Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA

29.08.05, 08:58
Wizyta u lekarza w poradni przy klinice w Poznaniu to porażka

Pojechałem do poradni w nadziei że mi pobiorą krew zbadają poziom
przeciwciał. Myślałem ze zrobi że mną wywiad jak się czuje 2 miesiące po
leczeniu na oddziale, że pogadamy o dalszym leczeniu.

A ten matoł pytał się czy mam zwierzęta w domu, czy łowię ryby i do lasu
chodzę - no wywiad ze mną robił jak przy stwierdzeniu czy mam bolerioze.

Nie chciał mnie słuchać gdy mu opowiadałem o dolegliwościach!

Na koniec (bardzo szybki) powiedział ze zobaczymy się za 2 miesiące i żebym
rodzinnego poprosił o skierowanie na badanie krwi i przyjechał ją zbadać na
tydzień przed wizytą!

I dodał jeszcze że jego zdaniem nowe trendy żeby doleczać Boleriozę to
głupota i że on jest za leczeniem objawowym.

Nie ma rady muszę iść z literaturą do rodzinnego i wymusić na nim odpowiednie
leczenie.
Ostatecznie znajdę takiego rodzinnego który będzie mnie leczył.

CZy Ci lekarze chca się tylko pozbyć problemu - za co im płaca z naszych
podatków - za ignorancię i odpychanie problemu?


Pozdrawiam
    • mehlina Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 10:52
      Niestety takie sa realia...przychodnię kliniczną, jak i tą z Zawad omijam
      długim łukiem...smile ale jak znajdziesz rodzinnego,albo innego lekarza w Poznaniu
      to koniecznie daj znać- ja byłam juz chyba u wszystkich mozliwych w Poznaniu-
      bardziej i mniej polecanych i niestety wiekszych rezultatów nie
      było....Pozdrawiam i trzymam kciuki!!
      • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 11:19
        Ja byłem Na Przybyszewskiego...
        Co widać nie zmienia faktu...
        Idę do rodzinnej, I dam jej do zrozumienia że jak nie ona to inny rodzinny mi
        przepisze odpowiednie antybiotyki..
        Jak do dziś dobrze się z nią rozumiałem - ale nie wiem czy da rade to
        zaakceptować - jak nie da to się pożegnam z nią i bedę jej życzył dużo zdrowia
        ;o)
        • wroteknowynick Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:15
          Lepiej zrezygnuj z tego lekarza rodzinnego, ja nawet znam lekarza który sam ma
          borelioze i mówi że wystarczy to od czasu to czasu poprostu kontrolować.
          Koleś wygląda jakby wypadł przez okno z 10 piętrza a choroba tak odbija się na
          jego stosunkach rodzinnych że pozrywał z częścią kontakt.
          Ja bym tam poszedł z kleszczem na smyczy i go poszczuł.
          Nowe trendy a to dobre ;]
          • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:31
            To był cytat wypowiedzi lekarza przyjmujacego w przychodni przy klinice na
            Przybyszewskiego w Poznaniu.
            Lekarz medycyny - facet moze 60 lat...
            Myślałem że tam przyjmują Dr med, ale widać nie..

            W pewnym momencie mnie nieco wnerwił bo dopytywał się na upartego czy pamietam
            kleszcza. Spytałem go z ironią w głosie co się do tego kleszcza tak przyczepił -
            przecież mam stwierdzona Boleriozę i za Boga nie wiem ile nimf mnie dziabło w
            życiu. A swoją droga to kleszcza oczywiście pamietam...
            Później zrobił mi jakiś głupi wykład że koty w domu to zło okropne.
            Ale zupełnie ale to zupełnie nie zapytał się mnie jak się czuję?
            I powiedz po co następne spotkanie za 2 miesiące??

            Moja noga tam nie postąpi bo szkoda mi czasu i kasy na dojazd do Poznania.
            • mehlina Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:39
              Chyba mielismy przyjemność byc u tego samego pana drsmile Dr F???
              Ja to prawie sie z nim pokłóciłam,bo napomknełam,ze w internecie przeczytałam o
              boreliozie itd.Facet prawie dostał spazmów ...
              Potem przyczepił się do jedzenia przeze mnie owoców umytych zwykłą woda -bo wg
              niego należy je szorowac woda z mydłem- a najlepiej w ogóle nie jeśc nic jak
              się wyjeżdza na wakacje...Daruj go sobie!!!!
              Jak chcesz napisz na priva dam ci namiary do innych lekarzy, z którymi miałam
              kontakt!!
              • jurek6342 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:49
                A ja byłem z synem u dr B.S-K z Przybyszewskiego oczywiscie na prywatnej
                wizycie na ul.Jarachowskiego tez pytala czy mamy zwierzeta.Jak powiedzialem,ze
                sporo przeczytalem o tej chorobie w necie to zrobila taka kwasna mine jakby
                zjadla 2 cytryny.Bierze pieniadze za wizyte i nawet nie ma ochoty rozmawiac.Oni
                moze dobrze umieja leczyc owsiki,ale nie borelioze.tego jestem pewien
              • olas7 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:54
                Mehlina- jak tam samopoczucie po lekach dr. M z Poznania?
                Proszę odezwij się na gg mam umówioną wizytę i nie wiem czy warto iść do tego
                Pana.
                Moje gg 4165229
              • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 14:58
                TAK!! pan F...
                :o)

                Ale to tylko lekarz medycyny - nie dostał dr i pewnie teraz odreagowuje
                ;o)
                Nic go nie interesują pacjenci.
                Pozatym spóźnił się do pracy jedynie 50 min...
                ślij na Endriu74@poczta.onet.pl

                Pozdrawiam
                • wroteknowynick Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 23:42
                  Na lekarzy mówi się potocznie doktor tak się przyjęło, nie mają doktoratów =)
                  • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.05, 23:57
                    jasne wiem o tym sam tak mówię, ale w klinice myślałem ze spotkam doktora nauk
                    medycznych...
                    • wroteknowynick Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 30.08.05, 00:40
                      Ja rozmawiałem z profesorem Dr. habilitowanym,szefem kliniki i dowiedzialem sie
                      ze dostalem antybiotyk a te objawy ktorych doswiadczam to wytwor mojego umyslu.
                      Wiec nie ma roznicy lekarz cy profesor czy doktor LOL =)
                      • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 30.08.05, 07:04
                        hahaha.
                        Do psychologa czasem Cię nie wysłał??
                        Bo widzisz - przychodzisz do niego, marudzisz, nudzisz, wszystkim pomogło a
                        Tobie nie (znaczy tamci wszyscy uwoerzyli profesorowi i nie szperali w necie-
                        bądz co bądz to PROFESOR więc wie co mówi!
                        :o))
                        • jurek6342 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 30.08.05, 08:17
                          Mam pomysł,aby tym wspaniałym lekarzom pokazać co piszą o ich umiejętnościach
                          pacjenci.Przecież oni nie mają czasu na dokształcanie muszą obsłużyc prywatne
                          gabinety,które mają na mieście.Ja byłem umówiony z dr S-K na godzine 15.30 a
                          przyszla o 16.20 i bardzo sie jej wtedy spieszyło.
                          • angin74 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 30.08.05, 08:29
                            Ale z tego co tu czytam w prywatnych gabinetach też zdania nie zmieniają...
                            :o)
                            Uparte dranie
                            Może faktycznei owsiki i taśiemce łatwiej się leczy - i tu wiedza z przed lat
                            jest wystarczająca - duży przeciwnik łatwy do obserwacji...
                            Z Boleriozą nie jast tak łatwo - więc ida na skróty - nie ma przeciwciał - nie
                            ma Boleriozy - czyż nie piękny sposób - i nawet mają kwit że wyleczyli
                            hahaha
              • chinch Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 02.09.05, 23:17
                z ciekawostek dot. pana F. (jakos ciezko mi nazwac go doktorem) moge dodac, iz wypytywal mnie czy kapie sie w jeziorach i czy w czystych, a na moje dwie twierdzace odpowiedzi probowal mi udowodnic ze czystych jezior w Polsce juz nie ma. Ta...po chwili dyskusji wyciagnalem ostateczny argument, ze jestem swiezo upieczonym magistrem ochrony środowiska i z nas dwojga to ja jestem bardziej kompetetny w kwestii stanu czystosci jezior (doslowny cytat). Przymknelo go to skutecznie...A poklocic sie z nim naprawde nietrudno, jakos tak dziala na ludzi chyba...
                Poza tym koles totalnie lekcewazy wszelkie objawy boreliozy poza czysto neurologicznymi, i z moimi bolesnymi stawami (uniemozliwiajacymi mi czasem chodzenie) kazal sie udac do reumatologa....A jedyna rada dotyczaca poprawy mojego zdrowia uslyszana z jego ust to: schudnac i sie nie garbic.
                Bardzo pozytywne wrazenie wywarla na mnie natomiast pani dr Kacprzak, u ktorej bylem prywatnie (80 zl za wizyte). W gabinecie siedzialem przez 45 minut (a nie jak u F. - ok 3'),w czasie ktorych przeprowadzila bardzo wyczerpujacy wywiad, zaproponowala calkiem sensowne leczenie, no i bardzo mnie psychicznie uspokoila. Chocby to ostatnie warte tych pieniedzy...
                • wroteknowynick Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 02.09.05, 23:41
                  Hehe .
                  Dr F nie ma zielonego pojęcia o boreliozie , szkoda Twoich minut spędzonych u
                  niego.
                  Jeżeli kompanie się w czystych jeziorach wyleczyło by mnie z boreliozy ale by
                  było fajnie
                  • chinch Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 03.09.05, 21:45
                    Akurat te dwie minuty spedzone w jego gabinecie moge poswiecic, zeby miec darmowe testy i znizke na lekarstwa. Niczego wiecej i tak si epo nim niespodziewam. A czy Ty wrotku rowniez w Poznaniu zamieszkujesz?
                    • wroteknowynick Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 04.09.05, 00:37
                      Ja z wroclawia jestem , w poznaniu bylem u jednego lekarza też teges co się
                      dodatkowo homeopatią zajmował i chcial mi wyciąg z kleszcza wcisnac hyhyh.
                      Oprocz tego irydologia sie zajmowal czyli czytaniem z teczowki oka chorob.
                      • chinch Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 04.09.05, 21:46
                        czytaniem z teczkowki oka...hm...ciekawe co by powiedzial na to, ze odkad zlapalem borelie, moje oczy z szaro-niebieskich staly sie mocno blekitne...Pozdrawiam Wrotku!
    • wacen Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 06.09.05, 13:45
      Witam,
      No niestety to żałosna prawda, poradnie w Poznaniu zarówno ta na
      Przybyszewskiego jak i na Zawadach to wielka kpina. Czeka sie na lekarza 2-3
      miesiące, wizyta w gabinecie zajmuje max 3 minuty. No i ten lekarz, o
      przepraszam PAN DOKTOR F. - brakuje mi słów. Starałem sie grzecznie i pomału
      opowiedzieć jakie mam objawy, ale jego interesował tylko to jako kto pracuje,
      gdzie pracuje, czy stresuje sie w pracy bo zapewne wszystkie moje dolegliwosci
      wynikają z tego. W kwestii boreliozy zero zrozumienia i pomocy. Chyba najwyzszy
      czas aby lekarze tej specjalności zajęli się właną edukacja oraz obserwacją
      światowych trendów w tej dziedzinie. Robią naprawde wiele krzywdy zamiast
      pomóc. Niestety z panem F. sie pokłóciłem i kazał im opuścić gabinet smile A
      prywatnie też byłem u pani doktor K. Dostałem witaminki oraz wysłuchałem
      opowiastki o moich UROJONYCH objawach, zapewne mających korzenie w mojej
      psychice. Dodam tylko ze borelioze potwierdzono u mnie licznymi badami
      klinicznymi jakieś 4 lata temu. Uff tyle o specjalistach z Poznania bo już mi
      ciśnienie podskoczyło wink
      Obecnie znalazłem interniste, który leczy mnie prywatnie. Zapoznał sie
      dokładnie z wszystkimi materiałami, które są tutaj dostępne. Ponieważ leczony
      byłem wcześniej ceftraxonem dość długo bez powodzenia, teraz lekarz
      zaproponował mi Renicin. Na poczatku było 150mg x 2, teraz jade 300mg x 2.
      Oczywiscie ful leków osłonowych, przeciwgrzybiczych itp itd. Fizycznie wymiękam
      ale ... po prostu z dnia na dzień czuje się coraz lepiej, nie moge powiedzieć
      ze rewelacyjnie ale bół głowy ustał, kolana i mięśnie nie bolą, nie mam
      temperatury i co najważniejsze wróciła chęć do życia smile Na razie drugi miesiąc
      ale lekarz powiedział, że conajmniej do gwaizdki o ile wytrzymam fizycznie te
      dawki. Poczekamy zobaczymy.
      Serdecznie pozdrawiam walczących!
      wacen
      ps. jakby co to wacen@wp.pl
      • ag170274 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 06.09.05, 13:52
        cześć, może ten internista jest z Wrocławia ???
        możesz mi dac maniary na priv. - oczywiście jeżeli tak, bo ja jakos nie mam
        szczęścia do dobrych lekarzy.

        z górki dzieki

        Arek
    • artur737 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 29.08.06, 21:02
      Taki narzekajacy watek, ale podbijam by nie zniknal.
      • aresimo Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 18.09.06, 21:45
        Ja tylko dodam co mi zapisal doktor F z Zawad.

        A wiec na rumien rozpoznany jako boreliozowy zapisal mi doxy na 2 tygodnie w
        ilosci. Tydzien 2x100 nastepny tydzien 1x100.

        Niedlugo ide raz nastepny na wizyte kontrolna. Jestem ciekaw co mi powie.

        • jk220 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 05.10.06, 19:59
          Cześć!
          Trochę mało. Ja byłem u dr F na Zawadach w tym tygodniu. Powiedział, że
          przepisaną przez rodzinnego doxy brać 8 dni 2x100, a 4 dni 1x100 ( razem 20
          tabletek). Przypadkiem byłem tego samego dnia u znajomej lekarki, która pokazał
          mi przewodnik lekarski gdzie jak byk było napisane: Doxyratio ( doxycyklina )
          dawkowanie w przypadku boreliozy to 14 do 21 dni 2x100. Po czym przepisała mi
          jeszcze dwie paczki antybiotyku. Będę przyjmował 2x100 przez 14 dni i 1x100
          przez 7 dni. Później po 4 tygodniach z powrotem na Zawady na badanie krwi WB.
          Pozdrawiam
          Jacek
          • magda4853 Re: Poradnia przy klinice w Poznaniu - PORAŻKA 05.10.06, 20:11
            WB robią w szpitalu na Lutyckiej - koszt 150 zł. Zawady robią Elisa.
Pełna wersja