Dodaj do ulubionych

Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem

16.02.21, 15:29
Witam! przeczytajcie i pomóżcie proszę,może ktoś z Was miał podobne problemy, szukam diagnozy już
od ponad 2,5 lat a kolejkę objawy dochodzą.
Historia ; Wrzesień 2018 ból prawego oka i zamglenie u okulisty informacja o pozagałowym zapaleniu nerwu wzrokowego , RM głowy w kierunku SM dobry bez typowych zmian charakterystycznych dla Stwardnienia rozsianego, kwiecień 2019 ból lewego oka zaciemnienie i zamglenie ogólnego widzenia, pobyt na okulistyce i podanie dożylnie 3 impulsów steryd -bez zmian, skierowanie na Neurologie. Czerwiec pobyt na Neurologii w szpitalu badania RM odcinka szyjnego, RM oczodołów, Punkcja w kierunku SM/neuroberioza , tomografia, badanie w kierunku Devica -bez diagnozy wszystko ok , podano 5impulsow steryd dożylnie bez zmian! .koniec Stycznia 2020 drętwieje obu stóp które przesuwały się w górę do końca lutego drętwienie, przeczulica ,ból mięśni całych nóg, załamanie na oczach i cząstkowe widzenie, Skierowanie na immunologię szereg badań pakiety onko-immunologiczny, powtórzenie w kierunku Devica, skierowanie na badania wirusowe , powtórzony rezonans głowy wszystko w porządku, Kwiecień po zabiegach w komorze hiperbarycznej doszły bóle i drętwienia /przeczulica brzucha oraz uciskowy ból lewego biodra. Bio rezonans w kierunku boleriozy wykazał dodatni wynik jednak potwierdzenia medycznego nie ma . W trakcie terapii dochodzi ciągle przepływające prądy po ciele, drżenie w okolicy klatki piersiowej, uciski oraz pieczenie skóry nóg i stóp. Listopad 2020 lżejsze bóle nóg po 2miesiecznym przyjmowaniu Doksycykliny. Grudzień poddanie się ozonoterapii po drugim zabiegu znów pogorszenie! Styczeń 2021 mocne bóle całego ciała, drętwienia i uciski na nogach, nowe dolegliwości to mocny ból/ pulsujący w lędzwiach i uciski pod żebrami, załamanie na oczach, luty 3021 dochodzi drętwienia lewej dłoni. Co to może być? Jestem odsyłano od lekarza do lekarza bez leczenia
Obserwuj wątek
    • zenobek Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 25.02.21, 15:07
      Czyli zostałeś już zbadany od stóp do głów...... A stan zdrowia podły!? Kluczowe są nie badania ale odpowiedź na leczenie. Skoro pisałeś że po doxy zmniejszył się ból nóg to poszedłym tą drogą. Może być borelioza ale bardziej prawdowpodobna jest boreloza w połączeniu z bartonellozą. Jak u ciebie jest ze snem? Z ogólnym samopoczuciem? Czy jedzenie jest OK? Bo brałbym także pod uwagę nerwicę lub depresje maskowaną. Zwłaszcza jeśli problemy ze zdrowiem ciągą się dłuuuuugo. To też może być jeden z kamuszków w ogródku. Nie sądzę, że to jedyny problem. Znajdź lekarza, któy nie będzie się bać przepisać antybiotyków i ziół. Nawet w większych dawkach.
      • edii13 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 09.03.21, 14:24
        Dziękuję za Twoją odpowiedź. Trafiłam jeszcze do Poradni Zakaźnej UM w Krakowie, lekarz od razu stwierdził że 'wisi nad mną neurologia " Zrobili badania HIV ,HCV, HBsAg, kiłę i boleriozę WB wszystko ujemne więc kazali mi się zebrać na Neurologie, siedziałam i wymieniałam resztę bakterii aby zrobili pełną diagnostykę w tym barton elle ale nie dostałam już pomocy. Później 26 lutego trafiłam
        na wizytę pilną na Prokocim, neurolog stwierdził że moje odruchy są ok badania też i że nie wygląda to na choroby demilizacyjne smile i powinna wrócić na.. Okulistykę. . ! Jeśli pytasz o psychikę można się załamać postawą lekarzy bo tu liczy się zawsze czas i diagnoza a już to tyle trwa że każdego dnia zastanawiam się co dziś się we mnie "zepsuje" Drze o oczy o moje podłe w tym momencie widzenie.Dlatego dowiedziałam się o badaniu LTT na boleriozę,które wysyła się do Berlina / zakaźnicy temu nie wierzą /zrobiłam je prywatnie wyszły dodatnie wartość ! szybko umówiłam się też do dr Gliwy Kraków , dostał dożylnie wlewy -antybiotyk- od następnego poniedziałku mam zamiar zacząć bo przede mną jeszcze kilka badań w tym rzeczywisci kazał zrobić na Bartonellę(czekam na wynik) jestem ciekawa jak zareaguje na leczenie i czy ta diagnoza to dobry trop..
    • wozny1234 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 03.09.21, 13:34
      Ja miałem podobnie. Myślę, że to borrelioza już w stanie zaawansowanym. Mi pomogli w firmie Herbasol w Worcławiu. Zrobili mi diagnostyke i wytłumaczyli co i jak. Potem poszedłem na terapie i mi pomogło. Możesz tam się udać, przynajmniej ci wszystko wytłumaczą, a potem zdecydujesz co dalej.
      • patryshia90 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 03.09.21, 19:09
        Robilam biorezonans w Katowicach 2l temu wyszla myco,jersinia i inne gratisy.

        W sumiw dokucza mi juz TYLKO bol chocby kosci ogonowej promieniukacy do nog..lewa noge msm spuchnieta od 2l nikt nie wie dlaczego i ciągle wibracje w nogach jakbtm komorke miala ukryta i ktos ciagle dzwpnil..moze to kręgosłup, jakis ucisk?
    • wozny1234 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 03.12.21, 10:37
      Objawy wyglądają jak od borreli. Jest w Wrocławiu gabinet Herbasol, który specjalizuje się w diagnostyce oraz w terapiach na borreliozę i koinfekcje odkleszczowe. Oni tam mają generator plazmowy rifea z Czech. Jest też tam zielarz i dietetyk, więc mają podejście profilaktyczne do ludzi, a także mikrobiolog, więc ci wszystko lepiej wytłumaczy. Ja sam tam chodziłem i mi bardzo pomogli, a nawet uratowali życie, bo byłbym kaleką przez te świństwo. Na stronie internetowej mają też dużo przydatnych informacji - może ci się przyda.
                  • pollo_85 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 08.12.21, 20:33
                    Tak szarpnięcia mięśni. Po diagnozie wpadłam w duży stres i brałam antydepresant Asertin 5 dni, odstawiłam go jednak, bo bardzo źle się po nim czułam. Potem zaczęły mi się różne problemy, w tym drzenie szczeki i zrywy mięśniowe. Miała jednak w tym okresie dużo stresu. Teraz nie wiem czy antydepresant spowodował trwałe skutki uboczne, czy to objawy boleriozy...
                            • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 13.12.21, 23:55
                              Ja miałem na samym początku. Idące jakby od sztywnego nieco przez wiecznie zmęczone mięśnie czworoboczne karku drżenia głowy. Odczuwalne bardziej wewnętrznie jakby u podstawy czaszki i w szcęce. Ręce oprócz nieco większego roztrzęsienia mi nie dawały w kość, ale nogi owszem. W nogach miałem drżenia mięśni łydek, które czasem się jeszcze pojawiają i takie mniej może drżenia ale wibracje przechodzące przez plecy i odczuwalne pod stopami
                              • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 00:00
                                Głowa przeszła po pierwszej serii doxycykliny, ręce są bez zmian a nogi po amoksycyllinie się uspokoiły praktycznie całkiem, sporadycznie zadrży, krótko i delikatnie łydka lub pojawi się jakieś lekkie mrowienie w stopie. Głowa najgorsza, bałem się, że to Parkinson jakiś, albo drżenie samoistne. Dostawałem przez to lęków i nie mogłem zasnąć, padałem w trzeciej dobie ze zmęczenia.
                                  • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 08:36
                                    Wygląda dalej. Fizycznie (mięśniowo- szkieletowo, że tak powiem) i psychicznie jest ok. ale mam epizody neurologiczne, o których gdzieś tam w wątku niżej napisałem. Najpierw 30 dni doxy - ustąpiła część objawów głównie te z głowy lęki, odrealnienie, jakby zaburzenia równowagi, problemy z epizodycznym mglistym widzeniem, drżenia głowy. Wszystko zeszło niżej - kręgosłup, barki, łopatki głównie. Potem były zioła - rozszerzony protokół bruhnera jakieś dwa miesiące. Równo z doksy od początku duże dawki witamin C, krople ADEK, neurovit, cynk, duże dawki magnezu. Do tego od początku rehabilitacja- osteopatia na te wszystkie patologiczne napięcia mięśniowe, bóle w kręgosłupie i zmęczenie. Kiedyś już z Tobą pisałem jak to było. Zaczynałem czuć się naprawdę dobrze, większość rzeczy się wyciszała albo pojawiała się sporadycznie i nagle epizod z brakiem czucia w nodzę przez, który trafiłem do szpitala. Tu chyba ostatni raz się odzywałem 😉 Wylądowałem na neurologii, bo covid i zakaźny zamknięty. Nikt mnie nie leczył, wyszedłem w stanie dużo gorszym. Zero diety, mało ruchu, brak fizjo, leków, ziół. Skupili się na kręgosłupie - zwyrodnienia cywilizacyjne. Zero leczenia boreliozy trzy tygodnie ketonalu i kroplówek przeciw bólowych. Do tego punkcja lędźwiowa- wydaje się być żartem ale nie jest 8 wkłuć i brak pobrania materiału Pani doktor pupilka ordynatora zrobiła sobie z moich pleców poligon. Drugiego dnia jakaś doświadczona Pani Doktor, którą sprowadziły pielęgniarki, które mi współczuły i miały kilka ciepłych słów do powiedzenia o tej pierwszej pobrała tak, że nawet nie wiedziałem, że mnie już dziabnęła. Ze szpital wyszedłem, choć to dużo powiedziane na własne życzenie z diagnozą inne określone zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego-zaburzenia korzeni i neurobolerioza, którą uważają za wyleczoną mimo dodatnich wyników, bo 30 dni doxy było i z zespołem popunkcyjnym. Ponad siedem dni zdychałem leżąc płasko w domu a do łazienki chodziłem na czworaka, bo inaczej wymiotowałem i pękała mi głowa spowodu braku płynu mózgowo-rdzeniowego. Zanim się zebrałem stan był taki prawie jak na początku. Już pierwszego dnia w domu wróciłem na zioła, dorzuciłem protokół na bartonelle, bo sporo czytałem w szpitalu i wiedziałem już od czego ten niedowład i pieczenie w nogach. Dorzuciłem kompleks chodroityna, glukozamina, msm, bo chrupałem strasznie I omegi. Powoli stawałem na nogi na fizjo chodziłem raz w miesiącu i czułem się nawet nieźle i nagle zaczęła się jazda z uszami, szumy, piski przy basowych dźwiękach echo nie do zniesienia. U laryngologa wszystko czyste oczywiście, więc do zakaźnika. Babka dała mi Amotaks na 28 dni większe dawki takie ILADS i na wszelki wypadek wypisała skierowanie w trybie pilnym na zakaźny na cetrfiakson, jakby co, bo mówiła, że na oddziale robi się normalnie w miarę. Po amotaksie wszystko ustąpiło w zasadzie. Kontynuowałem zioła + czystek i suplementy, wróciłem do żywych. Zacząłem się ruszać rower, trochę siłowni, spacerki, jeziorko cały okres letni i jesienny był super. Przyszła zima i zaczęła się jazda z bólami brzucha i kręgosłupa w lędźwiowym, biegunki i złe samopoczucie. Myślę, że trochę to grzybek, bo zacząłem mocno dietę odpuszczać. Jestem teraz pod opieko lekarza ILADS ale na ziołach praktycznie protokół tylko dawki wyższe + berberyna. Trzymam dietę, biorę suplementy, próbuje odbudować florę i generalnie nie narzekam. Mam siłę i chęci, ruszam się i w zasadzie nie mam dolegliwości z wyjątkiem tego zaburzenia czucia w palcu wskazującym i podobnej ale lżejszej przypadłości w palcu u nogi. Ale się rozgadałem. A Ty jak tam żyjesz? Lepiej coś?
                                    • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 08:52
                                      Jestem załamana, ciągle dochodzą mi nowe objawy mimo picia ziół. Zauważyłam że wszystko nasila się w stresie.... a te drżenia mięśni miałeś np przy schylaniu? Drgają mi plecy i szyja, jak pochylam się do przodu. Też mnie to martwi... udalo się Tobie wyleczyć?
                                      • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 09:32
                                        Głowa do góry, wszyscy jeszcze trochę pocierpimy. Ludzie leczą się czasm latami z różnym skutkiem. Nie każdy ma szczęście, że po 30 dniach i ewentualnie poprawce antybiotyku zapomina tę przykrą historię. To jest straszna choroba, w której nie ma złotego środka ani gwarancji, ale wierzę, że przy odrobinie dyscypliny, wiary, pozytywnego nastawienia uda się nam ją pokonać, jak już wielu tu się udało. Na pewno stres nie pomaga i jest zpalnikiem, wszystkie nerwicowe-lękowe epizody to zapalnik, który często ta świnia sama nam podrzuca. Z doświadczenia Ci powiem, czym więcej Twoje myśli wędrują ku ciemnej stronie tym będzie gorzej - uwierz mi byłem w tym miejscu. Wiem, że łatwo się mówi, ale taka prawda. Z objawami to jest tak, że ich nasilenie, mimo że da Ci popalić nie zawsze jest czymś złym. To jest tak, że jak Ty im próbujesz dokopać to one Tobie też pokażą co potrafią. Do tego dochodzą toksyny. Jak widać leczę się dalej, gdybym się wyleczył to już bym tu nie zaglądał tak jak większość tych, którym się udało, bo każdy chciałby o tym zapomnieć. Szczerze nie pamiętam, czy pozycja miała jakiś większy wpływ, bo nawet jak po prostu stałem to mnie trzęsło. Ma to sens, bo zmęczenie mięśni, osłabienie tych wszystkich miękich chrząstek - brak smarowideł w stawach przy ruchu na pewno nie pomaga. Ale mimo wszystko sprawdziłbym co się dzieje jak nie tomografią to rtg dcinka szyjnego i wizytą u fizjoterapeuty. Musisz przestać dołować i walczyć z tym badziewiem innego wyjścia nie ma. Trzymaj się ciepło lecę do roboty.
                                        • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 10:35
                                          Dziękuję bardzo za podzielenie się swoją historia i słowa otuchysmile to jest już dużo! Próbuje wyjsc z tego ciemnego tunelu, ale każdy objaw mocno stresuje. A to drzenie szczęki miałeś również w czasie jedzenia posiłków? Czy faktycznie każdy niespodziewany ruch, np głowy może powodować aż taką przeczulicę? Dziękuję jeszcze raz z wsparciesmile)
                                          • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 14.12.21, 20:46
                                            Tak, w czasie jedzenia też, w ogóle to u mnie się od tego zaczęło. Siedziałem wieczorem przed laptopem oglądądając film i puszczając dymka i w pewnej chwili poczułemndziwne uczucie. Nie wiedziałem o co chodzi, myślałem, że coś mi w karku przeskoczyło albo coś w tym stylu. W pierwszej chwili było to takie wewnętrzne ledwo wyczuwalne. Nie wiedziałem nawet czy drży mi kark czy głowa. Pomyślałem, że to zmęczenie i się położyłem, ale zamiast odpuścić do się rozkręcało. Nie mogłem zasnąć, bo strach mnie ogarnął, że coś bardzo złego się dzieje. W końcu padłem że zmęczenia. Rano wstałem normalnie do pracy, czułem się kiepsko i zmęczony, ale nie drżałem. W pracy zaczęło się od nowa, do tego doszło uczucie odrealnienia i zawroty głowy, pewnie trochę że strachu. Po godzinie było tak kiepsko, że wezwali pogotowie i wylądowałem na Sorze. Dostałem przeciwbólowe choć nic mnie nie bolało, prochy na uspokojenie, zrobili tomografię, która nic nie pokazała i do domu. Wieczorem w domu zaczęło się od nowa. Zero spania przez to, zresztą potem włączyło mi się coś takiego, że w ogóle nie mogłem spać. Zamykałem oczy i jak przychodził ten moment, w którym normalnie odpływasz i odcina ci świadomość to mi się odpalało to drżenie. Jakby jakaś chemia w mózgu nie pozwalała mi wejść w głębszą fazę snu. Nie wiedziałem czy to akiś uraz mózgu, Parkinson jakiś czy drżenie samoistne. Siedziałem na necie i montowałem sobie różne rzeczy w głowie. W oczekiwaniu na wizytę u neurologa myślałem, że zwariuję. Potem zaczęło się to rozlewać też na plecy tak jakby wzdłuż kręgosłupa. Wędrowało po mnie normalnie. W dzień czułem to głównie w plecach, nogach i stopach a jak tylko przychodził wieczór i spanie, ten moment w którym traciłem świadomość momentalnie zaczynało się w głowie i tak całą noc i pół dnia a później znowu nogi. Neurolog nie wiedział o co chodzi miałem 2 rezonanse kręgosłupa i badania czynnościowe. Po tym zaczęły mi słabnąć mięśnie, pojawiły się epizody dezorientacji, odrealnienia, zaburzenia widzenia i potworne bóle głowy. Myślałem, że to stwardnienie rozsiane. Przez trzy tygodnie praktycznie nie wstawałem z łóżka. Po drodze byłem jeszcze u neurochirurga i jeszcze dwa razy na Sorze, za ostatnim razem babka dała mi do zrozumienia, że nic mi nie jest jestem wariatem i mam nerwicę i z mocnymi lekami odesłała mnie do domu. Nie muszę mówić, że nie pomogło. Męczyłem się kolejny tydzień myśląc, że to koniec. W końcu w akcie desperacji siostra zabrała mnie do Krakowa do koleżanki osteopatki i to ona jak zobaczyła w jakim stanie jestem i wysłuchała co się dzieje powiedziała, że muszę zrobić szybko rezonans głowy z kontrastem i badania na borelioze. Rezonans był czyściutki a wyniki w obu klasach mocno dodatnie. Potem lekarz, doksycyklina i dopiero głowa przestała mi się telepać 😉 Przeczulice miałem od tego jak coś lub ktoś mnie nagle dotykał. Ale miałem też takie dziwne wrażenia spowodowane własnym gwałtownym ruchem, wynikające ze zmęczenia, patologicznego napięcia i sztywności karku I tego, że mózg nie ogarniał w czasie rzeczywistym. Dużo ciężko doświadczonych i mądrych ludzi się tu przewinęło. Wiem, że to uspokaja jak się zobaczy, że ktoś coś już przerabiał ale nie myśl za dużo o tym wszystkim, bo zwariujesz 😉 Spokojnej nocki Ci życzę smile
                                            • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 15.12.21, 15:12
                                              Wiecie co, ja się po prostu boję, czy moje objawy nie są spowodowane antydepresantem, który brałam tylko 5 dni. Czy to możliwe, żeby po 3 miesiącach od odstawienia pojawiły się teraz skutki uboczne? Czy to raczej bolerioza? Boję się panicznie, że ten Asertin spowodował jakieś trwałe uszkodzenia.
                                              • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 15.12.21, 16:32
                                                Raczej nie. Owszem lek ten ma całe spektrum możliwych działań niepożądanych, w tym niezbyt często występujące lub występujące r z a d k o - drżenia, parestezje i tiki mięśniowe w czasie stosowania lub po przyjęciu za dużej dawki, ale tak krótkie przyjmowanie i okres czasu do wystąpienia objawów raczej w 100% to wyklucza. Nie jestem lekarzem oczywiście, ale mam lekarza w domu, co prawda od zębów, więc mimo studiów medycznych podobno nie lekarz (powiedz to jak cię ząb boli big_grin) i podziela moją opinię. Myślę, że to jednak borelioza niestety z koinfekcjami. A na Covid szczepiona, po tym też sporo ludzi ma różne jazdy i neurologiczne problemy - neuropatie itd. ale myślę, że nie ma co szukać winnego na siłę wink
                              • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 15.12.21, 21:46
                                Ja jeszcze 2 miesiące temu względnie dobrze się czułam, teraz każdy większy stres i to wszystko się pogłębia. To drzenie szczęki występuje tylko przy jedzeniu, czasem jest czasem go nie ma. I nie ma to żadnego związku z tym, czy jestem w stresie, czy jestem wyspana, czy zrelaksowana. Nie wiem dlaczego tak się dzieje...
                                • patryshia90 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 16.12.21, 01:14
                                  Robilam 2tyg temu rtg odcinka krzyzowo ledzwiowego i wyszlo czysto. Chociaz faktycznie po Kąpieli jest mi lepiej ja ogólnie bralsm przez pół roku w ciemno rozszerzony protokół buhnera w nalewkacj i 70% objawow mi odeszlo moze wroce znowu do niego i dopije to co zostało mi e szafce smile wiem, ze np borelioza zywi sie slodkim,a z tego nie umiem zrezygnowaćsad

                                  Moj ojciec ma nowotwor zlosliwy jelita grubego tzn jest juz po operacji nawet po resekcji żołądka, stomia i te sprawysad i czasem boje sie ,że moze i ja to mam i ,ze to jest właśnie moj problemsad
                                  • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 16.12.21, 11:18
                                    Oj Kobity, Kobity ręce opadają... nie ma tam kto Wami potrząsnąć chyba. Przykro mi z powodu choroby Twojego taty, ale coś Ci powiem Ty się bój tego, co jak twierdzisz masz skoro objawy znikały, bo możesz przez to o kulach chodzić albo na wózku zasuwać, a nie tego, co może się zdarzyć, ale się nigdy nie zdarzy. Pięknie, pięknie... głaszczesz wściekłego psa a później płaczesz, że w końcu Cię ugryzł. Jak nie możesz zrezygnować całkiem, to rób zdrowe słodkie sama, żeby dziabnąć czasami. Albo znajdź, bo są teraz piekarnie, które robią słodkie ze zdrowych produktów i słodzą mniej odrobinę zdrowszymi zamiennikami i to też bardzo rozsądnie z tym. Wiem, że nie tak pyszne jak ciasteczka z biedronki, czekoladka mleczna ze sklepu lub batonik, który ma w sobie 3 szklanki cukru, ale jak chcesz efektów, to trzeba się trochę pomęczyć. Skoro nie jesteś teraz na ziołach, to jak walczysz? Antybiotyków przecież nie bierzesz? Czystek pijesz pewnie, który może hamować postęp, ale nie tępi tego badziewia. Nawet wspierając organizm witaminami i suplementami Twoja własna odporność to trochę mało na to gófno. Boreliozę z Bartonellą bardzo ciężko wykończyć. Wszyscy liczą na cud i że w końcu świat medyczny się ocknie i zda sobie sprawę jakim problemem jest ta choroba i coś wreszcie wymyśli. Jakiś lek cud jak ta Higromycyna a, czy Azlocylina lub szczepionkę, która uchroni następnych przed tym paskudztwem, ale zanim to się stanie, to nie będzie co z nas zbierać albo przez lata będziesz się cieszyć życiem na pół gwizdka z wiecznym bólem i strachem. Wróć na zioła i kup protokół na barto taką podstawę, albo jak masz rozszerzony na borelkę, w którym masz rdest i szczeć to dorzuć chociaż houttuynię. Pamiętaj, że houttuynia to mało mobilne zioło i potrzebuje nośnika, szczeć podobno nosi ją do nóg. Rób krótkie gorące kąpiele, coś jak sauna dla ubogich jak to śmieją się ze mnie w domu. To odrobinę pomaga i wydalisz przy okazji trochę toksyn. Zioła to nie antybiotyk, choć jak widać po tych leczących się ILADS, którzy na abx przez lata czasami ten też nie zawsze daje radę. Zioła wymagają więcej czasu i przede wszystkim systematyczności. Możesz część ziół brać w kapsułkach albo wszystkie, żeby układu pokarmowego alko z tych nalewek nie męczyć. Albo w nalewkach zostaw te, które zabijają lub transportery a te wspomagające leczenie i łagodzące skutki bierz w kapsułkach. Ja odpuściłem dietę nie słodyczami nawet a trochę więcej owoców i na pizzę się skusiłem, bo mi się tęskniło i teraz żałuję. Trzeba było samemu ciasto robić i nie dziamać owoców tyle, to by mnie może nie cofnęli na trasie tego maratonu wink Zdrowe jelita to zdrowy układ odpornościowy, jak się boisz to po prostu skontroluj stan i dbaj o nie, wspieraj, odżywiaj się zdrowo, ale nie myśl cały czas, że Ciebie też dopadnie, bo wymyślisz a po drodze istota problemu wymknie Ci się całkiem spod kontroli.
                                      • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 16.12.21, 13:55
                                        Z całym szacunkiem, ale nie masz pojęcia o czym mówisz. A co do leku, który brałaś jest to lek z grupy SSRI selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny, to jedna z bezpieczniejszych grup leków antydepresyjnych. Poważne powikłania w tej grupie leków typu uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, bo o takich tu mówimy przy monoterapii to raczej duża rzadkość. Rezonans magnetyczny i będzie dużo jaśniej.
                                          • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 17.12.21, 06:06
                                            Ile przypadków na ile zastosowań leku? Jak wyglądały dokładnie okoliczność w tym konkretnym przypadku? Jak długo lek stosowano i jakie leki, które mogły się przyczynić były stosowane jednocześnie? Alkohol lub inne czynniki ryzyka? Niezdiagnozowane lub pominięte w wywiadzie choroby, zaburzenia występujące wcześniej? W jaki sposób potwierdzono, że to właśnie zastosowanie tego leku bezpośrednio przyczyniło się do wystąpienia tych problemów? Tylko proszę Cię zrozum mnie dobrze smile nie mówię, że jest to niemożliwe... za przeproszeniem gófno wiem i naprawdę współczuję Ci, że masz problemy zdrowotne, jak wszystkim, którzy je mają, bo zdrowie najcenniejsze i sam wiem, jak to jest je utracić, ale uważam, że to szukanie dziury w całym po pięciu dniach stosowania leku w zaleconych dawkach. Zamiast gdybać i czekać, że ktoś o wątpliwej wiedzy i kompetencji jak ja np. przytaknie Twoim przypuszczeniom zrób rezonans i dowiesz się dużo więcej niż szukając odpowiedzi na Twoje pytania w internecie. Dużo zdrowia Ci życzę i mam nadzieję, że wszystko wróci do normy.
                                        • patryshia90 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 16.12.21, 18:42
                                          Bardzo dużo wiesz na temat boreliozy i konfekcji ,samouk ?

                                          U mnie dziala tez podświadomość bo skoro nie wychodzi mi w ltt to nie do konca wierze,ze ją mam.. biorezonans to trochę za malo dla mnie...

                                          Bralam wszystkie ziola o których piszesz nawet gryposept zeby rozbić film..

                                          Od dni unikam slodyczy co jest ciężkim wyzwaniem przy dwojce dzieci i mezu lakomczuchu.

                                          Pije czystek 2razy dziennie i wracam do ziół od jutrzejszego rana..zobaczymy.
                                          • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 17.12.21, 05:53
                                            Chory po prostu smile jak człowiek chory to wiedzę poszerza szybko, bo chce wyzdrowieć. Zwłaszcza w przypadku choroby, w temacie której większość lekarzy niestety z wyjątkiem części zakaźników i tych nielicznych, którzy przeżyli na własnej skórze, bądź mieli przypadek z otoczenia lub choroba z jakiś innych powodów ich zaciekawiła wie tyle, co ja o fizyce kwantowej, czyli wiedzą, że coś takiego jest. Podręcznikowo z klapkami na oczach trzymająją się wygodnych, utartych, niemających nic wspólnego z rzeczywistością, nieskutecznych w większości przypadków, a zwłaszcza w przypadku późnych rozpoznań bez wystąpienia klasycznego rumienia (też go nie miałem, jak połowa chorych pewnie) schematów leczenia i nie możesz liczyć na ich pomoc w walce z chorobą, a czasem nawet w łagodzeniu jej objawów. Jedyne na co możesz liczyć to, że najpierw zrobią z ciebie wariata i wmówią Ci nerwicę, a później naprawdę zwariujesz przez odbijanie się od jednego do drugiego tracąc przy tym majątek, bo każde 15 minut 180+ a badania, następne badania i jeszcze inne badania, z których dalej nic nie wyniknia to już tysiące, bo na NFZ zanim czegoś się dowiesz, to już wrakiem będziesz. Ta choroba jest u nas lekceważona a przez duże trudności diagnostyczne i ewentualne koszty marginalizowana i traktowana jak trędowaty, czyli najlepiej nie dotykać lub stwierdzić, że jest zbyt wiele rozpoznań i patrzeć zawsze z perspektywy, że wynik ujemny lub wątpliwy całkowicie ją wyklucza a dodatni pewnie jest fałszywie dodatni. Lepiej leczyć objawy niż przyczynę, bo pacjent dużej będzie się leczył. A tymczasem z powodu zmian środowiskowych, okresu żerowania kleszczy i rosnącej populacji osobników będących nosicielami patogenów, na spotkanie z którymi już nie musisz zapuszczać się do lasu, lub w zapuszczone łąki a wystarczy wybrać się do miejskiego parku z roku na rok nie tylko u nas, ale wszędzie coraz więcej osób cierpi z jej powodu. Na poziomie Unijnym zaczęli monitorować zachorowalność dlaczego? O tym, że coraz więcej dowodów na to, że może być zapalnikiem wielu bardzo poważnych schorzeń i jest zapalnikiem ciężkich chorób autoimmunologicznych nie wspominając. Wracaj na zioła jak pomagały i pilnuj się, jeśli to jest przyczyną to będzie lepiej. Ja też nie wierzę do końca w rezonans i te wszystkie gabinety z terapią generatorami riff, zapperami itd. Z wyjątkiem działania placebo, porad dietetycznych i dotyczących poprawy odporności poprzez zaleconą suplementację witamin i pierwiastków oraz wymianę spostrzeżeń, informacji i doświadczeń między chorymi, co jako całość w wielu przypadkach przekłada się na poprawę samopoczucia i stanu zdrowia uważam ich działanie za wątpliwe, co nie znaczy niemożliwe wink Jeśli o mnie chodzi raczej nie pomagało. Jak nic innego Ci nie dolega i nikt nie potrafi Ci pomóc a zioła to robią, to prawdopodobieństwo jest spore.

                                            Ja mam to szczęście w nieszczęściu, że Elisa i WB, czyli badania uznawane za standard i marker w klasycznym podejściu diagnostycznym w obu klasach mam mocno dodanie i po kilku miesiącach to samo + powtórka w innym laboratorium i to samo z niezauważalnymi odchyleniami. Więc wiem co leczę a i tak jak widać z historii jestem wariatem i większość rzeczy sobie uroiłem. Prawda jest taka, że nie do końca wiesz, jakiego patogenu szukasz. Objawy tego typu, te wszystkie wibracje, parestezje, pieczenia, kłucia, niedoczulice, tiki, bodźce z układu nerwowego zwłaszcza jeśli chodzi o nogi i stopy to w większości przypadków domena BLO a Bartonellę jeszcze trudniej wychwycić. Skoro kręgosłup jest w porządku, naczyniowo nogi też są ok, a podstawowe badania stanu organizmu nie wykazują innych odchyleń mogących być przyczyną a jest reakcja na leczenie ziołami kierowanymi w tę stronę, to coś w tym jest chyba? Co do LTT to też dziwne badanie, po pierwsze, no właśnie, większość uważa jego wartość diagnostyczną za wątpliwą jeśli chodzi, że tak to ujmę o rzeczywisty, toczący się proces choroby i nie jest to podejście pozbawione sensu, a po drugie nawet zwykłe leki przeciwzapalne mogą wpływać na jego wyniki. Problem w tym, że większość niestandardowych badań w tym kierunku ma swoje wady i jest cholernie drogie a te "ustandaryzowane" nawet w przypadku wyników dodatnich bez objawów, które w rzeczywistości mogą sugerować tysiące innych schorzeń, bo Borelioza jest wielką imitatorką a bakteria ją wywołująca jest niezwykle przebiegła i doskonale oszukuje nasz układ odpornościowy, również nie są w myśl standardów leczenie jednoznacznym dowodem na chorobę wink Czyli jak wszystko u nas masło, maślane - najpierw najlepiej pozwólmy jej się rozsiać wykluczając pozostałe możliwości a później Doxy na 30 dni i z rzekomym tzw. syndromem poboreliozowym radź sobie już sam. Spróbuj i zdrowiej, trzymam kciuki, lepsze to niż siedzenie biernie i przyglądanie się jak stan się pogarsza.
                                              • patryshia90 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 17.12.21, 07:58
                                                Jesteś z zawodu pisarzem? ,ze tak pozwol3 się zapytaćwink gaduła z Ciebiesmileto na plus.
                                                2.5roku temu jak "zwalilo"mnie z nóg (dosłownie)to przegladalam fora i duzo osób się udzielalo ,teraz prawie już nikt...czyzby ludzie się wyleczyli/zaleczyli i stad nie wchodza?

                                                Ja będąc kobietą zauważyłam, że przed menstruacja nasilaja mi sie wszystkie objawy ,całe cialo mi wibruje(choćbym miała stara Motorolke wl na wibracje i zamontowana np w nogach wink
                                                Jak opowiadalam bliskim to najpierw mowili,ze to pewnie brak wit gdy uzupelnilam ,a objawy nadal były, a wyniki morfologii ok(tylko crp czasem podwyzszony do 10,ale to tyle co nic)to przestali wierzyć, sluchac.
                                                Ja z czasem przestalam opowiadac ,żalić sie bo ile mozna i zostalam praktycznie z tym sama mimo ,ze mam przy sobie rodzinę.
                                                Was ktoś wspiera?to bardzo ważne.

                                                Również trzymam kciuki!
                                                • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 17.12.21, 12:26
                                                  Mój mąż ma mnie juz dosyć, wszyscy mówią, że to od stresu. Zrobiłam dzisiaj ponownie WB i koinfekcje. Zobaczymy co wyjdzie. Boję się, że moje dzieci też mogą być nosicielemi tej bakterii, bo pierwsze objawy zaczęły mi się w ciąży... muszę im zrobić badania, na razie nie mają żadnych objawów. Bardzo dużo stresu mnie to wszystko kosztuje. Mam 36 lat i nie wiem jak będzie wyglądała reszta mojego życia... trudno się nie przejmować. A Wy jak sobie radzicie ze stresem?
                                                  • pouletp Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 17.12.21, 18:08
                                                    Naskar, a Ty masz też potwierdzone koinfekcje? Przepraszam, że Ciebie tak męczę, ale powiedz mi proszę to drżenie szczęki w czasie jedzenia jak się u Ciebie objawiało? Bo u mnie nie wystepuje ciągle, tylko w niektórych momentach gryzienia. Ja tegorocznego kleszcza zlapałam na placu zabaw, gdzie był tylko piasek... byl wielkości ziarenka piasku, przezroczysty. Z badań jednak wyszło, że borelioza mam już od dawna, a kleszcza, który pierwotnie mnie zaraził, nie pamiętam... Patryshia moje dzieci też miały/miały bóle nog, i też przypuszczam, że wzrostowe.
                                                  • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 18.12.21, 05:26
                                                    Nie, nie czuję potrzeby ich potwierdzania. Objawy u mnie, jeśli chodzi o potwierdzoną boreliozę i koinfekcje barto bardziej książkowe być nie mogą, łącznie z pięknymi pazurkami na ciele, w którymś momencie. Najlepszym potwierdzeniem zawsze są objawy. Chyba nie bardzo rozumiem pytanie. Drżenie obawiało się drżeniem wink Myślę, że występuje cały czas, tylko różnica jest w czuciu między momentami, w których masz szczękę rozwartą lub zamkniętą wink Ja swojego pierwszego kleszcza złapałem jak miałem trzy lata chyba. Pamiętam jeszcze, jak byłem mały babcia bardzo "świadoma" w tamtych czasach zawsze smarowała mi je naftą albo spirytusem, żeby wyszły big_grin Po drodze miałem ich pewnie z setkę. Byłe sezony, że wyciągałem z siebie siedem, ale tak to jest jak się w lesie mieszka i cały wolny czas na przyrodzie spędza, albo po zarośniętych kamieniołomach skamieniałości szuka.
                                                • naskar.83 Re: Objawy neurologiczne /problemy ze wzrokiem 18.12.21, 05:05
                                                  Nie, ale zawód mam twórczy, tworzę konstrukcje ze stali pod hale i markety big_grin Tylko w sieci normalnie raczej ciężko coś ze mnie wyciągnąć wink Część pewnie tak, niektórzy zaglądają ale się nie udzielają bo im się nie chce, albo szukają tylko konkretnych informacji, a jeszcze inni wiedzą już, co wiedzieć muszą i nie wchodzą, żeby się już nie dołować i po prostu walczą o zdrowie. Moja partnerka od początku bardzo mnie wspiera, jest załamana podejściem do tej choroby i przejmuje się tym wszystkim bardziej ode mnie. Ja te najgorsze dni mam chyba za sobą a czarne myśli, lamenty i doły zasypałem praktycznie dzień po tym, jak dowiedziałem się co mi rzeczywiście jest, bo co się stało to się nie odstanie. Od tamtej pory po prostu idę do przodu, nie marudzę, żeby nikomu zmartwień nie dokładać i staram się dawać z siebie tyle na ile w danym dniu mnie stać. Reszta rodziny też raczej sytuację ogarnia i choć wiedzą, że nie wymiękam i mimo wszystko mogą liczyć na pomoc jak trzeba, to mają wyczucie i nie zrzucaj na mnie więcej niż mogę przyjąć na klatę wink Zwłaszcza, że mój tata też się zmaga, więc świadomość u wszystkich większa. Na "szczęście" tata ma postać taką klasyczną, stawową, bez neurologicznych przygód i innych doznań. Masz rację, wsparcie i zrozumienie bliskich jest bardzo ważne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka