olcia020
10.01.13, 18:47
Witam,
Moja 10 letnia córka ma boreliozę, zdiagnozowaną w połowie października 2012r. (ELISA w klasie IgM). Od tego czasu śledzę forum, ale jakoś nie miałam czasu opisać naszej sprawy , może też dlatego, że do tej pory leczenie córki rozpoczęte 1.11. przebiegało bez większych problemów. Nasz zestaw leków:
2xduomox 750, azitrox 500 co drugi dzień, tini 2x1/2 tabletki przez 10 dni/ 20 ni przerwy, 2x multilak, 1x nystatyna, tran, rutinoskorbin, centrum junior i oczywiście dieta.
Córkę leczmy w Katowicach u dr P., nie robiliśmy panela, gdyż Pani doktor stwierdziła, że nie ma na razie takiej potrzeby (stwierdziła to po objawach), ale za tydzień mamy wizytę i jeszcze porozmawiam z nią na ten temat.
Jak już pisałam do tej pory leczenie przebiegało ok, były oczywiście bóle brzuszka, ale to zazwyczaj co drugi dzień po azitroxie, przeszłyśmy też przeziębienie, ale niepokoi mnie fakt, że od trzech dni córka narzeka na bardzo silne bóle brzucha, czasem ból głowy. Z bólu budziła się przez 3 ostatnie noce, bóle były bardzo silne i zarzynające. Podaje jej nospę, a od wczoraj też ibuprofen, ale nie chcę jej dodatkowo obciążać prochami. Na ból pomaga trochę ciepły kompres. Stolec jet rzadki, i czasem w brzuszku bulgocze, biorę pod uwagę grzyba, ale jama ustna jest ok. Acha i stan podgorączkowy - głównie przed południem, wieczorem i rano temp jest idealna. Nie wiem co o tym myśleć - czy to efekt uboczny antybiotyków? Taki nagły i długotrwały? Jutro idziemy do pediatry rodzinnej, ale wiem, że ona nie za bardzo się zna na boreliozie, to ja jej wyłożyłam całą metodę leczenia ILADS. Boję się, że to może być inna przyczyna niż antybiotyki, a ona zwali to właśnie na przeciążenie antybiotykami.
Nie wiem co o tym myśleć? Proszę o Wasze sugestie