36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - karmić?

27.07.10, 06:33
Witam,
Mam ogromny dylemat, bo poród już niedługo i pytanie czy karmić malucha, czy
nie. Bardzo bym tego chciała, ale mąż od 8 lat ma boreliozę, stwierdzoną 2
lata temu. Dwójka dzieci na szczęście nie ma żadnych objawów (ale są pod
czujnym okiem Tatusia).
Rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto - na co mąż twierdzi, że jest to wynik
borelki od niego. Nie wierzyłam, w ciąży zrobiłam badania i test WB dał wynik
wątpliwy w klasie IgM. Nie mam żadnych innych symptomów. Warto kusić się w
takiej sytuacji na karmienie czy nie?
z góry dziękuję za rady
Eliza
    • swigonka Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 27.07.10, 09:28
      O kurcze...
      Masz wątpliwy WB w IgM? Dobrze zrozumiałam? Ale bez objawów tak?
      Decyzja należy oczywiście do Ciebie, ale skoro zadajesz pytanie na forum, to
      pewnie chodzi Ci o to,aby babki napisały Ci, co by zrobiły będąc w Twojej
      sytuacji...Tak myślę...

      Więc odpowiadam- nie karmiłabym.

      u kogo leczy się małżonek- co na to jego lekarz?
    • mniamumniamu Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 27.07.10, 10:37
      Odpowiem ci z mojej perspektywy: 2,5 roku temu urodziłam córeczkę, poród bez
      komplikacji, wszystko ok. Przez rok karmiłam piersią. W międzyczasie pojawiły
      się u mnie dziwne objawy. Zdiagnozowana zostałam pół roku temu. Lekarz uważa, że
      bb musiałam mieć dużo wcześniej, a ciąża i poród na tyle osłabiły odporność, że
      choroba uderzyła. Codziennie drżę o zdrowie małej i jak tylko coś się dzieje, to
      dopatruję się u niej bb, choć robię wszystko, co mogę, by nie dać się zwariować.
      Przy tym, co wiem dziś, nie karmiłabym na pewno. Tego jestem pewn.a
      • anyx27 Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 27.07.10, 20:22
        Ja rodząc młoda nie wiedziałam, ze jestem chora. Karmiłam tylko tydzień, potem
        była na Nutramigenie. Gdybym wiedziała o chorobie, nie karmiłabym nawet przez
        tych kilka dni.
        Dla mnie karmienie piersią jest przereklamowane. W sensie niby korzystnego
        wpływu na zdrowie dziecka. Moja na sztucznym mleku, teraz ma 5.5 roku i NIGDY
        nie brała antybiotyku, na nic nie chorowała do tej pory (tylko 1-2 razy w roku
        ma lekki katarek), odporność super.

        Dla mnie karmienie butlą ma same plusy (dziecko się najada, nie męczy się przy
        jedzeniu - moja miała problemy z ssaniem, nie budzi się tak często w nocy - moja
        budziła sie raz w nocy do 2 mies. życia, potem spała całą noc, kobieta tez
        bardziej wypoczęta itd.).

        Trzeba szukać plusów w danej sytuacji i nie obwiniać się, że robi się dziecku
        jakąś krzywdę, bo to nieprawda smile
        • eliza582 Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę 28.07.10, 09:49
          To prawda, presja społeczna jest tak silna, że aż ciężko o tym myśleć - jak to
          będę musiała stoczyć boje tłumacząc w szpitalu, że nie, bo ja mam rację - a
          zazwyczaj pokarmu mam dla poligonu smile
          dziękuję za podpowiedzi tak zrobię
          wszystkim życzę zdrowia
          pozdrawiam
          Eliza
        • kornelcia75 Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 28.07.10, 17:47
          Anetko nie można uogólniać ,ja gdy byłam w ciąży byłam zdrowa,jak karmiłam też.
          Bardzo chciałam karmić piersią i choć byłam po usunięciu 3 guzków dałam radę bo
          chciałam,nie miałam żadnej presji,to było we mnie takie naturalne,mam
          pokarm,dziecko ssie,jest nam fajnie to karmię i nie po to że ktoś reklamuje
          karmienie piersią czy nie.
          Chciałam bardzo.Karmiłam 9mc

          Maksio tez się najadał,nie męczył bo miałam dużo dobrego pokarmu na tyle że jak
          miał 4 tyg przesypał 8h.Moje koleżanki na butelkowym potrafiły karmić więcej,
          byłam bardzo wypoczętasmile
          Do tego nie musiałam zabierać ze sobą butelek,myć,wyparzać.Gdziekolwiek
          byłam,mogłam go nakarmić.Dla mnie to tez plusysmile

          Myślę ze to nie o to chodzi,dzieci i karmione 2 lata piersią chorują i odwrotnie
          karmione butlą,jedne karmią butlą są zmęczone,inne piersią.
          Zależy to od wielu czynników.

          Tutaj rozumiem koleżankę,jest podejrzenie bb i tez nie radziłabym karmić,choć
          wiem jakie to trudne dla kobiety która piersią karmiła.
          Dla mnie było to metafizyczne doświadczenie,ale rozumiem mamy które decydują się
          na butelkę(muszą czy nie muszą)

          ja starając się o drugie dziecko będę miała niezły mętlik w głowie bo z jednej
          strony dr Beata daje mi zielone światło na karmienie,moje wyniki na minus,a ja
          przeciez nie czuję się na 5.
          Dlatego pewnie zrezygnuje z karmienia.Dla bezpieczeństwa dziecka przede
          wszystkim...no zobaczymy co czas pokaże.
          • anyx27 Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 28.07.10, 20:17
            Dosia, dlatego podkreśliłam, że dla mnie tak jest.
            • kornelcia75 Re: 36 tydzień ciąży - mąż leczący boreliozę - ka 29.07.10, 17:25
              no wiem wiembig_grin
Pełna wersja