Dodaj do ulubionych

Bóle krzyża i miednicy...

15.06.10, 15:48
Witam. W pewnym momencie leczenia w raczej w przerwie około 1,5 m-ca pojawił się u mnie ból w krzyżu, który promieniuje momentami do połowy pleców. Do tego bolą mnie okolice korzonków i tylna część miednicy.
Ból utrzymuje się już w sumie ponad 2 m-ce bez chwili wytchnienia, czasem boli mniej a czasem bardziej... nie wiem od czego to zależy, ale boli...

Najgorzej jest w pozycji siedzącej tzn. jak już usiądę to jest ok, ale jak wstaję to już w wielkim bólem żeby się wyprostować - momentami takie wstawanie "na raty".
To jest straszne gdy usiądę gdzieś w poczekalni, gdzie jest sporo ludzi, bo wtedy wstają bardzo wolno i ściskam zęby z bólu żeby tylko jak najszybciej się wyprostować.

Zauważyłem też, że gdy stoję w pozycji pionowej to nic się nie dzieje, momentami pobolewa trochę miednica, dlatego też często stoję i nie siadam żeby odpocząć, bo wiem, że wstanie z ławki będzie bolesne.
Wyginać mogę się do tyłu, ale do przodu już nie, nie mogę nawet zrobić większego skłonu, bo ból dolnej części pleców, krzyża jest potężny i nie wyobrażam sobie co by było gdyby ktoś zmusił mnie do schylenia się 5 cm niżej...

Szukałem o tych bólach na forum, ale nic podobnego nie znalazłem.
Dodam, że chodzę dosyć dużo, ostatnio łaziłem po górach i już nie wiem z czego wynikają te bóle, bo nie siedzę całe dnie w bezruchu, choć moja praca to praca siedząca.

Będę wdzięczny za odp. i ewentualne podpowiedzi na co się badać.
Obserwuj wątek
    • adrian_fenig Re: Bóle krzyża i miednicy... 15.06.10, 16:55
      Ja też tak miewałem przez bardzo długi czas (zanim dowiedziałem się o bb). Od kiedy rozpocząłem terapię abx częstotliwość i nasilenie tych bóli znacznie spadło.
      W moim przypadku bardzo mi pomogły masaże. Już po pięciu półgodzinnych zabiegach ból odpuszczał.
      Masażysta mi tłumaczył, że ból jest wynikiem przykurczu mięśni krzyża, czego efektem jest nacisk na nerw kulszowy - stąd ból.
      Zapytałem więc skąd ten przykurcz mięśni? Według niego bakterie panoszące się po ciele to stres dla organizmu. A na taki stres ciało odpowiada właśnie przykurczem mięśni.

      P.S.
      Kilku ortopedów próbowało mi wmówić, że ten ból jest wynikiem skrzywienia kręgosłupa. Ja za bardzo w to nie wierzyłem, wydawało mi się to podejrzane. Jak któremuś zasugerowałem, że to może coś innego, to dostałem opierdziel, że zachowuję się chamsko.
      Jak zacząłem brać antybiotyki, to bóle ustąpiły. Teraz pojawiają się sporadycznie.
    • ewewa1 Re: Bóle krzyża i miednicy... 16.06.10, 10:08
      zdarzały mi się takie bóle przed leczeniem dokładnie jak opisujesz przy wstawaniu był najsilniejszy, podczas leczenia już się nie pojawiły jak na razie. Ale dam ci rade jak sobie pomóc jesteś facetem więc dasz rade mi było trudniej. Po prostu musisz powisieć. weź dwa przedmioty nie wiem co tam znajdziesz o podobnej wysokości może to być dwie szafki krzesła zależy co ci będzie bardziej pasowało, połoz zgięte ręce na te szafki i ciężar ciała utrzymaj na ramionach nie na dłoniach, podegnij kolana musisz tak powisieć. Nie możesz wisieć na drążku z wyprostowanymi rękoma i nogami to musi być coś niższego. To pomaga mięśnie się rozluźniają i ból ustępuje. Tylko ostrożnie na początek. Pozdrawiam
    • zonka77 Re: Bóle krzyża i miednicy... 22.06.10, 15:30
      miałam i mam takie bóle. Czasami b. silne. Plus ból podbrzusza dotąd
      niewytłumaczony a częsty nadal, czasem bez przerwy przez długi czas (dni,
      tygodnie) Nie przeszło mi to po abx, po ponad 2 letnim leczeniu ( z przerwami)
      objawy nasiliły się zamiast osłabnąć. W końcu przerwałam leczenie - i o dziwo
      mam się ZNACZNIE lepiej. Nie zażywam żadnych abx. Bóle w krzyżu zostały ale są
      znacznie mniejsze, jeśli śpię na twardym to bywa tak że nie pojawiają się wcale
      przez kilka dni (a było już tak że bolało cały czas)

      Po kilku wizytach u neurologa skłaniam się do uwierzenia że w moim przypadku to
      już jednak sprawa psychiczna. Z wielu powodów tak uważam. Ale jeszcze będę robić
      badania ze 2-3 razy żeby sprawdzić czy nie mam nadal bb lub koinfekcji.
      • dobbiaco Re: Bóle krzyża i miednicy... 22.06.10, 17:52
        Jestem zdania,że to nie jest sprawa psychiczna-i lekarz stawiający Ci
        taką diagnozę-robi Ci po prostu krzywdę..Lepiej się czujesz przy odstawieniu
        abx-bo nic nie zabija bakterii-i ich z rozkładu-toksyny-nie atakują nerwów..W
        terapii Gersona na guzy nowotworowe-ilość toksyn z obumierających guzów była tak
        lawinowa i w dużym stężeniu-że potrafiła doprowadzić do marskości wątroby-która
        nie dawała rady odtruć takiego nawału trucizny..Jak- widzisz-bóle
        krzyżowo-korzonkowe mają niemal wszyscy chorzy na Bb..Ja także je mam..Najgorzej
        atakują po dłuższym chodzeniu-nie można się wtedy przewrócić na drugi bok..Nie
        mogę stać dłużej-niż ok.20 min..Okolica spod łopatek-w dół-zaczyna być ciepłą i
        zaczyna się ból-jakby w górę pośladków-i pośladki-coś się wpijało tysiącem
        szponów..I..czuję na powierzchni skóry-jakby nieczułą skorupę..I ruszają mi się
        mięśnie..Z tego bólu robię się mokra-i muszę się położyć..Nie wierz,że to sprawa
        psychiczna..Nie mogę uwierzyć;jak lekarze mogą TO robić ludziom-by chyba z
        niewiedzy na temat Bb-takie zmasowane objawy-podciągać pod sprawy psychiczne..To
        straszna krzywda dla tak cierpiącego człowieka..Krzywda-i brak pomocy..Co robią
        z tak ciężko chorymi-ci lekarze?W tej chwili nie mogę kontynuować Ilads..
        Żebrałam o skierowanie do Poradni Leczenia Bólu.."Lekarz ostatniego
        Kontaktu"-migał się;siedzi na ciepłej posadce-z odremontowanym
        gabinetem;kafelkami;pustą poczekalnią-za moje podatki-i jeszcze haracz potrącany
        z głodowej emerytury..O ile-nie wykształcony za darmo-także z moich
        podatków..Odsyła do neurologa..Pani doktór-która..godzinę przed kończeniem
        pracy-jest spakowana do wyjścia-ze schowanymi receptariuszami i
        pieczątkami(!!!)..na moją prośbę o skierowanie,czy coś na te bóle-"Aaale my się
        musimy lepiej poznać"(???!!!)-znowu wizyta za miesiąc..A ja mam takie bóle
        głowy;potylicy i karku-,że oknem chcę skakać i tułam się po pogotowiach-ze znowu
        idealnymi wynikami badań..W końcu do tej poradni bólu się dostałam-i jestem
        LECZONA!!Blokadami nerwów trójdzielnych-niesterydowymi-i tabletkami..Tylko bóle
        krzyża dalej się ciągną..Wraz z bólami stóp-które wskazują na bartonallę lub
        babeszję..Babeszję miała kiedyś -lata temu,już dziś nie żyje-moja
        suczka.Zbierająca kleszcze...Ociężałość i b. ciemny mocz..(może od niej się
        zaraziłam?)Wtedy dla niej sprowadzałam specjalny lek w syropie-z zagranicy..To
        tak na marginesie..Jestem leczona przez lekarkę,która choroby odkleszczowe
        zna;zna ich zmasowane objawy;zna metodę ILADS i ubolewała,że nie mogę chwilowo
        się tą metodą leczyć..Oprócz dra Kurkiewicza i dr Piekarskiej-lekarza
        psychiatry-to TRZECI LEKARZ-który naprawdę JEST LEKARZEM!Zna
        chorobę;współczuje;rozumie i leczy jej objawy!!Na przestrzeni 2,5 roku-po
        tułaniu się po internistach;neurologach;dermatologach(rumień..nierozpoznany
        przez internistę!) i pogotowiach-..uzbierało się takich
        lekarzy..TRZECH!!!Podczytuję forum; niemal nie wychodzę;czytam często pytania i
        szukanie odpowiedzi na różne gnębiące chorych pytania..W jakimkolwiek punkcie
        choroby czy jej leczenia-CZYTAJCIE PORADNIK DRA KURKIEWICZA!!Tam jest wszystko
        dokładnie opisane i wyjaśnione!To-prócz kompendium Burrascano-też warto do niego
        wracać;są uaktualnienia-to najlepsze zródło odpowiedzi na
        pytania!Pozdrawiam..braci w niedoli Bb...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka