taboko 08.11.12, 19:57 pękające naczynia krwionośne to mój problem rutyna i zwiększona dawka vit c już nie pomaga co jeszcze mogę wcinac ,żeby pomogło ? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
taboko Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:02 nik nie miał problemów z żyłami? Odpowiedz Link
4lu Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:17 Ja mam. Nie z żyłami, tylko właśnie z drobnymi naczynkami, co mi zresztą popsuło moja nieskazitelną cerę oraz...biust. Nie mam na to pomysłów innych niz kremy, toniki i maseczki do cery naczynkowej. Na nogach też mam "pajączki", tam smaruje żelem z kasztanowca. Kiedyś moja lekarka rodzinna przepisała mi cos w tabletkach, żeby to zahamować, ale to działało krótko, potem znów zaczęły mi sie robić kolejne pająki. Nazwy nie pamietam (a co za niespodzianka, że nie pamietam ) Oczywiście pajączki przypełzły razem z innymi żyjątkami Odpowiedz Link
4lu Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:22 Przypomniało mi się, że widziałam reklamę jakiegoś specyfiku doustnego przeciw żylakom, może to by sie nadalo? Ja tego osobiście na oczy nie widziałam. A może jednak lekarz mógłby cos przepisać? Tak sobie myślę, że sama też może powinnam coś brać na wzmocnienie tych naczyń, ale jakoś w obliczu większych problemów całkiem zapomniałam o urodzie Odpowiedz Link
taboko Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:29 takie problemy to nie problemy tylko fanaberie i pikuś,żylaków nie mam a cera ok chodzi o przykurcze i jak wyprostuję palce dłoni lub stóp to wszystko strzela i robią się siniaki krew leci z nochala , z dziąseł i nie jest to lekkie zabarwienie tylko fontanna lekki uderzenie siniaki itp Odpowiedz Link
4lu Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:34 O, kurczę. To ile Ty chorujesz? Ja miałam krwotoki z nosa na początku, teraz rzadko i słabe. Koniecznie poproś lekarza o cos, to nie żarty, przecież może ci pęknąć w takim miejscu, gdzie zrobi sie z tego powazny problem. Odpowiedz Link
taboko Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 22:46 4lu napisała: > O, kurczę. To ile Ty chorujesz? Ja miałam krwotoki z nosa na początku, teraz rz > adko i słabe. Koniecznie poproś lekarza o cos, to nie żarty, przecież może ci p > ęknąć w takim miejscu, gdzie zrobi sie z tego powazny problem. właśnie myślę ,że te najbardziej poważne już za mną kilka lat temu jutro odbieram wyniki z badań krwi a 30 idę na 21 kroplóweki tu zacznie się cyrk z żyłami jak będą pękac dlatego chce je trochę wzmocnic Odpowiedz Link
basia-morena Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 08.11.12, 23:18 A w jakiej formie brałaś rutynę? Może trzeba zmienić formę, by się lepiej wchłaniała? Czy pijesz olej lniany lub tran? Pozdrowienia Odpowiedz Link
mab62 Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 09.11.12, 08:31 Taboko ,jeśli u Ciebie problemem naczyniowy związany jest z czynną infekcją atypową w ścianach naczyń,to trudno coś doradzić poza kontynuowaniem leczenia. U mnie na krwotoki z nosa coś pomogło,na pękające naczynia włosowate i duże siniaki-nic nie pomaga. Mogę napisać co brałam wewnętrznie(bez efektu):olej lniany,olej kokosowy,olej z wiesiołka,cynk,Wit C,Wit.b comp,rutynę,GSE,wit.K 2.Piłam (piję) też:liść pokrzywy,liśc babki lancetowatej,korzeń arcydzięgla,kwiat nagietka,ziele skrzypu polnego. Tego ,czym smarowałam zewnętrznie też dużo-efektu brak. Lekka poprawa po maści z GSE i liziną. No ,może wit K 2 w dawce 100 mcg dziennie pomogła na krwotoki z nosa ? Może spróbuj,brałam z Solgaru: www.iherb.com/Solgar-Natural-Vitamin-K2-100-mcg-50-Veggie-Caps/15190 W sumie poza czynną bart,babesją ?,nie mam pomysłu na te naczynia. Pozdr. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 09.11.12, 09:17 A to: - www.doz.pl/leki/s1607-diosmina Próbowałyście? Odpowiedz Link
zielarz22 Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 09.11.12, 10:32 Przeczytaj ten zamknięty wątek.Parę rzeczy na pewno Ci się sprzyda. forum.gazeta.pl/forum/w,26140,114022622,,Zyly_jak_dbac_chronic_i_wzmaciac_.html?v=2 Olejków nie trzeba używać. Odpowiedz Link
basia-morena Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 09.11.12, 14:45 Moje propozycje do rozważenia: kwiaty i liście kasztana do picia i do okładów lub kąpieli, warto naciąć liście tataraku i też je brać do kąpieli. Łatwo je poznać, bo aromat jest nie do pomylenia. Dalej, polecałabym też kąpiele i okłady w wywarach ze słomy owsianej. Dalej - żelatyna, galaretki, salcesony itp, czyli w innym dialekcie kolagen. Z innych surowców rutynowych możliwych do zakupu w sklepach zielarskich: ziele ruty, fiołek trójbarwny, kwiat stokrotki, liście poziomki. Jeśli stosujesz skrzyp, to trzeba go pogotować przynajmniej 15 minut, by wyciągnąć z niego krzem. Nie wiem, co to żnaczy, że masz zwiększoną dawkę witaminy C. W razie czego, to na Allegro można kupić spożywczy kwas L-askorbinowy na kilogramy i tym sobie wzmacniać dawki. Dzienna dawka 2 gramy dla większości osób to jeszcze nie nadmiar. Warto jeść aronię i jej przetwory. Jeśli masz dostęp, to teraz jest sezon na jagody kaliny. One są bardzo smaczne, ale trzeba je najpierw przemrozić w zamrażarce i potem przegotować, aby zgubiły część goryczki i nie spowodowały rewolucji w brzuchu. Potem po dodaniu pigwy i miodu do smaku - miooodziooo... Niektórym nie pasuje zapach kwasu masłowego z kaliny, ale to sprawa gustu, z czym się co komu kojarzy. Kalina i aronia mają dużo witaminy K. Pozdrowienia Basia Odpowiedz Link
taboko Re: namiernie pękające naczynia krwionośne 09.11.12, 16:54 dzięki za odświeżenie pamięci zapomniałam o niektórych wątkach biorę rutinoskorbin,vit c 1000 z rutyną i liśc oliwny ,co chodzi o preparaty z kolagenem źle się po nich czuję wzmagają się bóle więc nie wiem czy tego dziadostwa nie dokarmiam i nie zaczynają krętki szalecmyślę ,że zdecydowanie Tak Odpowiedz Link