Dodaj do ulubionych

Brak diagnozy, szukają droga eliminacji

29.01.20, 23:27
Witam. Moja historia jest dość długa , wiec jeśli nie chce się Wam czytać, uprzedzam wink
Zaczęło się nieco ponad 3 lata temu. Rozbolało mnie ucho z tym ze nie był to ból iście zlokalizowany w uchu, a taki rozlany. Bolało mnie jakby w środku, ale tez każde dotknięcie przed uchem, za uchem. Wręcz przeczulica. Kierunek laryngolog, który nic nie stwierdza laryngologicznego, jedynie obrzęk błony bębenkowej. Przepisuje lek robiony- steryd z jakimś "odtykaczem" bo ucho było zatkane , tzn takie miałam wrażenie. Leki nie pomogły. Poszłam ponownie. Lekarz postanowił wiec wziąć mnie do szpitala. Tam Tk ucha, usg doppler szyi, tezonans głowy , wymaz z ucha , konsultacja neurologiczna. Wszystko wychodzi dobrze. Test elisa (wtedy nie wiedziałam ze to takie g...) , wynik negatywny.
Diagnoza - nieznane bole twarzy i wypis do domu.
A może żeby ? Wiec tk żuchwy i szczęki - wykazuje jedynie ze 6i7 położone są tuz przy nerwie i mogą go podrażniać. Wcześniej się przewrocilam w łazience uderzając szczeka w zlew , podejrzewali ze żeby się przesunęły. Wiec co ? Usuwamy podejrzane zeby.
Zero poprawy. Ponowna wizyta j neurologa , który przepisuje "na chybił trafił" pregabaline na ból neuropatyczny i kieruje na rezonans celowany na katy mostkowo-móżdżkowe. Oczywiście wszystko prywatnie , bo czekanie kilka m-cy z bólem mało pocieszające. Biorę pregabaline i poza psychicznym rozbiciem nie czuje żadnej poprawy. Biorę 4 tyg i nic. Rezonans nie wykazuje nieprawidłowości. Już świece jak dioda ale szukam dalej. Tk zatok oraz tk piramid kosci skroniowej - wszystko ok. Usg szyi- wykazuje jedynie jeden mały powiększony wezelek pod uchem - nie wymagający niczego.
Moj ból staje się promieniujący - z ucha przelewa się na pół twarzy , policzek, pod oko. Nie jest to już tylko ból a raczej naprzemiennie z drętwieniem, mrowieniem.
Chirurg szczekowy - wybitny profesor z licznymi tytułami robi pantomogram i twierdzi ze ma diagnozę. Zespol przerośniętego wyrostka rylcowatego- zespol eaglea. Objawy pasują , rtg pokazuje faktyczny przerost wyrostka.
Operacja. Cięcie na szyi na 8 cm. Ulga była do momentu kiedy dostawałam morfinę , a potem buprenorfine. Odstawiając leki dolegliwości natychmiast wróciły.
Ból, drętwienie , mrowienie - połowy twarzy, ból ucha, przeczulica ucha, zaczyna bolec głowa tzn skroń - wszystko po jednej stronie.
Kolejna diagnoza - problem z stawem skroniowo zuchwowym. Rtg- wyklucza , stomatolog- wyklucza.
Dochodzi czasowe pogorszenie ostrości widzenia w obu oczach. Przejściowe - jeden dzień jest, tydzień nie ma i tak w kółko.
Rezonans kręgów szyjnych - owszem wychodzi przepuklina między c5/c6 i c6/7.
Neurochirurg twierdzi ze mogą dretwiej ręce, palce , bolec plecy ale nie ma to unerwienia z twarzą. Objawy nie pasują.
W międzyczasie kontuzja kolana - operacja rekonstrukcji więzadła ale lekarz stwierdza zwyrodnienia w kolanie IV stopnia (na 4mozliwe) co nie mogło być skutkiem kontuzji a jakiejs degradacji wieloletniej. Dodam ze prace mam
Biurowa , żadnych ciężkich robot. Lekarza to zastanowiło wiec mówił by skontrolować również drugie niekontuzjowane kolano - tam również IV stopień zwyrodnień chrząstki. Dlaczego ? Nigdy nie było tam kontuzji.
Wszyscy rozkładają ręce i nie wiedza co mi jest , sugerując nerwice. Wiem ze to nie żadna nerwica.
Niedawno do objawów doszły odruchy wymiotne , po prostu chce się wymiotować , biegnę nad wc i mam odruchy ale nie wymiotuje co strasznie mnie meczy. Zdarza się to raz na 2-3 dni.
Poszłam z tym znowu do lekarza rodzinnego , stwierdził refluks i przepisała leki IPP oraz torecan. Owszem jak biorę torecan nie mam odruchów. Ale to leczenie objawowe ...
niedawno powtórzyłam test elisa - negatywny, wb- negatywny. Choć coraz więcej czytać o boreliozie i objawy mi pasują.
Dodam ze bardzo często bola mnie stawy , mięśnie , mam od lat podniesiony crp , nie znacząco ale przy normie do 5 mam zwykle ok 20-30 , od ok 1,5 roku temp 37.2-37.6. Zlewne poty, wciąż mi ciepło choć jest zimno - nawet na zewnątrz zima musze rozpinać kurtkę.
Przeszłam naprawdę wiele , nie wiem co dalej. Czy iść w stronę boreliozy czy SM a może problemów reumatologicznych ?
A jeszcze to ... od kilku dni zdrętwiał mi czubek jezyka , nie czuje na czubku ani smaku ani temp pokarmów czy napojów. Mogłabym pic wrzątek i poczuje go dopiero na dalszej części jezyka.
Od jakiegoś miesiąca tez potwornie boli mnie miejsce między kręgosłupem a łopatka. Nie moja po masażu, nie mija po maści. Trochę zelżeje po tramalu ale nie chce się faszerować.
Podpowiedzcie proszę co mogę jeszcze zrobić - na razie na własna rękę bo na lekarzy nie liczę. Co mogę zrobić prywatnie ?
Czy test LTT jest honorowany przez lekarzy ?
Czy zrobić test PCR ? A może panel odkleszczowy?
Dodam ze kleszcza miałam 15 lat temu długi w sobie bo go nie zauważyłam i dopiero zauważyłam jak był
Mocno opity. Nie miałam rumienia. I kleszcz jakieś 5 lat temu ale szybko wyciągnięty - myśle ze przed upływem doby. Nie było rumienia.
Proszę o podpowiedzi , jestem załamana.
Mama 34 lata a czuje się jak 80 latka. A każdy dzień to walka o przetrwaniecrying
Obserwuj wątek
    • patryshia90 Re: Brak diagnozy, szukają droga eliminacji 02.03.20, 22:31
      Witaj tekst "Mama 34 lata a czuje się jak 80 latka. A każdy dzień to walka o przetrwanie" mówię dokładnie tak samo tylko ,ze ja mam 30 l.
      U mnie zaczęło się od bolu kolana 2tyg później był już skory obrzek- rezonans kolana -decyzja cysta bakera która pękła i się rozlala na lydke i wchlonela. Doszły problemy z zuchwa zaczęła boleć, szczekoscisk i przeskakiwanie rtg nic za bardzo nie wykazało...to było pół roku temu ,a Mąż śmieje się że nie pójdzie że mną do restauracji bo słychać jak mi przeskakuje...masakra jakaś. Do tego doszła druga nogą ,bol,dretwienie,mrowienie uczucie robaków pod skora,wibracje jakby komórka wibrowala... znasz to ?do tego pieczenie skory bol stopy i wszystkich stawow... Bardzo boka mnie rece mam wrażenie, ze ktoś położył na mnie tonę i każe z tymchodzic... chroniczne zmeczenie sad zrobiłam mnóstwo badań w tym elise western blot 2raxy i wyszło tylko p41... ob crp zawsze w normie ,badania na kiła, helicobacter pyroli,kwas moczanowy,aso ,rezonans glowy zawsze czysto...zrobiłam też prywatnie ltt i panel koinfekcji w synevo wyszedl doczekałem 6 tyg od antybiotyków i wyszedl negatywny ale 2tyg prędzej odstawiłam sulfasakazyne na stawy i teraz dowiedziałam się , że to ona mogła sfałszować mi wynik więc 1200zl poszło w .... uncertainchce zrobić test kki żeby raz na zawsze odsunąć temat boreliozy... czekam też na badanie emg rąk i RTG stawow ... więc uwierz, ze nas "80"latek jest niestety więcejsad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka