fufuszka
10.12.09, 10:29
Witam wszystkich Forumowiczów!

Moja przygoda z borelką zaczęła się jakieś 3 miesiące temu, kiedy to
pojawiły się niepokojace znaki, że coś niedobrego dzieje się z moim
organizmem tzn. dretwienie ręki i języka, bóle głowy, skroni,
igiełki pod skórą, kurcze łydek (wczesniej przez jakiś rok miałam
bóle oczu ale okulistka zapewniła mnie że wszystko ze mną ok).
Pewnie znacie to z własnego doświadczenia?

Później doszła diagnoza SM (wykluczone - brak zmian w mózgu),
nerwica, ciągłe wędrówki po neurologach i w końcu psychiatra.
Rodzinka "na siłę" próbowała wytłumaczyć mi że sama wmawiam sobie te
wszystkie objawy i po woli godziłam się z tym że jestem nerwusem -
do momentu aż za kolanem zrobiło mi się zgrubienie. Coś zaświtało mi
w głowie, trochę poszperałam w necie i sama sobie postawiłam
diagnozę - borelka (potwierdziłam to testem) i oto jestem tutaj.
Od wtorku zaczęłam leczenie według ILADS (dr z Bielska) i czekam na
wynik koinfekcji.
Póki co organizam nie reaguje zbytnio na leczenie ale buntuje się
mój żołądek tzn. mam jakiś dziwny ucisk żołądka, na samą myśl o
jedzeniu (ryż ciemny, makaron orkiszowy, pieczywo żytnie) robi mi
się niedobrze. I taki dziwny posmak w ustach (coś na smak witami B -
którą łykam).
Napiszcie proszę czy Wy też mieliscie takie dziwne objawy ze strony
układu pokarmowego???
Tabletki łykam od 3 dni a mam już serdecznie dość!

Proszę dodajcie mi otuchy i napiszcie coś o sobie.
Ps. Czy jest ktoś z okolicy Jeleniej Góry, Lubania????