mab62
16.07.10, 09:29
Hashimotka-bo szukanie przyczyny moich problemów z tarczycą,okazało się
przełomem w diagnostyce.
Analiza całości moich dolegliwości wskazuje,że borelioza może towarzyszyć mi
od dzieciństwa.
Oto moja historia:
Wakacje na Mazurach-infekcja gardła z dziwną reakcją na leki i odczynami
zapalnymi skóry.
Zimą następnego roku-szmery serca,zdiagnozowane jako zaburzenia przewodzenia
nerwowego.Niewielkie i nie wymagające leczenia.Równocześnie spadek sprawności
intelektualnej,problemy dermatologiczne,bolesne miesiączki i pojawia się guz w
okolicy kolana.
Po kilku latach,po porodzie-silne drżenia mięśni,drgawki,osłabienie,
problemy z laktacją,wreszcie zapalenie piersi.
Dwa miesiące później-wysypka(u dziecka z temp.,u mnie bez),
zdiagnozowana jako różyczka.
Minęło kilka dobrych lat,ale guz pod kolanem zaczął się powiększać.
Diagnoza "kaszak".Usunięto go i rana po zabiegu goiła się kilka miesięcy.
Następny rzut choroby(bardzo agresywny)był przyczyną:bloku
przedsionkowo-komorowego serca III stopnia i zapalenia mięśnia sercowego.
Potem było bezskuteczne szukanie ogniska zapalnego,w całym organizmie.Równie
bezskuteczne próby elektrostymulacji,terapii farmakologicznej.Poprawa
nastąpiła po półrocznym leczeniu debecyliną
Pięć lat temu kolejny atak-podejrzenie przepuszczalności w przegrodzie
międzykomorowej serca.To wykluczono,ale stwierdzono silną nadczynność
tarczycy.Zdiagnozowano-nietypowe Hashimoto.
Tarczyca przez długie miesiące nie reagowała na hormony i to skutecznie
wyeliminowało mnie z życia zawodowego.
Zaczęły się problemy ginekologiczne,które po latach zdiagnozowano jako
-przedwczesną menopauzę.
Dwa lata temu,po lekkim urazie stawu barkowego(zbagatelizowanym przez
ortopedę)-pozostał niedowład.
Nasilające się od półtora roku dolegliwości stawów i
kręgosłupa,dosłownie"zwaliły mnie z nóg".
I rehabilitacja-zero poprawy,leczenie przeciwzapalne i przeciwbólowe
-bezskuteczne.
II rehabilitacja przerwana w 3 dniu.Pobyt na Oddz.Kardiologicznym w związku z
mrowieniami,pieczeniami,zwalnianiem serca,kłuciem i bólami w klatce
piersiowej,zmiennym ciśnieniem krwii.
Potem dochodzą problemy
laryngol.,okulist.,neurolog.,dermatolog.,endokrynolog.i
neuropsychiatryczne.Uczucie zimna,uderzenia gorąca,zlewne poty występujące
okresowo całymi dniami i nocami.
Zaczynam szukać przyczyny dolegliwości w internecie i trafiam na forum.
Test Elisa w kierunku p/c borelia i p/c chlamydia-ujemny w obu klasach.
Żeby było ciekawiej,w pachwinie znajduję nimfę kleszcza.Pielęgniarka ją
wyciągająca gubi kleszcza(nie mam możliwości wysłania go do zbadania),lekarz
odmawia podania abx.
W wymazie z gardła znajdują gronkowca złocistego.Po włączeniu abx -tydzień
polepszenia,potem pogorszenie i zmiana abx.2 mies.abx-zero poprawy.Miesiąc
ziół na oczyszczanie-lepiej.Miesiąc abx(cefalosporyna)polepszenie i odmowa
przepisywania abx.
Dwa miesiące oczyszczającej kuracji ziołami i blok serca zmniejsz się z III na II.
Tarczyca zaczyna szaleć.Dzięki artykułowi w necie-test w kierunku p/c
Yersinia.Wynik dodatni w klasie IgG(wysoko).
I to był przełom.Znikło wiele wątpliwości.
Nastąpiło szukanie lekarza forumowego,zakończone sukcesem i rozpoczęcie leczenia.
Po roku :bólu,przerażenia,niepewności i przytłaczającej bezsilności-
zaczęłam walkę z choróbskiem.
Pozdrawiam gorąco wszystkich forumowiczów.