas
wizyty zestaw na Myko:
Doxy 2x200, Cipro 2x500 (w naseniu i pod napletkiem w wymazow
wyszedl Enterococcus faecalis), Tyni 2x 500 (10 dni co 3 tyg) po
miesiacu mam zamienic Cipro na Klarytro 2x500, NAC 2x600, Trioxal co
2 dzien.
Leki leza na polce, leczenia nie zaczalem bo w pracy mam dym i boje
sie Herxow a samopoczucie od kilku dni mam wysmienite (oprocz tego
ze zle spie i jestem lekko podziebiony). Niestety nie mieszkam
chwilowo w Polsce i jak wiecie nasi lekarze sa mocno zajecie wiec
czasem dlugo nie odpisuja co w 100% rozumiem.

Czy moge zaczac brac taki zestaw na ten zwierzyniec jaki mam czy
brakuje jeszcze jakiegos abx bo boje sie zeby sie moje bakterie nie
uodpornily a kolejna wizyte mam u doktora koncem grudnia i nie
bardzo wiem co robic?? sad(.

Najbardziej ironiczne jest to ze dzis zobaczylem co malutkiego
czarnego wkreconego w nadgarstek (mieszkam w miescie i nie chodze do
parkow) i tak spanikowalem ze wyrwalem penseta cm2 skory razem z tym
czyms, polalem jodyna i zasmarowalem mascia z abx...nie wiem czy to
nimfa, pchla, wesz czy moze strupek ale rano tego nie
bylo...paranoja mnie ogarnia...i to jet wlasnie najgorsze, objawy
fizyczne sa znosne gdyby nie fakt ze z usmiechnietego i szczesliwego
czlowieka zmienilem sie w mruka ktory wieczory i weekendy spedza w
domu myslac o smierciuncertain
Obserwuj wątek
    • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 22.10.09, 06:52
      dodam tylko ze Ojciec ktory byl ze mna przez te 15 min w lesie i tez zlapal
      kleszcza ma dokladnie taki sam zestaw bakterii i praktycznie zero objawow oprocz
      spuchnietego kolana przez pare dni miesiac temu i lekkie pogorszenie wzroku w
      tym roku (mozna to wiazac z 60tka na karku). U niego wyszedl tez CMV IGG 3.5 (u
      mnie IGG 2.5)
      • bartjag Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 22.10.09, 10:47
        No wiesz, każdy sam podejmuje decyzje o leczeniu. Ja dużo pracuję,
        mam rodzinę, mnóstwo zobowiązań i bardzo bałem się herxów. Łykam abx
        od kwietnia i, sam nie wiem czy się cieszyć czy nie, ale herxów
        jakoś nie widać, a mój stan jest po prostu różny, od pełnego
        wylecznia po bóle głowy i nóg uniemożiwiajace mi normalne
        funkcjonowanie. Twoje wyniki (plus objawy) są jednak jasne.
        Zresztą na co tu czekać? Samo przejdzie? Pewnie już się dużo
        naczytałeś, są też inne sposoby leczenia (Buhner), decyzja należy do
        Ciebie. Życze z całego serca powodzenia, wielu ludzi z tego
        wychodzi, dlaczego Ty miałbyś nie wyjść? Pozdrawiam BJ
    • gwiazdka-5 Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 22.10.09, 11:13
      Czytałam innych przeżycia a tymczasem i Twoje i powiem szczerze rozbawiłeś mnie
      nawet trochę hehe nie tym ,że jesteś chory ale tonem wypowiedzi tak jakbym po
      części czytała o sobie wesoła młoda rozrywkowa dziewczyna , która teraz spędza
      wieczory i weekedny w domu myśląc właśnie i bojac sie takich rzeczy co gorsza
      napadaja mnie straszne koszmary i budzę się przerażona i gorsze lęki..
      No ja jestem na zwolnieniu już jakiś czas bo mam dość odpowiedzialną pracę a nie
      mogłam się skoncentrować zapomniałam byłam jakaś nie rozgarnięta i ciągle źle
      się czułam i robiłam jak ty ,że aha lepiej się czuje i ciągle przeciągałam ten
      zestaw abx aż do momentu ,że jestem w takim stanie ,że życ się odechciewa więc
      radzę Ci jak najszybciej barć serio zdrowie jest najważniejsze też miałam tak
      ,że praca ,że to na potem i źle na tym ogromnie wyszłamsad
      W razie zapraszam na poczte..POzdrawiam i 3 maj się dzielniesmile
          • raf.99 Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 22.10.09, 18:06
            Dołączam się. Tez się bałem zaczynając leczenie zestawem - że mnie rozwali i nie
            będe mógł pracować. Nic takiego się nie stało. Najgorsze herxy jak się potem
            okazało były już wcześniej na leczeniu "standardowym" doxy 2x100, he he..
            Nigdy nie bylo gorzej niż w nieleczonej chorobie.

            Tego samego życzę!
              • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 22.10.09, 22:44
                Dzieki za cieple slowa...przekonaliscie mnie smile

                Prosze tylko o odpowiedz na moje pytanko dt zestawu jaki mam
                (ustawionego na myko zanim mialem wyniki reszty badan) i czy moge go
                ciagnac do konca grudnia (planowana wizyta w Polsce i u dr W) majac
                BB, Barto, Cpn i Myko:

                Doxy 2x200,
                Cipro 2x500 po miesiacu mam zamienic na Klarytro 2x500
                Tyni 2x 500 (10 dni co 3 tyg),
                NAC 2x600,
                Trioxal co 2 dzien

                plus probiotyki i inne specyfiki...??

                Dzieki!
                  • bartjag Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 23.10.09, 11:33
                    I koniecznie probiotyki, załatw sobie najlepiej Optimę, jest
                    rewelacyjna. Ja np. mimo abx-ów lepiej się czuję jeżeli chodzi o
                    żołądek i jelita, niż przed leczeniem, żadnych problemów z
                    opróżnianiem, wiatrami etc. I wydaje mi się że to dzięki Optimie.
                    Oczywiście stosuję też dietę. Pozdr. BJ
                    • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 26.10.09, 05:14
                      no dobra...pierwszy dzien przygody pt "Leczymy borelioze" rozpoczety...a raczej
                      najpierw oczyszczamy organizm z grzyba czyli 14 dni Trioxalu 100mg dziennie +
                      Candida clear 2x2.

                      Wpadlem tez na "fantastyczny" pomysl sprawdzenia czy mam Herxy i lyknalem sobie
                      1 tabletke Cipro i jakos po 2h swiat zawirowal tysiacem barw ale szybko
                      przeszlo...ehhh

                      Mam do Was pytanko co do godzin brania abx...w tygodniu jak chodzimy do
                      "fabryki" to i tak rano wstajemy wiec nie mam problemu z lykaniem rano ale czy
                      jak przychodzi weekend to mozna przesunac caly harmonogram o powiedzmy 2h bo
                      jakos nie widze tego ze wstaje w niedziele o 7 rano lykam Doxy i siedze przez
                      godzine na kanapie zeby mi abx rury nie wyrzarl??
                      Podobnie jak zmieniamy strefy czasowe (co mi sie czasem zdarza) i np zeby
                      dostosowac sie do zmiany czasu to odstep miedzy np wieczornym a porannym
                      zestawem zamiast ksiazkowych 12h jednorazowo mialbym np 16h...czy bakterie sie
                      nie uodpornia?

                      Dziekuje!!
                      • szila2008 Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 26.10.09, 20:50
                        Ja zrobiłam taką głupotę i przyjmowałam abx nie w równych odstępach
                        tak jak piszesz np.16 i wydaje mi się,że się uodparniają bo miałam
                        duże pogorszenie a gdy unormowałam czas to była poprawa ale już nie
                        tak wielka.Wydaje mi się,że ewentualnie godzinka wchodzi w grę.A po
                        Doxy kładę się wysoko i tak śpię.
                        • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 10.11.09, 16:02
                          No to zaczelo sie szamanie kolorowych cukierkow...czy moglby prosze
                          ktos rzucic okiem na moj „plan dnia” bo jako zoltodziub nie do konca
                          wiem czy wszystko dobrze biore:

                          7 – Doxy 200 + sniadanie
                          8 – Cipro 500
                          9 – tyni 500 (pulsy co 3 tyg) + warzywa
                          10 – Echinacea x 2, NAC 600
                          11 – OPTIMA, Candida clear x 2, Essentiale x 2
                          12 – Vit C 1000
                          13 – Echinacea x 2
                          14 – Trioxal 100 co 2 dzien, Vit D3 2000 + obiad
                          15 – Centrum
                          16 – CoQ10 400, ALA 300 + warzywa
                          17 – Essentiale x 2, Vit C 1000, Echinacea x 2
                          18 – Kapsulka czosnku
                          19 – Doxy 200 + lekka kolacja
                          20 – Cipro 500
                          21 – Tyni 500 + (pulsy co 3 tyg) + warzywa
                          23 – OPTIMA, Candida clear x 2, Essentiale x 2, NAC 600

                          Dzieki!
                          • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 11.11.09, 22:34
                            mija wlasnie 2 dzien lecznia (wiem wiem wszystko przede mnasmile i czuje sie ok...o
                            dziwo sporadyczne bole stawow (takie uklucia) sie od tych 2 dni nie
                            pojawily...moze sobie tylko wmawiamsmile

                            jedyny minus to fakt ze chce mi sie duzo bardziej spac...moze dlatego ze
                            odstawilem kawe, redbulla i wstaje o chorej jak dla mnie porze i biegam do
                            lazienki co chwile bo co godzine wypijam szklanke wody razem z pigulami...no i
                            sie zastanawim czy nie piecze mnie lekko cewka...ale to moze enterococcus
                            wymiera...no nic jak to mawiaja amerykanscy astronauci...Godspeed!!smile
                              • great.blondino Re: Blondyni tez choruja na borelioze – moj 12.11.09, 18:02
                                no wlasnie nie wiem...moj lekarz mowil zeby wszystkie abx razem
                                lykal bo nie robi im to roznicy ale na forum piszecie zeby
                                rozdzielac wiec rozdzielam tylko nie wiem w jakiej kolejnosci
                                najlepiej...

                                mam pytanie czy jak mam obsuwy w braniu abx rzedu 30-40min np
                                zamiast o ustawowej 8 wezme o 8:30 a kolejna dawke o 20 albo 21 to
                                jest bardzo zle? czy godzina to bezpieczny margines bledu?
                                        • great.blondino pierwsze 14 dni minelo 25.11.09, 02:30
                                          No to mam za soba pierwsze 2 tyg leczenia...wiekszosc z Was sie usmieje z tak
                                          krotkiego stazu ale dla mnie to juz pierwszy kamyczek milowy...
                                          Jak prawdziwy Polak zaczne od MINUSOWsmile

                                          1.Uklad moczowy dziala mi jak sinusoida...2 dni uczucie zapalenia pecherza...3
                                          dni spokoju...popiekanie cewki 5 dni...2 dni spokoju...problemy z prostata i tak
                                          w kolko...

                                          2. Plecy bola mnie jakby mnie ktos pala przetracil...nie wiem czy to nerki,
                                          prostata czy Herx

                                          3. Bola mnie szeroko pojete wnetrznosci ale wszystkie wyniki metabolitow w
                                          normie robione po 10 dniach (Alat wzrosl z 22 do 32 a Aspat z 19 do 23).
                                          Do 6 esentiale, 3 silimarolow i 1200 NAC chyba dorzuce wit E.

                                          4. Mam takie strasznie tkliwe miejsce po prawej stronie pod zebrami...nie wiem
                                          co to...

                                          5. Bola czasem stawy mocniej niz przed leczniem

                                          6. WBC spadlo do 3.8

                                          7. W knajpie pije wode mineralna i tesknie za dobrym winem...

                                          Teraz Plusy:

                                          1. Od 2 tygodni nie lyknalem nic na uspokojenie i na spanie!!! WHOHOA!!
                                          Skonczyly sie koszmary i budzenie o 4 i sufitowaniebig_grin

                                          2. Zniknely bole miesni udowych.

                                          3. Zniknela bolesna wysypka na glowie.

                                          4. Wezly chlonne za uszami i na glowie wygladaja w koncu normalnie

                                          5. Zniknely bole glowy

                                          6. Nie dretwieje mi juz prawa dlon

                                          7. Zniknal tradzik na plecach tak stary jak i ja smile

                                          8. Znowu zaczalem biegac.

                                          Jesli nie wysiadzie mi watroba to bedzie dobrze!!
                                          _________________
                                          Bb, BLO, Myco, Cpn, (...), rosnacy brzuch, duzy wk*rw, chec szybkiego wyzdrowienia
                                          • a.guzia Re: pierwsze 14 dni minelo 25.11.09, 08:26
                                            Najważniejsze, że do przoduwink W 2 tygodnie ustąpiło tyyyyle objawów - to i tak
                                            pięknie Ci idzie. Wątróbką tak się nie martw. Jak wartości będą przekraczać 100
                                            200 300 to wtedy będziesz mógł narzekać.

                                            Mnie też od jakiegoś czasu bolą plecy, a raczej barki i na wysokości łopatek.
                                            Cholera mnie już bierze, bo u mnie leczenie już trochę trwa i w zasadzie nie
                                            wiem co za zwierzyniec we mnie siedzi oprócz bbuncertain

                                            Powodzenia na kolejne tygodniewink
                                              • great.blondino Re: pierwsze 14 dni minelo 25.11.09, 21:25
                                                Dzieki za cieple slowa, wsparcie jest jednak potrzebne smile

                                                Diete 3mam...jedyne odstepstwa to 100-150g twarozku albo jogurtu
                                                dziennie (nie potrafie zyc bez nabialu), 1 wafel ryzowy co 2dzien,
                                                czasem herbata zwykla no i pomidory bez ograniczen smile no dobra
                                                zjadlem 1 kebaba od poczatku leczeniasmile

                                                dzis dolaczam 2g Augmentinu na dzien przez tydzien zeby sprawdzic
                                                jak ewentualne robale w ukladzie moczowym zareaguja...

                                                PS. Kij w oko boreliozie smile
                                                  • great.blondino 5 tygodni za mna 14.12.09, 18:53
                                                    No to mamy kolejny kamyk milowy...

                                                    W 4 tyg leczenie moglem stwierdzic ze jestem juz zdrowy, wszystkie
                                                    objawy sie wycofaly no ale przyszed pierwszy puls tyni (Panie
                                                    Doktorze z Pana to niezly dowcipnis z tymi 10 dniami
                                                    pulsu)...wytrzymalem cale 3.5 dnia i jak juz zaczalem widziec
                                                    swiatelko w tunelu i cieply glos wolajacy..."Blondino choc do
                                                    nas...mamy kociol specjalnie dla Ciebi grzeszniku"
                                                    przerwalem...potem przez kolejne 5 dni czulem sie jak na kacu.

                                                    O plusach nie bede pisal nic bo zadnych nie ma po rozpoczeciu
                                                    opulsowania..

                                                    Minusy:

                                                    - powrot objawow "kostnych" czyli boli kosci przedramienia
                                                    - powrot boli dloni, zeby bylo zabawnie zaczela tez mnie bolec lewa
                                                    reka
                                                    - powrot boli stop ale duzo mocniejszych niz przed leczeniem
                                                    - znowu boli mnie glowa ale tylko przez pare godzin po lyknieciu doxy
                                                    - po raz pierwszy odkad jestem chory poczulem sie naprawde zmeczony,
                                                    tydzien po zakonczeniu pulsu musialem sobie usiasc po 2 godzinach
                                                    spaceru na szczescie po 10 minutach moglem isc kolejne 2godziny ale
                                                    to dla mnie nowowsc z tym zmeczeniem
                                                    - najbardziej wqrzajacy ze wszytskich objawow to mdlosci po lekach
                                                    ktoryh nie mialem przed pulsem wrrr
                                                    - znowu pogorszyly sie zdolnosci poznawcze i zdolnosc skupiania sie
                                                    - cewka raz piecze raz nie, prostata sie czasem odezwie czasem nie
                                                    itd.
                                                    - grzybek sie odezwal ale chyba go spacyfikowalem (oprocz cewki
                                                    pewnie)

                                                    Podsumowujac bylem zdrowy, a teraz jestem bardziej chory niz przed
                                                    leczeniem...idzie ku dobremu smile
                                                  • great.blondino 8 tygodni za mna 05.01.10, 18:09
                                                    minelo kolejnych pare tygodni leczenia...

                                                    w miedzyczasie odwiedzilem swojego lekarza (pozdro pozdro dla
                                                    Wielkiego dr W!!smile

                                                    Poprawil mi nastroj swierdzeniem ze przy takiej reakcji na abx jest
                                                    szansa na zakonczenie leczenie w ciagu 10 mcy. Stwierdzil ze nie
                                                    najlepiej ze tak zle zareagowalem na pulsy Tyni i zeby bylo milo do
                                                    zestawu 400 mg doxy, 1000 mg cipro dorzucil 300 mg rifampicyny ktora
                                                    wlaczam w najblizszy piatek(aptekarka lekko wzdrygnela jak podawalem
                                                    receptesmile

                                                    Wlaczylem do leczenia Thym Uvocal z powodu niziutkiego CD57.

                                                    Minusy:

                                                    1. Urolog stwierdzil zapalenie prostaty i stad moje problemy z
                                                    ukladem moczowym...dal Doksazyne na 2 miechy ktora nawet pomaga.

                                                    2. Problemy skorne zwiazane z "meskim sprzetem" dalej sa sad

                                                    3. Problemy poznawczo skupieniowe dalej daja o sobie znac ale licze
                                                    ze Rif je zalatwismile

                                                    4. Wypilem 2 lampki wina...2 dni zle sie czulem

                                                    5. Moje CD57...wynosi...zalosnie niskie 32 sad

                                                    Plusy:

                                                    1. Zaliczylem pelen 7 dniowy wypad narciarski w Alpy podczas ktorego
                                                    sie w ogole nie oszczedzalem i mialem najlepsza kondycje od kilku
                                                    lat big_grin

                                                    2. Enzymy watrobowe itd mam lepsze niz przed leczeniem smile

                                                    Generalnie czuje sie dobrze, nie czuje ze jestem chory (oprocz
                                                    ukladu moczowego i sporadycznych boli stawow)...niestety za tydzien
                                                    kolejny puls wiec pewnie sie to mocno zmieni uncertain

                                                    Alleluja i do przodu!!
                                                  • medalikara Re: 8 tygodni za mna 05.01.10, 19:02
                                                    "> 5. Moje CD57...wynosi...zalosnie niskie 32 sad"
                                                    Robiłeś to badanie przed rozpoczęciem kuracji abx, czy już na abx? Masz zamiar
                                                    monitorować leczenie przy pomocy tego testu? Jeśli Cię pocieszę, mnie wyszedł
                                                    jeszcze niższy.... A jestem aktywna zawodowo, uprawiam sport, forsuję się
                                                    wypadami rowerowymi po 100 km w ciepłe weekendy. Nie czuję się kompletnie na
                                                    taki wynik. I w ogóle nie choruję na żadne katary, kaszle, gorączki, bóle
                                                    gardła, zapalenia oskrzeli, grypy, etc. od 3-ech lat.
                                                  • great.blondino Re: 8 tygodni za mna 05.01.10, 19:43
                                                    test robilem w 6 tyg antybiotykoterapii.

                                                    odkad zaczalem brac abx nie zlapalem zadnego przeziebienia ani
                                                    infekcji a w kolo wszyscy kichaja, chrzakaja itd, wczesniej mialem
                                                    infekcje co 3-4 tyg wiec te 32 jakos bardzo mnie nie martwi bardzo
                                                    bo kondycyjnie jestem w o wiele lepszej formie niz przed
                                                    leczeniem...rodzinka mnie nie widziala jakies 3 miechy i ojciec sie
                                                    zapytal czy czasem na koksie nie zaczalem leciec...po 12h za kolkiem
                                                    poszedlem o 23 na sanki i lepic balwana z Lepsza Polowa bo w ogole
                                                    zmeczony nie bylem big_grin

                                                    kolejne CD57 planuje zrobic pewnie za jakies 6mcy

                                                    tak na maginesie moj ojciec zaczal wczoraj leczenie 7 letniej borelki
                                                    (xorimax 1000 + azitro 500) i mammy zaklad ze jesli wyleczy arytmie
                                                    na ktora choruje jakies 6 lat bedzie placil za moje wizyty i leki smile

                                                    troche mi go szkoda bo ma zmulki bo abx uncertain

                                                  • kleszczorak Re: 8 tygodni za mna 06.01.10, 02:14
                                                    great.blondino

                                                    Gdzie robiłeś badanie CD57?

                                                    Też się zgadzam, że od dr W wraca się na skrzydłach.
                                                    Szkoda, że takich lekarzy jest jak na lekarstwo.

                                                    Oczywiście nie jak na lekarstwo u nas , bo tych ci u nas dostatek smile.

                                                    Pozdrawiam i życzę szybkiego i trwałego wyzdrowienia
                                                  • great.blondino Re: 8 tygodni za mna 06.01.10, 04:04
                                                    co do ojca to mam szczera nadzieje ze mu zmulki szybko mina bo arytmia daje mu
                                                    po tylku wystarczajaco...

                                                    jesli chodzi o CD57 to robilem w Centrum Zdrowia Dziecka.

                                                    wiecej w watku :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,76711762,,Badanie_CD57_.html?v=2
                                                  • pepefresh Re: 8 tygodni za mna 09.01.10, 12:47
                                                    do great.blondino
                                                    witam,jestem tu nowy,leczenie zacząłem 3 dni temu
                                                    (tini,azitrox,biotrakson)wyczytałem w którymś z Twoich watków o
                                                    bólach mięśni,jak sobie z tym poradzić,to glównie mój objaw 3
                                                    mięsiace ja mnie zaczeły boleć mięsnie nóg najbardziej wczesnym
                                                    rankiem,delikatnie mija po południu i rano znów jazda,jestem
                                                    wykończony i na maksa załamany,prosze o rade.
                                                  • pepefresh Re: 8 tygodni za mna 09.01.10, 16:30
                                                    do szila2008
                                                    no i jeszcze 37,2 w dzień i biegunka konkretna,nie wiem czy przerwać
                                                    leki bo dzwonie do dr.,ale cisza,prosze o radę,dopiero czwarty dzień
                                                    abx i czwartry dzień biegunka czy to reakcja na abx ?
                                                  • a.guzia Re: 8 tygodni za mna 09.01.10, 17:48
                                                    Na biegunkę proponuję Enterol. Mi pomógł, kiedy miałam zmieniany zestaw leków.
                                                    Kupisz to bez recepty. Można na sztuki (saszetki, albo całe opakowanie). Resztę
                                                    musisz ścierpieć, nie ma innej rady. Herx daje popalić, ale potem będzie
                                                    lepiejsmile Dużo odpoczywaj i pij dużo zielonej herbaty, żeby oczyszczać się z
                                                    powstających toksyn. Będzie dobrzewink
                                                  • great.blondino Re: 8 tygodni za mna 09.01.10, 18:28
                                                    przed leczeniem na bole najlepsze byly przeciwbolowe zapite wodka..nie polecam smile

                                                    teraz jesli sie w ogole pojawia to dlugie spacery sa najlepszym
                                                    rozwiazaniem...rozwiazanie proste ale bardzo skuteczne smile

                                                  • great.blondino Postepy Ojczulka 09.01.10, 21:39
                                                    jak juz pisalem tatusko tez zaczal lykac piguly i ku jego i mojemu zdziwieniu po
                                                    tygdoniu lykania odeszly bole kolan i zeszla lekka opuchlizna smile

                                                    Mdlosci po lekach juz nie ma smile

                                                    arytmia niestety ciagle sie pojawia ale idzie ku dobremu smile
                                                  • great.blondino Re: Postepy Ojczulka...no i jeszcze braciszek... 12.01.10, 03:28
                                                    Dzieki Szila smile

                                                    od piatku do zestawu doszlo 600mg Rif i dzis mamy piekne herxiki...nosek
                                                    zatkany, kolanko boli, bole ud jak przed leczeniem sie odezwaly, w drodze do
                                                    pracy o malo nie zemdlalem ale uczucie garnka (klosza jak kto wolismile na glowie
                                                    lekko zniknelo...chyba sobie odpuszcze Tyni w tym tyg i zobacze jak bede dalej
                                                    na rif szedl chociaz to juz 7 tyg bez pulsu a w najblizszy weekend jade na narty
                                                    a na pulsie to ja conajwyzej na kanapie moge pojezdzic...

                                                    z ciekawostek doszedl nam 3 muszkieter z zestawem BB, BLO, CPN i Myko (wlasnie
                                                    przyszly wyniki)...braciszek moj...ehh firmy farmaceutyczne na naszej rodzinie
                                                    majatek zrobia uncertain
                                                  • a.guzia Re: Postepy Ojczulka...no i jeszcze braciszek... 12.01.10, 08:23
                                                    No to niezłą masz drużynę w domu. Jak to mówią w kupie raźniej - oczywiście to
                                                    żartwink Dobrze, że widać już u Was efekty. Zobaczysz, że Twój tato z Waszej
                                                    trójki wyjdzie z tego najprędzej. Bo z tego, co widzę po swoich znajomych, to
                                                    osoby starsze i w średnim wieku zdrowieją szybciej. Ciekawe zjawisko jak dla mnie.
                                                  • great.blondino pyknelo 3 miesiace.... 12.02.10, 03:09

                                                    jakos na dniach stuknelo 3 miesiace lykania cukierkow...

                                                    Plusy:

                                                    1. praktycznie zniknely objawy stawowe i miesniowe...czasem cos szczyknie,
                                                    zaboli ale powoli przestaje zauwazac problemy z ukladem kostno miesniowym

                                                    2. generalnie czuje sie calkiem niezle, nie mecze sie..jestem w stanie
                                                    przetanczyc cala noc itd.

                                                    3. po wlaczeniu Rif zdolnosci poznawcze wrocili prawie do normy w ciagu kilku dni big_grin

                                                    4. po 1 pulsie zrobilem prawie 2 miesiace przerwy od tyni ze strachu...teraz juz
                                                    10 dzien lykam tyni i zadnej reakcji smile

                                                    5. nie zapeszam ale problemy natury psychicznej (leki, paranoje itd) praktycznie
                                                    odeszly

                                                    Minusy:

                                                    1. Uklad moczowy ciagle sie odzywa, ostanio cewka moczowa, czasem jadra...moze
                                                    to myko...moze borel...moze grzyb uncertain

                                                    2. Pozytywne efekty Rif trwaly tylko 3 tyg...lekki spadek formy umyslowej znowu
                                                    sie pojawil ale nie do takiego poziomu jak przed jej wlaczeniem

                                                    3. Chwilowe problemy z bolem szczeki i ucha ale zaradzone oprocz kataru

                                                    4. Dziwny objaw mnie czasem meczy...jakby mi ktos noge do pradu
                                                    podlaczyl...lekki bol i dretwienie od posladka do stopy

                                                    5. Brzusio czasem boli

                                                    6. Piwa mi sie chce !!!


                                                    Podsumowujac..borelioza i konfekcje moga mnie pocalowac w d*pe !
                                                  • ada122 Re: pyknelo 3 miesiace.... 17.02.10, 08:45

                                                    > 6. Piwa mi sie chce !!!


                                                    Czy to nie jest przypadkiem objaw powrotu do zdrowia? Bo ja lecze
                                                    sie 4 miesiace i az mnie skreca na widok pustych kieliszkow do winasmile
                                                    A jeszcze niedawno mialam wstret do alkoholusmile
                                                  • great.blondino Re: pyknelo 3 miesiace.... 18.02.10, 06:26
                                                    ada chyba Esperal musieliby mi wszyc zebym mial wstret do alko...

                                                    tak sie zastanawiam czy 3 mce leczenia to za wczesnie na zmiane zestawu bo
                                                    troche czuje ze leczenie zaczyna hamowac...z 2 strony boje sie rezygnowac z
                                                    naprawde dobrego zestawu (doxy, cipro, rif, tyni)...jakies sugestie moze?
                                                  • great.blondino Re: pyknelo 3 miesiace.... 19.02.10, 21:16
                                                    no to zapytalem lekarza smile a dziwo zamiast zminic Doxy zmienil mi
                                                    Cipro (stwierdzil ze 3 miechy wystarczy) na Azytromycyne....bardziej
                                                    bym chcial Klarytromycyne ale boje sie zapalenia pecherza ktore
                                                    ostatnio po niej mialem jak leczylem tylko myko...czy aytro cos
                                                    warta wg was?
                                                  • great.blondino Pieczenie Jezyka na Tyni 23.02.10, 02:37
                                                    Ojciec 2 dzien bierze tynidazol i zaczal go piec jezyk, nalotu zadnego nie ma,
                                                    diete 3ma, Optime 2 razy dziennie lyka i generalnie zestaw ma lajtowy (xorimax
                                                    1000 i aitrox 500 co 2 dzien).

                                                    W ulotce jest napisane ze moze pwodowac zapalenie jezyka...kazalem mu odstawic i
                                                    wlaczyc fluko na tydzien i obserowac....jakies rady?
                                                  • great.blondino juz 5 miesiecy lykania nieprzyzwoitej ilosci pigul 06.04.10, 23:54
                                                    kolejna zmiana zestawiku:

                                                    1. Tetra 1500mg/24h
                                                    2. Bactrim Forte 1920mg/24h
                                                    3. Azitrox 500mg/48h
                                                    4. Rifampicyna 600mg/24h

                                                    no i Tyni...

                                                    Jak sie czuje?
                                                    Dobrze sie czuje...od kilku tygodni choroba przestala mi
                                                    przeszkadzac w zyciu codziennym, czasem cos strzyknie, cos zaboli,
                                                    cos zdretwieje ale mam juz taka znieczulice ze ignoruje takie drobne
                                                    objawy...lykam prochy i za duzo sie nie zastanawiam nad chorowaniem.

                                                    Jedynym problem to dalej uklad moczowy ale tutaj tez jest "znosnie",
                                                    a dzieki leczeniu znowu jestem na tyle silny psychicznie zeby sie
                                                    tym nie przejmowac za bardzo...predzej czy pozniej przejdzie smile
                                                  • prowirus Re: juz 5 miesiecy lykania nieprzyzwoitej ilosci 07.04.10, 18:29
                                                    Ludzie dlaczego wy piszecie i mówicie "Tyni" jak to nie jest tyni tylko
                                                    Tinidazol, czyli Tini. Ostatnio lekarz troszkę się śmiał z nazw Tyni i
                                                    Dumox wink
                                                    Owszem, każdy mówi jak chce, ale chyba lepiej nawet brzmi ta prawdziwa
                                                    nazwa smile

                                                    P.S. Sorry za offtop, ale już nie mogłem się powstrzymać big_grin
                                                  • great.blondino Re: juz 5 miesiecy lykania nieprzyzwoitej ilosci 07.04.10, 22:19
                                                    @fantastica.nusia

                                                    spoko spoko u Ciebie tez bedzie dobrze smile

                                                    @antosia73

                                                    a jak u Ciebie z postepami ? mam nadzieje ze tez lepiej ?

                                                    @ter69

                                                    ja ilosc zauwazalnych i meczacych herxow moge policzyc na palcach
                                                    jednej reki i 2 dni po rozpoczeciu zestawu pojechalem na tydzien w
                                                    Alpy i czulem sie wysmieci...nic mnie nie bolalo...generalnie jak
                                                    uprawiam sport to mnie nic nie boli smile

                                                    @babaelka

                                                    w grudniu tego roku planuje saczyc juz jakis gronowy napoj Bogow
                                                    wiec wyleczenie musi nastapic najpozniej w listopadzie smile
                                                  • great.blondino pol roku minelo jak jeden dzien... 24.05.10, 00:26

                                                    po 6 miesiacach leczenia i 2 miesiacach mojego za*ebistego zestawu objawy coraz
                                                    mniej odczuwalne, czasami cos zaboli jako przypomnienie chorobska ale na codzien
                                                    znow jestem zdrowysmile
                                                    3-5 razy na tydzien silownia i joggingsmile

                                                    jak dobrze pojdzie za pol roku znow bede mogl sie cieszcyc z porannego,
                                                    niedzielnego bolu glowy zwanego potocznie...kacem big_grin
                                                  • miroslaw111 Re: juz 5 miesiecy lykania nieprzyzwoitej ilosci 23.03.15, 02:09
                                                    > Alpy i czulem sie wysmieci...nic mnie nie bolalo...generalnie jak
                                                    > uprawiam sport to mnie nic nie boli smile

                                                    dlatego pewnie inni oceniają że łągodnie u mnie przebiega smile a ja przecież pracę musiałem rzucic! jestem non stop w ruchu , to świetna terapia a jak siadasszto psychika siada,energii brak i stawy zaczynają napieprzać

                                                    każdy szanujący się lekarz rehabilitacje ruchową codziennie stawia w dość dużym priorytecie
                                                  • great.blondino 7.5 miechow na pigulach 28.06.10, 19:06
                                                    powolutki zblizam sie od odliczania okresu bezobjawowego...no
                                                    prawie smile

                                                    Przez ostatni miesiac nie mialem ani jednego objawu typowo
                                                    borelkowego...pare dni temu zaczalem Zinnat 2x1000mg i troche
                                                    poczulem po stawach palcow i kolan ale nic powaznego...

                                                    do wyleczenia zostal jeszcze uklad moczowy ale i tak jest o niebo
                                                    lepiej niz bylo.

                                                    Zastanawiam sie jak to mozliwe ale wzrok mi sie poprawil...okulary
                                                    nosze od 7 lat a ostatnio czesto zdarza mi sie o nich zapominac smile

                                                    Aktualny zestawik:
                                                    2x1000mg Zinnat/24h
                                                    2x Bactrim Forte/24h
                                                    1x Rif 600mg/24h
                                                    Azitrox 500mg/48h
                                                    Nystatyna 2x2/24h
                                                    Fluco 100mg/48h
                                                    3x Artemisinin 100mg/ 3 dni w tygodniu

                                                    Suple:
                                                    NAC 2x 600mg,
                                                    Essentiale 3x2,
                                                    Sylimaron 2x1,
                                                    Iskial 2x2,
                                                    Omega 3 2x1,
                                                    Vit C 2x 250mg,
                                                    Optima 2x1,
                                                    Vit D 1x 2000ui,
                                                    Vit E 1x 400ui,
                                                    ALA 1x 300mg,
                                                    CoQ10 1x400mg,
                                                    NT Factor 1x2,
                                                    Lumbrokinase 2x1
                                                    Multivitaminy

                                                    Oj w Szczepana juz sie upodle big_grin
                                                  • great.blondino 9 miesiac juz za mna 13.08.10, 00:32

                                                    jak jest ?

                                                    Dobrze jest...sie skacze, sie plywa, ciałko tez mam zaj***ste smile

                                                    Generalnie bez zmian, na codzien zdrowy, czasem cos szczyknie cos
                                                    zaboli ale jakos nie robi mi to roznicy smile

                                                    Uklad moczowy dalej szwankuje...swiatowe slawy rozkladaja rece ja
                                                    powoli przyzwyczajam sie ze cos tam bedzie bolalo juz zawsze...


                                                    Jedna rzezc mnie martwi...zrobilem badania kontrolne i wyszlo ze po
                                                    9 miesiacach lykania : Cipro, Rifampicyny, Bactrimu dalej mam
                                                    aktywna Bartonelle Henslae w IGM.

                                                    Macie jakies pomysly jak to wytluc? Tavanic, Avalox?
                                                  • uruz2 Re: 9 miesiac juz za mna 13.08.10, 10:55
                                                    Cipro za słaba...Ludzie bardzo dobrze piszą o tavanicu, ale na
                                                    początek może wystarczy killer ( tarivid)...Zapytaj doktora, bo
                                                    bart.z koinfekcjami jest ciężka do wytłuczenia...Jak się tak
                                                    kurczowo Ciebie trzyma, to może jest coś jeszcze...
                                                  • babaelka-0 Re: 9 miesiac juz za mna 13.08.10, 12:10
                                                    Witaj!

                                                    Blondino,mila sie czyta o Twoim zdrowku. Ciesze sie.

                                                    Jakie abax na bart to wiasz.Ja by zaczela od Tarivid.Lykam,i moja bart siedzi cicho.
                                                    A jak chcesz skonczyc z abax,to ziolo na bart zacznij se pic i juz.
                                                    Bo z bartonellka nie tak latwo.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Elka
                                                  • great.blondino 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 22.09.10, 00:37

                                                    10 miesiecy lykania pigul minelo i powiem Wam ze juz mi sie odechciawa tej codziennej konsumpcji zwlaszcza ze po osatanim pulsie ktory mialem miesiac temu do tej pory nie wrocilem do dobrej fomy i jakis taki nie-dorobiony chodzeuncertain

                                                    Zestaw ulegl lekkiej zmianie coby dobic dziadostwo miejmy nadzieje do konca...

                                                    Zinnat 2x 1g
                                                    Rolicyn 2x300mg....dostalem uczulenia na Rove wiec zmiana po 3 dniach brania
                                                    Rif 600mg
                                                    Avelox 400mg (28 pln za tabletke k***a mac...wiec lepiej zeby podzialal)
                                                    Tyni

                                                    Taka sie zastanawiam czy konczyc lykanie czy lykac dalej bo specjalnie juz poprawy nie zauwazam od paru miesiecy...??
                                                  • babaelka-0 Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 22.09.10, 12:15
                                                    Witam!

                                                    Wiesz co Blondino?
                                                    Siedze u tego stolu 1 rok dluzej ,no bez 1 miecha. Aktuanie mam pogorszenie.

                                                    Walcze , i nie zamierzam udzialac gosciny bakcylom.

                                                    Masz kryzys.Organizm zmeczony biesiada,ze bede trzymala sie Twojej metaforyki.
                                                    Jak moge radzic,to zeszlabym z dawek.Pociagnela przez jakis czas potrzymujace. Odsapniesz.
                                                    Skonsultuj z Doktorem.

                                                    Na zakonczenie leczenia zawsze jest czas.Jestes Mocny Gosc.Nie poddawaj sie zbyt pochopnie.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Elka



                                                  • szila2008 Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 22.09.10, 18:39
                                                    Chyba każdego nachodzą takie wątpliwości jak ciebie.Mnie nawszły po półtora roku leczenia i spróbowałam odstawić abx bo śądziłam,że nic już nie zdziałają.Niestety bardzo szybko musiałam się z nimi przeprosić a tylko rozstroiłam organizm.U mnie ta próba nie skończyła się pomyslnie ale każdy decyduje za siebie.
                                                  • great.blondino Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 22.09.10, 20:57
                                                    tylko ja sie zastanawiam czy dalsze leczenie ma sens...do ostatniego pulsu czulem sie naprawde dobrze, prawie bezobjawowy, a moje objawy kazdy normalny czlowiek nazwalby bolem dnia codziennego, praktycznie niezauwazalnym nie liczac ukladu moczowego ale to juz inna bajka bo tutaj dla odmiany lepiej ostatnio.

                                                    Pytanie brzmi czy dalsze lykanie cos pomoze bo szczerze moje samopoczucie sprzed pulsu bylo w zupelnosci wystarczajace, bylem aktywny na 110% i jeszcze jakbym tylko wylaczyl glowe ktora analizuje najmniejsze szczykniecie w kosciach (nie zebym sie przyjmowal ale zawsze jak cos specyficznie zaboli to zapala sie lampka O! borelioza sie odezwala i ide dalej)...

                                                    Strasznie mnie wkurza to ostatnie pogorszenie bo nie mialem takiego od lutego...w dodatku od 3 dnie lece na Aveloxie i jestem na permanentnym haju...doslownie laze jak nacpany co w weekend by mi specjalnie nie przeszkadzalo ale w pracy jest mega meczace bo musze panowac nad wszystkim co mowie i czytac po 3 razy co wlasnie napisalem uncertain...nie wiem czy to Herx czy dzialanie uboczne uncertain
                                                  • szila2008 Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 24.09.10, 18:06
                                                    Jeśli masz duże wątpliwości to zrób faktycznie przerwę i zobacz.Bez pewności w słusznośc decyzji nie ma sensu się męczyć.Mi przerwa zrobiła o tyle dobrze,że przekonała mnie w zupełności do dalszego leczenia a też długo zastanawiałam się czy przerywać czy nie i w sumie nie żałuję bo teraz leczę się z czysty sumieniem dalej.
                                                    I mam wrażenie,że połączenie Buhnera z abx dobrze mi robi.
                                                  • great.blondino Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 24.09.10, 20:49
                                                    u mnie nie jest kwestia strata wiary w leczenie abaxami bo nadal wierze ze to jedyna mozliwosc wyleczenia tego dziadowstwa i nikt mnie nie przekona ze ziola sa lepsze, zdrowsze bla bla bla bo nawet nie chce mi sie tego sluchac...podobnie zreszta jak Kaczynskiego ktory jednego dnia mowi ze Polska najwazniejsza a drugiego maszeruje noca z pochodniami...jeszcze tylko mu wasika i brunatnej koszuli brakuje...no ale to taka mala dygresja smile

                                                    tak naprawde mam 2 wyjscia:

                                                    1. Ciagnac dalej abaxy...tylko ze od mniej wiecej 6 miesiecy czuej je sie na nich tak samo czyli dobrze (90%) ale nie na 100% (moze juz nigdy nie bede mial tych 100%?) i gdyby nie pogorszenie ktore mam od ok 3-4 tyg to bym niedlugo na pewno konczyl lykanie...moze to sygnal organizmu ze ma juz dosc??

                                                    2. skonczyc leczenie za 2 miechy i sprawdzic jak sie czuje...a noz sie uda i minimalne objawy zejda same, bo do nca nie wiadomo juz czy to choroba czy abaxy...ale istnieje niebezpieczenstwo ze zmarnuje kilka miesiecy na sprawdzanie czym jestem czy nie jestem zdrowy...

                                                    Znajac zycie jak zapytam lekarza to stwierdzi ze to moja decyzja wiec badz tu madry....
                                                  • aqarel Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 25.09.10, 11:07
                                                    great.blondino napisał:
                                                    1. Uklad moczowy ciagle sie odzywa, ostanio cewka moczowa, czasem jadra...moze
                                                    to myko...moze borel...moze grzyb uncertain

                                                    Brałeś pod uwagę przewlekłe zapalenie stercza www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?1333

                                                    1. Ciagnac dalej abaxy...tylko ze od mniej wiecej 6 miesiecy czuej je sie na nich tak samo czyli dobrze (90%) ale nie na 100% (moze juz nigdy nie bede mial tych 100%?) i gdyby nie pogorszenie ktore mam od ok 3-4 tyg to bym niedlugo na pewno konczyl lykanie...moze to sygnal organizmu ze ma juz dosc??

                                                    Ja podczas leczenia i bezpośrednio po leczeniu, patrząc z perspektywy czasu, nie miałem 100% sprawności. Owszem miałem 100% przyrost siły fizycznej, wydolności ale teraz wiem, że to był pikuś w stosunku do tego co robię dziś. Sprawność fizyczna, intelektualna powraca powoli
                                                    i nie powraca sama z siebie, niestety wymaga stałej rehabilitacji, akceptacji siebie i pracy z sobą, nad sobą.

                                                    great.blondino napisał:

                                                    > u mnie nie jest kwestia strata wiary w leczenie abaxami bo nadal wierze ze to j
                                                    > edyna mozliwosc wyleczenia tego dziadowstwa i nikt mnie nie przekona ze ziola s
                                                    > a lepsze, zdrowsze bla bla bla bo nawet nie chce mi sie tego sluchac

                                                    Jakieś zioła i preparaty ziołowe łykałem przed leczeniem antybiotykami może to dzięki ziółkom jako tako funkcjonowałem.
                                                    Całe życie unikałem antybiotyków ale to one(antybiotyki) zapoczątkowały powrót do zdrowia a zioła i ruch dopełniły resztę.
                                                    No chyba, że to co robię i ziółka to jakieś cholerne trzy letnie placebo i wszystko pęknie jak bańka mydlana.
                                                  • great.blondino Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 26.09.10, 21:43
                                                    aquarel mozesz jakos rozwinac to co napisales bo nie wiem czy dobrze zrozumialem...

                                                    Lykales abaxy a pozniej odstawiles jak juz nie widziales poprawy i skupiles sie na aktywnosci fizycznej i ziolach (protokol Buhnera czy suple jakies)? Bo ja taka opcje rozpatruje ale bez bawienia sie w ziola, tylko 3manie supli po odstawieniu abaxow...
                                                    a co do zapalenia stercza to ze je mam to ja wiem tylko ze na przypadlosc to jeszcze nikt madry nie znalazl recepty....

                                                    Cd57 robilem jakos w grudniu i mialem cale...32 wiec moze faktycznie powtorze na czasie...
                                                  • aqarel Re: 10 mcy za mna i mi sie odechciewa... 28.09.10, 19:06
                                                    great.blondino napisał:

                                                    > aquarel mozesz jakos rozwinac to co napisales bo nie wiem czy dobrze zrozumiale
                                                    > m...
                                                    >
                                                    > Lykales abaxy a pozniej odstawiles jak juz nie widziales poprawy i skupiles sie
                                                    > na aktywnosci fizycznej i ziolach (protokol Buhnera czy suple jakies)? Bo ja t
                                                    > aka opcje rozpatruje ale bez bawienia sie w ziola, tylko 3manie supli po odstaw
                                                    > ieniu abaxow...
                                                    Brałem antybiotyki przepisane przez lekarza(a miałem dużo...jak dla mnie w tamtym czasie strasznie dużo) w trzeciej może w piątej dobie żona wezwała pogotowie i wylądowałem w szpitalu (na kilka godzin). To jedyny herx, potem zanik objawów i poprawa formy fizycznej i psychicznej. Teraz wiem że to było kilka procent poprawy ale wtedy to dla mnie było ozdrowienie. Na całe zycie zapamietam chwilę, kiedy siedząc za kierownicą samochodu mogłem przez prawe ramię zobaczyć co jest za tyną szybą, cofając samochodem.
                                                    Nie doczekałem się kontaktu z lekarzem prowadzącym więc zakończyłem leczenie(2007rok).
                                                    Cwiczenia, zioła i rower w piwnicy(taki prawdziwy a do niego trenażer z regulacją obciążenia), niewielki wysiłek fizyczny a ogromna poprawa wydolności.
                                                    Na wiosnę truchtanie, no i jakoś potem poleciało, biegi i takie tam pozostałe zabawy.
                                                    Suplementów w tebletkach prawie nie brałem(vitabuerlecytynę i geriawit brałem). Sam coś sobie wynajdywałem u Dr. Różańskiego mieszałem ważyłem i łykałem. Teraz mimo sporego wysiłku obywam się bez sztucznych suplementów...wolę sam namieszać, wymiksować.

                                                    Powiadasz że zioła to nie bardzo....może i nie, bo trzeba im dużo czasu poświęcić a gotowy suplemencik lub preparat witaminowy, z konserwantami i masą tabletkową(który może leżeć kilka lat i jest "zdrowy")
                                                    to ciach z blisterka na rączke i już mamy załatwioną całą tablicę witaminek i minerałów.

                                                    Tak pierwszy z brzegu dziurawiec(Hypericum perforatum L.)
                                                    "Przeciwdrobnoustrojowe właściwości wyciągów z Hypericum perforatum znane są od dawna. Już w 1955 r. Hagenström (13) stwierdził, że bakteriostatyczne i bakteriobójcze stężenie acetonowego wyciągu z tej rośliny wynosi 50 ?g/ml. W następnych latach wykazano silne działanie lotnych związków obecnych w olejku eterycznym na szczepy chorobotwórcze Staphylococcus aureus, Shigella dysenteriae, S. flexneri oraz Salmonella typhi i S. paratyphi A i B (14) oraz wyciągów etanolowych i wodnych z H. perforatum na szpitalne szczepy S. aureus, Escherichia coli i Enterobacter faecalis. Stwierdzono także występowanie w tych wyciągach flawonoidów, a szczególnie kwercetyny, i związki te początkowo uznawano jako odpowiedzialne za działanie przeciwdrobnoustrojowe (15).
                                                    Następnie wykryto, że wyciąg wodny z H. perforatum działa na wirusy grypy (16), a wyciąg benzenowy z H. perforatum silnie oddziaływuje na bakterie Gram--dodatnie ( S. aureus, Streptococcus mutans, S. sanguis) i bakterie Gram-ujemne ( E. coli, Proteus vulgaris, Pseudomonas aeruginosa) w granicach stężeń 0,31-1,25 mg//ml (17).
                                                    Jako kolejny związek o działaniu przeciwdrobnoustrojowym wykryto w wyciągach z H. perforatum tetraketon zawierający 4 łańcuchy izoprenoidowe – antybiotyk hyperforynę (18). Działał on szczególnie silnie na bakterie Gram-dodatnie ( S. aureus, Enterococcus faecalis, Bacillus subtilis, Corynebacterium sp., Mycobacterium sp.) w stężeniach 0,1-20 ?g/ml i nieco słabiej na pałeczki Gram-ujemne ( E. coli, Proteus vulgaris, P. aeruginosa) i grzyby drożdżoidalne ( Candida albicans) oraz grzyby pleśniowe ( Penicillium chrysogenum, Mucor plumbenum, Fusarium avenaceum) w stężeniach 400 ?g/ml. Według Schemppa i wsp. (19) hyperforyna wykazywała działanie na bakterie Gram-dodatnie i grzyby drożdżoidalne wysoce oporne na antybiotyki, w tym S. aureus i C. albicans, w granicach 0,1-100 ?g/ml.
                                                    Nie tak dawno wykazano ponadto przeciwwirusowe działanie diantronów występujących w wyciągach z H. perforatum – hyperycynę i pseudohyperycynę. Związki te charakteryzują się hamowaniem rozwoju wielu wirusów, w tym wirusów HIV, grypy i cytomegalii (20-22).
                                                    W ostatnim czasie opublikowano poza tym dane odnośnie hamowania przez napary z H. perforatum rozwoju wielu drobnoustrojów, między innymi grzybów drożdżoidalnych Candida albicans i gronkowców Staphylococcus aureus opornych na metycylinę (23)."
                                                    *Elżbieta Hołderna-Kędzia, Bogdan Kędzia, Alina Mścisz
                                                    Poszukiwanie wyciągów roślinnych o wysokiej aktywności antybiotycznej1

                                                    Cłość tu ---> www.czytelniamedyczna.pl/postepy_fitoterapii-253

                                                    > a co do zapalenia stercza to ze je mam to ja wiem tylko ze na przypadlosc to je
                                                    > szcze nikt madry nie znalazl recepty....
                                                    >
                                                    > Cd57 robilem jakos w grudniu i mialem cale...32 wiec moze faktycznie powtorze n
                                                    > a czasie...
                                                  • great.blondino 1 rocznica i mam nadzieje ze ostatnia 12.11.10, 18:05

                                                    Wychodzi na to ze juz rok wpitalam prochy...mialo byc 8-10 mcy ale sie nie udalo. Ciagle zostalo troszke objawow ale mniej wiecej 5 z 7 dni w tygodniu czuje sie zdrowy. Jestem aktywny zawodowo, wspinam sie po szczeblach korporacji (sic!smile, 3 razy w tyg uprawiam sport...niestey ciagle cos tam jeszcze siedzi i wqrza co kilka dni ale juz na zasadzie...aha kretki sie odezwaly...

                                                    Na pewno bede lykal proszki jeszcze 2-3 miesiace bo poraz pierwszy widze swiatelko w tunelu jesli chodzi o uklad moczowy ktory byl moja zmora i w koncu zaczyna odpuszczac. Nawet jesli jakies drobne objawy zostana to chce sprawdzic jak organizm sobie z nimi poradzi bez abaxow.

                                                    Najbardziej mi zal ze sie nie upodle na Szczepana (jeli nie jestescie z Podkarpacia to chodzi mi o 2 dzien swiat B.Narodzenismile

                                                    Aktualny zestawik:

                                                    2x1g Zamur + 2x250mg Probenecid
                                                    2x150mg Rolicyn
                                                    1x400mg Avelox
                                                    1x600mg Rif
                                                    2x500mg Tyni 15/15
                                                    +
                                                    suple
                                                  • great.blondino Koniec ?:) 11.01.11, 15:58
                                                    Po 13 miesiacach lykania lekow, 30 stycznia po konsultacji z dr W odstawilem 3 z 4 abaxow ktore bralem. Lykam teraz tylko Avelox, mam zapas na 2 miechy wiec pewnie tyle pociagne i suple.
                                                    Mniej wiecej w lipcu zaczalem powoli odliczac okres bezobjawowy ale koncem sierpnia zaczal sie widoczny spadek formy, zmeczenie, zatrucie organizmu itd.

                                                    Moje obserwacje...czuje wiecej energii, zoladek pracuje lepiej, jednak nie stesknilem sie za Kacem az tak bardzo i chyba bede duzo mniej pil niz przed leczeniem smile

                                                    Z drugiej strony cholernie sie boje ze to jednak nie koniec...

                                                    No nic pozyjemy uwidimy... smile


                                                  • great.blondino Re: Koniec ?:) 04.02.11, 02:13
                                                    zyje zyje ale co to za zycie wink

                                                    a tak serio szalu nie ma...czesc objawow wrocila ale najwazniejsze ze nie mam zmulki jak na antybolach wiec to ze boli a boli jakos znosze...

                                                    dochodze do wniosku ze jednak troche glowa ma w tych bolach do powiedzenia bo jak jestem zarobiony i nie mam czasu sie zastanawiac nad soba to nic mnie nie boli smile

                                                    za jakis miesiac koncze Avelox...dam sobie kolejny miesiac na obczajenie czy bole stawowe i dretwienia to nie efekt uboczny Aveloxu (na ulotce jest napisane ze moga sie pojawic, w sumie ich nie mialem na innych abaxach) i jak sie okaze ze nie to pewnie wroce do abaxow...zeby bylo pozytywnie to juz w d*pie mam ta chorobe i pewnie bedzie mi towarzyszyla do konca moich dni ot taka cukrzyca czy inny badziew przewlekly...szkoda czasu zeby sie nad tym zastanawiac smile
                                                  • ines108 Re: Koniec ?:) 04.02.11, 09:16
                                                    Podoba mi się twoje podejście jest problem nie uciekasz od niego ale jednocześnie nie uciekasz w niego smile - nie wiem czy wiesz o co mi chodzi bo dość pokrętnie napisałam smile
                                                  • great.blondino Updejcik 13.06.11, 19:44
                                                    zadnych antybiotykow nie biore od konca lutego...pomimo brania 2-4 optim dziennie rzekomoblonniaste zapalenie jelit sie przyplatalo i wesolo nie bylo...

                                                    pozniej byly jazdy z zapaleniem zoladka od wankomycyny ktora dostalem na rzekomoblonniaste, nastapil mocny nawrot prostaty itd... generalnie marzec-kwiecien wesole nie byly....

                                                    na dzien dzisiejszy:
                                                    - zoladek wraca do normy
                                                    - prostata w znosnym stanie
                                                    - czasem cos boli raz po prawej raz po lewej stronie w okolicach zeber
                                                    - sa gorsze dni jesli chodzi o skupienie uwagi i bole glowy
                                                    - energia mnie rozpiera, co chwile szukam czegos nowego do robienia, nowych sportow itd smile

                                                    Jesli problemy ze skupieniem zaczna sie pogarszac to pewnie w okolicach wrzesnia wroce na antybiotyki, jesli nie to poczekam dluzej.

                                                    Generalnie nie jest zle smile


                                                  • szila2008 Re: Updejcik 13.06.11, 20:54
                                                    No tak abx odstawione a i tak myślimy o powrocie do nichsmileJa też.
                                                    To jest dziwne,że rzekomobłoniaste przypląta się nie w trakcie abx tylko po.
                                                  • margolcia_63 Obcy, ostatnie starcie. 12.10.11, 07:21
                                                    Jak w tytule.
                                                    Życzę by tym razem udało Ci się definitywnie rozprawić z bakcylem.
                                                    A wracając do początkowego tytułu twojego wątku, weź i może przefarbuj się na ciemno.
                                                    Może ciemnych zaraza się nie imawink
                                                    Leć z tym koksem, ja już latam drugi raz i jest dobrze, oby tak nie trzeba latać do u.....j....
                                                  • ada122 Re: Zycie zycie jest nowela....;-) 12.10.11, 09:01
                                                    ?...przytylem 9kg w pol roku...teraz znowu zbijam uncertain
                                                    To tak jak u mniesad ledwo popuscilam z dieta to waga zaczela leciec do gory. Teraz sama nie wiem czy jestem zakwaszona, zagrzybiona, bb pomalu wraca czy moja waga ma wplyw na zdrowie.
                                                  • stranger84 Re: Zycie zycie jest nowela....;-) 12.10.11, 19:19
                                                    Przyczyna przybierania na wadze wydaje się być oczywiste, jednak niektóre teorie poddają w wątpliwość obecnie przyjęty paradygmat. Ciekawy artykuł w przystępny sposób przybliża mechanizmy związane z otyłością - nowadebata.pl/2011/08/03/insulinowa-teoria-otylosci-w-pigulce/
                                                  • great.blondino Re: Zycie zycie jest nowela....;-) 12.10.11, 19:48
                                                    no dobra sprecyzuje smile

                                                    po ponad roku diety wysoko bialkowej i systematycznych cwiczen, nagly przeskok na mase slodyczy, alkoholu, pieczywa bialego i weglowodanow prostych spowodowal kosmiczne skoki insluliny co spowodowalo nadmierne magazynowanie tluszczow ergo zrobil sie ze mnie tlusty swiniak smile

                                                  • great.blondino Po wizycie u dr Horowitza 19.04.12, 15:15
                                                    Minal juz ponad rok od zakonczenia leczenia...generalnie szalu nie ma...ze zdrowkiem o wiele gorzej niz na abaxach ale ze kiszki rozjechane to o powrocie na razie nie myslalem.

                                                    Wczoraj bylem na pierwszej wizycie u dr Horowitza (LLMD z Hyde Park, NY).
                                                    Kilka wrazen...jego praktyka to tak naprawde sporej wielkosci przychodznia z conajmniej 10-15 osobami ktore tam pracuja.

                                                    Wizyta byla z jego asystentka, sam wywiad i rozmowa trwala ok 2 godzin. Pozniej klient zostaje w samych bokserkach i badanie ogolne: cisnienei, temperatura, wszystkie stawy, oczy, jezyk, gardlo itd... Pozniej pobieranie krwi...32 tubki krtwi...slownie trzydziesci dwie smile
                                                    Pozniej EKG zeby sprawdzic czy makrolidy jakos nie wplynely na serce.

                                                    Co do badan to niestety zapomnialem zabrac ze soba listy ale z tego co pamietam to duzo wirusow, mykoplazmy, chlamydie, rozniste bartonelle i babesie na kilka sposobow, pasozyty, grzyby, alergie pokarmowe, chyba z 6 wskaznikow reumatycznych , do domu zestaw do badania kortyzolu i zatrucia metalami ciezkimi, badanie kupki na grzyby itd...

                                                    Na koniec 15 minutowa rozmowa z samym Horowitzem (jak sie okazalo dziadkowie pochodza z okolic Warszawysmile.

                                                    Co do lekow dostalem Penicyline G domiesniowo ale umowilismy sie ze dopiero za miesiac zaczne brac bo chce zobaczyc najpierw pozostale wyniki. Na razie mam brac tylko zioka A-Myco ( byronwhiteformulas.com/ ) biorac pod uwage ze dobrze sobie radzilem na lekach wewnatrzkomorkowych i spodziewac sie herksow.

                                                    Na moje pytanie czy ciagle jestem chory oboje stwierdzili ze bylem swietnie leczony (podziekowania dla dr Wsmile ale troche jeszcze zostalo ale na szczescie organizm sobie z w miare radzi.

                                                    Kolejna wizyta 22 maja.
                                                  • margolcia_63 Re: Po wizycie u dr Horowitza 19.04.12, 16:14
                                                    No i teraz niech ktoś powie, że nasi lekarze są drodzy!

                                                    Blondino, a mógłbyś napisać, ile jednostek tej Penicyliny G masz dostawać i z jaką częstotliwością? Ciekawi mnie, czy "amerykanskie" leczenie jest inne. No i jak nie problem, ile ważysz?
                                                    No za taką cenę to już powinieneś wyzdrowieć, jak amen w pacierzu smile
                                                  • great.blondino 5 lat od zachorowania 17.04.14, 22:41
                                                    Jakos na dniach minelo 5 lat odkad jestem objawowy wiec pomyslalem ze sie podziele co i jak smile na forum nie zagladam bo sie za kazdym razem gorzej czuje jak sobie poczytam...

                                                    Zdrowotnie jestem mniej wiecej na 80% tego gdzie chcialbym byc.
                                                    Od 2 lat jestem pod opieka dr Horowitza, raz na pare miesiecy (raczej co 8 niz co 2) pulsuje minocykline i bawie sie roznymi suplementami od nakierowanych na energie po lepsze oczyszczanie organizmu a gdzieniegdzie wplatam ziolka.

                                                    Prawie 2 lata cwiczen z fizykoterapeutka 2-4x w tygodniu wyprowadzily mnie z kalectwa boreliozowo-chinolonowego i jestem na tyle sprawny ze 3 razy w tygodniu cwicze na silowni + 2 razy staram sie gdzies poruszac na swiezym powietrzu i jestem w stanie wytrzymac 5 dniowy wypad w gory wlacznie z wchodzeniem na szczyt po puchu z nartami na plecach (myslalem ze umre po drodzesmile

                                                    Stawy ciagle lekko bola to tu to tam i ciagle latwiej lapie kontuzje ktore goja sie duzo dluzej niz pewnie powinny ale da sie z tym zyc na codzien i to dosc aktywnie.

                                                    Moj rozjechany zoladek po helicobakter i kiszki po rzekomoblonniastym powoli wracaj do zdrowia (nie wiedzialem ze az tak dlugo beda sie goily) i moge znowu jesc meksykanskie zarcie w sensownych ilosciachsmile

                                                    Problemy z prostata pojawiaja sie raz na kilkanasice misiecy na dzine albo dwa co uznaje za ogrony sukces!

                                                    Mam chwilowy spadek "umyslowY" slabsza pamiec i kojarzenie itd co niestety jest nieco meczace ale praca po 14h pewnie nie pomaga.

                                                    Co aktualnie lykam i co pomoglo najbardziej (nie tylko medycznego):

                                                    - Plaquenil (Hydroxychloroquine) super pomogla bole malych stawow
                                                    - NAC - pomaga na wszystko od boli glowy, zatok po prblemy z koncentracja
                                                    - Magnez...duzo magnezu
                                                    -probiotyki
                                                    - dieta paleo na ktora przeszedlem jakies 2 lata temu, nie dosc ze schudlem i moge jesc duzo miecha to jeszcze dostalem kops energii
                                                    - poswiecenie leczeniu i powrotowi do zdrowia i walka zeby sie nie zalamac bo jak masz jednoczesnie zapalenie zoladka, prostaty i naderwane wiezadla w obu lokciach bolace biodro i oba kolana i ladujesz na pogotowiu z kamieniami nerkowymi to sie wszystkiego odechciewa lacznie z zyciem....

                                                    Postaram sie raz na jakis czas wrzucic opisy supli jakie znowu dokladam do mixu bo dzis dostalem pieknego pozytywnego WB z 5 plusami w IGM wiec bedzie trzeba troche sie wzmocnic smile

                                                    W skrocie duzo ruchu, zdrowe jedzienie i pozytne myslenie (Adin Dwa Tri... smile
                                                  • gozillas Re: 5 lat od zachorowania 17.04.14, 23:40
                                                    Fajnie usłyszeć, że czujesz się lepiej.
                                                    Czyli można powiedzieć, że nie żałujesz podjęcia leczenia u Horowitza?
                                                    Fakt faktem drogo, ale wygląda na to, że facet naprawdę podchodzi do sprawy kompleksowo...
                                                    A ten NAC dostępny jest w Polsce?
                                                  • tamtam60 Re: 5 lat od zachorowania 18.04.14, 21:19
                                                    Alleluja Kastroo, jak miło Cię słyszeć...No to w NY leczą bardzo delikatnie. Ja cały czas na pełnych dawkach w tym ostatnio leczenie przeciwbabesiowe Mepronem przez 6 m-cy. Mam poprawę o jakiej 5 lat temu nawet nie marzyłam. Pisz do nas częściej, bo my tu ciągle się dużo uczymy...Wesołych Świąt dla wszystkich forumowiczówsmile
                                                  • zazule Re: 5 lat od zachorowania 19.04.14, 15:27
                                                    Matko Kastroo, Toz to cud jakis po taki czasie Cie przeczytacsmile

                                                    A juz Mysłam ze juz jakis walczacy z Ilads podbił Twoj watek, zeby pokazac, niebezpieczne skutki tej metody.wink))

                                                    Pozdrr
                                                    zaz
                                                  • mab62 Re: 5 lat od zachorowania 20.04.14, 08:44
                                                    zazule napisała:

                                                    > Matko Kastroo, Toz to cud jakis po taki czasie Cie przeczytacsmile
                                                    >
                                                    > A juz Mysłam ze juz jakis walczacy z Ilads podbił Twoj watek, zeby pokazac, ni
                                                    > ebezpieczne skutki tej metody.wink))
                                                    >
                                                    > Pozdrr
                                                    > zaz

                                                    To były piękne wątki smile
                                                    A tak,poważnie poprawa na 80 % -pięknie.

                                                    A przerwy w abx,jak długie ?Pulsowanie minocykliną,jak długie i w jakich dawkach?
                                                    Podziel się wiedzą z tymi,których nie stać na Horowitza.
                                                    Wszystkiego dobrego,dłuuugich przerw w abxach.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.


                                                    >
                                                    >
                                                  • great.blondino Re: 5 lat od zachorowania 11.03.15, 19:49
                                                    Prawie rok pozniej smile

                                                    u mnie bez znaczacych zmian, czuje sie dobrze, jestem aktywny i w zyciu i w pracy. Czasem cos zaboli mniej lub bardziej, czasem brainfog sie pojawi ale nic co by mi na codzien bardzo przeszkadzalo.

                                                    Z ciekawostek borelioza pieknie dodatnia na WB w IGG i IGM smile

                                                    Z lekow tylko Plaquenil i LDN.

                                                    Pozdrawiam i zdrowia zyczesmile
                                                  • miroslaw111 Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 09:24
                                                    Witaj great_blondino, świetnie się to czytało oczekiwałem jednak bardziej pozytywnego zakończenia .
                                                    Wynika z niego smutny wniosek że trudna kombinacja jaka jest bb,blo, babesia jest niemal nieuleczalna,a podjąłeś największe próby oczyszczenia organizmu w pełni ... co może też dowodzić że ilość "cudownych ozdrowień " w Polsce miała iejsce ale podczas gdy pacjenci faktycznie nie bylo chorzy na bb.

                                                    Ja wściekły jestem wiedziałem przecież że kleszcza trzeba usunąć a czekałem z tym do końca dniówki i do dawnego życia już nie wrócę,narazie 1,5roku jedynie na ziołach ,fozycznie jako tako ale otępienie umysłowe straszne.

                                                    Życzę znalezienia metody,która pozwoli w 100% albo chociaż w 95% pozbyć się wszelkich objawów smile)) Chodżby nawet za 3lata
                                                  • tigerica22 Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 15:30
                                                    Swietnie sie ciebie czyta, masz fantastyczne podejscie do tej choroby. Tym bardziej smutno czyta sie ze po tak dlugim czasie wciaz z nia walczysz, ale dobrze ze jest lepiej niz bylo. Ciekawostka jest dla mnie ze stosuja ldn w boreliozie, wiem ze na pewno w sm, ale ciekawe w jaki sposob ma to wplyw na bakterie. Ale z drugiej strony tlumaczy dlaczego wiele osob ze zdiagnozowanym sm zaczyna sie lepiej czyc biorac ldn.
                                                    pozdrawiam i zycze zeby swinstwo odeszlo w zapomnienie
                                                  • great.blondino Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 15:44
                                                    chyba za bardzo defetyzmem i zwatpieniem powialo smile

                                                    zeby bylo jasne..ja juz nie walcze, biore lekki na podtrzymanie odpornosci, jem zdrowo, duzo sie ruszam, spie conajmniej 7h i staram sie umarkowanie korzstac z %.

                                                    Zeby bylo jasne...nikt z nas boreliozeowcow sie nie wyleczy i nie wyplenii bakterii na zawsze taka prawda i to uslyszalem d swojego lekarza prowadzacego i widze po sobie.

                                                    trzeba sie przyzwyczaic ze nowym optimum jest 90% sprawnosci sprzed choroby i pilnowac zeby organizm byl silny.

                                                    Nie ma zmiluj niestetysmile
                                                  • miroslaw111 Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 16:58
                                                    łąmiesz mój światopogląd , nigdzie nie czytałe żeby ta choroba nie była uleczalna ... część przxypadków owszem,ale zdrowy człowiek nie jest w stanie pozbyć się intruza całkowicie ?? nie do zaakceptowania po prostu ,a więc nie ma na to antidotum tylko za grube tysiące poprawiamy sprawność , zmniejszamy objawy a organizm nigdy nie będzie jak wcześniej ?
                                                  • great.blondino Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 20:11
                                                    nie wiem jak byles/jestes chory nie znam Twojej historii.

                                                    ze wszystkich mi znanych osob a mam w rodzinie oprocz mnie 3 borelkowcow w calym spektrum objawow... od takich co ich powalilo i wyladowali na dlugie tygodnie w szpitalu po osoby z postacia tylko skorna nikt nie wyleczyl sie w 100%. I to jest ok...to znaczy nie jest ale niektorych rzeczy nie przeskoczysz i trzeba sie przyzwyczaic.

                                                    ja doszedlem do takiego etapu ze potrafie przez 3 dni spac pod golym niebem i chodzic po gorach w 40st upale albo przez 7h wchodzic na szczyt gory tylko po to zeby z niego zjechac na nartach ale raz na pare tyg mam dzien ze "pierd0l3 nie robie" bo nie mam sily i ochoty smile

                                                    z mojego doswiadczenia zaleczysz ale nie wyleczysz....co jest owiele lepsze niz bycie caly czas chorym
                                                  • xmugenx Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 20:24
                                                    moim zdaniem można się wyleczyć bo jednak tysiące osó są gryzione przez kleszcze rocznie i nie chorują, bądz zdrowieją po trad. leczeniu. Inaczej byłoby to dużo bardziej nagłosnione.

                                                    A jak potrafisz wejsc 7 h pod górę to znaczy ze jestes zdrowy.
                                                  • miroslaw111 Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 20:39
                                                    blondino podejrzewam a dużo racji , większość tych wyleczonych albo jeszcze nie ochłonęła ze stanu że im się zdaje że to już nie wróci , albo nie mieli boreliozy lecząc się na nią a takich też nie brakuje

                                                    a wyleczalność zupełnie chorych pod warunkiem że nie ieli licznych koinfekcji nie jest zbyt duża , tymi z barto , babesją i innym szajsem pewnie niepokojąco mała ...

                                                    ja wierzę że z etego wyjdę w pełni
                                                  • adrian_fenig Re: 5 lat od zachorowania 25.03.15, 15:11
                                                    xmugenx napisała:
                                                    A jak potrafisz wejsc 7 h pod górę to znaczy ze jestes zdrowy.

                                                    To akurat o niczym nie świadczy. Chodzenie po górach, zdobywanie szczytów, to jest domena ludzi silnych psychicznie, a nie koniecznie fizycznie. Można być chorym i zdobywać góry.
                                                    W 2008 roku grupa niepełnosprawnych - uczestników wyprawy organizowanej przez Fundację Anny Dymnej zdobyła Kilimandżaro (5896 m n.p.m).
                                                    Ja kiedyś widziałem w wąwozie Samaria dziewczynę ze sparaliżowaną prawą częścią ciała, która przeszła cały wąwóz (16 km) w 40-sto stopniowym upale. W lewej ręce miała kulę, z prawej strony prowadził ją mąż.
                                                    Zresztą, w 2001 roku niewidomy - Erik Weihenmayer - pisarz ze stanów zdobył Mount Everest (8848 m.).


                                                  • elene72 Re: 5 lat od zachorowania 12.03.15, 21:24
                                                    great.blondino,
                                                    jestem blisko 4 lata po leczeniu, i też mam podobne wrażania dot. poglądu na tę chorobę, czyli zaleczenie a nie wyleczenie, dążenie do bezobjawowości. Aby tę bezobjawowość uzyskać trzeba się nieźle postarać, czyli to co napisałeś w postach powyżej, taka codzienna praca, walka o zdrowy tryb życia, nawet godziny snu mają kolosalne znaczenie. Więc nie chodzi tu bynajmniej o ciągłe nastawienie się na "wybijanie krętków" antybiotykami, to jest tylko pewien etap na początku i potem trzeba żyć z tą boreliozą i z krętkami smile
                                                    niestety rzadko wraca się do 100% stanu przed, co dla różnych osób może oznaczać zupełnie różne rzeczy, chociaż kiedyś były tu na forum całkiem wiarygodne wątki, gdzie ktoś opisywał całkowity powrót do zdrowia np. fizycznego. poza tym nie oszukujmy się - na stan chorego może składać się wiele innych czynników: sytuacja zawodowa i materialna, życie prywatne, wiek, inne choroby, ogólny poziom stresu wynikający z różnych przyczyn zewnętrznych itp.
                                                    jakie bierzesz suplementy na odporność?
                                                    pozdrawiam


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka