Dodaj do ulubionych

pogorszenie po jedzeniu

21.06.11, 14:59
Mial ktos pogorsznie po zjedzeniu duzego posilku? ja mam tak czesto nie wiem czm to wynic, mam stwierdzona borrelie i bartonelle. Staje sie nieprzytomny i bez sil szczegolnie po obiedziesad
Obserwuj wątek
      • chorowitka85 Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 15:39
        a nie jest to czasem spowodowane nieprawidłowym łączeniem pokarmów w jednym posiłku? czy łączysz w jednym posiłku białko i węglowodany? czyli np. jesz rybę/mięso/jajka/nabiał z ryżem/pieczywem/ziemniakami/kaszą? jeśli tak to nic dziwnego - możesz się gorzej czuć po posiłkach i to normalne, sporo ludzi tak ma, przeczytaj koniecznie: gronkowiec.eu/dieta-rozdzielna-jak-laczyc-pokarmy.html
        mi bardzo pomogła dieta rozdzielna. może spróbuj i zobacz czy będzie trochę lepiej?
        • bagnowska Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 16:10
          chorowitka85 napisała:

          > a nie jest to czasem spowodowane nieprawidłowym łączeniem pokarmów w jednym posiłku? czy łączysz w jednym posiłku białko i węglowodany? czyli np. jesz rybę/mięso/jajka/nabiał z ryżem/pieczywem/ziemniakami/kaszą? jeśli tak to nic dziwnego - możesz się gorzej czuć po posiłkach i to normalne, sporo ludzi tak ma, przeczytaj koniecznie: gronkowiec.eu/dieta-rozdzielna-jak-laczyc-pokarmy.html
          > mi bardzo pomogła dieta rozdzielna. może spróbuj i zobacz czy będzie trochę lep
          > iej?
          My jemy już "rozdzielnie" wiele lat, a Grzegorz niemal wyrzucił z jadłospisu, kierując się własnymi potrzebami i odczuciami, ziemniaki i makaron, po prostu od tych produktów go odrzuca... I zmęczenie po posiłku nadal występuje... i to takie powalające...
    • bagnowska Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 16:06
      Jest to jeden z najdokuczliwszych objawów u mojego męża. A trwa od początku choroby czyli 15 lat... Grzegorz ma problemy z połykaniem i je kilka małych posiłków dziennie i po każdym po prostu pada.
      Rozmawiałam na ten temat z kilkoma lekarzami, żaden nie miał nawet hipotezy, dlaczego tak się dzieje, tylko dziwnie popatrywał na mnie i męża...hmmm, hipochondria..? histeria..? nerwica...? co jeszcze ...? złudzenie...?! zbiorowa halucynacja ?! big_grin
      • chorowitka85 do bagnowska 21.06.11, 16:14
        a możesz mi napisać co konkretnie jada Twój mąż? może on ma jakieś nietolerancje pokarmowe, nie toleruje pewnych pokarmów (a wtedy organizm różnie reaguje, czasem również zmęczeniem, sennością)?
        to faktycznie dziwna historia... nie sądzę, żeby to było nerwicowe, histeryczne czy hipochondryczne. trzeba szukać przyczyny. uncertain
          • bagnowska Re: do bagnowska 21.06.11, 17:01
            Przyczyny szukamy od dawna... Nie robiliśmy testów na nietolerancje żywieniowe, bo Grzegorz jest prawie w stanie leżącym i nie bardzo mamy możliwości poruszania się, poza tym, po blisko czterech latach leczenia wg ILADS nie stać nas już na nic....
            Lekarze to lekceważą, generalnie już dawno "olali" (przepraszam) mojego męża, bo to zbyt trudny "przypadek" nie rokujący i nie przynoszący żadnej satysfakcji zawodowej... sad
            A mnie całodobowa opieka zabiera tak dużo czasu, że nie mam już go na dokształcanie się we wszystkich naraz kierunkach medycyny.....
    • zynk Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 18:49
      Od początku leczenia mam to samo, co najmniej raz dziennie.
      Czytałem i pytałem, jedynie czego się dowiedziałem to to, że mogą to być toksyny bakteryjne, które wraz z żółcią przemieszczają sie do jelit i mogą być ponownie wchłaniane, może to być silna aktywacja bakterii, które wyczuwają enzymy pojawiające się podczas trawienia, może to być również chwilowe niedotlenienie spowodowane zwiększonym zapotrzebowaniem na tlen podczas trawienia, czyli choroba czerwonych ciałek krwi - może ich być dużo, ale z jakichś powodów nie przenoszą odpowiedniej ilości tlenu. Nasuwa mi się myśl, że to właśnie bartonella może być za to odpowiedzialna ( zakładam, że nie jest to anemia ).
      Pozdr.
      • chorowitka85 do zynk 21.06.11, 19:17
        a no właśnie - to nieszczęsne niedotlenienie, z którym ja mam coraz większe problemy i nasiliło się ono po rozpoczęciu leczenia protokołem Buhnera. nie wiem co robić, wciąż mam głód powietrza, praca wszystkich organów spowolniona (w tym układu pokarmowego - brak apetytu), wciąż mgła umysłowa, derealizacja, migreny... co zrobić z tym niedotlenieniem? w desperacji rozważam już zakupienie na iherbie stabilizowanego tlenu w kroplach.
    • bamba-ryla Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 22:30
      Należy wziąć pod uwagę alergię pokarmową lub nietolerancję. W jakim czasie po posiłku tak się dzieje? MOże to być również wiązane z chwilowym wyrzutem insuliny i paradoksalnym spadku cukru po wysokokalorycznym, energetycznym żarciu
    • ewa.sm-borelioza Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 22:32
      Również mnie się zdarzało mieć nasilenie objawów po jedzeniu. Miałam wtedy przypuszczenie, że to grzybica, ale chyba nie. Bo czasami zdarzało się zupełnie sporadycznie a nie raz po razie. Kiedyś znalazłam coś takiego:

      www.fooddetective.pl/
      I podobno (konsultowałam z lekarzem ilads) nie jest to żadna ściema i naciągactwo. Poleca m.in. dr Ewa Dąbrowska. Sama jeszcze nie robiłam.

      Pozdrawiam,
      Ewa
      • caa-ddy Re: pogorszenie po jedzeniu 21.06.11, 22:52
        U mnie również po jedzeniu (nawet po niewielkim posiłku)następowało pogorszenie samopoczucia i nasilanie się objawów choroby jak u ewy.sm-borelioza,tylko ja nie miałam sporadycznie ,ale non stop .Schudłam wtedy strasznie. Wtedy miałam najgorszy atak choroby - byłam prawie nieżywa.Po rozpoczęciu leczenia przeszło.
        • ziucia48 Re: pogorszenie po jedzeniu 22.06.11, 12:08
          Mnie również dopada zmęczenie po niektórych posiłkach i zauważyłam że zawsze wtedy mam dużo większe tętno w granicach 100-115 uderzeń na minutę i uczucie duszności.
          Nie wiem z czym to jest związane , czy z boreliozą czy może nietolerancją pokarmową.
      • jan.nowak2000 Re: pogorszenie po jedzeniu 24.06.11, 19:49
        Ja też po jedzeniu - i to już od dawna - mam wyraźne zmęczenie/osłabienie/opadanie z sił, wzmożona senność. Pojawia się to niemal natychmiast po zakończeniu jedzenia. Staram się jeść jak najwięcej warzyw i pić dużo płynów. To trochę pomaga... ale dieta to chyba nie wszystko w tej akurat kwestii...
        • tajtaja Re: pogorszenie po jedzeniu 24.06.11, 20:32
          mój mąż nie choruje i jest w pełni zdrowym człowiekiem, a odkąd pamiętam po każdym obiedzie "opada z sił" i musowo musi zaliczyć drzemkę.....gdzies wycztałam, ze większość mężczyzn tak reaguje na intensywne trawienie smile
            • chorowitka85 Re: pogorszenie po jedzeniu 25.06.11, 20:39
              a propos pogorszenia samopoczucia po jedzeniu... zobaczcie jakie przeróżne dolegliwości mogą dawać nietolerancje pokarmowe. najpierw jest trochę o alergiach, a potem o nietolerancjach. niektóre z tych objawów są iście boreliozowe. a to wina właśnie nietolerancji pokarmowych: alergicznie.pl/nietolerancja-pokarmowa/nietolerancja-pokarmowa-najczestsza-przyczyna-roznych-progow-tolerancji-skladnikow-pokarmowych/124
              notabene borelioza i inne świństwa niestety powodują przeróżne nietolerancje pokarmowe... uncertain
          • chorowitka85 do tajtaja 26.06.11, 06:46
            a czy u Twojego męża występuje to po każdym posiłku, pokarmie?
            tak nie powinno być i to nie jest normalne choć dużo ludzi tak ma, bo się nie właściwie odżywiają.
            po posiłku nie powinna występować senność, ociężałość, brak energii. jeśli tak jest to znaczy, że posiłek jest niewłaściwie skomponowany bądź pokarmy są niewłaściwe dla danego organizmu, zużywa się dużo energii na jego strawienie. tak przynajmniej mówiła kiedyś pewna lekarka, pani od tradycyjnej medycyny chińskiej. tongue_out u mnie to się zgadza, bo po niektórych posiłkach jestem baaardzo zmęczona, senna, i wiem, że wiele pokarmów mi nie służy.
            • tajtaja Re: do tajtaja 26.06.11, 10:14
              wg mnie posiłki są dobrze skomponowane....ale gdzie nie spojrzeć sporo ludzi tak ma, zwłaszcza mężczyźni smilesmilesmile jakieś opracowanie czytałam, ze to jest jak najbardziej fizjologiczny objaw
              nie mam tu na myśli osób, którym jest naprawdę źle i po prostu gorzej czują się ale takie, które ogarnia lekka senność po posiłku smile
              • pies_z_laki_2 Re: do tajtaja 26.06.11, 14:15
                Dawno, dawno temu, kiedy byłam kilkuletnim szkrabem, Babcia po każdym obiedzie zmuszała nas z siostrą do polegiwania, żeby się nam "żółteczko uleżało" smile Oczywiście my leżeć nie chciałyśmy, skakałyśmy po łóżkach, wierciłyśmy się i nijak spokoju poobiedniego nie uszanowałyśmy.

                Druga rzecz to poobiednia drzemka w żłobkach i przedszkolach, skądś się to chyba wzięło, prawda? A przy organizmie osłabionym chorobą i leczeniem taki wysiłek jak trawienie posiłku widocznie jest zbyt duży i trzeba skierować wszystkie siły na jedną czynność, odkładając inne na później. Te wszystkie diety przypisane róznym chorobom też się skądś wzięły, z jakiejś wielowiekowej mądrości wieeeelu pacjentów plus odkrycia współczesnej medycyny.
                • margolcia_63 Re: do tajtaja 26.06.11, 15:13
                  Tak się kiedyś uważało, że polegiewanie po obiadkach służy zawiązywaniu sadełka, ja o żóteczku nie słyszałam, ale chyba nikomu o to nie chodzi.
                  Tłuste dziecko nie oznacza zdrowego dziecka, chyba wręcz przeciwnie.
                  Miałam też zmęczenie po posiłku, hipoteza, że od grzyba wzięła w łeb.
                  Myślę, że wymęczony organizm w trakcie trawienia zużywa energię której nie ma w nadmiarze. Dlatego słuszne jest spożywać 4-6 posiłków dziennie ale w małej ilości, najlepiej jak by się dało to jeszcze o stałych porach, było by idealnie, tylko kto jeszcze dzisiaj o tym pamięta i ma takie możliwości?
    • pies_z_laki_2 Re: pogorszenie po jedzeniu 27.06.11, 09:03
      Wczoraj w czasie poszukiwań czegoś zupełnie innego wpadłam na to:
      - pl.wikipedia.org/wiki/Angina_abdominalis
      "Angina abdominalis – zespół objawów chorobowych, charakteryzujący się silnymi bólami brzusznymi, mającymi charakter nawracający. Należy do chorób niedokrwiennych jelit.

      W razie występowania zaawansowanej miażdżycy tętnic krezkowych, może następować przewlekłe niedokrwienie jelit. Objawiać się ono będzie silnymi bólami, często występującymi po posiłku. Często te bóle są nie do odróżnienia od bólów występujących w chorobie wieńcowej, jeśli mają charakter nawracający nazywamy je angina abdominalis. Nierzadko nawracające niedokrwienie prowadzi do odcinkowej martwicy jelita wymagającej bezwzględnie interwencji chirurgicznej.

      Zalecane jest leczenie farmakologiczne, polegające na stosowaniu:

      nitratów,
      pentoksyfiliny,
      kwasu acetylosalicylowego.

      W wybranych przypadkach można rozważać wykonanie zabiegów mających przywrócić prawidłowy przepływ przez zmienione naczynia (np. stentowanie, zespolenia omijające naczyń)."
      (Podkreślenie boldem - moje)

      Może się przyda?
      • chorowitka85 Re: pogorszenie po jedzeniu 27.06.11, 11:10
        mi się w ogóle wydaje, że w wielu przypadkach to ma związek z ogólnym niedotlenienim i niedokrwieniem organizmu. i ja też tak mam. jak jestem niedotleniona to bardzo źle się czuję ogólnie i wtedy też wszystko dosłownie mi szkodzi, staje trawienie, wszystkie narządy pracują o wiele wolniej i słabiej, jestem zmęczona i senna. odkąd przeprowadziłam się do Warszawy czuję się dużo gorzej - ciągłe migreny, o wiele silniejsze zmęczenie, otępienie, silniejsza nadwrażliwość na wszystko, derealizacja i depersonalizacja, zaburzenia smaku, podwójne widzenie, osłabione trawienie, gorszy sen, gorsze wyniki krwi itd. ... dopóki mieszkałam na wsi czułam się o wiele lepiej, te dolegliwości dokuczały mi w o wiele mniejszym stopniu!!!!! tak więc ja to wiążę u siebie najbardziej z niedotlenieniem i wysokim stężeniem dwutlenku węgla w powietrzu. mój przewód pokarmowy pracuje gorzej. jak jadę na wieś - prawie nie odczuwam wszystkich objawów, czuję się jakbym była inną osobą, jakbym się budziła z jakiegoś snu.
        tylko co z tym zrobić? uncertain nie mogę teraz mieszkać na wsi. uncertain zamówiłam teraz stabilizowany tlen ze Stanów, może on pomoże, bo już nie wiem co robić. sad
      • rich69 Re: pogorszenie po jedzeniu 27.06.11, 11:30
        Ja rowniez mialem z tym wielki problem, ba wiecej, jezeli zjadlem posilek zbyt pozno w nocy bylo mi bardzo goraco a nawet wystepowaly poty.Troche pomoglo odzywianie rozdzielcze czyli bialko nie mieszamy z weglowodami,nie chcee sie powtarzac wczesniej pisala o tym chorowitka:
        nie jest to czasem spowodowane nieprawidłowym łączeniem pokarmów w jednym posiłku? czy łączysz w jednym posiłku białko i węglowodany? czyli np. jesz rybę/mięso/jajka/nabiał z ryżem/pieczywem/ziemniakami/kaszą? jeśli tak to nic dziwnego - możesz się gorzej czuć po posiłkach i to normalne, sporo ludzi tak ma, przeczytaj koniecznie: gronkowiec.eu/dieta-rozdzielna-jak-laczyc-pokarmy.html
        mi bardzo pomogła dieta rozdzielcza. może spróbujcie i zobaczcie czy będzie trochę lepiej?, oraz zamiast polegywac to zajecia fizyczne nawet tylko spacer powoduje wydzielanie kwasow zoladkowych.Od momentu zastosowanie tego preparatu nie mam do dzisaj najmniejszych problemow z sennoscia po jedzeniu:www.iherb.com/Natural-Factors-Betaine-Hydrochloride-500-mg-180-Capsules/2517?at= , Produkt przyjmowalem 30 minut lub wiecej po jedzeniu gdzie wystepowaly bialka, najpirew trzy kapsulki po pewnym czasie zmniejszalem asz w koncu zaprzestalem ich stosowac.Przyczyna ponoc tkwi w Lambliach ktore zalepiaja wylot woreczka zolciowego i nie pozwalaja zolci spelniac swej powinnosci.
          • rich69 Re: pogorszenie po jedzeniu 27.06.11, 14:55
            Z lambliami walaczylem ponad pol roku i trudno byloby mi stwierdzic co mi naprawde pomoglo, mysle glownie ze naturalny sposob wedlug Semionowej, sprowadzalem rowniez ziola z Tajlandi i Stanow, rowniez niektore ziola z protokolu Buhnera sa przeciwpasozytniicze.Bralem takze enzymy trawienne i olejek oregano.
              • chorowitka85 Re: pogorszenie po jedzeniu 27.06.11, 18:33
                tajtaja, dzięki wielkie za linka, jest tam sporo przydatnych informacji! szczególnie zaciekawiła mnie sprawa Rapacholinu. a to dlatego, że ja w sobotę i niedzielę brałam Rapacholin w tabletkach i właśnie w te dni czułam się po prostu fatalnie. dziś go nie brałam i czuję się dobrze (oczywiście w takim stopniu jak na "szczęśliwą" posiadaczkę boreliozy tongue_out). przypadek? czy ten Rapacholin faktycznie mógł mieć na coś wpływ...
                  • chorowitka85 do rich69 28.06.11, 12:52
                    Rich, no mój układ odpornościowy pozostawia wiele do życzenia... uncertain
                    ale i tak jest lepiej odkąd przeszłam na zdrowe odżywianie, wykluczyłam używki, odrzuciłam chemiczne leki, stosuję dobrą suplementację i leczę się naturalnie...
                      • chorowitka85 do rich69 28.06.11, 13:25
                        no właśnie jeszcze nie, bo potrzebne mi skierowanie, a nie mam tu w Wawie lekarza rodzinnego, a w czwartek mam obronę pracy magisterskiej, po obronie przepiszę się tu w stolicy do jakiegoś lekarza, poproszę o skierowanie i zaraz udam się na badania. tyle, że kompletnie nie wiem jak się w tych badaniach poruszać, tych porfirii jest kilka rodzajów, skąd mam wiedzieć w kierunku jakiej zrobić? sad wiem, że można oddać do badania kał, mocz no i krew. a z doświadczenia wiem, że lekarze ogólni przeważnie słabo znają się na specjalistycznych badaniach. uncertain
                  • tajtaja Re: pogorszenie po jedzeniu 28.06.11, 18:15
                    rich69 napisał:

                    > Odpowiednio dzialajacy system odpornosciowy jest bramka przez ktora nie maja pr
                    > awa wnikac do oraganizmu lamblie.

                    pod warunkiem, ze układ odpornościowy jest sprawny i zdrowy
    • adrian_fenig Re: pogorszenie po jedzeniu 29.06.11, 14:34
      Ja miałem pogorszenia po zjedzeniu obfitego posiłku.
      Było to rozpalenia całego ciała, mrowienie w karku, kłucia, fascykulacje. Na początku nie kojarzyłem tego z posiłkiem i brałem to za reakcję herxheimera (bo była cykliczna). Tak też tę reakcję zinterpretowałem lekarzowi. No i lekarz na początku dał się na to nabrać, tak jak ja. Na szczęście w porę się pokapowaliśmy, że rozwinęła się u mnie masywna infekcja grzybicza. Po trzech miesiącach intensywnego odgrzybianie trzema lekami opisywane reakcje po jedzeniu ustąpiły.
        • chorowitka85 do rich69 29.06.11, 19:33
          Rich, a orientujesz się może z jakich powodów może pojawić się porfiria wtórna? nigdy nie nadużywałam leków chemicznych, bo bardzo źle je zawsze tolerowałam. no ale od niemowlaka miałam problemy z przewodem pokarmowym, z trawieniem, do tego 2 anoreksje, wahania hormonalne, przez ponad 20 lat fatalna dieta, przewlekły stres, no i borelioza, mycoplasmy, chlamydia (i nie wiem na razie czy coś jeszcze)... Boję się, że mnie wyśmieją jak pójdę na te badania, że nie mam podstaw, a ja muszę sprawdzić trop tej porfirii, bo zadziwiają mnie moje reakcje na światło słoneczne, na stres, dłuższe przerwy miedzy posiłkami i niedobór węglowodanów... a to ponoć wyzwalacze porfirii.
            • chorowitka85 Re: do rich69 30.06.11, 18:02
              ja mam normalnie traumę, w ciągu 2 lat byłam u 26 lekarzy i albo mi kazano iść do psychiatry, albo chciano zapisywać leki uspokajające, albo wyśmiewano, albo wyrzucano z gabinetu, że wymyślam, nikt mi nie wierzył, żaden lekarz, i jeszcze byli źli po co ja przyszłam. więc teraz się jakoś boję, unikam lekarzy... uncertain
      • pies_z_laki_2 Re: pogorszenie po jedzeniu 30.06.11, 09:51
        U mnie się po każdym, wcale nie obfitym posiłku pojawia to samo, uczucie gorąca, drżenia i mrowienie dłoni, kłucia "w boku". Równo w godzinę po jedzeniu, a potem niemal z zegarkiem w ręku co dwie godziny. To może być grzyb?

        Nawet jeśli trzymam dietę bez cukru, glutenu, mleka, owoców itd.? Zakładałam, że te objawy to brak magnezu / cynku, ale elektrolity są ok. Nie mam jeszcze wyników panelu odkleszczowego, no i jestem tuż przed kolejną wizytą u dr. zakaźnego.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka