Dodaj do ulubionych

Mieliście takie objawy?

13.10.10, 22:25
Jestem z moich podstawowych objawów (poza stawami, sercem, ukł. nerwowym) jest chrupanie w kościach. Dosłownie wszystkich. Przez ostatnich kilka chrupanie stopniowo rozprzestrzeniło się na cały organizm. Chrupią mi łokcie, kolana, kostki w nogach, palce w dłoniach, szyja przy połykaniu i jak nacisnę nią ręką, przegroda nosowa, kostki w uszach, kostki w głowie (w środku nie te zewnętrzne w różnych miejscach), żuchwa, kości twarzy np przy mówieniu itd.. Dosłownie wszystkie kosteczki. Dodatkowo jakby czegoś im brakowało są jakby gumowate, pozbawione jakiegoś składnika. Do tego dochodzi drganie kręgosłupa przy schylaniu (również szyjnego). Mam wrażenie jakby brakowało kościom jakiejś mazi. Jakby brakowało w nich smarowania. Ostatnio najgorzej jest z głową. Czuję jakby się napinała, usztywniała i później zaczyna chrupać w różnych miejscach.
Nie jest to objaw wymieniany jako charakterystyczny dla boreliozy dlatego zastanawia mnie czy ktoś z was miał coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_z_orzeszka Re: Mieliście takie objawy? 14.10.10, 10:58
      Witam , mam dokładnie tak samo , jest to jeden ze stałych objawów nie poprawiajacy się
      w czasie leczenia ( 10 miesięcy) , moja dr mówi ,że to mogą być uszkodzenia trwałe i po
      skończonej antybiotykoterapii można próbować np glukozaminy , a na razie galaretki,
      gicz cielęca i takie tam , pozdrawiam - Aga
      • sekacz0 Re: Mieliście takie objawy? 14.10.10, 11:17
        Wydaje mi się że po antybiotyku to chrupanie się nawet nasiliło. Nie mogę już normalnie zjeść niczego bo cały czas słyszę i czuję jakby tarcie żuchwy i innych kosteczek. To samo przy połykaniu.
        • agnieszka_z_orzeszka Re: Mieliście takie objawy? 14.10.10, 12:32
          Spokojnie , to może być poprostu herx , nie wiem jak długo się leczysz,
          a początkowe pogorszenia , to sprawa bardzo indywidualna . Ja początkowo
          miałam wrażenie , ze szczęka wyskoczy mi z 'zawiasów' . Teraz jest
          dużo lepiej jeśli chodzi o szczękę i kark , ale chrupanie i głośne strzelane w
          dużych stawach zostało. Cierpliwosci smile
    • tajtaja Re: Mieliście takie objawy? 14.10.10, 21:11
      sekacz0 napisał:

      > Nie jest to objaw wymieniany jako charakterystyczny dla boreliozy dlatego zasta
      > nawia mnie czy ktoś z was miał coś podobnego?

      nie wszyscy to mają ale to jest częsty objaw przy bb
      córce strzelały wszystkie stawy i czasami przegroda w nosie....w trakcie leczenia troche się zmniejszyło ale widoczne zmniejszenie nastąpiło po leczeniu...teraz strzela od czasu do czasu
      • mab62 Re: Mieliście takie objawy? 15.10.10, 21:25
        Te strzelania w stawach,to zmniejszenie się substancji maziowej na skutek infekcji.Ja kolagen popijam skrzypem polnym.Oczywiście w dużej odległości od abx.Oczywiście w miarę możliwości rehabilituję też stawy.Gdybym czekała na zakończenie antybiotykoterapii,aby zająć się stawami,to pewnie przestałabym się ruszać.
        • zonka77 Re: Mieliście takie objawy? 15.10.10, 21:46
          Ja mam chrupanie/strzelanie. Nadgarstki, kolana, kark, kostki/stawy stóp. Głównie prawa strona, ale ostatnio pojawiło się i po lewej - zwalszcza nadgarstek. Czasem nawet jak ruszam barkami. Do tego ból, sztywnienie, "mrówki" cierpnięcie, uczucie niedowładu.
    • smajki-m Re: Mieliście takie objawy? 17.10.10, 22:39
      tak od roku leczę boleriozę i jestem już na etapie bezobjawowym smile ale w moim kręgosłupie został straszny szum przy skrętach na boki słyszalny bardzo dla ludzi obok, szum pojawił się jeszcze przed wykryciem b. lekarz ogólny do którego się zgłosiłam z tą dolegliwością wybuchnął śmiechem poczym strasznie przepraszał.... ale czegoś takiego jeszcze nie widzial.
      • tetrak Re: Mieliście takie objawy? 18.10.10, 10:56
        takie chrupotanie, trzaskanie, ocieranie się stawów, dosłownie każdej najdrobniejszej kostki miałam. To było i przerażające i denerwujące - myślałam, że się rozpadnę. Ortopedzi twierdzili, że nigdy z czymś takim się nie spotkali, owszem z chrupotaniem pojedyńczych stawów tak ale nie ze wszystkim. Zrobiono mi nawet scyntygrafię kości i nic.Antybiotyki przestałam łykać już w listopadzie ubr. - kuracja nieskończona (poważne problemy żołądkowe). Chrupotanie raz występuje, innym razem nie, czasami silniej trzaskają, czasami słabiej ale nie tak strasznie jak było to kilka miesięcy temu i nie tak długo.
    • malinalodz2020 Re: Mieliście takie objawy? 02.08.20, 20:21
      Witam.Tak mam podobne objawy,strzelanie we wszystkich stawach,do tego doszly okropne trzaski przy przelykaniu sliny.Momentami nie mam juz sily bo to bardzo uciążliwe.Dodam ze biore antydepresant Efectin ktory wysusza dodatkowo blonę sluzową.Biorę takze antybiotyk Zamur na boreliozę.Mam pytanie czy ktos mial takie trzaski przy przelykaniu?I jak tego sie pozbyc???Pozdrawiam wszystkich zalamanych!!!!
    • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 16.05.21, 20:39
      Tak, ja tak miałem. Walczę z boleriozą od września zeszłego roku. Właściwie od lutego tego roku, bo wcześniej nie wiedziałem co mi jest i umierałem odbijając się od jednego lekarza do drugiego. Jeśli mogę Ci coś poradzić w tej kwestii to znajdź dobrego fizjoterapeutę-osteopatę. Od początku co jakiś czas wysypywały mi się jakby całe barki, łopatki, chrupałem potwornie przy najmniejszym ruchu ręką a rano bolał mnie odcinek lędzwiowy i byłem potwornie sztywny. Bałem się, że się po prostu rozlecę. 2 wizyty i było praktycznie po problemie. Co jakiś czas sypię się w różnych miejscach i bardzo mi to pomaga jak robi się źle. Gość lub babka Cię ponastawia, rozluźni patologiczne napięcia mięśniowe, popracuje na organach, żeby stany zapalne przebiegały łagodniej i organizm lepiej funkcjonował. Robię to co trzy - cztery tygodnie w tej chwili. Mniej więcej po takim czasie zaczynam czuć, że coś powoli zaczyna być nie tak. Odkąd to robię nie mam większych bóli a chrupanie zniknęło. Byłem w trzech różnych miastach, taka wizyta w zależności od wielkości miasta wink mieści się w przedziale 70 do 130 zł. Kiedy nie wiedziałem jeszcze, że to bolerioza terapie manualne u osteopatki, dzięki której zresztą dowiedziałem się co mi jest, bo to ona powiedziała mi, żebym zrobił testy a nie lekarze, bardzo mi pomagały na zbyt silne reakcje układu immunologicznego i drżenia ciała - głowy najbardziej i karku przez które praktycznie nie spałem. Zasypiałem w 3 dobie z wykończenia. Udało nam się praktycznie całkiem to wyłączyć i zminimalizować wszystkie objawy nerwico podobne do póki od lekarza nie dostałem antybiotyku, który trochę mnie rozstroił. Teraz powoli wracam tam gdzie byłem przed antybiotykiem.
      • patryshia90 Re: Mieliście takie objawy? 16.05.21, 22:42
        Witaj,czyli procz zabiegow u fizjoterapeuty nic nie zazywasz?
        Mi borelioza nie wyszla nawet w ltt tylko myco i yersinia w igg 3krotnie przekroczona, a skoro IGG to lekarze uznali za przebyta i rozlozyli rece.
        Od 9mcy biore rozszerz.protokół buhnera w nalewkach.

        Wibruja mi nogi w 90% ale od miesiąca boli mnie pid prawa pacha i bol właśnie od ledzwi po miednice,udo ..bol jest palący.. kiedyś mialam wedrujace bole stawow najczęściej piszczeli i barkow na szczęście minelo..
        Czesto moje nogi i rece wygladaja jakbym byla ofiara przemocy domowej przez siniaki ktora pojawiają sie nie wiadomo skad i ..nerwica.. stałam sie nerwusem nie wiem czy to przez ciągły ból który czuje od 2lat czy cos majstruje mi przy nerwach..
        • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 17.05.21, 06:52
          Zażywam smile. Dostałem doxycyklinę opakowanie kuracja na 25 dni 2 szt dziennie, do tego lekarz dałmi końskie dawki witamin i rzeczy na odporność mimo, że badania mam jak młody Bóg. Witamina C w proszku 6 x dziennie, krople ADEK 15 kropli, cynk, magnez 300mg x 3, neurovit witamina b w dużej dawce, witamina b complex b50-methylo, krzem. Pierwsze miesiące umierałem codziennie w łóżku, dopiero fizjo postawiła mnie na nogi, że mogłem się ruszać skierowała na rezonans głowy - czysty i test na bolerioze. Potem lekarz dał mi to co wyżej. Doxy pomogło trochę na niektóre objawy, ale daleko od efektu jakiego człowiek by sobie życzył smile Niestety przy okazji roztroiło to co było już wyciszone przez prace osteopaty - prawie wszystkie nerwico podobne objawy. Teraz od dwóch tygodni bruhner - do tego co miałem wcześnie doszła padma basic - na odporność i pierzga pszczela lekarz do którego trafiłem lubi takie wynalazki. Sam podjąłem decyzję o zmniejszeniu dawek witamin i innych rzeczy, bo nawet w najgorszym momencie nie miałem niedoborów i boję się o nerki przy takich dawkach. Dzisiaj idę do neurologa, bo lekarz stwierdził, że trzeba wykluczyć inne przyczyny, bo z obrazu klinicznego po wszystkich badaniach, które zlecił wynika, że jestem zdrowy facet. Mam wrażenie, że dla niego leczenie się skończyło i teraz mam pić ziółka do skutku. Nie wiem specjalnie co robić dalej, wiem że to ciężka choroba i niema lekko, choć teraz tragedii nie ma. Dzięki fizjo boli mnie coś rzadko, albo ból jest znośny po wizycie, zawrotów głowy i innych dziwnych odczuć nie mam, ból głowy bardzo rzadko. Depresyjno-przygnębiających rzeczy się pozbyłem - dobrze się nastawiam, staram się być cały czas zajęty i codziennie chodzę na długie spacery. Jedynie wibruje od czasu do czasu to tu to tam ale w głowie już rzadko i za krótko śpię ale śpie. Jeśli chodzi o koinfekcji nie mam pojęcia co mam, ba robiłem tylko WB igg i igm oba mocno pozytywne. Chciałbym skonsultować z kimś co z tymi dawkami witamin i suplementów. Co do bólu promieniującego do nogi wybrałbym się do fizjo ale nie wiem czy ruszy Cię bez zdjęcia lub tk odcinka lędzwiowego. Pod pachami też mnie bolało myślę, że to od węzłów chłonnych - puścił mi ten ból po terapiach manualnych właśnie kiedy organizm został pobudzony do pracy. Uczucie po takiej sesji jest nie przyjemne - zdarza się, że drżysz ale w taki inny sposób niż te nasze wibracje, wytrzęsie Cię spocisz się jak prosiak a później jest dużo lepiej. Co do nerwów, pewnie jedno i drugie smile Łatwo powiedzieć zwłaszcza, komuś kto walczy krócej i może jeszcze, choć mam nadzieję, że nie wink, nie wie o czym mówi ale myśl pozytywnie i jak najmniej o chorobie, znajdź pozytywnych ludzi, którzy trochę zmienią Ci optykę. Skoro to spory problem to może właśnie takie sesje manualne z osteo albo do psychiatry. Tylko nie daj się wbić w ciężkie leki, bo pewnie pomogą ale kiedyś trzeba je odstawić a słyszałem, że to nie łatwe. W kwestii siniaków i skóry nic nie wiem, nie mam skórnych objawów, nie miałem rumienia, zapaleń skóry ani innych rewalacji na powierzchni wink
          • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 17.05.21, 07:19
            Ps.
            Chciałbym się też dowiedzieć, od kogoś co ze szczepieniem na Covid przy tym wszystkim. Mam termin na 28 maja. Pytałem lekarza na ostatnie wizycie kiedy dał mi bruhnera ale powiedział, że on jest anty, że to nie szczepionka i on sobie nie da wstrzyknąć czegoś co nie jest do końca przebadane a firmy, które to produkują są zwolnione z odpowiedzialności. Moja fizjo mówi, żeby się zaszczepić pfizerem, bo jak mi się coś teraz przypląta to może być nie ciekawie.
            • patryshia90 Re: Mieliście takie objawy? 17.05.21, 09:49
              Tez sie nad tym zastanawiałam,ale podchodze do szczepienia sceptycznie i boje sie zaszczepić bo nke wiem co mi jest czy to borel,myco czy inne świństwo. Czytalam artykuł, ze niby niw ma przecuwskazan do szczepień jezeli ktos ma borelioze..
              • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 17.05.21, 21:03
                Też tak czytałem, zresztą mojego tatę zaszczepili a też ma boleriozę, tylko nie tak uciążliwą, bez objawów neurologicznych i innych dziwnych historii. Bolą go kolana i kręgosłup i zapelenie skóry na piszczelu. Szczepienie miał w połowie kwietnia i oprócz bólu ręki nic mu nie było. Pani doktor powiedziała mi dzisiaj, że Pfizer to dobry wybór, ale nie jest przekonana do końca. Dostałem skierowanie do szpitala zakaźnego na diagnostykę koinfekcji i pilne leczenie dożylne. Tylko, że wszystkie zakaźne Covidowe. U mnie oddział zamknięty byłem przed chwilą i powiedzieli, że tylko z Covidem. Nie potrafili mnie pokierować, powiedzieli, żeby rano do poradni przy oddziale się zgłosić i z zakźnikiem skonsultować dalsze kroki.
                  • patryshia90 Re: Mieliście takie objawy? 18.05.21, 07:31
                    Byles w poradni?daj znać co Ci powiedzieli..ja sie lecze calt czas buhnerem ,Ale ledzwia i nogi bola okripnje..nie wiem czy to herxy czy choroba postępuje. Kolano lewe mam spuchniete od początku czyli 2lqt tak sie u mnie zaczelo..robilam juz rezonans magn.2krotnie kolana i wychodzi, ze ok,a noga jak balon..i nikt nie wie dlaczego..
                    • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 18.05.21, 08:08
                      Siedzę właśnie i czekam. Strasznie długo się już męczysz... Czytam tu trochę ostatnio i mam nadzieję, że uda nam się zwalczyć te paskudztwa. Pewnie wieczorem coś skrobnę, bo do pracy potem lecę. Pobierał Ci ktoś płyn z tego kolana do badań?
                      • patryshia90 Re: Mieliście takie objawy? 18.05.21, 08:57
                        Pobierano mi plyn w Wodzisławiu śląskim, ale plyn wyszedl "żółty "czyli reumatoidalny poza tym wyszedl stan zapalny i podwyższone limfocyty..chce zrobic jeszcze rtg ledzwi i miednicy/bioder moze to od kregoslupa.. juz niw wiem czego sie chwytac ..siedze i czuje jak wibruja mi nogi..jak bym miaala ukryty telefon w ciele i ustawiony na wibracjewink
                        • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 18.05.21, 18:29
                          Też tak mam wieczorami czasami, jak przesiedze cały dzień w pracy i mam dosyć. Siadam na kanapie coś tam sobie robie na komputerze lub czytam i nagle nie wiadomo skąd od pośladków po czubki palcy wibruje. Po godzinie przeważnie mi to mija a później łapie mnie w plecach i karku jak zasypiam. Teraz mniej ale na początku miałem to praktycznie cały czas bez przerwy nawet jak stałem czy chodziłem. Czasem kark i mięśnie czworoboczne wibrowały mi tak mocno, że odczuwałem to patrząc na coś, po prostu obraz z oka mi drżał. Cokolwiek by to niebyło z tym Twoim kolanem i drżeniem to coś robić musisz. Siedzeni i myślenie jeszcze nikogo nie uzdrowiło, choć czasem można wpaść na coś co przeoczył lekarz dzięki ludziom, którzy dzielą się swoimi problemami i wiedzą w sieci. Ja też na słuchałem się od znajomych np. a nawet od bliskich tekstów w stylu po co znowu idziesz do tego czy tamtego lekarza, po co robisz to czy tamto badanie, to strata czasu i pieniędzy. Czasem tak wychodzi, ale zawsze to jakaś akcja lub rzecz do skreślenia. Co innego mam robić, siąść i płakać? Irytuje mnie to strasznie, jak ktoś nie wie w jakich butach chodzisz a próbuje krytykować. RTG to może być mało. Takie rzeczy jak uciski lub drażnienie nerwów, sprawy dyskowe itd. mogą wymagać nieco lepszego obrazowania. Nie jestem ekspertem i wiem, że rezonans czy TK tanie nie są a normalnie kolejka pewnie kilka miesięcy, ale zastanów się czy nie lepiej mieć dokładniejszy obraz sytuacji. Co do poradni... szkoda gadać posiedziałem chwilę i w końcu trafiłem na Panią, która opuszczała gabinet. Zapytała co mnie sprowadza, to powiedziałem, że byłem wczoraj na oddziale, mam skierowanie na leczenie i kazali mi się tu zgłosić. Zrobiła wielkie oczy a później wyraźnie się zirytowała i powiedziała, że lekarz od zkaźnych dzisiaj w poradni nie przyjmuje a do poradni jest kolejka koło 3 miesięcy i nie może uwierzyć, że nikt mi na oddziale nie udzielił żadnej pomocy i informacji. Dała mi numer do gabinetu lekarza w poradni i kazała zadzwonić jutro, bo będzie pani doktor i powiedzieć, jak mnie ze skierowaniem od neurologa, na którym pisze pilne potraktowano. Także póki co dalej nie wiem co dalej. Dzwoniłem do innego szpitala na śląsku to odesłali mnie do innego, w Tychach, który już wiem, że jest covidovy.
                          • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 19.05.21, 17:38
                            Rozmawiałem z Panią doktor powiedziała mi, że neurolog mam mi przepisać to skierowanie z "do jakiejkolwiek placówki oddziału zakaźnego" na neurologiczny i mam się z nim udać na oddział neurologiczny do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP na Parkitce w Częstochowie, bo w drugim szpitalu na Tysiącleciu neurologiczni z covidem. Dzisiaj nie mam kompletnie siły, bo mam jeden z tych gorszych dni i leżę, ale jutro podjadę tam z tym skierowaniem tak jak jest w końcu choroba ma w nazwie neurobolerioza a skoro zakaźny zamknięty, to może mnie przyjmą?
                            • patryshia90 Re: Mieliście takie objawy? 19.05.21, 19:38
                              Pewnie jedz,próbuj moze akuratsmile

                              Ja lecze si3 na własną reke buhnerem.. czasem czystkiem.. wiem, ze nie jestem soba..dawna ja.. ze dziennie nerwy mi puszczają, a później mam wyrzuty sumienia, ale wiem, ze to COŚ mnie zmieniło..
                              • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 20.05.21, 20:55
                                Wygląda na to, że ja też wink Nie przyjmą mnie, zadzwoniłem na poradnie Pani powiedziała, żebym dzwonił na oddział, zadzwoniłem na oddział, że ma skierowanie to Pani powiedziała mi, że do szpitala mogę się dostać tylko przez poradnie pewnie za miesiąc moja kolej albo przez SOR jak będzie się coś złego działo. Dzieje się cały czas, ale kto cię tam zrozumie. Próbuje jeszcze inaczej w innym mieście ale nie łudzę się raczej. Napisałem też do Pani doktor od której mam skierowanie może coś poradzi. Dzisiaj znowu czuje się kiepsko drgałem cały dzień prawie boli mnie dziwnie głowa z lewej strony i trochę tępy jestem. Do tego miałem rano kaszel, który nagle zniknął i ciężko mi się ślinę łyka. Łep mi pęknie zaraz boli tak że aż mnie czoło piecze. Jak się nie poprawi za jakiś czas albo będzie gorzej to wykorzystam metodę przez SOR chyba wink. Choroba... a właściwie utrata zdrowia, każdego zmienia. Ta menda na pewno potrafi człowieka rozstroić... W zeszłym roku jeździłem po 100 km dziennie na rowerze przerzucałem tony gruzu w poszukiwaniu skamieniałości a później wbiegałem do mieszkania na 4 piętro i robiłem 1000 rzeczy, bo jestem z tych co zawsze znajdą sobie coś do roboty. Dzisiaj nie dałem rady w pracy... ledwo wszedłem na raty na 4 piętro i pół dnia spędziłem leżąc na d... Ale będzie lepiej wink Zobaczysz nerwy też jeszcze będziesz mieć ze stali, jak to dziadostwo zdechnie wink
                                  • naskar.83 Re: Mieliście takie objawy? 21.05.21, 06:32
                                    Tak, mam nadzieję, że na czterdziestce będę skakł po stołach całą noc wink. U mnie w bloku same dziadki i sąsiadka zawsze się ze mnie śmiała, że wiadomo kto leci po schodach, bo w górę i w dół po dwa schodki a teraz wspinam się powoli razem z nią. Plus jest taki, że mamy czas pogadać o swoich dolegliwościach wink. Minus to że wychodzi na to, że mam ich więcej wink Nie wiem, może to herxy. Trudno stwierdzić przy tych sprawach, czy idziesz we właściwym kierunku i to jest jedna z bardziej irytujących rzeczy. Po prostu nie widzisz jakiejś, chociaż minimalnej ale stałej poprawy i nie wiesz, czy twój stan jest odzwierciedleniem tego, że robisz coś dobrze czy nie. Przykre to co mówisz... Czasem ciężko znaleźć zrozumienie nawet u najbliższych... Ale też trzeba próbować zrozumieć ich... U mnie to wygląda tak, że od jesieni zeszłego roku nie jestem na każde zawołanie dla wszystkich a chyba wszystkich do tego przyzwyczaiłem, bo trochę rektor miałem zawsze zamiast baterii. Coś w stylu zróbmy jeszcze to a potem jeszcze tamto kiedy nikt nie chce robić już nic wink Staram się widzieć drugą stronę kija. Wiem, że spada na nich część rzeczy, które normalnie zrobiłbym ja lub w niektóre dni wszystko i też jest im z tym wszystkim bardzo ciężko... Fizycznie i psychicznie z nadmiaru a czasami po prostu z bezradność i niemocy w tej sytuacji. Próbuje w miarę możliwości być pomocny kiedy tylko mogę i być dla nich ale też odnoszę wrażenie, że nie zawsze i nie do wszystkich dociera, że to co mogę jednego dnia, nie zawsze mogę zrobić drugiego i trudno wymagać od człowieka, żeby się cały czas uśmiechał, był rozmowny lub miał ochotę wysłuchać tysiąca słów, jak jedyne o czym może myśleć to że chyba za chwilę pęknie mu łeb albo coś w środku się zepsuje i zdechnie...  Ważne, żeby zachować w tym wszystkim jakiś dystans i brać niektóre rzeczy przez 50%. Odpuścić sobie czasem i dać drugiej stonie wyładować emocje i mieć ostatnie zdanie nawet jak wiesz, że argumentów ci nie zabrakło. Dawać kiedy się tylko da im odczuć, że doceniasz nawet drobne rzeczy, czy pomoc. Nie zawsze jest zielono, ale trzeba robić wszystko, żeby nie było szaro wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka