Dodaj do ulubionych

Czy to możliwe że to borelioza.

26.01.21, 22:08
Witam.
Od 2 lat mam silne rozpieranie i szum w uszach. Ostatnio pojawiło się rozpulchnienie zatok w nosie i od 2 miesięcy drapanie w gardle i ciągły kaszel, jakby coś zalegało w gardle. Laryngolodzy nic nie widzą, tomografia głowy i płuc w porządku. Leczono mnie już wszystkim i nic nie pomaga.
Western błot negatywne ale Ltt Borelia OspC 3,6 , Borelia afzelli 2,9 reszta w normie.
Lekarz uważa że to nie borelioza bo nie pasują mu objawy, ale dał na 4 tygodnie antybiotyki i nic nie pomogło. Teraz zażywam zioła Brichnera ale nic nie pomaga.
Czy takie objawy mogą świadczyć o boreliozie (rozpieranie i szum w uszach oraz ciągły kaszel). Czy ktoś z Państwa miał takie objawy?
Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem co robić i z tego wszystkiego wysiadła mi psychika.
Bardzo dziękuję za każdą pomoc.
Obserwuj wątek
    • neo-agnieszka Re: Czy to możliwe że to borelioza. 19.05.21, 12:59
      Niestety to może być boreliozasad mnie diagnozowano pięć lat z powodu przewlekłego kaszlu, zapalenia zatok, szukano nowotworów, liczne tomografie, bronchoskopie, itp. Psychicznie byłam na skraju wyczerpania, do tego bardzo uciążliwe objawy, trudności z oddychaniem, ciągłe zmęczenie, ból całego ciała, itp.
      Wiedziałam, że mam boreliozę, ale żaden z lekarzy nie wiązał boreliozy z moimi objawami. Dopiero wielomiesięczny protokół 2 antybiotykami pomógł mi wrócić do zdrowia, objawy zaczęły ustępować, "wróciłam do świata żywych".
      Niestety te trzy lata temu przerwałam leczenie za wcześnie i niedawno zaobserwowałam kilka niepokojących objawów. Zrobiłam test i niestety wznowa IgM dodatni, tyle że na dużo lżejszym poziomie.
      Na pewno tym razem nie przerwę za wcześnie terapii pod niczyją namową. I Tobie też radzę nie lekceważyć tematu.
      W najgorszych momentach nie byłam w stanie nawet wejść na 1 piętro po schodach będąc w wieku 30+. Nie mogłam wypowiedzieć całego zdania na jednym wdechu, bo tak miałam zajęte płuca. Rozwinęło się przewlekłe zapalenie płuc, które trwało kilka lat i nie można go było niczym wyhamować.
      Żadne terapie nie pomagały. Leczono mnie sterydami, podczas gdy podobno one jeszcze bardziej destrukcyjnie działały, bo uśpiony przez sterydy układ immunologiczny "nie widział" krętków, a te mnożyły się na potęgę.
      Nie daj się zbyć, że to nie borelioza! Że objawy nie pasują.. u mnie też nie pasowały. Diagnozowano mnie w czterech różnych szpitalach - zawsze wychodziłam z wypisem "... o nieznanej etiologii". Dopiero zaleczenie boreliozy pomogło mi wrócić do normalności.
      Kiedy już wszystkie groźne choroby u Ciebie wykluczą, to nie bój się dobrze przeleczyć borelię.
      Ja mam 2 grube segregatory wyników różnych badań, które wykonano mi w ciągu tamtych 5 lat.
      I żadne nic nie wniosło, oprócz kilku testów WesternBlotsad
      • jacek333311 Re: Czy to możliwe że to borelioza. 03.06.21, 13:51
        Bardzo dziękuję. Myślałem już, że jestem jakimś dziwnym przypadkiem.
        Iloma różnymi lekami mnie leczył laryngolog i pulmonolog to nie zaliczę i nic nie pomogło. Objawy mam bardzo podobne.
        Czy mogę jeszcze prosić o jakiś opis leczenia (jakie antybiotyki, czy brałaś doustnie czy wlewy dożylne, czy były herxy, jak sobie radziłaś z możliwością wystąpienia grzybicy itp.) Wiem, że decyduje lekarz (jestem z Krakowa) ale dobrze jest wiedzieć jak najwięcej.
        Wiem, że to kłopot , ale proszę o odpowiedź.
        • neo_agnieszka Re: Czy to możliwe że to borelioza. 07.06.21, 19:15
          Przez łącznie 13 miesięcy brałam dwa antybiotyki: Zinnat i Erytromycynę (makrolid) + Tiniodazol. Ale nie codziennie. Nie pamiętam już dokładnie jak to było ułożone, ale były jakieś przerwy, np. któryś z nich co 3 dni.
          Nie chcę Cię wprowadzić w błąd... Wszystko brałam doustnie. I co bardzo ważne równocześnie z kilkoma preparatami, dzięki którym nigdy nie dostałam candidy i moje wyniki wątrobowe (aspat i alat) zawsze były w normie (robiłam co miesiąc).
          W trakcie terapii obowiązkowo brałam probiotyki, duże dawki i często zmieniałam, bo mają różne kultury bakterii. Do tego sporo naturalnych: kiszone ogórki i kapusta.
          Must have: olejek z oregano w kapsułkach + kapsułki czosnkowe - to chyba było megacombo antygrzybicze.
          Zwracałam na to uwagę bardzo, bo przed rozpoczęciem leczenia ktoś mnie bardzo przestrzegał, żeby tego nie zaniedbać i wystraszył mnie na szczęście wystarczająco, aby mnie zdyscyplinować w tej kwestiiwink
          Rzecz jasna dawki większe niż zalecane. Kilka miesięcy po leczeniu miałam gastroskopię i w przewodzie pokarmowym nie było oznak candidy, więc chyba dobrze to wszystko zagrałosmile
          Ostropest - jadłam rano dwie łyżki zmielonego popijając wodą. Dobroczynne działanie dla wątroby.
          Tego chyba nie da się przedawkować, więc nie żałuj sobie.
          Do picia miałam pod ręką czystek, czasem piłam, czasem zapominałam, ale stał sobie koło herbat i jak mi się przypomniało to robiłam sobie napar do picia.
          Inne suplementy: wit C (taka w proszku ok. 3 gr dziennie - teraz dostałam nawet zalecenie brania 6 gr); cynk, magnez, wit. B Complex, też większe dawki niż zalecane oraz wit D3 ok. 6000 jm.
          Dieta: bez cukru, bez białej mąki. Święta nie byłamwink czasami sobie pozwoliłam na mąkę (makaron, pierogi, kawałeczek pizzy), ale bardzo rzadko. Generalnie udało mi się wykluczyć cukier i mąkę w 85-90%.
          Co do herxów to nie wiem nawet co było herxem, a co zaostrzeniem chorobysad miałam dużo okropnych dni, takich kiedy trudno było zwlec się z łóżka, a każdy ruch indukował potworny kaszel..
          W tym tygodniu zaczynam kolejną terapię...
          Podobno ważne jest pH organizmu, więc tym razem jeszcze dorzucam do mojego "protokołu" poranną szklankę wody z octem jabłkowym..
          I zobaczymy.. smile
          Ale ponieważ teraz znam mojego wroga, to nastawienie mam już bardziej optymistyczne niż za pierwszym razem i liczę na trochę szybsze efekty.
          Jakąkolwiek terapię wybierzesz..pamiętaj o suplementachsmile oregano + ostropest!

          ps. czy zdarzyło się komuś, że nie mógł się zalogować, bo : Możliwość zalogowania się została zablokowana. Powód: $1. Wniosek o zniesienie blokady prosimy kierować na adres: abuse@gazeta.pl.
          ??
          • wisa46 Re: Czy to możliwe że to borelioza. 08.06.21, 09:30
            neo_agnieszka napisał(a):

            ..
            > W tym tygodniu zaczynam kolejną terapię...
            > Podobno ważne jest pH organizmu, więc tym razem jeszcze dorzucam do mojego "pro
            > tokołu" poranną szklankę wody z octem jabłkowym..
            > I zobaczymy.. smile
            dobrze do tej wody z octem jabłkowym dodać ... sodę
          • jacek333311 Re: Czy to możliwe że to borelioza. 25.06.21, 23:37
            Witaj neo_Agnieszka.
            Ponieważ dzięki Tobie też zaczynam kurację antybiotykami a wiem z korespondencji że też ponownie zaczęłaś więc prośba do bardziej doświadczonej.
            Proszę opisz jak teraz wygląda Twoje leczenie.
            Czy wyniki WB Igm i Igg były pozytywne?
            Jakie antybiotyki teraz dostałaś?
            Czy pierwszych efektów można się spodziewać po miesiącu?
            Chciałbym porównać swoje.
            Oczywiście możesz napisać na mojego maila andy_j@interia.pl lub na forum.
            Ja jestem z Krakowa.
            • cyniczny_mizantrop Re: Czy to możliwe że to borelioza. 01.07.21, 07:47
              Przepraszam, że wtrącę się w tym wątku, ale czy wy ludki mieliście może nietypowy rumien wędrujący?
              Tj bez przejaśnienia w środku, a poza tym klasycznie wyglądający rumien...
              Czy bóle stawów łokciowych, nadgarstków, kości śródręcza i narastający i wracający jak fala pisk w uchu może być objawem boreliozy? Lekarka nie była pewna, czy rumien wędrujący nie jest ukryty pod zapaleniem tkanki łącznej, ale te objawy, plus mioklonie mnie niepokoją. Nie wiem, czy to borelioza, czy wynik brania amoksycyliny, a może rozpadu toksyn bakteryjnych?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka