patrycja.tychy
23.11.09, 12:17
Jestem chora na Boreliozę i leczę sie od roku, ale rzecz nie dotyczy
mnie. Pracuję z kobietą która ma 10 letniego syna. W lipcu dostał
porażenia nerwu twarzowego i wylądował w szpitalu. Jest on
alergikiem i lekarze stwierdzili że to porażenie jest od alergii.
Zrobili mu badanie na boreliozę - test Elisa - wyszło negatywnie.
Koleżanka była z nim ostatnio u alergologa, robiła mu testy, jest
uczulony na kilka rzeczy. Dzisiaj w nocy dziecku tak zdrętwiały nogi
że przyszło do matki na kolanach, koleżanka masowała mu nogi przez
godzinę i zdrętwienie troche puściło. Niewiem co to może być, ale
nie podoba mi się to, mam pewne obawy że to może być borelioza, nie
mówiłam jej tego bo nie chcę siać paniki. Ona jest przekonana że jak
test elisa był ujemny to boreliozy nie ma, sami wiecie jak to jest
ludzie ślepo wierzą w badania. Poradzćie mi czy moje obawy mogą być
słuszne, czy jestem już przewrażliowiona bo sama jestem chora.