05.06.05, 19:32
Artur czy mógłbyś napisać po polsku objawy babesiozy i jej leczenie tak jak
sugeruja to naukowcy z USA - w poprzednim wątku to jest, ale po angielsku.
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Babesioza 06.06.05, 01:07
      Prosze bardzo!
      Objawy to:
      Stany podgoraczkowe,zmeczenie, kaszel,bol gardla,zapalenie spojowek, okresowe poty, bole miesni, bole glowy, zmiany nastroju,
      relatywnie niskie poziomy hemoglobiny, powiekszenie watroby, lekka dusznosc male zaburzenia rownowagi, bole brzucha i nudnosci,
      latwe robienie sie siniakow.

      Standardowe leczenie: clindamycyna (600 mg co 8 gdzin)+quinine (650mg co 8 godz) - to leczenie znane jest z tego, ze powoduje
      zapalenie zoladkowo-jelitowe oraz szumy uszne i/lub utrate sluchu w znacznym procencie leczonych)
      Dlatego w czasie leczenia wskazane sa czeste kontrole i w razie objawow ubocznych leczenie sie przerywa lub zmienia.

      Ostatnio popularnosc uzyskuje inne leczenie:
      Azithromycin (250 mg dziennie, ale pierwszego dnia 500 mg) +atovaquone (Mepron) (750 mg co 12 godzin)
      - to leczenie jest drozsze, odrobine mniej skuteczne niz to pierwsze ale o wiele bardziej bezpieczniejsze.

      Leczenie trwa 4-7 miesiecy

      Sa lekarze stosujacy mepron w wiekszych dawkach 1500 mg co 12 godzin (10ml rano i wieczorem). Zamiast Azithromycyny zwykle sie
      stosuje sie inny antybiotyk makrolidowy Ketek 400 lub lepiej 800 mg dziennie uchodzacy za lepszy i powodujacy mniej objawow
      ubocznych.
      Do tego wszystkiego doklada sie na ogol produkt ziolowy 'Artemisia annua' w ilosci 300 mg lub nawet 1-2 g dziennie.
    • pseudo12345 Re: Babesioza 08.06.06, 09:32
      Czy ktoś wie, czy w Polsce istnieje laboratorium, które robi testy na babesię
      lub bartonellę? Z tego, co wiem, to nie robią. W każdym razie lekarze nic na
      ten temat nie wiedzą. A dlaczego nie wiedzą? "Bo jeszcze nie spotkali się z
      tymi chorobami" Zapytałam skąd wiedzą, że się nie spotkali z problemem
      koinfakcji przy boreliozie, tym bardziej, że weterynarze spotykają się z tymi
      chorobami dość często. Oczywiście to retoryczne pytanie, tak jak każde inne
      zadane naszym zmęczonym walką o podwyżki genialnym lekarzom. Ale informuję, że
      mażna zrobić badania w ośrodkach weterynaryjnych. Któryś raz z kolei potwierdza
      się, że zwięrzęta mają lepszą opiekę medyczną, bo zajmują się nimi ludzie z
      większą wiedzą medyczną niż nami. Skoro problem babesii jest dosyć częsty w
      Polsce u zwierząt to oznacza, że kleszcze przenoszą babesię również na ludzi.
      Ponieważ babesia żyje w erytrocytach, weterynarz poszukuje zainfekowanycych
      erytrocytów pod mikroskopem. Należy wcześniej skontaktować się z nim, żeby
      ustalić, skąd pobrać krew. Np. u psów najlepiej z ucha.
      • iiana1 Re: Babesioza 31.07.06, 18:24
        Bartonelle robia na przyklad w PZH w Warszawie. Robia tam tez erlichie i
        oczywiscie borelioze. Poza tym toxoplazmoze, cytomegalie, mononukleoze i inne
        chorobska , ktore moga wyjsc przy okazji boreliozy.

          • artur737 Re: Babesioza 31.07.06, 21:05
            Babeszjoze byc moze Niemcy badaja. Babesje najlepiej badac PCR-em podczas gdy do Bartonelli wystarczy Elisa.

            Igenex nie za bardzo pali sie do badania wschodnioeuropejskich odmian babesji bo moga byc zbyt odmienne genetycznie od amerykanskich.
            • michal056 Re: Babesioza 31.07.06, 21:32
              Córka kolezanki studiuje weterynarie.Na uczelni wykłada prof. z Wenezueli który
              jest mocno zangażowany w badania.Doszedł do wniosku że ponieważ niektóre formy
              borelii chowaja sie do innych komórek i wtedy trudno je zabić, szuka metody
              aby je zmusić do wyjścia i wtedy potraktowac antybiotykiem.Koncepcja badań
              chyba orginalna.
              • iiana1 Re: Babesioza 10.08.06, 23:51
                nie uwierzycie ale zrobilam badanie na babesjoze w Polsce . Jako piessmile))))

                Badali tylko w kierunku babesja microti i testy wyszly negatywnie.

                Ide szukac dalej bo mnie fale dreszczy i poty zalewaja od miesiecy, a to sama
                borelia chyba malo prawdopodobne, ??? do tego odpornosc wyglodzonej myszy z
                kanalu.

                Badanie poza Polska na babesje i erlichie tez robilam juz w marcu ,i wyszly
                negatywnie. Teraz czekam na probowki z Igenexu, bo wiecej mnie kosztuje
                zdrowia czasu i pieniedzy ganianie po roznych placowkach w naszym
                kraju.Cala rodzina w ramach prezentu urodzinowego i przyszlego
                bozonarodzeniowego i imieninowego i innych prezentow, sklada sie na te
                moja "extrawagancje" w Igenexie. Ciekawa jestem czy probowki dojda?
                • artur737 Re: Babesioza 11.08.06, 00:17
                  Igenex wcale nie jest zachwycony swoja efektywnoscia wykrywania babaszjozy.
                  Istnieje wiele jej typow, a oni wykrywaja tylko dwa i to w dodatku te amerykanskie. Falszywie negatywne wyniki sa wiec czeste.
                  Jak ktos koniecznie chce to Dr.Harris poleca PCR na babeszjoze.

                  Masz powazne kliniczne wskazowki na babeszjoze, leczenie borelki ciezko idzie, to po prostu lecz babeszjoze.

                  Jak leczenie poprawi klinike to bedziesz miala posredni dowod.
                  • franiolek1 Re: Babesioza 11.08.06, 00:24
                    Ja tez podejrzewam u siebie babezjoze. Mysle, ze to dlatego mam taka ciezka
                    wersje boreliozy i nie reaguje na antybiotyki. Mam tez spora anemie. Niestety
                    we Francji tez nie ma testow na babezje - mozna wyslac krew do Stanow, ale i
                    tak czesto wychodzi negatywna.
                    Ja i tak mysle, ze ja mam, i co z tego. Zaden lekarz nie chce mnie na to
                    leczyc, bo podobno tej chorby nie ma w Europie. No i rece mi opadaja, bo ja
                    wlasnie ja mam.
                    Wiem, ze babezji nie leczy sie antybiotykiem ( czy to prawda?) ale lekami na
                    paludyzm. Czy moge cos zasugerowac lekarzowi? Gdzies slyszalam o Plaquenil'u -
                    czy to dobry lek? Prosze o pomoc, bo moj lekarz nie wie co z tym zrobic.
                  • iiana1 Re: Babesioza 11.08.06, 00:37
                    Artur, niby racja, zeby posrednim dowodem bylo poprawianie klinicznie
                    babesjozy lekami na nia.
                    Ale, nie chcialabym jesc ton chininy przez miesiace lub placic koszmarne
                    pieniadze na inne leki tak zupelnie w ciemno. Jak wykryja, to wiadomo co
                    leczyc juz na STO procent.
                    Jesli nie, to trudno ,jestem w punkcie wyjscia i musze dokladnie raz jeszcze
                    przejrzec cala dokumentacje medyczna od 6 lat, zwlaszcza dotyczaca pierwszych
                    miesiecy po ugryzieniu. Mam od pioruna badan z tamtego okresu, plus rozne
                    objawy kliniczne na dzisiaj. To jednak troche danych do postawienia
                    ewentualnego rownania na babesje lub >i erlichie.

                    Ciekawa jestem czy jest jakis Lab w Europie robiacy PCR i FISH na babesje i
                    erlichie, bo do tej pory takiego na necie nie znalazlamsad
                    • artur737 Re: Babesioza 11.08.06, 00:41
                      Tak jak pisalem, wartaloby sprawdzic Niemcow ... i moze Holendrow. Bo tylko te dwa panstwa traktuja borelioze i choroby odkleszczowe w miare powaznie.
                    • artur737 Do iiana1 21.08.06, 17:55
                      Babesja moze chyba czasami odpowiedziec na opisane juz kiedys na forum leczenie Biseptolem i Rulidem (uzyj wyszukiwarki). Jest to tanie leczenie wiec mozesz sprobowac w miedzyczasie. Tzn lepiej zamiast Biseptolu uzyc Trimetoprim, ktory jest lekiem zawierajacym czysty dzialajacy skladnik Biseptolu bez dodatkow roznych uczulajacych swinstw. Podobno Trimetoprim jest w Polsce dostepny.

                      Nadto rozwaz czy nie masz gruzlicy jako wspolinfekcji co sie podobno zdarza w Europie. W gruzlicy niekoniecznie musi byc kaszel a nocne poty taki i owszem.
                      • franiolek1 Re: Do iiana1 21.08.06, 18:05
                        Jest podobno laboratorium w Hiszpanii, ktore bada krew na babezje -PCR-em. To
                        laboratorium weterynaryjne, zgadzaja sie na badanie krwi ludzkiej. Wynik jest
                        jednak jeszcze bardziej klamliwy niz w boreliozie. Trzeba spedzic podobno wiele
                        godzin nad mikroskopem, zeby spotkac tego pasozyta. Postaram sie znalezc to
                        laboratorium, podobno maja strone internetowa i mozna sie z nimi porozumiewac
                        po angielsku. Ide szukac....
                        Ja mam na te babezje Plaquenil. Niektorzy zywia sie wa Francji Lariam-em, ale
                        to podobno bardzo szkodliwy lek.
                        • artur737 Re: Do iiana1 21.08.06, 18:30
                          Nauka zna ze 13 typow Babesji atakujacych czlowieka (ale moze istnieje jeszcze wiecej) z czego Igenex wykrywa dwa typy. Falszywie ujemne wyniki to norma.
                          • franiolek1 Re: Do iiana1 21.08.06, 19:03
                            Nie, Palquenil chyba niezbyt szkodliwy ( trzeba tylko sprawdzac zrenice). To
                            Lariam jest szkodliwy - moze nie ma tego leku w Polsce - na malarie. Mozna
                            dostac problemow psychiatrycznych ( a moze to tez herxy).
                            Plaquenil chyba nie wyleczy - tez mam takie wrazenie. Trzeba silniejszego leku
                            na malarie. Tak mi tutaj powiedziano. Podobno wszystkie leki na babezje sa
                            lekami, ktore sa szkodliwe...Juz nie wiem sama, na co chce umrzec smile))
    • franiolek1 Re: Babesioza 21.08.06, 18:15
      Znalazlam artykul: www.lymeinfo.net/francais/Autres_zoonoses.pdf
      dla tych, ktorzy mowia po francusku. Bede nadal szukac adresu tego pana
      Ramireza- to jego laboratorium robi badania na ko-infekcje. Francuzi do niego
      wysylaja krew.
      Niestety, w tej chwili moj stan umyslowy, nie pozwala mi na wysilek tlumaczenia
      tego artykulu na polski. Ciezko jest mi sie skupic i boli mnie glowa, gdy sie
      mam nad czyms zastanowic. Poczekam wiec na lepsze dni i obiecuje tlumaczenie,
      jak tylko bedzie lepiej.
      • iiana1 Re: Babesioza 26.08.06, 20:33
        Franiolek, dzieki smilePiosz w 5 slowach ten artykul po polsku ,jak tylko
        poczujesz sie lepiej i podleczysz serce.

        Artur, dziekuje za info o mieszance antybio na babesje, te same leki
        zapisal mi moj lekarz spoza Polski kilka tygodni temu, niestety jak juz
        pisalam, nie wzielam ich bo nabawilam sie innych dosc powaznych problemow
        zdrowotnych i probuje przynajmniej z nimi wyjsc na prosta.
        Probowy z igenexu nie doszly jeszczesad
          • artur737 Re: Babesioza 01.09.06, 19:21
            Igenex obecnie oferuje nastepujace badania na te chorobe:
            badanie nr 200 B. microti IgG & IgM przeciwciala (osocze) $125
            badanie nr 650 Babesia PCR (pelna krew) $197
            badanie nr 640 FISH Babesia In-situ Hybridization $188

            Dr. Harris dla Europy najbardziej poleca badanie nr 650.

            Igenex robi tez badania na babesiosis typu WA-1 - te najprawdopobniej nie maja zastosowania jezeli chodzi o Europe.
            • artur737 Re: Babesioza 01.09.06, 20:27
              Polnocne USA - Babesia microti - zakazenie wywolane tym samym kleszczem Ixodes, ktory zaraza borelioza.


              W Kalifornii oraz w stanie Washington wystepuje typ WA-1 podobny do Babesia gibsoni. Nie wiadomoco co ja przenosi.


              W Europie kleszcze Ixodes przenosza Babesia divergens.

              Oprocz tego moga istniec (i najprawodpodobniej istnieja) inne typy babesji jeszcze nie zidentyfikowane przez nauke.
              • iiana1 Re: Babesioza 03.09.06, 22:40
                Dzieki Artur. rozmawialam z biologiem od kleszczy, racja, na terenie Europy
                glownie babesia divergens oraz sporadycznie B.microti a takze B.canini (psia).

                Jak na razie nie wykryto u mnie testami europejskimi babesji , takze
                badaniem mikroskopowym(ogladanie krwinek godzinami przez mikroskop). Nie
                pozostaje nic innego jak wierzyc ,ze nie znalezli babesji bo jej nie ma(?)
                i ze przylozyli sie solidnie do badan.
                Albo ,ze guzik te badania daja i tak czy inaczej musze dzwonic jutro do
                Igenexu z pytaniem, gdzie sa moje probowy.?

                Ciekawi mnie rowniez to ,jak weterynarze (mikrobilodzy ) wykrywaja latwo
                (?????)babesje u psow?? uncertain
                Wiecej psow choruje na babesje niz wg. statystyk, na borelioze.
                I znow masz babo placek..
                • tosho Re: Babesioza 24.09.06, 15:54
                  tekst doktora B.:

                  PIROPLASMOSIS (Babesiosis)

                  "...Należy zawsze brać pod uwagę infekcję złożoną u pacjentów, u których nie
                  występuje pełny zestaw symptomów i trzeba być przygotowanym na leczenie według
                  objawów klinicznych nawet przy negatywnych rezultatach testów."

                  "pelny zestaw symptomow" boreliozy czy babesiozy?


    • stonefly Re: Babesioza 25.09.06, 17:24
      Czy ktoś już próbował jako "pies" badać krew przez weterynarza?
      Mam takiego ,który może się podjąć -stąd mam pytanie :
      Z jakiego miejsca pobrać krew i czy podczas kuracji antbiot.nie zmniejsza się
      szansa na wykrycia intruza.
      U zwierząt jest to ponoc bardzo proste do wykrycia ,dlaczego u człowieka jest
      tak trudna do wykrycia,przecież mechanizm zakażenia jest taki sam u psa i
      człowieka.
      • franiolek1 Re: Babesioza 25.09.06, 17:48
        Krew trzeba pobrac z palca lub ucha, babesiozy nie leczy sie antybiotykiem.
        Szansa wykrycia jest mala, trzeba by spedzic kilka godzin na obserwacji krwi
        przez mikroskop. Nikomu sie nie chce takich rzeczy robic, bo i tak wynik jest
        watpliwy.
        U psow jest proste do wykrycia? Nie wiedzialam...
        • stonefly Re: Babesioza 25.09.06, 18:09
          Jest to informacja od weterynarza:
          Proste w diagnozie,w początkowej fazie łatwe w zwalczeniu i niezwykle częste u
          psów.W fazie zaawansowanej (zajęcie mózgu)psa się nie leczy tylko usypia.
          Informacje skonfrontuje jeszcze z innym weterynarzem.
          • franiolek1 Re: Babesioza 25.09.06, 19:04
            Ojoj, a ja pewnie juz jestem w fazie zajetego mozgu....
            Nie znam zadnego weterynarza, wiec czekam na Twoje informacje. To moze byc
            jakis pomysl na badania.
            • iiana1 Re: Babesioza 25.09.06, 19:49
              szczegolowe dane o rodzajach badan na babesje, to na stronie Igenexu (lab z
              USA).
              W Polsce tych badan sie nie robi.

              babesja cani nalezy do rodzaju wiekszych babesji-latwiej tez ja zobaczyc.
              babesja microti jest "microti" i trudniej wykryc.Jest jeszcze babaesja
              divergens-tez duza i ponoc czesta na terenie Europy. I jakies ponad 80 innych
              rodzjow babesji.

              A krew mozna pobrac z zyly,nie jestesmy psiakami ani koami,mimo ze badanie to
              najszybciej chyba wykona weterynarz.
    • artur737 Cytat 04.10.06, 23:11
      Ze stolecznej prasy:

      "Na kleszcze muszą też uważać właściciele psów. Ukąszenie może skończyć się dla czworonoga groźną chorobą babeszjozą. - Teraz mamy średnio po pięciu właścicieli psów dziennie - przyznaje pracownik jednej z warszawskich lecznic weterynaryjnych."
      • tosho Re: Cytat 02.11.06, 22:41
        Znalazlem na lymenecie komentarz pewnej osoby odnosnie leczenia babesiozy.
        Osoba ta ostrzegala, ze niepelne leczenie babesiozy np. kombinacjami lekow,
        ktore tylko troche na nia dzialaja, moze doprowadzic w niektorych przypadkach do
        nabycia pewnej opornosci babesji, przez co pozniejsze leczenie bedzie jeszcze
        trudniejsze.
        Tak samo jest zdaje sie z borrelia - czasami kiepskie leczenie moze okazac sie
        bardziej szkodliwe niz nie leczenie.

        Tylko co robic, jak ktos podejrzewa babesje i nie ma dostepu do testow i
        odpowiednich lekow i nie jest pewny diagnozy.
        • iiana1 Re: Cytat 03.11.06, 13:22
          co do babesji , to wg.polskich medykow atakuje tylko ludzi z immunosupresja,
          bardzo starych lub tych ktorzy mieli wycieta sledzione. Fajnie.Tyle oficjalnych
          stanowisk.
          Znalazlam odnotowany w Szczecinie przypadek babesji sprzed wielu lat- chora
          byla osoba,ktora babesje "przywlokla " z Brazylii.
          Poza tym "incydentem", babesji "nie ma" w Polsce.

          Przy formie przewleklej choroby z Lyme ( borelia , babesja, erlichia plus inne
          mozliwe)- to piekielnie trudno zdiagnozowac za pomoca testow jakie ma sie
          koinfekcje.Badanie krwi w kier babesji -wielokrotne, czekajac na
          lut "szczescia" jesli sie ma babesje, ze wykryje sie ja we krwi.
          Badania powtarzane wielokrotnie, z nadzieja ze wlasnie trafi sie na wysyp w
          cyklu rozwojowym babesji tj jednen na tysiac erytrocytow bedzie
          zaaatkowany,zostanie zauwazony ,i bedzie "podkladka " do leczenia.Poza tym,
          babesja siedzi sobie na juz dobre w tkankach...
          Komplikacje u psow, kotow, koni, bydla ? Albo natychmiastowe slabniecie,anemia,
          krwiomocze, zgon. Albo objawy wyrazone slabiej ale dluzej mn zajmowanie
          organow miazszowych (mn. nerki, watroba. inne)
          Mozna sobie poczytac cykl rozwojowy babesji na stronach o tematyce
          biologicznej i weterynaryjnej.Nie medycznej-tam info o babesji nie uda sie
          znalezc tak latwo.

          I nie chce mi sie wierzyc , ze ludzie doswiadczaja tylko "czystej " borelii.




          • tosho Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 17.11.06, 17:01
            "Despite advances in treatment, malaria continues to kill as many as 2.7 million
            people a year worldwide. Weina said an estimated 3,000 children a day die of the
            disease."

            "Enter artemisinin, an intravenous drug derived from a Chinese herb that appears
            to poison malaria parasites in red blood cells. While it appears to do a better
            job of eliminating malaria from the bloodstream than other drugs, it's not
            approved in the United States."

            flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=048418#000000
            • franiolek1 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 17.11.06, 17:15
              Dzisiaj dostalam artemesinin - zaczne to brac w przyszlym tygodniu, bo w tym
              juz zwiekszylam plaquenil. Nie chce testowac dwoch rzeczy naraz. Doniose jakie
              beda efekty...
              Musze jeszcze dowiedziec sie o dawki - mam jedynie 90 kapsulek.
                  • stonefly Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 17.11.06, 22:14
                    Praktycznie na całym Świecie nie ma pewnego testu na obecność Babesii.
                    Z drugiej strony coś czego obecności nie można jednoznacznie potwierdzić ma tak
                    wielki wpływ przy leczeniu Boreliozy.Jak to sie dzieje,ze pierwotniak zniwecza
                    nasze zabiegi w niszczeniu krętków.Dlaczego nie mozna wyleczyć Boreliozy ,wybić
                    krętki abx,jesli występuje Babs?
                    • iiana1 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 18.11.06, 20:24
                      stonefly napisał:

                      > Praktycznie na całym Świecie nie ma pewnego testu na obecność Babesii.
                      > Z drugiej strony coś czego obecności nie można jednoznacznie potwierdzić ma
                      tak
                      >
                      > wielki wpływ przy leczeniu Boreliozy.Jak to sie dzieje,ze pierwotniak
                      zniwecza
                      > nasze zabiegi w niszczeniu krętków.Dlaczego nie mozna wyleczyć
                      Boreliozy ,wybić
                      >
                      > krętki abx,jesli występuje Babs?

                      moje spekulacje na ten temat oparte na cyklu rozwojowym babesji ( materialy
                      biologow :

                      Babesja jest "szczegolnie niebezpieczna dla zycia i zdrowia osob nia
                      zarazonych , w wypadkach : osob z wycieta sledziona, osob z HIV , osob
                      starszych i schorowanych."
                      Wniosek: bedac na atybiotykach (antyBAKTERYJNYCH ),i tak oslabiamy nimi
                      odpornosc organizmu, tak wiec PIERWOTNIAKI moga sie wtedy rozszalec, bo im
                      antybiotyk sam w sobie niewiele szkodzi. Dopiero leki na babesje plus
                      antybiotyki walcza z tymi pierwotniakami.
                      • artur737 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 18.11.06, 20:33
                        Jak juz kiedys pisalem, opowiadania na temat szkodliwosci antybiotykow sa powszechnie przesadzone. Jak widac trzeba o tym coraz to przypominac.

                        Lek przed antybiotykami ma historyczne podstawy przede wszystkim w postaci nierozpoznanej grzybicy. Lekarze dawali abx a pozniej pacjenci im z niewyjasnionych przyczyn padali. My wiemy, ze to od grzyba podczas gdy oni nie wiedzieli (wiekszosc dalej nie wie).

                        Jezeli bedziecie sie pilnowac przed grzybica to jest duza szansa, ze antybiotyki wam nic innego zlego nie zrobia.
                        • iiana1 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 18.11.06, 20:40
                          no wlasnie tez to mialam Arturze na mysli, tj oslabienie organizmu wynikle z
                          zagrzybienia i jego konsekwencji.Jak rowniez to ,ze niektore antybiotyki np z
                          grup cefalosporyn moga doprowadzic do czasowej leukopenii tj obnizonej liczby
                          bialych cialek krwi.

                          artur737 napisał:

                          > Jak juz kiedys pisalem, opowiadania na temat szkodliwosci antybiotykow sa
                          powsz
                          > echnie przesadzone. Jak widac trzeba o tym coraz to przypominac.
                          >
                          > Lek przed antybiotykami ma historyczne podstawy przede wszystkim w postaci
                          nier
                          > ozpoznanej grzybicy. Lekarze dawali abx a pozniej pacjenci im z
                          niewyjasnionych
                          > przyczyn padali. My wiemy, ze to od grzyba podczas gdy oni nie wiedzieli
                          (wie
                          > kszosc dalej nie wie).
                          >
                          > Jezeli bedziecie sie pilnowac przed grzybica to jest duza szansa, ze
                          antybiotyk
                          > i wam nic innego zlego nie zrobia.
                        • artur737 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 18.11.06, 20:45
                          Dodam, ze byl sobie kiedys pacjent, ktory jak twierdzil nie tolerowal antybiotykow. Ale bral, bo mial borelioze. Ciagle mial jakies zaburzenia jelitowe pomimo diety i probiotykow.
                          Az tu nagle po prawie roku leczenia wszelkie te dolegliwosci ustapily.
                          A leki caly czas te same, nie bylo zmiany wiec trzeba bylo inaczej glowkowac.
                          Dawke antybiotyku mozna bylo teraz juz znacznie podniesc i dalej nic, wszystko bez problemu. Jelita pracuja jak zloto.
                          Jaki z tego wniosek? Chyba tylko taki, ze to borelioza zyjaca w ukladzie pokarmowym dawala o sobie znac tak dlugo tymi roznymi zaburzeniami. Byl to w istocie taki dziwny herx w formie zaburzen trawiennych.
                  • jmgpk6 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 07.03.07, 20:51
                    Tosho-widzę,że ostatnio "twoja obsesja to babesja";ja też zaczynam się tym
                    zarażać;jak już nabędziesz Mepron,to (nie wiem czy czytałeś) dr Michalak
                    (tzn.Burrascano)każe brać 750 mg Mepro koniecznie z 250-600 mg
                    Azitromycyny.Zawsze tez lubiłem tonic-intuicyjnie(?).Pozdrawiam. jmgpk6
                    • tosho Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 07.03.07, 22:09
                      Hej jmgpk6,
                      dzwonilem dzisiaj do pani dr z kliniki chorob tropikalnych i pasozytniczych i
                      powiedziala, ze chinina jest na pierwotniaki i juz mi chciala dac chinine zebym
                      bral. Ja jednak na razie tego nie chce - czekam na informacje o mepronie - czy
                      da sie SPROWADZIC. Rozwazam tez czy moze jeszcze nie poczekac miesiac na wizyte
                      w Niemczech - tam tez cos moze sie wyjasni, no i sa ziola na pierwotniaki tez.
                      Chociaz najbardziej chyba przemawia do mnie ten mepron.
                • franiolek1 Re:artemisia dozylnie w 2007 ? 18.11.06, 09:25
                  Dzieki Tosho - od kilku dni szukalam tekstu pana Ramirez'a i nie moglam sobie
                  przypomniec gdzie on jest. A tu mi go podajsz na tacy. Dzieki smile) Podobno
                  laboratorium pana Ramireza w Hiszpanii, weterynaryjne, moze przebadac na
                  babesje. Szukam do nich namiarow, ale gdziec sie pochowaly...
                  Mam kilka objawow ( bole glowy +++, bole miesni i stawow, dreszcze, zmeczenie -
                  to wspolne objawy z borelioza), ale przede wszystkim mam borelioze, ktora
                  opornie sie leczy, wszystkie objawy byly u mnie bardzo ostre, objawy
                  neurologiczne w ciezkiej wersji rozwinely sie bardzo szybko po ukaszeniu. Biore
                  antybiotyki we wlasciwych dawkach ( i porzadnych kombinacjach), od 7 miesiecy,
                  bez przerwy, a nadal jestem chora, mam dosc powazne objawy do tej pory.
                  Podejrzewam wiec, ze jest to sprawka wspolinfekcji. Nie wiem czy to babesja,
                  ale bralam 4 miesiace doxy, wiec niektore ze wspolinfekcji na nia sa czule.
                  Babesja wymaga innego leczenia...dlatego podejrzewam babesje. Bartonnella daje
                  specyficzne bole skory, parzenia, ktorych nie mam...ale kto wie. Jestem
                  przekonana, ze kazdy z nas dostal caly zestaw infekcyjny, kazdy inna wersje
                  tego zestawu - moze dlatego nie reagujemy w jednakowy sposob na leczenie?...Do
                  tego na pewno doklada sie osobisty uklad odpornosciowy...
                  Nie moge twierdzic w 100%, ze mam babesje, bo nie ma testu. Chce wiec probowac
                  artemisinin - jezeli bedzie reakcja, no to sprawa bedzie prostsza i moze uda mi
                  sie wyjeczec leczenie lariamem.
                  Jeszcze jedno, znam dziewczyne z borelioza u ktorej potwierdzono babesje testem
                  Igenex'u, nie miala zadnych objawow, do rozpoczecia leczenia. Gdy zaczela sie
                  leczyc - dostala herxa ze wszystkimi objawami.

                  Znalazlam to na Lymenecie:

                  posted 10 October, 2006 08:59 AM
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  I have been on lariam since late June. I started off with 5 pills at once and
                  then 1 pill a week. After 6 weeks my dose was increased to a pill every 5 days,
                  since I noticed babesia symptoms returning on the 6th day.

                  When I started lariam (5 pill at once), I got very sick. Mostly extreme (and I
                  mean extreme)dizziness, nausea, sound hallucinations, and some vision
                  hallucinations. I spend 4 days flat on my back in bed. After a week, I was
                  feeling better I could get up and move around some. The hallucinations were
                  also gone by then.

                  Now I have very few side-effects from lariam other than insomnia the night
                  after taking the pill.

                  Lariam has been very effective against my babesia infections
    • welwiczia1 Re: Babesioza 17.11.06, 23:08
      Zaczelam zastanawiac sie czy nie mam koinfekcji, glownie chodzi mi o Babesie i
      Ehrlichioze.
      Jednak zwazywszy na to ze borelioze mam juz 8 lat, to mysle ze gdybym miala
      ktoras z powyzszych koinfekcji to powinno to dac zmiany w morfologii krwi (tzn
      anemia w przypadku Babesii i jakies zmiany w krwinkach bialych przy Ehrlichozie)
      A moze sie myle???

      • stonefly Re: Babesioza 18.11.06, 17:38
        Z lektury wnioskuje,że praktycznie nie ma co doszukiwać się objawów Babs bo
        może ich nie być wcale,albo moga się w pełni pokrywac z objawami Boreliozy.
        Jest tyle niewiadomych w tej chorobie jak połączymy z możliwością Babs to juz
        całkiem niewiadomo co jest co.A może część objawów wypisanych przy przewlekłej
        Boreliozie występuje tylko przy obeności pierwotniaka.Póki nie będzie
        jednoznacznych testów,nigdy się nie dowiemy dlaczego niektórzy się lepiej czują
        lub nawet wyzdrowieli,a my jesteśmy cały czas w postępie choroby.
        Może faktycznie zacząć od mocnego leczenia w kierunku Babs.
        Jak rozpoczęcie tego leczenia wpływa na zdrowie(życie)w przypadku juz mocno
        osłabionego wielomiesięczną kuracją abx organizmu?
        • tosho Re: Babesioza 18.11.06, 17:46
          Sprobuj moze tak jak Franiolek.
          Kupic artemisie i zobaczyc co sie bedzie dzialo.

          Zreszta jezeli to ziolo jest bezpieczne to ja tez bym zamowil - trzeba sie
          chwytac wszystkiego.
          Jest bezpieczne?
              • franiolek1 Re: Babesioza 18.11.06, 19:05
                Artemisinin jest silnym lekiem na malarie. To wprawdzie wyciag z rosliny, ale
                to nie jest zwykla herbatka. Dziala podobno tez na nowotwory.
                Mozna kupic ten wyciag w Stanach, w Europie byla jedynie roslina sproszkowana -
                mniej silna. Teraz juz nie mozna tego kupic we Francji ani w Belgii. Nie wiem
                czy w innych krajach mozna... Chyba jeszcze jest w aptekach szpitalnych.
                W Stanach - 90 kapsulek kosztuje ok. 20 dolarow, ale nie wiem ile tego mam
                brac. Jeszcze sie nie dowiedzialam...
                Mysle, ze nie wylecze babs, ale moze bede miala reakcje. Podobno moze bardzo
                bolec glowa, a w tym mam doswiadczenie smile
                • artur737 Re: Babesioza 18.11.06, 19:14
                  Kiedys pisalem:
                  Ekstrakt 300 mg dziennie (forma stezona)
                  Sproszkowana roslina 2 g dziennie

                  Czyli musisz sprawdzic ile tego w kapsulce i co tak naprawde.

                  Lepiej zaczac od mniejszych dawek bo niekiedy jest silna reakcja.
                  • stonefly Re: Babesioza 18.11.06, 19:34
                    Artemisia występuje w wielu lekach homeopatycznych,oczywiście w mniejszych
                    dawkach niz chinina w toniku.
                    Czy jest znana przyczyna która powoduje,że nie można wyleczyć Boreliozy przy
                    koinfekcji z Babs?
                    Mój organizm coraz bardziej wskazuje,że pewnie mam te stwory,oprócz krętków,to
                    głupie ale w tym stanie marze żeby była tylko borlioza,chociaz jest leczenie na
                    miejscu i jakiś wypracowany dzięki forum plan .
                    • tosho Re: Babesioza 21.11.06, 14:15
                      Jeden z uzytkownikow lymenetu odpowiedzial mi na to pytanie:

                      niektorzy lekarze llmd uwazaja, ze dlatego jest trudno wybic kretki Borrelii gdy
                      jest jednoczesnie wspolinfekcja babesia, poniewaz kretki chowaja sie w jakis
                      sposob wewnatrz babesii.
                      Twierdza tak w oparciu o prace badawcze.
                  • franiolek1 Re: Babesioza 18.11.06, 19:39
                    Dzieki Artur!!!
                    Mam wyciag - ekstrakt ( artemisini - the active constituent of the herb
                    artemisia annua), 100mg w kazdej kaps. Na ulotce jest napisane: 1 lub 2 kaps, 1
                    lub 2 razy dziennie. Zaczne powoli, sprobuje dobrnac do 300mg. Musze jednak
                    troche odczekac, bo zwiekszylam plaquneil wczoraj ( wrocilam do wiekszej dawki,
                    po problemach z bialymi krwinkami). W poniedzialek moj syn idzie do szpitala -
                    musze byc na chodzie, bo jade z nim sama. Potem, od wtorku, wezme 4 dni
                    tinidazolu, odczekam jeszcze dwa-trzy dni i wezme artemisinin.
                    Musze sobie to wszystko porozkladac w czasie, bo duzo tego, a czasu malo i
                    zawsze cos sie u mnie dzieje - jak nie ze mna to z dziecmi. Chce tez byc pewna,
                    na co reaguje, nie moge wiec wszystkiego mieszac.
    • amorejalo Re: Babesioza 20.11.06, 21:11
      Znalazłem coś takiego, ale słabiutko u mnie z angielskim i nie wiem czy dobrze
      zrozumiałem.
      Czy to znaczy że można sobie kupic prywatnie takie testy i samemu zrobić badanie
      czy trzeba mieć jakieś urządzenia ??
      I jest tu test na babezję, chyba dla ludzi.
      Niech to ktoś przeczyta.
      www.dnagda.com/
      www.dnagda.com/cennik.html
      • iiana1 Re: Babesioza 20.11.06, 21:25
        Tak, to laboratrium a raczej placowka naukowa istniejaca na terenie
        Politechniki Gdanskiej. Nie prowadza badan medycznych dla ludzi, zajmuja sie
        tylko badaniami nad markerami,( biologia molekularna, chemia), sprzetem
        diagnostycznym. Przy okazji, jako placowka naukowo-badawcza, wprowadzaja swoje
        produkty/innowacje na rynek ( komercyjne dzialania).
      • iiana1 Re: Babesioza 20.11.06, 21:33
        i jeszcze jedno, niestety testow nie da sie zrobic samemu, chyba ze ktos ma
        wyksztalcenie w tym kierunku oraz praktyke. Do testow potrzebne sa urzadzenia,
        zele, markery , oprogramowanie etc. Czesto doswiadczeni naukowcy przyznaja jak
        trudno wykonac test i jak wielkokrotnie trzeba go czasem powtarzac ( np.
        zageszczanie zelu do badania DNA bakterii/pierwotniaka ETC).
        Niestety rozmawialam juz z kilkunastoma osobami zajmujacymi sie ta branza... sad
        To nie zestaw mikroskopowy dla uczniow szkol podstawowych "Zrob to sam"...a
        szkoda..
        • franiolek1 Re: Babesioza 22.11.06, 09:53
          Ciekawe ( z Lymenet'u):

          When a multiple infection exists, there is a balancing act between the
          infectious orignisms. It can be a very complex interaction where a combination
          of antibodies, competition for nutrients ,organism life cycle including auto
          sequetration into protected parts of the body etc. etc. all combine to change
          the efficacy of the drugs you are taking.

          I assume that you are also taking some other drugs along with artiminisin, it
          might very well be that adding the artminisin upset the comfortable balance
          that allowed some of the infections that seem to wax and wain on a 4 weeks
          cycle to finally be attacked by the other drugs. A silent increase in Lyme
          after the babesia was kncked down mught acount for this.

          If it is lyme related, I have experimented many times trying to see if severity
          of the 4 week (2 weeks in my case) flareups could be modulated by the changing
          the dose of drugs when the flareup occured. I have found that if you did not
          take the drugs before the flareup would have an effect (lesser symptoms)but
          once it started stoppng the drugs had no effect but did speed recovery from the
          flare symtoms.This was for shorter halflife drugs.

          I dont know if this applies in your case but you might try to stop the art.. If
          it is a artiminisin toxicity either from long term use of the drug of a
          contaminated batch, I would think that the the symtoms would clear up. If it is
          lyme related then based on my self observation I would expect the flairup to
          continue through to completion with a gradual recovery.


          If it is a babesia die off, one would think that you may see some sign of the
          damaged red blood cells in the urine in the form of dark urine but this is only
          a guess. Also if the babesia is killed, the neuro symtoms shoudl get better not
          worse as the babesia parasite causes the RBC to secrete a protien that causes
          them to stick together. A dead protozoa will not do this so the sticking part
          would not exist.(in theory)
          • stonefly Re: Babesioza 22.11.06, 21:40
            Zastanawiam się czy jest jakiś zespół badań i testów,który mógłby bardziej
            wskazac na możliwość wystepowania Babs.Musi być jakis sposob skoro znalezienie
            samych pierwotniaków jest wręcz niemożliwe.
            • franiolek1 Re: Babesioza 22.11.06, 21:57
              Powiedz jakie badanie Tobie robiono na babesje.
              Ja jeszcze ciagle szukam...i mam nadzieje cos wynalezc smile) Bardzo potrzebujemy
              tych badan.
              Jezeli w tym zakladzie w Gdansku sprzedaja markery do robienia badan na
              babesje - to przeciez ktos je kupuje...a po co kupuje, jezeli nie robi sie
              testow? Moze jakis weterynarz sie skusi? Ale ja nie znam zadnego weterynarza....
              • stonefly Re: Babesioza 22.11.06, 22:27
                Szukanie pod mikroskopem i PCR,ale podejście do badania maja negatywne,jak u
                psa łatwo znależc to u człowieka też,a przecież u zwierząt łatwo wykryć
                B.canis,a innych nie wykrywają,logika podpowiada,że dlatego tak ciężko wykryc u
                człowieka.Tego dziadostwa tyle siedzi w dzikich zwierzętach a pózniej w
                kleszczach cały mikrokosmos.Nie wiem jak to jest,że Babs tak może wyniszczać a
                nie można stwierdzić obecności.Pierwotniaki wywolujace malarie są bardzo latwe
                do wychwycenia pod mikroskopem,Babs nie widza to neguja ich istnienie.
                Chyba pozostanie leczenie w ciemno,tylko jak je zdobyć,w Polsce bez
                stwierdzenia Malarii to chyba niemożliwe.
                • franiolek1 Re: Babesioza 22.11.06, 22:46
                  Kupilam dziecku mikroskop na Boze Narodzenie. Moze mi corcia wykryje babesje!
                  We Francji znam tylko jednego lekarza, o ktorym wiadomo, ze zna i leczy
                  babesje. Reszta ledwo ledwo uznaje przewlekla borelioze, o wspoinfekcjach nic
                  nie wiedza. Zle z nami...
                  • tosho Re: Babeszioza 22.01.07, 09:51
                    Napisala do mnie jakas osoba z lymenetu, ktora miała babeszioze.
                    pisla ze miala duze skoki temperatury ciala, takie jakby "uderzenia", nocne
                    poty, duze zmeczenie itd.

                    Poleca rowniez ziolo na babeszioze o nazwie cryptoleptis.
                    Ponoc mozna to znalezc na Planetthrive.com klikajac w "insight" i "ask the
                    expert", ale ja nie moge tego odnalezc.
                    • franiolek1 Re: Babeszioza 22.01.07, 11:27
                      Tosho
                      Chodzi pewnie o cryptolepis ( pomyliles sie w literce). Tu masz link do artykulu
                      planetthrive.com/cgi-bin/members/pub9990215891170.cgi?action=viewad&page=1&itemid=9990239130643&categoryid=9990235248536
                      To proponuja jako alternatywe do artemisininy.
                      Pozdrawiam i czekam na wiesci smile)
                        • domin46 rodzaje chorobotwórczej babesji: 22.01.07, 15:42
                          1)microti
                          2)bovis
                          3)divergens
                          4)canis
                          5)equi
                          6)gibsoni
                          7)bigemina
                          8)jakimovi
                          9)major
                          10)ovate
                          11)motasi
                          12)caballi

                          I teraz pytanie, czy tylko 3pierwsze są chorobotwórcze dla ludzi???????
                          Bo tak wszędzie podają, a reszta w zależności:
                          niektóre są chorobotwórcze dlka psów, kotów, koni, bydła, owiec.
                          A wszędzie pisze , że dla ludzi 3 pierwsze.
                          Z tym, że wg badań ze Szczecina, przeważa u nas divergens ok. 85%, na drugim
                          miejscu microti ok. 15%.

                          Pozdrawiam.
                          • tosho Re: rodzaje chorobotwórczej babesji: 22.01.07, 17:30
                            ta osoba o ktorej pisalem powyzej wyleczyla sie z babesziozy ta alternatywna
                            metoda (tam w link-u).

                            ciekawa rzecz - pisze rowniez, ze jesli jest np. pogorszenie po artemisinie to
                            nie musi to w 100% oznaczac obecnosci Babesii, poniewaz twierdzi, ze ziolo to w
                            pewnym stopniu dziala tez na borrelie.

                            Nie wiem na ile to prawda.
                            • franiolek1 Re: rodzaje chorobotwórczej babesji: 22.01.07, 18:04
                              Artur chyba pisal, ze nie dziala na krentki...Mnie to troche dziwi z tym
                              herxem, bo nie wszystkie bakterie prowokuja reakcje herx'a, a o pasozytach to
                              juz w ogole nic nie wiem. Musze to przestudiowac.
                              U mnie pojawily sie poty nocne wlasnie w czasie terapii artemisinina...
                              • tosho Re: rodzaje chorobotwórczej babesji: 22.01.07, 19:41
                                oto co jeszcze mi napisala ta kobieta z Lymenetu:

                                In Poland is no problem. Just tell people that there's risk to get resistant if
                                you use artemisinin alone, so that they are informed.

                                But in my opinion, there's always risk of getting resistant even with the normal
                                approach (Mepron + macrolide + artemisnin + whatever), and the risk is not low
                                (according to what I've been reading in the forums for more than a year).

                                I would go directly with alternatives as some seem faster than what's usually
                                proposed. Maybe you could try a combo artemisinin with cryptolepis?? I do trust
                                this Buhner, he came with amazing suggestions for many lyme sufferers.

                                Or go directly into what Lou proposed (adding Primaquine as a cyst buster plus
                                chloroquine). Cheaper and effective for some stains, it seems. She killed her
                                very resistant babs after years of treatment like that very fast. Do a search here.

                                The info on artemisinin (and artemisia annua whole plant) killing borrelia comes
                                from Buhner's book Healing Lyme. Just in vitro, not in vivo.

                                But I certainly believe it happens in vivo, as I told you, I 'cured' my lyme
                                athritis with it. Le't s say, I got symptomless while on that and kept
                                symptomless while on Buhner's protocol.

                                Many herx on artemisia annua. Very powerful. I believe they herx lyme. I did. I
                                took artemisia annua many times, even after I had killed babesia. I herxed then
                                lyme FOR SURE.

                                I find the whole plant artemisia annua much safer than artemisin. But I can't
                                say how people herx with whole plant if you have babs, as at the moment I took
                                it, I didn't have babs anymore.

                                But if you're looking for borrelia killers, there are many other plants, poweful
                                too (buy the book, just 19 dollars). Andrographis, Japanese Knotweed, Stephania
                                root are a few.
                                • geodeta_31 Co nowego w temacie Babs? 28.01.07, 18:10
                                  Cześć. Robiąc PCR w Poznaniu, znalazłem zapis na ich stronie mówiący o tym, że
                                  mogą przygotować właściwie dowolny zestaw do diagnozy metodami PCR. Wysłałem do
                                  nich maila z pytaniem właśnie o Babesię i Bartonellę. Odpowiedziano mi, że
                                  pracują nad tym i zestawy będą dostępne na wiosnę tego roku. Zastanawiam się
                                  czy nie zaproponować im wizyty na stronie chemików z Gdańska (o których było
                                  wcześniej). Może jakaś wspólna praca tych dwóch firm przyniosłaby skutek w
                                  miarę szybki?
                                  A to wspomniany zapis na stronie CBDNA:

                                  "Istnieje także możliwość przygotowania przez Centrum Badań DNA zestawów
                                  diagnostycznych umożliwiających detekcje organizmów zgodnie z Państwa
                                  indywidualnymi potrzebami (w oparciu o techniki PCR i Real-Time PCR). Prosimy o
                                  kontakt."

                                  Ja podejrzewam z kolei koinfekcję babs z uwagi na powiększającą się stale ilość
                                  mętów w ciele szklistym. Klinghardt w jednym ze swoich artykułów podaje to jako
                                  jeden z głównych objawów. Poza tym wysoki hematokryt, bilirubina, niskie białe
                                  krwinki. Oczywiście wiem też że istnieje odmiana oczna borelii. Sh..t! Nie wiem
                                  co sądzić. Od 3 tygodni jestem na 2x750 Tetra, zero herxów. Od 2 dni włączyłem
                                  2x500 Tini. Na razie żadnych zmian. Dodaję amantadynę i garść probiotyków. Zero
                                  reakcji. Macie pomysł? Co sądzicie o CBDNA? Może trochę przycisnąć większą
                                  grupą? Zapodać namiary na stowarzyszenie i nasze forum? Niech zapuszczą żurawia
                                  i trochę poczytają o problemach?

                                  Marcin
                                  • tosho Re: Co nowego w temacie Babs? 04.03.07, 11:44
                                    Ciekawa wskazowke dal mi ktos na lymenecie.
                                    Nie wiem na ile to prawdziwe jest!

                                    Babeszioze mozna sprawdzic w nastepujacy sposob:
                                    przez 5 dni pod rzad, pic dziennie 3 litry tonic water
                                    Tonic ma w sobie niewielkie ilosci chininy.
                                    Jezeli nie bedzie sie nic dzialo - to nie ma.
                                    Jezeli bedzie pogorszenie lub polepszenie - to jest to znak, ze moze byc.

                                    Artur, co myslisz?
                                    • tosho Re: Co nowego w temacie Babs? 05.03.07, 10:18
                                      Zamieszczam odpowiedz tej osoby ktora pije tonic water na babeszioze.
                                      Co najwazniejsze, po 3 latach leczenia czuje sie 90% dobrze.
                                      Nick: groovy2

                                      Hi Tosho --

                                      Yep I think the test will work--

                                      Try it and see for yourself --

                                      Nothing ventured
                                      • tosho Re: Co nowego w temacie Babs? 06.03.07, 09:30
                                        Kupilem wczoraj tonic kinley.
                                        Wypilem 3 litry na przestrzeni kilku godzin.

                                        kilka godzin pozniej zauwazylem , ze szum w uszach sie powiekszyl
                                        (prawdopodobnie, ze jest to efekt niepozadany dzialania chininy).
                                        serce - szybsze bicie.

                                        Dzisiaj rano poczulem, ze moje niewielkie dreszcze zmniejszyly sie - wlasciwie
                                        ich nie czuje. I czuje sie troche mniej zmeczony, niz np. wczoraj rano.

                                        Czyli cos chyba to znaczy!
    • dartom.www Re: Babesioza 07.03.07, 12:19
      a może by tak stworzyć oddzielny wątkek z dokładnymi informacjami gdzie w POLSCE
      można zrobić badania na wszystkie koinfekcje, a jezeli w Polsce jest to
      niemozliwe to podac gdzie i jak wyslac probki krwi
      • tosho Re: Babesioza 07.03.07, 13:23
        dartom - taki watek juz gdzies pewnie jest.

        Co do tonicu to wiecej juz raczej nie pije - jest bardzo slodki i zdaje sie, ze
        zaczyna mnie brac takie rozwleczone zmeczenie od candidy.

        Reakcja wczoraj rano byla ZAUWAZALNA - wiec o to mi chodzilo.

        W sprawie mepronu jeszcze nie oddzwonili - ile mozna czekac...
        • tosho Re: Babesioza 07.03.07, 14:10
          Jeszcze co do odczuc:

          Jestem przekonany, ze ta wczorajsza reakcja "poszla" w tym samym kierunku, co mi
          kiedys odpuscilo po erytromycynie.
          • tosho Re: Babesioza 09.03.07, 10:49
            niestety, nie ma mozliwosci sprowadzenia Mepronu do Polski. Jedynym wyjsciem
            jest napisanie do ministerstwa zdrowia o zgode na sprowadzenie.
            Czy ktos wie czy jest to wykonalne?
            • tosho Re: Babesioza 12.03.07, 18:31
              W wykazie lekow GSK dostepnych w Polsce jest Malarone:

              info o leku:
              www.gsk.com.pl/produkty/files/pdf/Malarone_tabl.powlekane_250_mg_100_mg_Ulotka_2006-03-15.pdf
              atovaquonum 250mg; chlorowodorek proguanilu 100mg.
        • artur737 Re: Babesioza 12.03.07, 18:45
          Tosho,
          Tonik (z dzinem) byl uzywany przez kolonistow brytyjskich w celu zapobiegania malarii lub trzymania malarii w ryzach. Kiedys ten napoj zawieral duze ilosci chininy. Dzisiaj w Ameryce gorna dawka chininy w toniku jest okreslona na 83 mg w litrze. Jak wypijesz 3 litry to otrzymasz 240 mg leku co jest juz dawka dzialajaca. Jest to dokladnie ta sama substancja, ktora kupujesz w aptece na recepte; ani lepsza, ani gorsza.
          Ile chinicy ma polski tonik to oczywiscie nie wiem. Ale tonik zawiera takze duze ilosci cukru (3 litry to ponad cwierc kilo czystego cukru) oraz blizej nieokreslone wyciagi cytrusowe i konserwanty, zwykle benzoesona sodu lub potasu.

          Groovy pisze, ze tonik dziala lepiej od leku z apteki co jest dla mnie sygnalem alarmowym, ze cos jest nie tak. Byc moze ujawnia sie jakis efekt aspartamu albo benzoesanu czy nawet cukru. Sytuacja jest wiec nieco mniej klarowna.
          Wolalbym wiec widziec reakcje po chininie kupionej w aptece niz po toniku.


          Ale zakladajac, ze masz to babesje...
          nie ma mepronu, dlaczego nie sprobujesz opisanego na forum leczenia
          Zithromax + Chinina ktore bedzie dla ciebie o niebo tansze niz sprowadzany z Niemiec czy skads tam Mepron.
            • artur737 Re: Babesioza 12.03.07, 20:10
              Nie bardzo wierze w skutecznosc Plaquenilu na babs.

              Malarone jest stosowane dosc rzadkow w usa. Dawka? Pewnie gdzies 1000 mg dziennie lub wiecej (nie wiem ile sie daje najczesciej). Niektorzy lacza z Levaquinem, Lariamem, Zithromaxem, cefuroximeme lub Metronidazolem. Bardzo czesto tez z Artemisininem.
              Tzn nie wszystko to na raz, tylko raczej jakis wybor.

              Sklad Malarone nie sugeruje koniecznosci jakis ograniczen w dlugosci leczenia.

              • artur737 Re: Babesioza 12.03.07, 20:13
                moj komputer sie sypie. Wszystko dziala b. wolno, rowniez wstukiwanie liter i dlatego w moich postach sa bledy. Musze go dac do naprawy. Moze jakis wir mi sie trafil.
                • tosho Re: Babesioza 12.03.07, 20:37
                  Dzieki za odp.

                  Groovy wypil juz 500 litrow tegosmile

                  zawartosc chininy to ok. 70 mg
                  www.schweppeseuro.com/GB/default.htm
                  nalezy kliknac w FAQ, dalej kategoria product, dalej select question: what is
                  the level of quinine in schweppes tonic water.

                  >>3 litry to ponad cwierc kilo czystego cukru

                  Tak wiem, bardzo dobrze pozniej to na sobie odczulem, straaaasznie rozwleczone
                  zmeczenie, napewno przerost drozdzakow od cukru. Jak przestalem pic to sie
                  uspokoilo.

                  >>Ale zakladajac, ze masz to babesje...
                  Ja sam nie wiem co to moze byc, moze jakas po prostu lagodniejsza forma
                  pierwotniaka. Lekarka tez oczywiscie nie ma pomyslu.

                  Chininy wolalbym uniknac ze wzgledu na efekty niepozadane, ktore sa grozne przy
                  wiekszych dawkach.

                  Obecnie czekam na jakis sygnal z Niemiec czy tam jest zarejestrowany mepron.
                  Jesli jest to kupie. Jesli sie okaze, ze nigdzie tego nie bede mogl dostac to
                  pewnie malarone, ale to porozmawiam z lekarka jeszcze na ten temat.
                  • tosho Re: Babesioza 12.03.07, 20:53
                    Wlasnie znalazlem ciekawe opracowanie na temat leczenia:
                    1) clindamycyna+chinina
                    2) azytromycyna+chinina

                    2 model leczenia wg tej pracy jest skuteczniejszy, ale jak zawsze sa rozbiezne
                    opinie nad skutecznoscia jednego nad drugim.

                    www.ajtmh.org/cgi/reprint/59/4/509.pdf
                    • tosho Re: Babesioza 13.03.07, 00:41
                      >Groovy pisze, ze tonik dziala lepiej od leku z apteki co jest dla mnie sygnalem
                      >alarmowym, ze cos jest nie tak. Byc moze
                      >ujawnia sie jakis efekt aspartamu albo benzoesanu czy nawet cukru. Sytuacja
                      jest >wiec nieco mniej klarowna.

                      Tzn. jaki mialby byc efekt dzialania tego aspartamu/benzoesanu/cukru ?
                      Czy mozesz wyjasnic?
                      • artur737 Re: Babesioza 13.03.07, 02:03
                        Np konserwanty w boreliozie moga otwierac cysty Bb nie wiem czy akurat benzoesan ale inne moga, wiec byc moze benzoesan tez.
                        A reakcje po Aspartamie tez bywaja odlotowe. Wpisz w google i poczytaj sobie.

                        Nie rozumiem zupelnie jak mozesz sie bac objawow ubocznych chininy farmokologicznej podczas gdy tonik pijesz bez ograniczen. Przeciez spozywasz dokladnie te sama substancje w tej samej ilosci. To, ze produkt jest zakupiony w sklepie spozywczym nie czyni go lepszym czy bezpieczniejszym.

                        • tosho Re: Babesioza 13.03.07, 10:22
                          Artur ja wypilem w sumie 2 x 3 litry toniku.
                          czyli 2 x ok. 200 mg chininy.

                          Na gorze w tym watku jest napisane, ze leczenie chinina to o wiele wieksze dawki.

                          Przegladnalem Lymenet - Malarone tez jest stosowany przez ludzi, nawet zamiennie
                          z mepronem.
                          • fikemola Re: Babesioza 10.05.07, 12:08
                            polecam ciekawy artykół o badaniach nad babesia:
                            www.forumakad.pl/archiwum/2007/02/29_nie_taki_kleszcz_straszny.html
                            można je sobie nawet zobaczyć
                              • tosho Re: Babesioza 04.06.07, 12:44
                                ciekawy watek:
                                flash.lymenet.org/ubb/ultimatebb.php?ubb=get_topic;f=1;t=045925;p=2
                                ziolo dichroa febrifuga
                                This plant is commonly used in Chinese herbalism, where it is considered to be
                                one of the 50 fundamental herbs[218]. The leaves are purgative[218]. They are
                                used in the treatment of stomach cancer[218]. The juice of the leaves is used in
                                Nepal to treat coughs, colds and bronchitis[272]. A decoction of the stem bark
                                is used in the treatment of fevers[218]. a decoction of the leaves is used to
                                treat malarial fever[272]. The root contains several alkaloids[283] and is
                                emetic, expectorant, febrifuge and purgative[51, 61, 146, 147, 176, 218, 240,
                                272]. The juice of the root is used in Nepal to treat fevers and
                                indigestion[272]. This plant is 26 times more powerful than quinine in the
                                treatment of malaria but causes vomiting[176]. Substances in the plant are 100
                                times more powerful than quinine, but they are poisonous[218].
                                  • ccicci Re: Babesioza 31.08.07, 18:00
                                    Tu piszą ,że Mepron(atowakwon) jest nieskuteczny na pierwotniaki:
                                    209.85.135.104/search?
                                    q=cache:kvlzSemltioJ:www.warszawa.oia.org.pl/dat/czasopisma/11_Apteka
                                    rz-05-06-2005.pdf+mepron+sk%C5%82ad&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
                                    • tosho Re: Babesioza 31.08.07, 18:13
                                      hmmm dosyc ciekawe.

                                      No ale jak wytlumaczyc, ze ludzie sie poprawiaja po mepronie na babesję, ktora
                                      niewatpliwie jest pierwotniakiem.
                                      • ccicci Re: Babesioza 31.08.07, 19:57
                                        Poprawić im się mogło, ale czy się go pozbyli? Może pierwotniak
                                        przeszedł w stan cyst, przycichł a później zaatakuje? Czy można to
                                        sprawdzić?
                                        • tosho Re: Babesioza 31.08.07, 20:06
                                          Owszem trudny do wybicia, ale raczej sie pozbyli lub sa na dobrej drodze.

                                          W porownaniu do chininy+klindamycyny zestaw mepronu z azytromycyna wychodzi
                                          mniej wiecej tak samo skutecznie. Ale pewnie jak zawsze na jednych jeden zestaw
                                          lepiej zadziala, a na drugich drugi.

                                          Nie wiem jak to jest z malarią, ale chyba przeciez malarone uchodzi za skuteczny
                                          lek? wiesz moze?
                                                • 484848a Re: Babesioza 15.05.08, 22:13
                                                  Znalzłam materiały dotyczące wrodzonej babesji. To wyjaśniło moje
                                                  wątpliwości - okazuje się, że są odnotowane i opisane takie
                                                  przypadki - naturalnie nie w Polsce - bo tu ofcjalnie to tylko psy
                                                  mają prawo się na to rozłożyć - a człowiek, choć czuje się pod psem -
                                                  dosłownie i w przenośni - jeszcze prawa takiego nie nabył.
                                                • swigonka może ja też? 06.06.08, 13:25
                                                  kurde, chyba bym już nawet chciała mieć wyni dodatni. wiem, że zaraz
                                                  powiecie, że mnie powaliło. ale ja nie czuję się w pełni zdrowa-
                                                  rzecz jasna sto razy silniejsza niż 3 miesiące temu, ale...coś mnie
                                                  gnębi. z obajwów które raz są, raz ich nie ma wcale, są krótkie ale
                                                  są to:
                                                  - uczucie ciepła w prawej skroni
                                                  - zapalenie spojówek
                                                  - migrenki
                                                  -czasem drapie gardło
                                                  - 2 razy ból mięsni-uda, zupełnie jakbym miała zakwasy
                                                  -no i mam petocje (6 dokładnie)

                                                  no i co Wy na to?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka