Dodaj do ulubionych

MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości

12.11.11, 11:07
Czy ktoś z Was to ma?

Okazało się, że ja na to cierpię, w końcu, po tak długim czasie bezradności wiem co mi jest. W Polsce niewielu lekarzy o tym słyszało, może stąd moje bezskuteczne wędrówki do tej pory z przeróżnymi dolegliwościami mimo leczenia boreliozy i innych infekcji. Dowiedziałam się o tym nie dawno od pewnej lekarki i homeopatki, u której byłam. Nie ukrywam, że choć diagnoza nie była dla mnie optymistyczna to bardzo się ucieszyłam, bo w końcu wiem, co się kryje za moimi CIĄGŁYMI migrenami, fibromialgią, mgłą umysłową, derealizacją i depersonalizacją, uczuciem braku powietrza i potrzebą otwartego okna, extremalnym zmęczeniem, brakiem koncentracji, zapominaniem, stanami lękowymi i atakami paniki, uczuciem szaleństwa, nietolerancją przetworzonego jedzenia, leków chemicznych, znieczuleń, wszystkich zapachów związanych z jakąkolwiek chemią, uciekaniem od ludzi i zamkniętych pomieszczeń, chemii – ja po prostu jestem chora na Multiple Chemical Sensitivity (MCS), czyli Zespół Chemicznej Nadwrażliwości. Kiedy jestem na wsi lub w lesie, z dala od ludzi, zanieczyszczeń, kosmetyków, perfum, środków piorących i czyszczących to mi wszystkie moje dolegliwości znikają i czuję się dobrze. Myślę jasno, logicznie, znikają migreny, mogę oddychać, mam dużo siły, apetyt. Natomiast w mieście, gdzie oprócz zanieczyszczeń mam wciąż kontakt z innymi ludźmi i ich zapachami kosmetyków, perfum itd. wciąż czuję się bardzo bardzo źle. Tak więc moje migreny, fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia i inne dolegliwości są skutkiem MCS. Oczywiście MCS to przyczyna wtórna, pierwotną przyczyną tej choroby jest zatrucie organizmu do granic możliwości i poważne upośledzenie radzenia sobie z wydalaniem toksyn oraz nie przyjmowanie nowych.
Wszystko stało się nagle jasne, logiczne i klarowne. Już wiem, dlaczego dostałam ataku histerii po zakupie nowego dywanu i szafy u mnie w pokoju i za nic w świecie nie mogłam przy nich być. smile Albo dlaczego wylądowałam na rezonansie magnetycznym po znieczuleniu u dentysty. Dlaczego po jeździe metrem czuję perfumy, kosmetyki, dlaczego mam problemy z samopoczuciem w supermarketach, centrach handlowych, jazdą środkami komunikacji miejskiej, życiem w mieście. Wystarczy, że poczuję przez chwilę perfumy czy inną chemię i dostaję migreny, jestem wyczerpana, wszystko mnie boli i czuję straszną mgłę umysłową.
Charakterystyczne jest dla tej choroby ogromne węchowe wyczulenie, bardzo nadwrażliwy węch. Z tego co się orientowałam to normalny zdrowy człowiek potrzebowałby 1000krotnie większego stężenia danej substancji, by poczuć się tak, jak osoba chora na MCS.
Tu są bardzo fajne filmy jakbyście chcieli się czegoś dowiedzieć:
www.youtube.com/watch?v=cJMqdII6nio (po niemiecku)
www.youtube.com/watch?v=r8lCXbPwg1k (po angielsku)
www.mcs-info.at/MCS-Fakten/mcs-informationen.html (strona poświęcona MCS po niemiecku)
Ta choroba tworzy się z poważnego zasyfienia organizmu i upośledzenia pozbywania się ich nie mówiąc już o zdolności radzenia sobie z nowymi toksynami. W pewnym momencie wprowadzenie dużej ilości toksyn (u mnie były to leki chemiczne - antybiotyki i hormony oraz inne) następuje załamanie organizmu i zaczyna nie przyjmować już jakichkolwiek toksyn.
Jeśli ktoś z Was ma podobne problemy - proszę o kontakt!
Pozdrawiam ciepło,
A.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 12:16
      A może ona miała w domu jakąś pleśń czy coś? I dlatego jak np. przeniosła się do innego miejsca (w jej przypadku na wieś) to jej te objawy zniknęły?
      No i wygląda na to, że w jej przypadku diagnoza boreliozy była pomyłką. To tylko pokazuje jak ważne jest sprawdzić wszystkie inne możliwe przyczyny zanim powie się, że to borelioza.
      Pozdrawiam
        • tajtaja Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 12:56
          konieczna wielowątkowa detoksykacja
          dróg jest wiele ale jeśli jestes pod opieka dobrego homeopaty, to powinien/powinna cię skutecznie wyciągnąć z tego stanu

          podobnie reagowałam na chemię: cudne, dobrej jakości perfumy dawały ostry ból głowy, jakiekolwiek chemikalia tak samo...odkąd detoksykuję organizm, wszystko minęłosmilesmilesmile

          powodzenie
        • margolcia_63 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 13:00
          Czyżby teoria haptenów?
          No to fajnie,że znalazłaś lekarza który w końcu poznał się na twojej chorobie. Tylko ja bym takiej teorii i kuracji nie kupiła nawet za funt kłaków, ale jak pomaga to oczywiście stosuj.
          Wg, mnie to chlamydie i/lub grzyby odpowiadają z nadwrażliwość na zapachy. A jak są zagnieżdżone w organizmie to z tym faktem idzie za tym cała gama objawów. No ale, może pomogą Ci kulki z cukru i nalewki bo Pani Doktor napewno.

          www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=hepteny&source=web&cd=1&ved=0CCEQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FHapten&ei=g1u-TsWaH5HCswbE2LjzAg&usg=AFQjCNEnfM0AkxP5IlegsHSPCRxiIpTONw
              • tosho Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 13:21
                > Po pierwsze mierzi mnie "nabijanie ludzi w butekę"

                Ale o co chodzi? Ona napisała, że jak przenosi się w inne środowisko to jej objawy mijają i czuje się dobrze.


                > po drugie, gdzie znajdujesz potwierdzenia, że to nie borelioza & sp (czyt: zoonozy)

                Objawy boreliozy nie mijają jak ręką odjął po zmianie miejsca pobytu/zamieszkania.


                >Po trzecie, gdzie widzisz złośliwość

                Tutaj widzę: "No ale, może pomogą Ci kulki z cukru i nalewki bo Pani Doktor napewno. "
                • margolcia_63 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 13:36
                  To od początku:
                  Chory człowiek reaguje na wszystko, na zmianę temperatury, wilgotności i ciśnienia atmosferycznego itd. Mnie najbardziej pomaga łóżko nawet bez zmiany otoczenia. Stres w biologicznym znaczeniu mnie powala.
                  Objawy boreliozy zmieniają się b. szybko, można umierać, by za chwilę poczuć się jak młody bóg.
                  A odnośnie złośliwości, jeśli tak odbierasz każdą odmienną od twojej opinię, to masz big problem.
                        • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 16:36
                          Małe sprostowanie. smile
                          No więc: tak, jest to moja historia a nie kogoś innego. smile
                          Poza tym pani doktor (lekarz specjalista chorób wewnętrznych, a przy tym wieloletnia homeopatka posiadająca także aparat Mora) stwierdziła oczywiście grzybicę, jak również Mora wykazała inne bakterie (w tym boreliozę), ale w małej ilości, natomiast problemem numer jeden jest dla mnie potężne zatoksykowanie organizmu (różnymi źródłami - przez silne osłabienie organizmu dwukrotną anoreksją, totalnie niezdrową dietą, niezdiagnozowaną nigdy alergią na mleko i pszenicę, które wcinałam przez ponad 20 lat choć źle się po nich czułam, nadużywanie antybiotyków, branie hormonów, różne bakterie, pasożyty), które wywołało u mnie MCS. I to dlatego detoksykacja jest moim priorytetem, żeby móc w miarę jako tako funkcjonować.
                          Masz rację tosho co do mojego samopoczucia przy zmianie środowiska - wszystko jest jak ręką odjął jak jestem na wsi. Tak więc moja borelioza jest bardzo wyciszona lub w małej ilości natomiast organizm kompletnie nie radzi sobie już z toksynami, które w siebie ładowałam różnymi drogami przy bardzo wyniszczonym i osłabionym organizmie przez tyle lat. Tak więc będę się odtruwać.
                            • tosho Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 17:23
                              stranger84 napisał:

                              > Przepraszam bardzo, ale muszę zapytać: na jakiej podstawie szanowna pani Dr stw
                              > ierdziła u Ciebie MCS? Czy za pomocą poszerzonej diagnostyki laboratoryjnej, a
                              > może innych bardziej zaawansowanych badań ?

                              Jeśli można się wtrącić. Zespół nadwrażliwości na chemikalia (Multiple Chemical Sensitivity) nie jest chorobą samą w sobie, tylko jest to nazwa na zespół objawów. Przyczyny MCS mogą być różne. Specjalnie nigdy nie zgłębiałem tego tematu, bo nigdy nie miałem MCS. Stwierdzić MCS nie jest trudno, bo po prostu pacjent zgłasza, że nie może wytrzymać bodźców w postaci różnych "zapachów", najczęściej tych szkodliwych takich jak dym papierosowy, benzyna, substancje wydzielane z nowych dywanów, z tapicerki nowych samochodów itp. i że powodują one u niego nieprzyjemne objawy.
                              • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 17:29
                                tosho napisał:

                                > stranger84 napisał:
                                >
                                > > Przepraszam bardzo, ale muszę zapytać: na jakiej podstawie szanowna pani
                                > Dr stw
                                > > ierdziła u Ciebie MCS? Czy za pomocą poszerzonej diagnostyki laboratoryjn
                                > ej, a
                                > > może innych bardziej zaawansowanych badań ?
                                >
                                > Jeśli można się wtrącić. Zespół nadwrażliwości na chemikalia (Multiple Chemical
                                > Sensitivity) nie jest chorobą samą w sobie, tylko jest to nazwa na zespół obja
                                > wów. Przyczyny MCS mogą być różne. Specjalnie nigdy nie zgłębiałem tego tematu,
                                > bo nigdy nie miałem MCS. Stwierdzić MCS nie jest trudno, bo po prostu pacjent
                                > zgłasza, że nie może wytrzymać bodźców w postaci różnych "zapachów", najczęście
                                > j tych szkodliwych takich jak dym papierosowy, benzyna, substancje wydzielane z
                                > nowych dywanów, z tapicerki nowych samochodów itp. i że powodują one u niego n
                                > ieprzyjemne objawy.

                                Dokładnie tak, tosho.
                            • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 17:28
                              Stranger84, no niestety, ale nie ma do tej pory badań, za pomocą których diagnozuje się tę chorobę. Natomiast stwierdza się ją po wykluczeniu alergii i na podstawie obszernego wywiadu. Alergii nie mam, zresztą nie można mieć alergii na wszystko wokół. uncertain A mam nadwrażliwość na jakąkolwiek chemię. Gdy trzymam się od niej z daleka - wszystkie objawy mijają jak ręką odjął, mam dużo siły, świetny apetyt, znikają moje migreny, fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia, problemy z krążeniem, koncentracją, zaniki pamięci, labilność emocjonalna... Mogłabym wymieniać i wymieniać to, co mi znika jak nie mam kontaktu z chemią.
                              Zresztą, MCS jest przyczyną wtórną, natomiast pierwotną jest ogromne zatrucie organizmu i problemy z usuwaniem toksyn.
      • tosho Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 17:39
        chorowitka85 napisała:

        > Jeszcze jedno - nie wiem czy wierzycie w szkodliwe działania amalgamatów... W k
        > ażdym razie ja ich miałam 10, w ubiegłym roku wszystkie wymieniłam. I jestem ni
        > mi ponoć bardzo zatruta... Tzn. konkretnie rtęcią.

        To jest dosyć niejasna kwestia. Są osoby, które mają amalgamaty i absolutnie nic im się nie dzieje, a są też takie, które dadzą sobie rękę uciąć, że takie plomby spowodowały u nich objawy (zmęczenie, pogorszenie myślenia, drobne parestezje i inne). Kiedyś się pytałem dentysty (nie "alternatywnego") to powiedział, że od 20 lat nie stosuje takich plomb bo jego zdaniem są niebezpieczne. Ale są też odmienne zdania.
        Jakby nie było rtęć jest toksyną i jeśli można wybrać nowsze plomby, to po co się narażać.
      • tajtaja Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 17:55
        chorowitka85 napisała:

        > Jeszcze jedno - nie wiem czy wierzycie w szkodliwe działania amalgamatów... W k
        > ażdym razie ja ich miałam 10, w ubiegłym roku wszystkie wymieniłam. I jestem ni
        > mi ponoć bardzo zatruta... Tzn. konkretnie rtęcią.

        nie ma o czym mówić, rtęc to rtęć i jest szkodliwa, jelsi ktos nie odczuwa jej skutków, to znaczy, ze wątroba doskonale radzi sobie z usuwaniem trucizn i układ odpornościowy dobrze funkcjonuje
        detoksykację rozpoczyna się od usuwania amalgamatów
        • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.11.11, 18:00
          problem w tym, że niestety przy usuwaniu amalgamatów rtęć się uwalnia i zatruwa organizm. mimo to udało mi się usunąć i wymienić 10 na białe plomby, ale po każdej wymianie czułam się dużo gorzej, dochodziłam do siebie kilka dni (dopadały mnie bardzo silne migreny i objawy neurologiczne).
        • c.carlastory do tajtaja 12.11.11, 18:04
          tajtaja, skoro się detoksykujesz jak wspominałaś wyżej gdzieś, może wpisałabyś się jednak w wątek, który jakiś czas temu założyłam o odtruwaniu się po leczeniu. Nie wiem, tyle ludzi się odtruwa, w pojedynczych hasłach coś wtrąci, a nikt nie pisze. Szkoda.
          • chorowitka85 do c.carlastory 12.11.11, 18:37
            myślę, że dlatego ludzie o tym nie piszą (podobnie jak o naturalnych metodach leczenia), bo są często atakowani przez zwolenników abxów. tak przynajmniej zauważyłam. dlatego coraz mniej osób pisze o naturalnych metodach leczenia i odtruwania i woli zachować to dla siebie spotykając się tylko z krytyką. takie moje spostrzeżenia, być może mylne. uncertain
            ja też np. kiedyś próbowałam podpowiedzieć ludziom z problemami emocjonalnymi i psychicznymi, że może mają jakieś infekcje, grzyby, bakterie, pasożyty, niedobory, ale oni uparcie twierdzili, że nerwica i tylko na mnie "najeżdżano", więc dałam sobie na spokój - niech żyją z pseudonerwicą. uncertain
            • margolcia_63 Re: do c.carlastory 12.11.11, 19:00
              chorowitka85 napisała:


              > myślę, że dlatego ludzie o tym nie piszą (podobnie jak o naturalnych metodach l
              > eczenia),
              Myślę... to chyba za mocno powiedziane, diagnoza pani doktor bezcenna, tylko to jest forum chorych na bb&sp, często ciężko chorych.

              Jest fajne forum homeopatii. ziołolecznictwa i medycyny naturalnej, tam leczy się wszystko, a to jest forum chorych na boreliozę, a nie na zatrucie organizmu i inne zaburzenia.
                • margolcia_63 Re: do margolcia 12.11.11, 20:00
                  Jest zasadnicza różnica, czy się oczyszczasz w trakcie leczenia, czy po nim, bo nie wiem, raz piszesz o oczyszczaniu, że po leczeniu, a teraz, że jeszcze się leczysz. W trakcie po konsultacji z lekarzem prowadzącym, po... też z głową.
                  Wogóle co za mania z tym oczyszczaniem. Od oczyszczania są pewne organy i układy, po prostu muszą dobrze fukcjonować, ot i wszystko.
                  A o jakim ataku piszesz, nie wiem?
                  • mscislaw.zawiedziony Re: do margolcia 12.11.11, 20:34
                    margolcia_63 napisała:

                    > Jest zasadnicza różnica, czy się oczyszczasz w trakcie leczenia, czy po nim, bo
                    > nie wiem, raz piszesz o oczyszczaniu, że po leczeniu, a teraz, że jeszcze się
                    > leczysz. W trakcie po konsultacji z lekarzem prowadzącym, po... też z głową.
                    > Wogóle co za mania z tym oczyszczaniem. Od oczyszczania są pewne organy i układ
                    > y, po prostu muszą dobrze fukcjonować, ot i wszystko.
                    > A o jakim ataku piszesz, nie wiem?

                    Niszcząc bakterie,grzyby płukankami, lewatywami niszczymy te najmniej odporne( a może właśnie te niezbędne) zostawiamy wolą przestrzeń do zasiedlenia.Koto zasiedli wolną przestrzeń, rozmnożą się, te co przetrwały.
                    Oczyszczanie wiąże się z ładem i czystością więc czyszczą sobie jelita(bo tam bród i smród)
                    czyszczą język(bo nalot) a co z płucami to one najbardziej sa narażone na kontakt z "nieczystościami" , jakiś pomysły jak wyczyścić płuca???
                  • c.carlastory Re: do margolcia 13.11.11, 10:24
                    Gdybyś czytała uważniej, wiedziałabyś, że się jeszcze leczę, ale zbliżam do końca, a po leczeniu chcę się oczyścić. Jestem ciekawa doświadczeń innych, m.in. dlatego, że chcę to zrobić z głową. Tyle.
                    A o zwykłym, gdy tylko pada słowo oczyszczanie, margolcia_63 wytacza działa pogardy, impertynencji i wszechwiedzy. Niemiłe, a przede wszystkim nic nie wnosi, wręcz przeciwnie.
          • tajtaja Re: do tajtaja 13.11.11, 01:08
            c.carlastory napisała:

            > tajtaja, skoro się detoksykujesz jak wspominałaś wyżej gdzieś, może wpisałabyś
            > się jednak w wątek, który jakiś czas temu założyłam o odtruwaniu się po leczeni
            > u.

            objawową bb miała moja córka, a po 20 miesiącach abx'ów wg ILADS i całkowitej stagnacji (tak gdzieś od 10 miesiąca) razem z dr postanowiliśmy przerwać antybiotykoterapię i rozpocząć czyszczenie organizmu i dopiero na intensywnym czyszczeniu objawy zaczęły ustępować
            pamiętajmy, ze każdy przypadek jest indywidualny i nie każdy idzie tak samo wg utartego modelu postępowania, pewnie dlatego co osoba, to inne metody które indywidaulnie sa wypracowywane

            po jakimś czasie zaczęlismy czyścić się całą rodziną, bo u każdego z nas wykryto bb ale objawowa była tylko córka


            c.carlastory napisała:
            >Nie wiem, tyle ludzi się odtruwa, w pojedynczych hasłach coś wtrąci, a nikt
            > nie pisze. Szkoda.

            myślę, ze nikt nie lubi być wyśmiewanym i narażonym na kpiny, a takie, niestety panują tu obecnie mody
            bardzo żałuję, że forum nie jest już miejscem wymiany doświadczeń, a momentami przypomina pole walki sad

            nie zapominajmy o tym, ze procedury ILDAS tez ulegaja ewolucji i obecnie zalecana jest metoda mieszna: abx'y + zioła

            • dx771 Re: do tajtaja 13.11.11, 09:09
              tajtaja napisała:


              > myślę, ze nikt nie lubi być wyśmiewanym i narażonym na kpiny, a takie, niestety
              > panują tu obecnie mody
              > bardzo żałuję, że forum nie jest już miejscem wymiany doświadczeń, a momentami
              > przypomina pole walki sad
              >


              Tajtaja to tylko kilka osób nie ma klasy (myślę że nie tylko na forum) i nie ma się co zrażać i przejmować. Tak jest w każdej społeczności.
            • c.carlastory do tajtaja 13.11.11, 10:30
              Widzisz tajtaja, moim zdaniem to jest jednak przykre dla osób zainteresowanych oczyszczaniem, że są tacy jak ty, którzy wiele mogliby powiedzieć, opisać, którzy mają jakieś doświadczenia, a jednak nie chcą się nimi dzielić. To nie jest oczywiście pretensja, rozumiem motywy.
              Nie zgadzam się jednak, że panuje tu moda na wyśmiewanie, jest parę osób, dla których stało się to idee fixe i tyle. Czy to oni mają decydować o tym, czy dzielisz się wiedzą i doświadczeniami i jak bardzo udzielasz się na forum? Nie sądzę.

              Dobrze zatem, ze nasi lekarze ILADS nie bali się w takim samym stopniu wyśmiania i kpin, bo nie mielibyśmy gdzie się leczyć...
              • tajtaja Re: do tajtaja 13.11.11, 12:20
                c.carlastory napisała:

                > Dobrze zatem, ze nasi lekarze ILADS nie bali się w takim samym stopniu wyśmiani
                > a i kpin, bo nie mielibyśmy gdzie się leczyć...


                nie boje się - lata mi to ale nie sprzyja atmosferze na forum
                jest wiele form kontaktowania i wymiany doświadczeń

                a o "swoich" metodach, które zreszta uległy juz pewnym modyfikacjom, pisałam wielokrotnie na forum

                czyszczenie powinno byc bardzo kompleksowe i wielowątkowe pokrywajace zanieczyszczenia chemiczne i biologiczne, pamietac równiez trzeba o suplementacji i witaminach, probiotykach i rzecz bardzo istototna to uszczelnienie jelita (w zasadzie od tego trzeba zacząć), by toksyny ponownie nie przedostawały sie organizmu

                • abi0312 Re: do tajtaja 13.11.11, 18:21
                  Witam.
                  Tajtajo, możesz mi w kilku zdaniach opowiedziec jak to bylo z Twoja corka
                  Ile miala lat jak zaczelas ja leczyc i jakie miala objawy?
                  Bardzo prosze o kilk słów.
                  Moja corka ma 9 lat - dodatni WB.
                  Czasem narzeka na bole w nodze, czesto szczypia ja oczy, które są szkliste i przekrwione, jedna powieka jest lekko napuchnieta. Do tego wyszlo podwyzszone TSH. Siedze teraz w domu i zastanawiam sie co zrobic jutro. Czy konsultowac sie w zakaznym i zaczac od ich leczenia, czy odrazu ILADS. Czy moze z endokrynologiem, ktory byc moze zleci hormony?

                  Mysle tez o dolaczeniu ziół. Dostalam dzis mail od Gummpka ale w glowie mam pustke.
                  Bede wdzieczna za wszelkie podpowiedzi.
                  Pozdrawiam
                  Abi
    • mab62 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 06:00
      Chorowitka85,
      Cieszę się że wreszcie masz diagnozę i odkryłaś co należy robić aby czuć się lepiej.
      Przecież o to właśnie nam chodzi ,by poczuć się lepiej!

      Ignoruj,kąśliwe uwagi Margolci.

      Załóż osobny wątek i dziel się z nami odczuciami z detoksykacji.
      Mnie bardzo to interesuje.To nie tak ,że chelatacja w leczeniu "odkleszczówek" jest niepotrzebna.Sprawdziłam to na sobie,jeśli chodzi o nadwrażliwość na zapachy .
      U mnie odtruwanie podziałało.Niemniej na razie,w trakcie antybiotykoterapii nie mogę kontynuować oczyszczania w takim zakresie ,jak chciałabym.Ale wrócę do tematu po zakończeniu leczenia.

      Niemniej,przygotuj się że może nie być łatwo.
      Przed chelatacją i w trakcie monitoruj poziom minerałów.
      To ważne poziom:Mg,Zn,Cu,Ferytyny... itd.,a w razie niedoborów uzupełniaj braki.

      Życzę powodzenia z chelatacją i mocno trzymam kciuki za powodzenie Twojej kuracji.
      Pozdrawiam.

      • mab62 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 06:09
        Jeśli chodzi o stosowanie amalgamatów,to niestety w wielu krajach,m.inn.w Polsce są w stosowaniu do tej pory.
        Dlaczego,zobaczcie:
        www.youtube.com/watch?v=vLGd8MM5Te4
        www.youtube.com/watch?v=KH_kN7-yFKE
        Osobiście,znam kilka osób u których doszło do pogorszenia stanu zdrowia po nieprawidłowym usuwaniu plomb amalgamatowych.
        Dlatego mam tu filmiki instruktażowe,jak należy usuwać amalgamaty.
        www.youtube.com/watch?v=MgIUrj7s3PA
        www.youtube.com/watch?v=4qvNf4NVZvI&feature=related

        • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 06:28
          tajtaja, mab62, dzięki za słowa otuchy!
          jestem przygotowana na objawy uboczne oczyszczania, właściwie to jestem gotowa na wszystko, byle by tylko kiedyś było lepiej. bo tak jak teraz nie mogę dłużej żyć - w izolacji od otoczenia, ludzi, świata... a tylko tak jestem w stanie jako tako unikać chemii choć w dzisiejszym świecie to graniczy niemal z cudem. sad
          co do amalgamatów to u mnie właśnie tak było - po ich usunięciu nastąpiło znaczne pogorszenie mojego stanu zdrowia. uncertain
          • rottka Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 11:06
            Cieszę się, że napisałaś tego posta. Mam podobnie, wszystkie objawy neurologicznej boreliozy, ale w kontakcie z nowymi np. ubraniami, meblami, gazetami, płynami, perfumami itp. Każda nowa rzecz w domu, a przecież codziennie pojawia się ich co najmniej kilkanaście (np. opakowania po spożywkach) Od dwóch lat koszmar bólu głowy, karku, szyi trwa. Przechodzi po kilku, kilkudziesięciu minutach po wyjściu z domu, sklepu. Zapachy bombardują również. Co ciekawe, na Mora również wyszła mi pszenica i mleko, czego nie podejrzewałam nawet. Mleko uwielbiam, podobnie jak makarony, pierogi i pieczywko. Po odstawieniu minęły mi problemy z cerą, a walczyłam całe życie wink
            Na razie robię badania i szukam.
            Będę śledzić Twój wątek. Pozdrawiam.
            • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 12:04
              rottka, witaj. smile
              u mnie to samo - reaguję na każdy najmniejszy rodzaj chemii. meble, gazety, dywany, nowe ubrania, perfumy, płyny, lakiery, pasty - to dla mnie koszmar. podobnie jak jedzenie zawierające najmniejsze nawet ilości chemii. gdy nie mam z tym kontaktu - czuję się świetnie. jak mam - tragedia, nie jestem w stanie funkcjonować, uciekam od tego, bo wstrzymuję oddech, nie jestem w stanie wdychać wtedy powietrza.
              ja jutro kupuję leki homeopatyczne, a we wtorek zaczynam pierwszą sesję aparatem Mora.
              • rottka Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 15:25
                Co będziesz robić na Mora? (jak to brzmi smile) Oczyszczanie z toksyn? Skąd jesteś?
                Jakie masz konkretnie objawy tych uczuleń? Ja reaguję dokładnie na to samo. "oddechowo" Na szczęście nie mam raczej pokarmowych. Masz borelkę? wyszła Ci w badaniach krwi? Napisałaś, że się leczysz, jak długo, i żadnej poprawy? w tych uczuleniach?
                • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.11.11, 16:02
                  rottka, objawy, które mi się pojawiają w kontakcie z chemią to:
                  - utrudnione oddychanie (po prostu jakby psychicznie mnie boli, że to muszę wdychać, nie chcę, aż nie wiem co się ze mną z tego powodu dzieje, dziwnie się zachowuję, i mam płytki oddech, wstrzymuję powietrze)
                  - natychmiast migreny i ogólne bóle głowy
                  - coś się dzieje z moją skórą, zaczyna być sucha, mam wrażenie, że pali mnie
                  - suchość w buzi
                  - nieregularne bicie serca
                  - derealizacja i depersonalizacja, mgła umysłowa
                  - problemy z pamięcią, koncentracją, jestem trochę jak odurzona, we śnie
                  - zmęczenie, brak siły
                  - uczucie niedotlenienia, braku powietrza
                  - problemy z krążeniem, jest mi bardzo zimno, żyły i naczynka stają się bardzo widoczne, sine
                  - agresywność bądź/i stany lękowe, ataki paniki
                  Reaguję tak na chemię w jakiejkolwiek postaci. uncertain
                  Jak jest przy tym dopływ świeżego powietrza (otwarte okno) to jeszcze jestem w stanie jakoś wytrzymać, ale jak nie to muszę zwiewać, bo mam wrażenie, że zaraz oszaleję.
                  Aparatem Mora będę odtruwana i będę mieć wybijanego grzyba i bakterie. Borelia wyszła mi z Western Blota IgG dodatnie i IgM wątpliwe (bo był tam obecny niespecyficzny antygen p41).
                  Jestem z Warszawy.
                  Leczyłam się najpierw antybiotykiem (zupełnie na coś innego, ale działał na boreliozę). Po nim była masakra. Później pół roku ziołami według protokołu Buhnera. Brak poprawy, wręcz coraz gorzej z powodu coraz to większej ilości toksyn w organizmie.
                  Teraz będę się odtruwać, bo to jest moim zdaniem najważniejsze w moim przypadku. Homeopatią i Mora będę też wybijać patogeny.
    • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.02.12, 17:39
      chorowitka85
      Nie jesteś sama, też mam nadwrażliwość na zapachy chemiczne i nie jest to typowa alergia.
      U mnie wzięło się to od zatrucia rtęcią (plomby amalgamatowe) i późniejszych ekspozycji na
      środki chemiczne. Nikt tego nie potrafi zdiagnozować niestety. Oczywiście i ja 100% nie mam, ale
      wiele czynników na to wskazuje. Nie każdy organizm w jednakowym stopniu potrafi usuwać toksyny z organizmu, a rtęć jest baaaardzo toksyczna. Jest na szczęście sposób( i to nie drogi) na sprawdzenie, czy ta teoria jest prawdziwa. Jest to tzw. chelatacja. Doustne podawanie chelatora w odpowiednich dawkach przez odpowiednio długi czas (10 tzw. cykli) i obserwowanie samopoczucia. Chodzi o "Kwas Alfa liponowy"(ALA). Nie ma innego bardziej pewnego
      sposobu na zbadanie, czy jest zatrucie rtęcią. Chelatorem tym można oczywiście również usunąć rtęć z organizmu i pozbyć się dolegliwości związanych z zatruciem tym metalem.
      Rtęć upośledza min. wątrobę, która nie wydala toksyn z organizmu tak jak potrzeba i generalnie jest duży chaos w organizmie, możliwa grzybica. Żaden lekarz nie prowadzi takiego leczenia, jedyny sposób, to leczenie na własną rękę.
      • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.02.12, 18:41
        Nie można edytować, więc chciałem się poprawić i coś dodać.
        Grzybicę ma WIĘKSZOŚĆ zatrutych rtęcią. Sama grzybica też może
        powodować/wywoływać nadwrażliwość na chemię.
        U mnie znacznie się pogorszyło ostatnio po stłuczeniu świetlówki w pokoju (objawy od grzybowe i typowe objawy przewlekłego zatrucia rtęcią)
        Niby nie duża ilość rtęci, ale jak to mówią "ziarnko do ziarnka i przebrała się miarka"
        Niedługo też będę się kurował i mam nadzieję wyjść z tego.Pozdrawiam.
        • ewel-ajn Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.02.12, 19:10
          Mieszkam w pokoju w którym jakieś półtora roku temu rozbiłam termometr rtęciowy. W moim poprzednim miejscu zamieszkania, było to jeszcze w wynajmowanym pokoju na studiach również rozbiłam termometr rtęciowy. Trzeba mieć talent nie powiem ale stało się. Jak szalona kilkakrotnie za każdym razem sprzątałam ale wiadomo że kuleczki rtęci nie tak łatwo dokładnie zlikwidować i odkurzaczem(uświadomiłam sobie również dopiero że przecież rtęć pozostała przez następny okres czasu w worku odkurzacza, echhhh ) czy zamiataniem. Sama się straszyłam na początku ale potem o tym zapomniałam. Na szczęściu już nie istnieją( o ile się nie mylę) termometry rtęciowe.
          Kwas alfa liponowy jest zalecanym , przynajmniej przez dr K suplementem w leczeniu boreliozy. Jest bardzo silnym przeciwutleniaczem.
          Jak dokładnie miałaby wyglądac taka chelatacja? Skąd masz takie informacje? Możesz coś podlinkować ewentualnie?
          • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.02.12, 20:20
            Metodę/protokół opracował Dr. chemii Andrew Cutler, który sam był zatruty rtęcią.
            Napisał książkę, a tu masz link do tłumaczenia fragmentu. Są tam też inne informacje o rtęci i jej wpływie na organizm.
            www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=9&Itemid=82
            oraz do forum, gdzie ludzie przeprowadzają chelatacje tą metodą (głównie swoich dzieci, ale nie tylko) i też jest sporo do poczytania o tej metodzie.
            www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/
            Poza samym chelatorem, trzeba się zaopatrzyć w odpowiednie witaminy i minerały i podawać
            w określonych(wysokich) dawkach.

            Dodam na koniec, że ten suplement/chelator ALA (brany przez osobę zatrutą rtęcią) tak jak zaleca producent lub jeszcze inaczej może poważnie zaszkodzić na zdrowie, bo przekracza barierę krew-mózg i po prostu wyprowadzi rtęć z tkanek i wprowadzi do mózgu. MUSI być brany co 3 godziny non-stop, nawet nocą, by utrzymać stałe stężenie we krwi i w małych podzielonych dawkach na początku. Tak przez 3 dni i potem może być przerwa 3 dni i znowu 3dni brania.
            Nie można przeprowadzać chelatacji, gdy ma się plomby amalgamatowe, lub miało się kontakt z rtęcią niedawno. Dopiero po 3 mieś od ostatniej większej ekspozycji. Podobno zbicie świetlówki to za mała ekspozycja, ale profilaktycznie odczekuję.
            To tak w telegraficznym skrócie.
            • elene72 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 12.02.12, 22:36
              Witam,
              poruszony przez was temat bardzo mnie interesuje, podane strony są mi znane;
              szkoda, że nie ma ani jednego lekarza, którego interesuje ten temat (a może coś się zmieniło?)
              do k.pop: czy są dostępne jakieś miarodajne badania?
              mój email to:
              elene72@gazeta.pl

                • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 19:28
                  10 plomb. Woow. Nie dziwię się w takim razie, że masz takie problemy, tym bardziej, że
                  brałaś antybiotyki. Ja miałem 2 plomby i raz w życiu wziąłem antybiotyk.
                  Nie mam też aż takich problemów zdrowotnych jak Ty.
                  Pewnie nie ujawniłyby się nawet, gdybym unikał przynajmniej ostrej chemii.
                  Przemyśl kwestię chelatacji, ale trzeba sporo poczytać na ten temat, by nie popełnić błędu.
                  • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 20:20
                    no masakra u mnie, w dodatku usuwałam je w odstępach mniej więcej 3-tygodniowych, a to podobno za często w naszych polskich warunkach bez odtruwania i zabezpieczeń... uncertain

                    jestem z Warszawy, jest tu Centrum Chelatacji na ul. Dzikiej: www.warszawa.chelatacja.com/
                    myślisz, że mogłabym tam przeprowadziś odtruwanie z rtęci?
                    boję się sama za to zabierać...
                    • tajtaja Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 22:06
                      chorowitka85 napisała:

                      > no masakra u mnie, w dodatku usuwałam je w odstępach mniej więcej 3-tygodniowyc
                      > h, a to podobno za często w naszych polskich warunkach bez odtruwania i zabezpi
                      > eczeń... uncertain
                      >
                      > jestem z Warszawy, jest tu Centrum Chelatacji na ul. Dzikiej: www.warszawa.chelatacja.com/
                      > myślisz, że mogłabym tam przeprowadziś odtruwanie z rtęci?
                      > boję się sama za to zabierać...



                      jesli juz chcesz sie chelatować dożylnie, to wybierz gabinet z certyfikatem tow. chelatowego, np ten:
                      www.drmarkiewicz.pl/
              • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 21:01
                Można poczytać co nieco np. tu www.occup-med.com/content/6/1/2
                oraz tu - tłumaczenie z brytyjskiego pisma "Toxicology"
                www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=21&Itemid=77
                Na pdm.org.pl są tłumaczenia z tego renomowanego dziennika i chyba mają się pojawiać kolejne.
                Są też odnośniki do bibliografii. Można jeszcze pogrzebać więcej. Mnie artykuły z tych stron i praktyczne doniesienia ludzi na forach wystarczą.

            • ewel-ajn Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 22:10
              A jakie Ty masz objawy że podejrzewasz u siebie zatrucie rtęcią? Gdzie i jak można w Polsce zbadać ewentualne poziom metali ciężkich w organizmie? Wiem że istnieje coś takiego jak badanie z włosa?
              Ja na szczęście nie posiadam żadnych plomb amalgamatowych. Piszecie poniżej że po zażywaniu ''chemii'' czyli dużej ilości leków, jeśli chodzi o borelioze abx-ów stan zdrowia się pogarsza? Jak to się ma do siebie?
              • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 13.02.12, 23:40
                Ja nie mam plomb od 20 lat, problemy zaczęły się 14 lat temu i dolegliwości stopniowo narastały
                z każdym kontaktem z zapachami chemicznymi (wrażliwość na coraz słabszą chemię). Objawy nie były/nie są jakieś szczególne i nie wzmacniały się specjalnie, ale bardzo specyficzne i raczej trudne do opisania tak dokładnie. Czerwone, delikatne gardło od 14 lat Charakterystyczne szczypanie w nosie, coś jakby chłód w płucach i dziwne szczypanie w żołądku. To po lekkiej chemii lub krótkim kontakcie z nieco mocniejszą. Przy dłuższym(więcej niż jeden wdech) kontakcie z lekką dochodziły kujące bóle w piersiach itp. Tego typu objawy trwały od 2 dni do 2 tyg. po kontakcie.
                Teraz reaguję na niektóre gatunki grzybni(takie domowe) zawrotami głowy, nierówną pracą serca,
                dzwonieniem w uszach, lekkimi, dziwnymi mdłościami i nadwrażliwością na dźwięki. W zasadzie to te same objawy mam od ostatniej ekspozycji na rtęć, ale nasiliło się potem od grzybni.Zacząłem też reagować na uprane materiały(firanki, ubrania). Ponadto doszły problemy z jelitami ostatnio(grzybica).
                Musiałem też odstawić pewne produkty żywnościowe i wg. mnie miało to związek z wdychaniem chemii.
                Zresztą objawy, to sprawa indywidualna. Każdy inaczej je odczuwa i ma inny organizm.
                Zatrucie rtęcią nie musi nieść ze sobą jakichś strasznych objawów. Są zatrucia o bardzo
                różnym nasileniu objawowym. Ponadto - nigdy nie mogłem utyć, mam sporą niedowagę.
                To oznaka szwankujących nadnerczy, a tam min osadza się rtęć. Robiłem kiedyś badanie włosa w Biomolu i z niego można coś tam wyczytać. Jest to jakaś podpowiedź, ale nic ponadto.
                Te badania też wskazują u mnie na możliwe zatrucie rtęcią.
                Trzeba wiedzieć jednak jak je zinterpretować pod kątem zatrucia rtęcią. Są specjalne reguły obliczeniowe, które jednak dają dużo dokładniejszy wynik, jeśli badanie było robione w "Laboratorium Doctor's Data" w USA. Takie badanie można zrobić za 93$.
                Jako, że mnie nie stać na takie badanie obecnie, wolę zrobić ok. 10 próbnych cykli chelatacji, które dadzą większą pewność diagnostyczną.
                Pisząc o antybiotykach miałem na myśli to, że są częstym powodem powstawania grzybicy, a grzybica jest związana czasami z zatruciem rtęcią. Gdyby ktoś podejrzewał u siebie zatrucie rtęcią przy jednocześnie stwierdzonej boleriozie, to ja bym najpierw usunął rtęć, która miesza w organizmie jeszcze bardziej. Może się też okazać że to nie bolerioza, znając medycynę i przykład powyżej.
                  • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 00:22
                    A i zapomniałem o jednym, mam stałe od 14 lat swędzenie/drapanie w przewodzie pokarmowym.
                    Mija ono, gdy jestem na wsi lub w górach. Więc tu mam trochę podobnie jak chorowitka.
                    Jak tylko zaczynam przejeżdżać przez miasta, drapanie stopniowo powraca.
                    Wątpię jednak bym nie zareagował na chemię np. w górach, choć nie próbowałem.
                • elene72 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 00:36
                  Przeczytałam Twój wątek "Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię" - wiele można się z niego dowiedzieć!
                  Ja jedynie podejrzewam zatrucie rtęcią, w latach 70-tych i 80-tych stosowano takie plomby i ja takie miałam i na jakimś etapie te plomby mi pousuwano.
                  Ewentualne zatrucie rtęcią może osłabiać ukł. odpornościowy, który z kolei potrzebny jest w walce z chorobą zakaźną - i w takich kategoriach rozpatruję kwestię usuwania rtęci.
                  Pozdrawiam
                  ps. na marginesie chciałbym dodać że boreliozę mam potwierdzoną testem i jestem po leczeniu
                    • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 07:15
                      k.pop, mam wiele objawów bardzo podobnych do Ciebie przy najmniejszym kontakcie z chemią - coraz słabszą i przy coraz krótszej ekspozycji. przeraża mnie to.
                      pochodzę ze wsi. gdy obecnie mieszkam w Warszawie. po przeprowadzce moje problemy baaardzo się nasiliły. moje śluzówki wciąż wyglądają i "zachowują" się jakbym reagowała alergicznie. są podrażnione, bardzo delikatne, gardło zaczerwienione, wciąż wysuszone, w nosogardzieli gromadzi się jakaś ropa, czasem wychodzą kulki, "swędzą" mnie dziąsła, zatoki. oprócz tego boli głowa, pojawia się silna derealizacja, uczucie szaleństwa, duszności, otępienie, dziwne problemy z mięśniami... gdy jestem na wsi problemy znikają!!!!! oczywiście POD WARUNKIEM, że nikt nie rozpyla przy mnie perfum, dezodorantu, nie pierze w zwyczajnym proszku do prania, nie zmywa podłogi jakimś płynem, nie ma nowego dywanu czy mebli itd. ... no i gdy nie zjem niczego z nawozami bądź przetworzonego. wtedy jest OK, czuję się prawie całkiem zdrowa!!!
                      to, co mnie zaintrygowało to oprócz tego silne migreny w pomieszczeniach, gdzie palą się świetlówki. nie umiem tego wyjaśnić, ale mi po prostu rozsadza wtedy głowę i mam inne dziwne objawy...
                      obecnie jestem na antybiotyku i po znieczuleniu dentystycznym (miałam chirurgicznie usuwaną ósemkę) - i ścięło mnie z nóg. jestem potwornie słaba. uncertain bardzo źle znoszę chemię w lekach. sad
                      kurcze, nie mam pojęcia jak się zabrać za tą chelatację. sad już tyle przeszłam diagnoz, tyle prób leczenia... ręce mi opadają. sad
                      • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 10:46
                        Dzięki za dzielenie się swoimi obserwacjami. To upewnia mnie jeszcze o tym, że to u mnie kwestia
                        zatrucia rtęcią.
                        Odnośnie dziąseł, to czy jest to uczucie jakby były poocierane od szorstkiego pożywienia, takiego jak np.orzechy, czy tosty?
                        Ja zauważyłem dość dawno u siebie, że dziąsła po takim jedzeniu są podrażnione, ale to mijało.
                        Uznałem to za naturalną rzecz. Ostatnio mimo, że jadam w miarę "miękkie" jedzenie, mam cały czas
                        w niektórych miejscach podrażnione dziąsła.
                        Też kują Cię w gardło bąbelki od napojów gazowanych?
                        Ja nie piję od paru lat z tego min. powodu. To akurat było tylko podczas picia.
                        Oczywiście gardło szczypie przy jedzeniu np ziemniaków i przy wielu innych produktach, ale do
                        tego już przywykłem.
                        Wizyta u dentysty nawet kontrolna jest dla mnie ryzykiem. Idę jako pierwszy pacjent, by
                        nie było oparów chemii. Nie chce mi się nawet myśleć o wizycie połączonej z wstawianiem plomb (kompozytowych oczywiście). Ostatnio byłem z 7 lat temu i niezbyt dobrze się czułem po wizycie(wstawianie plomby). Teraz może być tylko gorzej.
                        Co do diety, to poczytaj na pdm.org. Najlepiej odstawić produkty zawierające siarkę, p.mleczne, cukry (te z owoców też), węglowodany proste(min.pieczywo) gluten i wszystko co zawiera drożdże.
                        Ja jestem na takiej diecie od 2 tyg. W jelitach się uspokoiło, ale nie ma cudów, nie znikną
                        wszystkie dolegliwości. Podczas chelatacji też najlepiej być na tej diecie.
                        Ja na razie tylko testuję taką dietę. Teraz będę włączał stopniowo produkty i obserwował samopoczucie. W ten sposób sprawdzę jaki produkt (z jakiej grupy) ma na mnie wpływ(
                        poza tymi , które odstawiłem dawno temu).
                        Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Są po prostu produkty mogące pogarszać samopoczucie u ludzi zatrutych. Np.Siarka w produktach mobilizuje rtęć i można się gorzej czuć przez to.
                        Wszystko o tym jest na www.dzieci.org.pl/forum/chelatacja-wedlug-a-cutlera/
                        Na pdm.org.pl jest lista produktów i wyjaśnienia o co tu chodzi.
                        • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 14:30
                          k.pop - tak, to podobne uczucie z tymi dziąsłami, podobnie wszystkie śluzówki!
                          niesamowite z tą siarką, bo ja właśnie bardzo źle się czuję po produktach bogatych w siarkę, np. cebula, czosnek, kapusta, ryby.
                          tak, po napojach gazowanych mam problem z wszelkimi śluzówkami. nie pijam.
                          ogólnie to jestem na diecie bezmlecznej, bezcukrowej, bezglutenowej. jadam sporo węglowodanów, ale złożonych (kasza jaglana i gryczana, amarantus). z prostych to nawet słodkich warzyw nie jadam. o owocach nie wspomnę.
                          dzięki wielkie za cenne wskazówki!
                          wiesz... przykro mi, że też cierpisz, ale jednocześnie nie masz pojęcia jak się cieszę, że "spotkałam" na swojej drodze kogoś, kto wie, co ja przeżywam w związku z tą chemią...
                          • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 18.02.12, 22:53
                            Mam podobne odczucia chorowitka. Przypadkiem trafiłem na tę nazwę choroby i na to forum.
                            Moje cierpienia, to nic w porównaniu z Twoimi, ale jest trochę podobieństw. Dodam jeszcze, że dwa tygodnie temu sądziłem że mam jakąś nową, nie znaną nikomu chorobę, powstałą z jakiejś mega genetycznej wrażliwości na chemię. Tym czasem okazuje się, że mam i tak dość mocny organizm, biorąc pod uwagę poziom mojego zatrucia rtęcią, która jest silną i podstępną trucizną. Mogło być dużo gorzej. Porównuję się w tym momencie do innych ludzi, bo Ty miałaś jednak dużo do czynienia z rtęcią.
    • chorowitka85 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 07:31
      co mogę jeszcze powiedzieć to to, że podczas usuwania tych nieszczęsnych amalgamatów zaczęły mi szwankować nadnercza (pojawił się nadmiar androgenów i w związku z tym lekki hirsutyzm) oraz tarczyca, którą zawsze miałam idealną, a tu nagle tsh zaczęło się przemieszczać coraz bardziej w kierunku niedoczynności. sad
      odżywiam się zdrowo zgodnie z kombinacją diety według pięciu przemian, przeciwgrzybiczej i według grupy krwi. nie łączę węglowodanów i białka w jednym posiłku. mimo tego mam słabe trawienie, największy problem z tłuszczami i białkiem.
            • k.pop Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.02.12, 19:21
              Mogę podać maila na priv, ale nie można wysłać do Ciebie wiadomości. Jest komunikat, że nie aktywowałaś profilu.
              Na grzyby reagujesz tak samo jak na chemię? U mnie zupełnie inaczej się to objawia. Z grzybami jest dużo większy problem. Objawy opisywałem wyżej. Ja póki co nie reaguję na białe i czarne pleśnie. Natomiast miałem styczność ostatnio z jakimś żółtym grzybem, który rósł na podłodze drewnianej. To po nim mam ostatnie objawy. Miejsce gdzie on się pojawił to mój pokój i zmuszony
              jestem spać poza nim. Wietrzenie nic nie daje, a w pokoju jest teraz sucho, bo to po rozlanej wodzie się on pojawił. Mam plan spryskać cały pokój octem, który podobno zniszczy zarodniki. Wystarczy, że wejdę na minutę do tego pokoju i jest potem problem.
                  • rich69 Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 16.02.12, 20:59
                    Nadwrazliwosc na chemie i grzyby to pierwsze objawy jakie spostrzeglem w mojej chorobie, oprocz tego mialem stwierdzona chlamydie i mykoplazme oraz mocno przekroczone normy rteci i miedzi, miedz pochodzila z rur rozprowadzajacych wode w mieszkaniu a rtec z plomb amalgamatowych i z rozbitego termometru.Najgorsze byly tanie perfumy,srodki piorace i czyszczace, tanie wyroby skorzane oraz almadehyt z mebli i dywanow. Plesnie, pieczarki i drozdze. Piekarnie czy dzial z pieczywem to musialem omijac przynajmniej na 100 metrow. Oczywiscie plomby mialem zle usuniete, krotkotrwale pogorszenie. Nawet leki homeopatyczne nie tolerowalem, cukier mleczny lub alkochol. Pozniej znalazlem leki homeopatyczne w jedynej na swiecie wytworni na wodzie byly to produkty firmy King Bio z USA. Dzisaj po ponad dwudziestu latach meczarni jestem okazem zdrowia,oczywiscie pod warunkiem ze trzymam sie z daleka od drozdzy i cukrow. Ostatnio lecialem do USA i na lunch serwowano pizze, do tego zmeczenie i stress dalo mi posmak tego co przechodzilem dawno temu. Na szczescie trwalo to kilka godzin.
    • xanonymous Re: MCS - Zespół Chemicznej Nadwrażliwości 14.06.20, 15:06
      może masz nadwrażliwość na promieniowanie elektromagnetyczne - bo ponoć i takie coś istnieje... ale ja tam nie wiem.... translate.google.com/translate?hl=&sl=en&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fen.wikipedia.org%2Fwiki%2FMultiple_chemical_sensitivity&sandbox=1

      Na migreny ponoc pomaga suplementacja magnezu.... po róznych preparatach magnezu można mieć rozwolnienie/przyspieszony pasaż jelitowy... możliwe że chelat magnezu pozbawiony jest takich działań - np. firma Olimp co robi suple dla kulturystów ma taki chelatowany magnez. 400mg magnezu to dzienne zapotrzebowanie człowieka na magnez włączając to zawartość magnezu w posiłkach (picie kawy czy herbaty wypłukuje magnez bo wiecej się go wysikuje z moczem wtedy). Trzeba pić sporo czystej wody... Nie wiem co ci się stało u dentysty? w jaki sposób wylądowałaś na rezonansie? piszesz zbyt skrótowo... przy niektórych zznieczuleniach dentystycznych oprucz środka znieczulającego dodane są środki rozkurczające naczynia krwionośne... co by środek znieczulający lepiej przenikał do tkanek... ale niekiedy znieczulenie może spowodować rozkurcz wszystkich naczyn krwionośnych w człowieku a nie tylko w szczęce... ciśnienie spada... i mdlejemy.... szczególnie jak człowiek ma ze zdenerwowania zwężone naczynia... i naglę nastepuje ich rozprężenie i tracimy przytomnośc... no można też być uczulonym pewnie na te środki... pewnie od antybiotyków rozwalone jelitą są.... co odtruwa krew? wątroba? w jakim stanie wątroba? ALAT, ASPAT inne badania nawątrobę? na wątrobe chyba dobrze robi cholina zawarta np. w lecytynie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka