jak dlugo probna antybiotykoterapia

02.10.11, 10:23

lecze domniemana borelioze od miesiaca. mamy zobaczyc reakcje organizmu. jak narazie mialam na tych antybiotykach wodnisty katar z temperatura,straszny bol szyi po tym przeziebieniu. jak dlugo powinna trwac taka probna antybiotykoterapia?
    • gambit56 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 02.10.11, 11:26
      U mnie po 5 dniu wystąpił potężny herx, ale myślę, że to sprawa indywidualna. Zapytaj lekarza.
    • mab62 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 02.10.11, 11:45
      xsenia.pl napisała:

      >
      > lecze domniemana borelioze od miesiaca. mamy zobaczyc reakcje organizmu. jak na
      > razie mialam na tych antybiotykach wodnisty katar z temperatura,straszny bol sz
      > yi po tym przeziebieniu. jak dlugo powinna trwac taka probna antybiotykoterapia
      > ?

      Xenia jaka próbna antybiotykoterapia?U Ciebie?Z herxami po antybiotykach i z dodatnimi koinfekcjami,jak sama pisałaś:
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,124717230,128279398,rozpoczelam_leczenie.html
      Przeczytaj jeszcze raz swoje wcześniejsze wątki,łącznie z tymi pod innymi nikami,sprzed kilku lat.
      Jeśli nie masz pewności,że chcesz się leczyć.To po prostu zakończ leczenie.
      A nie zadręczaj się.Nie miotaj się w niepewnościach.
      Może u Ciebie antybiotykoterapia nie jest potrzebna.
      Poza tym,myślę że skoro jesteś w tym wszystkim taka "pogubiona",może pomogłaby Ci terapia u psychologa.
      Pomyśl nad tym.
      Pozdrawiam.
      • xsenia.pl Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 02.10.11, 12:30
        JESTEM POGUBIONA I TO STRASZNIE. Z TYMI DIAGNOZAMI BORYKAM SIE JUZ OD LIPCA 2006 ROKU. MAM OBJAWY CHARAKTERYSTYCZNE DLA STWARDNIENIA ROZSIANEGO I DLATEGO TAK SIE MARTWIE.NIEPOKOI MNIE NASILONA REAKCJA NA CIEPLO I NEGATYWNY WPLYW WYSILKU FIZYCZNEGO.WIEM \E CIAGLE O TYM PISZE ALE NAPRAWDE NIKT MI NIE POWIE OD CZEGO TO JEST.
        • bagnowska Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 02.10.11, 15:18
          xeniu, lekarze nie odpowiedzą Ci na Twoje wątpliwości, bo sami sobie nie radzą z takimi złożonymi przypadkami, a nie mają mozliwości długoterminowego i wyczerpującego diagnozowania, bo diagnozują i leczą według obowiązujących standardów... A standardy są często przestarzałe, bo medycyna jako nauka nie nadąża ze swoim rozwojem za mnożącymi się chorobami. My z Grzegorzem zostaliśmy sami i możemy liczyć tylko na cud... a że takie się nie zdarzają, to próbujemy radzić sobie , wzmacniając psychikę, emocje i odporność na znieczulicę, głupotę i niekompetencję lekarzy....
          Skup się na swoim życiu w tym pozytywnym znaczeniu. Przecież masz dla kogo żyć, nie skupiaj się aż tak na swoich dolegliwościach. Zorganizuj swoje życie tak, żeby unikać bodźców, które ci dokuczają, oczywiście, w granicach mozliwości. I próbuj ciągle, może Ty będziesz miała szczęście, że znajdziesz lekarza, który Cię poprowadzi konsekwentnie do zdrowia i nie puści Twojej ręki w połowie drogi.
          Życzę Ci tego z całego serca!
          Basia
          • xsenia.pl do bagnowska 02.10.11, 15:30
            dziekuje Ci kochana z calego serca. ja jestem zrozpaczona tymi objawami, czemu tak sie dzieje przeciez musi byc jakas przyczyna. mam dla kogo zyc i tym bardziej sie zamartwiam bo szkoda mi moich bliskich.przeciez nic sie nie dzieje bez przyczyny.nie zauwazylam aby ktos na forum boreliozy mial takie objawy jak ja.
            • c.carlastory Re: do bagnowska 02.10.11, 22:39
              Faktycznie, takich jak ty nie, po prostu większość ma gorsze..

              PS. Ja nie toleruję ciepła, po pierwsze zwiększa u mnie ból, po drugie bardzo mnie osłabia. Bardzo często nad ranem nie potrafię wyjść z łóżka, jeśli wcześniej nie otworzę okna i nie wystawię się na działanie zimna. W ciągu dnia też co chwilę wychodzę przed dom na chłodne powietrze, bo jest mi wtedy lepiej.
              Wysiłku fizycznego nie toleruję, samo wejście po schodach (9 stopni!) lub szybsze przejście przez pokój powoduje zadyszkę, poty i zwiększone tętno.
              Diagnozy SM nie mam, testy na bb dodatnie, na bart wątpliwe.Leczę się i leczenie przynosi poprawę.
              Ale ty nie chcesz mam wrażenie ani się leczyć, ani szukać informacji, ani wziąć się do walki. Chcesz, by wszystko zostało ci podane na tacy i to jeszcze z głaskaniem główki, tak niestety nie jest. To ciężka choroba, wątpliwe diagnozy i samodzielne decyzje. Nie byłaś pewna, mogłaś nie zaczynać leczenia.
              • uparta_koza Re: do bagnowska 03.10.11, 08:39
                c.carlastory napisała:

                > Faktycznie, takich jak ty nie, po prostu większość ma gorsze..

                Z ust mi to wyjęłaś.
                Gdyby niepokoiła mnie reakcja na zimno i nietolerancja wysiłku to postukałabym się w głowę i udała do psychiatry, a nie brała antybiotyki. Po co ty się dziewczyno katujesz? nie masz ochoty sie leczyć, nie masz ochoty zainteresować się boreliozą, to daj sobie z nią spokój i poczekaj na dojrzenie do SM.
                Mam zmiany demielinizacyjne w mózgu i rdzeniu przedłuzonym- zajęty ośrodek oddechowy, w nocy mąż czuwał i wybudzał, bo zapominałam oddychać. Mój mózg się wyłączał po prostu! Przez ponad rok widziałam tylko ćwiatrką swojego oka- take miałam pole widzenia. Mam bart i boreliozę. Leczenie bez herxów, powolna poprawa- już w nocy normalnie oddycham, już normalnie widzę. Niezgrabdność i karuzela w głowie są nadal, chociaż mniejsze.
                A Ty bierzesz antybiotyki bo Ci za ciepło i nie tolerujesz wysiłku. To dlaczego, do cholery, nie unikasz takich warunków? Kiedyś bolała mnie skóra od ucisku odzieży, każdy nawet najmniejszy golf dusił. No to po prostu rezygnowałam z takich ubrań i po krzyku.
                Wcale się nie dziwię, że lekarze nas traktują jak udawaczy i hipochondryków- na ciepło i wysiłek antybiotyków nam się zachciewa!
            • kria1 Re: do bagnowska 04.10.11, 12:53
              Ja mam takie objawy jak Ty. Napisz do mnie na kria1@wp.pl. Mam podejrzenie SM i boreliozy
        • mab62 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 02.10.11, 19:15
          Xenia,o tej terapii u psychologa nie pisałam w aspekcie negatywnym.
          Potrzebujesz człowieka,który wysłucha Cię i zmobilizuje do pozytywniejszego nastawienia do życia,może leczenia.
          Do tego potrzebna jest wiedza,jakiej ja nie mam.
          Wiele osób leczących choroby przewlekłe korzysta z różnego rodzaju terapii psychologicznych i dobrze im to robi.
          Chorzy którzy są w depresji,często nie uświadamiają sobie ,że są w takim stanie.
          Do zdiagnozowania przyczyny stanów depresyjnych i pomocy potrzebny jest lekarz!
          Pomyśl nad tym.
          Pozdrawiam.

          • xsenia.pl Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 19:53
            ja nie mowie ze mam tylko takie objawy, tylko one mnie najbardziej martwia, bo sa charakterystyczne dla stwardnienia rozsianego,ale przepraszam nie oczekiwalam zadnego linczu, chcialam poprostu ludzkiego zrozumienia .dziekuje wszystkim i pozdrawiam.
            • ada.net Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 20:44
              Ja też nie toleruję ciepła(męczę się bardziej niż inni,drażni mnie) i się szybko męczę (wejdę na 1 piętro i mam zadyszke) ale nie przypisywałam tego boreliozie a już stwardnienie to do głowy by mi nie przyszło......
              Myślę jednak że za ostro dziewczyne potraktowaliście.Przecież napisała że to nie jedyne objawy,tylko te które ją najbardziej niepokoją,a wyście ją zjechali , dokładnie tak jak lekarze traktują nas,zarzucając że jesteśmy hipochondrykami,oj przykro mi się zrobiło......
              • c.carlastory Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 21:14
                Ada, to nie chodzi o to... Chodzi o to, że ten temat wałkuje od wielu miesięcy. Neurolog powiedział jej, że to nie SM, ma wysoko dodatnie wyniki badań na bart i nie pamiętam, na co tam jeszcze. Od wielu miesięcy pada pytanie o ciepło, od wielu miesięcy ludzie odpisują i żadna odpowiedź nie jest chyba odpowiednia, bo wciąż od nowa pojawia się pytanie -cytuję: "czy może się ktoś wypowiedzieć?". Ano może, cały czas się ktoś wypowiada, ale ile razy można pisać to samo. Powoli już nie wiadomo co odpowiadać. Więc jak nie ma odpowiedzi, to się okazuje, że forum jest be, bo nikt nie chce odpowiadać i nie daje wsparcia, a jak człowiek powie, co myśli, to też jest be, bo to niby lincz. Na litość boską, odrobinę powagi w podejściu do sprawy, choroby i do samego siebie. Odrobinę samodzielności w myśleniu i działaniu, zdrowie jest tylko jedno.
            • mscislaw.zawiedziony Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 21:14
              xsenia.pl napisała:

              > ja nie mowie ze mam tylko takie objawy, tylko one mnie najbardziej martwia, bo
              > sa charakterystyczne dla stwardnienia rozsianego,ale przepraszam nie oczekiwala
              > m zadnego linczu, chcialam poprostu ludzkiego zrozumienia .dziekuje wszystkim i
              > pozdrawiam.

              Bardzo mi przykro,że nie otrzymałaś ludzkiego zrozumienia(nie Ty jedna)...niestety to forum nie głaska a wielka szkoda.
              W 2006 koleś napisał, tu na forum...
              "Wasza reakcja kiedy w odpowiedzi na moj post rozpaczy zachowaliscie sie jak
              lekarze z ktorymi nawiazywalem kontakt przez ostatnie 10 lat i zdobylem
              krzywdzacy tytul chipochondruka. Oni tak jak wy _ IDZ DO PSYCHIATRY. To tak
              jakby polecic mi apap na dziure w zebie - leczy skutek a nie przyczyne. Czy
              naprawde leczenie bolreski polega na braniu psychotropow. Lecze sie juz u 3 z
              kolei psychiatry - bez rezultatu , a jest nawet gorzej. Zjadane prochy ni
              dzialaja tak jak powinny - moze sa zżerane przez kretki ???
              W zasadzie decyzje mialem podjetą - jestem juz tak zmeczony 10 letnia udreka,
              ze mam wszystkie szczerze dosc. TYlko post stuffana otrzezwil mnie troche
              serdecznym i bezinteresownym zainteresowaniew. ze decyzje odłozylem CZASOWO.
              Liczylem na zrozumienie szanownych grupowiczow ktorzy sami zmagaja sie z BB lub
              ich rodziny i potrafia zareagowac inczej niz medycy znający (?) choroę (
              pobierzenie z nielicznych publikacji. Zawiodlem się. Zachowaliście sie
              dokladnie tak jak konowaly z ktorymi prubowalem bezskutecznie wywalczyc
              leczenie. Wynik krwi ujemne to nie ma choroby. Bole, głowy, jader,
              nadcisnienie, duzy cholresterol,bole stawow miesni i kregosłupa, bezsennosc,
              refluks zoladkowo jelitowy, biegunki, zaparcia, zaburzenia rownowagi, drzenie
              rą ( nie wiele mogę sam zrobic - a przykre jest proszenie o pomoc tych co nie
              wierza w chorobe), oslabie - to wszystko PSYCHICZNE. To po co to forum. Russzmy
              wszyscy do Psychiatry i bedziemy wyleczeni.
              Dzieki wszystkim za wszystko. Zrozumcie i nie potepiajcie. Nie musicie
              odpisywać
              Zegnam. "
              • c.carlastory Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 21:28
                A ja się nie zgodzę. Co innego ludzkie zrozumienie, a co innego wałkowanie od miesięcy tej samej kwestii. Ten temat przewija się od bardzo dawna, padają odpowiedzi, padały rady i wskazówki. Ale to wszystko jak grochem o ścianę, to samo pytanie wraca jak bumerang. Co więc mają pisać ludzie, którzy już się w temacie wypowiedzieli? Chyba cytować swoje dawne wypowiedzi. Albo taktownie milczeć, nie chcąc być niemiłym. Wtedy z kolei powstaje zarzut niepomocności forum.
                Jeśli się nie mylę, osoba mająca duże niestety doświadczenie w przykrym zestawieniu bb/SM dzieliła się swymi sugestiami i wnioskami, przedstawiała swoje cenne uwagi. To też przeszło bez echa, bez zrozumienia treści mam wrażenie. Co więcej więc pisać...
                Wysuwanie zarzutów, że forum nie głaska po miesiącach powtarzania tego samego pytania i niewysłuchiwania odpowiedzi jest kuriozalne.
                • xsenia.pl Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 03.10.11, 21:32
                  kazdyma prawo do wlasnego zdania.ja was prosze o zamkniecie tego tematu.dbajcie o wlasne zdrowie milej nocki.
                  • mab62 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 08:21
                    Xenia,nie obrażaj się a uważnie przeczytaj:
                    Tak,ty jedna z osób leczących się nie masz poprawy:po tygodniu,dwóch,trzech...brania antybiotyku!
                    Ciebie jedną nękają objawy ,które mogą być spowodowane inną chorobą,np.z autoagresji.(SM)!!!

                    Pozostali czują się świetnie fizycznie i psychicznie po tygodniu antybiotykoterapii!!!

                    Skoro tak chcesz myśleć,to myśl.

                    Tylko nie dziw się,że na forum są osoby, które zaczyna to denerwować.
                    Takie,które chciałyby być w stanie, w którym można spacerować,sprzątać,gotować i pracować(tak jak Ty)
                    Które ,mogłyby znosić takie objawy jak twoje,gdyby mogły być samodzielne.
                    I u których,pierwszy dzień bez bardzo silnych bóli-pojawił się po roku leczenia.
                    Ja np. jestem takim przypadkiem i wielokrotnie odpisywałam Ci na temat różnych moich dolegliwości,również na priva.Ale ile można,pisać to samo?
                    Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji w sprawie leczenia bb.
                    Ale skoro masz wątpliwości,to poczekaj jak choroba rozwinie się na dobre bez leczenia.

                    To też jest jakieś wyjście.

                    Pozdrawiam.
                    • uparta_koza Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 10:20
                      Xenia chyba nawet nie czyta odpowiedzi do swoich pytań. Dlatego jej sugerowałam przyjęcie SMu za diagnozę, bo jest bezpieczniejsza dla niej niż borelioza - leczenie SMu jest proste, bo lekarz wszystko mówi i nie jest tego dużo. Przy leczeniu boreliozy Xenia musiałaby bardziej odpowiadać za to swoje leczenie, więcej rozumieć, a nie wydaje mi się że jest to mozliwe.
                      Po co brać antybiotyki i zaczynać leczenie skoro nie jest się do tego ani przygotowanym ani przekonanym?
                      Poczekać aż sytuacja dojrzeje i się wyklaruje- albo sm, albo borelioza. Ryzyko? Rozwój choroby- tylko albo aż tyle.
                      • bagnowska Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 12:24
                        uparta_koza napisała:

                        > Xenia chyba nawet nie czyta odpowiedzi do swoich pytań. Dlatego jej sugerowałam
                        > przyjęcie SMu za diagnozę, bo jest bezpieczniejsza dla niej niż borelioza - le
                        > czenie SMu jest proste, bo lekarz wszystko mówi i nie jest tego dużo. Przy lecz
                        > eniu boreliozy Xenia musiałaby bardziej odpowiadać za to swoje leczenie, więcej
                        > rozumieć, a nie wydaje mi się że jest to mozliwe.
                        > Po co brać antybiotyki i zaczynać leczenie skoro nie jest się do tego ani przyg
                        > otowanym ani przekonanym?
                        > Poczekać aż sytuacja dojrzeje i się wyklaruje- albo sm, albo borelioza. Ryzyko?
                        > Rozwój choroby- tylko albo aż tyle.

                        LECZENIE SM JEST PROSTE ???!!!! Jakie leczenie! Co za absurd! Tej choroby nie leczy się, bo nie jest znana jej etiologia. Jest to jedna z wielu chorób NIEULECZALNYCH! Istnieją tylko specyfiki stosawane "na chybił-trafił" w celu : a nóż trochę zatrzyma postęp choroby...
                        W naszym "cudownym" kraju nie ma nawet programu wielowymiarowej opieki nad chorymi z diagnozą sm. A do eksperymentalnych programów kolejnych "cudownych" leków wdrażani są tylko jednostkowi pacjenci.
                        Mój mąż przez ponad 10 lat miał zalecane sterydy (które sam odstawił, bo po nich umierał) oraz oeparol czyli olej z wiesiołka.
                        To jest to łatwe leczenie ???!!!!
                        Przepraszam za ten ton , te wykrzykniki, ale trzeba się zastanowić nad pisaniem opinii w sprawach, o których nie ma się zielonego pojęcia.
                        Chyba, że ..... nie dostrzegłam w tym wpisie ukrytej ironii...
                        • margolcia_63 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 12:58
                          Mój 14-letni kot chory na raka dostawał sterydy przez długi czas, ale ani ja, ani lekarz weterynarii nie nazywał tej kuracji leczeniem, to było tylko przedłużanie żywota i zmniejszanie cierpienia, i tak to było nazywane. Prawdziwe leczenie w tym przypadku powinno polegać na chemio-, czy radioterapii, bo operację zwierzę już miało.
                          Ja decyzji o takim leczeniu nie podjęłam, a lekarz też nie namawiał, wręcz orzekł, że są marne szanse na wyleczenie, i to będzie tylko przedłużanie i zwiększanie cierpienia.

                          Jak sterydy przestały działać zapadła bolesna decyzja..... Tylko u ludzi, póki co tak się nie da.

                          Mimo wszystko, ja wolę diagnozę boreliozy, czy innej neuroinfekcji, niż diagnozę SM, chociaż objawy takie same. Zawsze jeszcze coś można próbować zrobić. Suma sumarum, wg. mnie. to to samo, tylko leczenie i podejście do choroby inne.
                          • kria1 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 13:20
                            Wiecie co - ja nie śledziłam xseni wypowiedzi, znam je tylko z tego wątku. Tak jak i Ona mam podejrzenie SM i boreliozy. Diagnozy nie mam ani w jednym ani w drugim. Objawy mam o wiele słabsze niż inni na tym forum. Chodze normalnie, żyje normalnie, pracuje normalnie( w miarę), nadal bawię się, nie mam ciężkich objawów jak inni, a jednak jestem na tym forum, ponieważ coś mi dolega. Moje kłopoty zaczęły sie od oczu i nadal jest to moja cięzka zmora. Poza oczami nekają mnie inne dolegliowści ( chcociaż nie taka cięzkie jak u Was). Źle reagują mi oczy na ciepła kąpiel, na wysiłek fizyczny, mam drgania mięśni w calym ciele, za każdym razem w innym miejscu, mam stany depresyjne ( czasami takie że nie wiem sama o co mi chodzi), ciągle jestem zmęczona i brak mi energi, kręci mi się w głowie, mam chorobe lokomocyjną - wcześniej nie miałam, ciągle marznę, mam dziwne tyli palcow, głowy, nogi, dłoni ( nasila sie to ) i niestety zaczynam mieć luki w pamięci ( sekundowe) do takiego stopnia że w pracy coś komuś mówie i nagle ciemna plama przez sekundę. Musze sie wysilićm, aby przypomnieć sobie o co mi chodziło - świadomośc wraca po kilku minutach ( z czasem może byc gorzej), rozkorzanenie i słaba koncenrtacja towarzyszy mi codziennie - więc objawy powiecie lekkie. W porównaniu z innymi - owszem. Ale zamierzam coś z tym zrobić i czytając to forum niejednokrotnie miałam odczucie, że jest tylko dla osob ciężko chorych , takich którzy mogą powiedzieć że mają borelioze bo mają ciężkie objawy, nie dla takich jak ja. Ja też mam podejrzenie boreliozy i najprawdopodobniej atakuje mi powolutku móżg, ale cieszę się że jestem jeszcze w dobrej formie ruchowej, psychicznej troszku gorszej, ale nie daję się. Odniosłam wrażenie że jest tutaj na forum jakaś komitywa ludzi z ciężkimi objawami a Ci z tymi lekkimi odstawia sie na boczek. Może błędnie odniosłam takie odczucie ale jednak odniosłam.
                            • mab62 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 22:06
                              Kria,to nie jest tak jak piszesz.
                              Wszyscy z poważnymi objawami,byli kiedyś tymi z objawami lekkimi i to przez długie lata.
                              I problem nie polega na ty,że je bagatelizowali.Tylko nie mieli dostępu do takiej wiedzy jak obecnie.Nie było też wcale diagnostyki w kierunku chorób z dziedziny autoagresji.
                              Pewnie mieli szczęście,że nie wrzucono ich do wora "chorób z dziedziny autoagresji" i nie pozostawiono samych sobie.
                              Osobiście mam powody do zadowolenia,że nie zdiagnozowano u mnie np.SM.
                              Choć mam w sobie dużo pokory,bo w związku z objawami niedługo czeka mnie MRI.
                              Nigdy nie bagatelizowałam osób z nawet lekkimi objawami chorób odkleszczowych.
                              Dlatego trochę dziwi mnie twój wpis.
                              Pozdrawiam.
                        • uparta_koza Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 13:54
                          Właśnie o to mi chodziło, że nie ma żadnego. Dlatego jest "łatwiej"- dla takich osób, jak xenia.
    • kria1 Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 12:54
      xsenia. pl - ja ma m takie objawy jak Ty. Napisz do mnie na kria1@wp.pl
      • magalik Re: jak dlugo probna antybiotykoterapia 04.10.11, 13:08
        To ja Wam powiem co jest lepsze - od 9 miesięcy marzę by u mojego męża błędną była diagnoza SM, bo okazało się że objawy u niego występują powodują bakterie, toksyny itp. Bo z tym choć częściowo zwykle daje się walczyć...
        A z SM.... niestety nie bardzo. Mąż bierze interferon... po półtora roku brania stan niestety ale się pogorszył.... jednocześnie z interferonem od 9 miesięcy bierze abxy...
        Jakby interferon był taki wspaniały i tak super działał na SM to pewnei nawet nie szukalibyśmy innych informacji i nie trafili na to forum!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja