Dodaj do ulubionych

a kto ma onycholizę paznokci?

06.12.10, 14:50
piszemy o różnych dziwnych objawach to zapytam o ten
lekarz raczej przypisał to mojej łuszczycy którą mam od 15 roku życia(tylko za uszami)
ja cholipa niestety nie pamiętam czy miałam to przed ukąszeniem kleszcza w 2007 r

a wygląda to tak:
dermatlas.med.jhmi.edu/derm/IndexDisplay.cfm?ImageID=151344260
płytka odkleja się i stąd te przebarwienia,mam czasami okres że nie ma tego wcale,skracam paznokcie na krótko,dbam o nie.Może ktoś ma i jakoś sobie z tym poradził.
Obserwuj wątek
      • duo123 Re: a kto ma onycholizę paznokci? 06.12.10, 17:59
        Ja to mam od paru lat - paznokcie dużych palców stóp- i nie jest to grzybica - robiłam badania. Ja się czuję tak , jakbym miała boreliozę, ale nie wychodzą mi testy, mimo, kontaktu z kleszczami parokrotnego sprzed paru lat. Córka natomiast miała ukąszenia, ma różne "papiery na boreliozę". Onycholizy nie miała, ale czasem potrafił jej zejść caly paznokieć, pod spodem był juz maleńki, nowy.
      • kornelcia75 Re: a kto ma onycholizę paznokci? 06.12.10, 21:38
        no właśnie może być przy różnych chorobach

        Onycholiza

        Ta tajemniczo brzmiąca nazwa skrywa za sobą bardzo częstą przypadłość. Jest to oddzielanie się płytki paznokcia. Pewnie niejednej z nas zdarzyło się stłuczenie paznokcia czymś ciężkim, przytrzaśnięcie drzwiami lub podejmowałyśmy próby otwierania paznokciami, odklejania lub przykręcania? Nie do pomyślenia, ale tak to czasem bywa. Wtedy naderwana płytka paznokcia tworzy pod swoją powierzchnią pustą przestrzeń, w której lubią gromadzić się zanieczyszczenia i złuszczona keratyna, a wtedy powstaje stan zapalny. Nie tylko uszkodzenia mechaniczne powodują oddzielanie się płytki paznokcia. Mogą je spowodować także inne czynniki. A są to podrażnienia detergentami lub silnymi środkami chemicznymi, zbyt krótkie podcięcia płytki paznokcia, a nawet długotrwałe stosowanie niektórych kosmetyków do pielęgnacji paznokci. Osobom cierpiącym na schorzenia takie jak: liszaj płaski, zapalenie atopowe, łysienie plackowate, łuszczyca, kiła, opryszczka, brodawki, włókniaki i nadmierna potliwość także dokucza onycholiza. Onycholizę najlepiej leczyć przez krótkie podcinanie, tak, aby móc uniknąć stanów zapalnych spowodowanych zabrudzeniami. Paznokieć odrasta, ale nie tak szybko jakby się wydawało. Niekiedy należy poczekać na nową płytkę paznokcia nawet kilka miesięcy. Trzeba w tym czasie zwracać uwagę na to, aby zajęty onycholizą paznokieć nie był długo poddawany działaniu wilgoci i moczeniu w wodzie.

        i tu
        pl.wikipedia.org/wiki/Onycholiza




        https://1.bp.blogspot.com/_z0qVCdT1-nA/S8P-K0X8qOI/AAAAAAAAAco/ou1TTpZXXYs/S150/111.jpg
        • hbinko Re: a kto ma onycholizę paznokci? 07.12.10, 09:18
          Witam, miałam to dwa razy (już po zachorowaniu na boreliozę), na dużych paznokciach u nóg - po prostu płytka odchodziła od ciała, nie było żadnych przebarwień. Jak tylko zauważałam-szłam do lekarza: w obu przypadkach była to inna osoba, obie określiły to jako grzybica a nie onycholiza. Leczyłam to za każdym razem ponad pół roku: codziennie ścierając jednorazowymi pilnikami papierowymi, dezynfekowałam płatkami nasączonymi spirytusem i smarowałam jakimś lakierem - antybiotykiem (coś na B - chyba), potem co 2-gi dzień, a na końcu raz na tydzień. To była szkoła wielkiej pokory i systematyczności.
    • inka_108 Re: a kto ma onycholizę paznokci? 21.06.18, 12:14
      Mam ten problem od roku (paznokcie rąk i nóg), na początku pomagały lakiery z odżywkami. I to był wielki błąd, jak przestałam używać to robił się coraz większy dramat. Potem leczyła mnie kosmetyczna, kazała stosować onygen. Tak jakby się poprawiło. Po pół roku jednak musiałam zacząć działać bo to nie był efekt, na jaki leczyłam Trafiłam do podologa - pani bardzo krótko obcięła mi wszystkie paznokcie, zdarła wierzchnią warstwę paznokci (nie było przyjemnie, widok tez beznadziejny. Kazała smarować kilka razy dziennie na zmianę onygen i jeszcze jeden preparat, niesty nie mam go przy sobie, więc nazwy nie pamiętam. Stosuję i w końcu widzę poprwę, choć zdarte paznokcie bolą mnie jeszcze. Dodam, że chodzę w rękawiczkach bawełnianych i dwa razy dziennie psikam preparatem dezynfekującym paznokcie u nóg, bo w końcu cała warstwa ochronna została zdarta. Pani powiedział mi ,że trzeba być cierpliwą i przede wszystkim CODZIENNIE systematycznie smarować paznokcie. Po miesiącu kontrola. Zostało mi jeszcze kilka dni do drugiej wizyty, nie wiem,czy znów będzie zdzierać mi paznokcie ale zrobię wszystko aby się wyleczyć. Dodam jeszcze, że hybrydy stosowała dwa razy w życiu na dłonie, na nogi nigdy. Podolog powiedziała, że to po prostu mógł być wynik alergii zabroniła mi stosować jakichkolwiek lakierów. PODOLOG zajmuje się onycholizą żaden dermatolog anie kosmetyczka mi nie pomogli. Jeszcze jedno wizyta w moim mieście kosztowała 120 złotych plus 70 zł preparat i 50 złotych onygen. Życzę sobie i innym paznokciowym pechowiczom powrotu do zdrowia.
      Choruję na boreliozę od kilkudziesięciu lat. 10 lat temu zakończyłam leczenie metodą ILADES (1,5 roku leczenia antybiotykami). Po zakończeniu leczenia boreliozy bardzo dobre wyniki- koszt uogólnione atopowe zapalenie skóry i 1,5 roku na lekach immunosupresyjnych, bo nic innego nie dawało raby. Leczę się cały czas na AZS ale mam je pod kontrolą, jak tylko stosuję dietę. Nie łączyłabym bezpośredni boreliozy z onycholiza. Onycholizę ma bardzo dużo osób i kompletnie o tym nie wiedzą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka