Dodaj do ulubionych

Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek

05.06.14, 21:22
Witam,
infekcją mam prawdopobnie od ponad roku,pierwsze badania nic nie dały dlatego piszę tu .


.Poprzez dużą aktywność na łonie natury co roku łapałem min kilka- jak nie kilkanascie kleszczy.
Rok 2013 przyniósł coś nowego , po ukąszeniu kolejnego ( maleńkiego sądzę że 24h musiał być wkuty) od razu zauważyłem że "coś się dzieje "

Miało to miejsce na początku maja u czyli już ponad rok temu,ponieważ miałem bardzo pilne sprawy życiowe ( również decydujące o być albo nie być ) sprawę odkładałem wczasie chociaż stan psychofizyczny już po tygodniu od ukąszenia nie był najlepszy .

Trochę historii- po wyciągnięciu kleszcza zaledwie po kilku h coś w stawie zaczęło mnie swędzieć, dziwne uczucie nie ustępowało tylko przeybierało na sile .

Cieszę się że w końcu napisałem , bo moje życiue zmieniło się nie do poznania , straciłemnaprawedę fajną pracę bo po prostu nie potrafię funkcjonować jak uprzednio .


Nie pamietam dokładnie ale już na 2,3 dzień intensynwy wysiłek nie przebigał tak samo dobrze coś było nie tak , noga lekko ciążyła. Już po ilkudziesięciu h objawy grypoodobne zaczynały mieć miejsce czyli bóle , bolące węzły , otępienie ,skacząca temperatura.W gardle suchosć i jakaś bakteria ( przykry zapach) Trzezczenie i przekskiwanie w stawach ( wrażenie jakbym się rozpadał)

Następnie dni tygodnie miałem wrażenie że wszystko rozchodzi się po ciele i zaczęły się kolejno znane mi z netu objawy - totatlne osłabienie ( gdybym się nie zmuszał móbłbym spać 18h/dobę )

Fizycznie 60% , potem 40% wydajności obecnie dużo mniej.

Rozchodzące się bołe stawów , mięsni, z nasileniem dużych stawów.
Tępota umysłu , szum w uszach , o dziwo widzę dobrze , tylko oczy mi łzwaiją i mruzę,wogóle pojawił się grymas bólu jak uprzednio potrafiłem przebiegać dynamicznie po 35km już po 2mcach choroby męczyło mnie 20 , po pół roku choroby zacząłem się już poruszać jak 60letnie staruszek .

Na moim przykładzie widać że sprawy działy się szybko ( nie wyobrażam sobie mieć boreliozy 3,4latawink

W tej chwili zmuszenie się do wyjścia z domu i załtwienie lekarza jest uznawane przez zemnie za satysfakcjonujące.

Otępienie umysłu,koncentracji jest strasznie ciężka,dochodzenie do siebie rano ( w praktyce nigdy sdo siebie niedochodzę )

Z fizycznych obecnych dolegliwości : boli mnie praktycznie każdy miesięń pleców itp , może jedynie na twarzy nic się nie dzieje , a tak to nawet dłonie... , sztywnienie st zaczynało się po ok 6-8tygodniu , po 5miesiącach już cieżko,teraz mam już permanentne nie tylko rano .

BÓle,szmery , swędzenie,dzwoneinia wędrujące po całym ceiele,nieprzyjemny jest efekt skurczu , wiecie o co chodzi jak przysiądziemy nogę, w tej chwili wszystkie mieśnie mają tendencje do tego efektu więc ciało jest delikatne jak laleczka,nie mogę się gawłotnie obrócić bo można doznać skurczu ...

Zimą miałem wrażenie że było jakby lepiej tzn nie rozwijało się to już tak dynamicznie,ale możę to kwestia przyzwyczajania się do choroby ...

W tecj whili widzę że na wadze przybrałem ok 4kilo , natomiast chodząc mam wrażenie jakbym ważył dwukrotnie więcej ( każdy element ciała, 1 ręka jest teraz ciężka jak kłoda )

Pomimo braku konultacji lekarskiej sprawy łączyłem jedynie z kleszczem , bo to we. było tak jakby mi coś przekazał jakiś bród , syf ...


Niedługo planuje zająć się chorobą jednak wykoanełm jedynie jeden test ( wyczytziałem że WB IGG będzie najlepszy ,bo IGM wyjdzie pozytywny nawet jeśli prebyłem jakąkolwiek inna infekcje i nie tylko )


Odebrałem wynik i ku mojemu zdziwieniu ( rozczarowaniu ? ) jest całkowicie negatywny.

Co jest grane , z wielu żródeł usłyszałem że mogę mieć silną infekcję grzybową a zasugerowaem się bb , ale czy do tego stopnia żeby nie móc pracować ?

Wszystkie prążki wyszły negatywnie jedynie p39drgnęło niemal do poziomu neutralnego , reszta prawie zero reakcji.

Teraz pytanie czy wywalać kasę na jeszcze jeden wb igm czy już skupić się na całym panelem czyli założyć chorobę ( tak jak mówię ,to od klezcza iwęc albo bb albo grzyby,zapalenie mózgu na pewno nie i bartolenele i inne zarazki ponoć przechodzą tylko z borelią ,a nie same )

Co sądzicie o moich objawach- jedynie co mi sięnie potwierdzza- to nie mam żadnych paraliży jednostronnych ( jak już to symetryczne ) z twarzą ok , wzrok w miarę ok ( pojawiło się jednak silniejsze odbieranie jaskrawego światła i wysychanie spójówki,minimalna utrata istrości widzenia)

Do tej pory też nie miałem problemów sercowych , za to objawy neoroboreliozy wszystkie inne jak w kolekcji,podeszwy sztywne , wszystkie mięsnie narażone na permanentyny skurcza; )
Obserwuj wątek
    • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 05.06.14, 22:22
      Bartonella atakuje symetrycznie i wlasnie podeszwy, poza tym jest duzo powszechniejsza niz sama borelioza i przenoszona przez wiele innych niz tylko kkeszcze.
      Borelia:
      Many patients and health care workers are profoundly ignorant about how to interpret a Western Blot. If a person has one "fingerprint band," they have Lyme disease. These specific bands are the 18, 23, 25, 31, 34, 39, 83 or 93. The lab can be a junk lab that invests nothing to optimize their kit, but if one of these bands is positive even once—Lyme is present. IGeneX has the best Western Blot in the world. No other lab has invested so much for so long to create the best test. If your clinician wants to first use an ELISA, simply run. To put it bluntly, the ELISA test as a screening tool is useless, missing even the most obvious PCR positive patients.

      P39 jest specyficzne dla borelii.
        • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 07.06.14, 22:16
          Nie ma nigdy nie leczonej przebytej boreliozy, igg swiadczy raczej o przewleklej.
          Czesto organizm produkuje przeciwciala igm na poczatku choroby, pozniej wlasnie igg a igm moga zniknac, choc w boreliozie czesto igm w poznej fazie tez wystepuja, testy za to sa b niemiarodajne.
          Moj dr mowil mi, ze np w myco czy innych atypowych igm moga znikac po kilku tyg, iga nie zawsze sie pojawiaja za to czesto sa igg.
          Zreszta dr Schaller pisze, ze np po calkowicie wyleczonej bartonelli, po max dwoch latach przeciwcial zadnych nie powinno byc tzn w zadnej klasie.

          Sporo mozna sobie poczytac, podana jest tez obszerna literatura do roznych artykulow i badan naukowych.
          www.personalconsult.com/posts/lyme-disease-symptom-checklist.html
          • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 00:52
            Toteż na logikę uznałem testy IGG jako wystarczające, nie leczyłem się nigdy, a rozwój choroby czyli klasa IGM moim zdaniem przypadał na 1 do 3 może 5mca choroby a nie na 13m-c

            wszystkie prążki płaskie jak spodek , p39 odchylone do poziomu neutral ( ale nadal w uejmynm)

            narazie choroba na bok , sądzę że jakiś patogen odkleszcza jest na 100% a skoro bb jest zawsze mam nadzieję że to tylko bb

            z objawów mniej miłych to jeszcze bolące jądra ( już 6tydzień choroby ) ,słaba potcncja

            i jakaś wysypki dwie mi siępojawiły ale to gdyby nie widok takiego rozsianego ziarna narazie traktowałem jako ucuzlenie

            nie mam problemów dzxięki pobu z sercem i z mięsniami twarzy , z oczami prawie też

            oj żeby tę chorbę dało się w 6mcy wyleczyći nigdy nie wróciła , moje marzenie jest to
            • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 08:37
              Ta choroba i logika - nie ma tu logiki, kazdy przypadek inny. Moja koleżenka trzeci rok ma wysoko dodatnie IGM i dzięki temu jest traktowana jak chora. U niektórych latami może być dodatnie IGM (dlaczego tak się dzieje to włas ie jest brak logiki, nie można niczego uogólniać) . Jak ktoś ma dodatnie IGG, to jedni lekarze mówią, że może to być przewlekła bb, ale większość twierdzi, że organizam sam zwalczył chorobę (z czym trudno jest się zgodzić, ale mają taką wiedzę i takie standarty).
              • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 12:26
                No wlasnie wiedze maja marna, standardy tez niestety...
                Borelia bardzo nie czesto wystepuje sama a wysypki sa glownie od bart, choc i od boreli moga takowe sie pojawiac.
                Smutne jest to ze nikt nie bada skutecznosci ziol - te sa bardzo wazne od poczatku leczenia, ale czego tu oczekiwac jak lekarze o odkleszczowkach pojecia nie maja a co dopiero o zaawansowanym leczeniu tego dziadostwa, co niestety jest niezbedne.
                • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 14:34
                  Widzę, że Ty wielką wagę przywiązujesz do bartonelli. Ja nigdy nie badałam koinfekcji. W pierwszym roku leczenia nie wiedziałam, że mogę mieć cos jeszcze, nikt mi nie powiedzaił o jakiś dodatkowych paskudach, wiedzaiałam tylko, że zakażona byłam dodatkowao toxoplazmozą i CMV, takie badania zalecila mi lekarka. Do internetu nie zaglądałam, bo byłam zbyt chora, poza tym ufałam p. doktor. Mój stan zdrowia na antybiotykach bardzo pogorszył się, zrezygnowałam z leczenia u zakaźnika. Z ksiązki Buhnera dowiedzialam się o koinfekcjach, więc dodatkowo wprowadzałam zalecane przez niego zioła na babeszję, bartonellę - duża poporawa nastąpiła po artremissi. Przez pewien czas czułam się dobrze na jego ziołach, ale choroba wracała. Biorac zioła Buhnera, zaczęłam interesowac się ziołami polskimi, gdy stwierdziłam, ze z Buhnerem koniec, to wiedziałam co robić dalej. Czuję się świetnie, walczę jeszcze trochę z candidą, biore zioła, jakiś czas jeszcze pobiorę (a może juz zawsze będę brała). Oprócz boreliozy odeszły mi dodatkowo inne choroby. Przez ostatnie lata funkcjonaowłam jak debil, totalny brak pamięci, depresja, itp. Umyslowo jest dobrze, może jeszcze nie całkiem, popełniam trochę błędów w pisowni, słabiej czytam, ale jest już w miarę dobrze, jeszcze trochę i wrócę do dawnej formy intelektualnej. Z dolegliwosci jakie posiadałam jestem pewna, że miałam bartonellę i nie tylko. Wg mnie nalezy stosować bardzo dużo ziół, walczyć z candidą i wszystko mija. Od kąd biorę nasze zioła nie chodzę w ogóle do lekarza. Ponoć jest to wazne, aby stosować zioła z tego zakatka swiata w jakim się mieszka, chyba coś w tym jest - nasze patogeny niszczą nasze zioła. Jakoś nie widać, aby lesne zwierzęta zaczęły chorować, zdychać - a powinny, bo kleszczy mają olbrzymie ilości. Najwazniejsze jest, aby być cierpliwym, za miesiąc, czy dwa choroba nie minie. Jezeli mi choroba wróci, albo zakaże się ponownie, nie wezmę ani jednej tabletki antybiotyku.
                    • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 15:31
                      Czytalam, ale ziola polecane przez dr Rozanskiego w moim przypadku nie wiele wniosly przez te prawie 10 m-cy. Dodam, ze sporo sami zbieralismy juz tamtej wiosny i lata.
                      I z tego co czytalam w wypowiedziach chorych niektorym pomogly a niektorym niestety nie,
                      Kazdy przypadek jest indywidualny i tak musi byc leczony.
                      Ja Polskich ziol uzywam caly czas, mimo wszystko.
                      Dr Schaller, Klinghardt czy Cowden a nawet Eva Sapi tez badali wiele ziol o czym dr S zreszta mi troche na ten temat opowiedzial.
                      W Polsce az na tak szeroka skale nie ma badan ziol z roznych czesci swiata i naturalnych suplementow, mowie tu o badaniach i laboratoryjnych i klinicznych na roznych patogenach.
                      Pozdrawiam
                  • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 15:22
                    Ja tez mam toxoplasmose.
                    Ziol naszych krajowych bralam sporo roznych przez ostatnie 9 m-cy (nawet sami zbieralismy) z niewielkim skutkiem, ziola buhnera tez, ale te z biose wogole nic nie dawaly.
                    Duza uwage przykladam do bartonelli, bo strasznie mnie meczy i jak do tej pory nie reaguje za bardzo na nic. Wiem jak trudne jest jej leczenie i widze jak nawraca u osob ktore byly juz niby wyleczone, nawet po kilku latach... mysle, ze babesia tez jest duzym problemem.
                    Candidy nie mam - mialam badana, zreszta ja od poczatku leczenie przykladalam uwage do diety, nie zwariowanej ale racjonalnej i bralam duzo ziol, inuline, probiotyki.
                    Wszystkie leki ktore dostajemy na bart te chemiczne malo wnosza, nie sa w stanie jej wyeliminowac.
                    Teraz mam zalecony jeden tylko lek i trzy preparaty ziolowe i poraz pierwszy ktos z sensem mi to wszystko wytlumaczyl (dr Schaller).
                    Na babesie mamy artemisiae i jeden lek ale leki mamy wprowadzac wolno w malych dawkach.
                    Ogolnie mamy ograniczona ilosc lekow a wiecej ziol konkretnych.
                    Dr ogarnal wszystko infekcje, biofilny, candidy itd.
                    Powiedzial mi tez, ze to glupota nie jedzenie owocow, jedynie banany i pomarancze powinnismy wykluczyc. Wszystkie glucosy i fructosy a zwlaszcza najgorsze glucosowo-fructosowe syropy, owoce maja cukry zlozone i sa nam potrzebne.
                    Na candide pare ziol, ktore i tak mamy brac na infekcje i biofilmy i porzadny probiotyk.
                    Powoli bede zaczynala postepowac wg tych zalecen i mam nadzieje, ze tym razem zobacze efekty.
                    • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 16:03
                      Ja gdy leczylam się ziołami wg Buhnera, z Biose kupilam stephanie i smilax. Uważam, że działały - stephania pomogła mi na światłowstręt (wprawdzie powrocił, ale wtedy gdy ją stosowałam było dobrze), smilax na herxy był rewelacyjny. Nie mam zastrzeżeń do Biose. Jezeli chodzi o candidę, to tez bylam nieświadoma, ze ją mam. Teraz candidę mają prewie wszyscy, a badania bardzo niewiarygodne, priobiotyki, ktore stosujemy przy antybiotykach zazwyczaj są nieskuteczne, bo są słabej jakosci, ponoć lakcid działa w miarę dobrze.
                        • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 18:06
                          wiecie co jest przykre ?bakteria podstępnie niszczy,z zewnątrz wyglądam normalnie ...

                          a w środku masakra, a im więcej czytam tym jestem bardziej sceptycznie nastawiony

                          wcześniej myślałem - cięzka choroba ale 6 do 12mcy ilads trochę pieniedzy i w pełni zdrów, teraz widzę że nei ma sposobu na wyciąganie krętka tak żeby zniknął w 100% z organizmu
                          • bbeap Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 18:58
                            Nie zalamuj sie, nie ma zeczy niemozliwych czy skazanych na kleske.
                            Wazne zeby podejsc do problemu kompleksowo.
                            Poczytaj sobie co pisze dr Klinghardt na przyklad
                            To be successful, parasites, bacteria, mycoplasm, molds and fungi, viruses and protozoae should be treated simultaneously.
                            Treatment should not be dependent on lab diagnosis along. Most chronically ill patients have an excess of all
                            rasahealth.com/2013/09/notes-from-klinghardt-conference-2013/
                          • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 19:02
                            Nie do końca wygląda się normalnie. Ja wyglądałam dziwnie, zwrok mętny jak u narkomana, mowiłam wolno, często sylabami (zazwyczaj nie wiedziałam co mówię, bo nie umiałam nazwac podstawowych rzeczy), do tego strasznie puchłam, wyglądałam jak balon - masakra, chociaz inni chorzy zazwyczaj bardzo chudną - żywe trupy, innych wyktęca - nawet lądują na wózkach. Jak choroba będzie postępowac to wyglad i zachowanie zmieni się.
                            Krętka na 100% ciężko wybić, bo zaraza zamyka się w cysty i czeka w uśpieniu. Musimy całe życie wzmacniac odporność, walczyc z grzybica (jeść dużo ogórków kiszonych, kapusty - najlepiej samemu kisić, bo te ze sklepów ponoc kiszone sa na kwasie mlekowym), stawiac na ruch - tak aby uklad odpornościowy wrazie czego walczył z bakterią. Poza tym nikt nie jest bezpieczny, kleszczy jest plaga, nawet Ci wyleczeni moga znowu zostac zakarzeni i co wtedy?- znowu ILADS na 2-3 lata. Dziękuję wolę całe zycie pic ziółka.
                            • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 19:14
                              wzrok nie jest idealny,ale reszta bez zarzutu , a "lenistwo" niechęć,brak siły czy mała wydajność jest odbierana tylko negatywnie że się nei chce

                              to dodatkowy problem że z kontaktów rodzinnych lepiej się wycofać,bo już mają żał że symuluje , że wymyślam sobie problemy , żenie chce mi się pracować

                              staram się ruszać jak tylko uda mi się wyrbać w plner - wyglądam komicznie przeciągam się chodzę na palcach stóp i powiem wam że daje to efekt , w postaci miłego masażu.

                              Co do ruchu podjerzewam że u was też z tym problem ale staram się ruszać ile się da ,chociaż moja wydajnposć sugeruje że mam 15 - 20 lat więcej ... krętek powoduje bardzo dziwne zachowanie mięśni,niby start jest niewiele gorszy ale za sekunde mięsnie się zakwaszając, nie można ich w pełni prostswać zaraz bół i skurcza i sprawa ogranicza się do "rozrcuhowego "

                              Co do kleszczy mam nadzieję że rządy pomyślą że problem nie jest wyrażny jak coraz częściej się mówi , jest gigantyczmy.

                              Jakiś sposób na ekseterminację insekta ? inne drogi szerzenia bb są chyba marginalne ..
                              • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 19:49
                                Bliscy dokuczają Ci, bo nie wiedzą jak cieżko jestes chory, gdybś był zdrowy, a ktoś z bliskich tak się zachowywał jak Ty teraz to tez bys traktował go dziwnie. Może ich uświadom, najlepiej puść im film, wtedy zrozumieją
                                www.youtube.com/watch?v=4z3CEdI6ZbE&feature=kp
                                Ja z ruchem nie mam problemu, mam świra na punkcie nordic walking, nawet jak było bardzo źle starałam się przejść chociaż kilometr czy dwa. Nie ma lepszego sportu przy boreliozie, pracuje 90% mięśni i stawów. Nordic walking wplywa na organizm podobnie jak plywanie, ale ma tą przewagę, że odbywa się na świeżym powietrzu. Może krętek tez tego nie lubi, bo jest beztlenowy? Chodzę bez względu na pogodę. Jezeli z kijkami chodzi się prawidłowo, to idzie się bardzo szybko i w ogóle nie męczy się. Człowiek wraca do domu jak nowo narodzony. Na moim terenie bardzo dużo ludzi chodzi z kijkami bez względu na wiek, panowie też. Zresztą moda nie jest wazna, wazne jest zdrowie.
                          • elene72 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 08.06.14, 23:08
                            witaj, można przyjąć taką strategię, że leczysz się tylko kilka miesięcy intensywnie antybiotykami, podciągasz się z najgorszego stanu, a potem przechodzisz na zioła (ja się leczyłam Ilads zaledwie 5 miesięcy, a trochę wcześniej kilka tygodni jednym antybiotykiem). Jakie to będą zioła - trudno komuś na siłę rekomendować te czy inne zioła, jedno jest pewne - zioła działają. Trzeba trochę poczytać o ziołach. Ja raczej testuje na sobie ostrożnie jedno zioło, czy jeden suplement.
                            I tak jak mówią koleżanki, zdrowe, funkcjonalne odżywianie to podstawa od której trzeba zacząć.
                            Na 100% nie da się może pokonać krętka, ale najważniejsze żeby organizm był na tyle silny, że radzi sobie z chorobą - na tyle, że prawie się jej nie odczuwa.
      • alutka1977 pytanie do bbeap 08.06.14, 20:32
        Cześć.
        Mam pytanie do Ciebie bo widzę że jesteś nieżle zorientowana w temacie bart i innych .Jaki obecnie masz zestaw na bart. Chodzi mi o abx,zioła probiotyki itd. A w tym poście była mowa o probiotyku z saccharomyyces boulardii mam taki jak enteromax czy to ten bo w jego składzie są drożdże a obawiam się o candidie chociaż nie wyszła mi w testach.Jak byś mogła dokształcić lekko nadal otępiałego pokąsanego to z góry dzięki.
        • bbeap Re: pytanie do bbeap 08.06.14, 21:18
          Saccharomyces boulardii to taki dobry rodzaj grzyba, ja w PL go nie znalazlam i kupowalam z iherb z thorne research, w aptekach probiotyki raczej sa kiepskie, jak juz to ten lakcid i domowe kiszonki, ogorki, kapusty kiszonki z buraczkow, z robiotykow najlepszy jest therelac tyle ze dosc drogi i trzeba zamawiac online, ostatnio tez forumowicze chwalili jakis probiotyk w watku probiotyki dla zwierzat - akurat ten o ktorym tam pisza jest dla ludzi smile biore tez inuline, inulina jest tez w cykoriach, czosku, cebuli.
          Moja bart leczy sie strasznie opornie, teraz mam na nia HH tj houttuynia z hepapro.com i allicin z tej samej strony od dr Zhanga, do tego clovanol tj clove bud oil musi miec 75% eugenol, ale nie wolno go pic tak sobie bo mozna spalic przewod pokarmowy, ja mam konkretne zalecenia jak to przyjmowac tj w jaki sposob i z czym. Moge napisac na maila, bo nie chce tu na forum, nie chce zeby ktos sobie zaszkodzil poprostu.
          Jak chcesz podaj email to napisze.
          Pozdrawiam smile
          • alutka1977 Re: pytanie do bbeap 08.06.14, 21:51
            Ja tak ostro to nie atakuje bo niedawno bart stwierdziłem badaniami u dr.w z Zabrza w IGM i zacząłem miesiąc zestawem Buhnera na bart.Liczyłem że masz jakiś ,typowy' zestaw a tu taka bomba (spalone jelita)! co musimy zjeść aby odzyskać zdrowie ale jazda. Myślałem że podasz mi taki zestaw jak rimfa ,hoytunia i rdest a tu to.Podejrzewam że ten twój cud zaskoczyłby niejednego lekarza ILADS .Nie masz takiego zestawu dla ,pierwszoklasity' a nie dla docenta.A grzybek boulardi jest w składzie enteromaxa firmy sensilab.
            Próbuje się doinformować o tych zestawach bo jem już jakiś czas zestawy Bufnera i chyba rdest mi nie służy andro odwaliłem od razu bo nie dość że mnie uczulał to jeszcze były jazdy.szukam takiego co mi spasuje i będzie pomagał.obecnie bb poniżej wb i bart igm. Jak przerabiałaś coś ,lżejszego ' to można na forum.Dzięki.
            • bbeap Re: pytanie do bbeap 08.06.14, 22:34
              Ale ja bralam protokul Buhnera i niewiele wniosl, tj ten na bartonelle, moze ziola nie takiej jakosci, te z biose mi nie pomagaly wcale.
              Nie wiem czy doswiadczonego lekarza ILADS by to zdziwilo, bo np dr Horowitz i inni doswiadczeni z US HH itp swoim pacjentom zalecaja od dawna, o czym mozna przeczytac w chocby w ksiazce Horowitza czy na forach amerykanskich. Tylko tu malo ktory lekarz naprawde leczy jak tamci, wlasciwie zaden poza jednym, ktory sie naprawde stara.
              Ja mam te wskazowki wladnie od dr z US.
              I widze ze nie naduzywaja tam tak chemicznych lekow, a wiedze na temat naturalnych suplementow maja ogromna smile
              Jak protokul buhnera nie pomoze, sprobuj moze ziol dr Rozanskuego, w razie czego moge zawsze podpowiedziec co i jak ja biore. Zreszta jak zobacze efekty napisze o tym smile
              A clovanol odpowiednio stosowany nie wyrzadzi zadnej szkody wink a wrecz przeciwnie wink
              • alutka1977 Re: pytanie do bbeap 09.06.14, 21:20
                No to mnie pocieszyłaś bo ja mam houtunię z magicznego ogrodu i jem ja trzeci tydzień.Szału nie ma ,nie wiem czy się poprawiam bo podobno bart nie daje herxów.Wydaje mi się że z psyche troszkę lepiej fizycznie też ale dalej głowa mnie boli,mam skaczące łydki gardło czerwone i spie dużej niż zwykle.Pojade jeszcze na tym zestawie na bart ziołami ale myślałem o rimfie dodatkowo, większość pokąsanych i lekarzy twierdzi że bart ciężko się się leczy ziołami .Chciałem cie spytać jak z tym magnezem jest czy on tworzy biofilmy czy można nim suplementować przy leczeniu.Bart mam świeżą chyba i nie wiem jak się do niej dobrać bo jak wziąłem przez dwa dni levoxe to w nocy dopadł mnie potworny ból i nie i wiedziałem czy to herx czy jakiś skutek uboczny leku.Mówiąc lekarze Ilads myślałem o naszych lekarzach .
                • bbeap Re: pytanie do bbeap 09.06.14, 22:59
                  Wlasnie ja jadlam tej houttuyni z magicznego ogrodu i z biose duuuzee ilosci bez zadnych efektow, teraz juz nie cuduje bede brac tylko to co mam zakecone przez dr Schallera.
                  A wiec HH i HH2 wink
                  Tez myslalam, ze bartonella nie daje herxow a jednak daje. Dr Schaller powiedzial mi ze dobrze leczona daje herxy i to takie jak bezsennosc, ataki paniki itp dlatego mam inne srodki np silne mieszanki ziolowe na uspokojenie i na sen, bo dr powiedzial ze musze spac 8 h.
                  Brak 8 h snu = inflamacja a inflamacja = tez rozne symptomy z atakami paniki wlacznie.
                  Magnez tak ale nie sterynian, kup sobie cytrynian magnezu lub najlepiej jak masz mozliwosc w kroplowce.
                  Na biofilmy sa rozne srodki. I bez takich nie ma szans na wyleczenie niestety.
                  Kup sobie suplement NAC tj N Acetyl Cysteine i bierz przynajmniej 600mg x 2 dziennie.
                  Na gardlo ja stosuje clove bud oil do plukania na 1/3 szklanki przegotowanej wody 3-4 krople i plukac buzie i gardlo x 2 dziennie.
                  Bart ciezko sie leczy abx tu stosowanymi tez - mowie z autopsji tj wlasnego doswiadczenia i innych np mojej kuzynki, ktora po 2,5 roku leczenia w katowicach dalej ja ma...
                  Dr S jest jednym z lepszych specjalistow jesli chodzi o bart i mysle ze wie co robi, znam jedna jego pacjentke z UK, funkcjonuje ona swietnie a byla bardzo chora m innymi na bb, bart i babesie.
                  Mysle, ze ziolami o niewlasciwym stezeniu tez sie to ciezko leczy...
                  Zawsze masz jeszcze wyjscie sprobowac Allicin i HH2 no i clovanol wink
                  Ja z abx na bart mam tylko zalecony rifabutin zamiast rifampicyny, bo ta jest za slaba wg dr S.
                  Rifabutin czy mycobutin nie dostepny w PL i bardzo drogi w Niemczech, dlatego bardzo licze na pomoc naszego dr rodzinnego w UK ktory jest dobrym czlowiekiem smile
                  • pies_z_laki_2 Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 22:30
                    > mam inne srodki np silne mieszanki ziolowe na uspokojenie i na sen, bo dr powiedzial ze musze spac 8 h.
                    > Brak 8 h snu = inflamacja a inflamacja = tez rozne symptomy z atakami paniki wlacznie.

                    Bbeap - czy możesz napisać cokolwiek więcej na temat? Mam problemy ze snem i z ogólnym stanem zapalnym, chętnie zainteresuję się ziołami....
                    Na razie wiem, że cytrynian magnezu w dawce ok. 6mg na kg masy ciała działa u mnie doskonale smile Ale nadal wiele można by poprawić...

                    • bbeap Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 22:54
                      Ja narazie problemow ze snem nie mam (mialam rok temu...), ale dr Schaller powiedzial mi, ze jak zaczniemy porzadnie leczyc bart to bede miala...
                      I ze bezsennosc, niepokoj itp to gliwnie jest od bart.
                      I na czas leczenia tego dziadostwa potrzebujemy srodkow doraznie wspomagajacych.Dostalam HerbSom taka mieszanke ziolowa z hepapro.com kod HP023 dr mowil mi, ze na dzien dzisiejszy jest to najsilniejsza mieszanka ziolowa uspokajajaca itp dostepna na rynku.
                      W razie naprawde ogromnych problemow dr zalecil doraznie doxepin 10mg i do spania wink mam nadzieje, ze az tak zle nie bedzie, ale dr M przepisal mi wszystko wg wskazowek dr S
                      Jako ze HerbSom to ziola mysle ze mozna stosowac bez zadnych problemow dlugotrwale.
                      • miroslaw111 Re: pytanie do bbeap 14.06.14, 19:29
                        Witam,

                        świetny materiał :www.drmichalak.pl/data/borelioza2.htm

                        i wynika z niego że mam już zaawansowany stan ? Pisze dokładnie że rosiew bb rzpoczyna się po kilku h i tak było u mnie wciągu dni była już wszędzie .

                        TO by tłumaczłyło że mam straszne opory myśłowe,powolność... a ja się posiłkowałem tym że chodzę sam jak nie myślę o bólu jest dobrze,w porównaniu do ludzi z filmu amerykańskiego o boreliozie można powiedzieć że jako tako jeszczę się mam , myślę że dałbym sobie radę w pracy sprzątaniu miasta , inne zawodoy wymagają już zbyt wiele od kondycji psycho-fizycznej.

                        Czyli wizyta u lekarza w gdańsku i uzupełnianie witamin,magnezu,leczenie tarczycy i odrybaczywienie to początek?
                        • bbeap Re: pytanie do bbeap 15.06.14, 12:23
                          Wlasnie tak smile mysle, ze od detoksu, odrobaczania, uzupelnienia witamin, zwlaszcza D itd trzeba zaczac, tarczyce tez trzeba zbadac i wziac sie konkretnie za leczenie borreli, bartonell i innych.
                    • bbeap Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 23:02
                      Ja dostalam Mg IV 2 x w tyg przez 5 tyg
                      Stany zapalne to glownie inflamacja i/lub toksyny
                      Mam LDN 4 mg x 1
                      I Cholestyramine 1 x dziennie na noc min 2 h po zazyciu ostatnich lekow/ziol/supementow
                      Z suplementow na stany zapalne wit D, cynk, lecytyna
                      Wit D pwinna byc utrzymywana na piziomie 90, bo ponizej to za malo w chorobie z lyme i reszcie dziadow - dr S kaze nam podniesc i utrzymywac na piziomie 90
                      Mowil, ze w niedoborach dzienna bezpieczna dawka to 15000 jonow
                      We wrzesniu bedziemy mieli wizyte u dr S mam zamiar wypytac dokladnie o inflamacje, stany zapalne i hormony zwkaszcza MSH i VIP - czeste niedobory w lyme itd poza tym sa to tzw anty-inflamatory chemikals, ktore wytwarzamy naturalnie a ktorych piziom spada w chronicznej lyme.
            • bbeap Re: pytanie do bbeap 08.06.14, 22:39
              Ah HH to wlasnie houttuynia HH2 tez tyle ze mocniejsza, te robi dr Zhang sa certyfikowane i potencjal duzo silniejszy niz z innych zrodel. A probowalam z biose i z magicznego ogrodu houttuynie miesiacami - bez efektow niestety.
              Clovanol procz bart dziala na borelie, biofilmy, pasozyty i grzyby wink jest to olejek gozdzikowy, ale musi to byc wlasciwy olejek i we wlasciwy sposob stosowany wink
              • baska192 Re: pytanie do bbeap 09.06.14, 23:13
                Moglabys napisac mi jakie ziola stosujesz na bartonelle.??Widze,ze jestes bardzo obeznana z tematem..Adres moj nick @ gazeta.pl Interesuje mnie tez ten lek o ktorym wspominasz..Ile kosztuje w Niemczech???Wprawdzie mieszkam w Anglii I z moja Gp jestem prawie zaprzyjazniona ale widze,ze ona wlasnego cienia sie boi wiec o nic nie bede prosic.
              • alutka1977 Re: pytanie do bbeap 10.06.14, 11:12
                Ciekawe rady potrzebne mi są ponieważ nie za bardzo ufam swojemu lekarzowi bo zawalił mi kilka miesięcy leczenia .Miałem objawy na początku leczenie bart o on nie włączył mi żadnego leku na to dziadostwo,sam to znalazłem robiąc panel w Zabrzu , stąd ten brak zaufania.Spróbuje tego co mówisz ale może na razie na rimfie z dodatkami i odstawie rdest bo po nim schudłem i wyglądam jak patyk a kiedyś było inaczej.Masz jakąś radę na chudnięcie .
                  • bbeap Re: pytanie do bbeap 10.06.14, 11:43
                    Tyje sie glownie od babesi, choc mozna i od bart, czy zlego odzywiania, no ale jak piszesz jesz normalnie...
                    Jedni tyja drudzy chudna... mam znajoma z lyme, bart i babesia i ona wlasnie tyje... tu chyba nie ma reguly, kazdy organizm jest inny.
                    Wiem tylko, ze nadwaga przy tych chorobach nie jest dobra, trzeba starac sie utrzymywac normalna wage o ile to mozliwe.
                    Zdrowa dieta to podstawa.
                  • pies_z_laki_2 Re: pytanie do bbeap 11.06.14, 21:43
                    > miroslaw111 napisał(a):
                    > ja natomiast tyję,powoli ale jednak

                    Nie sprawdzałam, czy badałeś jak działa twoja tarczyca, często BB (a często też sam stres, nawet i bez zakażenia) wpływa funkcjonowanie tarczycy, co skutkuje jej niedoczynnością, a to z kolei skutkuje niemożnością utrzymania wagi (jedni tyją, inni chudną). Badałeś tsh, fT4 i fT3?
                    • miroslaw111 Re: pytanie do bbeap 11.06.14, 22:01
                      ja tyję 2kg na kwartał więc to nic wielkiego

                      z tarczycą jak sobie miałem probleme jako dziecko , nie pamiętam co to było , jakis przerost i często mnie nad morze wysyłali w związku z tym

                      jedyny problem teraz to bb , zostawmy inne sprawy któe łatwo uregulować, bb powoduje zaćmę na myśleniu i okropne zmęczenie to jest nie do wytrzymania
                      • pies_z_laki_2 Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 22:27
                        Takie same objawy daje niedoczynność tarczycy, którą kiedyś leczono jodem nad morzem... a powiększona tarczyca nazywa się "wole" i powodem mógł być brak jodu albo... choroba autoimmunologiczna...

                        Sprawdź tarczycę, czyli przy następnym badaniu krwi zbadaj tsh, fT4 i fT3, naprawdę wiem co mówię... dopiero po kleszczach okazało się, że mam też chorą tarczycę... wcześniej nawet tego nie zauważałam, dopiero odkleszczówki dały mi popalić tak, że przebadałam się na wszystkie strony i wyszło...
                        • bbeap Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 23:07
                          Ja akurat autoimmunologi jeszcze nie mam, ale moj chlopak ma wlasnie hashimoto... od przewleklej borelii, babesi, myco itp - te dziadostwa czesto niszcza tarczyce.
                          Dr jednak daje nadzieje, ze byc moze ustapi to jemu po wyleczeniu tych krwiopijczych paskudztw.
                          Hashimoto czesto wychodzi po kilku/kilkunastu latach przewleklej lyme niestety.
                        • miroslaw111 Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 23:15
                          Pierwsza twoja wypowiedż była moim zdanpomjakoś przxyiem słaba, teraz mi zaimponowałeś że z tym był prblem a było to ponad 20 lat temu,mama nie żyje więc nie wiem nawet jak się skończyło.

                          Niestety wiem jedno w ciągu kilku kilkunastu dni od kleszcza nastąpiła równia pochyła,ale być może tak ciężko przechodzę tę chorobę właśnie z jakiegoś niedoboru ?

                          Tyle już wiem o borelli że dałbym wszystko żeby mieć cokolwiek innegołącznie z bartonellą itp ( chociaż raczej występuje tylko z bb ?)

                          To mogłoby też tłumaczyć już przed kleszczem stany depresyjne które wymazywałem podczas pobytów nad morzem ?
                          • bbeap Re: pytanie do bbeap 13.06.14, 23:31
                            Oj Miroslaw nie mow ze dalbys wszystko zeby miec cokolwiek innego wlacznie z bartonella... bartonella i babesia robia kaleki i zabijaja wiecej ludzi niz sama borrelia... a wyobraz sobie teraz miec to wszystko na raz.
                            • miroslaw111 Re: pytanie do bbeap 14.06.14, 00:10
                              Szukam cały czas jakiejś odpowiedzi,

                              tu jest fajnie lekko ,obiektywnie opisany materia ł:
                              foch.pl/foch/1,133531,14569535,Co_przenosza_kleszcze__Jak_diagnozowac_i_leczyc_borelioze.html
                              ale byłby fajny jakbym miał zaledwie 3tyg infekcje ...
                              teraz sądzę że 6 do 9 m-cy antybiotyku w dużych dawkach przyjąłbym w ciemno ,ale po tym co wycztyałem w Polsce wiedza o lyme jest mizerna , w ameryce gdzie poziom leczenia jest zdecydowanie wyższy nawet w porównaniu do naszych lekarzy ILADS procent całkowicie wyleczonych nie jest duży

                              Chciałbym by mój sens poprawił moje błędy i został lekarzem,rozumiem że do moemntuwyleczenia nie mam takiej możliwości nawet ;/
                              • beatrisbwp Re: pytanie do bbeap 14.06.14, 01:24
                                Miroslaw ale jakie Ty odpowiedzi szukasz?? Jestem przykładem (jednym z bardzoooooo wielu) gdzie wystąpił rumien wedrujacy czyli wczesna infekcja,było to 6 lat temu. Dostałam antybiotyk doxycyline na 4 tyg. 200 mg. Dziennie.
                                I co? nadal jestem chora. Zakaznicy w Polsce jak i w UK uważają że przeszłam leczenie standardowe,a ze choroba postępuje to już nie ich problem.
                                Problem jest taki ze parę dobrych lat temu, kilkunastu gości wymyslilo sobie iż kretka da się wyleczyć abx w 2-3 tygodnie!!!! Co jest bzdura,ciekawe ze np. gruźlicę leczy się dużo dłużej. O co chodzi? Tu chodzi o kasę.
                                Gdyby to było takie łatwe to połowy z nas by tu nie było.
                                Wszyscy szukamy czegoś co nam pomoże.
                                • miroslaw111 Re: pytanie do bbeap 14.06.14, 12:14
                                  Wgłebiłem się w temat wiem, że na tereneach gdzie problem występował najwcześniej i jest największy czylu USA doszło do kalkulacji że długotrwałe leczenie jest kosztowne a również może nie przynosić rezultatu ostatecznego , więc zdecydowano na "przeleczenia"/Pacjent poczuje się nieco lepiej , psychicznie myśli że wygrał z chorobą a nawracające dolegliwości traktuje jak symptomy czego innego.

                                  Ta choroba to paskudny przykład tego że dla wielu lekarzy również liczy się tylko kasa.

                                  No ale z informacji jakie uzyskałem ILADS nie tyle nie gwarantuje wyleczenia ile wyleczalność po długotrwałej kuracji również jest niewielka antybiotykoterapia również nie pozostaje oboijętna dla organizmu

                                  Grużlica,syfilis i inne choroby zakażne leczy się długo.Narazie jest cicho ale podejrzewam że chorym na całym świecie są miliony
                • bbeap Re: pytanie do bbeap 10.06.14, 11:38
                  Ja i moj chlopak leczymy sie u dr M w Gdansku i jest to jedyny lekarz w tym dziwnym kraju, ktoremu ufam.
                  Wczesniej leczylam sie w Slupsku, to byla tragedia, doslownie...
                  Chudniecie od tych chorob to dosc powszechna sprawa, ja i moj chlopak tez schudlismy, dla niego to tragedia bo on cwiczyl zawsze itd dla mnie zreszta tez bo swojego czasu wazylam mniej niz 40 kg teraz jest troche lepiej tj 46 jakies wink
                  Nie odkladaj rdestu to nie od rdestu chudniesz, moj chlopak jeszcze go nie bierze a juz schudl.
                  Zaczelismy brac proteiny i tzw whey, dr mowi ze proteiny, amino kwasy mozemy, chlopak bierze tez kreatyne.
                  Ja mam takie proteiny z aminokwasami i tym whey tj immunoglobulinami, bez glutenu, cukru czy gmo - dopiero zaczelam brac.
                  Grzybki reishi sa tez dobre, kupilam w calosci bo wychodzilo taniej i zmielilam w mlynku do kawy na proszek. Bierze sie x 3 dziennie te grzybki.
                  Mowie serio z doswiadczenia, ze bart nie da sie wyleczyc samymi lekami, ja rif biore od 6 m-cy, przerabialam juz cipronex, bactrim forte, nawet gentamycyne - zastrzyki itd
                  Protokoly buhnera, houttuynie z biose i magicznego ogrodu, side acute itd itp
                  Teraz mam zamiar stosowac sie tylko i wylacznie do zalecen dr S wink on wie co robi jesli chodzi o odkleszczowki.
                  Mowie serio szkoda marnowac pieniedzy...
                  Rdest zostaw, ja tez biore. Procz tego teraz tylko HH czy HH2, allicin i clovanol no i musimy zalatwic rifabutin.
                  Mam tez zostawiony tj brac dalej red root i baikal skullcap, smilax glabara root, i wlasnie rdest, ale np cats claw dr S kazal mi narazie odlozyc.
                  Jakie masz objawy? Bo moze masz tez babesie...
                  Jak chcesz mozesz podac maila to napisze do Ciebie.
                  • alutka1977 Re: pytanie do bbeap 10.06.14, 12:38
                    Z tego co wiem mam tylko bb na minusie WB po leczeniu, bart na plus IGM ,w IGG poniżej myko i chlamydia innych konifekcji nie mam przynajmniej w dwóch panelach Lublin i Zabrze.Z objawów to ból głowy ,zaburzenia psychiczne ,lekki ból gardła ,pstrykające mięśnie widocznie pod skora głównie łydki ,obniżona temp.35,5,uczucie zimna i spadek wagi ,problemy z koncentracje i otępienie lekkie.Jak byś podała jakie suplementy łyka chłopak ,na mase' to byłbym wdzięczny.Możesz pisać na na forum lub na priv.tomas2364@interia.pl
                  • ewciaek Re: pytanie do bbeap 06.07.14, 14:21
                    bbeap mam pytanie kiedy bierzesz te wszystkie leki????bo chyba musza być jakies odstępy jedne od drugich??!!!!! Czy moglabys napisac co obecnie bierzesz i co z jakiej firmy polecasz i jakie dawki, bo troszkę dużo tego,a na pewno już sprawdziłaś co działa a co nie!!!!! Widziałam tez na innych forach, że brałas już dużo rzeczy wcześniej, ale u Ciebie się to zmienia jak w kalejdoskopie i powiem szczerze, że nie ogarniam....a jeszcze przy tym stanie neuro co mnie meczy to w ogole jest do ....... Też mecze się z borelioza, bartonella i babesia bovis!Nie wiem skad to kurcze się wzięło, ale jest i długo się z tym mecze.
    • long94 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 16.06.14, 12:48
      Mirku, co z Twoimi badaniami? Rozpętała się dyskusja, a właściwie nie wiadomo czy jesteś chory na bb. Oczywiście objawy są typowe (może aż nadto), ale zanim zaczniesz wpadać w panikę zrób badania. Ja mam bb od kilkunastu lat (tak sądzę) i wyniki IGG nigdy nie były dodatnie mimo, ze się leczyłem. Czytanie wszystkich dyskusji na forum w niczym Ci nie pomoże, a jeśli (?) masz neuroboreliozę może tylko nasilić niektóre objawy (wiem to po sobie). Zrób badania. Jeśli wyjdą dodatnie, to nie wpadaj w panikę, tylko zgłoś się do lekarza. Jeśli nie wyleczysz się antybiotykami, to spróbuj ziół itp.
      • long94 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 16.06.14, 14:25
        Jeśli szkoda Ci pieniędzy na badania, to zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu. On powinien Cię skierować na badania. Przy odrobinie szczęścia test przesiewowy (oni tylko na takie mogą skierować) może wyjdzie dodatni. Jeśli wyjdzie dodatni powinieneś dostać skierowanie do lekarza zakaźnika. On może po przeleczeniu antybiotykiem dać skierowanie na WB (zwykle jednak oni tego nie robią). Jednak może się okazać, że wyniki i objawy spowodują, że państwowa służba zdrowia w Twoim przypadku zadziała. Wtedy sprawa jednak jest oczywista. Często WB wychodzi dodatnie dopiero po pierwszej porcji antybiotyku. Czasem dla pewności dobrze jest brać też citrosept. Z dodatnimi wynikami testu Elisa możesz też od razu pójść do lekarza Ilads. Wydaje mi się, że uniknąć leczenia antybiotykami się nie da.
        • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 16.06.14, 14:54
          szkoda pieniędzy bo narazien ie widzę sensu , ani lekarza nie ma ani chęci leczenia,są wakacje za 2m-ce do tego wrócę,
          po tym wszystkim co wyczytałem nt państwowego zakażnika owszem zgłoszę się do niego,ale system leczenia 3-4tyg mi zupełnie nie odpowiada,choroba jest cięższa niż zakładają więc trzeba się leczyć u specjalisty który również jest tego zdania i nastawić się docelowo na pare miesięcy abx`ów

          czemu mówisz że może mi akurat pomoże ? kolega ma koleżankę chorą która leżała w zakażnym , pomimo że każdy zadowolony okazywało się że większość jest tam poraz któryś na leczenie i nie znali więcej nż kilka przypadków na pewnowyleczonych , to chyba o czymś świadczy, czy posiadasz obiektywne doniesienia że miesięczna kuracja komuś pomogła na dłużej niż 1rok czasu |?
          • long94 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 24.06.14, 17:46
            To niefortunne stwierdzenie "że wyniki i objawy spowodują, że państwowa służba zdrowia w Twoim przypadku zadziała" wynikają z mojego, pewnie nieuzasadnionego przeświadczenia, że osoby młode, szczególnie ze "świeżą" boreliozą mają jakieś szanse na leczenie w państwowej służbie zdrowia. Tak naprawdę to nie wierzę w szanse całkowitego wyleczenia przewlekłej boreliozy. Ani antybiotykami, ani ziołami, ani dietą. Czy żadnego przypadku boreliozy nie da się wyleczyć? Nie mam żadnej pewności, że się nie da.
            W mojej wypowiedzi chodziło głównie o to, że można zaoszczędzić kilka złotych na badaniach, niekoniecznie wydając dodatkowo pieniądze na pierwszą wizytę prywatną. Ja niestety (to było 4 lata temu) już za pierwsze badania WB musiałem zapłacić z własnej kieszeni. Potem było już tylko leczenie prywatne, mimo skierowania do szpitala. I pomogło mi na tyle, że część dolegliwości zniknęła, część się zmniejszyła. Pozostały niestety problemy z poruszaniem się, (choć mój zasięg pieszy zwiększył się z kilkudziesięciu metrów na 2-3 kilometry w bardzo średnim tempie) i problemy ze zwykłym zawiązaniem butów. Leczenie antybiotykami przerwałem, gdyż nie byłem już w stanie odróżnić objawów boreliozy od skutków ubocznych leczenia. Ale z perspektywy czasu antybiotyki nie były takie straszne jak czasem się czyta. Widocznie każdy reaguje inaczej.
            Serdecznie pozdrawiam.

      • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 16.06.14, 14:47
        Drogi forumowiczu,
        obawiam się że badania wbrew obiegowej opini są dość nieobiektywne,tj zasada jest taka że jeśli wyjdą dodatnie na pewno jesteś chory ,ale jeśli ujemny to nie świadczy to o niczym.

        Ja miałem rok temu dodatnią elisę i teraz WB IGG prawie ujemne ( jeden prążek neutral).

        Jednak przez rok czytania o tym ustrojstwie troszkę wiem tzn przede wszystkim to jest bardzo poważna choroba i bywa że nawet po 3 testach WB możesz być ujemny a choroba ma się w najlepsze.Świetne opracowanie np www.drmichalak.pl/data/borelioza2.htm

        są tabelki z jktóych jasno wynika że test daje mniej punktów pewności aniżeli 5 objawów razem wziętych.
        Amerykańscy naukowcy gdzie metodologię badań mają nieco dokładniejsza również dają diagnozę na podstawie objawów , nie badań,oczywiście liczy się kopleksowe badanie.

        Sądżę że choroba jest bardiej podstępna niż sądziłem na początku i wielki bład zrobiłem że nie przykąłem serii antybiotyku dożylnie w okolicy ukąszczenia kleszcza ponieważ u mnie przebiegło to klasycznie tj jakiś drobnoustrój czuć było że się od czasu do czasu przemieszacza.

        W tej chwili nie wiedzę dużego sensu robić następne badania ponieważ u mnie eweidentnie od wyciągnięcia kleszcze w ciągu kilku,kilkunastu godzin miała miejsce jakaś infekcja.WIęc czy mam BB ? Wiem jedynie na 95%,niestety na pewno patogen mi przekazał,a wg literatury będzie to borelioza i być może jeszcze coś .

        Skoro piszesz że masz przewlękłą bb a wyniku ujemny sam widzisz że to tylko wproawdza niepotrzbną nerwowość. Co do leczenia narazie zacząłem od magnezu i stopniowo oczyszczając organizm zacznę eksperymenty z ziołami , sróbuję abxy użyć dopiero we wrześniu jeśli zioła zawiodą.

        Co do objawów,ja od początku nie miałem złudzeń tylko wszyscy sceprtycznie podchodzili,ale już interniści powiedzili że prawodpobieństwo jest duże.

        Objawów mam nawet więcej bb/neuropobreliozy niż ilość określająca duże prawodpobieństwo choroby.
        Byłoby niesamowite jeśli działoby się u mnie coś innego.
        Praktycznie mam kilkanaście objawów ? Chore (obolałe i kurczliwe ) wszystkie elementy ciała.

        Skoro chorzy mają po 3,5, 7 objawów ja mam kilkanaście to dobrze niejest.
        Nawet oczy ostatnio coś słabiej z nimi,z wszystkich objawów znajdzie się kilak wyjątków- z sercem odpukać narazie ok,nie mam jakiś zwichnięć jednostronnych jeśli coś szczyka boli kurczy się to w krótkim czasie następuja drugostronne wyrównanie.

        Nie wiem czy ktoś miał taki objaw ale po blisko roku miałem z powodu tej choroby depresję,niesłychany zjazd w dół,teraz chociaż nadal pracuje bardzo mało staram się niczym nie przyjmnować ,marszobieg co drugi dzień min 10km ruszam( nie wyobrażam sobie nie ruszać się bół się bardzo kumuluje w większych stawach ,zupełnie tak jakby krętki były nieco powstrzymywane przed ekspansją ) podejrzewam że to jakieś pogodzenie że jest ciężko i że już nie ma się czym załamywać bo to do niczego nie doprowadzi.
        I sądzę że czynnik stresu bardzo osłabia walczący organizm,pewnie dlatego mam wrażenie że jest lepiej . Czasem nawet wybiegając do lasu wydaje mi się że zdrowieje że mam siły , niestety często po niewielkim dystansie ledwo wracaj do domu ,nogi sztywne.

        Nie wiem jak można przeoczyć tę chorobę chyba że naprawdę zupełnie różnie się rozwija w organizmach i są różne mutacje bb i innych patogenów.U mnie szła liniowo,może gdybym nie uprawiał intensywnie sportu nie zauważyłbym aż takiego osłabienia ale wierzcie mi że już 2dni po wyjęciu kleszcza po prostu z nogą miałem takie dziwne coś, no i poszło dalej...

        Ja jestem bardzo dobrej myśli że da się to wyleczyć,chociaż amerykański dokument ( a tam najlepsze możliwości leczenia!) jest bardzo pesymistyczny.

        Co do rumienia podaje się że ok 30-40% pacjentów go posiada,niektóre żródła donoszą że w ostatnim czasie w stanie colorado zaledwie 10-20% go posiadało więc to pewnie ż ejest,ale jak nie ma nic nie oznacza.

        • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 16.06.14, 14:50
          jedym słowem nie myśleć o chorobie nie rozmawiać o niej z normalnymi ludżmi ,zacząć wzmacniać organizm i naprawdę można się poczuć lepiej niż kompletnie się załamać,ale jaktego nie robić jak wejście na 2gie piętrosad to była rażąca ułomność i taka pozostała , a i jeszcze sexu nie wolno uprawiać smile
                  • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 24.06.14, 19:24
                    Lecz czy ELISA ma jakiekolwiek znaczenie ? a WB mam bliski zero w charakterystycznym p39.

                    Zresztą robiłem to tylko żeby mieć 100% prwności bo rodzina naciskała i nie byłem w 100% pewny , ale co to może być jak się rozeszło zaraz po felernym ukąszeniu kolejnego robaka i objawy były tak silne i nie ustały a nie miałem żadnego urazu że ani grzybica ani tarczy nie mogła się tak natychmiastowo rozwinąć.

                    Niestety BB jest pewne ,na min 80% bartonella i niestety możliwe że coś jeszcze.Czy czekać z leczeniem tak jak planuje jeszcze 2m-ce? ( mam teraz pilne sprawy )

                    Skutki jakbsię nie nasilają ale to może być wziązek z tym że przestałem się przejmować nie przejmuje się i wymagam od siebie 10 razy mniej .

                    Ostatnio największy problem to nie największe stawy tylko zauważalne drgawki ( ala parkinson) nawrażliwość na światło,bóle przemieszczające się pulsujące ostatnio zajęły prawą stopę i niestety czasem głowa dość konkretnie ,ponadto myślenie idzie jak po grudzie,przypomianm sobie zapominam .

                    Czasem węzły poduszne wywołują promienny ból dochodząc aż do policzków ( to ponoć objaw partoneli jak i bolące sztywne stopy) i palenia -pieczenia plecy,a czasami także nagrarstki ( te osotnia mają też masę bólów zarówno staowocyh jak i neurwowych)

                    Unikanie stresu absulutnie konieczne,alkohol raczej też ( ale 1-2 piwkami nie potrafię skończyć)

                    Dużo się ruszam,bez tego nie wytrzymałbym,mam wrażenie jaby w moim ciele rozlał się akumulator z elektrolitem i prądem ...
                    • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 25.06.14, 09:55
                      > Unikanie stresu absulutnie konieczne,alkohol raczej też ( ale 1-2 piwkami nie p
                      > otrafię skończyć)
                      Pociąg do alkoholu, to częto typowy objaw grzybicy, pomyślę, że jak poczytasz o candidzie, to znajdziesz sporo objawów.
                      > Dużo się ruszam,bez tego nie wytrzymałbym,mam wrażenie jaby w moim ciele rozlał
                      > się akumulator z elektrolitem i prądem ...
                      Taki przypływ energii, tez miałam przy bb - było to tak na przemian raz depresja i totalny brak sił, a po pewnym czasie świr, dużo i szybko mówiłam, rano wstawałam i wręcz biegałam po mieszkaniu, jechałam na fitnes ok 2 godz intensywny trening, wracałam do domu, brałam kije i do nordic walking i przed siebie - miałam wrazenie, że coś mnie pcha do przodu. Mój znajomy w takie dni rąbie stosy drewna... Z perspektywy czasu myślę, że to jest bardzo niebezpieczny stan, z pewnoscią są to jakies zaburzenia mózgu, wtedy o tym nie myślalam, bo byłam jak na haju...
                      > Ostatnio największy problem to nie największe stawy tylko zauważalne drgawki (
                      > ala parkinson) nawrażliwość na światło,bóle przemieszczające się pulsujące osta
                      > tnio zajęły prawą stopę i niestety czasem głowa dość konkretnie ,ponadto myślen
                      > ie idzie jak po grudzie,przypomianm sobie zapominam .
                      To świadczy już, że zaczynają się powazne problemy, moze nastąpić pogorszenie. Musisz się leczyć. Masz sklonność do kleszczy, z pewnościa masz bb, nie ma sensu rozczasac ciągle wyników, trzeba leczyć się.
                      • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 25.06.14, 10:36
                        www.candida.peet.pl/index4.php
                        Tu świetny materiał pewnie że to pasuje do mnie,znajomy również powiedział że to bardzo możliwe i żebym aso we krwi zbadał , ale ja pamiętam że to się zaraz po kleszczu działo więc nie może być nic innego niż borelioza,a ztego co czytam sugerujesz że i jedno i drugie ...
                        A jeszcze możliwa bartonella...
                        • fela125 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 25.06.14, 15:35
                          Możliwych zakażeń jest wiele więcej, może masz mykolpazmę, babeszjozę, toksopazmozę i rożne inne, a ze keszczy miałeś duzo, to i wachlarz możliwości masz szroki - nie zamartwiaj się, tak ma wiekszość z nas...
                          A to piwko, to rozsadniej będzie na jakis czas zamienić na kefirek...
                          • miroslaw111 Re: Mój pierwszy post/zobaczcie mój przypadek 25.06.14, 18:33
                            Zmartwiłaś mnie,

                            dziś kilka h czytałem o candidzie, świetny materiał pewnie większości znany:
                            www.eioba.pl/a/1nyd/grzybica-kandydoza-zwana-rowniez-drozdzyca

                            powiem tak kleszczy nie dało się uniknąć,wczepiały się co roku,ale tak jak mówie po jednym się błyskawicznie wszystko odmieniło.Próbuję ustalić co i jak , bo widzę że u większości borelioza rozwija się wolniej,oczywiście u każdego inaczej,alle u mnie sympotomy zapalne były niemal natychmiast.

                            Wcześniej czy miałem jakieś problemy ? Może minimalne -trzeszczenie kości,depresje,coś tamw organizmie idealnie zawsze nie było.Byłem jednak bardzo zaprcowany mogłem więc coś przeoczyć.

                            Zakładam że jesli wcześniej cośbym "dostał" system immuno zwalczył to.

                            Candida nie pochodzi od kleszcze ale moja teroria nie wyklucza że była u mnie natomiast po otrzymaniu bakterii poczyniły spustoszenie konkretne całkowicie wyłaczajć ukł.immuno z możliwości obrony?

                            Bardzo ciężko postawić diagnozę co mam bo zakładałem na 90% bartonelle ( sztywnienie podeszw,pieczenia,wężły chłonne) ale czy candida również może takie objawy dawać patrzać na wahlarz nie mogę wykluczyć.

                            W tej chwili właśnie doswkiwerają mi te węzy plus uszy jakby tam była silna infekcja.


                            Jeśli możesz spróbuj wytypować kominacje jakie mogę istnieć , po prawej moje "obstawienia"
                            1. samą cancidę bez bb ? / Wątpię,
                            2/Samą borelioz / też wątpie ale o 1% większa szansa
                            3.BB+candidę bez koinfekcji / możliwe
                            4.+koinfekcje /możliwe

                            Jakie masz doświadczenia z candidą.

                            Wg autora można ją złapać praktycznie tylko przez dwie sytuacje:
                            1.antybiotyki2
                            2.inne choroby ( np borelia?) rozstrające możliwość organizmu do obrony

                            Czy grzyb mógł być już w jakiejś fazie a z krętkiem rozpoczął eksapansję na cały organizm ?

                            To by też tłuamczyły dlaczego wysiłek z dużą ilością potu pomaga odraca skutki choroby na kilka godzin,myślę że wydalanie toksyn w tym czasie jest nie do przecenienia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka