Dodaj do ulubionych

Loratadyna działa na krętka boreliozy

09.06.15, 18:29
Loratadyna działa na krętka boreliozy. Takie obserwacje poczyniłem po włączeniu do leczenia Claritine SPE (bez recepty). Czy ktoś ma podobne obserwacje? O działaniu loratadyny na Borrelia burgdorferi pisałem tutaj.
Obserwuj wątek
    • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 09.06.15, 21:27
      tyle że drogi Adrianie linki się zdeaktualizowały :
      www.lymedisease.org/news/lyme_disease_views/claritin-lyme-balf.html

      a znałbyś jakiś tańszy zamiennik tej clarityny ? brać chociażby 15 suplementów po 30zł miesięnicznie każdy ... a można brać i 30

      jakby miał napisać krótką listę rzeczy podstawowych i tanich czy zgodzisz się że byłoby to :
      kwas l-askorbinowy,D3 ,multivitamina,nac , resveratrol,ostropest,pau1d arco ,omega3, D3
      • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 10.06.15, 11:14
        barsie7 napisał(a):
        Adrian czy możesz podać więcej szczegółów? Jak długo stosowałeś i w jakiej ilości? I jak odczułeś tą poprawę? /czy długo się leczysz i masz mocne objawy? Czy łączyłeś z abx?

        Loratadynę biorę od miesiąca w dawce 10 mg na dobę (lek przeciwhistaminowy Claritine SPE) i najzwyczajniej w świecie poczułem się lepiej. Poza tym, pojawiło się kilka silniejszych niż zwykle herxów. Oczywiście nie jest to obraz czysty w stu procentach, bo przecież równolegle przyjmuję leki bakteriobójcze (ale nie abx). Aby uzyskać czysty obraz, musiałbym wszystko odstawić i pozostać tylko na loratadynie, ale tak nie zrobię. Tak w ogóle to ciężką postać neuroboreliozy leczę od sześciu lat - po takim czasie intuicyjnie wie się czy coś działa, czy nie.

        miroslaw111 napisał:
        jakby miał napisać krótką listę rzeczy podstawowych i tanich czy zgodzisz się że byłoby to : kwas l-askorbinowy, D3, multivitamina, nac , resveratrol, ostropest, pau1d arco, omega3

        Zgodzę się co do ostropestu i omegi 3. Ale nie piszmy o tym, bo wątek dotyczy loratadyny.

        • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 10.06.15, 19:08

          > Loratadynę biorę od miesiąca w dawce 10 mg na dobę (lek przeciwhistaminowy Clar
          > itine SPE) i najzwyczajniej w świecie poczułem się lepiej. Poza tym, pojawiło s
          > ię kilka silniejszych niż zwykle herxów. Oczywiście nie jest to obraz czysty w
          > stu procentach, bo przecież równolegle przyjmuję leki bakteriobójcze (ale nie a
          > bx). Aby uzyskać czysty obraz, musiałbym wszystko odstawić i pozostać tylko na
          > loratadynie, ale tak nie zrobię. Tak w ogóle to ciężką postać neuroboreliozy le
          > czę od sześciu lat - po takim czasie intuicyjnie wie się czy coś działa, czy ni
          > e.
          >
          > miroslaw111 napisał:
          > jakby miał napisać krótką listę rzeczy podstawowych i tanich czy zgodzisz si
          > ę że byłoby to : kwas l-askorbinowy, D3, multivitamina, nac , resveratrol, ostr
          > opest, pau1d arco, omega3

          >
          > Zgodzę się co do ostropestu i omegi 3. Ale nie piszmy o tym, bo wątek dotyczy l
          > oratadyny.

          tak , tyle że środek ten nie jest tani więc można go polecić ale jak ktoś bierze już kilka,kilkanaście suplementów które dają efekty to nie widzę powodu

          ale oczywiście dodaję do notatnika substancji wspomagających , bo inaczej tego nazwać nie można

          co do podstawowych rzeczy należę do osób u któych suplementacja D3 dała znaczącą poprawę ( zwłaszcza fizyczną )
                • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 12.06.15, 00:16
                  adrian jak to jest że lakerze tego nie znależli ( albo nie chcą się podzielić niepotrzebne skreśl) a poświęcili niektórzy infekcjom i boreliozie nie tylko studia medyczne ale lata i dziesiątki lat badań , leczeń i doświadczeń ,gdyby umieli wyleczać wszyskie/większość przypadków byłoby to w cenniku ich usług
                  • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 12.06.15, 13:09
                    Lekarze są od diagnozowania chorych oraz od wypisywania recept. To zwykli technicy tak jak inżynierowie lub prawnicy. 100 lat temu lekarze byli twórczy - ot chociażby lekarz odkrył insulinę. Dzisiaj ich praca polega na wypełnianiu zbioru poleceń - jak A to B, jak B to C lub D (czysta technika). Dlatego ja w nich za bardzo nie pokładam nadziei. No i nie można mylić techniki z nauką. Cała nadzieja chorych leży właśnie w nauce i w pracy takich ludzi jak ten człowiek (swoją drogą ma fascynującą pracę).
          • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 12.06.15, 21:46
            Claritine Active ma 5 mg loratadyny. Claritine SPE ma 10 mg loratadyny. Ja kupuję SPE po 9,90 zł za 7 tabletek w aptece osiedlowej. Biore 10 mg na dobe, a że mam alergię na pyłki traw, to i tak coś muszę brać, więc dobrze się składa.
            Tak poza tym, to z lorą robi się coraz weselej. Herxy jak cholera, a leków bakteriobójczych nie zmieniałem. Jeżeli faktycznie lora daje takiego kopa, to jest to największe odkrycie w leczeniu boreliozy od początku tego wieku. Ale na razie sie nie podniecam, bo jestem jedyny, więc niereprezentatywny.
            • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 13.06.15, 00:04
              adrian ja nawet nie wiem co to herx ( empirycznie ) i pewnie nigdy się nie dowiem no chyba że na abax coś będzie się działo ,ale chyba nie mam w sobie tak dużo tego badziewia chociaż trzeba przyznać że kolagen rozłożono mi niemalże do punktu zero , trzeszczą mi nawet żuchwa i uszy tongue_out


              aha i jestem chyba sceptycznie nastawiony właśnie odnazłe coś takiego www.doz.pl/apteka/p22094-Loratan_pro_10_mg_kapsulki_miekkie_10_szt , kupiłem to na alergię i niestety ani na alergię ani na boreliozę bez efektu , ale tysię zaintereuj bo cena niższa niż claritine
            • presleyova Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 13.06.15, 16:41
              adrian_fenig napisał:

              >Biore 10 mg na dobe, a że
              > mam alergię na pyłki traw, to i tak coś muszę brać, więc dobrze się składa.

              Weź poczytaj sobie jakie objawy ogólne są przy alergiach a dopiero potem mędrkuj, że loratadyna działa na krętki i stąd poprawa u Ciebie.
              Normalnie zaraz ktoś napisze, że insulina działa na krętka, bo rewelacyjnie się na niej czuje (a dopiero później napisze, że ma cukrzycę).

              Leki na tarczycę też działają na krętka! Nawet tu na forum znajdziesz historie chorych, którym znacznie się od nich poprawiło.

              O ja pierydolę, co za nakręcony boreliotycznie naród.
              • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 13.06.15, 17:15
                To nie ja wymyśliłem, że loratadyna działa na krętka boreliozy, lecz naukowcy ze Stanford School of Medicine.
                A ty presleyova zanim zaczniesz rzucać mięsem, poczytaj sobie chociażby dyskusje na stronie Horowitza. Są lekarze, którzy wprowadzili loratadynę u wszystkich swoich pacjentów, których leczą na borrliozę.
                Ja utrzymuję, że w moim przypadku to w jakiś sposób działa. Nie twierdzę, że to jest panaceum i że działa u wszystkich. Ale ja się poczułem lepiej i bynajmniej nie ze względu na alergię.
                • presleyova Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 13.06.15, 17:38
                  Ale ja się poczułem lepiej i bynajmnie
                  > j nie ze względu na alergię.

                  Jak odróżniłeś poprawę, tzn. jej przyczyny?

                  Objawy ogólne alergii to zmęczenie, mgła umysłowa, spadek wydolności, problemy ze snem, uczucie zimna lub gorąca, zawroty głowy, bóle głowy- to chyba te najważniejsze i niezaleznie od tego na co ma się tę alergię. Wypisz wymaluj borelioza.

                  Alergię ma 30-50% społeczeństwa, a część nawet nie wie że ją ma- więc jak "ma" ktoś boreliozę i dostanie loratadynę to jak nic- wyzdrowieje z boreliozy!

                  > Ja utrzymuję, że w moim przypadku to w jakiś sposób działa.

                  To oczywiste że działa. Na alergię. I stąd poprawa.
                  Jak tym którym poprawia się u Horowitza.

                    • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 13.06.15, 20:41
                      Presleyova jeszcze jedno na koniec. Jeżeli masz jakieś uwagi co do wpływu loratadyny na przyswajanie manganu przez krętka boreliozy, to pisz do Uniwersytetu Stanford, gdzie odkryto ten mechanizm. Dla ułatwienia podaję adres korespondencyjny. Tylko nie zapomnij, że oni po polsku nie rozumieją. Jak nie znasz angielskiego, to tutaj masz link do translatora.

                      Department of Microbiology and Immunology
                      Fairchild Building, D300
                      300 Pasteur Drive
                      Stanford, CA 94305-5124

                      Napisz im, że wiesz lepiej, że badałaś krętka i claritin na poziomie molekularnym i nie potwierdzasz jego wpływu na blokowanie transportu manganu, który jest niezbędny do aktywności metabolicznej bakterii. Dodaj jezcze, ze ich siedmiu profesorów - laureatów nagrody Nobla - to nieuki i nic nie wiedzą o mikrobiologii. Tylko niezapomnij podać swojego tytułu naukowego.
        • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 29.10.15, 18:30
          jan440 napisał:
          > Adrian.
          > Możesz konkretnie napisać co Ci schodzi?


          Generalnie przestałem dzielić objawy na części, i w ogóle nie chcę nawet ich nazywać po imieniu, ale skoro nalegasz... - mrowienia, kłucia, wibracje podskórne, pieczenia skóry.
          Ale zaznaczam, że loratadynę stosuję jako dodatek, taki wzmacniacz podstawowej terapii antykrętkowej. Czym się leczę na co dzień, to wszyscy wiedzą. Według mnie loratadyna działa jak swego rodzaju "dopalacz" dla innych terapii, bo atakuje krętka na zupełnie innej zasadzie. Próbowałem leczyć się tylko i wyłącznie loratadyną - nie nadaje się do tego, jest za słaba jako pojedynczy lek w rozsianej neuroboreliozie. Tak więc jakiś mega-przełom to nie jest.
          No i trzeba pamiętać, że lora ma zerowy wpływ na candidę, bart, babs, myko, czyli na wszystkie inne patogeny, które nie potrzebują manganu do syntezy enzymów.
          • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 30.10.15, 10:08
            adrian a napisałeś kiedyś że na jakiś czas rzucasz wszystkie suplementy , bo sporo kosztują a nie dają oczekiwanego rezultatu , a możesz napisać tu lub na pw dokładną listę jaką stosowałeś?

            ja w tej chwili biorę może z 5 podstawowych środków, bo organizm się wzmocnił i nie mogę narzekać, ale wracając do pełnego leczenie znów będę chciał łykać po30 piguł dziennie

            adrian kiedy planujesz wyzdrowieć w100% ?
              • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 30.10.15, 14:57
                saytinow jakie są statystyki wuleczalności ? mojesubiektywne odczucie jesttakie że z tego się w pełni nigdy nie wychodzi smile a jest trochę osób co twierdzą że są bezobjawowi , jakoś im całkiem nie wierzę, są nawet tacy co wyszło z póznej bb bez antybiotyków ?
                jakbyś to określiłaliczbai ? 80% nie wychodzi ? podejrzewam że nie dostać w pakieciebartonelli lub babesii ( chociaż jednego z dwojga ) może zdecydowanie mniej obciążać organizm i wtedy szanse na wyleczenie są już wyrażniej widoczne
            • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 30.10.15, 13:57
              miroslaw111 napisał:
              > adrian a napisałeś kiedyś że na jakiś czas rzucasz wszystkie suplementy
              Zgadza się, rzuciłem wszystkie suple, bo przestałem widzieć sens ich stosowania. Loratadyny nie uważam za suplement. Zacząłem ją brać, bo zaintrygował mnie sposób jej działania.

              miroslaw111 napisał:
              > adrian kiedy planujesz wyzdrowieć w100% ?
              Chciałbym wyzdrowieć jeszcze w tym roku, ale zostały tylko dwa miesiące, więc może być ciężko.
              • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 30.10.15, 15:06

                > > adrian a napisałeś kiedyś że na jakiś czas rzucasz wszystkie suplement
                > y

                > Zgadza się, rzuciłem wszystkie suple, bo przestałem widzieć sens ich stosowania

                jestem odwrotnego zdania , co prawda uważam że dawki można zmniejszać stopniowo w miarę gdy organizm ma się nieżle , jednakże z zzaawnsowaną boreliozą wydaje mi się być niemożliwenormalnie funkcjonować bez łykania supli , witamin,minerałów, że o ziołach nie wspomnę
                . Loratadyny nie uważam za suplement. Zacząłem ją brać, bo zaintrygował mnie sp
                > osób jej działania.
                sądzisz że jej działanie może być widoczne po jakimś czasie ? bo na początku efektów nie zauważyłem


                zażywałeś loratan ? zawiera tą samą substancję czynną co claritine i jest o połowę tańszy
                >
                > miroslaw111 napisał:
                > > adrian kiedy planujesz wyzdrowieć w100% ?
                > Chciałbym wyzdrowieć jeszcze w tym roku, ale zostały tylko dwa miesiące, więc m
                > oże być ciężko.

                wystarczą chęci , chorobę można wymazać wg wielku specjalistów w 3-4tygodnie smile
      • jan440 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 21.10.15, 13:16
        Miro.

        Ja wiem, że ty wszystko wiesz albo wszystkiego się domyślasz.

        Ja niestety nie mam takich talentów i pytam się na jakie konkretnie objawy działa.

        I nic nie ma chodzić - prosiłem Cię już abyś zwracał uwagę na to jak piszesz.
        Twoje niechlujstwo i poprzez to okazywanie innym lekceważenia jest bezgraniczne.
        Może postaw bardziej na jakość a nie na ilość wypowiedzi.
    • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 28.10.15, 00:05
      adi co do Twoich prób ,
      zażywam raz to mniej raz więcej supli , część ewdidetnie działa na mnie j ak narkotyk to znaczy że organizm ich potrzebuje , jednak lora stosowałem jakiś czas i nie wracam , pewnie ma jakiś wpływ ,gdy wrócę to pełnego spektrum walki to oczywiście nie omieszkam włączyć loratadyny czzyli loratanu , ale póki co wpływ na mnie był nieporównywalnie niski do środków takich jak np : coenzym q10, magnez , omega3,chlorella,beta glukany, a ostatnio całe mieszanki supli kupione przypadkowo podczas urlopu nad morzem , w którym również pokładałem nadzieję że koszmar boreliozy to jakiś wymysł i się skończy , no poprawa jakaś jest , ale boreloiza jest także
    • adrian_fenig Dr Ozimek o loratadynie 09.11.15, 19:54
      Post z facebook'a.

      Dr Ozimek
      8 września 2015r.

      Przełom w leczeniu boreliozy?!
      Z cyklu:” Wszystko powinno być zrobione najprościej jak to możliwe, ale nie prościej.”- Albert Einstein.
      Czy popularny lek przeciwalergiczny-loratydyna może zabijać bakterie z rodzaju borelia spp. i leczyć boreliozę? Bardzo ważny post!
      To jeden z tych postów, do napisania których, podobnie jak do małżeństwa trzeba dojrzeć wink .
      Od dawna fascynowałem się ścisłą zależnością metabolizmu bakterii z rodzaju borelia spp. od manganu.
      Niektórzy znani mi ober-entuzjaści ujmowali to wręcz prostym stwierdzeniem: nie ma manganu= nie ma borelii= nie ma boreliozy.
      "Wiśta wio, łatwo powiedzieć" mawiał serialowy bohater. W rzeczywistości sprawa nie jest taka prosta...
      Po pierwsze- jak wypłukać mangan?
      Po drugie…mangan jest nam bardzo potrzebny, nie można go wypłukiwać bezkarnie.
      Mimo, że zapotrzebowanie człowieka na mangan nie zostało ustalone, wiemy, że jego niedobór przyczynia się do opóźnienia rozwoju fizycznego, powstawania wad kości, zmniejszenia płodności i zaburzeń ze strony układu nerwowego. Przypuszcza się, że zwiększa ryzyko wystąpienia padaczki.
      Objawami niedoboru manganu są:
      - dysfunkcja układu kostnego - deformacje kości (niedobór manganu przyspiesza rozwój osteoporozy), zahamowanie wzrostu, zaburzenie w koordynacji ruchów, bóle stawów;
      - pogorszenie słuchu i szmery w uszach;
      - nieprawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego: zmęczenie, zniechęcenie, stany niepokoju;
      - zmniejszenie poziomu libido, spadek sprawności seksualnej, a nawet niepłodność;
      - sucha i popękana skóra, słabe paznokcie, rozdwojone końcówki, wypadające włosy
      Warto wiedzieć, że przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyjnych powoduje zahamowanie wchłaniania manganu, co może sprzyjać jego niedoborom.
      Jak to obejść? Badacze ze Stanford University School of Medicine doszli do słusznego wniosku, że trzeba zidentyfikować i zablokować bakteryjne białko odpowiedzialne za transport manganu (BmtA). W konsekwencji doprowadzimy do wymarcia borelii i...wyleczenia boreliozy. Tak przynajmniej to wygląda in vitro, w laboratorium. Jak to będzie wyglądało u ludzi? Czas pokaże.
      Czym jeszcze zaskoczyli nas koledzy ze Stanford University School of Medicine? Ano tym, że testowanym lekiem, który blokuje BmtA był powszechnie znany, szeroko stosowany, dość bezpieczny preparat przeciwalergiczny loratydyna ( Loratydyna, Claritine, Flonidan, Aleric, Loratan)... 7 tabletek można kupić bez recepty...
      Nie byłbym sobą gdybym nie wgryzł się w temat wink , nie napisał do chłopaków ze Stanforda i nie wymienił informacji wink
      Loratydyna to klasyczna substancja chemiczna będący racematem, odmianą racemiczną, czyli mieszaniną mieszaniną równomolowych ilości enancjomerów. Nie wykazuje aktywności optycznej, ponieważ skręcalność obydwu enancjomerów jest wzajemnie równoważona. Wiem, brzmi skomplikowanie. Przejdźmy zatem do zagadnień praktycznych.
      Zarówno za blokowanie wchłaniania manganu poprzez blokowanie białka BmtA jak i za działanie przeciwalergiczne odpowiada jeden enancjomer, jedna ze składowych loratydyny, konkretnie desloratydyna.
      Pojawia się logiczne pytanie, skoro działa tylko jedna składowa leku, to w jakim celu podajemy mieszankę tj. racemat? Kiedyś odpowiedź była prosta- koszty….Obecnie cena jest przy większości preparatów zbliżona.
      Dobra wiadomość jest tak, że na rynku są dostępne preparaty zawierające czystą desloratydynę np. Aerius, Aleric, Clarderin, Dasselta, Dehistar, Delortan, Deslodyna, Desloratadine, Desloratadyna, Dynid, Goldesin, Jovesto, Suprodeslon i Teslor.
      Od dzisiaj, po dogłębnym zapoznaniu się z tematem i przeanalizowaniu wszystkich ZA i PRZECIW- wdrażamy desloratydynę u wszystkich naszych pacjentów z boreliozą.
      Nawołujemy, bądźcie solidarni! Emotikon grin Udostępniajcie ten post/ polubcie go, prosimy. Niech wiedza tajemna wink idzie w świat.
      Jeśli chorujecie na boreliozę- porozmawiajcie z leczącymi Was lekarzami o loratydynie/ desloratydynie.
      Ryzyko jest niewielkie a korzyści mogą być znaczące.
      W naturalny sposób pojawiają się dodatkowe "odważne" pytania...
      1/ Czy "spożywanie" loratydyny/ desloratydyny może chronić przed boreliozą?
      2/ Czy "pacjenci alergiczni" przyjmujący przewlekle loratydynę/ desloratydynę nie chorują, względnie chorują łagodniej na boreliozę?
      2/ Czy stosowanie leków antykoncepcyjnych, powodujących zahamowanie wchłaniania manganu, co może sprzyjać jego niedoborom, może chronić przed boreliozą, względnie łagodzić jej przebieg?
      Czas pokaże, zapowiada się ciekawie...Nieprawdaż?
      Los comentarios mile widziane.
      P.s. Artykuł popełniony przez kolegów ze Stanford University School of Medicine- tu:
      www.dovepress.com/borreliacidal-activity-of-borrelia-metal-transporter-a-bmta-binding-sm-peer-reviewed-fulltext-article-DDDT
      • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 09.11.15, 19:55
        Z tego co pisze Doktor Ozimek wynika, że za blokowanie wchłaniania manganu przez krętka boreliozy odpowiada jedna ze składowych loratydyny, konkretnie desloratydyna.
        Czyli przyjmowanie preparatów opartych na czystej loratadynie (np. Aerius) będzie miało lepszą skuteczność niż przyjmowanie preparatu będącego racematem (mieszaniną) loratadyny i desloratadyny (np. Loratan Pro). Szkopuł w tym, że leki oparte na czystej desloratadynie wydawane są tylko na receptę. Tak więc chyba będę musiał się przeprosić z tzw. służbą zdrowia i pomaszerować po receptę.
        • miroslaw111 Re: Dr Ozimek o loratadynie 09.11.15, 23:18
          przeczytałem
          i drogi Adrianie to widocznie dlateego nie odwczuwałem różnicy , a zdecydowałem że rzeczy które ewidentnie nie pomagają nie będę dorzucał bo i tak substancji "wspomagających " jest mnóstwo

          czy będzie to mały kroczek czy większy krok czas pokaże ... nie chcę mi się wierzyć żeby bakteria bez manganu sobie nie poradziła , a jeszcze mniej chce mi się wierzyć że człowiek bez manganu nie padnie z wyczeńczenia prędzej

          masz takich miłych lekarzy co zapiszą Ci ten lek na receptę? w sumie wystartczy mieć alergię?
          • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 10.11.15, 10:28
            miroslaw111 napisał:

            > i drogi Adrianie to widocznie dlateego nie odwczuwałem różnicy
            Nie odczułeś różnicy, bo przyjmowałeś dawkę 5 mg na dobę w sytuacji, kiedy niektórzy przyjmują 20 mg na dobę. A i tak ta dawka jest "z sufitu", bo przecież nikt nie przeprowadził badań klinicznych pod kontrolą placebo, które to badanie określiło by właściwe dawkowanie w przypadku neuroboreliozy.
            Mam nadzieję, że firmy farmaceutyczne zwęszą tutaj zysk i wezmą się za ponowne przebadanie leku pod kątem choroby z Lyme. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w toku badań okazało się, że żeby mocno trafić borrelię, potrzeba dawki na przykład 50 mg na dobę i to podanej dożylnie, w dodatkowej kombinacji z jakąś substancją rozwalającą biofilmy.

            > a jeszcze mniej chce mi się wierzyć że człowiek bez manganu nie padnie z wyczeńczenia prędzej
            Przeczytaj post Ozimka raz jeszcze, bo nie zrozumiałeś idei działania loratadyny. Loratadyna, a konkretnie jej enancjomer, blokuje bakteryjne białko odpowiedzialne za transport manganu (BmtA), a nie ludzkie białko odpowiedzialne za transport manganu. Różnica jest zasadnicza.

            > masz takich miłych lekarzy co zapiszą Ci ten lek na receptę? w sumie wystartczy mieć alergię?
            Od biedy można obejść się bez recepty, bo skoro Ozimek pisze o mieszaninie równomolowej (racemacie), to wydaje mi się, że wystarczy zwiększyć dwukrotnie dawkę leku bez recepty, względem leku na receptę. Ale oczywiście zawsze lepiej poradzić się fachowca.
              • jan440 Re: Dr Ozimek o loratadynie 12.11.15, 18:21
                Wszystko fajnie, pomińmy problem dawki ale dla mnie problem jest z czymś innym.

                Każdy z nas kto już długo choruje to musi mieć różne formy b.b. w tym na pewno te ocystowane.
                Nie wiadomo co ile się rozpadają, wiadomo, że latami mogą być uśpione.
                To w takim razie ile czasu należy brać?
                      • jolamab Re: Dr Ozimek o loratadynie 28.11.15, 18:36
                        Wydaje mi się,że aby coś pisać o działaniu loratadyny i desloratadyny na krętki,to trzeba to sprawdzić na sobie .Wpisy:"moja koleżanka..." nic nie wnoszą do dyskusji.

                        Loratadynę brałam przez 10 miesięcy,zdecydowanie mi pomagała.Może nie leczy z przewlekłej boreliozy (tylko pytanie: co leczy ? ),ale łagodzi objawy u mnie zdecydowanie.

                        Po krótkiej przerwie przyszedł czas na desloratadynę.
                        Cały czas mam wątpliwości odnośnie skutecznych dawek.Na razie biorę 10 mg dziennie i czekam na reakcję ...smile
                        Może ktoś wyprodukuje desloratadynę w dawce 400 mg...z utęsknieniem czekam na taką chwilę,bo zażycie 80 tabletek dziennie ...to szaleństwo (które mam już za sobą smile )
                        Pisze o dawce 400mg dziennie,bo takie dawki były testowane ( w przeliczeniu na wagę ciała) w wyżej opisanym eksperymencie.

                        Jeśli ktoś ma obserwacje odnośnie desloratadyny,to piszcie.Poczytam z przyjemnością.
                        Jeśli chodzi o pisanie,to na tym forum to loteria...blokuje się często intruzów takich jak ja smile których z Hashimoto wyleczyło Ilads smile
                        Pozdrawiam.
                        • radoszka Re: Dr Ozimek o loratadynie 28.11.15, 19:19
                          No wlasnie wnosza, bo sama napisalas ze ci loratadyna pomagala- nie wyleczyla cie, ale bylo ci lepiej dzieki wlasnie jej wplywowi na stan zapalny.

                          I pozwol ze bede sie wypowiadac jak chce, nie musisz czytac wink
                          • barsie7 Re: Dr Ozimek o loratadynie 28.11.15, 21:50
                            Może i działa prozapalnie, ale proponuje się odnieść do badania przywołanego na początku artykułu, mianowicie że w badaniu naukowym odkryto że loratadyna powoduje "głodzenie" krętka boreli poprzez brak możliwości przyswajania magnezu i co za tym idzie śmierć bakterii.

                            • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 12:22
                              Poprawiam literówkę Barsiego: manganu, a nie magnezu.
                              Proponuję rzecz następującą - można się kłucić na forum, lub się nie zgadzać z innym użytkownikiem. Ale jeżeli o jakimś zjawisku pisze grupa naukowców, która coś potwierdziła badaniami przeprowadzonymi na państwowej uczelni, to nie podważajmy tego. Musi być jakiś punkt stały w dyskusji, jakiś punkt odniesienia, bo w przeciwnym razie dyskusja stanie się chaotyczna i zupełnie bez sensu. Stawianie przeciw argumentom naukowo udowodnionym, argumentu, że znajomy znajomego poczuł się tak czy inaczej jest nie na miejscu.
                              • radoszka Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 12:36
                                Ok, nie wypowiem sie wiecej. Jest na innym forum zielarz/chemik ktory dokladnie opisuje dlaczego Loratadyna nie ma prawa leczyc z boreliozy - gumppek.
                                Chyba sobie zartujecie jesli myslicie ze ktos w trosce o chorych na bb robi takie badania i ze sa one obiektywne. Chyba nie wyciagacie wnioskow z tego jak nas traktuje sluzba zdrowia. Te badania sa przez kogos oplacone i mozna sie latwo domyslic przez kogo... Sa nieobiektywne, a wy teraz karmieni nadzieja bedziecie kupowac loratadyne do usranej smierci.
                                • jan440 Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 13:45
                                  Radoszka.

                                  Wydaje mi się, że trochę za ostro piszesz.

                                  Poza tym mylisz i nie odróżniasz 2 podstawowe rzeczy -badania naukowe i służba zdrowia.
                                  To są na całym świecie 2 odrębne rzeczy. Na ogół naukowcy nie mają wiele wspólnego z służbą zdrowia.

                                  Służba zdrowia traktuje nas dokładnie tak jak przewidują schematy leczenia czy postępowania.

                                  Jeśli wiesz przez kogo są opłacone badania i dlaczego są nieobiektywne to napisz o tym. Gumppek też może o tym napisać.

                                  Twierdzisz, że Ci co piszą, że im pomaga to są kłamcami opłaconymi przez koncerny ?
                                  • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 14:21
                                    Dokładnie jest tak jak pisze Jan. Na przykład naukowcy z PZH zindentyfikowali ponad 200 patogenów, które przenoszą kleszcze. A dla służby zdrowia istnieje tylko i wyłącznie borelioza i to też nie zawsze.
                                    Jak mam do wyboru uwierzyć gumpkowi lub mikrobiologowi, to wybieram tego drugiego.
                                    • jolamab Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 18:26
                                      Nie ma powodu do unoszenia się i kłótni.
                                      Jeśli komukolwiek pomogą nasze obserwacje ze stosowania desloratadyny,loratadyny to dobrze.Oczywiście nie wszystkim muszą,my mamy kilka lat leczenia bb za pomocą ilads (abx,potem ziół,olejków),ldn-u,srebra,złota...itd.Wszystko trochę pomagało,ale nie do końca.Mamy za sobą wykluczanie autoagresji,chorób nowotworowych,leczenie innych infekcji atypowych(cpn,toxo) i koinfekcji bb.
                                      W tej chwili (po kilku latach stosowania różnych terapii ), dla mnie mało istotny jest mechanizm działania danego leku czy zioła.
                                      Liczy się tylko efekt w postaci okresowych polepszeń stanu zdrowia.
                                      Wiadomo ,iż niektórzy z nas z boreliozą będą się zmagać do końca życia,dlatego eksperymentowanie jest konieczne.
                                      Może i to forum zubożało w treści merytoryczne,ale nie zamierzam się obrażać,bo dzięki forumowiczom sprzed 5 lat jeszcze żyję.smile
                                      Pozdrawiam serdecznie I zdrówka życzę.
                                      Piszcie proszę o swoich doświadczeniach z desloratadyną.
                                      • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 19:33
                                        Pomysł, że loratadyna nie działa na krętka boreliozy jest jakiś niedorzeczny. Nie chciałbym nigdy trafić na forum, które wygłasza takie opinie.
                                        Od siebie mogę jeszcze dodać jedną rzecz. Na swój prywatny użytek wprowadziłem subiektywną skalę oceny różnych preparatów, żeby się nie pogubić, bo jest tego naprawdę sporo.
                                        I tak w kategorii siły oddziaływania na krętka boreliozy najwyżej oceniam biotrakson z oceną 8/10. Ocenę 7/10 przyznaję doksycyklinie, cefuroksymowi, olejkowi cynamonowemu oraz olejkowi neroli. Loratadynę w tej skali oceniłem na 4/10, czyli umieściłem ją na tej samej półce co Stevię. Ocena ta nie jest zbyt wysoka, ale jak to się mówi, ziarnko do ziarnka...
                                • sayitnow Re: Dr Ozimek o loratadynie 29.11.15, 21:45
                                  A ja powiem tak: jak ktoś przejeżdża się na jednej metodzie, to z automatu staje się wyznawcą kolejnej, która ma go uratować. Radoszko, przejechałaś się przy leczeniu pasożytami, fajnie, że się tym z nami podzieliłaś, może to komuś pomoże, i przykra jest to sytuacja. Oczywiste, że szukasz innych metod i jak widzę znalazłaś już forum ziołowe. Teraz autorytetem będzie niejaki gumpek. Zapominasz jednak o jednym: każdemu pomaga co innego, bo ta choroba to wciąż zagadka. I ja się cieszę ,że ludzie się dzielą wiedzą o tym, co im pomaga, nie należy ich za to atakować.
                                  A tak na marginesie: mam nadzieję, że zioła z tamtego forum Ci pomogą, mi na ten przykład niestety nie pomogły, wręcz przeciwnie. W tej chorobie nie ma autorytetów, a tym bardziej metod uniwersalnych.
                                  • radoszka Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 08:04
                                    Ok, przyznaje racje, nie testowalam na sobie, nie powinnam byla sie wypowiadac.
                                    Ja na forum gazeta zbytnio pomocy nie znalazlam wiec przenioslam sie gdzie indziej. Tu mylnie sadzono ze mam neuroborelioze, a okazalo sie ze mam pasozyty ktore wydzielanymi przez siebie toksynami zatruwaja mi uklad nerwowy. Mam tez Bartonelle, Myco i Chlam, ale na borelioze wykonalam juz trzy testy w tym WB z rozbiciem kompleksow i jej nie mam. Moje doswiadczenia z robakami opisuje aby ludzie wiedzieli jak z nimi walczyc, bo to jest niewatpliwie duzy i niedoceniany problem. Wiaze sie tez w pewny sposob z borelioza. Dajmy na to, taka osoba z toxocara, ktora czuje fascykulacje przez nia, moze juz sie leczyc na bb gdyz objawy potrafia mylic.
                                    • miroslaw111 Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 10:43
                                      radoszko testy KKI wychodzą u CIebie zupełnie ujemnie ? A co pokazywała ELISA lub WB ? Może warto zrobić jeszcze CD57 nan tym kończąc domniemania

                                      Trudno być sceptyczny do desloratadyny skoro badania pokazują że ma wpływ ( nie wyleczy a to różnica) na leczenie,pytanie tylko czy będzie dostępna finansowo czy też jej zastosowanie będzie budziło wątpliwości
                                      • radoszka Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 11:03
                                        Robilam dwa WB i C6lyme. C6 bylo graniczne, ale dwa WB ujemne. dr W.po sprawdzeniu rozbicia kompleksow, stwierdzil ze nie mam boreliozy, mimo iz sam bral to wczesniej pod uwage. Moje tasiemce (o ktorych na Polskich stronach nie ma prawie nic), wydzielaja takie toksyny, ze mam fascykulacje, mgle umyslowa, jestem oslabiona i w ogole cuda sie dzieja. Zalecam kazdemu choremu na bb ktory stoi z leczeniem, dobrze sie odrobaczyc. Tyle ze cyrki ze sciaganiem lekow i w ogole ze wszystkim z tym zwiazanym sa niemozliwe.
                                              • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 12:40
                                                Ja kiedyś zrobiłem trzy badania Bb kki - dwa w cbdna oraz jedno u wielkoszyńskiego. Pierwsze badanie z cbdna wyszło bardzo wysoko dodatnie (wynik powyżej górnej granicy), badanie u wielkoszyńskiego wyszło ujemne, drugie badanie z cbdna wyszło ujemne. Wszystko działo się na przestrzeni kilku tygodni.
                                                Od tamtej pory nie robię żadnych testów na przeciwciała, bo to strata kasy. Równie dobrze można iść do wróżki, będzie taniej. A najtaniej będzie rzucić monetą. Sorry za zgryźliwość wink
                                                Dla mnie liczy się obraz kliniczny plus leczenie bakteriobójcze o szerokim spektrum.
                                                A pasożyty uważam za infekcję wtórną, co nie znaczy, że mniej groźną.
                                                • sayitnow Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 13:10
                                                  Mi badania wyszły ujemne, mimo to w związku z obrazem klinicznym zdecydowałam się na próbną antybiotykoterapię. Tak mnie po niej zmiotło, że nie miałam wątpliwości. Po próbnej robiłam badania u Wielkoszyńskiego, wyszło różnie. Od tamtej pory nie robię badań, szkoda kasy na loterię.
                                                  • miroslaw111 Re: Dr Ozimek o loratadynie 30.11.15, 14:31
                                                    radoszka zrób jeszcze CD57 naprawdę 200-300zł w jedną albo drugą stronę nie gra roli

                                                    adrian_fenig testy wychodzą często ujemnie u ciężej przechodzących chorobę, dziwne to jest ale ja również w testy nie wierze miałem tylko jeden pozytywny reszta wąpliwa lub ujemna,
                                                    gdzie zakładam że pozytywny przy ELISIE może być nieco fałszywy przy western blot praktycznie to na 90% borellia , przy innych testach procent jeszcze wyższy

                                                    a co obrazu klinicznego tu jest problem, wiele lekarzy będzie leczyć na wszystko inne tylko nie na boreliozę, rtrzeba być szczęściarzem żeby wiedziec co się leczy lub mieć silne dolegliwości bezpośrednio po ukąśzeniu kleszcza

                                                    powiedzcie mi jeszcze co do tych pasożytów , przed antybiotykoterapią cefalosporynami należy przejść kilkumiesięczną kurację przeciwpasożytową ? któego lekarza wybrać ? wiem że badania jak i objawy są bardzo mylące i nigdy nie wiemy czy leczymy słuszenieczy nie

                                                    no jak u was było zaczynakiście standardowo czyli leczenie na borellię a potemwszystko inne?
                                                    czy wg schematu ->pasożyty->babeszjoza->borelioza+inne koinfekcje ?
                                                  • radoszka Re: Dr Ozimek o loratadynie 01.12.15, 15:32
                                                    Dla mnie niestety juz 200zl wiecej gra role, bo wydaje ogromne pieniadze na leczenie i badania i juz powoli nie wyrabiam uncertain aczkolwiek jak bede miala luzny grosz to cd57 zrobie.
                                                    Nie wiem co to ceefalosporyna, na razie lecze tylko robale bez blo. Kilkumieczna kuracja przeciwpasozytnicza raczej nie jest konieczna jesli nie jestes mocno zarobaczony i nie masz np tasiemcow karlowatych, ktore nie dosc ze oporne w leczeniu to jeszcze sie skubane rozmnazaja wewnatrz nas. Jak masz gliste to powinno pojsc szybko, moze nawet kilka tygodni.
                                                    Ja lekarzy od pasozytow znam dwoch a naszukalam sie dosc mocno. Jest to Dr Ozimek, Dr Wielkoszynski i podobno Dr Borkowski (specjalista od pasozytniczych chorob oczu). Jest tez Dr Firek chyba z Piaseczna, ktory leczyl ludzi z pasozytow w Afryce i wie, ze pasozyty powinno sie leczyc duzo dluzej i mocniej anizeli jest u nas to przyjete.
                                                    Ja zaczynalam leczenie od robali i u mnie to byl sluszny krok. Objawow bb mialam pelno, nawet wy tutaj na gazecie sadziliscie ze mam neuroborelioze. Mialam wedrujace bole zebow, gubilam sie na wlasnym osiedlu, zapominalam Polskich slow i wiele innych...i im mniej mialam w sobie robali tym mniej tych objawow mam. Jak juz ubije wszystkie, to powiem wam szczerze, ze nie wiem czy w ogole bedzie potrzeba leczyc koinfekcje bo miana i tak mam niezbyt wysoko dodatnie.
                                                  • adrian_fenig Re: Dr Ozimek o loratadynie 01.12.15, 17:51
                                                    Lecząc pasożyty, można nieświadomie leczyć też boreliozę. Okazuje się, że niektóre leki przeciwpasożytnicze są skuteczne także w chorobie z Lyme, na przykład Alinia: www.linkedin.com/pulse/nitazoxanide-known-killer-parasites-borrelia-cysts-booster-ozimek?trkSplashRedir=true&forceNoSplash=true
    • dobbiaco Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 02.12.15, 15:14
      Bb już nie leczę,gdyż jej wieloletnią,może i dziedziczną postać-uważam za nieuleczalną.Prawdopodobnie mam jeszcze bartonellę.Spróbowałam tej Loratydyny;jako Aleric Lora-2x 1 tbl a 10 mg-dziennie.Skosił mnie niesamowity herx!Bóle głowy;zatoki,zęby,oczy,potylica+ bóle całego ciała.."grypowe",tylko zwielokrornione..Coś z tą Loratydyną-musi być na rzeczy.Wy też mieliście po L.-herxy?
      • jolamab Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 02.12.15, 20:23
        Pisaliśmy na początku tego wątku o herxach po Loratadynie smile i możliwych problemach z "podrobami"smile
        Z mojego doświadczenia (sprawdziłam) wynika,że nie ma potrzeby dzielić dawki na 2xdziennie.

        Herxy uzależnione są od wchłaniania i są sprawą indywidualną.
        Biorąc pod uwagę ,iż stężenia loratadyny (desloratadyny) w osoczu można oznaczyć w ciągu 30
        minut po podaniu,to już po kilkudziesięciu minutach od zażycia mogą pojawić się herxy. Loratadyna,(desloratadyna) wchłania się dobrze, a maksymalne stężenie osiągane jest po około 3 godzinach (zazwyczaj zaczynaja sie herxy ze zmienną amplitudą bólu). Okres półtrwania w fazie eliminacji wynosi około 27godzin. Stopień kumulacji loratadyny (desloratadyny) jest odpowiedni do jej okresu półtrwania (około 27godzin) i częstości podawania -raz na dobę. Z moich obserwacji wynika,że dostępność loratadyny(desloratadyny) j herxy są ściśle powiązane,a także uzależnione od dawki (5-20 mg).
        Z tego co znalazłam w opracowaniach naukowych wynika,że badania kliniczne dotyczyły dawki do 45 mg/dobę.
        Dlatego nie polecam większych dawek,bo to może być niebezpieczne.
        Pozdrawiam.
      • adrian_fenig Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 02.12.15, 22:51
        dobbiaco napisała:
        > Bb już nie leczę,gdyż jej wieloletnią,może i dziedziczną postać-uważam za nieuleczalną.

        Kiedyś "czrna śmierć" - dżuma - też była uznawana za nieuleczalną, a dziś kto o niej słyszał oprócz naukowców? A jeżeli już się zdaży, to wyleczalność wynosi 95%. Tak samo będzie z boreliozą, tylko potrzeba czasu. Krętek to słabiutka bakteria, która nawet 43 stopni celsiusza nie potrafi przeżyć, co w porównaniu do innych patogenów jest nędznym wynikiem. Otwarte natomiast pozostaje pytanie czy starczy nam siły, aby doczekać tego momentu.
        Z bakteriami nauka sobie poradzi, bo jest wiele miejsc, gdzie można je ugryźć, gorzej będzie z wirusami typu ebola, które nie wiadomo jak ugryźć.
        • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 02.12.15, 23:59
          Słabiutka baktteria , no przykre że nikomu się nie spieszyło ze znalezieniem środka do jej wyleczenia i tak ludzkość cierpi , nie wiem jak ty ale ja 2,5 roku temu byłem innym człowiekiem i to co się stało to doświadczenie w pewnym sensie , ale bardziej " życie po życiu " bo z dawnego jest tylko szkielet i wspomnienia i trzymam się wzorca , obawey przed depersonalizacją czy nawet zmianą tożsamości , dobrze że ostatnio coś drgnęło w tej sferze i coraz bardziej myślę jak niegdyś

          95% to też dość marny wyniek , 1/20 pacjentów zostaje nieuleczonych ...

          Co do EBOLI nie mam pojęcia , a tyle razy słyszałem że jest uleczalny - pomimo iż doniesienia o kolejnych zgonach i nieudanych leczeniach mnożą się

          adrian bądżmy dobrej myśli , sądzę że do 5lat powiniein nastąpić jakiś przełom , teraz pytanie tylko jak te 5lat wytrzymaći doprowadzić się chociaż do 80% stanu sprzed 2,5 roku , bo po co wogóle wybijać patogen jak on wraca a walcząc z nim nieraz rujnujemy zdrowie jeszcze bardziej
            • jan440 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 03.12.15, 11:29
              Dla mnie ten pogląd jest dyskusyjny.
              Odporność jest na pewno ważna ale ma 1 feler - nie da się jej zmierzyć.
              Ja twierdzę, że po ILADS sporo z nas ma biofilm z b.b. i stąd problemy.
              Generalnie zasada jest chyba jedna - im dłuższy ILADS tym trudniej się wyleczyć.
              Odnośnie odporności po abx to sytuacja jest jasna, klarowna i zbadana - jest niewielka: dodatkowo abx sprzyjają wytworzeniu candida i opornych szczepów bakteryjnych.
              • miroslaw111 Re: Loratadyna działa na krętka boreliozy 03.12.15, 23:18
                jan440 żałuję że nie wziąłem abax wszystko jedno 2mce po infekcji pół roku ... chociaż tak mnie siekło że postawiłbym dom że miesiąc doxy nie pomoże ;] i wtedy stałem w przekonaniu że dobrze że nie biorę że organizmjestmocny , bonigdy nie brałem , od pół roku myślężeto błąd ,

                abx "zamiata" balcyle szybko i bardzo pomaga organizmowi , wszystko co ja robie czyli usypianie , uprzykrzanie życie robalowi , może niewielka =bójczość może jest wojną z wiatrakami może nawet 3tyg doxy w tej chwili mocno by mnie poprawiło ??

                czy to jednak może być atut że tego nie stosowałem ? ukł.immuno jest chyba mocny przy babesi microti,barto i czymś jeszcze trzymam się biegam nie łapię nic nawet przy minus 10 , t o chyba świadectwo że odporności nie mam upośledzonej , abax pewnie należy włączać tylko z głową i w politerapii pod okiem specjalisty, na pewno lepiej na tym wyjdę niż biorąc abx nie znająć postaci choroby

                jan440 olejki - co w moim przypadku dają, nie są silne bójczo , bóli nie mam zbytnich , więc chyba tylko komfort życia większy ??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka