Dodaj do ulubionych

Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka.

08.01.13, 23:07

Witam ponownie.
Nie mogę przypomnieć sobie hasła sprzed 2 lat, więc piszę pod nowym nickiem.
Wtedy pisałam jako Luthien1979, w wątku "Borelioza u 5-miesięcznego dziecka".

Niestety dzisiaj wracam na forum, nie po to żeby napisać, że dziecko ma się dobrze. Zaczynamy leczenie od nowa, walczymy z większą ilością wrogów i bardziej zaawansowaną infekcją.
Ale po kolei. Po krótce nasza historia.

Dziecko ugryzione przez kleszca w wieku prawie 5 miesięcy. Kleszcz zbadany metodą PCR - zarażony Borrelia Burgdorferii. Rumień po 3 tygodniach od ukąszenia.

Wtedy też rozpoczęte standardowe leczenie w szpitalu zakaźnym - 2 tygodnie niskimi dawkami Ospamoxu.

Po tych 2 tygodniach (tylko i wyłącznie dzięki pomocy ludzi z tego forum, za którą bardzo serdecznie dziękuję) nawiązaliśmy kontakt z lekarzem ILADS.

Leczenie przedłużone o kolejne 6 tygodni: Ospamox + Summamed. Oczywiście probiotyki i Nystatyna. Bez diety - dziecko na piersi, a potem z powodu braku apetytu, na mm.

Koinfekcje wtedy, po ok.4 tygodniach od ukąszenia: wszystkie ujemne (CBDNA Poznań).

Przez ok. 1.5 roku względny spokój. Dziecko prawidło się rozwija, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Rośnie jak na drożdżach, choruje raczej rzadko, ma apetyt i siłę do biegania niemal cały dzieńwink
Mimo tego, choć wszyscy w rodzinie mówili, że jestem przewrażliwiona i dziecko jest okazem zdrowia, zaczełam zauważać pewne anomalie.

Przede wszystkim STANY PODGORĄCZKOWE. Dziecko budzi się rano z temp. 36,6, a już po niecałej godzinie, codziennie, temperatura rośnie do 37,3- 37,5. I tak przez cały dzień, w nocy spada. Oczywiście wg pediatry to taka uroda + jak dziecko się trochę zmęczy to ma prawo mieć wyższą temp.

Mąż zauważył że małej szybciutko bieje serduszko. Zrobiliśmy EKG i Echo: prawidłowa budowa serca, żadnych wad, TACHYKARDIA WTÓRNA, najprawdopodobniej wywołana jakąś infekcją wirusową lub bakteryjną (kardiolog świetny, niestety nie zorientowany w temcie bb). Od tej pory sami sprawdzamy dziecku akcje serca i zawsze jest ona podwyższona: 110 - 140 uderzeń/min.

Poza tym sporadyczne bóle nóżek (nie intensywne, raczej napadowe, naprawdę rzadkie, dziecko wspomina o nich mimochodem. Nieduże problemy z koncentracją (być może wynikające z wieku, sama nie wiem), dosyć niespokojny sen (budzi się może raz, dwa razy w ciągu nocy, pyta o mamę albo tatę i sama zasypia). Niekoniecznie wiążę te objawy z chorobą, choć wiem, że są dla niej charakterystyczne.

Morfologia Ok, za wyjątkiem:

LEUKOCYTY: 5,4 tyś (norma 6 - 17), regularnie spadające z 12 tyś jak dziecko miało 3 miesiące.
LIMFOCYTY: 63% (norma 25-50)
skaczące TSH, co drugie badanie w normie lub podwyższone do ok. 5,4 (norma 0,3 - 4,9), konsultacja endokrynologiczna: do obserwacji, narazie bez leków.

Bez cienia wątpliwości wróciłam do tematu boreliozy.

Zrobiłam bb i koinfekcje w Synevo (Kraków) i CBDNA.
W obu labach BARTONELLA dodatnia. (miano :640 w klasie IgG - wg lekarzy ILADS bardzo wysokie jak na przebytą infekcję).
Borelioza ujemna w obu klasach, w obu labach, tak jak i Mykoplasma, Chlamydia, Babesia, Anaplasma. Toxo wątpliwa w klasie IgG, ujemna w IgM.
WB na bb w obu negatywne, (prążek p41 obecny).

Cudem udało nam się dostać do doktor B i mamy zestaw: Rif + Rulid + Tini.

Kolejne badania - tym razem w Zabrzu.

P/ciała ANA - ujemne
Anaplasma, Chlamydia, Myco - ujemne
WB i Elisa na BB - ujemne
Bartonella w klasie IgM - ujemna

BARTONELLA w klasie IgG - dodatnia
KKI - wynik POZYTYWNY! w obu klasach.


Czyli sprawdziły się nasze najgorsze przypuszczenia - iż mimo iż leczyliśmy na etapie rumienia, nie udało nam się wyleczyć BB. Te cholerne koinfekcje!!!


Nigdy w życiu nie miałam jeszcze takiego doła;-(

Czy są na forum (oprócz bardzo pomocnej Grybelki) inni rodzice chorych dzieci? Co znajdę jakiś wątek, to niestety kończy się na kilku postach.

Może ktoś wie, co u weteranek w leczeniu dzieci takich jak: ren.ika, anetaryd, anyx27, venla i innych?
Potrzebuję, żeby ktoś wlał we mnie chociaż kroplę nadziei...

Z góry bardzo wszystkim dziękuję, sama też obiecuję pomóc jak tylko będę umiała.
Obserwuj wątek
    • zazule Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 00:12
      Nie wiem jak teraz sie ma córka Reniki ale jak mialm z nia kontakt to skonczyła leczenia i zsuwała na nartach i wszystko było oksmile Ona była dosc powaznie chora.

      Objawy sa takie ze 90 % procent rodzciców by nie zauwazyło. Nawet trudno powiedzic czy to napewno objawy ale zobaczycie po reakcji na leczenie. Nie wkręcaj sie w czarne mysli bo nie ma powodu.


      pozdr
      zaz
      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 22:58
        Dzięki Zazule! Czytałam wątek Reniki jak Biblię, cieszę się że Maja dobrze zniosła leczenie.

        Jasne, że się wkręcam, gdyby to o mnie chodziło to pewnie bardziej racjonalnie bym do tego podeszła, ale dziecko - wiadomo, człowiek drży przed każdą wizytą u lekarza. Trafiło nam się np. kilku pediatrów, którzy nas nieźle nastraszyli m.in. białaczką (spadjące gwałtownie leukocyty, sińce pod oczami (pojawiły się nagle, jakieś 2 msc temu), powiększone węzły chłonne, OB ciągle 16).

        Niestety 3 świetnych wg mnie lekarzy ILADS powiedziało, że to ewidentne objawy bb i blo. Jeden planuje leczyć conajmniej rok, drugi i trzeci do ustąpienia objawów + 3 msc . Żaden z nich nie wspomniał nawet, że być może wszystko jest OK , wręcz przeciwnie, nastraszyli mnie mocno. Blo wg nich jest w zbyt wysokim mianie jak na infekcję nieaktywną, bb niedoleczona przez koinfekcje i brak agresywnego leczenia na etapie rumienia. Mam tylko wieelką nadzieję, że nie będę musiała malutkiej męczyć dietą i antybitykami aż rok;-(
        Tylko te objawy są takie mało specyficzne, ciężko wydedukować. Na szczęscie mąż-pragmatyk, hamuje moje matczyne zapędy do nadinterpretacji.

        Jeszcze raz dziękuję za twój komentarz, pewnie wiesz, jak się na te odp czeka...
          • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 23:43
            Wiem i to. Kosultowałam pasożyty u dr O. Szereg badań ujemnych, choć wiem, że to o niczym nie świadczy.
            Przed leczeniem ILADS odrobaczyłam córkę, niestety nie Zentelem, tylko Vermoxem. Żałuję teraz że nie powalczyłam o Zentel, ale tak się pechowo złożyło, że nie załatwiłam recepty na Zentel na czas, a koniecznie chciałam zacząć anytbiotykoterapię jak najszybciej. A teraz nie chcę córki obciążać dodatkowym lekiem, łudzę się, że Tini też trochę podziała.

            Dr O. mówił, że wskazane przed rozpoczęciem właściwego leczenia bb i blo, jest właśnie przeleczenie pasożytów i spółki. Ponoć siedzą te krętki w tych pasożytach jak w czołgach! (albo ja głupia, źle zrozumiałam?).

            Naprawdę dziekuję za każdą sugestię.
      • ren.ika Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 27.03.13, 09:18
        Wywołana napiszę smile U Majki wszystko dobrze, skończyła 10 lat. Oprócz alergii nic przewlekłego jej nie dolega. Normalne, aktywne dziecko, narty, rolki, rower, do tego świetnie się uczy. Ma cechy, które spokojnie można wyszukać na liście "objawów Bb", ale uważam, że to jej osobnicze atrybuty (np. deficyty uwagi, łatwa pobudliwość układu nerwowego, etc).
        Z mojej subiektywnej perspektywy wypływa jeden wniosek - trzeba wiedzieć, kiedy przerwać leczenie. Dać szansę układowi odpornościowemu dziecka. Patrzeć na konkretne objawy, nie na wyniki. Nie przypisywać chorobie wszystkich negatywnych zachowań dzieci, bo one wypływają najczęściej z fazy rozwojowej i naszych błędów wychowawczych. Mieć "medyczne" oko, a nie matczyne. Skupianie się na nadmiernej obserwacji rzutuje na dzieci nasze lęki, a to prosta droga do nerwicy. Jestem też zwolennikiem łagodniejszego leczenia sprawdzonymi, bezpiecznymi antybiotykami, nawet jeśli potrwa to dłużej.
        Można przez to przejść i zapomnieć. Nam się udało smile
        • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 27.03.13, 18:42
          O Matko Święta! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że zaglądnęłaś na forum. Próbowałam Cię namierzyć, ale ostatnie posty jakie znalazłam to chyba z 2010 roku.

          Twój wątek to prawdziwa skarbnica wiedzy na temat boreliozy u dzieci. Czerpię z niego informacje na różnych etapach leczenia. Dziękuję w imieniu wszystkich początkujących rodziców, kórzy trafiają na forum.

          Super, że Majka nie musiała już nigdy wracać do antybitykoterapii i że dobrze się czuje.
          Cieszę sie, że napisałaś, że dobrze radzi sobie w szkole. Zastanawiałam się, jak taka długa terapia wieloma lekami, plus dieta i cały ten reżim wpływają na psychikę dziecka.

          Moja córka też ma sporo tych osobniczych atrybutów które sprawiają, że jak na nią patrzę to widzę krętkawink.
          A stąd jak wiadomo tylko krok do obłędu. To właśnie to matczyne oko.
          Na szczęście mam w domu męża, który choć zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, ma dużo więcej dystansu do leczenia dziecka. Ja ciągle wynajduję nowe objawy i przypisuję je boreliozie, a on je eliminuje np. przyprowadzając do domu kolegę ze zdrowym trzylatkiem, który dokładnie tak samo się zachowujewink

          Mam nadzieję, że bliżej końca leczenia będziemy mieć mniej wątpliwości, bo narazie leczenie do ustąpienia objawów to jak dla mnie leczenie w nieskończoność. Oczywiście mamy dobrego lekarza ILADS i włśnie znaleźliśmy rozsądnego pediatrę + wyżej wspomnianego męża, więc może się uda zrobić to w rozsądnych ramach czasowych.
          Zamierzamy też posiłkować się kilkoma badaniami m.in. CD 57, LUAT, LTT, w nadziei, że ich wyniki choć trochę rozwieją nasze wątpliwości.

          Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za czas który poświęciłaś, żeby się udzielić w naszym wątku. Czuję się zaszczyconawink

          Dużo zdrowia dla Majki i niech Was już nigdy żadne kleszcze nie ATATUJĄ!



          • ren.ika Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 28.03.13, 19:17
            Czuję się lekko skrępowana, ale dziękuję smile Dzieliłam się historią, ale każdy i tak wybiera swoją drogę, i za nią jest finalnie odpowiedzialny. Maja nie była leczona agresywnie, ani też zbyt długo (choć się dłużyło wink, i to dzisiaj uważam za najlepszą decyzję. Luthien, brawa dla męża za czuwanie nad kobiecymi emocjami, to jest naprawdę potrzebny czynnik w całym procesie. Tak jak nie wolno się poddawać walkowerem, tak też nie należy pielęgnować w sobie poczucia beznadziei. Dzieciaki będą zdrowe i stosunkowo łatwo je leczyć. Jeszcze nie jedno ukąszenie przed nimi, taka prawda. Majka miała kolejne, liczę się z tym, że te wakacje też mogą przynieść kontakt, bo jedzie na obóz harcerski do lasu. To taki przykład na to, że fobie rodzicielskie też są do opanowania smile
            Świątecznie życzę Wam nadziei i odwagi.
    • bamba-ryla Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 09:03
      Witaj
      Domyślam się, że się niepokoisz, ale moim zdaniem te symptomy, które podajesz są bardzo często obecne u wielu zdrowych dzieci. Być może niestety Twoje dziecko ma przetrwałą infekcję, a może po prostu to zupełnie coś innego, lub tez jest całkiem zdrowe.
      O ile ten stan podgorączkowy też by mnie pewnie zaniepokoił, o tyle tętno u dziecka (domyślam się że ok. 2 letniego) ma normę właśnie do 110-140ud/minutę i nie jest to żadną anomalią. To samo udział % limfocytów, dziecko do 4 roku życia ma inne normy dla rozmazu, i wręcz porządane jest aby miało przewagę limfocytów nad granulocytami (tzw. rozmaz odwrócony). Poziom leukocytów jest niemal w normie, czy dziecko w trakcie lub trochę przed morfologią nie miało wirusówki jakiejs?

      Co do badań. Wyniki dziecka to TYLKO przeciwciała. Tylko! Kompleksy to też tylko immmunologia. NIe da się ich po chorobie szybko usunąć, one po prostu sa i krążą, dotąd, aż organizm się ich pozbędzie. Immunologia jest tak wielką zagadką nawet dla samych naukowców.
      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 23:12
        Dzięki Bamba-ryła!

        Wiem, że te symptomy to można pod wiele chorób/ niechorób podciągnąć.
        Doczytałam wcześniej o limfocytach, to mnie bardzo nie martwi.
        Leukocyty prawie w normie, ale spadły nagle (w ciągu 2-3 msc) z kilkunastu tyś.
        Tętno - wg pediatry i kardiloga, zdecydowanie za wysokie w stanie spoczynku. Idziemy do innego kard pod koniec msc. zobaczymy co powie.
        Te stany podgorączkowe nie podobają się lekarzom.

        Niestety nie było u nas ostatnio żadnej wirusówkiwink Mała w zasadzie nie choruje, poza kilkoma zapaleniami gardła, które wyleczyliśmy bez abx.

        Zgadzam się z tobą co do wiarygodności badań immunologicznych, to jedna wielka zagadka, zwłaszcza w tej chorobie. Ale co nam pozostaje w diagnozowaniu bb?

        Na marginesie, sama od 4 lat mam przeciwciała ANA i ANCA w dosyć wysokim mianie, przypisywano mi tocznia, Leśniowskiego-Crohna, twardzinę, a ja zaszłąm w ciąże (w trakcie której p/ciała były nieoznaczalne), urodziłam zdrowe dziecko, mam zero objawów którejkolwiek z tych chorób - a już się chcieli mną specjaliści zająćwink

        Jeszcze raz dziekuję za komentarz.
      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 23:23
        Za każdym razem robimy cały panel, nie pisałam bo nie chciałam wydłużać pierwszego posta.
        Poza podwyższonego (co drugie bad) TSH, 2 razy (na 4) ft3 podwyższone, ft4 zawsze w normie.
        Endokrynolog kazał zrobić usg tarczycy i jak wszystko OK - kontrolować te 3 parametry co 3 msc. Pod koniec stycznia to zrobimy.

        Wg lekarzy ILADS te wyniki są typowe dla odkleszczówek.

        Dzięki za komentarz, piesku z łąki!
    • madziaifilip Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 14:07
      Witaj, jestem mamą prawie 12 letniego chłopca i aniołka śp. Madzi (14 dni). Nasz wątki na forum to :

      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,134350122,134350122,Dzieci_z_borlioza_wrodzona_z_dodatnimi_wynikami.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,133696294,133696294,Moja_historia_zaczynam_leczenie.html
      Poczytaj. Ja leczę się od 11 miesięcy wg ILADS a syn od 9 miesięcy. Nasze historie są na forum, dla mnie to co piszesz jest jasne i klarowne- miałabym takie same spostrzeżenia. Życiowy dramat straty dziecka jakiego doświadczyłam wiele mnie nauczył: nic nie bagatelizować i 5 razy sprawdzać. Dzięki takiemu właśnie podejściu wierzę że i ja i syn jesteśmy na jedynej dobrej drodze do tego by normalnie żyć, choć czasem lęk o niego paraliżuje mnie a moje serce krwawi- nie poddajemy się. Spokojnie podejdź do tematu, bo tylko spokój, cierpliwość i pokora jest słusznym sprzymierzeńcem w tej chorobie. Wiem że się boisz, ale będzie dobrze. Jest forum, są mamy takie jak My- nie jesteś z tym sama. Więc jeśli masz pytania, pytaj. Pozdrawiam,
    • analogkid Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 18:14
      Witam

      Nie przesądzałbym tak od razu ze borelioza sie uaktywniła - badania jakie zrobiłas przeczą jedne drugim.

      Wszędzie borelioza ujemna (p41 w WB jest swoisty dla masy różnych drobnoustrojów z E.Coli włącznie wiec tutaj absolutnie nie ma sie czym sugerować - ma go mnóstwo osób), jedynie KKI u Wielkoszyńskiego - dziwna sprawa, ale wiele razy w tym labie badania wychodziły u różnych osób wręcz sprzecznie - nie zagłębiam się w ten temat. Zrobiłbym te kompleksy gdzie indziej dla porównania i dla własnego spokoju

      Objawy jakie opisujesz to tez takie trochę naciągane - jak dobrze podpowiadają 90% rodziców nic by nie zauważyło.

      Co do bartonelli to jestem przekonany ze badając 20 zdrowych dzieci niektórym wyjda podobne wyniki w IgG, to tylko immunologia a tam jest wiecej niewiadomych niz odpowiedzi. to młody ciągle rozwijajacy sie ogganizm Zadne z badan nie potwierdza ani nie zaprzedza chorobie, tym bardziej w IgG. Jestes pod opieką lekarza wiec pytaj o wszystko, drąż temat jesli lekarz jest przekonany ze należy leczyć to jakis czas mozna sprobowac i zobaczyc efekty.

      I przede wszystkim NIE WKRĘCAJ SIĘ głębiej, przynajmniej nie na tym etapie !

      pozdrawiam i jestem przekonany ze wszystko jest dobrze
      • uruz2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 22:06
        Leczę swoje dziecko. Masz bardzo dobry zestaw dla córci. Obserwuj i pij litrami melisę. Wiem jaka to trauma dla matki. Ja mogłam wprowadzić tetrę, więc leczenie trochę inne.

        roksy, doksy, tini

        Ty tak nie możesz, ale pomysł z rifą świetny. Dzieci na ogół naprawdę dobrze reagują. Lżej znoszą kurację, nieco szybciej zdrowieją.

        Pozdrawiam !!!!
        • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 23:50
          Przepraszam, szukam szukam, ale chyba niedokładnie. Ile lat ma twoje dziecko?

          Melisę daję małej, bo znudzona już wodą i rumiankiemwink

          Cieszę się, że wg ciebie to dobry zestaw. Zaproponowany przez obie dr Beaty, z tym, że jedna proponowała Citrosept zamiast Tini, ale dr O. bardzo krytycznie zareagował na łączenie Citro z antybiotykiem.

          Potwierdzasz to, co powiedzieli nam lekarze ILADS, że dzieci lepiej niż dorośli reagują na leczenie. I tego się trzymam, bo inaczej bym zeszławink

          Powodzenia w waszych zmaganiach z chorobą i bardzo dziękuję za odpowiedź.
      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 09.01.13, 23:34

        Dzięki Analogkid.

        Niestety, nie jeden a trzech lekarzy jest przekonanych, że nie ma co zwlekać, sprawa jest poważna.
        Mam wielką nadzieję, że uda nam się zakończyć leczenie w ok 6 miesięcy, ale wiadomo, poleczymy- zobaczymy.
        Wiem, że KKI w Zabrzu bardzo często wychodzą dodatnie, sama nie wiem co na ten temat sądzić, ale raczej przychylam się do opinii, że to po prostu bardziej dokładne i wiarygodne bad niż pozostałe, typu ELISA czy WB.

        Postaram się nie wkręcać głębiej, tfu tfu, mam przed oczami tego kleszcza co się w w nóżkę dziecka wkręcił!

        • pies_z_laki_2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 10.01.13, 16:26
          > Wiem, że KKI w Zabrzu bardzo często wychodzą dodatnie, sama nie wiem co na ten
          > temat sądzić, ale raczej przychylam się do opinii, że to po prostu bardziej dokładne
          > i wiarygodne bad niż pozostałe, typu ELISA czy WB.

          To po pierwsze.

          A po drugie kto sobie robi to konkretne badanie? Tylko ci, którzy mają jakiś problem, czyli już wyselekcjonowani z populacji czyli statystycznie rzecz biorąc prawie sami chorzy. Zdrowy takiego badania nie ma potrzeby robić, więc nic dziwnego, że co badanie to wynik pozytywny.
          • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 10.01.13, 21:55
            No niestety logiczne to co piszesz, chociaż wolałabym przeczytać, że często wychodzą fałszywie dodatniewink

            Na ostatniej konferencji ILADS w Bostonie, nic o KKI jako wiarygodnej metodzie diagnostycznej nie wspominali (albo nie doczytałam). Nasz lekarz ILADS kazał zrobić LTT i WB, ale nic nie mówił o kompleksach. Zrobiliśmy z własnej inicjatywy, przy okazji wyjazdu do Zabrza w celu zrobienia koinfekcji. Martwi mnie też to, że w KKI wyszła nam dodatnia bb nie tylko w IgG ale i w IgM.

            • margolcia_63 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 11.01.13, 02:18
              79luthien, temat jest przykry, ale jak w życiu, tragedia przeplata się z komedią....
              Uruz napisała, że melisę to powinnaś pić ty, a nie dziecko. smile
              Ja tak to zrozumiałam, że musisz próbować się uspokoić.

              Wszystkie badania w kierunku zakażeń są do bani, ale jeśli już to ja polecam dr.W. Dziecko najprawdopodobniej zostało niedoleczone, (6 tygodmi w fazie rumienia?) teraz już nie popełnisz tego błędu. Na pocieszenie dzieci łatwiej się leczą, musisz tylko pilnować by łapało jak najmniej dodatkowych zakażeń.
              • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 14.01.13, 23:00
                No, to my teraz zdecydowanie pod wozem. Jednocześnie z diagnozą córki dowiedziałam się o ciężkiej chorobie taty.

                Wiem wiem, że ta melisa to miała być dla mnie, choć młodej też się przydawink

                O dr W. mam jak najlepsze zdanie. Nie tylko doradził jakie badania wykonać i kiedy (na jakim etapie antybiotykoterapii), ale nawet w trakcie tego krókiego pobierania krwi, dał nam wiele cennych rad nt leczenia.

                Za nami 1 msc abx i drugi (tygodniowy) cykl Tini.

                Napewno zauważyłam, że dziecko mniej się poci, zawsze po drzemce budziła się z mokrymi włoskami, pociły jej się też nóżki - od ok. 3tyg tak nie jest. Temp. w sypialni ciągle taka samawink

                Stany podgorączkowe nadal się utrzymują, ale od 2 tyg ani raz nie były wyższe niż 37.3.

                Malutka jest bardzo dzielna jeżeli chodzi o przyjmowanie leków. Niestety muszę ją budzić o 23 na Rif i to nasze największe utrapienie - wrzeszczy wtedy rozbudzona i pluje tym pomarańczowym płynem na wszystkie strony. A przez to, że nie możemy jej w nocy umyć po Rif ząbków - już po 5 tyg są one mocno żółte;-(

                Z dietą na początku było OK, ale od paru dni nudzi, że chciałaby dostać "coś dobrego". Chociaż nie planowałam, to chyba muszę wprowadzić popcorn i frytki, inaczej jedynym jej smakołykiem będzie Rulid (o smaku bananowym).

                Co sądzicie nt mleka owsianego i ryżowego? - szukałam na forum, ale nie ma zbyt wyczerpujących info. Córeczka uwielbia oba. Świetnie też połyka Tini jak może popić mleczkiem, a nie wodą.

                Tyle z naszego pola bitwy, jeszcze raz dziękuję za wszystkie komentarze.
                • pies_z_laki_2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 15.01.13, 11:01
                  Ja uwielbiam "mleko" migdałowe i kokosowe smile
                  Nie wiem jak u dzieci, czy takie w proszku można dawać, czy lepiej robić samodzielnie?

                  Słodycze? Może owocowe galaretki domowej roboty (z mrożonki), pieczone jabłka z miodem, domowe batony z suszonych owoców i płatków owsianych, ptasie mleczko z jogurtu z przecierem owocowym, albo oblane gorzką czekoladą, suszone daktyle jako przegryzka, biszkopt z mąki migdałowej albo ciasto z kaszy jaglanej, kasza jaglana albo brązowy ryż z owocami albo bakaliami, naleśniki z twarogiem na słodko (z mąki bg. choćby z mąki gryczanej pół na pół z ryżową z brązowego ryżu), lizaki domowej roboty, panna cotta z "mleka" kokosowego, placki z mąki owsianej z duszonymi jabłkami albo przecierem owocowym itd itp...

                  Przepisy znajdziesz w sieci.
                  • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 15.01.13, 17:38
                    pies_z_laki_2 napisała:

                    > Ja uwielbiam "mleko" migdałowe i kokosowe smile
                    > Nie wiem jak u dzieci, czy takie w proszku można dawać, czy lepiej robić samodz
                    > ielnie?
                    >
                    > Słodycze? Może owocowe galaretki domowej roboty (z mrożonki), pieczone jabłka z
                    > miodem, domowe batony z suszonych owoców i płatków owsianych, ptasie mleczko z
                    > jogurtu z przecierem owocowym, albo oblane gorzką czekoladą, suszone daktyle j
                    > ako przegryzka, biszkopt z mąki migdałowej albo ciasto z kaszy jaglanej, kasza
                    > jaglana albo brązowy ryż z owocami albo bakaliami, naleśniki z twarogiem na sło
                    > dko (z mąki bg. choćby z mąki gryczanej pół na pół z ryżową z brązowego ryżu),
                    > lizaki domowej roboty, panna cotta z "mleka" kokosowego, placki z mąki owsianej
                    > z duszonymi jabłkami albo przecierem owocowym itd itp...
                    >
                    > Przepisy znajdziesz w sieci.

                    ...ale tu są owoce... = cukier!
                    • pies_z_laki_2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.01.13, 13:03
                      > ...ale tu są owoce... = cukier!

                      Ale twoje dziecko musi jeść, prawda? Musi jeść witaminy w naturze, zresztą owoce wcale nie są zakazane, tylko ograniczone ilościowo (ale nie żyjemy na samych ananasach...) i nie wszystkie owoce dopuszcza się przy diecie przeciwgrzybiczej (jabłka są wręcz zalecane).

                      A jeśli łaknie słodyczy, to chyba owoce są lepszym rozwiązaniem, niż drożdżówka z budyniem i lukrem? Poza tym to ma być dodatek do jedzenia, a nie jedyne pożywienie, bo nikt nie jada kilka razy dziennie posiłków na słodko smile

                      Nie chcesz skorzystać z podpowiedzi, to się przecie nie narzucam, to twój wybór.
                      • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 15.01.13, 17:35
                        Nie wiem czy mleko kozie można, ale na pewno można serki kozie, tyle, że moja córka stwierdziła, że są ohydne. Jogurt naturalny ze stewią, płatki owsiane gotowane dołozone do zimnego jogurtu naturalnego dosłodzone ksylitolem - mało - lub stewią -stewie możesz używać.
                        Mam świetny przepis na murzynka i ciasteczka zbożowe, wszystko na mące razowej. Jutro wrzucę linki.
                        Na ciasteczka pamiętam:
                        pól kostki masła miękkiego prawdziwego, 5 łyżek mąki żytniej razowej (ja mieszam 2000 z 750), szklanka płatków jęczmiennych lub owsianych błyskawicznych i szklanka bakalii tj. płatki migdałów orzechy, siemie lniane, słonecznik, ja daję płatki jaglane, płatki orkiszowe - zestaw zależy od Ciebie, 4 łyżki prawdziwego ciemnego kakao, dwa jajka, dosładzamy ksylitolem i stewią (ja daję dwie 0 3 łyżeczki ksylitolu i stewi na czubek łyżeczki)
                        Wszystkie składniki mieszamy łyżką w misce, trzeba troche cierpliwości aż wszystko się ładnie ze soba połączy. Potem robisz kulki i spłaszczasz, ja nabieram dużą łyżka ugniatając o brzegi miski i zsuwam na blachę wyłożoną papierem, troszkę spłaszczam i na 15 min do 180 st z termoobiegiem. Gotowe, szybkie, zdrowe, a moja córka je uwielbia.
                          • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 15.01.13, 17:58
                            znalazłam, tu jest przepis na murzynka i ciasteczka. Tam gdzie jest cukier wystarczy go po prostu nie dawać, nic złego się nie dzieje wszystko wychodzi pyszne - oczywiście dla wyjałowionych z cukru dzieci i słodyczy dzieci.
                            panikanka.wordpress.com/tag/maka-zytnia/
                            To jest zmodyfikowany przeze mnie przepis na pancakesy z gruszką - bez gruszki smile
                            1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej 2000
                            1 szklanka maślanki - ja daję jogurt naturalny
                            1,5 łyżeczki sody oczyszczonej - ja daję 1 łyżeczkę
                            2 duże jajka
                            2,5 łyżki drobnego cukru lub cukru pudru- bez cukru stewia, ksylitol
                            + cynamon oczywiście
                            Wszystkie składniki wrzucić do naczynia i dokładnie wymieszać widelcem, na samym końcu dodając
                            Smażyć na rozgrzanej patelni, delikatnie nawilżonej olejem, z obu stron, na jasny brązowy kolor, odwracając na drugą stronę gdy na powierzchni placka pojawią się pęcherzyki powietrza.
                            tu jest link do tej strony,
                            www.mojewypieki.com/przepis/orkiszowe-pancakes-z-gruszka
                            mąki kupuję na stronie bogutyn młyn.
                            • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.01.13, 14:21
                              Dziewczyny, dzięki za przepisy!

                              Wczoraj miałam wolne, od rana siedziałam w garachwink
                              Zrobiłam i naleśniki i ciasteczka zbożowe, racuchy z cukini i gołąbki i kotleciki mielone. Mała myślała, że to Święta...
                              Oczywiście nie dałam jej wszystkiego naraz, ale chciałam wypróbować przepisy, a że miałam trochę czasu to zrobiłam hurtem.

                              Chyba rzeczywiście za jakiś czas wprowadzę owoce. Dr Ozimek też ostrzegał, że takie małe dziecko nie powinno być pozbawione (przynajmniej niektórych) w codziennej diecie. Zacznę od wyciśniętego soku z grejpfruta, potem kwaśne jabłka i może mrożone jagody?

                              Postaram się unikać ww w czasie naszego tygodnia z Tini, żeby grzyba nie kusić.

                              Córka powiedziała, że oddałaby wszystkie zabawki za banana;-( To był jej ulubiony owoc przed leczeniem.
                              • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.01.13, 18:28
                                piszę tylko i wyłącznie na podstawie zaleceń naszej lekarki z Katowic dr P, córka w swojej diecie ma całkowity zakaz jedzenia owoców i warzyw innych niż zielone, żółte i białe (z wyjątkiem rzepy, nie jest wskazana), na wizycie pani doktor powiedziała, że niektórzy tolerują zielone jabłka i kiwi, ale ona nie poleca, a ja nie mam zamiaru testować na dziecku. Córka je szczypiorek w dużej ilości, przemycam zielona pietruszkę, brokuły, kalafiora, fasolkę szparagową, cukinię, kapustę kiszoną (bez marchewki) i ogórki kiszone - w dużych ilościach, żółtą i zieloną paprykę i rzodkiewkę, sałata itd. szpinak - jak się dobrze doprawi to nawet dziecko to zje. Zupa fasolowa, grochowa i żurek są u nas bardzo często, kapusta z grochem, gołąbki z kapusty włoskiej tylko z farszem z indyka, cebulki, pietruszki korzenia i czosnku, bez sosów pomidorowych, gotuje się to w wywarze z pietruszki selera pora - można z tego zrobić tez gołąbki bez zawijania. Majeranek i zioła bardzo wskazane. jak ktoś lubi lepić pierogi to z mąki orkiszowej świetnie wychodzą - u nas jest to domena babci, ugotowane można poporcjować np po 5 szt. i zamrozić. nie wiem czy robisz dziecku rybę w folii w piekarniku? To tez bardzo szybki obiadek, do tego kapusta kiszona z odrobiną cebulki i oleju z pestek winogron. Rybę lepiej jest kupić świeżą w większym markecie, poporcjować (np. dorsz, pstrąg, łosoś) i samemu zamrozić bez tej całej warstwy lodu jaka jest na mrożonych rybach.
                                Mam nadzieję, że to się przyda Tobie i innym mamom, ja tez chętnie dowiedziałabym się co gotujecie swoim dzieciakom. Kazda informacja jest cenna
                                • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.01.13, 22:13
                                  Olcia, mam kilka smacznych przepisów, dziś wieczorem i jutro mam niestety "zadanie domowe" to napisania z pracy, ale najpóźniej w piątek dodam kilka pomysłów na potrawy dla dzieci na diecie.

                                  No i sama nie wiem co zrobić z tymi owocamisad (tzn tylko grejpfrutem, kwaśnym jabłkiem i jagodami)? Może rzeczywiście za duże ryzyko?

                                  Suplementuję malutką Transfer Factor Classic, Sanostolem na zmianę z Kidabionem + tran. Widomo, że to nie to samo co wit z owoców i warzyw, ale może te kilka (daj Boże) misięcy wytrzyma...
                                    • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 17.01.13, 19:29
                                      Właśnie wróciliśmy z wizyty w Katowicach, i jeszcze raz powtarzam słowa lekarki "całkowity i bezwzględny zakaz cukrów a w owocach są cukry", powiedziała też, żeby nie przesadzać z tymi zdrowymi - ciastami i ciasteczkami, bo po rozmowach z pacjentami bardzo często potwierdza się,, że u tych pacjentów którzy objadaja się ciastami zrobionymi z produktów dozwolonych występuje grzybek. Tak więc wszystko z umiarem.
                                  • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 17.01.13, 20:04
                                    w moim watku Borelioza u 10 latki napisałam jakie warzywa córka je, zapomniałam jeszcze o świerzym ogórku, ale w nim to praiwe sama woda jest, zo to w pozostalych warzywach jest naprawde sporow witamin, do tego wszystko to co jest w platlkach: w orkiszowych jęczmiennych jaglanych itd, itp, i całej reszcie zdrowego, dozwolonego jedzenia, to wydaje mi sie, że na zwykłym powszechnym, szybkim jedeniu tyle dobra domu nie ma.
                                    Ja daję centrum junior, tran i rutynoscorbin, planuje kupic chlorelle i może tego czystka spróbować, muszę to przemyślec jestem na gorąco po wizycie mam burze w mózgu

                                    współczuje wam tych przejść z tabletkami, córka ma 10 lat i połyka wszystko oprócz duomoxu bo jest niepowlekany i się przykleja do języka, rozgniatam go i mieszam z herbatką mietową, ona to łyka (dla mnie to po prostu cuchnie), zuch dziewczyna
                                    Pozdrawiam, życzę wytrwałości.
                                    osobiście uważam, że dla takich małych dzieciaków leki powinny być w zawiesinie, ale niestety jak widac tak nie jest, to przykre
    • edzia221 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.01.13, 22:22
      A jak Pani dziecko znosi samo podawanie leków? Łyka np tabletki? Jak radzicie sobie z Tini? My mamy metronidazol i nie daje sobie tego w niczym podać, ma 2 lata i 9 mies ale tabl nie potrafi połykać, nie wiem jak to wszystko obejść do tego ma zinnat w zawiesinie i summamed niestety zinnatu też nie chce połykać. MOże Pani znalazła już jakiś patent na podawanie takim maluchom?
      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 14.02.13, 01:13
        U nas jakiś koszmar.

        Po 2 miesiącach leczenia zrobiliśmy Elisę na Candida Albicans. Wynik DODATNI w klasie IgM, ujemny w IgG i IgA.

        Co teraz? Odstawiamy wszystkie antybiotyki??? Czy kiedykolwiek będziemy mogli do nich wogóle wrócić? Przecież Candida jest bardzo trudna do wyleczenia, a co dopiero jak jest perspektywa ponownej długotrwałej antybiotykoterapii?

        I co z Rifampicyną, jedynym lekiem, który można stosować u dziecka w tym wieku na bartonellę - nie powinno się przerywać przedwcześnie jej stosowania, bo bakteria się na nią uodparnia.

        Najdziwniejsze jest to, że dziecko nie ma żadnych oczywistych objawów grzybicy, typu nalot, biegunki, pleśniawki itd. Leczenie i dietę (restrykcyjną) znosi świetnie, wydawało nam się, że jesteśmy na dobrej drodze do wyleczenia.

        Ma oczywiście inne poważne objawy np. tachykardię, ale wiązaliśmy je raczej z boreliozą i bartonellą, zwłaszcza, że mamy dodatnie wyniki badań na obie te infekcje, więc do głowy nam nie przyszło, że to może być też od grzyba.

        Błagam, niech mnie ktoś obudzi z tego złego snu...
      • uruz2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 14.02.13, 22:33
        Melisa. Nie trzeba przerywać.Spokojnie zwrócić się do lekarza prowadzącego. Wprowadzi więcej leków antygrzybiczych, Ty dołożysz piołun i pro bacti 4. Monitorować wątrobę. Jeszcze raz melisa.

        Wycisz się. Nie ma objawów grzybicy. Każdy, kto bierze abxy ma przerost candidy.Skontaktuj się z lekarzem i na zimno omówcie wyniki.

        Takie zwroty akcji będą się powtarzać, jak stracisz głowę, to popełnisz błąd. Nie odstawiaj Rify.

        Pozdrawiam

        • baska192 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 14.02.13, 23:36
          Nie odstawiaj rify.Nie jest az tak strasznie grzybobojcza.Poza tym mozna ja stosowac pulsowo,Dokladnie tak wyczytalam wPharmindex -kompendium lekow.Leczenie ciagle lub przerywane tj 2-3 razy w tygodniu.Bada sie co jakis czas tylko lekowrazliwosc pratkow,wiec inne bakterie ida na rife w sposob ciagly.Sama stosuje leczenie pulsowe rifa i za kazdym razem dziala.
          ;
          • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 15.02.13, 22:45
            Dzięki za kubeł zimnej wody.

            Na szczęście udało mi się dodzwonić do naszego lekarza, który tak jak wy uważa, że póki nie ma objawów należy kontynuowac leczenie.

            Mamy włączyć jedynie 1/4 tabl Nystatyny dziennie. I trzymać dietę.

            Trochę mnie martwi to, że Klacid w zawiesinie jest bardzo mocno dosładzany, tak zresztą jak i Optima dla dzieci, czy Kidabion. Zabraniam dziecku surowej marchewki, czy kwaśnego jabłka, a tu taka dawka cukru i słodzików w lekach.

            Córka dostaje 3 probiotyki dziennie: ww Optimę, Biopron i Fisioflor, myślałam, że to + rygorystyczna dieta uchronią nas przed grzybem. No jakże się myliłam;-(

            Piołun i ProBacti można podawać tak małemu dziecku?

            Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi.
            • uruz2 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.02.13, 15:19
              Piołun jest dobry w każdym wieku, tylko nie robisz "siekiery".

              Owoce dawaj w umiarkowanych ilościach. Nie rezygnuj z nich.

              Dużo róznych probiotyków wcale nie jest rozwiązaniem. Lepiej jeden na noc, niż kilka, które potrafią też walczyć w układzie pokarmowym.

              I nie fiksuj się, nie możesz popaść w paranoję.smile
              • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 16.02.13, 23:40
                O paranoję się nie boję, już mamwink

                Te zwroty akcji mnie wykańczają.
                Człowiek myśli, że jak już (cudem!) dostanie się do lekarza ILADS, podejmie tę niesamowicie trudną decyzję o inwazyjnym leczeniu, wyda fortunę na kilka siatek w aptece, resztkę kasy w sklepie z żywnością bio i z ciężkim sercem wleje dziecku tę chemię do gardła - to najgorsze za nim. A tak naprawdę to dopiero początek...

                Dzięki za info o piołunie, w poniedziałek dokupię.

                Co człowiek to opinia. Mam naprawdę wielką ochotę dać jej jakieś kwaśne jabłko lub kiwi, ale nawet w tym wątku odradzali mi. Lekarz zresztą też. No a teraz przy tych grzybach jeszcze bardziej się boję. Z drugiej strony to taka malizna, przydałyby jej się witaminki nie z apteki.

                To samo z probiotykami, mówią, że im więcej tym lepiej (no, to tak w dużym skrócie).
                Niestety nie mogę dać probiotyku na noc, bo o 20.30 je Tinidazol, a o 23.30 Rifampicynę. Wiadomo, że w nocy by najlepiej działał.
                No żesz kurna.

                • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 17.02.13, 12:47
                  79luthien, zapomnij o tym nieszczęsnym jabłku i kiwi. W to miejsce wstaw dziecku przepyszną żółtą i zieloną paprykę, daj rzodkiewkę - tu tez są witaminy, a do jedzenia dodaj pietruche, selera - jak dziecko nie lubi to przetrzyj prze sitko niech mała nie widzi. Nie wiem czy dajesz swojej córce wode mineralna z cytryną?Moja córka uwielbia, dziennie wypija 1,5 litra wody.
                  Jaki macie schemat przyjmowania leków - nie możecie zacząć tego schematu wcześniej, tak żeby probiotyk dać o 22-23 ?- miałby dla siebie prawie całą noc.
                  Moja córka zaczyna o 5 rano + 7 + 8-8.30 jak jest tini i wieczorem: 17, 19 i 20-20.30 tini, więc probiotyk dajemy 22-23 godzina uzależniona jest od tini, przy czym córka ma 10 lat i łyka tabletki więc o 5 rano robi to praktycznie na śpiocha...
                  • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 23.03.13, 17:46
                    Olcia, dzięki za pomysł dotyczący wody z cytryną, bardzo ładnie się przyjąłwink

                    Zaczęliśmy 4-ty miesiąc leczenia.

                    Jakoś zleciało, przywykliśmy do diety i napiętego harmonogramu dnia. Dziecko przestało prosić o słodycze, ale ciągle nudzi o owoce, a to jabłka, truskawki, borówki - co jej się przypomni. Od czasu do czasu daję jej wyciskany sok z różowego grejpfruta.

                    Martwi mnie jej morfologia.

                    Leukocyty znowy spadły, na 4.4 tyś (norma od 5), w opisie badania stwierdzona leukopenia.
                    Poza tym Neutrofile też niskie, 1 tyś (norma od 1.5).
                    Dodatkowo w rozmazie pojawiły się limfocyty reaktywne. Do tej pory ich nie było. Mam nadzieję, że to od bb i sp. Tylko skąd tak nagle wystąpiły?

                    Do tego potas poniżej normy, a mocznik powyżej (nieznacznie).

                    No i żeby nam nie było nudno, E Coli w moczu, w dużym stężeniu. Narazie poraktujemy Furaginum, a po Świętach mamy wizytę u lekarza, to zobaczymy co dalej.
                    Do pediatry nawet nie chce mi się wybierać, przecież nie będę kłamać, że dziecko jest bez leków, a jak mówię co przyjmuje, to chcą mnie zlinczowac.

                    Co do objawów to jesteśmy trochę w kropce. Dziecko nadal ma stany podgorączkowe, do 37.4, zawsze rano, ok południa zniakają. Może to fizjologia?
                    Holter pokazuje przyspieszona nieznacznie akcję serca (średnio 110 uderzeń/min). Wg jednego kardiologa dziecięcego obraz w granicach normy, wg innego - zbyt szybka.
                    10 kwietnia mamy kolejny zapis, zobaczę czy coś się zmieniło.

                    A tak miałam nadzieję, że córeczka będzie szybko bezobjawowa. Jest w bardzo dobrym stanie ogólnym, ma pełno energii, dobry apetyt, prawidłowo się rozwija, jest bardzo bystra.
                    Skoro objawy utrzymują sie do tej pory, to zanim ustąpią + 2-3 miesiące - końca leczenia nie widać;-(
                    Przecież nie będę trzyletniego dziecka faszerowała siatką chemii przez rok... A może będę?

                    Mamy innych chorych/leczonych/wyleczonych dzieci, piszcie na forum! Razem będzie nam łatwiej, szczególnie że tak niewiele jest materiałów dotyczących odkleszczówek u dzieci.
                    • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 24.03.13, 12:16
                      Czy ta morfologia jest cały czas taka? Pytam bo moja córka maiła obniżony poziom leukocytów w grudniu a podwyższony mocznik w styczniu, natomiast badanie w lutym było już ok.
                      Jeśli chodzi o mocznik to nasza P. doktor kazała nam pić min. 2 litry wody dziennie i tak robimy, codziennie rano wystawiamy na stół butelkę wody mineralnej 1,5 litra i córka musi ją wypić. Na szczęście właśnie ta cytrynka do wody nas uratowała smile Do tego dochodzi jakaś herbatka zielona z cytryną, albo mięta i mocznik jak na razie (odpukać) jest ok. W czwartek będziemy robić kolejne badania zobaczymy jak wyjdą. Ostatnie 6 tygodni to dla nas same choroby 3 razy córka miała wirusa, a to zatoki - 2 tygodnie w łóżku, tydzień do szkoły i potem katar i gardło, znowu tydzień do szkoły i katar z trzydniową wysoką temperaturą. Koszmar.
                      30 kwietnia mamy zakończyć leczenie...

                      Jeśli zasadziliście już rzeżuszkę na święta to spróbuj córcie namówić na kanapeczkę z rzeżuchą i jajeczkiem na twardo - miodzio, i witaminek dużo. Albo niech sobie samą z talerzyka skubiesmile
                      Pozdrawiam!
                      • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 24.03.13, 22:44
                        Nie, to nasz najgorszy wynik leukocytów. Przed nim wartości oscylowały wokół 5.4 - 6. Wiem, że Rifampicyna może powodować leukopenię, zresztą tak jak i inne antybiotyki. Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy do końca leczenia.
                        A ile wynosił wasz spadek?

                        U nas z kolei ostatnie 3 tyg to ciągłe przeziębienia, katar, podwyższona temp i kaszel. Kurcze, dopiero 4 miesiące mijaja, a tu taki spadek odporności.

                        Jutro maszeruję po rzeżuszkęwink

                        Z wodą też tak zacznę robić, będę wystawiała co rano ok litr i pilnowała, żeby zniknął, inaczej łatwo zapomnieć.

                        Trzymajcie się, i ... byle do 30 kwietnia!!! Toż to już za rogiemwink
                          • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 26.03.13, 18:48
                            co do ziół to nie wiem czy dzieci można stosować. zadałam to pytanie w którymś z wątków do chemdoga, ale nie widzę ani pytania ani odpowiedzi ?
                            Mam znajomego, który jest na ziołach i dzięki nim funkcjonuje i on nam powiedział, że nie odważyłby się dobrać córce ziół min ze względu na niską wagę. powiedział, że tak powyżej 40 kg mógłby spróbować.
                            Nie wiem, zobaczymy, będziemy robić LUAT i ELISę pod koniec kwietnia, po wynikach bedziemy może choć trochę mądrzejsi.
                        • olcia020 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 26.03.13, 18:44
                          U nas było 3,88, a potem zawsze dobrze, więc trzymam kciuki, aby w następnym badaniu było u Was ok.

                          A co do 30 kwietnia to muszę powiedzieć, że mój stres sięga zenitu, bo tak naprawdę to nikt nie powie mi w 100% czy choroba już jest wyleczona... pozostaje tylko nadzieja, że tak i czekanie
                          • ola25 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 27.03.13, 09:12
                            Synek lat 6, leczony był 8 mies. abx (borelia plus blo), potem resveratrol z cats claw - 3 mies. teraz ten najnowszy protokół na blo ciągnie już 2-gi miesiąc, jakiś drobny objaw występuje średnio raz na miesiąc-np. ból kostki, ale wtedy panika na maxa...
                            Powodzenia dziewczyny!
                            • 79luthien Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 27.03.13, 10:32
                              Dzięki Olcia i Olawink!

                              Olcia, napewno będzie dobrze, najważniejsze że córa już od dawna nie ma objawów. A dr a Katowic nie raczej nie kończy leczenia przedwcześnie, raczej znana jest z tego, że leczy z dużym okładem.
                              Pocieszyłaś mnie troszkę z tymi leukocytami, bałam się że jak już zaczną spadać to nie ma odwrotu, a tu u Was podskoczyły mimo ciągłego przyjmowania antybiotyków. Wiadomo, u nas może być inaczej, ale trochę mniej się martwię. Myślałam o Cordycepsie, jest polecany na forum, ale skonsultuję jeszcze z dr Beatą, bo w końcu mała jest jeszcze maluszkiem.

                              Ola, bardzo się cieszę, że napisałaś. Zaraz wrócę do Twojego wątku, pamiętam, ze zamierzałaś przejść na same zioła, cieszę się że spróbowałaś. Czy masz jakiegoś lekarza który ordynuje synkowi protokół?

                              Jak jego ogólny stan zdrowia, tzn morfologia, kondycja, odporność po tych 8 miesiącach? Nadal utrzymujecie dietę i suplementy?

                              A badania robicie u dr W.?

                              Jeszcze raz dzięki za odzew i powodzenia!
    • asis09 Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 27.03.13, 13:05
      Leczyłam córę 8 miesięcy w Katowicach.
      Jesteśmy rok po i jak narazie jest chyba w miarę w porządku.
      Ale znam doskonale uczucie, gdy coś ją zaboli albo jest smutna
      to zaraz mam włączone wszystkie komórki nerwowe.
      Jedynie co mnie martwi to strzelanie stawów, włączę zioła i czekamy.

      Od kilku tygodniu wiem że jestem również chora i mój mąż.
      Od trzech tygodni z mężem jesteśmy na abx.
      I już mama problemy, nie potrafię przełknąć tabletki,
      bo mam takie odruchy wymiotne.
      I powiem szczerze, ze jestem pełna podziwu dla mojego dziecka, że
      tak w sumie bezboleśnie przeszła terapię
      /nie mieliśmy problemów biegunkowych, wymiotów, złych wyników badań/
      NIe marudziła z dietą, to ja mam gorzej teraz, brała abx bez zająknięcia.
      W sumie zazdroszczę dzieciom optymizmu, im to przychodzi łatwiej.
      Lepiej się leczą.
    • 5borelka Re: Borelioza i bartonella u 2-letniego dziecka. 03.12.13, 11:51
      79luthien, mam nadzieje, ze jeszcze tu zagladasz.
      Przeczytalam caly Twoj watek. Wspominalas, iz bylas u dr Ozimka, ktory powiedzial, ze Citroseptu nie powinno sie laczyc z antybiotykiem. Bede teraz podawac rodzinie Zentel (dwoje doroslych, dwojka dzieci) i zaraz potem sama zaczynam leczenie boreliozy i bartonellozy, ktore to u mnie stwierdzono. Dodam, ze leczenie, ktoremu sie poddam, to ILADS.

      Rozumiem zatem, ze ja Citroseptu zazywac nie powinnam? A jak to wyglada u dzieci podczas samego "zentelowania"? Mozna rownoczesnie podawac ten Citrosept - wiesz cos na ten temat?

      Mam naprawde sporo dylematow, nie chcialabym popelnic bledu, ktory zawazy na efekcie kuracji...

      Pozdrawiam serdecznie i licze, ze sie odezwiesz smile

      Daj znac tez, jak przebiega leczenie Twojej corki - mam nadzieje, ze jest juz duzo lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka