eliza582
27.07.10, 06:33
Witam,
Mam ogromny dylemat, bo poród już niedługo i pytanie czy karmić malucha, czy
nie. Bardzo bym tego chciała, ale mąż od 8 lat ma boreliozę, stwierdzoną 2
lata temu. Dwójka dzieci na szczęście nie ma żadnych objawów (ale są pod
czujnym okiem Tatusia).
Rok temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto - na co mąż twierdzi, że jest to wynik
borelki od niego. Nie wierzyłam, w ciąży zrobiłam badania i test WB dał wynik
wątpliwy w klasie IgM. Nie mam żadnych innych symptomów. Warto kusić się w
takiej sytuacji na karmienie czy nie?
z góry dziękuję za rady
Eliza