Unidox- jak sobie z nim radzicie?

10.02.10, 21:37
Hej, jak w temacie. Co robicie aby znieść Unidox? Mi po nim niedobrze, mdli,
muli, wymiotować się chce. Szukałam na ten temat wątków ale nigdzie nie
napisano co robić, aby go przetrwać, poza tym są sprzeczne teorie co do
spożywania jogurtu, mleka, przetworów mlecznych. Szczerze mówiąc to ja przed U
muszę coś zjeść bo inaczej wymiękam, a ponieważ prawie nic nam nie zostaje ze
względu na dietę bezwęglowodanową to jem po jajkach, jogurcie itd. Czy ktoś
wie może cz tak można, a może ktoś ma jakiś inny magiczny sposób?
    • arrakis74 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 10.02.10, 22:04
      ja rozpuszczam w szklance wody i popijam dodatkowo. Nie mam żadnych objawow
      żołądkowych z tego powodu.
      • dx771 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 10.02.10, 22:10
        Żonie źle było po Unidoxie a Doxycyklinę lepiej tolerowała.
        Ja zaś najlepiej czuję się po Doxyratio. Moznan spróbować kilka zamienników.

        Sposób Arrakisa brzmi ciekawie.
    • fionka21 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 10.02.10, 22:08
      Spróbuj rozpuścić w wodzie. Może mniej Cię zmuli. I faktycznie lepiej po jedzeniu.

      W sprawie łączenia z nabiałem, czy ogólnie z pożywieniem, zawierającym
      dwuwartościowe metale (Ca, Mg) to spotkałam się ze sprzecznymi opiniami.

      Z jednej strony, że wszystkich tetracykin nie należy przyjmowac w pobliżu takich
      pokarmów, a z drugiej strony - ze nie dotyczy to doxy, natomiast dotyczy
      tetracykliny.

      Osobiście przyjęłam to drugie rozwiązanie, bo coś w końcu trzeba jeść wink
    • fasolka_88 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 10.02.10, 22:35
      ja na początku tez miałam straszne mdłości, ale wziełam sie za siebie i zazywam zawsze z jedzeniem i jakos idzie smile
      • arrakis74 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 10.02.10, 23:07
        u mnie praktycznie żaden abx nie powodował problemów. Jedynie ta cholerna
        grzybica - mało co na nią działa sad
    • martyna2x Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 07:36
      Hej ja łykam doxy drugi tydzień,zawsze podczas posiłku i popijam
      dwoma szklankami wody.Na razie jest ok.
      Pozdrawiam
      • anetaryd Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 09:11
        Ja łykam doxyratio nigdy nie miałam z nim żadnych problemów, gorzej znów z
        zetamax-em strasznie mnie mdli a wypicie tego graniczy z cudem...
        • trinity28 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 15:18
          Dzięki wszystkim za odpowiedzi. No ja też staram sobie radzić poprzez połykanie
          w trakcie jedzenia, tylko szkoda by było, że jeśli człek już się meczy żeby to
          się nie wchłaniało jak powinno. Ograniczyłam tez ilość łykanych naraz podczas
          jedzenia tabletek bo było tego muuultum. Spróbuję sposób arrakisa w weekend bo w
          pracy wolałabym nie eksperymentować, a aż wierzyć mi się nie chce że żołądek się
          na czczo nie zbuntuje. Bo jak rozumiem arrakis pijesz to na czczo przed jedzeniem?
          Jak ktoś będzie miał jeszcze jakieś informacje co do wchłanialności Unidoxu z
          jedzeniem to piszcie.
          • arrakis74 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 22:58
            Bo jak rozumiem arrakis pijesz to na czczo przed jedzeni
            > em?
            Dokładnie tak. Na czczo, po 15 minutach dorzucam rolicyn i też popijam i jest
            git. W 2007 przez 5 miesięcy tak ciągnąłem bez żadnych objawów żołądkowych.
            Teraz wracam do uni i robie tak samo i jest OK.
    • anya_1313 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 22:38
      Ja zawsze łykam Unidox z porządnym posiłkiem. Jako, że jest to lek
      dosyć żrący dla pzewodu pokarmowego, trzeba go koniecznie popić dużą
      ilością wody, bądź rozpuścić w wodzie przed połknięciem. I pamiętaj,
      żeby przynajmniej przez godzinę po wzięciu Unidoxu się nie kłaść, bo
      źle działa na ścianę żołądka. Mi przy stosowaniu się do powyższych
      zasad na szczęście nic się nie dzieje, nie mam żadnych
      nieprzyjemnych reakcji.
      Raczej wszędzie czytałam, że branie Unidoxu podczas posiłku z
      nabiałem zmniejsza jego wchłanianie i tym samym osłabia jego
      działanie. Lekarz też mi zaznaczał, żeby nie łączyć Unidoxu z
      nabiałem.
      • trinity28 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 17.02.10, 14:34
        > Raczej wszędzie czytałam, że branie Unidoxu podczas posiłku z
        > nabiałem zmniejsza jego wchłanianie i tym samym osłabia jego
        > działanie. Lekarz też mi zaznaczał, żeby nie łączyć Unidoxu z
        > nabiałem.
        No to klops z tym nabiałem bo co można jeść jesli nie jajka, twarożek lub
        jogurt. Przez ta diete bezweglowodanowa nie mam pomysłu co jeść, żeby dać rade z
        Unidoxem. A Wy co jecie?
        • fasolka_88 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 17.02.10, 19:02
          zalezy co znaczy nie łączyc, ja poprostu spozywam nabiał zdaleka od unidoxu w odstepie 2 -3 godzin smile
    • fasolka_88 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 11.02.10, 23:37
      Jesli jest juz mowa o Unidoxie, to mam pytanie czy on rzeczywiscie jest az tak bardzo uczulający na słonce? Czy faktycznie w lecie stosujecie na codzien silne filtry i staracie sie zakryc całe ciało?
      Lekarza uczulał mnie kilkakrotnie o tym i nie wiem jak postepowac gdy przyjda pierwsze promyki słonca
    • ines1993 Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 17.02.10, 22:12
      Co do słońca - prawda to. Mnie wzięły ostatnio promyki słońca tego
      zimowego. Godzinny spacer z psem, cały czas na słońcu i co? Cała
      twarz piekła (jak zawsze, gdy przesadzę z siedzeniem na słońcu, ale
      to w lato było zazwyczaj), nos mam od półtora tygodnia czerwony.
      Typowe objawy opalania się u mnie (a właściwie poparzenia
      słonecznego, bo ja zawsze pierw na czerwono się opalam, taka cera),
      ale żeby w zimę?
      Ja biorę Unidox z jedzeniem - razowy chleb na zakwasie. Póki co od
      początku lutego jestem na Unidoxie i żołądek się nie buntuje.
    • tosho Re: Unidox- jak sobie z nim radzicie? 19.02.10, 14:03
      Szczerze mówiąc to ja przed U
      > muszę coś zjeść bo inaczej wymiękam, a ponieważ prawie nic nam nie zostaje ze
      > względu na dietę bezwęglowodanową to jem po jajkach, jogurcie itd.

      Przecież nie można w ogóle nie jeść węglowodanów, bo się dopiero rozchorować
      można! Z dobrych węglowodanów to: kasze, ryż brązowy, troche ziemniakow, chleb
      na zakwasie zytni itp...
Pełna wersja