prowirus
01.06.11, 14:08
Witam. jakiś czas temu z powodów finansowych musiałem zakończyć leczenie ILADS.
Dzisiaj jest lepiej lub gorzej, ogólnie czuje się znużonym człowiekiem z codziennym "bólem czegoś"
Najbardziej dokucza mi kwa kulszowa, zaczęło się od prawej strony, to przenosi się na lewa i tak na przemian. Do tego bóle pleców przez które nie mogę się wyspać, bo towarzysza mi w sumie codziennie od około 1,5 m-ca. Budzi mnie ból, nie da rady wyleżeć, trzeba wstać i pochodzić, rozruszac się... po czym jak ból ustanie mogę sobie pozwolić na chwilę leżakowania.
Oczy...
Moje oczy coś szwankują, pierwszy raz zaczęło się to jakoś przed połowią kuracji ILADS, chodzi o takie coś, że jest to moment w którym nagle nie moge skupić wzroku, bo wszystko jakby się rozjeżdża, do tego przed oczami jest jakby taka poświata różnobarwnej plamki - jest to widoczne w lewym i prawym oku.
Może to dziwnie zabrzmi, ale wygląda to jak spirala taka kolorowa, która siedzi w jedym miejscu mimo tego, że poruszam oczami na różne strony.
W 80% nie mogę rozczytać tekstu, wszystko jakby się zlewało, jakbym nie widział niektórych liter... To jest przerażające, bo mam wrażenie, że tak zostanie... oby nigdy się tak nie stało.
Atak ten trwa kilka min. po czym powoli ustaje i "wracam do siebie", ale w momencie gdy powoli to mija zaczyna się dziwny ból głowy, który nasila się z czasem mocniej i mocniej - w tym momencie własnie mam ten ból, zaczał się od góry głowy a teraz stopniowo ogarnia całą głowę . Czuje się takie zdezorientowany, jakbym się obudził się po omdleniu...
czy ktoś z was dostarcza takie rzeczy? Czy to oznacza, że borelioza atakuje znowu? Powiem szczerze, że taki atak zdarzył się może ze 4 raz odkąd rozpocząłem leczenie w 2 lata temu - liczyłem się ponad rok i abx odstawiłem w sumie mniej więcej rok czasu.
Zauważyłem też, że od wczoraj zacząłem mieć jakby stany depresyjne, takie uspokojenie, zamyślenie, ciągłe refleksje i rozmyslaniem nad sensem życia.
Wczoraj około 1h w nocy obudziło mnie duszenie, które miałem przed leczeniem ILADS - lekarz rodzinny mówił, że to astma... Po leczeniu ILADS te napadowe duszności zniknęły, ale chyba nawracają.
Nie wiem co mam robić już, czuję się bezradny z tym, zastanawiam się co będzie dalej, czy to się pogłębi.
Czuję, że zaczyna się dziać się coś niedobrego ze mną
P.S. Przepraszam, bo być moze to napisałem chaotycznie, ale jestem tak rozbity, że ledwo to piszę.