Dodaj do ulubionych

kleszcz u 2 latka - schemat postępowania

04.06.19, 22:17
Drodzy Forumowicze obeznani w temacie boreliozy. Proszę Was o poradę. 2 dni temu po powrocie z lasu i oględzinach dzieci zauważyłam w pachwinie synka kleszcza. Był malutki, myślę, że miał ok. 2 mm, płaski, cały czarny. Wydawało mi się, że jest całkowicie na powierzchni, jakby dopiero spacerował, chciałam go przegonić chusteczką higieniczną, ale nie dało się, chwyciłam go przez tę samą chusteczkę, ale był malutki, wyślizgnął się. Nie czekając na nic, wzięłam dziada między palce (wiem, fatalny błąd uncertain) i wyjęłam. Pobiegłam po octenisept, aby zdezynfekować miejsce, w którym był, ale nie wiedziałam gdzie psikać, bo nie było śladu. Od momentu wejścia do lasu do momentu gdy zdjęłam/wyjęłam kleszcze minęło 5 godzin. Piszę zdjęłam/wyjęłam, bo nie wiem czy kleszcz był już wkłuty czy był cały na powierzchni skóry. Czytałam tutaj na forum, że wystarczy krótszy kontakt, aby zarazić się boreliozą, stąd moje pytanie: czy dobrze byłoby wykonać teraz u dziecka test PCR real time z krwi i dodatkowo za ok. 6 tygodni Badanie Western Blott? Czy bez sensu cokolwiek badać ( z tego, co czytam, wyniki negatywne mogą wcale nie oznaczać, ze nie ma infekcji, stąd pomysł, aby wykonać dwa badania)? Czy jedynie obserwować, jak radzi nasz pediatra? Obawiam się, ze coś przegapię i za 10 lat będę sobie pluć w brodę. Nie ukrywam, że jestem totalnie spanikowana. z góry dziękuję za wszelką pomoc, Agata
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka