Borelioza u 10 latki

10.01.13, 18:47
Witam,
Moja 10 letnia córka ma boreliozę, zdiagnozowaną w połowie października 2012r. (ELISA w klasie IgM). Od tego czasu śledzę forum, ale jakoś nie miałam czasu opisać naszej sprawy , może też dlatego, że do tej pory leczenie córki rozpoczęte 1.11. przebiegało bez większych problemów. Nasz zestaw leków:
2xduomox 750, azitrox 500 co drugi dzień, tini 2x1/2 tabletki przez 10 dni/ 20 ni przerwy, 2x multilak, 1x nystatyna, tran, rutinoskorbin, centrum junior i oczywiście dieta.
Córkę leczmy w Katowicach u dr P., nie robiliśmy panela, gdyż Pani doktor stwierdziła, że nie ma na razie takiej potrzeby (stwierdziła to po objawach), ale za tydzień mamy wizytę i jeszcze porozmawiam z nią na ten temat.
Jak już pisałam do tej pory leczenie przebiegało ok, były oczywiście bóle brzuszka, ale to zazwyczaj co drugi dzień po azitroxie, przeszłyśmy też przeziębienie, ale niepokoi mnie fakt, że od trzech dni córka narzeka na bardzo silne bóle brzucha, czasem ból głowy. Z bólu budziła się przez 3 ostatnie noce, bóle były bardzo silne i zarzynające. Podaje jej nospę, a od wczoraj też ibuprofen, ale nie chcę jej dodatkowo obciążać prochami. Na ból pomaga trochę ciepły kompres. Stolec jet rzadki, i czasem w brzuszku bulgocze, biorę pod uwagę grzyba, ale jama ustna jest ok. Acha i stan podgorączkowy - głównie przed południem, wieczorem i rano temp jest idealna. Nie wiem co o tym myśleć - czy to efekt uboczny antybiotyków? Taki nagły i długotrwały? Jutro idziemy do pediatry rodzinnej, ale wiem, że ona nie za bardzo się zna na boreliozie, to ja jej wyłożyłam całą metodę leczenia ILADS. Boję się, że to może być inna przyczyna niż antybiotyki, a ona zwali to właśnie na przeciążenie antybiotykami.
Nie wiem co o tym myśleć? Proszę o Wasze sugestie

    • fionka21 Re: Borelioza u 10 latki 10.01.13, 19:41
      Myślę, że to grzybica. Czy córka przestrzega diety? bez tego długo nie poleczycie się sad

      Jedna tabletka nystatyny dziennie to stanowczo za mało...
      • marcino1974 Re: Borelioza u 10 latki 10.01.13, 19:58
        wydaje mi się że warto też żebyś jednak poszukala lekaża ILADS gdyz ciężko tak prowadzic lekaża ktory nie ma doswiadczenia w temacie
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 14:51
          marcino1974 napisał(a):

          > wydaje mi się że warto też żebyś jednak poszukaa lekarza ILADS gdyz ciężko tak
          > prowadzic lekaża ktory nie ma doswiadczenia w temacie

          Córka jest leczona u lekarza ILADS w Katowicach, my mieszkamy w Kielcach więc awaryjnie korzystamy z naszej pediatry
      • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 14:47
        Diety przestrzegamy bardzo, mamy wytyczne od doktor P. z Katowic i naprawdę przestrzegamy tej diety z wielką uwagą. Nasz jadłospis zmienił się o 3 x 360 stopni. Dzisiaj byłyśmy u naszej pediatry, która jak już pisałam na leczeniu boreliozy się nie zna i wcale tego nie ukrywa, ale grzyba to chyba by zauważyła? Pediatra powiedziała, że nie widzi tu grzyba, dała nam skierowanie na badanie moczu. Jama ustna jest czyściutka, dziś w nocy córka spała dobrze brzuch ją nie bolał. Rano trochę tam bulgotało, na bieliźnie też nie ma żadnych śladów. Poobserwuję ją do poniedziałku, jak nie przejdzie to będę działać dalej może zrobić badania krwi na grzyba - nie robiłyśmy.
    • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 10:19
      Ja bym próbowała się skontaktować z lekarzem prowadzącym, czyli dr. P w Katowicach.
    • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 10:21
      Jeszcze jedno - czy wspieracie - osłaniacie jakoś wątrobę?
      Jeśli nie, to poczytaj na temat, warto ułatwiać wątrobie oczyszczanie organizmu z trutych intensywnie patogenów i udrażniać drogi żółciowe (w sposób jak najbardziej naturalny) przyspieszając oczyszczanie organizmu.
      • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 15:05
        Nie bierzemy nic na wątrobę, oczywiście lekkostrawna dieta i żadnych konserwantów i itp, badania w kierunku nerek i wątroby robimy co miesiąc i są ok, morfologia też. Mam nadzieję, że ten ból to nie grzyb, ale obciążenie antybiotykami. Na osłonę dajemy 2x Multilac, od dziś spróbujemy zamienić na Dicoflor - podobno jest lepszy...?
        Koniecznie w czwartek w Katowicach muszę porozmawiać z Panią doktor o zwiększeniu ochrony narządów.
        • marcino1974 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 15:21
          biorąc pod uwagę że język jest czysty i zmiana ma charakter nagly to grzyba raczej bym nie podejrzewał. Grzybica rozwija się przez dłuższy czas zwiększając intensywność objawów - nie da się zagrzybić z dnia na dzień.
          • marcino1974 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 15:22
            A jeżeli objawy nabierały by na sile to warto na chwilę zmniejszyć ilośc antybiotyków aby zobaczyć czy przyczyna bólu są właśnie one. Mam tu na myśli krótkie zmniejszenie dawek - nie długotrwale bo to zmniejsza skutecznośc
            • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 17:01
              Wielkie dzięki,
              tak na marginesie to ja się nie dziwię, że po takiej ilości antybiotyków dziecko boli brzuch, bo ja jak odbieram z apteki nasz miesięczny zestaw leków to uwierzcie mi, aż mnie mdli w żołądku i niedobrze mi się robi, wtedy szybko jadę do domu, pakuję całą serię tej chemii do szafki i pocieszam się: to tylko 6 miesięcy....
              Przynajmniej mam taką nadzieję, bo na razie leczenie zaplanowane jest na 6 m-cy
              Poradźcie mi jeszcze proszę co myślicie o naszej osłonie tzn do tej pory 2 x Multilac a od dziś 2x Dicoflor (zmiana dlatego, że podobno Dicoflor jest lepszy od Multilacu?)
              Córka codziennie pije siemię lniane, które też dodaję prawie do każdej potrawy.
              • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki 12.01.13, 13:15
                Dicoflor jest tak samo dobry jak Multilac, ale ten D60, nie słabszy. Rano bierzcie jeden, a na noc inny, dobre są jeszcze Fisioflor i Biopron. No i koniecznie odstaw zwykłe mleko, a wprowadź niedużo i w oddaleniu od antybiotyków jogurtu naturalnego, kiszonych ogórków, kapusty i w ogóle naturalne bakterie fermentacji mlekowej. Chleb jeśli już, to na zakwasie, a nie na drożdżach, żeby nie wzdymał. Żadnych napojów gazowanych, nic wzdymającego, teraz chrońcie cały przewód pokarmowy bo i tak jest bardzo obciążony abaxami...

                Siemię jest ok, ale zmniejsza wchłanianie leków, czyli jeśli już, to dobrą chwilę po łyknięciu antybiotyków.

                Potrzebny jest ostropest, karczoch, kurkuma (kurkumina), fosfolipidy i L- asparaginian L-ornityny (sprawdzić u pani dr w jakiej postaci można to stosować u dzieci np. z listy tej: www.doz.pl/apteka/k116-Ochrona_watroby ) plus żółciopędne z listy np. tej: www.doz.pl/apteka/k349-Zolciopedne_zolciotworcze .

                Olejek oregano dla dziecka może być za mocny.
                Optima jest droga jak nieszczęście i właśnie ją wycofano z oferty iHerbu.
                • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 12.01.13, 18:28
                  No właśnie, a ja w aptece kupiłam Dicoflor 30 i jak przeczytałam co tam jest to go odstawiłam i jednak dajemy Multilac, ma 9 szczepów po 3,5 mld, a w Dicoflorze jest 1 szczep i 4 mld.

                  Jeśli chodzi o dietę, to mleka nie jemy, tylko czasami jogurt naturalny. Chleb sama piekę żytnio- orkiszowy 2000(z przewagą mąki żytniej) na zakwasie - rewelacja. Ogórki kiszone stale, kapusta kiszona też, dużo ryby uduszonej w piekarniku w folii, mało smażonego. oczywiście absolutnie nie dla: maki pszennej, kukurydzianej, owoce warzywa (jemy tylko te zielone warzywa), ziemniaki tylko raz w tygodniu, obrane dużo wcześniej i kilka razy przepłukiwane ze skrobii, po ugotowaniu najlepiej jeszcze podpieczone) bez ryżu (tylko brązowy), makarony tylko żytnie lub orkiszowe, mięsko panieruje w mące amarantusowej, lub jaglanej, do sosów lub zup dodaję płatki jaglane bardzo fajnie zagęszczają, z serów jemy tylko mozarella i biały twaróg, oczywiście jajka też jemy. Piekę murzynka na mące zytniej 2000 i ciasteczka zbożowe - córka je uwielbia, dosładzam stewią i odrobiną ksylitolu.
                  Zastanawiam się czy można jeść owies i jęczmień (w płatkach) - nie mam tego na liście produktów zakazanych, którą dostałyśmy w Katowicach. Jako przekąskę córka je wafle ryżowe - z brązowego ryżu i chlebki żytnie.
                  Ostropest zmielony kupiłam i powiem szczerze, że leży w szafie, będą go musiała dosypywać do wszystkiego.
                  • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 12.01.13, 21:06
                    do tej diety zapomniałam dodać, że pijemy tylko wodę mineralna niegaz. i zieloną herbatę z miętą. Od tej herbaty niestety na ząbkach robi się ciemny osad, ale mam nadzieję, że po leczeniu i odstawieniu herbaty jakoś je doszorujemy. Wcześniej, przed chorobą córka raczej nie piła herbaty, głównym napojem była woda i sok jabłkowy zmieszany z wodą.

                    Dobra wiadomość jest taka, że nocne bóle brzucha ustąpiły. A te w ciągu dnia wracają do normy. Hura!
    • asis09 Re: Borelioza u 10 latki 11.01.13, 19:00
      Kup Optimę.
      Olejek z oregano.

      Też leczyłam córkę w katowicach.
      • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 12.01.13, 18:54
        Długo leczyłaś swoją córkę?
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki 14.01.13, 19:30
          Bóle brzucha minęły.
          Dziś córka szalała na sankach i mam nadzieję, że szybko te ostre i przewlekłe bóle nie wrócą.
          Jeszcze raz dziękuje za podpowiedź o dodatkowej ochronie wątroby.

          Czy Waszym zdaniem, brak objawów koinfekcji jest wystarczającym argumentem do tego żeby nie robić panela odkleszczowego? Boję się, ze zakończymy leczenie boreliozy a zaraz wyjdzie jakieś inne paskudztwo.
          • simoo2 Re: Borelioza u 10 latki 15.01.13, 15:55
            objawy koinfekcji bardzo sie przeplataja z objawami samej boreliozy. Czasami koinfekcje mimo iz sa nie dają jednoznacznych objawów i ciężko jest je zdiagnozować klinicznie więc może i warto dodać ten panel koinfekcji.
    • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - chlorella 14.01.13, 21:37
      Czy ktoś z Was wie jak podawać dziecku chlorelle, tj. w jakim odstępie od antybiotyków itd.
      Z tego co wyczytałam to powinno się łykac 10-15 tabletek dziennie - czy dzielić to w jakiś sposób?
      Jakie są w ogóle Wasze opinie o chlorelli - czy warto?
    • abi0312 Re: Borelioza u 10 latki 15.01.13, 21:29
      Witaj,
      czy mogłabyś opisać objawy jakie miala Twoja córka przed rozpoczęciem leczenia?
      Pozdrawiam
      Abi
      • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki -objawy i diagnoza 15.01.13, 21:58
        Prawda, nie opisałam wszystkiego od początku.
        Zaczęło się we wrześniu, córka rano nie mogła stanąć na prawą nogę. Bardzo ja bolała w kolanie, poszłyśmy do pediatry, która stwierdziła "chyba stan zapalny". Ten ból był dla lekarki o tyle dziwny, że pojawiał się przy stawaniu na nogę, jak córka siedziała czy leżała i lekarka ruszała nogę wszystko było ok, i to było "dziwne", dostałyśmy maść do smarowania. po trzech dnia ból nie ustępował, poszłyśmy do naszej pediatry, ta stwierdziła problem nie w kolanie ale w stawie biodrowym, dostałyśmy skierowanie do szpitalika na prześwietlenie. Tam prześwietlili jej staw kolanowy i biodrowy i niczego nie stwierdzili, tzn nie ma stanu zapalnego, dlaczego boli - może jakaś infekcja wirusowa - córka miała początki kataru - dali iboprom i do łóżka, nie chodzić, leżeć. jak długo ? aż przejdzie. Oczywiście padły stwierdzenia, że nóżka boli bo do szkoły się nie chce chodzić i głupie uśmieszki lekarzy... Nie przechodziło 1,5 tygodnia, wypozyczyłam kule i córka chodziła o kulach, po ibupromie oczywiście ból malał. W między czasu umówiłam nas na wizytę kontrolną do ortopedy. Po trzech tygodniach od pierwszego bólu noga praktycznie z dnia na dzień przestała boleć. Córka odrzuciła kule i zaczęła chodzić. Wizyta kontrolna i tu lekarz ortopeda powiedziała, że córka utyka, a on nie wie dlaczego, ale coś jest nie tak , zaczął wypytywać o kontakty ze zwierzętami no i kleszcz. Córka miała kleszcza na mazurach 5 lat temu więc powiedziałam, że tak miała kleszcza. No to badania na borelioze, do tego jeszcze yersinia, czynnik reumoidalny, seromukoid itp.
        Po tygodniu wynik - Elisa IGM dodatnie 39 z kawałkiem (nie mam teraz tego badania więc dokładnie nie napiszę). Więc to nie mógł być kleszcz sprzed 5 lat, córka miała w wakacje coś na podobieństwo rumienia, ale nie było kleszcza pewnie go wydrapała, ja myślałam, że to opuchlizna po ugryzieniu przez meszkę.
        Nasza pediatra wcale nie ukrywała, że jest super w boreliozie, przepisała sumamed 250 x2 dziennie i skierowanie do zakaźnego, to było 18.10. W zakaźnym data wizyty na 12.12.
        Całe szczęście, że mąż mojej koleżanki leczy(ł) się na borelkę i nas uświadomił, dieta, konieczność wizyty u lekarza ILADS i broń boże leczenia w szpitalu. Maile do Pani P do Katowic i oczekiwanie. To było najgorsze. W miedzy czasie koleżanka umówiła nas do znajomego zakaźnika z NFZ - prywatnie, ten powiedział, że sumammedem się boreliozy nie leczy i dał Augmentin 500+125 2x dziennie, i wszystko spoko bo on leczy w szpitalu już 16 lat i wszyscy się u niego wyleczyli - aha, jasne... Co do diety to nie wolno cukierków, a jak zapytałam o ilość szczepów bakteri w probiotykach to zrobił gały jak pięć złotych i powiedział, że ilość szczepów nie ma znaczenia tylko ilość komórek (mam nadzieję, że nie pomyliłam tu, ale przecież wszyscy wiemy o co chodzi - my chorzy, ale nie lekarze).
        Dosłownie 3 dni od maila do Katowic otrzymujemy zwrotke - zwolnił mi się termin - przyjeżdżajcie, kamień z serca nam spadł, a dalej to juz wiadomo z jednej strony strach przed taka kuracja, ale z drugiej strony - nie ma wyjścia.
        Ponieważ borel. nie jest przewlekła to da się wyleczyć.
        Tak naprawdę jedynym objawem był ból nogi, i jeszcze doktor w Katowicach zwróciła uwagę na strzelanie w palcach u dłoni. Córce przetłuszczają się tez bardzo włosy.
        Teraz w trakcie leczenia wydaje mi się, że jest rozdrażniona, nie lubi się uczyć. ma bardzo zimne dłonie, na ciele pojawiają się małe brązowe siniaczki.
        Walczymy
    • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - 2,5 miesiąca na abx 16.01.13, 12:12
      Zestaw leków córki jest w moim pierwszym wpisie.
      Chciałam jeszcze napisać jak wyglądały u nas początki leczenia.
      Po około 2 tygodniach córka miała obniżona temperaturę do 35 - 35,5 stopni. To trwało ponad tydzień, może nawet dwa tygodnie. Później temperatura się unormowała, ale ręce są cały czas zimne jak lody - przed leczeniem zawsze były ciepłe. Zauważyłam, że cieplej się ubiera więc jest jej chłodno. Tak samo w nocy przykryta jest kołdrą i ciepłym kocem - przed chorobą tak nie było, często w nocy się odkrywała, a kaloryfer był odkręcony minimalnie - teraz jest zawsze ciepły na noc, musiałam kupić cieplejsze piżamki bo w cienkich bawełnianych było jej zimno. W pierwszym miesiącu, wieczorem miała czasem duszności, musiałam wtedy ją ciepło przykryć i otworzyć okno, takie nocne chłodne powietrze jej pomagało. teraz duszności minęły. Po miesiącu zaczęły pojawiać się małe siniaczki, ale nie sine czy fioletowe tylko brązowo - bursztynowe. Tydzień temu mniej więcej po zakończeniu 3 dawki tini (przez 10 dni/ 20 dni przerwy) wieczorem córka miała na plecach odbite dziurki od oparcia fotela - wyglądało to jak wybroczyny po bańkach, utrzymywały się przez około 3-4 dni i blakły tak samo jak ślady po bańkach. Wtedy też wystąpiły te silne bóle brzucha, o których pisałam.
      Jesteśmy na ścisłej diecie, której bardzo przestrzegamy, wiadomo są sytuacje kiedy córce jest ciężko z tą dietą, np. zabawa karnawałowa w szkole - wszystkie dzieciaki batoniki, owoce i cukierki, a ona swoje, dozwolone przekąski. Ale generalnie nie jest źle. Chociaż pierwszy miesiąc był ciężki. Z mężem musieliśmy przeprogramować sobie cały dzień, ja non stop w garach siedzę, piekę chleb, robię ciastka na żytniej bez cukru, oddzielnie robimy jedzenie dla dziecka oddzielnie dla siebie (tzn my kotlety panierujemy w bułce, a córce w otrębach żytnich albo w mące amarantusowej, do mielonych nie dodajemy jej bułki, sosów nie zagęszczam mąką), dużo ryb, trzeba się z tym ogarnąć. Ta rozdzielność w gotowaniu podyktowana też jest kosztami, wiadomo zdrowa żywność jest dużo droższa, my smażymy na oleju kujawskim za 7zł a córce na oleju z pestek winogron za 20 zł. to tylko jeden z przykładów.
      Jutro jedziemy na wizytę do Katowic, mam w głowie pełno pytań, zobaczymy czy coś nowego zajdzie w leczeniu...

      • 79luthien Re: Borelioza u 10 latki - 2,5 miesiąca na abx 18.01.13, 12:01
        Olciu, czy P.dr planuje ok. roczne leczenie? Oczywiście, wiem, że tego nie da się przewidzieć, leczy się do ustąpienia objawów + zapas, ale zazwyczaj takie ramy czasowe podaje ten lek. ILADS.

        Trochę mnie taka perspektywa przeraża...

        PS. Znam to uczucia kotła w głowie, zarówno przed samą wizytą jak i po.
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - 2,5 miesiąca na abx 19.01.13, 12:06
          79luthien napisała:

          > Olciu, czy P.dr planuje ok. roczne leczenie? Oczywiście, wiem, że tego nie da s
          > ię przewidzieć, leczy się do ustąpienia objawów + zapas, ale zazwyczaj takie ra
          > my czasowe podaje ten lek. ILADS.
          >
          > Trochę mnie taka perspektywa przeraża...
          >
          > PS. Znam to uczucia kotła w głowie, zarówno przed samą wizytą jak i po.

          No więc, z naszej wizyty wynika, że nic nie da się powiedzieć i przewidzieć na 100%.
          Leczenie u nas wygląda tak: 4 miesiące plus 2 miesiące zapasu.
          Generalnie nasza córka w trakcie pierwszej wizyty w październiku nie miała objawów, gdyż bóle nogi ustąpiły na około 2 -3 tygodnie przed wizytą. Pani doktor mówiła, że po rozpoczęciu leczenia te bóle mogą powrócić - nie powróciły więc to bardzo dobrze.
          Leczenie kończymy bez względu na wyniki jakichkolwiek badać. Badanie, które powie nam prawdę ma być zrobione pół roku po leczeniu - WB, wtedy się okaże czy jakaś menda została czy wszystko się wybiło. A jak się okaże, że została,to czekamy na objawy i z powrotem jazda abx...
    • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 20.01.13, 12:34
      Niedługo minie 3 m-c leczenia i po wizycie mamy nowy zestaw:
      Klabax 250 x2
      Zamur 250 x2
      tini - bez zmian 2x1/2 przez 10 dni/ 20 dni przerwy.
      Boję się tego zestawu, tym bardziej, że wejdzie on razem z kolejnym pulsem Tini i boję się, że jak coś będzie nie tak to nie będę wiedziała czy to wina Tini czy nowego antybiotyku.
      Zobaczymy. Córka czuje się dobrze, zaraz idziemy na łyżwy więc siłę ma, to najważniejsze.
      Czy, któryś z tych leków działał na Was,a w szczególności na dzieci jakoś drastycznie ?



      • arturo777 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 01.02.13, 19:28
        Hej
        Też leczę córkę w podobny wieku u dr w katowicach, mam tez sam zestaw co wy z azitro, córka coś kiepsko toleruje abx, musieliśmy odłożyć duomox, bo biegunki pojawiły się po 2 tyg. i jakoś nie chciały się kończyć
        boję się grzybicy! dajecie coś może dodatkowo prócz nystatyny na grzyba?
        dieta przestrzegana, martwię się, że jak tak będzie dalej to trzeba będzie odstawić chleb domowy na zakwasie, który tak bardzo lubi

        pozdr
        Zdrowia Życzę
        • madziaifilip Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 01.02.13, 19:50
          Mój syn ma 12 lat w maju, obecnie leczymy się 10 mscy.Oprócz nystatyny co jakiś czas objawowo podaje mu Flucofast, cały czas liść oliwny, czosnek, cats clow, czasem kwas kaprylowy. Pije też czystka.Probiotyki Biopron9+optima.
          • arturo777 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 01.02.13, 22:13
            czosnek w postaci kapsułek?
            a candide clear można u dzieci stosować?
            • simoo2 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 02.02.13, 09:39
              pewnie należy zachować szególna uwagę . W składzie są głownie zioła więc nie powinno być problemu.
          • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 17.02.13, 22:22
            madziaifilip napisała:

            > Mój syn ma 12 lat w maju, obecnie leczymy się 10 mscy.Oprócz nystatyny co jakiś
            > czas objawowo podaje mu Flucofast, cały czas liść oliwny, czosnek, cats clow,
            > czasem kwas kaprylowy. Pije też czystka.Probiotyki Biopron9+optima.

            Liść oliwny - czy ekstrakt z liści oliwnych ?- nie wiem co kupić, a różnica w cenie jest duża
            • madziaifilip Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 18.02.13, 14:18
              My mamy Olive leaf (olea europea) - firmy Nature's way.
              • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 20.02.13, 12:16
                Dzięki, właśnie kupiłam i łykamy
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 02.02.13, 20:35
          po duomoxie córka tak bardzo nie narzekała, bardziej po azitroxie. Przy doxycyklinie ważne jest żeby wziąć ja podczas jedzenia, popić dużą ilością wody, i nie powinno się przez 30 min kłaść - ona faktycznie podrażnia żołądek. Córce pomaga siemie lniane musicie pić codziennie, z zachowaniem odstępu od antybiotyku ze 2 godz. Biegunki tez były, tzn to nie były biegunki po kilka razy dziennie, raz do dwóch razy dziennie. Chyba trzeba to przetrzymać, Z probiotyków bierzemy Multilac 2x dziennie. Myślę o wprowadzeniu chlorelli, doktor na wizycie w styczniu powiedziała, że chlorella jest ok, ma dobre działanie. wiecej probiotyków nie kazała nam brać, może dlatego, że nasze leczenie ma potrwać jeszcze "tylko" 3 miesiące - w sumie 6 m-cy.
          Jak juz pisałam skończyłysmy zesaw doxy + azytro, teraz - od 26.01. mamy klarin +zamur + tini i córka o wiele lepiej ten zestaw toleruje, nie ma tych zarzynających bóli brzucha. Nystatyne podaję 2xdziennie.
          Miałysmy prawdopodobnie grzyba, więc przez tydzieć piła flukonazol. Pisze prawdopodobnie, bo w jamie ustnej nic nie było, a jednak w brzuchu troche bulgotało, po tygodniu flukonazolu było ok.
          Teraz córka ma zapalenie gardła, już drugie bo w połowie grudnia było to samo, wiec do zestawu antybiotyków bierze lek antywirusowy. Trochę się martwię mocznikiem bo norma (43) jest przekroczona - mamy 47. Zalecenie lekarza to picie minimu 2 litrów płynów, stawiamy więc codziennie rano butlę wody na stole i córka musi to wypić, nie ma wyjścia.
          Mam nadzieje, że te 3 miesiące zlecą szybko.
          • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 03.02.13, 13:45
            Dokup Biopron, czy inny Dicoflor i dawaj rano inny, a na noc inny probiotyk.

            Odstaw w ogóle pieczywo żytnie, bo może drażnić albo i przeczyszczać.
            Jaglanka to jest to smile Można z ugotowanej jaglanki robić placuszki, mufinki i różne inne rzeczy podobne do chleba.

            Zresztą czy chleb jest nam koniecznie do życia potrzeby? Japończycy chleba nie jedzą, na śniadanie jadają rosół z jarzynami i świetnie się mają smile
            • arturo777 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 08:48
              Olcia przepraszam, że w Twoim wątku, ale może się przydać

              Jakie przepisy na te "jaglankowe" ciastka, czy inne podobne, które mogą zastąpić pieczywo, w tym jest problem, że dzieci chętnie jedzą to co lubią a nie to co muszą
              probiotyki mamy dobre, biopron, dicoflor, optima

              tez mi się wydaje, że chleb trzeba będzie wykluczyć, na razie
              • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 13:06
                > Jakie przepisy na te "jaglankowe" ciastka

                Podaję jak leci, bez rozróżnienia co dla restrykcyjnych bezglutków, a co dla innych.
                Wszystkie przepisy z netu, autorów nie zapisałam, niektóre przepisy wypróbowałam, większość jeszcze nie smile

                >>> Kruche ciasteczka wielozbożowe (bez pszenicy) na oleju
                3/4 szkl mąki gryczanej
                1/2 szkl. zmielonej kaszy jaglanej
                1/2 szkl. płatków owsianych zmielonych w blenderze
                1/2 szkl. zmielonych płatków jęczmiennych
                1/2 szkl. oleju
                1 łyżka mleka zbożowego
                2 łyżki cukru pudru
                skórka cytrynowa / ziarenka wanilii
                Ze składników zagnieść ciasto. Jeżeli ciasto się nie klei, dodać odrobinkę oliwy, jeżeli się ciągle lepi - podsypać mąką (gryczaną). Wałkować dosyć grubo i wycinać ciasteczka dużą foremką. Piec 15 minut w temperaturze 180ºC.

                >>> Kasza jaglana z morelami
                kasza jaglana
                płatki migdałowe
                morele suszone na słońcu lub suszone śliwki
                olej lniany nieoczyszczony
                Kaszę jaglaną zalej wodą (3-4 cm nad kaszą), dodaj pokrojone suszone morele, płatki migdałowe, odrobinę soli morskiej. Gotuj do miękkości kaszy. Po ugotowaniu, bezpośrednio do miseczki dodaj łyżeczkę nieoczyszczonego oleju lnianego.


                >>> Krem z kaszy jaglanej na słodko
                ugotowaną kaszę jaglaną miksujemy z dodatkiem wrzątku. W trakcie miksowania możemy dodać pół łyżeczki słodu zbożowego lub mieszanki słodów z syropem buraczanym i odrobiną miodu. Można również, po zmiksowaniu (konsystencja budyniu) i wyłożeniu na talerz, polać naturalnymi słodkościami.
                Tak przyrządzony krem podajemy dzieciom od 7-8 miesiąca życia. Starszym dzieciom możemy posypać krem tzw. posypką orzechowo-nasienną (rozdrobnione orzechy, pestki dyni, nasiona słonecznika, nieoczyszczonego sezamu, siemienia lnianego, wiórek kokosowych itp.).

                >>> Zapiekanka z kaszy z bakaliami
                20 dkg owoców susz. (jabłka, gruszki, morele itp.)
                500 ml mleka zbożowego lub kokosowego
                15 dkg kaszy (kukurydziana, jaglana, amarantus, quinoa)
                wanilia naturalna lub skórka z cytryny
                5 dkg masła
                1 szkl zagęszczonego substytutu mleka do polania.
                Pokrojone suszone owoce umyć, namoczyć. Zagotować mleko, wsypać kaszę. Podgrzewać 5 min mieszając. Dodać osączone owoce gotować 2-3 min. Przełożyć do natłuszczonej formy. Polać zagęszczonym mlekiem z wanilią lub skórką pomarańczową. Obłożyć kawałkami margaryny, zapiekać 15 min w temperaturze 200 st.C.

                >>> Ciasteczka bananowo-jaglane
                oliwa 4 łyżki
                jabłko 1 sztuka
                banan 3-4 dojrzałe
                jaglane płatki 2 filiżanki
                Zgnieść banany, dodać płatki jaglane (ewentualnie 1 filiżankę płatków jaglanych i jedną filizankę kaszy jaglanej) i olej, mieszać. Dodać jabłko i mieszać. Położyć w formie kleksów, batoników etc. na blachę. Piec w rozgrzanym piekarniku ok. 25-30 min. przy temp. 200 stopni. Można zastąpic jabłko innymi owocami (dżem porzeczkowy, żurawinę, owoce sezonowe, dodac slonecznik)

                >>> Dyniotka sypana jaglana
                1 szkl mąki z prosa i owsa (dla bg certyfikowany)
                1 szkl płatków jaglanych
                0,5 szkl brązowego cukru
                3/4 kostki margaryny bezmlecznej niepaskudnej
                1 - 1,5 kg startej dyni (ja użyłam surowej, ale można też użyć musu z pieczonej)
                i kilka łyżek soku pomarańczowego (przy alergii na cytrusy - jabłkowego)
                cynamon
                Suche składniki zmieszać i połowę wysypać do formy. Na to rozłożyć warstwę startej dyni, oprószyć cynamonem i obficie skropić sokiem, jeżeli macie soczystą dynię to nie trzeba. Przykryć drugą połową sypkiej mieszanki. Na wierzchu rozłożyć kawałeczki margaryny i piec w 180°C przez około 40 minut.

                >>> Czekolada bezmleczna, bezcukrowa, bezglutenowa, bez kakao
                klarowane masło (ok 100g)
                karob ok. 1-1,5 lyżki (sklepy eko)
                daktyle bez pestek (sklepy eko)
                ugotowana kasza jaglana (ok. 2 kopiastych łyżek)
                odrobina wanilii (lub esencji waniliowej)
                Do rozpuszczonego, sklarowanego masła dodaj karob (w zależności od gustu czekoladę możesz zrobić bardziej lub mniej wytrawną), wymieszaj. Następnie dodaj daktyle zmielone w maszynce do mięsa lub w wyciskarce ślimakowej (zastępują cukier, ilość wg Twojego smaku). Teraz dodaj kaszę jaglaną i zmiksuj wszystko na gładką masę. Dodaj jeszcze wanilię i gotowe!
                Jeśli chcesz żeby czekolada miała szansę stwardnieć musisz znacznie zwiększyć ilość masła. Podwoić lub nawet potroić jeśli chcesz ją kroić.
                Do placków jaglanych, naleśników, jako polewę na ciasteczka lub torty, jako budyniu (rozcieńczona mlekiem ryżowym + skrobia) itd itp....

                >>> Jabłecznik jaglany
                1 szkl mąki jaglanej
                1/3 szkl mąki ziemniaczanej
                1 łyżeczka sody oczyszczonej
                3 jabłka
                4 jajka
                3/4 szkl ksylitolu
                pół kostki miękkiego masła
                Piekarnik rozgrzać do 200° C. Zmiksować jajka z ksylitolem i masłem. Dodać mąkę jaglaną i ziemniaczaną, a następnie łyżeczkę sody oczyszczonej. Dokładnie wymieszać.
                Ciasto umieścić w formie (wysmarowanej masłem, posypanej mąką jaglaną). Na wierzchu ciasta umieścić jabłka pokrojone w ósemki. Ciasto wstawić do piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 180° C. Piec około 50 minut.

                >>> Placek serowy z kaszą jaglaną
                kasza jaglana ugotowana 1.5 szkl
                jabłka starte na tarce 2 sztuki
                marchew starta na tarce 1 sztuka
                mąka 4 łyżki
                bułka tarta 3 łyżki
                jajka 6 sztuk
                żurawina suszona moczona przez noc w rumie 0.75 szkl
                cukier 4 łyżki
                twaróg zmielony 250 gr.
                Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Żółtka utrzeć z cukrem do białości, dodać pozostałe składniki, wymieszać dokładnie i powoli dodawać ubite białka. Wylać na dużą blaszkę wyłozoną papierem do pieczenia. Piec ok 50 minut w temp. 180 st. C.

                >>> Kokosowe ciasto z kaszy jaglanej i ryżu
                200 g kaszy jaglanej
                150 g ryżu z dużą zawartością skrobi np. arborio
                80 g wiórków kokosowych
                1, 5 łyżeczki zmielonego kardamonu (można dać mniej albo pominąć)
                1 l mleka zbożowego
                szczypta soli
                3 jaja
                120 g cukru
                skórka otarta z jednej cytryny
                1/2 szkl. umytych rodzynek
                1/3 szkl. rumu
                dodatkowo masło do wysmarowania formy
                oraz ok.100 g wiórków kokosowych (do wysypania foremki i do posypania wierzchu ciasta) Umyte rodzynki namoczyć w rumie. Kaszę dokładnie sparzyć na sitku i wypłukać pod bieżącą wodą (dzięki temu goryczka znika). 80 g wiórków zmielić partiami w młynku do kawy - mielić krótko, zgarniając łyżeczką z dna. Wiórków nie trzeba mielić - ja tak robię, bo nie bardzo lubię duże wiórki w cieście.
                Kaszę, ryż i wiórki kokosowe zalać mlekiem, dodać sól i gotować na małym ogniu aż do całkowitego wchłonięcia mleka, cały czas mieszając i uważając, żeby się nie przypaliło. Gdy płyn się wchłonie, wyłączyć gaz, wsypać kardamon, wymieszać i zostawić do wystygnięcia.
                Jajka ubić z cukrem na pianę (potrwa to ładnych kilka minut). Odrobinę piany z jaj dodać do przestudzonej (nie musi być całkiem zimna) kaszy i wymieszać, by rozluźnić konsystencję, po czym dodać resztę jaj, skórkę z cytryny, rodzynki wraz z rumem, w którym się moczyły i dokładnie, choć lekko, wymieszać z resztą kaszy.
                Foremkę do ciasta (20 cm średnicy) wysmarować masłem i wysypać wiórkami kokosowymi. Przelać masę do foremki. Wierzch posypać grubą warstwą wiórków kokosowych. Piec około 45 minut w 180 C.

                Ciasto marchewkowe
                1 szkl mąki gryczanej - zmieliłam kaszę gryczaną niepaloną
                1 zkl mąki jaglanej - zmieliłam kaszę jaglaną
                1 szkl migdałów
                2 marchewki
                1/2 szkl wiórków kokosowych
                1/2 pól szkl rodzynek
                1,5 łyżeczki sody
                2 banany
                pół szkl ksylitolu
                pół szkl oliwy
                łyżka octu balsamicznego
                ćwierć szkl mleka zbożowego
                Migdały zmiksowałam ale dość grubo, Marchewkę można zetrzeć, ja zmiksowałam na miazgę. Zmieszałam razem mąki, migdały, sodę, marchewkę, wiórki kokosowe i rodzynki. Banany zmiażdżyłam widelcem na papkę. Dodałam do nich olej, ocet balsamiczny, ksylitol i kardamon. Dokładnie wymieszałam. Mokrą masę dolałam do suchej i wymieszałam. Dodałam trochę mleka zbożowego, bo masa była za sucha.
                Piekłam w formie o wymiarach 22x30 cm., wyłożonej papierem do pieczenia, w piekarniku rozgrzanym do 180 stop
              • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 13:13
                >>> Omlet z płatków jaglanych
                oliwa do smażenia
                mąka gryczana 75 g
                woda 150 ml
                jaglane płatki 150 g
                mleko dozwolone 150 ml
                Wszystkie składniki mieszać i zostawić na 1 godzinę aby ciasto napęczniało. Posiekaną natkę czy szczypiorek dodać przed smażeniem, posolić do smaku. Smażyć. Dodać ewentualnie przyprawy np. gałkę muszkatołową.

                >>> Wafle jaglane
                750g kaszy jaglanej
                1 1/2 l wody
                3/4 l wody mineralnej
                200g miekkie maslo
                550g platki jaglane
                1-2 lyzeczek soli
                Umyc kasze pod goraca woda, wsypac do gotujacej sie wody, gotowac ok. 20 minut.
                Potem mieszac z woda mineralna, sola, maslem i platkami, ew. zmiksowac. Ciasto dac do gofrownicy, piec ok. 7-10 minut. Wychodzi ok. 20-25 wafli, mozna zamrozic.

                >>> Chlebki jaglane
                Kaszę jaglaną 400g. oraz ryż biały lub brązowy 400g. gotujemy w jednym garnku (pojemność 4l.) przez do miękkości. Najpierw do zimnej wody dajemy ryż, po 10 min dajemy kaszę i gotujemy ok. 15 min. Do gotowania dajemy 2,5 l. wody.
                PRZYPRAWY TO:
                Sól kamienna / morska, cebulka smażona, zioła wg uznania, ziarenka itp.
                Po zakończeniu gotowania całość pozostawiamy pod przykryciem na ok. 5-10 minut.
                Można użyć 400 gr kaszy ryczanej niepalonej, albo 200gr kaszy jęczmiennej drobnej, albo amarantusa.
                Ugotowane kasza i ryż (razem 800 gr), wchłaniają całą użytą (2,5l.) do gotowania wodę, co następnie ułatwia formowanie i lepsze klejenie się "mini chlebków". Po ostudzeniu do masy dodajemy łyżkę - dwie mielonego siemienia lnianego zalanego wrzącą wodą i przestudzonego.
                Dużą łyżką stołową nabieramy ciasto, formujemy na blasze pokrytej papierem do pieczenia.cienkie ""mini chlebki"".Albo wylewamy na dużą blachę i pieczemy, a kroimy po ostudzeniu. Pieczemy w piekarniku (temp. 180-200oC) przez ok. 60-70 minut tj. do momentu uzyskania rumianej skórki..
                ISTOTNE - Wszelkie dodatki np. miód, rodzynki WYKLUCZONE!!! Takie dodatki sprzyjają OTYŁOŚCI oraz CUKRZYCY typu 2. P. S. Otręby stabilizują poziom cukru we krwi w sytuacji, gdy organizm odzyskuje tzw. GLUKOZĘ naturalną z kaszy i ryżu.

                >>> Chlebki jaglane 2
                4 szklanki mąki,
                1/2 łyżki drożdży instant,
                1 szklanka mleka,
                1/2 szklanki jogurtu naturalnego,
                1/2 szklanki oleju roślinnego,
                1 jajko + 1 żółtko,
                1 łyżka cukru,
                1/2 łyżeczki soli,

                Nadzienie 1
                500 g twarogu,
                garść pietruszki natki,
                sól i pieprz
                Nadzienie 2
                cokolwiek, może być na słodko
                Mleko podgrzać (musi być ciepłe, ale nie gorące) i wymieszać z jogurtem, cukrem i drożdżami. Odstawić na 10 minut. Jajko roztrzepać i wymieszać z olejem. Mąkę przesiać i dodać sól. Powoli wlewać rozczyn drożdżowy oraz jajko z olejem, zagniatając ciasto. Ciasto wyłożyć na stolnicę i wyrabiać przynajmniej 10 minut, aż będzie jednolite, lśniące i będzie odchodzić od rąk. Uformować kulę, przełożyć do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
                Przygotować nadzienie. Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z posiekaną natką pietruszki. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
                Wyrośnięte ciasto rozwałkować cienko (na około pół centymetra) i wykrawać kółka. Wielkość i ilość bułeczek będzie zależy od średnicy foremki do wycinania. Krążki wycinane szklanką będą za małe. Mnie w roli wycinarki najbardziej przypasowała pokrywka od wiaderka z twarogiem sernikowym smile Każdy krążek naciąć z czterech stron na krzyż. Na środek ułożyć łyżeczkę nadzienia i zwijać różyczkę z ciasta, otulając nadzienie jednym, potem naprzeciwległym, a potem trzecim i czwartym płatkiem ciasta.
                Uformowane bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na około pół godziny, aż lekko podrosną. Żółtko roztrzepać widelcem z łyżeczką wody. Posmarować bułeczki. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni około 15 minut, aż bułeczki zarumienią się.

                >>> Gofry owsiano-jaglane
                Składniki na 8 gofrów:
                1 szklanka suchej kaszy jaglanej
                1 szklanka płatków owsianych
                3 szklanki wrzącej wody
                3 łyżki mąki kukurydzianej
                1/2 szklanki suszonych daktyli
                1/4 szklanki migdałów w płatkach
                szczypta soli
                Kaszę jaglaną i płatki owsiane wsypać do naczynia i zalać wrzątkiem, szczelnie przykryć i odstawić na 15 minut.
                Po tym czasie dodać mąkę kukurydzianą, sól i daktyle i całość zmiksować blenderem przez około 1-2 minuty na gładką masę. Dodać migdały w płatkach i wymieszać łyżką.
                Gofry piec w dobrze nagrzanej i naoliwionej gofrownicy przez około 6-7 minut, jeśli mamy gofrownicę z opcją odwracania wyłożyć ciasto, podpiec przez 2 minuty, przekręcić na drugą stronę, podpiec przez 2 minuty i znowu odwrócić. Należy pilnować żeby nie piekły się zbyt długo, mocno spieczone będą twarde.
                Podawać na gorąco z ulubionymi dodatkami.
              • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 13:16
                Jaglane pasty, placki i inne cuda-wianki z jaglanki znajdziesz też tu:
                - smakoterapia.blogspot.com/search/label/kasza%20jaglana
                • arturo777 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 14:08
                  dzięki Ci!!! za przepisy, przydają się

              • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 04.02.13, 22:06
                arturo777 spoko,
                pies_z_laki dzięki, sporo można zrobić z kaszy jaglanej, tylko ja oczywiście te słodkie dodatki bym ksylitolem i stewią zastąpiła.
                To będzie okropne co zaraz napisze, ale gdyby nie ta wstrętna choroba to bym o tych wszystkich produktach i półproduktach do końca życia nie wiedziała, a przecież to samo zdrowie nie tylko dla chorych
                smacznego i zdrowego wszystkim życzę
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki- nowy zestaw leków 02.02.13, 20:57
          co do chleba na zakwasie, to może odstawcie na jakis czas, np. na tydzień i zobaczycie czy biegunki mijają, jeśli tak to macie winowajcę. moja córka je chleb na zakwasie, który sama piekę z mąki żytniej i razowej orkiszowej i jest ok, ale każdy organizm jest inny.
    • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 31.03.13, 22:40
      Jutro zaczynamy ostatni miesiąc leczenia. W piątek odebrałyśmy wyniki krwi, morfologia ok, chociaż leukocyty trochę spadły - 4,57 norma do 4,5 więc są odrobinkę ponad minimum, ale ostatnie 2 miesiące były dla córki ciężkie bo przeszła aż 3 infekcje wirusowe trwające łącznie 4 tygodnie.
      Od dwóch dni bierze ostatni puls tinidazolu, znowu pojawiły się sińce pod oczami, swędzenie oczu i skóry. mam nadzieję, że to efekt uboczny antybiotyku, a może to cysty się otwierają? Poprzedni puls tini też był wredny - podkrążone oczy, delikatność naczyń krwionośnych. Córka mówi też, że cierpną jej nogi i bolą "kości w pupie" (chyba staw biodrowy?)- tylko rano jak wstaje z łóżka po nocy - tak jest tylko w przy tinidazolu. Potwornie mnie to stresuje, bo jeśli za miesiąc mamy skończyć leczenie to chyba nie powinno już być takich reakcji?
      Robię jej też badanie na antygeny LUAT - zobaczymy co wyjdzie.
      Mam teraz o wiele większy stres i niepewność niż na początku leczenia wtedy wiedziałam, że czeka nas długie leczenie, a teraz boję się, że może ono nie przynieść oczekiwanych skutków.

      pozdrawiam wszystkich
      • 79luthien Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 31.03.13, 23:50
        Ech, te leukocyty;-(. Myślę, że na tym etapie to wcale nie taki zły wynik, napewno po zakończeniu leczenia się podniosą.

        Ja robiłam dziecku LUAT w trakcie Tini, jakieś 2 miesiące temu, czyli mniej więcej po 2 msc leczenia i wyszedł negatywny. Przy pozytywnych Kompleksach. Sama nie wiem co sądzić na temat tych badań...

        Wiem, że dr Beata z Krakowa często kieruje na LTT po zakończeniu kuracji, może warto to badanie wykonać?

        Mam takie same dylematy odnośnie leczenia i jego skuteczności. Czasami zastanawiam się, czy warto.

        Powodzenia i szybkiego zakończenia leczenia.
      • asis09 Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 01.04.13, 10:05
        Znam panią dr z katowic i tak myslę, ze nie będzie jeszcze chciała przerwać waszego leczenia.
        Przedłuża ile się da
      • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 02.04.13, 22:34
        W czwartym dniu tini "efekty uboczne ustąpiły" (nawet skóra zrobiła się ładna, na przedramionach córka ma taką kaszkę - jest alergikiem i przez pierwsze dni tini właśnie tam skóra się zaognia i robi czerwona) teraz ręce są ok, jak myslicie to jeszcze bakterie czy uboczne działanie tini?
        Aaaaa, mam nadzieję, że to drugie, ale w razie czego napiszę do naszej lekarki. Jeśli trzeba bedzie to wolę przedłużyć leczenie o miesiąc - dwa niż w listopadzie zaczynać znowu od nowa.

        A odnośnie wyników badań to wiem, że często są one sprzeczne ze sobą.
        Pozdrawiam wszystkich. Grunt to nie zwariować.
        • 79luthien Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 07.06.13, 00:34
          Olcia,

          Widzę, że pojawiłaś się znowu na forum więc cię zaatakujęwink

          Rozumiem, że zakończyłyście leczenie. I jak się czuje córeczka? Trzymacie nadal dietę? Kiedy planujecie jakieś badania, jeśli planujecie?

          Przepraszam, że tak się dopytuję, ale wiesz, że w tej chorobie to czasami jedno zdanie od kogoś kto też przez to przechodzi jest na wagę złota.

          My zaczęliśmy drugą turę leczenia po miesięcznej przerwie (w czasie której córka brała Rif + Citrosept) z zestawem Cedax, Rif i Tini /Citro w pulsach 4/10.
          Z dietą nie mamy w zasadzie żadnych problemów, wszyscy przywykliśmy. Teraz w lecie trochę trudniej, bo więcej czasu spędzamy poza domem i trzeba wszędzie jeździć ze swoim prowiantem, a mała widzi co inni żreją i zazdrości np. lodówwink
          Stan ogólny bardzo dobry, zawsze w dobrym humorze i pełna energii.

          Mam nadzieję, że powoli zapominacie o tej nieprzyjemnej przygodzie z boreliozą i jeszcze raz przepraszam że wam o niej przypominam.

          Wszystkiego dobrego,

          Agnieszka
          • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 10.06.13, 12:12
            Leczenie zakończyłyśmy ostatniego kwietnia - przynajmniej taka mamy nadzieję...
            Córka czuje się bardzo dobrze, o wiele lepiej niż w trakcie brania antybiotyków, sama to zauważyła, ma więcej energii i nie boli ją głowa. Tydzień po odstawieniu leków, córka miała objawy grzyba więc musiała wziąć dodatkowo Flukonazol i dodatkowo wprowadziłam Candidę Clear. Teraz jesteśmy drugi miesiąc bez abx, ale nadal bierzemy rutinoscorbin 2x1, Multilak x 1, Candidę 2x1, i Chlorellę 4 tabl. Pomału wychodzimy z diety. Mamy za sobą jabłko, truskawki, czereśnie, marchewkę oczywiście wszystko małych ilościach i w odstępach 3-4 dniowych. Na razie jest ok. Planuję wprowadzenie normalnego jedzenia w 100% od lipca, z możliwie jak największym ograniczeniem cukrów, głównie słodyczy.

            Co do badań, mamy je zrobić dopiero w listopadzie. Gdy ktoś mnie pyta czy Julka jest już zdrowa to nie wiem co powiedzieć, bo taka jest prawda, że nie wiem.
            Jest bezobjawowa i na razie to jest najważniejsze.
            Oczywiście szalenie zabezpieczamy się przed kleszczamismile

            Cierpliwości w leczeniu życzę i szybkiego powrotu do zdrowia.

            Dzięki za pamięć, pozdrawiam serdecznie,
            Ola
            • 79luthien Re: Borelioza u 10 latki - ostatni ? miesiąc 14.06.13, 11:16
              Ola, bardzo dziękuję za odpowiedź.

              Ale wam dobrze że jesteście bez antybiotyków. Cieszę się, że wasza dr zdecydowała się zakończyć leczenie, zwłaszcza że w obiegowej opinii, ona leczy dosyć długo.
              Twoje dziecko już tak długo jest bezobjawowe, że nie musisz się już martwić. Niestety, pewnie trudno zapomnieć o tej chorobie i jeszcze przez długie lata będziemy mieć wątpliwości.

              A jak morfologia córki? A zwłaszcza te nieszczęsne leukocyty, podskoczyły po odstawieniu abx?

              Ale wam zazdroszczę tych marchewek, jabłek i truskawek. smile smile smile

              Wszystkiego dobrego dla całej waszej rodziny. Cieszcie się latem bez leków i bez diety. I bez kleszczy!!!



    • olcia020 Borelioza u 10 latki - wyniki WB 28.11.13, 12:04
      Właśnie odebrałam wyniki WB córki po 7 miesiącach od zakończonego leczenia. IgM negatywny, IgG p39 - 8, p31 - 96.
      Bardzo proszę o Waszą interpretację.
      Oczywiście wyniki idą dziś skanem do doktor P. Katowice, ale nie wiem kiedy odpowie
      • janieide Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 01.12.13, 17:06
        Co na to pani dr? Skoro IGM ok, to mam nadzieję że ok?
        • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 02.12.13, 11:10
          Nie mogę się doczekać odpowiedzi od Pani Doktor.
          Nie wiem co to znaczy "wynik graniczny w IgG" czy ktoś z forum może mi napisać?
          • miroslaw111 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 20.07.14, 01:40
            też mnie to ciekawi
            Pani doktor nie przedłużyłą

            córka nie miała nawrotów do dziś ????
            IGG po odbytym leczeniu nie ma raczej żadnej wartości jeszcze długo długo
            IGM jest bardziej miarodajne
            • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 04.08.14, 10:54
              córka nie ma nawrotów, ani żadnych objawów. Co więcej minęło wypadanie włosów i "nieładny pot". Nie chcę zapeszać, mam nadzieję, że uporaliśmy się z chorobą, choć 100% pewności nie mamy...
              i całą rodziną pamiętamy o profilaktyce!!! czyli smarujemy się i psikamy muggą, a psy noszą od marca obroże na kleszcze, niestety nie jeździmy do lasów na spacery, staramy się nie chodzić po chaszczach itd...
              • igm_20_4_pmr Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 17.08.14, 21:31
                Witam serdecznie Olcia020

                tak się składa że też jestem z Kielc wink - przeczytałem Twój wątek bardzo dokładnie i powiem że bardzo dużo objawów powiela się z moimi po mojej terapi antybiotykowej i okresie -np. dokładnie po 4.5 mc zaczeły boleć mnie stawy w biodrach ( profesor Kryczka - zakaźnik ) mówił o tym, że będzie 6mc czas wychodzenia objawów po zabiciu bakterii antybiotykami (choć u mnie leczenie trwało 31dni 2 antybotykami dożylnymi a nie jak opisujesz 4.5 mc antybotykami dosustnymi kilkoma rodzajami jednocześnie. Utwierdza mnie to i uspokaja jednocześnie, że jednak po antybiotykoterapi potrzebujemy dużo czasu na to by organizm wydalił neurotoksyny i zregenerował uszkodzone komórki ( do tego potrzebne jest min. witaminy z grupy D ) to by potwierdzało częste braki tej witaminy u osób po skutecznej antybiotykoterapi i tylko dostarczanie ich w odpowiednich ilościach znacznie przyspiesza regeneracje uszk. kom. organizmu.
                Trzymam kciuki za Córke i życzę powrotu do pełni zdrowia !!
                • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 19:12
                  > ( profesor Kryczka - zakaźnik ) mówił o tym, że będzie 6mc czas wychodzenia ob
                  > jawów po zabiciu bakterii antybiotykami
                  proszę przeczytaj jeszcze raz historię i leczenie mojej córki!!! piszesz jak wyżej o słowach zakaźnika, i niestety to są stałe śpiewki naszych nfz-towych zakaźników. ILADS wyraźnie mówi, że leczy się do ustania objawów + min. 3 miesiące po ustaniu objawów. Ty masz objawy po antybiotykoterapii, po 4,5 miesiąca od leczenia? To są objawy boreliozy, a nie efekt wychodzenia z organizmu antybiotyków. Moja córka po odstawieniu antybiotyków, po 6 miesięcznej kuracji nie ma ŻADNYCH OBJAWÓW. gdyby miała nadal brałaby antybiotyki.
                  Tylko zestaw 3 antybiotyków ma szansę na pokonanie bakterii występującej w 3 formach.
                  Czy robiłaś/łeś ostatnio testy np WB? Mżna zrobić u nas w Sanepidzie na Jagiellońskiej, koniecznie w dwóch klasach IGG i IGM

                  • igm_20_4_pmr Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 19:30
                    Hey olcia020

                    nie wiem czy dokładnie zbadałaś temat tej boreliozy: proponuje Ci art:
                    docs.google.com/document/d/1YO2lls_IqurpoIjfRgiPbXECZrLu4ye1zNbIwpnoYk4/edit?hl=en_GB&pli=1
                    Przeczytaj go ze zrozumieniem i wyciąg własne wnioski.
                    co do objawów mojej niby aktywnej boreliozy ( to testy mówią inaczej i te robione w Lublinie w instytucie Wsi jak i te w Diagnostyce WB w klasie IGM i 'IGG a moje samopoczucie związane jest z neurotoksynami sad
                    Uważam, że każda metoda która przynosi efekt w postaci zdrowienia jest dobra i nie ma znaczenia czy używamy ziół , antybiotyków trzech na raz doustnych czy jednego wlewu.
                    U mnie poprawa stanu zdrowia jest znacząca choć mam świadomość że te neurotoksyny muszą opuścić organizm a to trwa kilka mc-y.
                    Polecam jeszcze jeden art, u tej Pani zastosowali wlewy bezpośrednio do serca a już kobieta żegnała się z tym światem a miejsce tego przypadku to USA.
                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,15930640,Wsciekla_Kathleen_Hanna.html
                    pozdrawiam
                    • beatrisbwp Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 20:02
                      Czy Ty wiesz jak długo ona brała leki? Bardzo długoooo i w dużych dawkach,rozne Rodzaje także na cysty. Oglądałam cały film z jej udziałem.
                      Także 6 tyg.antybiotyku, wybacz ale to śmiech na sali! Oczywiście to zawsze coś, ale nie wyleczy!! Tez bylam dwa razy leczona przez zakaznikow a później mialam diagnozy... miastenia,RZS,jaskre,chora tarczyce, a najnowsza to fibromalagiea smile będę dostawała narkotyki na usmierzenie bólu.... Szok!będę dilerem smile
                      Oczywiście mam post lyme, zespół pobobeliozowy-czyli taki w którym Ty obecnie jesteś. Ale w ciągu 6 miesięcy zdrowie wróci do normy wink Ehhh
                      • miroslaw111 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 20:22
                        a czy wy zauważyliście że igm brał abx dożylnie a nie w kapsułkach ? ta "symboliczna" różnica ?
                        • beatrisbwp Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 20:30
                          Tak zauważyliśmy i pisałam na ten temat w innym wątku.
                      • igm_20_4_pmr Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 19.08.14, 23:39
                        beatrisbwp - nie napisałem nigdzie, że zdrowie wróci po 6-mc napisałem że dopiero po 6 mc zacznie się proces zdrowienia i potrwać on może kolejny okres czasu z naciskiem na poprawę klinicznego obrazu - oznacza to nic więcej nic mniej jak z dnia na dzień z tygodnia na tydzień i z miesiąca na miesiąc poprawę stanu zdrowia ( jeśli tak będzie na pewno o tym napiszę )
                        na dzień dzisiejszy nie jest już tak źle jak było jeszcze np 1mc temu więc jestem optymistą.
                        Co do skuteczności wlewów ( nie wiem jakimi antybotykami byłaś leczona ) czy też to był zestaw Cefotaxime + Ceftriaxon ? 2g wiem że w tej terapi istnieje ryzyko ok 10% chorych musi ją powtórzyc jeszcze raz ( mam nadzieje że nie będe w tych 10% )
                        Wszystkim chorym życze świadomych wyborów i szybkiego powrotu do zdrowia !
                    • pies_z_laki_2 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 21.08.14, 15:10
                      > U mnie poprawa stanu zdrowia jest znacząca choć mam świadomość że te neurotoksyny
                      > muszą opuścić organizm a to trwa kilka mc-y.

                      Nie rozumiem. Neurotoksyny wychodzą z organizmu 6 miesięcy? A z jakiego powodu to robią? Tak same z siebie? I dlaczego tak długo?
                      • igm_20_4_pmr Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 21.08.14, 15:44
                        pies_bez_laki_2 -> to nie jest tak ze neurotoksynya wydalana jest przez 6mc samo wydalenie antybiotyku z organizmu trwa około 3 mc chodzi o to ze w ciągu 6mc nastepuje pogorszenie objawów nasilenie etc u mnie tak przynajmniej jest po tym okresie powinna nastąpić powolna ale ciągła poprawa stanu klinicznego w tym czasie WB nie może wychodzić dodatni bo to by świadczyło że abx był nie trafiony lub za krótki i trzeba powtórzyć terapie z danych do których się dokopałem wynika że 10% chorych tak - zresztą jest to też napisane na stronie Stowarzyszenia Chorych na Borelioze wystarczy poszukać i przeczytać ze zrozumieniem:

                        proponuje przeczytać warto
                        www.borelioza.org/materialy_lyme/burrascano2008.pdf
                        • igm_20_4_pmr Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 21.08.14, 16:45
                          pozwolę sobie zacytować 2 tematy z tej publikacji: tj

                          PENICYLINY są bakteriobójcze. Zgodnie z oczekiwaniami w leczeniu infekcji
                          bakterią Gram ujemną, taką jak Borrelia, amoksycylinajest bardziej efektywna niż doustna V-cylina. Dla antybiotyków działających na ścianę komórkową, takich jak penicyliny, analiza skuteczności bakteriobójczej wykazuje, że
                          stężenie antybiotyku musi być na poziomie stężenia bakteriobójczego co najmniej 72 godziny, aby było efektywne. Dlatego celem jest osiągnięcie trwałego stężenia we krwi i tkankach. Ponieważ jednak stężenia penicylinwe krwi
                          są skrajnie zmienne u różnych pacjentów, stężenia maksymalne i minimalne powinny być mierzone (szczegóły w tabeli dawkowania antybiotyków).
                          Z powodu krótkiego okresu półtrwania i potrzeby uzyskania wysokich stę-żeń, amoksycylinajest zwykle podawana z probenecydem. Jeżeli odpowiedni
                          minimalny poziom jest trudny do uzyskania, warto wziąć pod uwagę długo
                          działającą postać amoksycyliny z kwasem klawulanowym (Augmentin SR).
                          Atrakcyjną alternatywą jest też penicylina benzatynowa(debecylina). Jest to
                          domięśniowa iniekcja w formie depot i mimo, że dawki są relatywnie niskie,
                          trwały poziom we krwi i tkankach jest tym, co powoduje, że ten preparat jest
                          tak skuteczny.
                          CEFALOSPORYNY muszą być zaawansowanej generacji ? leki pierwszej generacji są rzadko skuteczne, a drugiej są porównywalne do ampicylinyi doksycykliny, zarówno in vivo, jak i in vitro. Leki trzeciej generacji są najbardziej
                          skuteczne ze wszystkich cefalosporynz powodu ich niskiego minimalnego
                          stężenia bakteriobójczego (MBC ? 0,06 dla ceftriaksonu) i względnie długiego
                          okresu półtrwania. Wykazano skuteczność cefalosporyn w przypadku, gdy
                          zawiodły penicylinyi tetracykliny. Cefuroksym(Zinnat), lek drugiej generacji, jest także skuteczny przeciw gronkowcom i w ten sposób jest użyteczny
                          w leczeniu nietypowego rumienia wędrującego, który może być wynikiem
                          mieszanej infekcji składającej się z Borreliii z bardziej powszechnych skórnych patogenów. Z powodu objawów ubocznych cefuroksymu ze strony
                          układu pokarmowego i jego wysokiej ceny nie jest on często stosowany jako
                          lek pierwszego wyboru. Tak jak w przypadku penicylin, należy starać się
                          311
                          osiągnąć wysoki, trwały poziom we krwi i tkankach przez częste podawanie
                          i/lub dodatek probenecydu. Należy mierzyć maksymalne i minimalne stężenia
                          o ile jest to możliwe. Przy wyborze cefalosporyny trzeciej generacji jest kilka
                          rzeczy, o których należy pamiętać. Ceftriaksonjest podawany 2 razy dziennie
                          (przewaga w leczeniu domowym), ale wydziela się w 95% przez żółć i może
                          krystalizować w drogach żółciowych, powodując kolkę czy zapalenie pęcherzyka żółciowego. Wydzielanie do przewodu pokarmowego znacząco wpływa
                          na florę jelitową. Problemy z drogami żółciowymi i nadkażeniami w przypadku
                          ceftriaksonumogą być zmniejszone, o ile lek jest podawany w przerywanych
                          seriach (powszechnie znanych jako terapia pulsacyjna ? opisana dalej) tak, że
                          aktualnie rekomendowane jest podawanie go przez 4 kolejne dni w ciągu tygodnia. Cefotaksym, który musi być podawany co najwyżej co 8 godzin albo jako
                          stały wlew, jest mniej wygodny, ale wydziela się tylko w 5% przez żółć i nigdy
                          nie wywołuje krystalizacji żółci oraz ma mniejsze działanie na florę jelitową.

                          oraz drugi cytat: o Neurotoksynach

                          Neurotoksyna borrelii(podziękowania dla doktora Shoemakera)
                          Dwie grupy badawcze zgłosiły dowody na to, że Borrelia, jak kilka innych bakterii, produkuje neurotoksyny. Według doniesień czynniki te mogą wywoływać
                          objawy encefalopatii, powodować trwającą reakcję zapalną z objawami przypominającymi zakażenia wirusowe powszechne w późnej boreliozie z Lyme,
                          a także potencjalnie zaburzają działanie hormonów przez blokowanie receptorów hormonalnych. Obecnie nie ma dostępnego badania, by wykryć obecność
                          tych toksyn i ocenić je ilościowo, stosuje się zatem pomiary pośrednie, takie jak
                          pomiar aktywacji cytokin i oporności hormonalnej. Test czułości kontrastu wzrokowego (test VCS) jest całkiem użyteczny w dokumentowaniu wpływu neurotoksyn na ośrodkowy układ nerwowy i dokumentowaniu efektów leczenia. Ten
                          test jest dostępny w niektórych ośrodkach oraz w Internecie.
                          Stwierdzono, że im dłużej jest się chorym na boreliozę z Lyme, tym więcej
                          neurotoksyn jest w organizmie. Prawdopodobnie są gromadzone w tkance
                          tłuszczowej i kiedy już się pojawią to pozostają na długi czas. Może to też
                          być spowodowane krążeniem jelitowo-wątrobowym ? toksyny wydzielane
                          w żółci do jelit są tam reabsorbowane z powrotem do krwi. To tworzy podstawy do leczenia.
                          309
                          Dwa przepisywane na receptę leki, które pochłaniają toksyny to cholestyraminai tabletki Welchol. Neurotoksyny obecne w przewodzie pokarmowym
                          przyłączają się do nich na trwałe po czym są wydalane. W ten sposób po
                          kilku tygodniach poziom neurotoksyn spada i można obserwować poprawę.
                          Aktualne doświadczenia wskazują, że polepszenie obserwuje się po 3 tygodniach, a leczenie można kontynuować przez miesiąc lub więcej. Zawsze
                          możliwy jest też powrót do leczenia.
                          Te medykamenty wiążą nie tylko toksyny, ale również wiele innych leków
                          i witamin. Dlatego żaden lek nie może być pobierany od pół godziny przed,
                          do 2 godzin po zażyciu tych specyfików.
                          Cholestyraminapowinna być przyjmowana od 2 do 4 razy dziennie, a Welcholw dawce 3 tabletki 2 razy dziennie. Welcholjest wyraźnie łatwiejszy
                          w stosowaniu, ale mniej efektywny niż cholestyramina. Głównym objawem
                          ubocznym są wzdęcia i zaparcia, najlepiej zwalczać je,

                          • olcia020 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 22.08.14, 20:53
                            Kochani, załóżcie nowy post pt. neurotoksyny
                            Moja córka nie ma objawów, żadne neurotoksyny nie obciążały jej organizmu, i nie miała żadnych skutków ubocznych ewentualnych procesów zanieczyszczenia organizmu neurotoksynami.
                            mam nadzieję, że jest zdrowa.
                            Leczona abx 6 miesięcy, po odtsawieniu abx - żadnych efektów ubocznych.

                            Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrowia.

                            PS córka mojej kuzynki, leczona w szpitalu nfz, nadal wyje z bólu kolan i nikt z tym nic nie robi, bo, jak twierdzą zakaźnicy kieleccy to efekt poboreliozowy, a może skutki uboczne neurotoksyn...?
                            pozostawiam pod rozwagę
                            • miroslaw111 Re: Borelioza u 10 latki - wyniki WB 22.08.14, 20:58
                              Lekarze nfz / idsa zespołem poboreliozowanym nazywają stan wg ich przeświadczenia wyzdrowienia tzn oczyszczenia - usuniecia bakterii , objawy rzekome to właśnie może wg ich tokysyny i neurotoksyny , nie jestem specjalistą ale podejrzewam że w 60 do 90% przypadków krętek przędzej czy póżniej wraca do gry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja